Dodaj do ulubionych

To Bolszewicy wyzwolili oboz w Oswiecimiu ...

IP: *.vline.pl 19.01.03, 00:12
.....a nie Zachod+ Andersowcy lub Armia Krajowa.....i o tym trzeba pamietac
mimo ideologicznego-telewizyjnego rejwachu wkolo Katynia. Dzisiaj jest
rocznica -19 styczen -tego wydarzenia-wyzwolenia. Stalinowska Armia Czerwona
obronila Polakow ( narod ) przed biologiczna zaglada ( takie sa fakty ),a w
PRL ludnosc Polski wzrosla dwukrotnie do stanu z przed wojny. Zastanowcie sie
co by bylo gdyby Hitlerowcy,a nie Bolszewia i ich przydupasy z PZPR ,rzadzili
w Polsce 44 lata....
Obserwuj wątek
    • Gość: anty-rus Re: IP: *.vline.pl 19.01.03, 13:49
      Tak to oczywista prawda.
    • gandalph Re: To Bolszewicy wyzwolili oboz w Oswiecimiu ... 19.01.03, 14:33
      Gość portalu: grabarz napisał(a):

      > .....a nie Zachod+ Andersowcy lub Armia Krajowa.....i o tym trzeba pamietac
      > mimo ideologicznego-telewizyjnego rejwachu wkolo Katynia. Dzisiaj jest
      > rocznica -19 styczen -tego wydarzenia-wyzwolenia. Stalinowska Armia Czerwona
      > obronila Polakow ( narod ) przed biologiczna zaglada ( takie sa fakty ),a w
      > PRL ludnosc Polski wzrosla dwukrotnie do stanu z przed wojny. Zastanowcie sie
      > co by bylo gdyby Hitlerowcy,a nie Bolszewia i ich przydupasy z PZPR ,rzadzili
      > w Polsce 44 lata....
      To prawda! A przy okazji wywieźli całą dokumentację a następnie szerzyli wersję
      o 4 mln ofiar Oświęcimia, której nikt nie mógł zweryfikować. A wszystko po to,
      by zamazać strukturę narodowościową ofiar.
    • Gość: Cyd Droga hieno cmentarna, pardon- grabarzu IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 15:56
      Zamiast odpowiedzi tylko jedna historyjka:
      batalion mojego dziadka w czasie kampanii wrześniowej dostała się 21.IX 1939
      pomiędzy nacierające z dwóch stron oddziały socjalistów - bolszewikow i z
      drugiej strony - socjalistów narodowych, nazistów. połowę zagarnęli lewicowcy z
      ZSRR połowę lewicowcy z Niemiec. Po skończeniu wojny do domu wrócili wszyscy
      szeregowcy i prawie wszyscy oficerowie zs stalagów (jeden zginął zastrzelony
      przy czwartej próbie ucieczki). Spośród jeńców u Rosjan nie wrócił ani jeden
      oficer i połowa szeregowców. Aha rodziny oficerów równierz WSZYSTKIE zostały
      zesłane do obozów zagłady na Kołymie i Komi. Wróciła co 3. osoba.

      Dziadkowie mojego kumpla z akademika zostali wywiezieni z Wielkolpolski na
      roboty do Niemiec Oboje przeżyli, utyli po ok. 5 kg. Smieszne, co?
      • gandalph Re: Droga hieno cmentarna, pardon- grabarzu 19.01.03, 16:24
        Gość portalu: Cyd napisał(a):

        > Zamiast odpowiedzi tylko jedna historyjka:
        > batalion mojego dziadka w czasie kampanii wrześniowej dostała się 21.IX 1939
        > pomiędzy nacierające z dwóch stron oddziały socjalistów - bolszewikow i z
        > drugiej strony - socjalistów narodowych, nazistów. połowę zagarnęli lewicowcy
        z
        >
        > ZSRR połowę lewicowcy z Niemiec. Po skończeniu wojny do domu wrócili wszyscy
        > szeregowcy i prawie wszyscy oficerowie zs stalagów (jeden zginął zastrzelony
        > przy czwartej próbie ucieczki). Spośród jeńców u Rosjan nie wrócił ani jeden
        > oficer i połowa szeregowców. Aha rodziny oficerów równierz WSZYSTKIE zostały
        > zesłane do obozów zagłady na Kołymie i Komi. Wróciła co 3. osoba.
        >
        > Dziadkowie mojego kumpla z akademika zostali wywiezieni z Wielkolpolski na
        > roboty do Niemiec Oboje przeżyli, utyli po ok. 5 kg. Smieszne, co?
        Owszem, prawie zabawne. Ale rzeczywistość okupacyjna stwarzała przedziwne
        sytuacje; rodzina mojego ojca (tylko jedna z dwóch polskich rodzin w pewnej wsi
        koło Halicza) została pewnej nocy ostrzeżona, że przyjdą po nich Ukraińcy. Ale
        wcześniej przyszło NKVD! Przejechali się na "wywczasy" w Kazachstanie, ale
        przeżyli! Tymczasem ta druga rodzina tej samej nocy została wyrżnięta przez
        bojców ukraińskich. Tak też bywało!
        Ale słusznie zwróciłeś uwagę na bardziej ogólną prawidłowość.
        • Gość: Cyd do Gandalpha IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.03, 17:41
          Twoja opowieść to też klasyk. Polacy byli na sporządzanych przez Ukraińców
          listach proskrypcyjnych. Nie były to żadne spontaniczne rzezie, tylko planowa,
          systematyczna robota. Rodzina mojego dziadka również na niej była. Ostrzegł ich
          sąsiad - Ukrainiec. Zdążyli się ukryć. Później mieli szczęście - u moich
          dziadków zakwaterowano żołnierzy z Wehrmachtu, bo dziadek jako CK artylerzysta
          znał niemiecki. Na szczęscie byli to Austriacy, czyli katolicy, czyli porządni
          ludzie. W okolicy plątały się również oddziały rosyjskiej partyzantki. Trochę
          byli uciążliwi, bo kradli i wymuszali żywność. Mieli układ z moim dziadkiem: on
          im zapodawał kiedy idą eszelony z niemickim sprzętem wojskowym na wschód (byl
          zawiadowcą stacji) a oni zostawią jego kury i jałówki w spokoju. Działało do
          samego wyzwolenia. Nawet miłą niespodziankę zrobili: W 1970 nadali rękoma
          swoich wasali z PRL Krzyż Partyzancki. Miłe.
      • Gość: babariba fajnie było za szkopa IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 19.01.03, 17:04
        Gość portalu: Cyd napisał(a):

        > Zamiast odpowiedzi tylko jedna historyjka:
        > batalion mojego dziadka w czasie kampanii wrześniowej dostała się 21.IX 1939
        > pomiędzy nacierające z dwóch stron oddziały socjalistów - bolszewikow i z
        > drugiej strony - socjalistów narodowych, nazistów. połowę zagarnęli lewicowcy
        z
        >
        > ZSRR połowę lewicowcy z Niemiec. Po skończeniu wojny do domu wrócili wszyscy
        > szeregowcy i prawie wszyscy oficerowie zs stalagów (jeden zginął zastrzelony
        > przy czwartej próbie ucieczki). Spośród jeńców u Rosjan nie wrócił ani jeden
        > oficer i połowa szeregowców. Aha rodziny oficerów równierz WSZYSTKIE zostały
        > zesłane do obozów zagłady na Kołymie i Komi. Wróciła co 3. osoba.
        >
        > Dziadkowie mojego kumpla z akademika zostali wywiezieni z Wielkolpolski na
        > roboty do Niemiec Oboje przeżyli, utyli po ok. 5 kg. Smieszne, co?
        ********************************************************************

        no!, a mojej ciotce (rocznik 1939) jeden wehrmachtowiec dał batonik po tym jak
        jej na nóżkę nadepnął i płakała...
        ech!!! - fajnie było za szkopa...
    • Gość: J.K. a 1939 i pakt Ribbentrop-Molotov...? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.01.03, 17:11
      i 4. rozbior Polski...?
      A Polske wyzwolili tylko dlatego, ze bylo im po drodze do Niemiec...

      Pamietaj o wszystkim razem, jesli juz...
      • Gość: grabarz Re: a 1939 i pakt Ribbentrop-Molotov...? IP: *.vline.pl 19.01.03, 17:44
        Gość portalu: J.K. napisał(a):

        > i 4. rozbior
        Polski...?


        G : tak jak i 3 poprzednie z glupoty Polakow i wiary w Zachod.
        Ciagle sie powtarza te marzycielstwo pro-francuskie i pro-anglosaskie...)))


        > A Polske wyzwolili tylko dlatego, ze bylo im po drodze do
        Niemiec...

        G : ale wyzwolili i uratowali przed zaglada,a Zachod mimo traktatow nie
        wyzwolil i nie chcial. Nawet Polakom nie pozwolili przemaszerowac w Dzien
        Zwyciestwa z polska flaga aby nie draznic Sovietow. Stalin w Moskwie pozwolil i
        na wywieszenie polskiej flagi w Berlinie tez.....


        > Pamietaj o wszystkim razem, jesli
        juz...

        G : Ty tez pro-natowski amatorze....
    • Gość: grabarz Re:Ukraincy.....Niemcy..... IP: *.vline.pl 19.01.03, 18:06
      Oni ZAWSZE razem przeciwko Polsce szli i beda isc.
      Wiara ,ze Ukraina to siostra Polski jest kompletnym urojeniem rodem z I RP,a i
      to z przed Chmielnickiego. Jednymi z najgorszych SS-manow zaraz po Niemcach
      byli w obozach Ukraincy vide slynny Diemianiuk.
      ps. Ukraincy kochaja Niemcow,tak jak Polacy USA albo Francje,to nie tylko
      sojusz to fascynacja. A etnicznie Ukraincy i tak wola Rosjan niz Polakow....bo
      sami sa Rusinami czyli Malo-rusami.
      • Gość: J.K. Oj Grabarz, Grabarz, amatorze polityczny... IP: *.de / 192.120.171.* 19.01.03, 20:17
        kiedy Ty zmadrzejesz... amatorze polityczny...
        Ukraincy Polski nie kochaja, ale nas dzis nie napadna...
        bo to by im nic nie dalo...
        podobnie z Niemcami...
        Ze Polacy robili wiele bledow, to wiadomo...
        Robili jej jednak i inni...

        A wiecznych wrogow i przyjaciol nie ma, sa tylko wieczne interesy...

        Przypominam nieskromnie, ze 10 lat temu napiisalem w jednym z moich atrtykulow
        w Poloece, ze POlska bedzie w NATO, a USA zblizy sie do Rosji na skutek
        wspolnych problemow z Islamem...
        I to sie mi sprawdza...

        Dr. J.K.
        • Gość: grabarz do J.K. IP: *.vline.pl 19.01.03, 20:27
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > Przypominam nieskromnie, ze 10 lat temu napiisalem w jednym z moich
          atrtykulow w Poloece, ze POlska bedzie w NATO, a USA zblizy sie do Rosji na
          skutek wspolnych problemow z Islamem... I to sie mi sprawdza...


          G :A kto czytal ten artykul Twoj ? )))) Moze i tak bylo,w taki razie musisz
          miec wrecz prorocze wizje jak Nostradamus...
          I nadal mimo to tylko Dr. ? )))))
          Rada dla Ciebie na przyszlosc. Nie bierz tego forum zbyt na powarznie jak moi
          oponenci ( zwyczajni zalosni zasrancy ).
          Pozdr.
          • Gość: J.K. O, czytalo go wiele osob... IP: *.de / 192.120.171.* 19.01.03, 21:34
            Miesiecznik "Dzis-Przeglad Spoleczny".
            Rok 1992. Numer (nie pamietam juz, z jesieni)
            Tytul artykulu: "Europa - nasze przeznaczenie, czy pragnienie"...
            Moje inicjaly (J.K.) sa prawdziwe...

            A forum absolutnie nie biore powaznie...
            Gdybym nie lubil sie wyglupiac, to bym sie ne wdawal w bezsensowne dysputy
            np. z Flaviusem...

            HEY
      • gandalph Re:Ukraincy.....Niemcy..... 20.01.03, 15:12
        Gość portalu: grabarz napisał(a):

        > Oni ZAWSZE razem przeciwko Polsce szli i beda isc.
        > Wiara ,ze Ukraina to siostra Polski jest kompletnym urojeniem rodem z I RP,a
        i
        > to z przed Chmielnickiego. Jednymi z najgorszych SS-manow zaraz po Niemcach
        > byli w obozach Ukraincy vide slynny
        Diemianiuk.
        > ps. Ukraincy kochaja Niemcow,tak jak Polacy USA albo Francje,to nie tylko
        > sojusz to fascynacja. A etnicznie Ukraincy i tak wola Rosjan niz
        Polakow....bo
        >
        > sami sa Rusinami czyli Malo-rusami.
        Facet, weź sobie na wstrzymanie! Nikt nie mówi o wierze w siostrzane uczucia -
        zwłaszcza między sąsiadami! Ukraińcy też rózni bywali, nie można ich wszystkich
        wrzucać do jednego worka; właśnie dzięki Ukraińcom moja babcia z mamą przeżyła
        pacyfikację wsi na Zamojszczyźnie. Jak ktoś chce, to znajdzie przykład na każdą
        tezę, bo rzeczywistość była znacznie bardziej skomplikowana niż ją głupcy
        malują.
        Dlaczego Ukraińcy (część!) trzymali się Niemców ? Bo wierzyli, że ci właśnie
        odbudują niezależną Ukrainę, ale szybko się okazało, że jest inaczej! A
        zbrodniarzy i inne pospolite świnie, jak wspomniany Demianiuk, można znaleźć w
        każdej nacji, polskiej też!
        Co do etniczności, to Ukraińcy bliżsi są Polakom niż im samym (i niektórym
        Polakom) się wydaje. W końcu większość z nich to potomkowie chłopów
        pańszczyźnianych zbiegłych z Mazowsza, Sandomierszczyzny, Małopolski itd. na
        pustkowia ukraińskie w XVI i XVII w. Widocznie jednak wiara prawosławna wydała
        im się bardziej atrakcyjna od katolicyzmu, dlatego się zrutenizowali.
    • piotr33k2 Re: To Bolszewicy wyzwolili oboz w Oswiecimiu ... 19.01.03, 18:18
      zapomniałes dodać że ta bochaterska armia czerwona wcześniej razem z niemcami
      napadła i podzieliła polskę.wyzwolili nas tylko dlatego ze nie mieli innego
      wyjscia, i nie gadaj bzdur o jakiejś wdzięczności gdy dwóch bańdziorów razem
      się wykańczało.
      • Gość: grabarz Re: IP: *.vline.pl 19.01.03, 19:00
        piotr33k2 napisał:

        > zapomniałes dodać że ta bochaterska armia czerwona wcześniej razem z niemcami
        > napadła i podzieliła
        polskę.


        G : nie zapomnialem,tylko,ze Stalin i Bolszewia nie chcieli wymordowac Polakow
        jako nacji,a Niemcy TAK. Bolszewicy-Rosjanie zabili 1,5 miliona Polakow,ale nie
        dlatego,ze byli Polakami tylko dlatego,ze byli to Polacy tkzw.z wyzyn
        spolecznych wedlug Bolszewi : inteligencja,burzuazja,rolnicy.....innych czyli
        wiekszosc Polakow zostawili w spokoju,do dzisiaj jest miliony Polakow za
        Bugiem....


        wyzwolili nas tylko dlatego ze nie mieli innego
        wyjscia,

        G : ale wyzwolili....,Zachod nawet mimo ukladow z Polska zdradzil ja i
        zostawil Niemcom. Pozatym Polska tez glupia,ze wierzy w
        Zachod.


        i nie gadaj bzdur o jakiejś wdzięczności gdy dwóch bańdziorów razem
        > się wykańczało.


        G : tacy sami bandziorzy jak Anglosasi i Francuzi lub Wlosi tylko z innymi
        zachodnimi ideologiami w swoich krajach. A wdziecznosc powinna byc dla
        szeregowych zolnierzy Bolszewickich,ktorzy np. wyzwolili zdychajacych wiezniow
        polskich z Majdanka lub Oswiecimia. Ci ludzie-wiezniowie byli wdzieczni i
        slusznie. Bo co by bylo gdyby przyszli pozniej Bolszewicy,albo niedajBoze
        Stalin przegral na froncie wschodnim ? ))))))
        Od 1942 do poczatkow 1945 Niemcy zabili 3 miliony Polakow,przed wojna bylo
        Polakow 21 milionow......no tak z kilka latek rzadow Hitlera w Polsce i byloby
        po lechickim plemieniu na amen.)))) No..... Rzad Londynski by przezyl....)))))
    • Gość: Gość Re: To Bolszewicy wyzwolili oboz w Oswiecimiu ... IP: *.lebork.sdi.tpnet.pl 19.01.03, 19:29
      Każda wojna jest złem. Każdy żołnierz w trakcie działań wojennych ma szansę
      stać się :
      - mordercą
      - gwałcicielem
      - złodzeiejem

      I nie jest ważne czy to Polak, Rosjanin, Niemiec czy Izraelita..

    • Gość: piotrq Nie wyzwolili, tylko zdobyli, baranku IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 19.01.03, 19:32
      Bolszewicy w dupie mieli ludzkie życie, nawet swoich obywateli. A to, że
      zdobywali Polskę (zabierali ściśle rzecz biorąc tę drugą połowę, którą na
      początku shandlowali z ribbentropem), nie znaczy, że ją wyzwalali. To o czym
      mówisz to są skutki drugorzędne.

      Nawiasem: czy ktoś słyszał o nagminnych zbiorowych gwałtach popełnianych przez
      hitlerowców? Ja nie. Bolszewicy robili to gdziekolwiek się znaleźli. Zdaje się,
      że hitlerowcy to karali wśród swoich.
      No i jeszcze: gówno prawda z wyrzynaniem tylko inteligencji przez sowietów.
      Gdyby mieli czas, a sytuacja międzynarodowa pozwalała, wyrzynaliby kogo
      popadnie, tak jak u siebie w czasie wojny domowej albo na Ukrainie w 30. latach
      (tam nie wyrzynali, ale zagłodzili wg różnych szacunków 4-12 mln ludzi. Ci
      ludzie umarli z głodu!!!)

      Dlatego, baranku, nie trzeba o niczym takim pamiętać w sensie pozytywnym. Co
      najwyżej wspomnieć wszystkich pomordowanych przez wszystkie socjalizmy w
      ubiegłym wieku.
      • kyle_broflovski Re: Nie wyzwolili, tylko zdobyli, baranku 19.01.03, 19:58
        moze Rosjanie popelnili blad i nie czekali az Niemcy wszystkich w Polsce
        wykoncza. Zajeliby wtedy wyludniony kraj i zaludnili
        • Gość: grabarz Polacy-nacja ciagle w tylek bioraca... IP: *.vline.pl 19.01.03, 20:13
          kyle_broflovski napisał:

          > moze Rosjanie popelnili blad i nie czekali az Niemcy wszystkich w Polsce
          > wykoncza. Zajeliby wtedy wyludniony kraj i zaludnili


          G : Za dobrzy byli,dali sie wziac na sentymentalizm slowianski...
          ps. ciekawa jest mentalnosc Polakow : Zachod ciagle na nich sra,szczy im w
          twarz,zdradza,manipuluje nimi ( ze strata dla nich )itp.a oni go
          kochaja....mentalnosc polska to taki sprostytuowany masochizm polaczony z
          kompletnym brakiem realizmu w polityce zagranicznej.....dlatego ciagle baty i w
          dupe Polacy biora,widac to juz taki ich los.....)))))))
    • Gość: piotrq i jeszcze jedno IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 19.01.03, 19:38
      Gość portalu: grabarz napisał(a):

      > .....a nie Zachod+ Andersowcy lub Armia Krajowa.....i o tym trzeba pamietac
      > mimo ideologicznego-telewizyjnego rejwachu wkolo Katynia.

      Jeżeli publiczne roztrząsanie sprawy Katynia nazywasz rejwachem, to jesteś,
      baranku, albo idiotą, albo sukinsynem. I to nie jest, kryptokomunistyczny
      pachołku, rzecz ideologiczno-telewizyjna, tylko fragment historii Polski -
      fakty nie są ideologiczne. Fakty to fakty.

      I powiedz, świnio, w twarz tym, którzy w Katyniu i innych miejscach stracili
      krewnych, powiedz im, że to "ideologiczno-telewizyjny rejwach".
      • Gość: grabarz Re: i jeszcze jedno IP: *.vline.pl 19.01.03, 20:02
        Bolszewicy uratowali Polakow przed biologiczna zaglada to FAKTY.
        Armia Krajowa,Zachod,Andersowcy tego nie zrobili.....choc chcieli,ale dobrymi
        checiami jest pieklo wybrukowane....
        Obozy w Oswiecimiu i Majdanku zostaly wyzwolone przez Bolszewikow,a wiezniowie
        puszczeni na wolnosc po wczesniejszej kuracji lekarzy sovieckich.
        Amerykanie tez wyzwalali obozy....
        Bolszewicy mordowali u siebie w ZSRR miliony,w Polsce nie....,zwlaszcza po 1945
        roku.
        A "katyniowcy" sami sa sobie winni,ze sie nie obronili we wrzesniu 39 roku i
        tych ,ktorymi bezwzglednie podczas dyktatury sanacyjnej -wojskowej rzadzili
        przed Wrzesniem 39 roku czyli Polakow.
        ps.oficerkow z Katynia powinien wyzwolic ich sojusznik czyli Zachod....
        • Gość: piotrq szkoda... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 19.01.03, 20:55
          ..czasu i atłasu, żeby z tobą, durniu, korespondować. Jesteś rzadka gnida. Nie
          ma cię dla mnie od tej pory, obojętnie co byś nie napisał.
    • sceptyk Wielki dzien gnoja spod *.vline.pl 19.01.03, 20:09
      Udalo mu sie, skurwielowi, wciagnac ludzi do dyskusji.

      W morde mu dac, Panowie, i zostawic. Niech zdycha wirtualnie. Smiec jeden.

      sc-k
      • Gość: grabarz Re: IP: *.vline.pl 19.01.03, 20:16


        Rozumiem,ze wedlug ciebie wyzwolenie Polakow z obozow przez Bolszewikow
        bylo zle.....jakie to typowo polskie,brak solidaryzmu i wspolczucia nawet dla
        wlasnych rodakow....
        • sceptyk Won gnoju! 19.01.03, 20:41
          Specjalisto od 'oficerkow w Katyniu'. Juz cie dawno, szmato, przyuwazylem.
          Komunistyczny prowokatorze.
          • Gość: grabarz Re: Won gnoju! IP: *.vline.pl 19.01.03, 20:58
            sceptyk napisał:

            > Specjalisto od 'oficerkow w Katyniu'. Juz cie dawno, szmato, przyuwazylem.
            > Komunistyczny prowokatorze.

            Pierwsze slysze zebym byl Komunista albo nalezal do PZPR tak jak ty durny
            smieciu UB-ecki.
    • Gość: macek pewna historia IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.01.03, 20:55
      Na kanwie toczącej się tutaj dyskusji postanowiłem opisać pewną ciekawą
      historię. Otóż nie tak dawno miałem przyjemność rozmawiać z pewną kombatantką,
      sanitariuszką AK z Powstania Warszawskiego, walczącą w okolicach ulicy
      Wiejskiej. Bronili się w budynku znajdującym się mniej więcej naprzeciwko
      sejmu. Lecz właściwie nie o tym chciałem mówić.
      Z chwilą gdy powstanie dogorywało wielu walczących decydowało się na
      przepłynięcie Wisły by nie dostać się do niewoli. W pewnej grupie znależli się
      żołnierze AK i AL, wsród akowców była młoda sanitariuszka. W trakcie przeprawy
      przez rzekę została paskudnie ranna w nogę-całe kolano zostało strzaskane, nie
      muszę pisać co to oznaczało w tej sytuacji. Po przeprawieniu się natychmiast
      wszystkich zgarnął radziecki patrol. Ranni trafili do szpitala polowego.
      Dziewczynie miano amputować nogę ale na usilne jej błagania młody radziecki
      lekarz postanowił kończynę uratować. Operacja się udała, ale sanitariuszka
      będąc członkinią AK powinna trafić na dalsze "badania". Personel radzieckiego
      szpitala polowego zdecydował się nie wydawać dziewczyny w łapy NKWD i
      ryzykując bardzo wiele po wystawieniu odpowiednich dokumentów odprawił kobietę
      do polskiego szpitala na zaplecze frontu.
      Morał z tego taki, że ludzi należy oceniać indywidualnie, wszędzie są świnie
      ale są też ludzie szlachetni, niezależnie od narodowości. W mojej rodzinie
      było wielu ludzi którzy walczyli i cierpieli w czasie wojny (mój dziadek był w
      Oświęcimiu) ale wszelka krzywda spotykała ich akurat od Niemców. Dlatego mimo
      całego szacunku do ludzi którzy wiele wycierpieli od bolszewików wkroczenie
      Armii Czerwonej na teren Polski traktuję jako wyzwolenie.

      pozdrawiam
      • Gość: J.K. Z pewnoscia, dominacji sowieckiej nad Polska... IP: *.de / 192.120.171.* 19.01.03, 21:39
        nie mozna porownywac z okupacja niemiecka...
        Mimo, ze kraj byl zniewolony, to przeciez z trudem ale czsa sie rozwijal...
        Zawsze reprezentowalem teze, ze PRL, to bylo Panstwo Polskie.
        Panstwo o ograniczonej suwerennosci, ale nasze wlasne...
      • Gość: trickynicky Co w końcu z tym Twoim dzaidkiem? IP: *.tele2.pl 20.01.03, 12:45
        Gość portalu: macek napisał(a):
        walczyli i cierpieli w czasie wojny (mój dziadek był w
        > Oświęcimiu) ale wszelka krzywda spotykała ich akurat od Niemców.


        Gdzie indziej piszesz ze ś.p. dziadek walczył calą wojnę w AL pod Rąblowem a po
        wojnie dręczyli go komuniści.
        Opublikuj wreszcie ostateczny zyciorys swego dziadka, dobry na kazda okazje.
        • Gość: macek Dziadków ma się dwóch (w moim przypadku miało) IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.01.03, 15:26
          Gość portalu: trickynicky napisał(a):

          > Gość portalu: macek napisał(a):
          > walczyli i cierpieli w czasie wojny (mój dziadek był w
          > > Oświęcimiu) ale wszelka krzywda spotykała ich akurat od Niemców.
          >
          >
          > Gdzie indziej piszesz ze ś.p. dziadek walczył calą wojnę w AL pod Rąblowem a
          po
          >
          > wojnie dręczyli go komuniści.
          > Opublikuj wreszcie ostateczny zyciorys swego dziadka, dobry na kazda okazje.

          Dziadków ma sie dwóch, jeden mój dziadek był partyzantem AL
          (pseudonim "Leszek") drugi był więzniem Oświęcimia (miał jeden z pierwszych
          numerów- 3688).
          I po co te złośliwości?
    • Gość: trickynicky Brakowało im klientow do łagrów IP: *.tele2.pl 20.01.03, 12:36
    • Gość: Jan Atlas macie? IP: *.hispeed.ch 20.01.03, 13:45
      Polskę wyzwolił (zajął?) Wschód, a nie Zachód, bo ze wschodu jest Wschód, a
      Zachód (niestety) z zachodu.

      To samo do (nie w tym wątku) aluzji, czemu obozy zagłady były w Polsce. A były,
      bo tu było najwięcej Żydów, to co - mieli ich do Danii wozić?

      A zachodnie samoloty latały w '44 nad Warszawę, ale nie mogły na wschodzie
      lądować, bo Wschód się chciał przyjrzeć, jak się miasto pali.
      • Gość: grabarz Re: IP: *.vline.pl 20.01.03, 15:31
        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > A zachodnie samoloty latały w '44 nad Warszawę, ale nie mogły na wschodzie
        > lądować, bo Wschód się chciał przyjrzeć, jak się miasto pali.


        G : a co Sovieci mieli poprzec anty-soviecki rzad i anty-sovieckich
        partyzantow...??)))))) Z jakiej racji ? Nie badz dziecinny rybenko....
    • Gość: luka To naziści uratowali Żydów z łap Polaków... IP: *.k.mcnet.pl 20.01.03, 15:18
      Gość portalu: grabarz napisał(a):

      > .....a nie Zachod+ Andersowcy lub Armia Krajowa.....i o tym trzeba pamietac
      > mimo ideologicznego-telewizyjnego rejwachu wkolo Katynia.

      Słusznie. Zachód+ Andersowcy lub Armia Krajowa tak naprawdę udawali, że walczą
      o Polskę i biologię Polaków: np. masyw Monte Cassino zdobyli dopiero po pół
      roku... A rejwach wobec 10 000 polskich panów, którzy niejedno mieli na
      sumieniu, nie powinien przesłaniać faktu, że to Bolszewicy wyzwolili Warszawę
      zaledwie po 5 miesiącach od chwili pojawienia się pod stolicą Polski!

      > Dzisiaj jest
      > rocznica -19 styczen -tego wydarzenia-wyzwolenia.

      Dzisiaj jest już grubo po tej rocznicy - było to 17 stycznie - ale tym lepiej,
      dłużej można świętować to wydarzenie!

      > Stalinowska Armia Czerwona
      > obronila Polakow ( narod ) przed biologiczna zaglada ( takie sa fakty ),a w
      > PRL ludnosc Polski wzrosla dwukrotnie do stanu z przed wojny.

      To też prawda! Ludność Polski w 1938 - 34,85 mln. Ludność Polski w 1998 - 38,66
      mln. 34 + 38 = 68.

      > Zastanowcie sie
      > co by bylo gdyby Hitlerowcy,a nie Bolszewia i ich przydupasy z PZPR ,rzadzili
      > w Polsce 44 lata....

      a przykład tak: Robert Harris "vaterland".
      • Gość: grabarz Re: IP: *.vline.pl 20.01.03, 15:39
        Ludnosc polska wynosila przed wojna 21 milionow,po PRL-u 38
        milionow.
        Liczysz mniejszosci narodowe...swiadomie.....
        I dlaczego narzekasz,ze Bolszewia nie przyszla na pomoc samobojczemu i anty-
        sovieckiemu powstaniu ? Mieli Bolszewicy pomagac swoim wrogom ?)))))
        Powstancy przegrali z wlasnej bezmyslnosci ,a nie przez Stalina,ktorego byli
        wrogiem.

        ps. a Armia Krajowa i Rzad Londynski przegrali z kretesem,"londynowcy" juz we
        wrzesniu 1939 roku.
        • wilk_dla_renegatow Rosyjski psie 20.01.03, 15:52
          Wiesz co sie robi z takimi rosyjskim psam grabarzu? Kopie w morde i spluwa. Na
          nic innego nie zasluguja. Rosjanie nas nie wyzwoili ale zniewolil. Ale Ty
          pewnie walisz konia 17 wrzesnia kiedy czerwona zaraza wkraczala celem ochrony
          naszcyh wschodnich granic. Jestes smieciem chociazby z powodu hektabomby
          mordow i wywozek polakow na Sybir. A ze wzrosla populacja?? Tylko po to by
          robic na rzecz czerwonego imperium.

          Mam w dupie zdrajcow z zachodu ktorzy nas zostawili na pastwe tych smieci ze
          wschodu. Armia Czerwona jest przez ze mnie tak samo znienawidzona jak Armia
          Hitlera.
          • Gość: grabarz Re: IP: *.vline.pl 20.01.03, 15:58
            Ja nie jestem zadnym Ruskim,cos ci sie miesza w pustym lbie.
            Pewnie powstancy warszawscy mieli taki sam leb jak ty i dlatego przegrali.
            Glupi jestes poprostu i
            zalosny.
            A Polakow od biologicznej zaglady wyzwolili Bolszewicy to pewne,podobnie jak
            to ,ze Sovieci nie mieli zadnego obowiazku pomagac wrogim sobie powstancom.
            • wilk_dla_renegatow Niech oddadza pieniadze. 20.01.03, 16:07
              Gość portalu: grabarz napisał(a):

              > Ja nie jestem zadnym Ruskim,cos ci sie miesza w pustym lbie.
              > Pewnie powstancy warszawscy mieli taki sam leb jak ty i dlatego przegrali.
              > Glupi jestes poprostu i
              >
              zalosny.
              >
              > A Polakow od biologicznej zaglady wyzwolili Bolszewicy to pewne,podobnie
              jak
              > to ,ze Sovieci nie mieli zadnego obowiazku pomagac wrogim sobie powstancom.


              Jestes bo chwalisz sie swoja glupota. Czerwonoarmisci nie widzieli wczesniej
              kranow wiec je niszczyli w Polsce. Wytrzebili zwierzyne(polowania z
              karabinami) kradli , gwlacili , nieposlusznych na smierc albo zsylka.
              Masturbuj sie dalej 17 wrzesnie i ciesz sie ze Twojej matki nie dorwali(choc
              pewnie dala by im za darmo). Ciekawe dlaczego nie oddali naszej czescie z
              odszkodowan wojennych?? Tez nie mieli obowiazku?? Bolszewicy to scierwa i
              wlasnie z taka powaga nalezy trkatowac ich groby oraz takich jak ty.
              • Gość: grabarz Re: IP: *.vline.pl 20.01.03, 16:12
                Cos mi sie wydaje,ze dorwali twoja matke bo masz ruski tok myslenia i
                bolszewicka zajadlosc czekisty. A o zagrabione mienie przez bolszewikow to idz
                do nich,a nie do mnie kretynie.
                ps. bolszewizm byl ludobojczy,ale w ZSRR,a nie w PRL po 1945 roku.
                Po 1945 roku nikt Polakow jako nacji nie zabijal w ,dziesiatkach ,setkach
                tysiecy badz w milionach ludzi i taka to roznica z okupacja niemiecka.
                • wilk_dla_renegatow Okupacja w imie sojuszu -czerwona zaraza 20.01.03, 16:28
                  Gość portalu: grabarz napisał(a):

                  > Cos mi sie wydaje,ze dorwali twoja matke bo masz ruski tok myslenia i
                  > bolszewicka zajadlosc czekisty. A o zagrabione mienie przez bolszewikow to
                  idz
                  > do nich,a nie do mnie kretynie.

                  To ich tak nie gloryfikuj rosyjski psie.

                  > ps. bolszewizm byl ludobojczy,ale w ZSRR,a nie w PRL po 1945
                  roku.
                  > Po 1945 roku nikt Polakow jako nacji nie zabijal w ,dziesiatkach ,setkach
                  > tysiecy badz w milionach ludzi i taka to roznica z okupacja niemiecka.


                  Och wielka roznica byc zabitym z powodu nacji czy ideologicznych. Winszuje.
                  A na czerwona gwiazde pluje.
                  • Gość: grabarz Re: IP: *.vline.pl 20.01.03, 16:39
                    wilk_dla_renegatow napisał:

                    > A na czerwona gwiazde pluje.

                    To tak jak ja... i na ciebie tez
                    balwanie.
                    I kto przeczy,ze byla okupacja soviecka w Polsce po 1945 roku ? Napewno nie ja.
                    Tylko nie miala harakteru ludobojczego po 1945 roku wobec Polakow jak to robili
                    Niemcy.

                    ps. mieszasz pojecia i bredzisz.
                    Wiezniow z Oswiecimia wyzwolil Stalin i koniec.
                    • wilk_dla_renegatow Re: i co z tego?? 20.01.03, 16:42
                      Gość portalu: grabarz napisał(a):

                      > wilk_dla_renegatow napisał:
                      >
                      > > A na czerwona gwiazde pluje.
                      >

                      >
                      > To tak jak ja... i na ciebie tez
                      >
                      balwanie.
                      > I kto przeczy,ze byla okupacja soviecka w Polsce po 1945 roku ? Napewno nie
                      ja.
                      >
                      > Tylko nie miala harakteru ludobojczego po 1945 roku wobec Polakow jak to
                      robili
                      >
                      >
                      Niemcy.
                      >
                      >

                      >
                      > ps. mieszasz pojecia i bredzisz.
                      > Wiezniow z Oswiecimia wyzwolil Stalin i koniec.


                      i co z Tego. morderca placac podatek lub czyniac dobry uczynek nadal pozostaje
                      morderca. A na mundury mordercow i smieci ktore nisczyly kraj tj. na czerwona
                      gwiazde pluje tak jak na swastyke.
                • janusz2_ 200 tys. Polaków wywiezionych do obozów w ZSRR 21.01.03, 15:20
                  Gość portalu: grabarz napisał(a):

                  > Po 1945 roku nikt Polakow jako nacji nie zabijal w ,dziesiatkach ,setkach
                  > tysiecy badz w milionach ludzi i taka to roznica z okupacja niemiecka.

                  wiem.onet.pl/wiem/00b96e.html

                  "Wg danych szacunkowych po 1945 w głąb ZSRR wywieziono ponad 200 tys.
                  obywateli Polski, w ogromnej większości do obozów pracy."
        • Gość: luka Re: IP: *.k.mcnet.pl 20.01.03, 15:57
          Gość portalu: grabarz napisał(a):

          > Ludnosc polska wynosila przed wojna 21 milionow,po PRL-u 38
          > milionow.

          Ludność Polski:
          1921 - 27 mln w tym 17,5 mln Polaków.
          1939 - 35 mln w tym 22,4 mln Polaków.

          W ciągu 18 lat wzrost o 5 mln.

          Ludność PRL:
          1946 - 23,9 mln
          1989 - 38 mln (w tym mniejszości narodowe)

          W ciągu 43 lat wzrost o 14 mln.
          Jaka zatem jest dynamika?

          > Liczysz mniejszosci
          narodowe...swiadomie.....

          Liczę obywateli kraju o nazwie Polska. Źle, że np. Żydów w okresie II RP
          przybywało?

          > I dlaczego narzekasz,ze Bolszewia nie przyszla na pomoc samobojczemu i anty-
          > sovieckiemu powstaniu ? Mieli Bolszewicy pomagac swoim wrogom ?)))))

          Skądże.
          Rosjanie wysiedlili i deportowali 1,25 miliona Polaków, zamordowano żołnierzy i
          policjantów około 15 tysięcy, około 100 tysięcy więźniów zamordowano w czasie
          ewakuacji latem 1941 r., zaś do końca 1941 r. zmarło około 300 tysięcy Polaków.
          Oblicza się, że w Rosji zginęło w tym czasie około 415 tysięcy Polaków, a
          straty materialne wyniosły około 2,2 miliarda złotych.

          > ps. a Armia Krajowa i Rzad Londynski przegrali z kretesem,"londynowcy" juz we
          > wrzesniu 1939 roku.

          Londynowcy przegrywający w 1939 r. Rzuć parę nazwisk, dziwie natury.
          • Gość: grabarz Re: IP: *.vline.pl 20.01.03, 16:05
            Czyli sam napisales,ze narod polski rozmnozyl sie o conajmniej kilkanascie
            milionow ludzi do stanu z przed wojny. Gdyby rzadzil Hitler tyle lat zamiast
            Bolszewikow ,Polakow by wogole nie bylo. I taka to roznica.Pozatym Stalin nie
            mial zamiaru wymordowac Polakow jako nacji,a Hitler chcial....ale dzieki ZSRR
            to mu sie nie udalo. Po 1945 roku w Polsce nikt nie zabijal setek tysiecy lub
            milionow Polakow. Za Hitlera tak Niemcy robili.
            • Gość: luka Re: IP: *.k.mcnet.pl 20.01.03, 16:18
              Gość portalu: grabarz napisał(a):

              > Czyli sam napisales,ze narod polski rozmnozyl sie o conajmniej kilkanascie
              > milionow ludzi do stanu z przed wojny.

              18 lat i 43 lata - to chyba normalne, że przyrost jest większy?
              Po 1989 roku nastąpił spadek ilości narodzin - znowu napadli nas naziści?

              > Gdyby rzadzil Hitler tyle lat zamiast
              > Bolszewikow ,Polakow by wogole nie bylo.

              "Gdyby" to nie jest kategoria naukowa.

              > I taka to roznica.Pozatym Stalin nie
              > mial zamiaru wymordowac Polakow jako nacji,a Hitler chcial....

              415 tys. trupów w okresie 1939-1941, ponad milion deportowanych na pustynne
              kurorty Kazachstanu - jakaś różnica?

              > ale dzieki ZSRR
              > to mu sie nie udalo.

              Dzięki ZSRS to w ogóle doszło do mordowania Polaków - towarzysze socjaliści
              pospołu wszczęli II wojne światową.
              A propos - jak się czuła ludność Ukrainy pod rządami bolszewii? Rosła w siłę i
              dostatek?

              >Po 1945 roku w Polsce nikt nie zabijal setek tysiecy lub milionow Polakow. Za
              >Hitlera tak Niemcy robili.

              Za Stalina również. Co za różnica?
              • Gość: grabarz Re: IP: *.vline.pl 20.01.03, 16:34
                Towarzysze socjalisci rzadzili i za Sanacji i tez zabijali Polakow.
                Gdyby ( to oczywiste z praktyki i teorii Hitlera w Polsce to wynikalo ) )
                rzadzil Hitler zadnego przyrostu by ludnosciowego nie bylo.
                Ale dzieki ZSRR nie rzadzil. Wiekszosc Polakow na Kresach nie miala byc zabita
                i nie zostala. Hitler inaczej ,zabijal i chial zabic wszystkich Polakow.
                Ukraina mnie nie interesuje,zreszta to tez Ruscy,oddani przez Polakow ZSRR po
                1920 roku w wiekszosci. Stalin ocalil Polakow przed biologiczna zaglada i takie
                sa fakty.
                ps. polskie sily zbrojne na Zachodzie i polska partyzantka NIGDY nie ocalily
                Polakow przed biologiczna zaglada w latach 1939-45,Stalin ocalil i tak roznica.
                • xiazeluka Re: 20.01.03, 16:40
                  Gość portalu: grabarz napisał(a):

                  > Towarzysze socjalisci rzadzili i za Sanacji i tez zabijali Polakow.

                  Normalne u socjalistów.

                  > Gdyby ( to oczywiste z praktyki i teorii Hitlera w Polsce to wynikalo ) )
                  > rzadzil Hitler zadnego przyrostu by ludnosciowego nie bylo.

                  Może tak, może nie. Masz na to dowód?

                  > Ale dzieki ZSRR nie rzadzil.

                  Odwrotnie: dzięki ZSRS rządził.

                  > Wiekszosc Polakow na Kresach nie miala byc zabita
                  > i nie zostala. Hitler inaczej ,zabijal i chial zabic wszystkich Polakow.

                  Ale nie zabił wszystkich, podobnie jak tow. Stalin.
                  Natomiast co do chcenia - tow. Stalin miał zblizone zamiary, które realizował
                  deportacjami i Katyniami.

                  > Ukraina mnie nie interesuje,zreszta to tez Ruscy,oddani przez Polakow ZSRR po
                  > 1920 roku w wiekszosci.

                  "Oddani" pod Warszawą, Komorowem i nad Niemnem przez nieistniejące jeszcze ZSRS.
                  Nieźle.

                  > Stalin ocalil Polakow przed biologiczna zaglada i takie
                  > sa fakty.

                  Tych 415 tys., które zdążył wyrżnąć do 1941 r. również?

                  > ps. polskie sily zbrojne na Zachodzie i polska partyzantka NIGDY nie ocalily
                  > Polakow przed biologiczna zaglada w latach 1939-45,Stalin ocalil i tak
                  roznica.

                  A ile razy można ocalać przed NIGDY? Czy 17 stycznia 1945 r. Polacy żyli tylko
                  pod na terenach okupowanych przez ZSRS?
                  • Gość: grabarz Re: IP: *.vline.pl 20.01.03, 17:36
                    Stalin ocalil Polakow przed biologiczna zaglada,jednakze bezsprzecznie ZSRR
                    byla okupantem Polski,ale jak wyzej.....Bylo to wyzwolenie od Niemcow ,ale
                    zniewolenie od siebie ( czyli ZSRR ) chociaz bez ludobojstwa masowego po 1945
                    roku. I taka to roznica.To nie jest watek o gloryfikacji Stalina i Bolszewii
                    przeciez...Co do innych spraw masz racje xiazeluka.Pozdr.
                    • xiazeluka Re: 21.01.03, 08:46
                      Gość portalu: grabarz napisał(a):

                      > Stalin ocalil Polakow przed biologiczna zaglada,jednakze bezsprzecznie ZSRR
                      > byla okupantem Polski,ale jak wyzej.....Bylo to wyzwolenie od Niemcow ,ale
                      > zniewolenie od siebie ( czyli ZSRR ) chociaz bez ludobojstwa masowego po 1945
                      > roku.

                      Najpierw tow. Stalin wszczął wojnę, potem masowo mordował Polaków, by na koniec
                      bohatersko ich "ocalać".

                      Po drugie - skąd pewność, że narosowi socjaliści znisczyliby biologicznie
                      Polaków? Wszak do końca wojny w samym Berlinie, pod nosem jednego z najbardziej
                      zajadłych antysemitów, gauleitera dr Goebbelsa, przetrwało ok. 13 tys. Żydów.
    • Gość: banita Re: To Bolszewicy wyzwolili oboz w Oswiecimiu ... IP: *.chello.pl 20.01.03, 16:39
      Niech żyje dziadzia Stalin !! Niech wdzięczny lud Warszawy podziękuje
      wspaniałej Armii Czerwonej za pomoc w powstaniu. Podziękujmy światłemu i
      miłującemu pokój narodowi Radzieckiemu, za wyzwolenie i 50 lat prosperity i
      awansu cywilizacyjnego...
      To płacz po Układzie Warszawskim i upadłym imperium, czy wygłup ?
      • Gość: grabarz he,he,he,he,he IP: *.vline.pl 20.01.03, 17:42
        Gość portalu: banita napisał(a):

        > Niech żyje dziadzia Stalin !! Niech wdzięczny lud Warszawy podziękuje
        > wspaniałej Armii Czerwonej za pomoc w powstaniu. Podziękujmy światłemu i
        > miłującemu pokój narodowi Radzieckiemu, za wyzwolenie i 50 lat prosperity i
        > awansu cywilizacyjnego...
        > To płacz po Układzie Warszawskim i upadłym imperium, czy wygłup ?


        Tu nikt nie gloryfikuje Bolszewii i Stalina,tu jest watek o faktach,ze
        Stalin uratowal Polakow przed biologiczna zaglada,nie z milosci do Polakow
        oczywiscie tylko,ze mial po drodze na Berlin....,ale uratowal....wiezniowie w
        pasiakach sie bardzo
        cieszyli.....

        Sojusznik-zdrajca czyli Zachod nie uratowal.....nawet nie chcial po Wrzesniu
        lamiac traktaty z
        Polska.
        I o to tu chodzi.
    • Gość: Tomasz Problem z Rosjanami... IP: *.ibch.poznan.pl 20.01.03, 18:42
      Nasi, przynajmniej "telewizyjni" historycy mają kłopot w opisywaniu II wojny swiatowej,
      gdy muszą się odniesć do zdarzeń na Froncie Wschodnim. Problem w tym, że żeby nie
      kłamać trzeba uznać rolę Rosji w pokonaniu Hitlera, a to nie bardzo pasuje do przekonań
      jakie obecnie obowiązują. Lepiej mówić o AK i jego roli, oraz o tym jak to NKWD owe AK
      gnębiło.
      Dla znawców problemu jest oczywiste, że rola AK była marginalna. Jeżeli ma się na uwadze
      wygonienie Niemców z Polski wręcz żadna. Z drugiej strony, Hitler przegrał wojnę na Froncie
      Wschodnim, co nie umniejsza znaczenia Frontu Zachodniego i pomocy Ameryki i Anglii jaką te
      kraje udzieliły Rosji. Gdyby Niemcy mieli np. w Afryce Płn. całą armię, a nie korpus, zwycięstwo aliantów
      byłoby wątpliwe. Tak jak wątpliwe byłoby lądowanie na Sycyli, we Włoszech, czy w Normandii.

      Problem obecnej historiografii jest też taki, że nie może sobie ona poradzić z uznaniem zarówno
      Katynia (i innych zbrodni dokonanych na Polakach na Wschodzie) z tym, że terytorium
      Polski było wyzwolone (za cenę ogromnych ofiar) przez Armię Czerwoną. A także, że PRL
      nawet w swoim najsurowszym okresie nie przypominał Generalnej Guberni, chociażby pod
      względem stosunku do wykształcenia. Niemcy uważali Polaków za podludzi, którzy nie
      powinni liczyć więcej niż do stu, i czytać tylko w niewielkim zakresie. O wykształceniu
      wyższym nie można było nawet marzyć.

      Warto pamiętać, że wojnę przegrała II RP, z jej elitami, granicami, systemem wartosci etc.
      Wojna prowadzona przez AK, czy później przez WIN miała na celu restaurację II RP. Ponieważ
      II RP wojnę przegrała sromotnie już w 39 r, wybór jaki miała Polska mógł być pomiędzy GG i PRL.

      Niedawno prof. Wieczorkiewicz opisał nieudolnosć, wręcz indolencję i zwykłe tchórzostwo
      polskiej generalicji w 39 r (to nie były sporadyczne przypadki). Przy czym najbardziej zawiedli
      generałowie wywądzący się z otoczenia Józefa Piłsudskiego.
      Z drugiej strony, nasze elity prowadziły politykę w oparciu o przekonanie o znaczącej sile Polski,
      oraz o efektywnosci zawartych sojuszów. Wyglądało to tak, jakby nikt nie zadał sobie trudu żeby
      okreslić realnosć "zachodniej" pomocy w warunkach przynajmniej chwilowej przewagi jaką Niemcy
      mogły uzyskać w starciu z Polską. Przypuszczam, że płk. Beck mówiąc w Sejmie o honorze nie był
      swiadom istniejącej przewagi Niemiec, ani też nie wiedział o braku realnego planu obrony.
      • Gość: grabarz Bravo ! IP: *.vline.pl 20.01.03, 19:00
        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

        > Nasi, przynajmniej "telewizyjni" historycy mają kłopot w opisywaniu II wojny
        sw
        > iatowej,
        > gdy muszą się odniesć do zdarzeń na Froncie Wschodnim. Problem w tym, że żeby
        n
        > ie
        > kłamać trzeba uznać rolę Rosji w pokonaniu Hitlera, a to nie bardzo pasuje
        do
        > przekonań
        > jakie obecnie obowiązują. Lepiej mówić o AK i jego roli, oraz o tym jak to
        NKWD
        > owe AK
        > gnębiło.
        > Dla znawców problemu jest oczywiste, że rola AK była marginalna. Jeżeli ma
        się
        > na uwadze
        > wygonienie Niemców z Polski wręcz żadna. Z drugiej strony, Hitler przegrał
        wojn
        > ę na Froncie
        > Wschodnim, co nie umniejsza znaczenia Frontu Zachodniego i pomocy Ameryki i
        Ang
        > lii jaką te
        > kraje udzieliły Rosji. Gdyby Niemcy mieli np. w Afryce Płn. całą armię, a
        nie
        > korpus, zwycięstwo aliantów
        > byłoby wątpliwe. Tak jak wątpliwe byłoby lądowanie na Sycyli, we Włoszech,
        czy
        > w Normandii.
        >
        > Problem obecnej historiografii jest też taki, że nie może sobie ona poradzić
        z
        > uznaniem zarówno
        > Katynia (i innych zbrodni dokonanych na Polakach na Wschodzie) z tym, że
        teryto
        > rium
        > Polski było wyzwolone (za cenę ogromnych ofiar) przez Armię Czerwoną. A
        także,
        > że PRL
        > nawet w swoim najsurowszym okresie nie przypominał Generalnej Guberni,
        chociażb
        > y pod
        > względem stosunku do wykształcenia. Niemcy uważali Polaków za podludzi,
        którzy
        > nie
        > powinni liczyć więcej niż do stu, i czytać tylko w niewielkim zakresie. O
        wyksz
        > tałceniu
        > wyższym nie można było nawet marzyć.
        >
        > Warto pamiętać, że wojnę przegrała II RP, z jej elitami, granicami, systemem
        wa
        > rtosci etc.
        > Wojna prowadzona przez AK, czy później przez WIN miała na celu restaurację II
        R
        > P. Ponieważ
        > II RP wojnę przegrała sromotnie już w 39 r, wybór jaki miała Polska mógł być
        po
        > między GG i PRL.
        >
        > Niedawno prof. Wieczorkiewicz opisał nieudolnosć, wręcz indolencję i zwykłe
        tch
        > órzostwo
        > polskiej generalicji w 39 r (to nie były sporadyczne przypadki). Przy czym
        najb
        > ardziej zawiedli
        > generałowie wywądzący się z otoczenia Józefa Piłsudskiego.
        > Z drugiej strony, nasze elity prowadziły politykę w oparciu o przekonanie o
        zna
        > czącej sile Polski,
        > oraz o efektywnosci zawartych sojuszów. Wyglądało to tak, jakby nikt nie
        zadał
        > sobie trudu żeby
        > okreslić realnosć "zachodniej" pomocy w warunkach przynajmniej chwilowej
        przewa
        > gi jaką Niemcy
        > mogły uzyskać w starciu z Polską. Przypuszczam, że płk. Beck mówiąc w Sejmie
        o
        > honorze nie był
        > swiadom istniejącej przewagi Niemiec, ani też nie wiedział o braku realnego
        pla
        > nu obrony.



        NARESZCIE JAKIS ROZSADNY WPIS. Masz racje. Pozdr.
      • Gość: macek Re: Problem z Rosjanami... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 20.01.03, 19:36
        Po przeczytaniu tego postu wydaje mi się, że II Rzeczpospolita została jedenak
        trochę zbyt surowo tutaj oceniona. Polska kampanię wrzesniową przegrała moim
        zdaniem już na początku lat 20-stych, z chwilą gdy ukształtowały się
        ostatecznie (jak się później okazało jednak nieostatecznie) nowe granice
        odrodzonego państwa. Kraj był co prawda wielki terytorialnie ale o bardzo
        słabym potencjale ekonomicznym, scalić i unowocześnić trzy różne regiony o
        różnym stopniu rozwoju i stosunkach ludnościowych było niemożliwością jak na
        20 lat. Polska borykała się od początku do końca dwudziestolecia z problemami
        podobnymi do tych jakie trapiły Królestwo Jugosławii (choć oczywiście skala i
        charakter poszczególnych kwestii były różne). Byt Polski nie zależał w 1939
        roku od niej samej ale od wielu czynników zewnętrznych, na które polscy
        politycy i wojskowi wpływu mieć nie mogli. Doszło więc do wojny, której Polska
        wygrać nie mogła, a efektywniejsze działania na polach wrześniowych bitew
        spowodować mogły jedynie wieksze straty wśród najeźdzców-głównie Niemców.
        Biegu wojny zmienić nie mogły.
        pozdr
      • xiazeluka Re: Problem z Rosjanami... 21.01.03, 09:17
        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

        > Z drugiej strony, Hitler przegrał wojnę na Froncie
        > Wschodnim, co nie umniejsza znaczenia Frontu Zachodniego i pomocy Ameryki i
        Anglii jaką te kraje udzieliły Rosji.

        Po słusznym wstępie nastepuje przegięcie w drugą stronę - gdyby nie Alianci,
        to... A prawda jest taka, że Angloamerykańska pomoc to były surowce i
        ciężarówki, ponieważ sprzęt wojenny - czołgi i samoloty - Sowieci
        wykorzystywali głównie do szkolenia, jako że własne produkty mieli lepsze
        (porównywanie Shermana z T-34 można zakończyć po pierwszy rzucie oka na oba
        pojazdy). Front wschodni z przyległościami wiązał 3/4 sił niemieckich...

        > Gdyby Niemcy mieli np. w Afryce Płn. całą armię, a nie
        > korpus, zwycięstwo aliantów byłoby wątpliwe.

        Anglicy również nie mieli tam większych sił do 1942 r. Wojna w północnej Afryce
        polegała na cyklicznym ganianiu się w te i wewte - decydowała długość linii
        komunikacyjnych.

        > Tak jak wątpliwe byłoby lądowanie na Sycyli, we Włoszech, czy
        > w Normandii.

        "Gdyby". Skąd mieli brać jakieś armie, skoro wszystko szło na wschód? Równie
        dobrze mozna napisać - gdyby nie Kursk, to lądowanie aliantów na Sycylii itd.

        > Problem obecnej historiografii jest też taki, że nie może sobie ona poradzić
        z uznaniem zarówno
        > Katynia (i innych zbrodni dokonanych na Polakach na Wschodzie) z tym, że
        terytorium
        > Polski było wyzwolone (za cenę ogromnych ofiar) przez Armię Czerwoną.

        Napisałeś słusznie o przecenianiu roli AK, teraz sam przeceniasz znaczenie
        Polski jako takiej. Stalin nie wyzwalał Polski dla Polaków, tylko zajmował
        kolejne tereny dzielące go od Berlina - gdyby miedzy Bugiem a Odrą była Grecja,
        to "wyzwalałby" Helladę. Przypominam, że Sowieci marsz wyzwoleńczy rozpoczęli w
        1939 r., kiedy żadnych Niemców na wschód od Bugu nie było.
        A że sołdaci ginęli? Wszak to ich capo wszczął II wojnę światową...

        > A także, że PRL
        > nawet w swoim najsurowszym okresie nie przypominał Generalnej Guberni,
        chociażby pod
        > względem stosunku do wykształcenia. Niemcy uważali Polaków za podludzi,
        którzy nie
        > powinni liczyć więcej niż do stu, i czytać tylko w niewielkim zakresie. O
        wykształceniu wyższym nie można było nawet marzyć.

        PRL nie było w stanie wojny, a metody otwartego terroru fizycznego uległy
        osłabieniu po śmierci Stalina. Komunistyczne władze dokonywały innego gwałtu na
        mentalności swych niewolników - sączeniu marksistowskich miazmatów, fałszowaniu
        historii, demoralizowaniu (społeczne czyli niczyje czyli można kraść,
        prywaciarz be, "należy" mi się pensja), produkcji homo sovieticusa. Ta
        spuścizna "łagodnego" PRL pokutuje w głowach wielu ludzi do dziś.

        > Warto pamiętać, że wojnę przegrała II RP, z jej elitami, granicami, systemem
        wartosci etc.

        Systemy wartości wojen nie przegrywają.

        > Wojna prowadzona przez AK, czy później przez WIN miała na celu restaurację II
        RP. Ponieważ
        > II RP wojnę przegrała sromotnie już w 39 r, wybór jaki miała Polska mógł być
        pomiędzy GG i PRL.

        "Sromotnie"... Największa potęga militarna świata - ZSRS - i agresywne Niemcy
        napadają pospołu na mały kraj środkowoeuropejski o całkowicie nieobronnych
        granicach - a ten, proszę, "hańbiąco, niesławnie, niecnie, nikczemnie"
        przegrywa! Francja wspierana przez BKE, ukryta za podwójną gardą linii
        Maginota, w 1940 r. przegrała tylko z jednych z wymienionych agresorów, w
        dodatku z tym słabszym...
        Odnośnie drugiej kwestii - po Jałcie Polska żadnego wyboru nie miała.

        > Z drugiej strony, nasze elity prowadziły politykę w oparciu o przekonanie o
        znaczącej sile Polski,
        > oraz o efektywnosci zawartych sojuszów. Wyglądało to tak, jakby nikt nie
        zadał sobie trudu żeby
        > okreslić realnosć "zachodniej" pomocy w warunkach przynajmniej chwilowej
        przewagi jaką Niemcy mogły uzyskać w starciu z Polską.

        Szanse istniały tylko przy spełnieniu kilku warunków (oddanie Wielkopolski i
        korytarza i oparciu obrony o linię wielkich rzek, neutralności ZSRS i
        interwencji aliantów na froncie zachodnim). Jeszcze lepszym sposobem był sojusz
        z III Rzeszą, kosztem Gdańska (który wszak i tak nie był polski) oraz
        połączeniu komunikacyjnemu przez korytarz (w zamian za sprzęt wojenny, na
        przykład).
      • Gość: J.K. 2 X NIEPRAWDA... IP: *.de / 192.120.171.* 21.01.03, 12:20
        1. Nie jest prawda, z generalicja polska nie zdala egzaminu we wrzesniu 1939...
        Na wojnie zwasze zdarzaja sie niudolni dowodcy, ale byly to wyjatki (
        np. Gneral Dab-Biernacki, dowodca odwodowej Armii Prusy).
        Generalnie dowodcy walczyli na poziomie.
        Efekty obrony byly mizerne, poniewaz Niemcy zastosowali nowoczesna forme
        Blitzkriegu (przelamywanie frontu zmasowanym atakiem czolgow), ktorej nikt
        wczesniej nie znal (Sikorski opisal ja w Ksiazce "Nowoczesna Wojna",
        ale Sikorski byl poza wojskiem i go nie sluchano...)

        2. Nie jest prawda, ze Beck nie zdawal sobie sprawy z przewagi niemieckiej.
        Zdawal sobie doskonale z tego sprawe. Byl oficerem artylerii, slonczyl Wyzsza
        Szkole Wojenna i czesto (jako szef MSZ) odwiedzal Niemcy.
        Cala polityka Becka z lat 1934-38 (lawirowania miedzy Niemcami a Rosja)
        polegala wlasnie na ludzeniu Niemcow mozliwoscia sojuszu z Polska
        (po to wlasnie, aby odsunac mozliwy atak Niemiecki na Polske, az do czasu,
        gdy mocartswa zachodnie beda gotowe do wojny... Inaczej Niemcy uderzylyby
        najperw na Polske, a dopiero potem na Czechoslowacje...
        Jego slynne wystapienie z maja 1939 bylo zaprzeczeniem i kleska jego polityki...
        Beck wcale tak nie myslal, jak mowil.
        Musial tak powiedziec, bo wymagala tego konkretna sytuacja.
        Liczono sie z tym, ze Polska wytrzyma sama wojne z Niemcami, 6 - 8 tygodni...
        Do dzisiaj pozoszaje tajemnica, czy Francja i Anglia nie chcialy pomoc Polsce,
        czy tez chcialy, ale zalamanie frontu polskiego nastapilo tak szybko,
        ze nie byly juz w stanie...

        Ale o tym, innym razem...
        • Gość: Tomasz Re: 2 X NIEPRAWDA... IP: *.ibch.poznan.pl 21.01.03, 19:09
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > 1. Nie jest prawda, z generalicja polska nie zdala egzaminu we wrzesniu 1939...
          > Na wojnie zwasze zdarzaja sie niudolni dowodcy, ale byly to wyjatki (
          > np. Gneral Dab-Biernacki, dowodca odwodowej Armii Prusy).
          > Generalnie dowodcy walczyli na poziomie.
          > Efekty obrony byly mizerne, poniewaz Niemcy zastosowali nowoczesna forme
          > Blitzkriegu (przelamywanie frontu zmasowanym atakiem czolgow), ktorej nikt
          > wczesniej nie znal (Sikorski opisal ja w Ksiazce "Nowoczesna Wojna",
          > ale Sikorski byl poza wojskiem i go nie sluchano...)
          >
          > 2. Nie jest prawda, ze Beck nie zdawal sobie sprawy z przewagi niemieckiej.
          > Zdawal sobie doskonale z tego sprawe. Byl oficerem artylerii, slonczyl Wyzsza
          > Szkole Wojenna i czesto (jako szef MSZ) odwiedzal Niemcy.
          > Cala polityka Becka z lat 1934-38 (lawirowania miedzy Niemcami a Rosja)
          > polegala wlasnie na ludzeniu Niemcow mozliwoscia sojuszu z Polska
          > (po to wlasnie, aby odsunac mozliwy atak Niemiecki na Polske, az do czasu,
          > gdy mocartswa zachodnie beda gotowe do wojny... Inaczej Niemcy uderzylyby
          > najperw na Polske, a dopiero potem na Czechoslowacje...
          > Jego slynne wystapienie z maja 1939 bylo zaprzeczeniem i kleska jego polityki..
          > .
          > Beck wcale tak nie myslal, jak mowil.
          > Musial tak powiedziec, bo wymagala tego konkretna sytuacja.
          > Liczono sie z tym, ze Polska wytrzyma sama wojne z Niemcami, 6 - 8 tygodni...
          > Do dzisiaj pozoszaje tajemnica, czy Francja i Anglia nie chcialy pomoc Polsce,
          > czy tez chcialy, ale zalamanie frontu polskiego nastapilo tak szybko,
          > ze nie byly juz w stanie...
          >
          > Ale o tym, innym razem...

          Ocenę polskiej generalicji opieram na niedawnej publikacji Pawła Wieczorkiewicza.
          Polityka Becka rzeczywiscie polegała na lawirowaniu, ale brakło w niej rozpoznania
          rzeczywistych intencji Niemiec. Uważam zresztą, że jest to zgodne z naszą tradycją,
          takie robienie "marsowych min", wydawanie pomruków etc., ale branie jednak wszystkiego
          dosć lekko, żeby nie powiedzieć że powierzchownie. Znalazłem kiedys relację pewnego
          podróżnika z zachodu, który będąc w sarmackiej Polsce zaobserwował, że szlachta jest
          niezwykle swarliwa, i że na pierwszy rzut oka owe swary wyglądają b. groźnie gdy każdy
          chwyta za szablę, ale potem nie dzieje się nic, poza groźnymi minami krew leje się rzadko.

          Co do kolejnosci roszczeń, to nie należy zapominać kiedy one nastąpiły. Zajęcie Czech było
          konsekwencją Anschlussu. Polska był zresztą krajem postrzeganym jako przyjazny. Mój krewny
          był zresztą odpowiedzialny za ochronę Goeringa w trakcie jego częstych wizyt.

          Beck zapewne nie zdawał sobie sprawy z faktu, że Polska nie ma realnego planu obrony.
          Co do roli Francji i Anglii, to ich polityka polegała jedynie na odstraszaniu, czyli na robieniu
          groźnych min, ale nie brano poważnie zoobowiązań względem Polski.
      • gandalph Re: Problem z Rosjanami... 21.01.03, 15:05
        Gość portalu: Tomasz napisał(a):

        > Nasi, przynajmniej "telewizyjni" historycy mają kłopot w opisywaniu II wojny
        sw
        > iatowej,
        > gdy muszą się odniesć do zdarzeń na Froncie Wschodnim. Problem w tym, że żeby
        n
        > ie
        > kłamać trzeba uznać rolę Rosji w pokonaniu Hitlera, a to nie bardzo pasuje
        do
        > przekonań
        > jakie obecnie obowiązują. Lepiej mówić o AK i jego roli, oraz o tym jak to
        NKWD
        > owe AK
        > gnębiło.
        > Dla znawców problemu jest oczywiste, że rola AK była marginalna. Jeżeli ma
        się
        > na uwadze
        > wygonienie Niemców z Polski wręcz żadna. Z drugiej strony, Hitler przegrał
        wojn
        > ę na Froncie
        > Wschodnim, co nie umniejsza znaczenia Frontu Zachodniego i pomocy Ameryki i
        Ang
        > lii jaką te
        > kraje udzieliły Rosji. Gdyby Niemcy mieli np. w Afryce Płn. całą armię, a
        nie
        > korpus, zwycięstwo aliantów
        > byłoby wątpliwe. Tak jak wątpliwe byłoby lądowanie na Sycyli, we Włoszech,
        czy
        > w Normandii.
        >
        > Problem obecnej historiografii jest też taki, że nie może sobie ona poradzić
        z
        > uznaniem zarówno
        > Katynia (i innych zbrodni dokonanych na Polakach na Wschodzie) z tym, że
        teryto
        > rium
        > Polski było wyzwolone (za cenę ogromnych ofiar) przez Armię Czerwoną. A
        także,
        > że PRL
        > nawet w swoim najsurowszym okresie nie przypominał Generalnej Guberni,
        chociażb
        > y pod
        > względem stosunku do wykształcenia. Niemcy uważali Polaków za podludzi,
        którzy
        > nie
        > powinni liczyć więcej niż do stu, i czytać tylko w niewielkim zakresie. O
        wyksz
        > tałceniu
        > wyższym nie można było nawet marzyć.
        >
        > Warto pamiętać, że wojnę przegrała II RP, z jej elitami, granicami, systemem
        wa
        > rtosci etc.
        > Wojna prowadzona przez AK, czy później przez WIN miała na celu restaurację II
        R
        > P. Ponieważ
        > II RP wojnę przegrała sromotnie już w 39 r, wybór jaki miała Polska mógł być
        po
        > między GG i PRL.
        >
        > Niedawno prof. Wieczorkiewicz opisał nieudolnosć, wręcz indolencję i zwykłe
        tch
        > órzostwo
        > polskiej generalicji w 39 r (to nie były sporadyczne przypadki). Przy czym
        najb
        > ardziej zawiedli
        > generałowie wywądzący się z otoczenia Józefa Piłsudskiego.
        > Z drugiej strony, nasze elity prowadziły politykę w oparciu o przekonanie o
        zna
        > czącej sile Polski,
        > oraz o efektywnosci zawartych sojuszów. Wyglądało to tak, jakby nikt nie
        zadał
        > sobie trudu żeby
        > okreslić realnosć "zachodniej" pomocy w warunkach przynajmniej chwilowej
        przewa
        > gi jaką Niemcy
        > mogły uzyskać w starciu z Polską. Przypuszczam, że płk. Beck mówiąc w Sejmie
        o
        > honorze nie był
        > swiadom istniejącej przewagi Niemiec, ani też nie wiedział o braku realnego
        pla
        > nu obrony.
        Nie sądzę, by jakikolwiek historyk miał kłopot w opisywaniu II wojny św. akurat
        w związku z frontem wschodnim, jakkolwiek z pewnością jest jeszcze wiele spraw
        do wyjaśnienia. Nikt trzeźwy nie kwestionuje roli Rosji w pokonaniu Niemiec,
        ale też trzeba pamiętać o roli Stalina w rozpętaniu tej wojny; inaczej mówiąc
        pełnił on rolę strażaka-podpalacza.
        Dla jakich to niby znawców rola AK jest marginalna? Chyba, że w tym samym
        sensie w jakim marginalną była rola Resistance, partyzantki Tito itd. I nie
        zmienia tego fakt, że ŻADNA partyzantka samodzielnie nie wypędziła Niemców ze
        swojego kraju!
        Istotnie, to co piszą niektórzy na temat: "Gorszy był Hitler czy Stalin?" (lub
        na odwrót) jest po prostu żenujące - lepsza dżuma czy cholera?. Fakt, celem
        Hitlera była eksterminacja podbitych narodów, celem Stalina - "tylko"
        zniewolenie przy równoczesnym (rzecz jasna) wyniszczeniu elit.
        Istotnie, IIRP wojnę przegrała, ale też przegrała wojnę znacznie silniejsza
        (teoretycznie!) Francja; to powinno służyć przynajmniej pewnym przemyśleniem.
        II RP przegrała wojnę wcale nie przez tchórzostwo, głupotę, nieudolność
        generalicji, lecz z powodu gigantycznej przewagi technicznej Niemiec, bo
        liczbowo Wehrmacht był tylko dwukrotnie silniejszy od WP w 1939 r. Zarzut, że
        AK dążyła do restauracji II RP jest wręcz śmieszny, bo niby jaką inną Rzp-litą
        miała restaurować?
        Teza, że "najbardziej zawiedli generałowie z otoczenia Józefa Piłsudskiego"
        jest tak głupia, że aż śmieszna; poza jednym przypadkiem dezercji gen.
        Fabrycego pozostali spełnili swoje zadanie na tyle, na ile mogli. Co więcej, to
        właśnie oficerowie i generałowie o rodowodzie legionowym oraz z powojennego
        chowu (mówię o wykształconych już w II RP) spisali się najlepiej. Spośród
        oficerów b. armii carskiej wykazał się czymś jedynie gen. Anders.
        Komentarz dot. płk Becka jest śmieszny; jego przemowa nt. honoru w Sejmie była
        kierowana na użytek wewnętrzny jedynie. Akurat Beck był jednym z najlepiej
        poinformowanych ludzi w II RP i wiedział już wtedy, że wojna jest nieuchronna.
        Marginalna rola AK? Przecież dzięki AK Anglicy mieli prawie za darmo załatwioną
        robotę wywiadowczą w tej części Europy. I taka też była jej rola, nie zaś
        bieganie po lasach i wysadzanie posterunków niemieckich za co straszną cenę
        płaciła ludność cywilna. O likwidacji zdrajców, konfidentów, szmalcowników i
        pospolitych przestępców już nie wspominam. Wreszcie, dzięki AK Niemcy byli
        zmuszeni trzymać w GG parę dywizji, które mogły byc użyte gdzie indziej, choćby
        na froncie afrykańskim, gdzie w 1942 r. sprawa wisiała na włosku.
        "Efektywność zawartych sojuszów"; które to niby były efektywne, a które nie?
        Najważniejszy był fakt, że i Anglia i Francja, w oparciu o sojusz z Polską,
        wypowiedziały Niemcom wojnęprzez co konflikt przestał być sprawą dwustronną, a
        stał się globalną. Miało to kapitalne znaczenie dla Polski na gruncie prawa
        międzynarodowego. Bez tego nie byłoby rządu na emigracji ani ciągłości państwa
        polskiego.
        "Polska przegrała sromotnie w 1939r."; a kto nie przegrał sromotnie w pierwszej
        fazie wojny?
    • janusz2_ Re: Obóz na Majdanku też wyzwolili, a nawet... 21.01.03, 11:44
      Obóz na Majdanku też bolszewicy wyzwolili, a nawet "twórczo" go wykorzystali.

      wiem.onet.pl/wiem/0064f8.html
      "Obóz wyzwolono 24 lipca 1944. Bezpośrednio po zajęciu obozu przez Armię
      Czerwoną przetrzymywano w nim żołnierzy Armii Krajowej zsyłanych w głąb ZSRR."
      • Gość: grabarz Re: IP: *.vline.pl 21.01.03, 12:03
        janusz2_ napisał:

        > Obóz na Majdanku też bolszewicy wyzwolili, a nawet "twórczo" go wykorzystali.
        >
        > <a
        href="http://wiem.onet.pl/wiem/0064f8.html"target="_blank">wiem.onet.pl/wiem
        > /0064f8.html</a>
        > "Obóz wyzwolono 24 lipca 1944. Bezpośrednio po zajęciu obozu przez Armię
        > Czerwoną przetrzymywano w nim żołnierzy Armii Krajowej zsyłanych w głąb ZSRR."


        No wlasnie,zamykali Bolszewicy w nim pozniej "tylko" politycznych,a nie
        caly narod polski jak Hitlerowcy to robili non-stop we wszystkich obozach (
        naszczescie wszystkich nie zdazyli ). Stalin uratowal Polakow przed biologiczna
        zaglada i to sa fakty,wyzwolil tez Polakow w pasiakach z obozow
        hitlerowskich.
        ps. Pinochet tez zamykal "tylko" politycznych,ale przeciez nie wykanczal i nie
        mial zamiaru wykonczyc calej nacji chilijskiej.....
        Zreszta polecam,a-propo roznicy w okupacji wpis forumowicza Tomka.
        Pozdr.
        • gandalph Re: 21.01.03, 15:12
          Gość portalu: grabarz napisał(a):

          > janusz2_ napisał:
          >
          > > Obóz na Majdanku też bolszewicy wyzwolili, a nawet "twórczo" go wykorzysta
          > li.
          > >
          > > <a
          > href="http://wiem.onet.pl/wiem/0064f8.html"target="_blank">wiem.onet.pl/wiem
          > > /0064f8.html</a>
          > > "Obóz wyzwolono 24 lipca 1944. Bezpośrednio po zajęciu obozu przez Armię
          > > Czerwoną przetrzymywano w nim żołnierzy Armii Krajowej zsyłanych w głąb ZS
          > RR."
          >

          >
          >

          >
          > No wlasnie,zamykali Bolszewicy w nim pozniej "tylko" politycznych,a nie
          > caly narod polski jak Hitlerowcy to robili non-stop we wszystkich obozach (
          > naszczescie wszystkich nie zdazyli ). Stalin uratowal Polakow przed
          biologiczna
          >
          > zaglada i to sa fakty,wyzwolil tez Polakow w pasiakach z obozow
          > hitlerowskich.
          > ps. Pinochet tez zamykal "tylko" politycznych,ale przeciez nie wykanczal i
          nie
          > mial zamiaru wykonczyc calej nacji chilijskiej.....
          > Zreszta polecam,a-propo roznicy w okupacji wpis forumowicza
          Tomka.
          >
          > Pozdr.
          Ależ Niemcy też zamykali "tylko" politycznych - ponadto za szmugiel itp.
          przestępstwa. Czasem, jak kto miał pecha, to został zamknięty podczas łapanki
          ulicznej, ale to Rosjanie też potrafili!
    • janusz2_ Polacy w obozach radzieckich 21.01.03, 13:29
      wiem.onet.pl/wiem/00b96e.html
      "Polacy w obozach radzieckich
      Po wrześniu 1939 do obozów radzieckich trafiło 400 tys. Polaków zamieszkałych
      na terenach anektowanych przez ZSRR. Zostali rozmieszczeni w 2,5 tys. obozów w
      rejonie Archangielska, Norylska, w Zagłębiu Donieckim i Kazachstanie. W
      obozach jenieckich umieszczono wziętych do niewoli polskich żołnierzy i
      oficerów. Ok. 15 tys. oficerów wojska, straży granicznej, służby więziennej i
      policji, przetrzymywanych w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie, zamordowano.

      Szacuje się, że do czasu ogłoszenia "amnestii", w związku z podpisaniem układu
      Sikorski-Majski w obozach zmarło ok. 250 tys. Polaków. Uwolnieni trafili do
      armii W. Andersa i formowanej później Dywizji im. Tadeusza Kościuszki (Armia
      Polska w ZSRR), wielu jednakże powróciło do Polski dopiero po 1956.

      Z chwilą wkroczenia Armii Czerwonej na obszary należące do Polski
      przedwrześniowej rozpoczęły się deportacje żołnierzy AK i in. organizacji
      niepodległościowych oraz ludności cywilnej, szczególnie autochtonów z ziem
      przyłączonych do Polski.

      Ponurą sławę zyskał obóz przejściowy w Rembertowie. Wywożono stąd żołnierzy AK
      na północ ZSRR całymi pociągami, w bydlęcych wagonach, pod silną strażą,
      często skutych kajdankami. W obozie w Przemyślu aresztowanych żołnierzy AK
      przebierano w mundury niemieckie i wywożono do Rosji jako jeńców wojennych.

      Wg danych szacunkowych po 1945 w głąb ZSRR wywieziono ponad 200 tys. obywateli
      Polski, w ogromnej większości do obozów pracy."


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka