Dodaj do ulubionych

______________Pomóżcie mi zrozumieć Rycha7 proszę

24.06.06, 14:33
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=44067091&a=44135307
Obserwuj wątek
    • wikul Re: Pomóżcie mi zrozumieć Rycha7 proszę 24.06.06, 20:02
      To niewykonalne, jeszcze nikt go nie zrozumiał.
      • hasz0 Re: Pomóżcie mi zrozumieć Rycha7 proszę 24.06.06, 22:19
        Ja naprawdę chcę go zrozumieć! Miałem i mam tylu
        znajomych i przyjaciół koniunkturalnych jak i zdeklarowanych komunistów,
        którzy znając mój życiorys i antykomunistyczne poglądy
        nie mieli mi tego za złe w żadnej mierze.

        Nieraz woleli zwrócić sie do mnie po pomoc i wiedzieli, że mogą zawsze na mnie
        liczyć bez rewanżu a mdzy sobą pośród nich bywało różnie.
        Gdy ktoś podpadł od razu wszyscy wiedzieli choć nie rozmawiali o nim i unikali
        jakby go mało znali. A do mnie mieli smiałość zawsze i przed stanem wojennym i
        po.





        • wikul Re: Pomóżcie mi zrozumieć Rycha7 proszę 25.06.06, 00:20
          hasz0 napisał:

          > Ja naprawdę chcę go zrozumieć! Miałem i mam tylu
          > znajomych i przyjaciół koniunkturalnych jak i zdeklarowanych komunistów,
          > którzy znając mój życiorys i antykomunistyczne poglądy
          > nie mieli mi tego za złe w żadnej mierze.
          > Nieraz woleli zwrócić sie do mnie po pomoc i wiedzieli,że mogą zawsze na mnie
          > liczyć bez rewanżu a mdzy sobą pośród nich bywało różnie.
          > Gdy ktoś podpadł od razu wszyscy wiedzieli choć nie rozmawiali o nim i unikal
          > jakby go mało znali.A do mnie mieli smiałość zawsze i przed stanem wojennym i
          > po.


          Ja ci wierzę ale czasem mam wrażenie że on sam siebie nie rozumie.
          • hasz0 Wiesz, na to nie wpadłem to by wyjaśnaiło sprawę/ 25.06.06, 00:22
      • jaceq Re: Pomóżcie mi zrozumieć Rycha7 proszę 25.06.06, 00:47
        wikul napisał:

        > To niewykonalne, jeszcze nikt go nie zrozumiał.

        Tak? A to dziwne jest bardzo, bo ja problemu tego nie mam. Ale podobno to wcale
        nie taka rzadkość, podobno w Polsce 55% ludu (pracującego, miast i wsi) ma tę
        właśnie przypadłość, że ni ch nie kuma tego, co przeczyta.
        • rycho7 autoimunizacja 25.06.06, 08:14
          jaceq napisał:

          > że ni ch nie kuma tego, co przeczyta.

          Dale sie dosc czesto zauwazyc objawy, ze Hasz nie rozumie tego co Hasz pisze.

          Generalnie istnieje problem w komunikacji, ze przekaz nadawcy nie jest tym co
          moze zrozumiec odbiorca. Jezyki naturalne zawieraja bardzo duzo
          wieloznacznosci. Mowa jest przeznaczona do interakcji. Gdy cos jest
          niezrozumiale to zadajemy zwrotnie pytania pomocnicze.

          W mojej komunikacji z Haszem wystepuje dosc oczywiste zjawisko jego wiary w
          jedyna slusznosc jego siatki pojeciowej. Wedlug niego ja powiniennem
          przystosowac sie do jego rytualnego jezyka Polaka-katolika. A ja nie mam
          zamiaru tanczyc jak mi Hasz zagra. Stad jego stale proby tresowania mnie.
          Przeciez to on rozpoczal niniejszy watek. To Hasz czuje w sobie misje
          ewangelizacyjna. Ja Hasza nie zmienie i nie probuje. Natomiast bawi mnie on.

          Podobnie jak bawi mnie lustracja. W ramach lekcji patriotyzmu wpajanie, ze
          wspoldzialanie z Panstwem Polskim jest haniebne.
          • hasz0 __________________________jak rozumiesz ten tekst? 25.06.06, 08:28
            Oczywistym jest Jacqu, ze rozumiem skąd źródło sprzeczności
            ale nie rozumiem jak można rozumieć mowę sprzeczności.

            Tych zaś wykazałem w dwuletnim duo-monologu niezliczoną ilość
            w wykonaniu adwersarza R7. Naprawdę nie zauważyłeś?

            A tu źródło, które kazdy kto żyje w Polsce rozumie lub powinien rozumieć:

            michalkiewicz.pl/gaz_xx-12-2004.php
            • evalena Re: __________________________jak rozumiesz ten t 25.06.06, 10:25
              Widocznie nie kazdy to moze zrozumiec.
            • danutki Re: __________________________jak rozumiesz ten t 25.06.06, 10:35
              hasz0 napisał:

              > Oczywistym jest Jacqu, ze rozumiem skąd źródło sprzeczności
              > ale nie rozumiem jak można rozumieć mowę sprzeczności.

              no widzisz Haszu jakie to trudne, a Bóg musi smile
              co religia to uważa, że tylko ona jedna....

              >
              > Tych zaś wykazałem w dwuletnim duo-monologu niezliczoną ilość
              > w wykonaniu adwersarza R7. Naprawdę nie zauważyłeś?

              nic nie wykazałeś, poza tym, że doszliście do punktu duo-monologu

              >
              > A tu źródło, które kazdy kto żyje w Polsce rozumie lub powinien rozumieć:
              >
              > <a href="michalkiewicz.pl/gaz_xx-12-2004.php"

              żarty sobie stroisz?
              to twój nowy idol współczesnego patriotyzmu?
              • hasz0 ___________No sama przyznałaś, że nalezysz do osób 25.06.06, 11:12
                wyznających poglądy idoli zamiast mieć własne przemyslenia.

                Spróbuj może podważyć fakty opisywane przeze mnie albo moje wnioskowanie
                sprzeczności lub brak spójności
                - nieważne kto to pisze # czy Michalkiewicz czy Michnik albo Urban.

                Naprawdę nie pamietasz reform Rakowskiego?
                Drukowania pieniędzy?
                Powstawania wianuszka spółek nomenklaturowaych i "polonijnych"
                przy państwowych zakładach? Transferów strat w przeciwną stronę do zysków?
                Czego nie było wg Ciebie? Co Ci się nie zgadza?
                Nie potrafisz sama ocenić publicystyki i porównać z własnym doświadczeniem?
                Spałaś z otwartymi oczami?
                Czy rozumiałaś tak jak opisuje to JaceQ?
                • danutki Re: ___________No sama przyznałaś, że nalezysz do 25.06.06, 11:29
                  hasz0 napisał:

                  > wyznających poglądy idoli zamiast mieć własne przemyslenia.

                  Haszu
                  napiszęe ci maało delikatnie
                  klamiesz!!!
                  łżesz!!!

                  >
                  > Spróbuj może podważyć fakty opisywane przeze mnie albo moje wnioskowanie
                  > sprzeczności lub brak spójności
                  > - nieważne kto to pisze # czy Michalkiewicz czy Michnik albo Urban.

                  fakty?
                  a co to takiego w polityce?
                  jaką trzeba mieć perspektywę czasowa, aby w polityce mowić(pisać) o faktach?

                  >
                  > Naprawdę nie pamietasz reform Rakowskiego?
                  > Drukowania pieniędzy?
                  > Powstawania wianuszka spółek nomenklaturowaych i "polonijnych"
                  > przy państwowych zakładach? Transferów strat w przeciwną stronę do zysków?
                  > Czego nie było wg Ciebie? Co Ci się nie zgadza?

                  było, no i co z tego?
                  przecież to nie Rakowski osobiście....
                  chcesz mi wmowić,że społeczeństwo jest OK tylko ma krętaczy i złodziei za
                  władców?
                  jaaa osobiście uważam, że w społeczeństwie ludzi uczciwych nieuczciwy władca
                  nie mialby szans na rzadzenie.znasz to powiedzenie: "naród ma takiego władcę,
                  na jakiego sobie zasłużył". okupaant to jedno, a degrengolaada moralna to już
                  zależy TYLKO osobiście od człowieka i tego komu(czemu)on chce służyć.
                  Oczywiście wpływy kulturowo-religijno-rodzinno-spoleczne mają w tym swoje
                  znaacząace miejsce

                  > Nie potrafisz sama ocenić publicystyki i porównać z własnym doświadczeniem?
                  > Spałaś z otwartymi oczami?
                  > Czy rozumiałaś tak jak opisuje to JaceQ?

                  Ty Haszu oczywiście wiesz lepiej ode mnie co ja z publicystyki Michałkiewicza
                  zrozumialam.Jeśli masz wątpliwości, to zadaj mi KONKRETNE pytanie, aa nie
                  posuwaj się do insynuacji co JA zrozumiałam.

                  ps
                  zaraz jeszcze raz przeczytam co napisał Jaceq i czy napisał to co ty byś
                  chciał, aby było napisane przez niego
                • danutki Re:używany zasób słownictwa 25.06.06, 11:32
                  hasz0 napisał:

                  > wyznających poglądy idoli zamiast mieć własne przemyslenia.
                  >

                  Haszu
                  to, że w swoim poście użyłam słowa "idol" nie oznacza jednocześnie,że samaa do
                  tzw. "idoli" mam dystans kulturowo-intelektualny
        • wikul Re: Pomóżcie mi zrozumieć Rycha7 proszę 25.06.06, 19:58
          jaceq napisał:


          >Tak? A to dziwne jest bardzo, bo ja problemu tego nie mam. Ale podobno to wcale
          >nie taka rzadkość, podobno w Polsce 55% ludu (pracującego, miast i wsi) ma tę
          >właśnie przypadłość, że ni ch nie kuma tego, co przeczyta.


          Jesteś adwokatem rycha ? Samorzutnie ?
          Ty oczywiście ani nie należysz do ludu pracującego miast i wsi ani tym bardziej
          do tych godnych pogardy 55 %. Gdybyś jeszcze podał źródła z których czerpiesz
          dane statystyczne.
    • danutki Re: ______________Pomóżcie mi zrozumieć Rycha7 pr 25.06.06, 17:24
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=44162180&a=44174784
      dawno nie czytałam postu o takiej dawce goryczy jak ten cytowany wyżej.
      Rychu
      dlaczego w pewnym momencie doszedłeś do wniosku, że ja też mam swój udział w
      napełnianiu twojego kielicha goryczy lub mówiąc innym językiem-dolewając oliwy
      do ognia?
      żal mi ciebie
      żal mi siebie
      i żal mi tej biednej Polski
      • rycho7 Re: ______________Pomóżcie mi zrozumieć Rycha7 pr 25.06.06, 17:57
        danutki napisała:

        > dlaczego w pewnym momencie doszedłeś do wniosku, że ja też mam swój udział w
        > napełnianiu twojego kielicha goryczy lub mówiąc innym językiem-dolewając
        oliwy
        > do ognia?

        Przepraszam, ze obnize Twoje mniemanie o Tobie ale nie masz zadnego wplywu.
        Nasze sprzeczki jak dla mnie ograniczaly sie jedynie do naszych dwustronnych
        relacji. W gruncie rzeczy Cie lubie aczkolwiek wole zachowywac dystans.

        > żal mi ciebie

        Mnie sobie tez czasami siebie zal. Ze mam tak jasne, zdecydowane poglady, ze te
        poglady sa tak nonkonformistyczne.

        > żal mi siebie
        > i żal mi tej biednej Polski

        Reszta po przerwie.
        • danutki Re: ______________Pomóżcie mi zrozumieć Rycha7 pr 25.06.06, 18:22
          rycho7 napisał:

          > Przepraszam, ze obnize Twoje mniemanie o Tobie ale nie masz zadnego wplywu.
          > Nasze sprzeczki jak dla mnie ograniczaly sie jedynie do naszych dwustronnych
          > relacji. W gruncie rzeczy Cie lubie aczkolwiek wole zachowywac dystans.
          >

          moje mniemanie o sobie nie zależy od twojej oceny mojego wpływu na cokolwiek-to
          po pierwsze. nie musisz mnie lubić. Zytę Gilowskąaponoć lubią wszyscy politycy
          i co? Czy to "lubienie" uchroniło ją od "koleżeńskich męskich podkopow"?
          wolę żebyś mnie jednak mniej lubił a więcej szanował mój punkt widzenia. i to
          jest ten WPŁYW jaki jedynie mogę wywrzeć na Tobie.
          • rycho7 generalnie szanuje 25.06.06, 18:35
            danutki napisała:

            > wolę żebyś mnie jednak mniej lubił a więcej szanował mój punkt widzenia.

            Twoj punkt widzenia generalnie szanuje. Poza wybrykami w stylu moich krwawych
            rak. Bo to aberacje a nie punkt widzenia.

            Oczywiscie poza punktem widzenia uwzgledniam takze interesy. A te mozemy i
            miewamy przeciwstawne, czasami wybuchowo rozrywkowe. Po prostu dla szacunku nie
            rezygnuje i nie bede rezygnowal z moich interesow. A wiem jak ich bronic i bede
            to robil.

            Rozjezdzanie czolgami kobiet w ciazy to nie moje klimaty. A nie koniecznie musi
            chodzic o rok 1970 w Tbilisi. Jaki procent swiatowych zasobow mialy zloza,
            kiedys wlasnosc Bagsika i Gasiorowskiego? Interesy daja sie policzyc. Uczucia
            niekoniecznie. To protokol rozbieznosci miedzy nami.
            • danutki Re: generalnie szanuje 25.06.06, 18:52
              rycho7 napisał:

              > Rozjezdzanie czolgami kobiet w ciazy to nie moje klimaty. A nie koniecznie
              musi
              >
              > chodzic o rok 1970 w Tbilisi. Jaki procent swiatowych zasobow mialy zloza,
              > kiedys wlasnosc Bagsika i Gasiorowskiego? Interesy daja sie policzyc. Uczucia
              > niekoniecznie. To protokol rozbieznosci miedzy nami.

              generalnie to co ja mam do Gąasiorowskiego i Baksika tu na forum i w życiu
              prywatnym? Czy to przypadkiem nie twoja aberacja?
      • rycho7 sentyment do wlasnych smieci 25.06.06, 18:23
        danutki napisała:

        > żal mi siebie

        Jezeli chodzi o Twoje zyciowe wybory to moglabys od lat mieszkac w Szwecji.
        Jednak nie wiem, czy byloby Ci tam lepiej ze wzgledu na klimatyczna tam
        depresje. Moze jestes w optimum, mimo, ze o tym nie wiesz.

        > i żal mi tej biednej Polski

        Polska uczestniczy w zalamywaniu sie liberalizmu. Nie ma na to najmniejszego
        wplywu. Polacy (mlodzi) zmienia swoje terytorium. Polska, jako terytorium chyba
        jest uczuciowo obojetna i jest jej wszystko jedno. Nie jest ani biedna ani nie
        jest jej zle.

        W latach 1918, 1945, 1960 opuszczaly Polske fale emigracji wczesniej Polakow,
        owczesnie eufemistycznie mowiac dwu, wielo-jezycznych. Czy bylo Ci ich zal? Czy
        znajacy jezyk niemiecki Mazurzy to dla Ciebie i innych to Polacy? Emigracja na
        zachod trwa juz ponad 200 lat. Sadze, ze nawet nie raczylas jej zauwazyc.

        Bismarck aby ten proces powstrzymac zalozyl HaKaTe. Uczyli Cie o niej w szkole
        ale zapewne zupelnie nie wiesz o co naprawde chodzilo i jak sromotnie
        przegrali. Teraz haszysci powtorza ten sam blad Instytutem Wychowania i
        lekcjami patriotyzmu. Europa bedzie boki zrywala z nowego wszypolskiego
        Hitleriugend.

        Nie wiem doprawdy co w procesach dziejowych jest zlego i dlaczego niby sa
        biedne. Polski nad Renem jest bardzo duzo. Co z tego, ze nie jest taka jakiej
        chcieliby haszysci.
        • danutki Re: sentyment do wlasnych smieci 25.06.06, 18:38
          rycho7 napisał:

          > danutki napisała:
          >
          > > żal mi siebie
          >
          > Jezeli chodzi o Twoje zyciowe wybory to moglabys od lat mieszkac w Szwecji.
          > Jednak nie wiem, czy byloby Ci tam lepiej ze wzgledu na klimatyczna tam
          > depresje. Moze jestes w optimum, mimo, ze o tym nie wiesz.

          wyobraź sobie Rychu, ze wiem coć o tym swoim optimum.
          aa zaal?
          jaak najbardziej uzasadniony, że to co dla mnie jest optimum dla innych już
          jest śmietnikiem

        • danutki Re: sentyment do wlasnych smieci 25.06.06, 18:48
          rycho7 napisał:

          > Nie wiem doprawdy co w procesach dziejowych jest zlego i dlaczego niby sa
          > biedne. Polski nad Renem jest bardzo duzo. Co z tego, ze nie jest taka jakiej
          > chcieliby haszysci.


          gdybyś był wierzący,to w tym miejscu bym ci przypomniała jak to Jezus zapłakał
          nad Jerozolimą 2000 laat temu. I ty się mnie pytasz co w procesach dziejowych
          jest złego?

          a poza tym nad Renem przede wszystkim są Niemcy,tak jak Polacy nad Wisłą i TAK
          BĘDZIE dopóty,dopóki żyć będzie Naród, dla którego Ren czy Wisła nie są tylko
          nazwami geograficznymi rzek europejskich.
          • rycho7 do emerytury 25.06.06, 19:07
            danutki napisała:

            > BĘDZIE dopóty,dopóki żyć będzie Naród,

            Zgadzam sie w pelni. Wystarczy poczytac statystyki. Z nich sie dowiesz ile
            narodowi jeszcze zostalo. Ostatnio czytalem statystyki irlandzkie, szkockie i
            angielskie. Nawet wiem kto zarobi narodowi na emerytury. Zwroc uwage, ze takze
            zarabiajac na swoja emeryture. 6 razy wyzsza. Dla jasnosci tacy, ktorzy po
            studiach nie moga znalezc pracy.

            > dla którego Ren czy Wisła nie są tylko nazwami geograficznymi rzek
            > europejskich.

            Po 407 n.e. rzucili Dniepr na rzecz jakiej celtyckiej Uuisli. Cos im sie stalo?
            Po 1000 ne. zostali nawet Polakami.
            • danutki Re: do emerytury 25.06.06, 19:33
              rycho7 napisał:

              > Po 407 n.e. rzucili Dniepr na rzecz jakiej celtyckiej Uuisli. Cos im sie
              stalo?
              >
              > Po 1000 ne. zostali nawet Polakami.

              nie znam tej historii.
              gdy ja chodziłam do szkoły to dzieje Polski rozpoczynały się od Biskupina(tryb
              już osiadły), no a potem zaraz ci Polanie z księciem Piastem,któremu Mieszko
              było na imię,którzy chrzest przyjęli. dobrze,że Giertych ma pomysł na
              wyedukowanie narodowo-historyczne to i ja na tym skorzystam. podobno na naukę
              nigdy nie jest za późno
              • rycho7 moreny denne 25.06.06, 20:04
                danutki napisała:

                > gdy ja chodziłam do szkoły to dzieje Polski rozpoczynały się od Biskupina

                Wiadomo, ze Polacy w okresie zlodowacen mieszkali u siebie pod dnem lodowca.

                Co do Biskupina to nawet ostatnio ustalono z dokladnoscia jednego roku ktorej
                zimy scieto drzewa do budowy. Problem, ze o Slowianach jeszcze nikt wtedy nie
                slyszal, o biskupach zreszta takze. A juz na pewno na tych terenach. Nie
                watpie, ze Giertych popedzi kota naukowcom za takie bezecenstwa.

                Slowianie odbyli masowa migracje z powodow ekonomicznych. Nastepna nie bedzie
                pierwsza. W Europie im blizej Golfstromu tym lepiej. Taka juz geografia.

                Ok. 407 ne. Slowianie nad Renem bywali. Od tamtych czasow zmienili tam mowe na
                bardziej przydatna.
                • danutki Re: moreny denne 25.06.06, 20:15
                  rycho7 napisał:

                  > danutki napisała:
                  >
                  > > gdy ja chodziłam do szkoły to dzieje Polski rozpoczynały się od Biskupina
                  >
                  > Wiadomo, ze Polacy w okresie zlodowacen mieszkali u siebie pod dnem lodowca.
                  >

                  no nie wiem jak z tymi zlodowaceniami dokładnie było,ale tam gdzie mieszkam
                  pozostały tzw.wzgórza morenowe do których sięgało ostatnie chyba
                  zlodowacenie.geograficznie obszar Polski jest od tego zlodowacenia cały wolny
                  • rycho7 czkawka 25.06.06, 20:27
                    danutki napisała:

                    > sięgało ostatnie chyba zlodowacenie.

                    Uczciwie napisalas ostatnie. Gory Swietokrzyskie sa mikre bo przejechaly sie po
                    nich poprzednie zlodowacenia. Lodowce nie przekraczaly Karpat. O ile dobrze
                    pamietam.
              • rycho7 ziomek spod Miszkolca 25.06.06, 20:22
                danutki napisała:

                > któremu Mieszko było na imię

                Owczesni pismienni byli zlosliwi i niezmiennie pisywali o nich Misco.
                Zadziwiajaco podobnie do rodu Miscovcov z centralnym grodem we wspolczesnym
                Miszkolcu. Ostatnio troche sie zabawiam "studiowaniem" tego okresu. Nie sadze
                aby prawnuki moich prawnukow doczekaly sie prawdy na ten temat w szkolach.
                Mitologicznosc opisow tamtych czasow przekracza wszelkie wyobrazenia. Haszysci
                nie dopuszcza do zrujnowania ich Prawdy objawionej.

                Najwieksze grodzisko owczesne nosilo odimienna nazwe wielkomorawskiego rodu
                Poznan bardzo zasluzonego dla ksiecia Vajka, pozniejszego sw. Stefana.
                Chorwacka dynastia Vrszovcov z Czech po przeniesieniu sie do Polski zostala
                uwieczniona nazwa dobr Wyrszowa nalezacych do Rawicza imieniem Vrsz (chorwackie
                r jest dzwieczne "yr". A ksiaze Krk mial dacze na wyspie swego imienia w
                Dalmacji. Calisia byla i owszem gdzies kolo Trenczina. A grodzisko nad Prosna
                nazywalo sie Siedliszcze jeszcze do 1500 ne.
                • danutki Re: ziomek spod Miszkolca 25.06.06, 20:37
                  rycho7 napisał:


                  > Calisia byla i owszem gdzies kolo Trenczina. A grodzisko nad Prosna
                  > nazywalo sie Siedliszcze jeszcze do 1500 ne.

                  w moim mieście też jest grodzisko.VIIIw? już nie pamiętam. ale nazwy nikt nie
                  utrwalił.a może jej nie było? grodzisko niewielkie,lecz wydaje mi się, że nawet
                  jedna chałupa ma swoją nazwę choćcby od właściciela chaty
                  • rycho7 z taborem chcialbym zyc 25.06.06, 21:01
                    danutki napisała:

                    > w moim mieście też jest grodzisko.VIIIw?

                    Tu jest problem, bo to bardzo niepolityczne grodzisko. Adalbert von Prag (sw.
                    Wojciech) studiujac w Magdeburgu nauczyl sie ponoc miedzy innymi jezyka
                    wieleckiego. Jest to pierwsza wzmianka, ze w tamtych czasach Slowianin musial
                    sie uczyc innego jezyka slowianskiego. Prawdopodobnie owczesnie brzegi Baltyku
                    zamieszkiwaly plemiona baltyckie. Jacys ziomkowie Litwinow i Lotyszy. Pozniej
                    ich trochu przetrzebiono. Lepiej nie dochodz jak nazywalo sie grodzisko w zbyt
                    bliskim sasiedztwie Truso. Truso tez nijak nie bylo polskie.

                    Najbardziej denerwujaca mitomanow informacja jest tryb zycia owczesnych
                    elit "panstwowotworczych". Po prostu zyli oni jak Cyganie. Pochodzili zdaje sie
                    z tych samych stron co Cyganie. To ze dalo sie w tamtych czasach migrowac tak
                    daleko udowodnili przeciez Cyganie prawie wspolczesnie.
                    • hasz0 __________________Klechdy Rycha o Polsce nad Renem 26.06.06, 10:03
                      W zakresie ideologii Związek "Hakata" potrafił utworzyć cały system
                      swoistych "mitów" historyczno-politycznych, które z jednej strony miały
                      uzasadnić prawo do kresów wschodnich, a z drugiej przekonać naród niemiecki, iż
                      taka polityka jest zgodna z jego interesem, których to Rychu7 przeczytał i
                      wie "o co naprawde chodzilo".

                      W ilu już podziałach świata na sfery wpływów mocarstwa atakowały Polskę
                      i polskość pod płaszczykiem pomocy wojskowej albo kredytowej?

                      Raz po raz w hitorii mamy masę setki dywizji żołdactwa a raz setki miliardów
                      długów!
                      Raz pomagała Hakata w poznańskiem, na Pomorzu i na Sląsku a raz Stalin bronił
                      Polaków zabużańskich i wileńskich.

                      Teraz Unia niemiecka ponownie jest zagrożona taborami polskiego łgarstwa,
                      cygaństwa i złodziejstwa pod wodzą polskich junkrów Giertychjugend i
                      Lepperfuhrer i następcy kanclerza Otto von Bismarcka muszą poprzezć
                      HakatoSteinbach aby powstrzymać polską nawałnicę i potem odebrać haszystom
                      bezprawnie zawłaszczone przepędzonym wrocławskie immobilingen!


                      Tak jak w 1894 roku gdy grono obszarników pruskich jako reprezentacja
                      niemczyzny z poznańskiego - Hakata, wystąpiło z inicjatywą
                      zorganizowania "pielgrzymki" do Bismarcka. Byli to: Ferdinand Von Hansemann,
                      Herman Kennemann, Heinrich Tiedemann. Pochodzili ze sfer społecznych
                      szczególnie zaangażowanych w podsycanie nastrojów antypolskich.

                      Do zadań Hakaty należało wzmacnianie żywiołu niemieckiego przez popieranie
                      kolonizacji, pilna obserwacja i zwalczanie polskiej aktywności. Cele i zadania
                      Związku , sformułowane w statucie, głosiły: "umacnianie i zrzeszanie niemczyzny
                      na kresach wschodnich zamieszkanych przez ludność polska poprzez podniesienie i
                      wzmacnianie niemieckiego poczucia narodowego". Jego działalność obejmowała
                      sześć podstawowych zadań: obserwować prasę polską, zachęcać Niemców do
                      nabywania nieruchomości od Polaków, sprowadzać do Poznańskiego Niemców do
                      wszystkich dziedzin gospodarki, usług, wolnych zawodów, wzmacniać niemiecki
                      stan średni w miastach, organizować zgromadzenia patriotyczne i popierać
                      niemiecką szkołę.

                      Program Hakaty był aktualizowany i dość często wyprzedzał zamierzenia rządu.
                      Już w 1902 roku w uchwale zjazdu Związku, który odbył się w Gdańsku, hakatyści
                      domagali się od rządu:

                      · zniesienia fakultatywnej nauki języka polskiego,

                      · wprowadzenia w pozostałych prowincjach wschodnich przepisów
                      dotyczących nauki religii obowiązujących w Prusach Zachodnich,

                      · zniesienia obowiązku nauki języka polskiego dla stypendystów,

                      · korzystających z funduszu dyspozycyjnego naczelnego prezesa,

                      · zniesienia fakultatywnej nauki języka polskiego w szkołach wyższych,

                      · zakazu używania języka polskiego na zgromadzeniach,

                      · likwidacji gazet drukowanych po polsku lub wprowadzenia obowiązku
                      tłumaczenia artykułów w języku niemieckim.

                      Był to program całkowitej eliminacji języka polskiego z życia publicznego. W
                      walce z językiem polskim hakatyści uważali, że wystarczy Polakom odebrać ich
                      język, narzucając jednocześnie niemiecki, aby stali się Niemcami.

                      Do hakaty należeli przede wszystkim junkrzy, burżuazja, urzędnicy, nauczyciele
                      i duchowni ewangeliccy. W miarę stabilizacji liczby członków, powiększał się w
                      niej udział ludzi zależnych od rządu (urzędników, nauczycieli), ale
                      jednocześnie malał udział członków spośród drobnomieszczaństwa, kupców i
                      rzemieślników. Chłopi niemieccy w nielicznych tylko przypadkach należeli do
                      Hakaty.

                      Na inauguracyjnym zebraniu Hakaty utworzone zostały pierwsze podstawy
                      ideologiczne Związku. Za punkt wyjścia służyła odezwa z 3 listopada oraz
                      statut, konieczny ze względu na wejście w życie nowego ogólnoniemieckiego
                      kodeksu prawa cywilnego. U podstawy leżało stwierdzenie, że Niemcy w polskich
                      prowincjach są zbyt bierni, że ulegają w walce narodowej znacznie aktywniejszym
                      Polakom. Gdy nastąpiła zmiana w polityce wewnętrznej, niemczyzna na wschodzie
                      znalazła się bez kierownictwa, a na drodze reakcji wzrosło dążenie do
                      utrzymania i wzmocnienia własnej narodowości.

                      Zebrania Zarządu odbywały się 2-3 razy w roku. Organizowane były najczęściej na
                      wschodzie , potem w Berlinie, gdzie zbiegała się większość poczynań Hakaty.
                      Pomocnicze sekretariaty powstały w Berlinie i w Poznaniu. Generalny sekretariat
                      przeniesiono do Berlina.

                      Szczególna inicjatywę i zaangażowanie wykazywali czołowi działacze Hakaty
                      w walce o ziemię, której istotę stanowiła kolonizacja chłopska.

                      W latach 1905 i 1906 rozważano różne projekty realizacji postulatu nadania
                      Komisji Kolonizacyjnej prawa do wywłaszczania większych majątków polskich
                      według własnego uznania. Rok 1907 był okresem forsowania przez propagandę
                      hakaty projektu ustawy nadającej państwu prawo wywłaszczania polskiej wielkiej
                      własności i prawo pierwokupu. Na obradach Zarządu Głównego i Rady Naczelnej
                      oraz na "zjeździe niemieckim" w Bydgoszczy w dniach 17 i 18 sierpnia 1907 roku
                      uchwalono rezolucję o prawnych środkach polityki gruntowej. Żądano w niej
                      nadania Komisji Osadniczej prawa wywłaszczania i zapewnienia środków
                      finansowych na oddłużenie gospodarstw i zamianę ich na "włości rentowe" -
                      zależne od Komisji Kolonizacyjnej, tworzenia zagród robotniczych.

                      Rezultatem akcji Hakaty i Związku Rolników było uchwalenie ustawy
                      wywłaszczeniowej w 1908 roku. Niezastosowanie ustawy w latach 1908 i 1909 stało
                      się przyczyną prowadzenia szerokiej akcji propagandowej w prasie.[8]
                      Zwielokrotniony naciska propagandy Hakaty oraz administracji prowincji, a także
                      kierownictwa Komisji Kolonizacyjnej spowodował , że na posiedzeniu rządu 14
                      listopada 1911 roku postanowiono zastosować ustawę wywłaszczeniowa po wyborach
                      w 1912 roku. Finałem zabiegów Hakaty było zarządzenie o wywłaszczeniu wydane 12
                      października 1912 roku. Osiągnąwszy jeden z głównych celów, kierownictwo Hakaty
                      wznowiło starania o dalsze nowele do ustawy osadniczej, odnosząc sukces, gdyż
                      nowela z 28 maja 1913 roku przyznawała miliony na akcję kolonizacyjną.

                      W 1912 roku Polacy w odpowiedzi na zarządzenie o zastosowaniu wywłaszczenia
                      postanowili przeprowadzić bojkot gospodarczy, przywódcy Hakaty wydali odezwy i
                      hasła nawołujące ludność niemiecką do popierania "swoich kupców i
                      rzemieślników". Kolportowano odezwę Zarządu Prowincjonalnego, wydrukowano
                      ulotkę pt. "Każdy do swego" , którą kolportowano w Księstwie i na Pomorzu.
                      Wystosowano odpowiednie pisma do władz cywilnych i wojskowych domagające się ,
                      aby te nakazały podległym sobie urzędnikom zaopatrywać się tylko u niemieckich
                      kupców, rzemieślników i przedsiębiorców.

                      Hakata czynnie włączyła się do walki ze strajkiem szkolnym dzieci polskich.
                      Poznańska organizacja uchwaliła na zebraniu protestacyjnym 6 stycznia 1907 roku
                      rezolucję domagającą się zastosowania przez władze wszystkich środków prawnych
                      przeciw dzieciom i ich rodzicom oraz bezwzględnego zachowania niemieckiego
                      charakteru szkół w Poznańskiem.

                      Ważną role w podsycaniu nastrojów antypolskich spełniły zebrania kół i
                      wygłaszane referaty oraz prelekcje. Jednym z głównych zadań Hakaty było
                      popieranie działalności Komisji Osadniczej. Dla jej reklamy organizowano
                      wycieczki zbiorowe na kresy wschodnie. W podsycaniu antypolskich nastrojów
                      Hakata posługiwała się różnymi wydawnictwami: stałym organem związkowym "Die
                      Ostmark", wieloma periodykami, wielkimi rocznikami, ulotkami, broszurami.
                      Propagandzie antypolskiej służyła drukarnia i księgarnia Oskara Eulitza w
                      Lesznie. Z jego inicjatywy wyszła w 1913 roku obszerna księga monograficzna
                      prowincji wschodnich. Liczne i rozmaite były wydawnictwa propagandowe w
                      sprawach kresowych, szerzące antypolskie nastroje i popierające politykę
                      germanizacji ziem polskich.

                      Zasadniczym argumentem jakim posługiwała się Hakata w propagandzie
                      antypolskiej, było "prawo" Prus - Niemiec do prowincji wschod
                      • rycho7 besserwisserstowo haszyzmu 26.06.06, 12:52
                        hasz0 napisał:

                        > których to Rychu7 przeczytał i wie "o co naprawde chodzilo".

                        Jak zwykle Haszek ma problem. Ja nie napisalem "o co naprawde chodzilo".
                        Wspomnialem, jedynie ze w ogole o cos chodzilo. W zwiazku z tym jedynie Hasz
                        wie co krytykuje i jedynie on wie, ze krytykuje jedynie slusznie, jak zwykle,
                        bo jakzeby inaczej. W tym kontekscie bardzo zrozumiely jest tytulowy dylemat
                        Hasza. Problem zrozumienia wielopoziomowych manipulacji jakie Hasza przysypaly.

                        > Do zadań Hakaty należało wzmacnianie żywiołu niemieckiego przez popieranie
                        > kolonizacji

                        Statutowe zadania Haszu to nie to samo "o co chodzilo". Wzmacnianie i
                        popieranie wydawalo sie byc potrzebne bo bylo pod prad wiatru historii. Kijem
                        Wisly nie zawrocili, Ty tez Haszu nie zawrocisz.

                        > było "prawo" Prus - Niemiec do prowincji wschod

                        Prawa Niemiec do bylej NRD nikt nie kwestionuje. Wielu nawet liczy, ze uda sie
                        tam osiedlic Polakow. Ot i caly Hasza bulgot o Hakacie. Twe zabki ratlerku sa
                        za krotkie aby przebic jeans chronicy moje kostki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka