piotr33k2
06.02.03, 11:26
minister lewicowego niby rządu chce zmniejszyć
czy wręcz zlikwidowac i tak nędzne i poniżej godności ludzkiej zasiłki dla
bezrobotnych.uważa on i jego koledzy z proletariackiego rządu że wszelkie
zło i braki finansowe kasy panstwowej,biorą się z nadmiernego ,nagminnego i
powszechnego korzystania polaków z tego dobrodziejstwa .panie ministrze 80
procent bezrobotnych w polsce niema ,powtarzam niema prawa do zasiłku ,a ci
którzy mają zaraz im się skonczy,problem jest nie w zasiłkach czy kodeksie
pracy a w wysokich kosztach tworzenia miejsc pracy ,wszystkie składki zusy
srusy i inne przepisy skarbowe lub administracyjne utrudniające tworzenia
miejsca pracy i zakładania firm,są zatrważające .wszyscy obecni byli lub
przyszli pracodawcy o tym mówią i jest to wiadome od dawna ,i co? i nic
najłatwiej jest pozabierać zasiłki i inne świadczenia i pognebić i tak
biednych ludzi zamiast wziąć się do merytorycznej roboty i przynajmniej
próbowac likwidować prawdziwe powody tego stanu rzeczy .oczywiści napływ
kapitału zagranicznego itp. itd to tez bardzo ważne ale trzeba zacząć
działać a nie tylko gadać!i iść na łatwizne.podobnie z tym całym
zamieszaniem z kodeksem pracy ,oczywiscie niektóre przepisy były bzdurne np
niemożność zwolnienia z pracy ,płace za zwolnienia lekarskie itd. ale już
kazanie pracownikowi pracować w nadgodzinach dwa razy więcej za te same
czyli nędzne pieniądze napewno nie przyczyni się zwiększenia miejsc
pracy ,przecież pracodawca każe staremu pracownikowi robic dwa razy więcej
jak to go nic nie kosztuje niż zatrudniać nowego !czy to tak trudno
zrozumieć .bardzo szanuje panię bochniarz ale nie we wszystkim należy iść im
na reke i wierzyć ,bo oni też przede wszystkim myślą o swoich interesach to
zrozumiałe.