Dodaj do ulubionych

Cox a sprawa polska

IP: 213.46.162.* 15.02.03, 17:08
List Coxa to obrona interesu właściciela

Ryszard Kalisz i Bohdan Lewandowski (SLD) kilkakrotnie pytali Michnika o jego
ocenę różnego rodzaju międzynarodowych krytyk przygotowywanej przez polski
rząd nowelizacji ustawy o RTV.

Między innymi Kalisz spytał Michnika o list prezesa Coxa, Dennisa Berry z
marca 2002 r .( Cox Enterpises z USA, mniejszościowego udziałowca Agory,
wydawcy "Gazety Wyborczej").

Komisja przytoczyła fragment listu, w którym Berry pisze do Millera, że
napisał go "by zaprotestować, sprzeciwić się rozwojowi rozważań rządu
polskiego, które wpłyną niekorzystnie na Cox Enterprises". Bohdan Lewandowski
(SLD) zaznaczył, że to tłumaczenie z angielskiego jest robocze.

W liście stwierdzono m.in., że osiągnięcia Agory i Cox "mogą zostać
zaprzepaszczone przez polski rząd rozpoczętą ostatnio antagonistyczna
polityką w stosunku do lokalnych posiadaczy mediów i wydawców. Ta nagła
złodziejska (lub w innym tłumaczeniu: słabo wykrywalna) zmiana w polityce,
zainicjowana tak radykalnie i bez odpowiedniego toku, bez tworzenia
uzasadnionego, bezpiecznego

portu dla istniejących prywatnych wydawców i nadawców, ostudzi polski
przyszły dostęp do międzynarodowego kapitału, który napełnia obiecującą
polską ekonomię. Zwracamy się do pana premiera z prośbą, ażeby pan w jak
najszybszym czasie przemyślał ten stan rzeczy. Jeśli taka polityka się
utrzyma, Polska może powrócić do poprzedniej izolacji od międzynarodowego
handlu, finansów i technologii".


Czy to normalne,ze udzialowiec Agory szantazuje polski rzad?
Prosze zwrocic uwage na ostatnie zdanie.



- Nie mam wrażenia, żeby Polska była potraktowana jako bananowa republika -
odparł Michnik. "Autor listu po prostu broni swych pieniędzy i mówi, że
jeżeli rząd będzie forsował złą ustawę, która pozwoli zniszczyć spółkę, w
której ten pan ma zainwestowane pieniądze, to będzie się to przekładało na
inne spółki i w konsekwencji może doprowadzić do izolacji - oświadczył. -

Nie prosze pana, autor listu wyraznie grozi polsce izolacja ,nie znam sie ale
czy to normalne w stosunkach miedzynarodowych?



Byłbym zdziwiony, gdyby prezes się nie troszczył o swą firmę. "A do kogo ma
pisać, jak nie do premiera" - odparł na pytanie Lewandowskiego co do wyboru
adresata pisma. Według Michnika, "tak samo zareagowałyby polskie firmy, gdyby
zostały tak potraktowane w innych krajach".

Michnik: Prokuratura przeciąga

Czy przypuscmy jakis polski udzialowiec na rynku amerykanskim ma prawo pisac
do amerykanskiego prezydenta i mu grozic?Wymuszac takie a nie inne posuniecia
dla obrony swoich interesow?
To juz przechodzi ludzkie pojecie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: Cox a sprawa polska IP: 213.46.162.* 15.02.03, 17:53
      Data: 15-02-2003 17:47 + odpowiedz na list

      +.
      Uderzyło mnie w dzisiejszych przesłuchaniach Pana Michnika,że
      wysłanie listu do premiera przez inwestora, czy kogokolwiek,
      jest w oczach posła SLD Pana Lewandowskiego prawie zniewagą czy
      świętokradztwem. A kimże jest premier demokratycznego kraju jak
      nie urzędnikiem wybranym, aby stać na straży interesów kraju i
      narodu, ludzi których reprezentuje i przez których jest także
      opłacany. Nie jest żadnym pomazańcem bożym, świętym i
      nietykalnym, do którego mielibyśmy się modlić. Co za
      interesująca postawa mentalna, którą Pan poseł SLD prezentuje.
      Nie dajmy się zwariować!!! To nie królestwo dzidziczne.

      Nieustające wyrazy wsparcia dla Redaktora Michnika!

      To jest komentarz z forum kraj ,ktos uwaza za calkiem normalne,ze kazdy
      zagraniczny udzialowiec la prawo pisac listy i grozic premierowi suwerennego?-w
      koncu kraju.
      Tylko czy ten kraj jest jeszcze suwerenny?
      • Gość: snajper Re: Cox a sprawa polska IP: *.acn.waw.pl 15.02.03, 21:41
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > Data: 15-02-2003 17:47 + odpowiedz na list
        >
        > +.
        > Uderzyło mnie w dzisiejszych przesłuchaniach Pana Michnika,że
        > wysłanie listu do premiera przez inwestora, czy kogokolwiek,
        > jest w oczach posła SLD Pana Lewandowskiego prawie zniewagą czy
        > świętokradztwem. A kimże jest premier demokratycznego kraju jak
        > nie urzędnikiem wybranym, aby stać na straży interesów kraju i
        > narodu, ludzi których reprezentuje i przez których jest także
        > opłacany. Nie jest żadnym pomazańcem bożym, świętym i
        > nietykalnym, do którego mielibyśmy się modlić. Co za
        > interesująca postawa mentalna, którą Pan poseł SLD prezentuje.
        > Nie dajmy się zwariować!!! To nie królestwo dzidziczne.
        >
        > Nieustające wyrazy wsparcia dla Redaktora Michnika!
        >
        > To jest komentarz z forum kraj ,ktos uwaza za calkiem normalne,ze kazdy
        > zagraniczny udzialowiec la prawo pisac listy i grozic premierowi suwerennego?-
        w
        >
        > koncu kraju.
        > Tylko czy ten kraj jest jeszcze suwerenny?

        Widzisz, Aniu, tak właśnie wygląda wolność słowa. Każdy może pisać do każdego
        na dowolny temat. Niesamowite, prawda ? Pewnie według Ciebie to straszna
        anarchia ? Rolnik powinien pisać jedynie do innych rolników, robotnik do
        robotnika, a do premiera jedynie inny premier.

        Może Cię zaskoczę, ale wolność korespondencji nie ma nic wspólego z
        suwerennością państwa.

        Snajper.
        • Gość: Ania Re: Cox a sprawa polska IP: 213.46.162.* 15.02.03, 22:25
          Gość portalu: snajper napisał(a):

          .>
          > Widzisz, Aniu, tak właśnie wygląda wolność słowa. Każdy może pisać do każdego
          > na dowolny temat. Niesamowite, prawda ? Pewnie według Ciebie to straszna
          > anarchia ? Rolnik powinien pisać jedynie do innych rolników, robotnik do
          > robotnika, a do premiera jedynie inny premier.
          >
          > Może Cię zaskoczę, ale wolność korespondencji nie ma nic wspólego z
          > suwerennością państwa.
          >
          > Snajper.


          Snajper pisac to i ja moge.Moge Millerowi wyslac list ,e-maila i moge nawet
          Kwasniewskiemu.
          Zadalam inne pytanie w pierwszym poscie ,na temat tego zdania.

          Zwracamy się do pana premiera z prośbą, ażeby pan w jak
          najszybszym czasie przemyślał ten stan rzeczy. Jeśli taka polityka się
          utrzyma, Polska może powrócić do poprzedniej izolacji od międzynarodowego
          handlu, finansów i technologii".

          To jest normalna pogrozka pod adresem premiera i calego kraju.Jak nam nie
          uchwalicie ustawy to postaramy sie byscie za to bekneli.
          Wiec jak to jest z tymi ustawami w Polsce?Albo sa kupowane za lapowki albo
          wymuszane szantazem przez obcy kapital?
          Nie razi to nikogo?
          • Gość: snajper Re: Cox a sprawa polska IP: *.acn.waw.pl 15.02.03, 22:46
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Snajper pisac to i ja moge.Moge Millerowi wyslac list ,e-maila i moge nawet
            > Kwasniewskiemu.
            > Zadalam inne pytanie w pierwszym poscie ,na temat tego zdania.
            >
            > Zwracamy się do pana premiera z prośbą, ażeby pan w jak
            > najszybszym czasie przemyślał ten stan rzeczy. Jeśli taka polityka się
            > utrzyma, Polska może powrócić do poprzedniej izolacji od międzynarodowego
            > handlu, finansów i technologii".
            >
            > To jest normalna pogrozka pod adresem premiera i calego kraju.Jak nam nie
            > uchwalicie ustawy to postaramy sie byscie za to bekneli.

            To nie jest pogróżka. To jest stwierdzenie smutnego faktu, że możemy drogą,
            którą zapoczątkowała nowelizacja ustawy, wrócić do poprzedniej izolacji.
            Pogróżka, to by była wtedy, gdyby Pan Cox napisał na przykład: jeśli nie
            zrobicie tego czy tamtego, to ja/my... Tego w pismie nie ma. Nie jest pogróżką
            ostrzeżenie kogoś, że jeśli nie przestanie przechodzić na czetwonym świetle, to
            wpadnie pod samochód.

            > Wiec jak to jest z tymi ustawami w Polsce?Albo sa kupowane za lapowki albo
            > wymuszane szantazem przez obcy kapital?

            Jeśli znajdziesz przykład, że są, to są. Jak na razie nikt takiego przykładu
            nie podał.

            > Nie razi to nikogo?

            Według mnie nie ma co razić. Poza samą nowelizacją, oczywiście.

            Pozdrawiam.
            • Gość: kataryna Snajper dlaczego podglądasz moje myśli? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.03, 22:56
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > Gość portalu: Ania napisał(a):
              >
              > > Snajper pisac to i ja moge.Moge Millerowi wyslac
              list ,e-maila i moge nawe
              > t
              > > Kwasniewskiemu.
              > > Zadalam inne pytanie w pierwszym poscie ,na temat
              tego zdania.
              > >
              > > Zwracamy się do pana premiera z prośbą, ażeby pan w
              jak
              > > najszybszym czasie przemyślał ten stan rzeczy.
              Jeśli taka polityka się
              > > utrzyma, Polska może powrócić do poprzedniej
              izolacji od międzynarodowego
              > > handlu, finansów i technologii".
              > >
              > > To jest normalna pogrozka pod adresem premiera i
              calego kraju.Jak nam nie
              > > uchwalicie ustawy to postaramy sie byscie za to
              bekneli.
              >
              > To nie jest pogróżka. To jest stwierdzenie smutnego
              faktu, że możemy drogą,
              > którą zapoczątkowała nowelizacja ustawy, wrócić do
              poprzedniej izolacji.
              > Pogróżka, to by była wtedy, gdyby Pan Cox napisał na
              przykład: jeśli nie
              > zrobicie tego czy tamtego, to ja/my... Tego w pismie
              nie ma. Nie jest pogróżką
              > ostrzeżenie kogoś, że jeśli nie przestanie
              przechodzić na czetwonym świetle, to
              >
              > wpadnie pod samochód.
              >
              > > Wiec jak to jest z tymi ustawami w Polsce?Albo sa
              kupowane za lapowki albo
              >
              > > wymuszane szantazem przez obcy kapital?
              >
              > Jeśli znajdziesz przykład, że są, to są. Jak na razie
              nikt takiego przykładu
              > nie podał.
              >
              > > Nie razi to nikogo?
              >
              > Według mnie nie ma co razić. Poza samą nowelizacją,
              oczywiście.
              >
              > Pozdrawiam.


              Pisaliśmy równnocześnie i wyszło nam prawie to samo
              smile))
              • Gość: snajper Re: Snajper dlaczego podglądasz moje myśli? IP: *.acn.waw.pl 15.02.03, 23:14
                Gość portalu: kataryna napisał(a):

                > Gość portalu: snajper napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Ania napisał(a):
                > >
                > > > Snajper pisac to i ja moge.Moge Millerowi wyslac
                > list ,e-maila i moge nawe
                > > t
                > > > Kwasniewskiemu.
                > > > Zadalam inne pytanie w pierwszym poscie ,na temat
                > tego zdania.
                > > >
                > > > Zwracamy się do pana premiera z prośbą, ażeby pan w
                > jak
                > > > najszybszym czasie przemyślał ten stan rzeczy.
                > Jeśli taka polityka się
                > > > utrzyma, Polska może powrócić do poprzedniej
                > izolacji od międzynarodowego
                > > > handlu, finansów i technologii".
                > > >
                > > > To jest normalna pogrozka pod adresem premiera i
                > calego kraju.Jak nam nie
                > > > uchwalicie ustawy to postaramy sie byscie za to
                > bekneli.
                > >
                > > To nie jest pogróżka. To jest stwierdzenie smutnego
                > faktu, że możemy drogą,
                > > którą zapoczątkowała nowelizacja ustawy, wrócić do
                > poprzedniej izolacji.
                > > Pogróżka, to by była wtedy, gdyby Pan Cox napisał na
                > przykład: jeśli nie
                > > zrobicie tego czy tamtego, to ja/my... Tego w pismie
                > nie ma. Nie jest pogróżką
                > > ostrzeżenie kogoś, że jeśli nie przestanie
                > przechodzić na czetwonym świetle, to
                > >
                > > wpadnie pod samochód.
                > >
                > > > Wiec jak to jest z tymi ustawami w Polsce?Albo sa
                > kupowane za lapowki albo
                > >
                > > > wymuszane szantazem przez obcy kapital?
                > >
                > > Jeśli znajdziesz przykład, że są, to są. Jak na razie
                > nikt takiego przykładu
                > > nie podał.
                > >
                > > > Nie razi to nikogo?
                > >
                > > Według mnie nie ma co razić. Poza samą nowelizacją,
                > oczywiście.
                > >
                > > Pozdrawiam.
                >
                >
                > Pisaliśmy równnocześnie i wyszło nam prawie to samo
                > smile))

                Są dwie mozliwości. Albo to efekt telepatii, albo tegio, że racjonalizm
                myslenia wymusza podobne odpowiedzi.

                Pozdrawiam. smile)
            • Gość: Ania Re: Cox a sprawa polska IP: 213.46.162.* 15.02.03, 22:59
              Gość portalu: snajper napisał(a):

              > Gość portalu: Ania napisał(a):
              >
              > > Snajper pisac to i ja moge.Moge Millerowi wyslac list ,e-maila i moge nawe
              > t
              > > Kwasniewskiemu.
              > > Zadalam inne pytanie w pierwszym poscie ,na temat tego zdania.
              > >
              > > Zwracamy się do pana premiera z prośbą, ażeby pan w jak
              > > najszybszym czasie przemyślał ten stan rzeczy. Jeśli taka polityka się
              > > utrzyma, Polska może powrócić do poprzedniej izolacji od międzynarodowego
              > > handlu, finansów i technologii".
              > >
              > > To jest normalna pogrozka pod adresem premiera i calego kraju.Jak nam nie
              > > uchwalicie ustawy to postaramy sie byscie za to bekneli.
              >
              > To nie jest pogróżka. To jest stwierdzenie smutnego faktu, że możemy drogą,
              > którą zapoczątkowała nowelizacja ustawy, wrócić do poprzedniej izolacji.
              > Pogróżka, to by była wtedy, gdyby Pan Cox napisał na przykład: jeśli nie
              > zrobicie tego czy tamtego, to ja/my... Tego w pismie nie ma. Nie jest
              pogróżką
              > ostrzeżenie kogoś, że jeśli nie przestanie przechodzić na czetwonym świetle,
              to
              >
              > wpadnie pod samochód.
              >

              __________
              To jest pogrozka ,jesli nie zmieni pan polityki na taka jaka nam odpowiada to
              Polska poniesie konsekwencje.I nie ma tlumaczenia snajper.Chcemy takiej
              ustawy,ktora pozwoli nam zarabiac kase.



              > > Wiec jak to jest z tymi ustawami w Polsce?Albo sa kupowane za lapowki albo
              >
              > > wymuszane szantazem przez obcy kapital?
              >
              > Jeśli znajdziesz przykład, że są, to są. Jak na razie nikt takiego przykładu
              > nie podał.
              >
              Ja juz Ci podalam przyklad.Ile jest zamieszania wokol jednej tylko ustawy,i
              lapowka i szantaz.To nie jest normalny kraj.



              > > Nie razi to nikogo?
              >
              > Według mnie nie ma co razić. Poza samą nowelizacją, oczywiście.
              >
              > Pozdrawiam.
              • Gość: snajper Re: Cox a sprawa polska IP: *.acn.waw.pl 15.02.03, 23:18
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Gość portalu: snajper napisał(a):
                >
                > > To nie jest pogróżka. To jest stwierdzenie smutnego faktu, że możemy drogą,
                > > którą zapoczątkowała nowelizacja ustawy, wrócić do poprzedniej izolacji.
                > > Pogróżka, to by była wtedy, gdyby Pan Cox napisał na przykład: jeśli nie
                > > zrobicie tego czy tamtego, to ja/my... Tego w pismie nie ma. Nie jest pogróż
                > > ką ostrzeżenie kogoś, że jeśli nie przestanie przechodzić na czetwonym świe
                > > tle, to wpadnie pod samochód.
                >
                > __________
                > To jest pogrozka ,jesli nie zmieni pan polityki na taka jaka nam odpowiada to
                > Polska poniesie konsekwencje.I nie ma tlumaczenia snajper.Chcemy takiej
                > ustawy,ktora pozwoli nam zarabiac kase.

                Cox nie grozi żadnym SWOIM działaniem, a to jest niezbędne w pogróżce. Dlatego
                to nie jest pogróżka.

                > Ja juz Ci podalam przyklad.

                To jest zły przykład, bo ta ustawa nie była przez nikogo kupowana.

                > Ile jest zamieszania wokol jednej tylko ustawy,i lapowka i szantaz.To nie jest
                > normalny kraj.

                Wokól tak istotnej dla biznesu ustawy w każdym parlamencie byłoby zamieszanie i
                walka przeciwstawnych interesów. Nie jestesmy wyjątkiem.

                Pozdrawiam.
          • Gość: kataryna Re: Cox a sprawa polska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.03, 22:50
            Gość portalu: Ania napisał(a):


            > Zwracamy się do pana premiera z prośbą, ażeby pan w
            jak
            > najszybszym czasie przemyślał ten stan rzeczy. Jeśli
            taka polityka się
            > utrzyma, Polska może powrócić do poprzedniej izolacji
            od międzynarodowego
            > handlu, finansów i technologii".
            >
            > To jest normalna pogrozka pod adresem premiera i
            calego kraju.Jak nam nie
            > uchwalicie ustawy to postaramy sie byscie za to
            bekneli.
            > Wiec jak to jest z tymi ustawami w Polsce?Albo sa
            kupowane za lapowki albo
            > wymuszane szantazem przez obcy kapital?
            > Nie razi to nikogo?

            Jaki szantaż? Moim zdaniem jest to pokazanie związku
            przyczynowo-skutkowego pomiędzy pewnymi decyzjami
            polskiego rządu a skłonnością zagranicznego kapitału do
            inwestowania w Polsce. Cox inwestuje w POlsce swoje
            pieniądze i ma święte prawo interesować się tym, jakie
            skutki dla jego inwestycji będą mieć planowane zmiany
            legislacyjne, ma też prawo się swoimi przemyśleniami
            podzielić z premierem. A premier ma prawo go olać i
            robić swoje. Jak przeczytasz dokładnie ten fragment,
            który zacytowałaś to może zauważysz, że tam nie ma
            nawet mowy o tym, za czyją przyczyną "Polska może
            powrócić do poprzedniej izolacji", jak ja Ci powiem, że
            chodząc wieczorami ciemnymi ulicami możesz zostać
            napadnięta, nie będziesz tego chyba traktować jako
            szantaż albo groźbę z mojej strony, raczej jako
            uczulenie na możliwe konsekwencje Twoich
            nieprzemyślanych działań.

            • Gość: Ania Re: Cox a sprawa polska IP: 213.46.162.* 15.02.03, 23:07
              Gość portalu: kataryna napisał(a):

              > Gość portalu: Ania napisał(a):
              >
              >
              > > Zwracamy się do pana premiera z prośbą, ażeby pan w
              > jak
              > > najszybszym czasie przemyślał ten stan rzeczy. Jeśli
              > taka polityka się
              > > utrzyma, Polska może powrócić do poprzedniej izolacji
              > od międzynarodowego
              > > handlu, finansów i technologii".
              > >
              > > To jest normalna pogrozka pod adresem premiera i
              > calego kraju.Jak nam nie
              > > uchwalicie ustawy to postaramy sie byscie za to
              > bekneli.
              > > Wiec jak to jest z tymi ustawami w Polsce?Albo sa
              > kupowane za lapowki albo
              > > wymuszane szantazem przez obcy kapital?
              > > Nie razi to nikogo?
              >
              > Jaki szantaż? Moim zdaniem jest to pokazanie związku
              > przyczynowo-skutkowego pomiędzy pewnymi decyzjami
              > polskiego rządu a skłonnością zagranicznego kapitału do
              > inwestowania w Polsce. Cox inwestuje w POlsce swoje
              > pieniądze i ma święte prawo interesować się tym, jakie
              > skutki dla jego inwestycji będą mieć planowane zmiany
              > legislacyjne, ma też prawo się swoimi przemyśleniami
              > podzielić z premierem.

              A nastepnie z sejmem i z senatem?Tylko dlatego,ze zainwestowal swoje pieniadze
              ma prawo wymuszac takie rozwiazania ustawowe by przynosilymu korzysci?To moze
              jutro zazadac calkowitego zwolnienia od podatku,albo specjalnej doplaty.



              A premier ma prawo go olać i
              > robić swoje. Jak przeczytasz dokładnie ten fragment,
              > który zacytowałaś to może zauważysz, że tam nie ma
              > nawet mowy o tym, za czyją przyczyną "Polska może
              > powrócić do poprzedniej izolacji", jak ja Ci powiem, że
              > chodząc wieczorami ciemnymi ulicami możesz zostać
              > napadnięta, nie będziesz tego chyba traktować jako
              > szantaż albo groźbę z mojej strony, raczej jako
              > uczulenie na możliwe konsekwencje Twoich
              > nieprzemyślanych działań.
              >
              > To porownanie jest smieszne ja to nie cale panstwo,ktoremu grozi jakis
              neptek .Od uchwalania ustaw jest sejm i nikt nie powinien wywierac zadnych
              presji tylko po to by zarobic wiecej.
              Dobrze,ze mieszkam w normalnym kraju.
              • Gość: snajper Re: Cox a sprawa polska IP: *.acn.waw.pl 15.02.03, 23:25
                Gość portalu: Ania napisał(a):

                > Tylko dlatego,ze zainwestowal swoje pieniadze ma prawo wymuszac takie rozwia
                > zania ustawowe by przynosilymu korzysci? To moze jutro zazadac calkowitego
                > zwolnienia od podatku,albo specjalnej doplaty.

                Nawet człowiek, który nie zainwestował ani grosza ma prawo lobbować za
                korzystnymi dla siebie rozwiązaniami prawnymi. Może także dopominać się
                całkowitego zwolnienia od podatku. Może nawet żądać, aby mu dopłacano.

                > Od uchwalania ustaw jest sejm i nikt nie powinien wywierac zadnych
                > presji tylko po to by zarobic wiecej.

                Otóż nieprawda. Każdy ma prawo wywierać nacisk, aby zarobić więcej. I w każdym
                parlamencie i rządzie tcy lobbyści działaja.

                > Dobrze,ze mieszkam w normalnym kraju.

                Mieszkasz, I w tym Twoim normalnym kraju także biznesmeni wywierają presję na
                parlamentarzystów, aby uchwalali oni korzystne dla biznesmenów ustawy. Bo to
                jest normalne.

                Snajper.
          • Gość: rado Re: Cox a sprawa polska IP: 111.111.51.* 15.02.03, 23:13
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > To jest normalna pogrozka pod adresem premiera i calego kraju.Jak nam nie
            > uchwalicie ustawy to postaramy sie byscie za to bekneli.
            > Wiec jak to jest z tymi ustawami w Polsce?Albo sa kupowane za lapowki albo
            > wymuszane szantazem przez obcy kapital?
            > Nie razi to nikogo?

            przeciez chodzi o powrut do izolacjoi z czasow komuny. pan cox nie moze
            spowodowac jej sam jedynie wskazuje ze grozi komproitacja na arenie
            miedzynarodowej i izolacja. tak jak ja bym pisal ze jak piszesz gluopty to
            grozi ci kompromitacja. i z tego nie wynika ze groze ci ze cie zkompromituje.
            pozdrawiam rado
    • Gość: rado Re: Cox a sprawa polska IP: 111.111.51.* 15.02.03, 23:10
      Gość portalu: Ania napisał(a):

      >
      > Czy przypuscmy jakis polski udzialowiec na rynku amerykanskim ma prawo pisac
      > do amerykanskiego prezydenta i mu grozic?Wymuszac takie a nie inne posuniecia
      > dla obrony swoich interesow?
      > To juz przechodzi ludzkie pojecie.

      tez nie widze tu nic dziwnego. kazdy ma prawo pisac do prezydenta kazdego
      panstwa i grozic czym chce. o ile nie jest to grozba karalna. tutaj raczej cox
      ostrzegal do czego moga prowadzic ustwy ograniczajace wolnosc mediow w polsce.
      pozdrawiam rado
      • Gość: Ania Re: Cox a sprawa polska IP: 213.46.162.* 15.02.03, 23:26
        Gość portalu: rado napisał(a):

        > Gość portalu: Ania napisał(a):
        >
        > >
        > > Czy przypuscmy jakis polski udzialowiec na rynku amerykanskim ma prawo pis
        > ac
        > > do amerykanskiego prezydenta i mu grozic?Wymuszac takie a nie inne posunie
        > cia
        > > dla obrony swoich interesow?
        > > To juz przechodzi ludzkie pojecie.
        >
        > tez nie widze tu nic dziwnego. kazdy ma prawo pisac do prezydenta kazdego
        > panstwa i grozic czym chce. o ile nie jest to grozba karalna. tutaj raczej
        cox
        > ostrzegal do czego moga prowadzic ustwy ograniczajace wolnosc mediow w
        polsce.
        > pozdrawiam rado


        Tyle tylko,ze wolne media w Polsce to tylko AGora i pan Cox,i ich
        interesy.Czolem panowie.Nie dlugo bedzie tak jak bylo.Tyle ,ze kiedys wszystko
        bylo panstwowe i cenzura byla na Mysiej a teraz wszystko bedzie Agory i cenzura
        bedzie na Czerskiej.Bo o to tu chodzi.
        • Gość: kataryna Re: Cox a sprawa polska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.02.03, 23:48
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Gość portalu: rado napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Ania napisał(a):
          > >
          > > >
          > > > Czy przypuscmy jakis polski udzialowiec na rynku
          amerykanskim ma praw
          > o pis
          > > ac
          > > > do amerykanskiego prezydenta i mu grozic?Wymuszac
          takie a nie inne po
          > sunie
          > > cia
          > > > dla obrony swoich interesow?
          > > > To juz przechodzi ludzkie pojecie.
          > >
          > > tez nie widze tu nic dziwnego. kazdy ma prawo pisac
          do prezydenta kazdego
          > > panstwa i grozic czym chce. o ile nie jest to
          grozba karalna. tutaj raczej
          >
          > cox
          > > ostrzegal do czego moga prowadzic ustwy
          ograniczajace wolnosc mediow w
          > polsce.
          > > pozdrawiam rado
          >
          >
          > Tyle tylko,ze wolne media w Polsce to tylko AGora i
          pan Cox,i ich
          > interesy.Czolem panowie.Nie dlugo bedzie tak jak
          bylo.Tyle ,ze kiedys wszystko
          > bylo panstwowe i cenzura byla na Mysiej a teraz
          wszystko bedzie Agory i cenzura
          >
          > bedzie na Czerskiej.Bo o to tu chodzi.

          Strasznie Cię poniosło, naprawdę uważasz, że Gazeta
          jest największym zagrożeniem naszej demokracji i
          wolnych mediów? To chyba któraś z nas przespała
          ostatnie dziesięć lat.
    • Gość: 55567357 a moze oryginalna wersja listu? IP: *.acn.waw.pl 16.02.03, 09:50
      Bo w polskiej wersji np. "stealthily" co znaczy "cichaczem", "kuchennymi
      drzwiami" przetlumaczono jako "w zlodziejski sposob". To moze tam wiecej takich
      kwiatkow jest? Listy pisane do polskich instytucji przez zagranicznych
      inwestorow w takich sytuacjach czesto wykazuja zwiazki przyczynowo-skutkowe
      (jak bedziecie traktowac nas 'per noga' to my sie w koncu mozemy zniechecic) i
      nikt sie za to nie obraza. Gdyby napisali 'Jak sie nie poprawicie to wam
      podstawimy noge w nastepnych wyborach', wtedy bylyby pogrozki.
      • Gość: kataryna Re: a moze oryginalna wersja listu? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.03, 10:00
        Gość portalu: 55567357 napisał(a):

        > Bo w polskiej wersji np. "stealthily" co znaczy
        "cichaczem", "kuchennymi
        > drzwiami" przetlumaczono jako "w zlodziejski sposob".
        To moze tam wiecej takich
        >
        > kwiatkow jest?

        Fakt, oryginalna wersja mogłaby wiele wyjaśnić.
        Przetłumaczenie "stealthy" na "złodziejskie" w
        oficjalnym liście inwestora do głowy państwa
        kompromituje tłumacza i trudno zaufać reszcie tekstu.

        Listy pisane do polskich instytucji przez zagranicznych
        > inwestorow w takich sytuacjach czesto wykazuja
        zwiazki przyczynowo-skutkowe
        > (jak bedziecie traktowac nas 'per noga' to my sie w
        koncu mozemy zniechecic) i
        > nikt sie za to nie obraza. Gdyby napisali 'Jak sie
        nie poprawicie to wam
        > podstawimy noge w nastepnych wyborach', wtedy bylyby
        pogrozki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka