Dodaj do ulubionych

Do popaprancow forumowych

17.01.03, 02:45
... ale mam nadzieje skutecznie.

Szanowne popaprance. Watek sygnowany nikiem carmina rozrasta sie niemozebnie,
a co puszczacie post, to jest w nim kawalek na moj temat. Najbardziej z
waszych postow podobaja mi sie posty borsuka, np. te dwa kawalki:

stoje sobie nadal na deszczu
czekam az przestanie mi sie zarzucac, ze
nie doceniam zlosliwosci helgi,

oraz drugi:

Mial racje, kiedy bronil Ci przed atakami Helgi.
Ale w ktoryms miejscu, obrona stala sie prywatna wojna.
Juz nie szlo o Ciebie. To juz prywatne wojny Hiacyntowe byly.
Oboje z Helga, zaperzeni do absurdu, znalezli w "point of no return".

Uprzejmie zwracam wam uwage, szanowne popaprance, ze jesli ktos jest
zaperzony do absurdu, to na pewno nie ja. Mam was gdzies. Nika carmina mam
gdzies i doprawdy wszystko mi jedno kto sie akurat jako carmina loguje.
Hiacynte mam gdzies. Borsuka takze. Jak na razie widac wyraznie ze w tym
watku jedyne co macie w swoich popapranych mozgownicach to moja osoba. A
nawet wiecej, bo wydaje sie ze Borsuk zdaje sie sadzic, ze jak napisze
odpowiednio negatywny post na moj temat, to w koncu panna hiacynta go
pochwali i z tego deszczu w swoje carminowe objecia przyjmie, hihihhhhhhhhhh.

Z waszego watku - popaprance szanowne - wycofalam sie juz dawno, bo moj czas
na czyny spoleczne i dyskusje z osobami sprawnymi umyslowo inaczej zostal
wyczerpany. Mysle ze panna Hiacynta to zwyczajny cpun albo alkoholik, takze
wtedy kiedy sie podpisuje innymi nikami, w tym jako carmina. Zaczynam
podejrzewac, ze do grona cpunow zalicza sie takze stojacy na deszczu borsuk.

A popieraj sam siebie ile chcesz, Hiacynto/carmino/boaa/lustratorze itd. A
stoj na deszczu ile chcesz, Borsuku. Jestescie nienormalni. Uprzejmie was
informuje, ze NIE MAM ZAMIARU Z WAMI DYSKUTOWAC O CZYMKOLWIEK, nawet, jesli
dobijecie do miliona postow w tym watku. Zalecam wizyte u psychiatry oraz
bardziej racjonalne podejscie do zycia. Tak tego w realu, jak i wirtualnego.

Podsumowujac, odwalcie sie ode mnie cpuny, wszystkie jak leci. Zajmijcie sie
organizowaniem swoich wizyt u lekarza.
Obserwuj wątek
    • Gość: snajper Re: Do popapranca forumowego. IP: *.acn.waw.pl 17.01.03, 02:57
      _helga napisała:

      > ... ale mam nadzieje skutecznie.
      >
      > Szanowne popaprance. Watek sygnowany nikiem carmina rozrasta sie niemozebnie,
      > a co puszczacie post, to jest w nim kawalek na moj temat. Najbardziej z
      > waszych postow podobaja mi sie posty borsuka, np. te dwa kawalki:
      >
      > stoje sobie nadal na deszczu
      > czekam az przestanie mi sie zarzucac, ze
      > nie doceniam zlosliwosci helgi,
      >
      > oraz drugi:
      >
      > Mial racje, kiedy bronil Ci przed atakami Helgi.
      > Ale w ktoryms miejscu, obrona stala sie prywatna wojna.
      > Juz nie szlo o Ciebie. To juz prywatne wojny Hiacyntowe byly.
      > Oboje z Helga, zaperzeni do absurdu, znalezli w "point of no return".
      >
      > Uprzejmie zwracam wam uwage, szanowne popaprance, ze jesli ktos jest
      > zaperzony do absurdu, to na pewno nie ja. Mam was gdzies. Nika carmina mam
      > gdzies i doprawdy wszystko mi jedno kto sie akurat jako carmina loguje.
      > Hiacynte mam gdzies. Borsuka takze.

      Jak widać nie masz >gdzieś<, skoro nowy wątek otwierasz, post piszesz, Hiacynta
      Hiacyntą przezywasz. Ktoś, kto ma temat >gdzieś< takich rzeczy nie robi. Bo ma
      to >gdześ<.

      > Jak na razie widac wyraznie ze w tym
      > watku jedyne co macie w swoich popapranych mozgownicach to moja osoba. A
      > nawet wiecej, bo wydaje sie ze Borsuk zdaje sie sadzic, ze jak napisze
      > odpowiednio negatywny post na moj temat, to w koncu panna hiacynta go
      > pochwali i z tego deszczu w swoje carminowe objecia przyjmie, hihihhhhhhhhhh.
      >
      > Z waszego watku - popaprance szanowne - wycofalam sie juz dawno, bo moj czas
      > na czyny spoleczne i dyskusje z osobami sprawnymi umyslowo inaczej zostal
      > wyczerpany. Mysle ze panna Hiacynta to zwyczajny cpun albo alkoholik, takze
      > wtedy kiedy sie podpisuje innymi nikami, w tym jako carmina. Zaczynam
      > podejrzewac, ze do grona cpunow zalicza sie takze stojacy na deszczu borsuk.

      Wzajemie, Helgo, wzajemnie...

      > A popieraj sam siebie ile chcesz, Hiacynto/carmino/boaa/lustratorze itd. A
      > stoj na deszczu ile chcesz, Borsuku. Jestescie nienormalni. Uprzejmie was
      > informuje, ze NIE MAM ZAMIARU Z WAMI DYSKUTOWAC O CZYMKOLWIEK, nawet, jesli
      > dobijecie do miliona postow w tym watku.

      Toż to by było dobrze... Dopisz jeszcze mnie do swojej listy i nie odpowaidaj
      na moje posty. Tylko dotrzymuj słowa !!!

      > Zalecam wizyte u psychiatry oraz
      > bardziej racjonalne podejscie do zycia. Tak tego w realu, jak i wirtualnego.
      >
      > Podsumowujac, odwalcie sie ode mnie cpuny, wszystkie jak leci. Zajmijcie sie
      > organizowaniem swoich wizyt u lekarza.

      Polecasz swojego ?

      Snajper.
    • _helga Ciebie tez to dotyczy, snajper.../nt 17.01.03, 03:01

      • Gość: snajper Stokrotne dzięki. nt IP: *.acn.waw.pl 17.01.03, 03:09
        _helga napisała:

        >
    • Gość: drf Do Helgi IP: *.cm-upc.chello.se 17.01.03, 03:04
      _helga napisała:

      > ... ale mam nadzieje skutecznie.
      >
      > Szanowne popaprance. Watek sygnowany nikiem carmina rozrasta sie
      niemozebnie,
      > a co puszczacie post, to jest w nim kawalek na moj temat. Najbardziej z
      > waszych postow podobaja mi sie posty borsuka, np. te dwa kawalki:
      >
      > stoje sobie nadal na deszczu
      > czekam az przestanie mi sie zarzucac, ze
      > nie doceniam zlosliwosci helgi,
      >
      > oraz drugi:
      >
      > Mial racje, kiedy bronil Ci przed atakami Helgi.
      > Ale w ktoryms miejscu, obrona stala sie prywatna wojna.
      > Juz nie szlo o Ciebie. To juz prywatne wojny Hiacyntowe byly.
      > Oboje z Helga, zaperzeni do absurdu, znalezli w "point of no return".
      >
      > Uprzejmie zwracam wam uwage, szanowne popaprance, ze jesli ktos jest
      > zaperzony do absurdu, to na pewno nie ja. Mam was gdzies. Nika carmina mam
      > gdzies i doprawdy wszystko mi jedno kto sie akurat jako carmina loguje.
      > Hiacynte mam gdzies. Borsuka takze. Jak na razie widac wyraznie ze w tym
      > watku jedyne co macie w swoich popapranych mozgownicach to moja osoba. A
      > nawet wiecej, bo wydaje sie ze Borsuk zdaje sie sadzic, ze jak napisze
      > odpowiednio negatywny post na moj temat, to w koncu panna hiacynta go
      > pochwali i z tego deszczu w swoje carminowe objecia przyjmie,
      hihihhhhhhhhhh.
      >
      > Z waszego watku - popaprance szanowne - wycofalam sie juz dawno, bo moj czas
      > na czyny spoleczne i dyskusje z osobami sprawnymi umyslowo inaczej zostal
      > wyczerpany. Mysle ze panna Hiacynta to zwyczajny cpun albo alkoholik, takze
      > wtedy kiedy sie podpisuje innymi nikami, w tym jako carmina. Zaczynam
      > podejrzewac, ze do grona cpunow zalicza sie takze stojacy na deszczu borsuk.
      >
      > A popieraj sam siebie ile chcesz, Hiacynto/carmino/boaa/lustratorze itd. A
      > stoj na deszczu ile chcesz, Borsuku. Jestescie nienormalni. Uprzejmie was
      > informuje, ze NIE MAM ZAMIARU Z WAMI DYSKUTOWAC O CZYMKOLWIEK, nawet, jesli
      > dobijecie do miliona postow w tym watku. Zalecam wizyte u psychiatry oraz
      > bardziej racjonalne podejscie do zycia. Tak tego w realu, jak i wirtualnego.
      >
      > Podsumowujac, odwalcie sie ode mnie cpuny, wszystkie jak leci. Zajmijcie sie
      > organizowaniem swoich wizyt u lekarza.
      Podziwiam twoje rozmowy z naszymi forumowymi pacjetami
      racjonalne myslenie jest nich wylaczone a zostaje tylko mentalna regresja
      i destrukcja ...crying
      • _helga Re: Do Doktora 17.01.03, 03:30
        Gość portalu: drf napisał(a):

        > _helga napisała:
        >
        > > ... ale mam nadzieje skutecznie.
        > >
        > > Szanowne popaprance. Watek sygnowany nikiem carmina rozrasta sie
        > niemozebnie,
        > > a co puszczacie post, to jest w nim kawalek na moj temat. Najbardziej z
        > > waszych postow podobaja mi sie posty borsuka, np. te dwa kawalki:
        > >
        > > stoje sobie nadal na deszczu
        > > czekam az przestanie mi sie zarzucac, ze
        > > nie doceniam zlosliwosci helgi,
        > >
        > > oraz drugi:
        > >
        > > Mial racje, kiedy bronil Ci przed atakami Helgi.
        > > Ale w ktoryms miejscu, obrona stala sie prywatna wojna.
        > > Juz nie szlo o Ciebie. To juz prywatne wojny Hiacyntowe byly.
        > > Oboje z Helga, zaperzeni do absurdu, znalezli w "point of no return".
        > >
        > > Uprzejmie zwracam wam uwage, szanowne popaprance, ze jesli ktos jest
        > > zaperzony do absurdu, to na pewno nie ja. Mam was gdzies. Nika carmina mam
        >
        > > gdzies i doprawdy wszystko mi jedno kto sie akurat jako carmina loguje.
        > > Hiacynte mam gdzies. Borsuka takze. Jak na razie widac wyraznie ze w tym
        > > watku jedyne co macie w swoich popapranych mozgownicach to moja osoba. A
        > > nawet wiecej, bo wydaje sie ze Borsuk zdaje sie sadzic, ze jak napisze
        > > odpowiednio negatywny post na moj temat, to w koncu panna hiacynta go
        > > pochwali i z tego deszczu w swoje carminowe objecia przyjmie,
        > hihihhhhhhhhhh.
        > >
        > > Z waszego watku - popaprance szanowne - wycofalam sie juz dawno, bo moj cz
        > as
        > > na czyny spoleczne i dyskusje z osobami sprawnymi umyslowo inaczej zostal
        > > wyczerpany. Mysle ze panna Hiacynta to zwyczajny cpun albo alkoholik, takz
        > e
        > > wtedy kiedy sie podpisuje innymi nikami, w tym jako carmina. Zaczynam
        > > podejrzewac, ze do grona cpunow zalicza sie takze stojacy na deszczu borsu
        > k.
        > >
        > > A popieraj sam siebie ile chcesz, Hiacynto/carmino/boaa/lustratorze itd. A
        >
        > > stoj na deszczu ile chcesz, Borsuku. Jestescie nienormalni. Uprzejmie was
        > > informuje, ze NIE MAM ZAMIARU Z WAMI DYSKUTOWAC O CZYMKOLWIEK, nawet, jesl
        > i
        > > dobijecie do miliona postow w tym watku. Zalecam wizyte u psychiatry oraz
        > > bardziej racjonalne podejscie do zycia. Tak tego w realu, jak i wirtualneg
        > o.
        > >
        > > Podsumowujac, odwalcie sie ode mnie cpuny, wszystkie jak leci. Zajmijcie s
        > ie
        > > organizowaniem swoich wizyt u lekarza.
        > Podziwiam twoje rozmowy z naszymi forumowymi pacjetami
        > racjonalne myslenie jest nich wylaczone a zostaje tylko mentalna regresja
        > i destrukcja ...crying

        No wlasnie, doktorze. Mam nadzieje ze te ich posty spelniaja jakas role
        psychoterapeutyczna, dzieki czemu sa w stanie w miare normalnie funkcjonowac w
        realu. Ale kto ich tam wie...

        Hm... Doktorze, ten regres u forumowych czubow to jest nic w porownaniu z
        regresem polskiego zycia publicznego. Jak sie potrafi zachowac pogode ducha
        przy ogladaniu wiadomosci telewizyjnych z kraju, to doprawdy zaden czubizm
        forumowy nie jest w stanie naruszyc stoickiego spokoju. Zreszta, to ich chyba
        najbardziej denerwujesmile Ponadto tutejsze forum ma powazna przewage nad polskim
        realem - wiadomosci telewizyjnych nic nie osladza, a tutaj jednak mozna trafic
        na dyskusje o wolnosci slowa, prawach obywateli, jakosci sceny politycznej.
        Jest nie najgorzejsmile
        • Gość: drf W tak zwanym Realu ;) IP: *.cm-upc.chello.se 17.01.03, 04:02
          _helga napisała:

          > Gość portalu: drf napisał(a):
          >
          > > _helga napisała:
          > >
          > > > ... ale mam nadzieje skutecznie.
          > > >
          > > > Szanowne popaprance. Watek sygnowany nikiem carmina rozrasta sie
          > > niemozebnie,
          > > > a co puszczacie post, to jest w nim kawalek na moj temat. Najbardziej
          > z
          > > > waszych postow podobaja mi sie posty borsuka, np. te dwa kawalki:
          > > >
          > > > stoje sobie nadal na deszczu
          > > > czekam az przestanie mi sie zarzucac, ze
          > > > nie doceniam zlosliwosci helgi,
          > > >
          > > > oraz drugi:
          > > >
          > > > Mial racje, kiedy bronil Ci przed atakami Helgi.
          > > > Ale w ktoryms miejscu, obrona stala sie prywatna wojna.
          > > > Juz nie szlo o Ciebie. To juz prywatne wojny Hiacyntowe byly.
          > > > Oboje z Helga, zaperzeni do absurdu, znalezli w "point of no return".
          >
          > > >
          > > > Uprzejmie zwracam wam uwage, szanowne popaprance, ze jesli ktos jest
          > > > zaperzony do absurdu, to na pewno nie ja. Mam was gdzies. Nika carmin
          > a mam
          > >
          > > > gdzies i doprawdy wszystko mi jedno kto sie akurat jako carmina loguj
          > e.
          > > > Hiacynte mam gdzies. Borsuka takze. Jak na razie widac wyraznie ze w
          > tym
          > > > watku jedyne co macie w swoich popapranych mozgownicach to moja osoba
          > . A
          > > > nawet wiecej, bo wydaje sie ze Borsuk zdaje sie sadzic, ze jak napisz
          > e
          > > > odpowiednio negatywny post na moj temat, to w koncu panna hiacynta go
          >
          > > > pochwali i z tego deszczu w swoje carminowe objecia przyjmie,
          > > hihihhhhhhhhhh.
          > > >
          > > > Z waszego watku - popaprance szanowne - wycofalam sie juz dawno, bo m
          > oj cz
          > > as
          > > > na czyny spoleczne i dyskusje z osobami sprawnymi umyslowo inaczej zo
          > stal
          > > > wyczerpany. Mysle ze panna Hiacynta to zwyczajny cpun albo alkoholik,
          > takz
          > > e
          > > > wtedy kiedy sie podpisuje innymi nikami, w tym jako carmina. Zaczynam
          >
          > > > podejrzewac, ze do grona cpunow zalicza sie takze stojacy na deszczu
          > borsu
          > > k.
          > > >
          > > > A popieraj sam siebie ile chcesz, Hiacynto/carmino/boaa/lustratorze i
          > td. A
          > >
          > > > stoj na deszczu ile chcesz, Borsuku. Jestescie nienormalni. Uprzejmie
          > was
          > > > informuje, ze NIE MAM ZAMIARU Z WAMI DYSKUTOWAC O CZYMKOLWIEK, nawet,
          > jesl
          > > i
          > > > dobijecie do miliona postow w tym watku. Zalecam wizyte u psychiatry
          > oraz
          > > > bardziej racjonalne podejscie do zycia. Tak tego w realu, jak i wirtu
          > alneg
          > > o.
          > > >
          > > > Podsumowujac, odwalcie sie ode mnie cpuny, wszystkie jak leci. Zajmij
          > cie s
          > > ie
          > > > organizowaniem swoich wizyt u lekarza.
          > > Podziwiam twoje rozmowy z naszymi forumowymi pacjetami
          > > racjonalne myslenie jest nich wylaczone a zostaje tylko mentalna regresja
          > > i destrukcja ...crying
          >
          > No wlasnie, doktorze. Mam nadzieje ze te ich posty spelniaja jakas role
          > psychoterapeutyczna, dzieki czemu sa w stanie w miare normalnie funkcjonowac
          w
          > realu. Ale kto ich tam wie...
          >
          > Hm... Doktorze, ten regres u forumowych czubow to jest nic w porownaniu z
          > regresem polskiego zycia publicznego. Jak sie potrafi zachowac pogode ducha
          > przy ogladaniu wiadomosci telewizyjnych z kraju, to doprawdy zaden czubizm
          > forumowy nie jest w stanie naruszyc stoickiego spokoju. Zreszta, to ich
          chyba
          > najbardziej denerwujesmile Ponadto tutejsze forum ma powazna przewage nad
          polskim
          > realem - wiadomosci telewizyjnych nic nie osladza, a tutaj jednak mozna
          trafic
          > na dyskusje o wolnosci slowa, prawach obywateli, jakosci sceny politycznej.
          > Jest nie najgorzejsmile

          Ja tu widze Wylegarnie nowych mysli a one dojrzewaja w najlepiej w komposcie
          mentalnym wink
          Tu i Tam
          W tak zwanym Realu wink
          • _helga Re: W tak zwanym Realu ;) 17.01.03, 04:12
            Gość portalu: drf napisał(a):

            >
            > Ja tu widze Wylegarnie nowych mysli a one dojrzewaja w najlepiej w komposcie
            > mentalnym wink
            > Tu i Tam
            > W tak zwanym Realu wink


            artists.mp3s.com/artists/15/kompost.html

            www.lopuch.cz/klub.php?klub=kompost

            www.kompost.ch/

            www.kompost-verlag.de/


            smile))))))))))
      • Gość: # Do Dryfa IP: *.wroclaw.tpsa.pl 17.01.03, 08:21
        Gość portalu: drf napisał(a):

        > Podziwiam twoje rozmowy z naszymi forumowymi pacjetami
        > racjonalne myslenie jest nich wylaczone a zostaje tylko mentalna regresja
        > i destrukcja ...crying

        Zadziwia mnie podziwianie rozmow pacje(n)tow z wylaczonym mysleniem.
        A Helge lubie za unikatowa egzemplifikacje paradoksalnego
        zdawaloby sie polaczenia braku mentalizacji
        z zywa inteligencja i spora wiedza.
        • pulbek Co to jest mentalizacja? (nt) 17.01.03, 10:34
          • Gość: snajper Pewnie rozumowanie, myślenie (nt) IP: stin:* / 10.1.1.* 17.01.03, 13:13
        • Gość: DryF Od Dryfa IP: *.cm-upc.chello.se 17.01.03, 22:08
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Gość portalu: drf napisał(a):
          >
          > > Podziwiam twoje rozmowy z naszymi forumowymi pacjetami
          > > racjonalne myslenie jest nich wylaczone a zostaje tylko mentalna regresja
          > > i destrukcja ...crying
          >
          > Zadziwia mnie podziwianie rozmow pacje(n)tow z wylaczonym mysleniem.
          > A Helge lubie za unikatowa egzemplifikacje paradoksalnego
          > zdawaloby sie polaczenia braku mentalizacji
          > z zywa inteligencja i spora wiedza.

          A mnie nie dziwi twe zdziwienie z powodu mego podziwiania wyzej wymienionych
          rozmow gdyz Helg jest kultem w skandynawii a do Polski jeszcze nie doszedl...
          pzdr drYF
    • Gość: siedem Re: Do popaprancow forumowych IP: 213.216.66.* 17.01.03, 07:54
      na pewno zazdroscisz ilosci wpisów. proponuje zebys zrobił watek o tym jak w
      wigilie spotkałeś "naocznych świadków jehowy, rozmowy lew-myślnik, budowniczych
      muru hadriana, albo co sobie tam chcesz"

      5040
      • Gość: # Zakladam klub wielbicieli Helgi IP: *.wroclaw.tpsa.pl 17.01.03, 08:27
        Gość portalu: siedem napisał(a):

        > 5040

        Gość portalu: Snajper napisał(a):

        Dzieki stokrotne.

        Gość portalu: # napisał(a):

        To juz trzech!
        • Gość: siedem e tam IP: 213.216.66.* 17.01.03, 08:31
          jest taka bieda z fajnymi wątkami że nawet Helge się czyta.

          5040
          • Gość: # Do 1/2beka IP: *.wroclaw.tpsa.pl 17.01.03, 10:43
            mentalizacja
            -psychol. proces uświadamiania sobie przez jednostkę czynności wykonywanych
            dotąd mechanicznie, nawykowo.

            Hasło opracowano na podstawie „Słownika Wyrazów Obcych” Wydawnictwa Europa, pod
            redakcją naukową prof. Ireny Kamińskiej-Szmaj, autorzy: Mirosław Jarosz i
            zespół. ISBN 83-87977-08-X. Rok wydania 2001.

            • pulbek Dzieki (nt) 17.01.03, 13:08
    • lady_hawk Re: Do popaprancow forumowych 17.01.03, 14:37
      Czyli do PF.

      A ja musze zaprotestowac, bo pracuje uparcie, zeby ten kolejny watek rozwijany
      W Oparach Absurdu (czyli watek w WOA, co wynosi WWWOA) rozwinal sie do 500
      postow. I wcale to nie oznacza, ze mi sie nalezy tytul PF-a!

      L_h
      • _sorciere Re: Do Helgi 17.01.03, 17:58
        Helga ja chcialam Cie zapytac czy nie myslalas powaznie o zakonczeniu wojny z
        Hiacyntem?Czy nie myslalas kiedys o normalnym pisaniu bez konkretnego wroga?
        Co by sie stalao, jakbys normalnie zaczela pisac i omijala post tych,z ktorymi
        sie nie zgadzasz,ktorych nie lubisz?
        Wiesz ja mam taka zasade,ze jak nawet kogos nie lubie a on ma racje,to mu ja
        przyznam.Sama wiesz,ze polecialam sie wyklocac na fof o watek tego pana co
        pisze spod 52 za co zebralam od niego i od innych.
        Sa ludzie na forum z kraj ,z ktorymi darlam koty a dzis jestem w jak najlepszej
        przyjazni mimo,ze sie nie nawrocilam a oni sa katolikami dalej.
        I wprost prezeciwnie na ludziach,ktorych mialam za przyjaciol bardzo sie
        zawiodlam i nasze drogi sie rozeszly.Tak to w zyciu bywa.Nie mowie zebys sie
        godzila z Hiacyntem bo po co?Ale przynajmniej zchodzcie sobie nawzajem z drogi
        i tyle.
        • _sorciere Re: Do Helgi z innej beczki 17.01.03, 18:14
          www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1273589.html
          Jak Ci sie podoba stanowisko Busha?Bo wyobraz sobie,ze mnie sie podoba ,chociaz
          wiesz,ze za Bushem nie przepadam.
          • _helga Re: Do Helgi z innej beczki 22.01.03, 04:27
            _sorciere napisała:

            > <a
            href="http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1273589.html"target="_blank">ww
            > w1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1273589.html</a>
            > Jak Ci sie podoba stanowisko Busha?Bo wyobraz sobie,ze mnie sie
            podoba ,chociaz
            >
            > wiesz,ze za Bushem nie przepadam.


            Wlasciwie to zetknelam sie z tym systemem kwotowym na uczelniach amerykanskich
            pare lat temu. Powiem najpierw ogolnie, ze system kwotowy uwazam za fatalny i
            prowadzacy do naduzyc roznego rodzaju. Tu na forum kiedys rozmawialismy o
            propozycji kwotowej w odniesieniu do udzialu kobiet w zyciu politycznym w
            Polsce i napisalam pare postow uzasadniajacych dlaczego moim zdaniem taki
            system wcale by sie nie przyczynil do emancypacji kobiet, a wrecz przeciwnie.
            Natomiast jesli chodzi o system kwotowy na uczelniach amerykanskich, to on jest
            juz zupelnie absurdalny. Ten artykul w GW zupelnie o tym nie mowi, ale czesto
            zamiast prowadzic do emancypacji jakiejs mniejszosci etnicznej dziala wrecz
            przeciwnie. Np. miasto Washington jest "czarne", a system kwotowy moze
            prowadzic do ODRZUCENIA kandydata do pracy na uczelni w tym miescie bo juz
            kwota dla 'czarnych' zostala wyczerpana. Przypomniala mi sie teraz awantura w
            partii Republikanskiej w trakcie GOP kiedy Busha poparl szef pewnej szkoly,
            znany powszechnie z rasizmu. McCain oczywiscie od razu Bushowi wytknal w
            slynnym przemowieniu w Wirginii, ze Busha popiera gosc wykorzystujacy system
            kwotowy do NIE PORZYJMOWANIA DO PRACY, czyli odwrotnie niz by sie zwolennikom
            systemu kwotowego wydawalo.

            Ja jestem za wolnym rynkiem w dziedzinie intelektualnej. Zamiast systemu
            kwotowego wystarczy nie zamieszczac w formularzu c.v. koloru skory. Wtedy beda
            wygrywac ci z rzeczywistym dorobkiem, niezaleznie jak maja skosne oczy czy jaki
            akurat kolor skory im przypadl z urodzenia.
        • _helga Przyjaciol nikt nie bedzie mi wybieral... 22.01.03, 04:04
          'Przyjaciol nikt nie bedzie mi wybieral...
          wrogow poszukam sobie sam.
          Dlaczego kurwa mac bez przerwy
          poucza ktos
          co robic mam?'


          Aniu. Najuprzejmiej dziekuje za pouczenie. Tudziez informuje, ze zaden wariat z
          natury rzeczy nie moze byc moim wrogiem, nawet jesli mu sie tak wydaje. Sama
          sobie wrogow wybieram. Nawet mam paru, no moze nie wrogow, ale przeciwnikow.
          Moim przeciwnikiem moze byc tylko ktos taki, co wie, co to Kodeks Boziewicza i
          sie do niego stosuje. A przede wszystkim ktos taki, z ktorym sie mozna poklocic
          na jakis powazny temat. Panna Hiacynta sie do tego nie nadajesmile Panna Hiacynta
          moze tylko pomarzyc zeby stoczyc ze mna jakas nawet nie wojne, a tylko mala
          bitewke. Nie ma wojny, nie ma nawet bitwy. Jest panna Hiacynta, ktora za mna
          lazi jak smrod po gaciach, klamie, cytatowuje, falszuje posty sprzed ponad
          roku, a jak pisze cos od siebie, to polszczyzna spod budki z piwem. Ja juz od
          jakiegos czasu nawet jej postow nie czytam, a tym bardziej nie odpowiadam. I to
          nie moja wina, to zachowanie panny Hiacynty. Czlowiek nie odpowiada za deszcz,
          ktory pada, a takze za Hiacynte, za to ze smierdzi. Nie odpowiadam takze za
          zadnego popapranca, ktoremu sie wydaje ze jestem kazdym nikiem na forum, albo
          za takich, ktorzy sobie wyobrazaja, ze jak postoja po prosbie na deszczu,
          przeklinajac mojego nika odpowiednio dlugo, to Hiacynta ich wpusci w swoje
          Carminowe objecia, szalem Boaa z wody wytrze, a takze do dzialalnosci
          Lustracyjnej dopuscismile

          PS. Mam bardzo duzo pracy w styczniu, jestem zbyt skonana zeby na forum jeszcze
          zagladac. Jak mam czas, to spie. Przepraszam, ze tak dlugo czekalas na
          odpowiedz, w lutym sie poprawie.


          _sorciere napisała:

          > Helga ja chcialam Cie zapytac czy nie myslalas powaznie o zakonczeniu wojny z
          > Hiacyntem?Czy nie myslalas kiedys o normalnym pisaniu bez konkretnego wroga?
          > Co by sie stalao, jakbys normalnie zaczela pisac i omijala post tych,z
          ktorymi
          > sie nie zgadzasz,ktorych nie lubisz?
          > Wiesz ja mam taka zasade,ze jak nawet kogos nie lubie a on ma racje,to mu ja
          > przyznam.Sama wiesz,ze polecialam sie wyklocac na fof o watek tego pana co
          > pisze spod 52 za co zebralam od niego i od innych.
          > Sa ludzie na forum z kraj ,z ktorymi darlam koty a dzis jestem w jak
          najlepszej
          >
          > przyjazni mimo,ze sie nie nawrocilam a oni sa katolikami dalej.
          > I wprost prezeciwnie na ludziach,ktorych mialam za przyjaciol bardzo sie
          > zawiodlam i nasze drogi sie rozeszly.Tak to w zyciu bywa.Nie mowie zebys sie
          > godzila z Hiacyntem bo po co?Ale przynajmniej zchodzcie sobie nawzajem z
          drogi
          > i tyle.
          • Gość: Ania ReHelga IP: *.upc.chello.be 22.01.03, 10:26
            Twoj brak zrozumienia mojego postu ylumacze sobie przepracowaniem.
            Ani Ci nie wybieralam wrogow ani przyjaciol.Chodzi mi jedynie o to,ze piszac
            bezsensowne watki wojenne,tracicie czas ,zasmiecacie forum,a mozna byloby
            podyskutowac na calkiem inne tematy.
            No coz nie moja to sprawa,w koncu jestescie doroslymi ludzmi i nie bede nic
            nikomu narzucac.Bawcie sie dalej w cuchnacym blotku.
    • Gość: Śmiewca Jak Dzieci! Wódka,dziwki i karty..beeezsensu. n/t IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.01.03, 21:50
      _helga napisała:


      > Podsumowujac, odwalcie sie ode mnie cpuny, wszystkie jak leci. Zajmijcie sie
      > organizowaniem swoich wizyt u lekarza.
    • mr.jojo Re: Do popaprancow forumowych 17.01.03, 22:16
      helga
      dzis szabes , a ty na forum ?
      a fe
      zapalaj swieczki i wpierdalaj czulent
      • Gość: . Re: Do popaprancow forumowych IP: *.acn.waw.pl 18.01.03, 01:34
        mr.jojo napisała:

        > helga
        > dzis szabes , a ty na forum ?
        > a fe
        > zapalaj swieczki i wpierdalaj czulent


        Ty tumanie zamiast głowy masz jojo . Spadaj do siebie zasrańcu !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka