nick.kertiz
14.06.06, 23:54
Jak najszybciej jeden z tych panów powinien objąć reprezentację. Jest na
świecie paru dużo lepszych trenerów od nich. Chętnych pracować. Chętnych
pracować za dużo większe pieniądze. Jeśli ktoś znajdzie te pieniądze - proszę
bardzo. Zakładam jednak, że kasa nie popłynie strumieniem, ci zatem powinni
być wzięci pod uwagę.
Janas w pięknym stylu przeszedł przez eliminacje, pokazał się z niezłej
strony w MŚ, zaprezentował zupełnie inny poziom niż zabawny i żałosny
uzurpator Jerzy "jak można było przegrać cztery zeiro" Engel. W meczu z
Ekwadorem zawiedli futboliści, wiadomo też, że przeszkadzał troszeczkę
premier rządu. Dziś jednak potworny błąd popełnił Janas przysypiając na ławce
i w szatni w czasie meczu. Za beznadziejnego Żurawskiego od razu w drugiej
połowie powinien wejść Brożek. Od razu. Brożek to nie jest zawodnik, który
strzela od niechcenia. To wartościowy piłkarz, ale on potrzebuje się trochę
wprowadzić, wejść w mecz. Wtedy może być nieobliczalny, nie do powstrzymania.
Ale ok, zaczęliśmy w tym samym składzie, kontynuował, nie wiadomo po co,
Żurawski. No, niech będzie. Jak można było się wstrzymywać ze zmianą
Sobolewskiego na Lewandowskiego lub Szymkowiaka? To całkowicie debilne
opóźnienie zadecydowało o tym, że Polska nie wyjdzie z grupy. Sobolewski nie
mógł grać inaczej, bo takie są tylko jego możliwości, nie jest wirtuozem
lepszym od Niemców. Zawsze może liczyć na litość sędziego. Ale na co liczył
Janas? Że kilku Niemców pojdzie w trakcie meczu na piwo? Liczył na
przeistoczenie? Że Sobolewski przeistoczy się w Ronaldinho? Zwlekanie ze
zmianą Sobolewskiego na Lewandowskiego było decydujące.
Jesteśmy kulturalnymi ludźmi. Nie powiemy Panu "Janas wyp...j".
Powiemy Panu - dziękujemy trenerze, jest Pan profesjonalistą, zrobił Pan
tyle, ile się dało. Dziękujemy, grał Pan ostro, roztropnie i nie pod
niekompetentną publiczkę, ale pod prawdziwy wynik. Przegrał Pan. Wszyscy
przegrywamy, takie jest życie. A teraz chyba rozstańmy się jak najprędzej.