Gość: mat
IP: *.prosys.wroc.pl / 194.181.186.*
08.01.03, 09:08
Słuchałem rozmowy Michnika z M. Olejnik w "Kropce nad i" i muszę przyznać,
że był to w większości bełkot z elementami "pomroczności jasnej". Jeżeli
Michnik i Miller uważają że Rywin zwariował, to muszę to samo powiedzieć o
Michniku. Facet zaczyna zaprzeczać, że Rywin chciał za łapówkę załatwić
odpowiednie zapisy w ustawie o telewizji - chociaż każdy mógł to przyczytać w
jego Gazecie Wyborczej. Okazuje się, aferze wiedział Miller i Kurczuk. Miller
wczoraj twierdził, że rozmawiał o tym z Kwaśniewskim. I co - i w grudniu na
swoje imieniny prezydent zaprasza na party w pałacu m.in. Millera, Michnika
niezależna prasa?) oraz ... Lwa Rywina! I wszyscy sobie popijają, jakgdyby
nic - chociaż Miller i Michnik mówią że nie przypijali do Rywna. A prezydent?
Wszystko odbywa się w tym samym kręgu powiązań polityczno-mafijnych. Możę
faktycznie Urban z NIE ma rację, że w sprawę są zamieszani najwyżsi
funkcjonariusze państwa, z premierem i prezydentem włącznie. Pan Mrożek ma
gotowy temat! Michnik potwierdził - z oporami - że wstrzymywał publikację
artykułu na ten temat w GW do czasu zakończenia negocjacji akcesyjnych z UE.
Co z tego wynika - przyznał się że GW w jakimś sensie manipuluje opinią
publiczną już nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Wogóle Michnik wygląda że
tak powiem małoprzekonująco. Widać, ze jest uwikłany w sprawy związane z
ludźmi z wierchuszki byłej PZPR. Przypomnijmy sobie, że gen. Kiszczak
udostępnił Michnikowi (!) dostęp do UB-eckich teczek. I Michnik na to
poszedł. Było to działanie bezprawne - kto Michnikowi pozwolił grzebać
prywatnie w aktach innych osób. W aktach, w których do dzisiaj nie ma dostępu
sąd oraz liczne komisje sejmowe. I to dla Michnika ma być rzetelne
dziennikarstwo?