OGLOSZENIE * OGLOSZENIE * OGLOSZENIE * OGLOSZENIE

IP: *.cm-upc.chello.se 16.02.03, 14:55
Szanowni Panstwo,

dzis (niedziela, 16 luty 2003) odczyt.
Odbedzie sie o godzinie 19 oo, w Klubie Demokratycznym.
Temat odczytu :

"NAJWIEKSZE ZAGROZENIA DLA NASZEJ DEMOKRACJI"

Zapraszam serdecznie :

Euromir

PS
Po prelekcji, jak zawsze, przewidziana dyskusja.

OBS
Bardzo niskie ceny w Bufecie. Rezerwacja miejsc jak zwykle u Woznego.
    • Gość: AdamM Re: OGLOSZENIE * OGLOSZENIE * OGLOSZENIE * OGLOSZ IP: *.icpnet.pl 16.02.03, 15:03
      Bedę. Czy jakis zarys odczytu mozna otrzymać?

      A.
      • Gość: EUROMIR Re: OGLOSZENIE * OGLOSZENIE * OGLOSZENIE * OGLOSZ IP: *.cm-upc.chello.se 16.02.03, 15:49
        Panie AdamieM,

        nie powinienem zdradzac tresci prelekcji i wszystkich jej watkow przed czasem,
        gdyz jest szansa, iz wowczas nikt na wyklad nie przyjdzie.
        Postanowilem jednak - w drodze wyjatku - przedstawic jeden z tematow
        oczekujacej nas wieczorem dyskusji. Oto on :

        "Centralnym komponentem politycznego i dziennikarskiego zaufania jest
        wiarygodnosc. Nalezy tak zyc jak sie innych naucza. Tu nasze elity (czy moze
        tylko koterie ?) nie zdaly egzaminu. Nieprzestrzeganie regul niesie ze soba zly
        przyklad. Uderza nie tylko w SLD i GW ale rowniez w pozostale partie polityczne
        i wolna, niezalezna prase. W ostatecznosci wiec uderza w polska demokracje."

        Pozdrawiam :

        Euromir
        • Gość: EUROMIR GLOWNE ZAGROZENIA POLSKIEJ DEMOKRACJI IP: *.cm-upc.chello.se 16.02.03, 19:07
          GLOWNE ZAGROZENIA POLSKIEJ DEMOKRACJI

          Ostatnia - tak szeroko komentowana - sprawa skandalu "Przychodzi Rywin do
          Michnika" ma jeszcze jeden - na razie przez komentatorow nie poruszany -
          wymiar. Wymiar dla naszej demokracji chyba najwazniejszy. Jest nim oto
          katastrofalny spadek zaufania dla elit, demokracji jako formy rzadu i
          demokratycznych instytucji panstwa.
          Z badan OBOP przeprowadzonych w styczniu 2003 wylania sie przerazajacy obraz :

          " I wladza wykonawcza, i wladza sadownicza, i wladza ustawodawcza, i nawet
          media, tzw. czwarta wladza, sa skorumpowane - uwaza wiekszosc Polaków .
          OBOP trzeci raz pytal Polaków o ich wyobrazenia na temat skali korupcji w
          naszym kraju. Badanie zostalo przeprowadzone w styczniu, dwa tygodnie po
          opublikowaniu przez "Gazete" tekstu "Przychodzi Rywin do Michnika".

          Skala spolecznego przeswiadczenia o zakresie korupcji wladzy ma naturalnie
          wplyw na zycie spoleczne i polityczne w Polsce. Brak zaufania do naszych elit
          przeklada sie rowniez w brak wiary - ogolnie w system demokracji
          przedstawicielskiej, w niechec do uczestnictwa w zyciu publicznym, bardziej
          szczegolowo w przekonanie, iz elity w sprawowaniu wladzy nie potrafia kierowac
          sie czyms innym anizeli tylko swoim bardzo wasko pojetym, egoistycznym
          interesem.

          Istnieja co prawda badania, ktore twierdza, iz pewna doza podejrzliwosci w
          stosunku do elit wladzy jest zdrowa dla demokracji i, ze stosunek z definicji
          krytyczny dla autorytetow jest w oczywisty sposob zdrowy dla systemu.
          Sadzic nalezy jednak, iz obecnie obserwowana skala zjawiska, niestety staje sie
          coraz bardziej niepokojaca. Staje sie wprost zabojcza dla demokracji, gdyz
          powoduje ksztaltowanie postawy cynizmu, ktory jako jedna z form braku zaufania,
          jest coraz grozniejszy dla systemu. Dzieje sie tak, gdyz cynizm wynikiem jest
          frustracji, efektem spolecznej swiadomosci braku wplywu na obserwowana na
          scenie zycia narodowego sytuacje. Cynizm ten spokrewniony jest - w duzym
          stopniu - z niezapomnianymi jeszcze do konca, obecnymi przez piecdziesiat lat w
          naszym zyciu, tradycjami anydemokratycznymi. Moze wiec stanowic juz w
          niedalekiej przyszlosci - o ile juz nie stanowi - realne zagrozenie dla naszej
          demokracji.

          Decydujace tu znaczenie - sadze - miala w ostatnim czasie sprawa nieslusznie
          zwana afera Rywina. A przeciez ten skandal poprawnie - tak zreszta odbierany
          jest przez ogol obywateli - powinien nosic przydomek afery Millera i Michnika.
          Twierdze tak, gdyz ukazuje nam niekompetentnego, nieznajacego swych
          podstawowych obowiazkow premiera. To skandal jaskrawo ukazujacy upadek kiedys
          tak poteznego autorytetu Redaktora Michnika i reprezentowanej przez niego - do
          tej pory moglo sie wydawac - niezaleznej gazety. Gazety, ktora jednak nie
          cofnela sie przed publicznym klamstwem, przed podaniem do wiadomosci dokumentu
          okrojonego, ocenzurowanego z niewygodnych dla niej fragmentow. Twierdzac przy
          tym, iz publikuje material w calosci. (Vide : wycieta wypowiedz Rywina
          wskazujaca, iz jest mediatorem w rownym stopniu reprezentujacym grupe Pana
          Kwiatkowskiego jak i Agore. Dowodzacym, ze rozmowy obu srodowisk toczyly sie
          juz od dawna.)

          SUMMA SUMMARUM

          Czyz to tylko przypadek, iz antypolsko nastawione srodowisko Agory - mozna to
          bylo przeciez najlatwiej zaobserwowac na przykladzie hucpy jedwabienskiej -
          ambiwalentne, czy wprost nieprzyjazne dla zywotnych polskich kwestii
          narodowych, przyjmuje wizyte i dyskutuje kryminalne propozycje przedstawiciela
          formacji pokrewnej ?

          Formacji (czy koterii ?) wywodzacej sie (sadzac po postaci Rywina) z podobnego,
          moze tego samego etosu stalinowskiej tradycji, na dodatek polaczonej wiezami
          sprawnie krytej, nieujawnianej solidarnosci tej samej mniejszosci narodowej?
          Rywin - tak ujal to sam Michnik podczas przesluchania - przyszedl jak "swoj do
          swojego". Czyzby wiec okazalo sie, iz podnoszone wczesniej przestrogi o
          zagrozeniach dla naszej demokracji - wynikajace z paramafijnych metod dzialania
          niektorych srodowisk polskich Zydow - sprawdzily sie ? Partykularny interes
          ponad interes ogolnokrajowy ?

          Wiec z czego dzis cale spoleczenstwo ma sie cieszyc? Ze cale nasze szczescie,
          iz koterie sklocily sie, ze sie nie dogadaly ? Musimy wszelako byc swiadomi, ze
          szkody poniesione, w wyniku skandalu, przez ogol spoleczenstwa, przez nasza
          mloda demokracje, sa w istocie innej, decydujacej dla naszej przyszlosci
          natury.

          Szesciomiesieczne oczekiwanie GW z publikacja rewelacji obciaza na pewno - choc
          dokladnie w jakim stopniu, jeszcze nie wiadomo - obecnego premiera, a wiec i w
          tym kontekscie spelnienia role manipulujaca, gmatwajaca sytuacje :
          - Generalnie obraca sie tez przeciw calej wolnej, niezaleznej prasie i mediom -
          podstawowemu filarowi kazdej demokracji.
          - Jak na dloni pokazuje powiazania rzadu z rzekomo niezaleznymi mediami.
          - Cenzorska rola Pana Michnika w stosunku do kolezanki - Pani Paradowskiej
          z "Polityki" wine GW i Agory jeszcze powieksza. Jest ona - chocby w tych dwu
          przytoczonych tu punktach - ewidentna. Mysle, ze dla wszystkich racjonalnie
          kojarzacych fakty obserwatorow.

          Czytajac slynny artykul w GW dwudziestego grudnia 2002 bylismy swiadkami
          wydarzenia sensacyjnego podwojnie.
          - Oto przedstawiciele naszych elit ewidentnie nie spelnili swoich podstawowych
          obowiazkow.
          - Szef rzadu nie uruchomil machiny sprawiedliwosci dowiadujac sie 22 lipca o
          przestepstwie,
          - a szef najwiekszej polskiej gazety przez pol roku tail afere, o ktorej
          powinien natychmiast poinformowac opinie publiczna. Jak kunktator polityczny,
          nie dziennikarz, przez szesc dlugich miesiecy wybieral dogodny dla siebie
          moment publikacji.

          Tak wiec kazdy z Panow zaniechal wykonania swoich najwazniejszych obowiazkow.
          Ewidentnie wiec widac, jaki nasze "elity"stosunek maja do spraw publicznych, do
          spraw, w ktore prywate swa wiklaja, gdzie wietrza prywatne swoje, dobre
          interesy.

          Centralnym komponentem politycznego i dziennikarskiego zaufania jest
          wiarygodnosc. Nalezy tak zyc jak sie innych naucza. Tu nasze elity (czy moze
          tylko koterie ?) nie zdaly egzaminu. Nieprzestrzeganie regul niesie ze soba zly
          przyklad. Uderza nie tylko w SLD i GW ale rowniez w pozostale partie polityczne
          i wolna, niezalezna prase. W ostatecznosci wiec uderza w polska demokracje.

          Za ten stan rzeczy nalezy obarczyc odpowiedzialnoscia dwu Panow M : - Millera i
          Michnika.
          Uwazam tedy, iz Panowie ci powinni poniesc wszelkie wynikajace , czy to z
          powodu zlej woli, czy tez niekompetencji i zaniedbania konsekwencje. Najlepiej
          bylo by aby wyciagneli je sami w stosunku do siebie. I odeszli w polityczny i
          moralny niebyt.

          Euromir

          • Gość: mefet Re: GLOWNE ZAGROZENIA POLSKIEJ DEMOKRACJI IP: *.visp.energis.pl 16.02.03, 23:44

            Panie Euromirze. Czytuję pańskie odczyty i przyznam, że ten mnie nie
            zachwycił. Taki kawałek o hazarach- ot to było coś!!! Ten o trudnościach w
            krytyce Żydów i parę innych też pierwszoklaśne! A kąskiem o Żabotyńskim
            (zaczerpniętym od Pana), to nawet błysnąłem na kuligu , kasując do imentu
            takiego jednego " uconego"
            Ale to ostatnie to według mnie zwykła politagitka, jakich pełno na tym forum.
            Proszę nie oczekiwać uzasadniania mojej opinii . Za dużo spłyconych tez, za
            mało argumentów i faktów- tyle plus szczerość i sympatia o której zapewniam,
            powinny Panu dodać zapału do rzetelniejszej pracy.
            • Gość: EUROMIR NUDZIARSTWO I ASENSACYJNOSC IP: *.cm-upc.chello.se 17.02.03, 00:43
              Drogi Panie Mefet,

              oczywiscie goraco dziekuje za przybycie na odczyt.
              Z nalezna pokora przyjmuje Panskie krytyczne uwagi dotyczace niskiego poziomu
              wykladu. Zgadzam sie, iz w rzece materialow publikowanych obecnie o aferze
              Michnik - Rywin tekst moj nie jest zadnym objawieniem i nie wyroznia sie
              specjalna sensacyjnoscia.
              Tez nie poglebialem starajac sie jedynie wylozyc je i z grubsza powiazac razem
              po to aby zwrocic uwage na kwestie moim zdaniem - jak to wynika z tytulu
              odczytu - najwazniejsze. Mianowicie zagrozen dla naszej demokracji. Dwa punkty
              tu istotne :
              - powolna a konsekwentna utrata, w wyniku powszechnej degrangolady, spolecznego
              zaufania do systemu
              - mechanizm dzialan nieformalnych srodowisk zydowskich, czesto realizujacych
              swe partykularne interesy kosztem reszty spoleczenstwa.

              Moje ciagle, monotematyczne przywiazanie do tej problematyki, oczywiscie moze
              sie wydawac wielu obecnym tu osobom nudne. Tem niemniej - na podstawie moze
              mych nieco pobieznych i powierzchownych, czynionych jednak w Polsce obserwacji -
              uwazam, iz potrzebne. Widze je (zagrozenia) jako wysoce realne. Dlatego czuje
              sie w obowiazku o nich pisac.
              Tyle tytulem wytlumaczenia mych pobudek i "agitujacej" formy mego
              dzisiejszego "nudziarskiego" wykladu.

              Pozdrawiam Pana serdecznie :

              Euromir
              • _helga Tak z ciekawosci pytam 17.02.03, 00:48
                Dalej twierdzisz, ze z antysemityzmem nie masz nic wspolnego? Ani troche?
          • _helga A juz myslalam ze bedziesz powazny... 16.02.03, 23:59
            Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
            >
            > SUMMA SUMMARUM
            >
            > Czyz to tylko przypadek, iz antypolsko nastawione srodowisko Agory - mozna to
            > bylo przeciez najlatwiej zaobserwowac na przykladzie hucpy jedwabienskiej -
            > ambiwalentne, czy wprost nieprzyjazne dla zywotnych polskich kwestii
            > narodowych, przyjmuje wizyte i dyskutuje kryminalne propozycje
            przedstawiciela
            > formacji pokrewnej ?
            >
            > Formacji (czy koterii ?) wywodzacej sie (sadzac po postaci Rywina) z
            podobnego,
            >
            > moze tego samego etosu stalinowskiej tradycji, na dodatek polaczonej wiezami
            > sprawnie krytej, nieujawnianej solidarnosci tej samej mniejszosci narodowej?
            > Rywin - tak ujal to sam Michnik podczas przesluchania - przyszedl jak "swoj
            do
            > swojego". Czyzby wiec okazalo sie, iz podnoszone wczesniej przestrogi o
            > zagrozeniach dla naszej demokracji - wynikajace z paramafijnych metod
            dzialania
            >
            > niektorych srodowisk polskich Zydow - sprawdzily sie ? Partykularny interes
            > ponad interes ogolnokrajowy ?


            ... a tu sie okazuje ze znowu ci chodzi o Zydow. Pozwole sobie zauwazyc,
            Euromirze, ze byc moze czeka cie wstrzac zyciowy. W Polsce nie tylko Zydzi
            biora i daja lapowki. Za kryzys (ewidentny) polskich elit politycznych nie
            odpowiada wylacznie Michnik z Rywinem, czy tez zydowska mniejszosc etniczna -
            ogolem. A drugi wstrzas zyciowy, jaki cie byc moze czeka, to taki, ze stalinizm
            w Polsce nie tylko Zydzi uprawiali. Moze ktos ci podpowie kto jeszcze.
            • Gość: Czarny kapelusz CH*J z MILLEREM ale MICHNIKA nie damy IP: *.ira.sch.gr 17.02.03, 00:05
              Wyszło szydło z eurumirowego worka antysemityzmu. Odnosze wrażenie ze
              spiepszyłeś do Szwecji przed Żydami właśnie. Dziwna sprawa ponieważ Żydów
              [po 68 roku] wiecej tam niz w Polsce. Jesteś Euromirze żałosną figurą retoryczną
              forum aktualności. Spadaj stąd
            • Gość: EUROMIR POKRETNOSC HELGOWEGO OGLADU RZECZYWISTOSCI IP: *.cm-upc.chello.se 17.02.03, 03:59
              Szanowny Panie Helga,

              faktycznie tak jak Pan pisze, za to co sie ostatnio "wyrabia" wsrod
              naszych "elit" w duzym stopniu odpowiedzialnoscia obarczam kilka zydowskich
              klik i koterii.
              Nie sa one oczywiscie tozsame z cala zydowska spolecznoscia w Polsce ale
              wyraznie w naszych "elitach" nadreprezentowane, a ich wladza i pozycja
              charakteryzuja sie wszystkim tylko nie wlasciwa proporcja w stosunku do
              pozostalych, zamieszkalych w Polsce grup etnicznych.

              Dziwny to zaiste przypadek,ze majac zaledwie tylko kilka tysiecy Zydow w
              Polsce, stwierdzamy, iz glownymi bohaterami najwiekszej afery lapowkarskiej III
              Rzeczpospolitej sa (zapewne przez przypadek) wylacznie przedstawiciele tej
              malutkiej przecie, nawet nie polprocentowej mniejszosci.

              Czyz nie jest zatem uzasadnione mowienie o zydowskiej w polskich elitach
              nadreprezentacji. Naturalnie, ze nie za wszystkie lapowki, nieprawidlowosci,
              przestepstwa itp odpowiadaja w naszym kraju Zydzi. Zgodzi sie Pan jednak -
              zapewne - ze mna, ze wyraznie zbyt duzy, nieusprawiedliwiony ich liczebnoscia w
              elitach udzial.
              Czemu tak sie dzieje ?
              Odsylam Pana po odpowiedz do watku "Trudnosc krytyki Zydow". To zagadnienie
              bylo tam kiedys bardzo dokladnie dyskutowane.

              Jesli moja wylozona tu ocena - przyznam, w tym wypadku wyraznie krytykujaca
              pewne nieformalne grupy zydowskie - w Panskich oczach jest antysemicka, to
              znaczy to, iz jestem antysemita. Antysemityzmem bedzie oczywiscie rowniez
              jakakolwiek krytyka jakichkolwiek Zydow, nawet gdy jak teraz bedzie uzasadniona
              i uprawniona ich zachowaniem. Tak oto w definicji antysemityzmu doszlismy do
              absolutu. Wszystko tedy jest antysemityzmem.

              Oczywista pokretnosc tej logiki poznalem juz dawno temu - wiec juz mnie nie
              dziwi. Nie znaczy to naturalnie, iz ja przyjmuje ja za dobra monete, gdyz nia
              nie jest.
              Wiec i moneta, i Panskie rozumowanie, i prezentowana tu logika jest oczywiscie
              falszywa.

              Panska celna uwaga :

              "stalinizm w Polsce nie tylko Zydzi uprawiali."

              Nadzwyczaj blyskotliwa. Moglbym nawet podac Panu nazwiska osob - stalinistow
              zdecydowanie polskiego pochodzenia. Tylko co z tego. W gaszczu nazwisk
              zydowskich rozmyja sie niestety. Stana sie niezauwazalne. Nadreprezentacje
              Zydow w kierownictwie UB, Informacji, sadownictwie, ministerstwach, rzadzie,
              wladzach PZPR itd. w latach 44 - 56, mozna jedynie porownac do nadreprezentacji
              Zydow we wspolczesnie wladajacych Polska elitach : politycznych, gospodarczych,
              medialnych i finansowych.

              Panie Helga, mam nadzieje, iz informacje, ktore tu Panu przekazuje nie beda dla
              Pana czyms nowym, czyms co mogloby spowodowac w Panskim zyciu jakis wielki (r)
              ewolucyjny wstrzas. Panskiego ogladu zdaje sie nic nie zmieni.

              Pozdrawiam :

              Euromir

              • _helga Rozumiem, pani Euromiro:) 17.02.03, 04:21
                Straszne bzdury pani plecie, ale coz wymagac od damy w okresie klimakteryjnym.
                smile
                • nurni zostawmy zsypka bo 17.02.03, 04:47
                  ..cos mnie zaciekawilo w tym wszystkim
                  pisze Pan :

                  'tak ujal to sam Michnik podczas przesluchania - przyszedl jak "swoj do swojego"

                  musialem ten fragment przeoczyc
                  moze dlatego ze mysli me zajete ostatnio czym innym

                  ale
                  jesli tak jak Pan pisze bylo
                  to mamy czytelne i najbardziej wiarygodne potwierdzenie
                  wlasnie Panskiej tezy sprzed bodaj miesiaca
                  tezy z panskiego watku 'rywin michnik patologia'


                  tezy ktora zdala mi sie wowczas ryzykowna
                  ze 'przyszedl swoj do swego'

                  czytajac potem w sieci knajniacki szwargot pomiedzy rywinem a Michnikiem
                  doszedlem do podobnego wniosku

                  a tu pisze Pan jeszcze o potwierdzeniu samego Michnika

                  ciekawe smile

                  pozdrawiam

                  nurni
                  • pulbek Jesli chodzi o scislosc 17.02.03, 22:44
                    nurni napisał:

                    > 'tak ujal to sam Michnik podczas przesluchania - przyszedl jak "swoj do
                    > swojego

                    >
                    > tezy ktora zdala mi sie wowczas ryzykowna
                    > ze 'przyszedl swoj do swego'
                    >
                    > a tu pisze Pan jeszcze o potwierdzeniu samego Michnika
                    >

                    Jesli chodzi o scislosc, to Michnik potwierdzil jedynie ze Rywin przyszedl jak
                    swoj do swego. Nie potwierdzil natomiast (przynajmniej ja nic o tym nie wiem),
                    ze na spotkanie Rywina z Michnikiem przyszedl swoj do swego.

                    Subtelne? Nie bardzo. Przykladowo gdybym napisal ze wytlumaczylem cos Nurniemu
                    jak glupkowi, to nie znaczyloby to ze Nurni jest glupkiem. Znaczyloby to tylko
                    ze uwazam Nurniego za glupka.

                    Co oczywiscie w zadnym razie nie jest prawda, gdyby ktos mial jakies
                    watpliwosci.

                    Pulbek.
                    • nurni Re: Jesli chodzi o scislosc 18.02.03, 18:01
                      pulbek napisał:
                      >
                      >
                      > Jesli chodzi o scislosc, to Michnik potwierdzil jedynie ze Rywin przyszedl
                      jak
                      > swoj do swego. Nie potwierdzil natomiast (przynajmniej ja nic o tym nie
                      wiem),
                      > ze na spotkanie Rywina z Michnikiem przyszedl swoj do swego.

                      proponuje bys zapaznal sie ze stenogramem rozmow M-R
                      nawet tym pocietym

                      nazwalem to szwargotem
                      ocen czy niesprawiedliwie

                      miejsca na subtelnosc raczej nie znajdziesz

                      rywin /z pamieci pisze/ mowi ze zostal przyslany przez kogos
                      by interes koszernie zalatwic
                      Michnik z magnetofonem w majtkach albo innej odziezy
                      nie oponowal

                      > Znaczyloby to tylko ze uwazam Nurniego za glupka.
                      >
                      > Co oczywiscie w zadnym razie nie jest prawda, gdyby ktos mial jakies
                      > watpliwosci.

                      czy moge Ci sie jakos odwdzieczyc?
                      smialo smile

                      > Pulbek.

                      nurni
                      • pulbek Re: Jesli chodzi o scislosc 18.02.03, 19:30
                        nurni napisał:

                        > rywin /z pamieci pisze/ mowi ze zostal przyslany przez kogos
                        > by interes koszernie zalatwic
                        > Michnik z magnetofonem w majtkach albo innej odziezy
                        > nie oponowal

                        Acha, to jak piszesz ze "przyszedl swoj do swego" to myslisz ze przyszedl Zyd
                        do Zyda? Eee, ales Ameryke odkryl. Sensacja stulecia, faktycznie.

                        Myslalem ze chodzi Ci o to, ze przyszedl lapowkarz do lapowkarza. Bo tak
                        rozumiem wypowiedz Michnika na Komisji: Rywin myslal ze przyszedl jak zlodziej
                        do zlodzieja.

                        No i chyba tak myslal, nie?

                        Pulbek.
                        • nurni zaraz zaraz 18.02.03, 19:39
                          pulbek napisał:

                          > Myslalem ze chodzi Ci o to, ze przyszedl lapowkarz do lapowkarza. Bo tak
                          > rozumiem wypowiedz Michnika na Komisji: Rywin myslal ze przyszedl jak
                          zlodziej
                          > do zlodzieja.

                          przypominam jedno slowko rywina:
                          'zalatwic koszernie'

                          jestem przerazony!
                          sugerujesz ze to tozsame z 'zlodziejsko'?!

                          kazdy normalny czlowiek na szantaz czy lapowke
                          reaguje prostym i zamykajacym niedomowienia:
                          won!

                          zdaje sie ze probujesz zrobic z Michnika idiote
                          protestuje!
                          smile

                          > No i chyba tak myslal, nie?

                          myslal myslal
                          ale chyba sie przemyslal i przemylil

                          ile miesiecy tak sobie myslal
                          nasz wplywowy wolnomysliciel?

                          > Pulbek.

                          nurni
                          • pulbek Re: zaraz zaraz 18.02.03, 20:16
                            nurni napisał:

                            > przypominam jedno slowko rywina:
                            > 'zalatwic koszernie'
                            >
                            > jestem przerazony!
                            > sugerujesz ze to tozsame z 'zlodziejsko'?!

                            No, chyba w ustach Rywina to bylo tozsame z "elegancko, bez zamieszania", czyli
                            w tym przypadku zlodziejsko. Mnie to jakos nie przeraza. Niech sie Zydzi
                            martwia o to ze ktos miesza z gnojem skadinad zacne slowo.

                            > kazdy normalny czlowiek na szantaz czy lapowke
                            > reaguje prostym i zamykajacym niedomowienia:
                            > won!
                            >
                            > zdaje sie ze probujesz zrobic z Michnika idiote
                            > protestuje!

                            Gdybys mogl sprecyzowac o co chodzi z tym idiota, to bylbym wdzieczny. Jako
                            zywo nie probowalem robic idioty z Michnika.

                            Chyba z tej calej historii jasno wynika ze nie kazdy normalny czlowiek reaguje
                            prostym won. Szczegolnie czlowiek, ktoremu wlasnie otwiera sie szansa na
                            zglebienie niezlego swinstwa, ktore w dodatku bedzie mozna opublikowac. Moim
                            zdaniem to jest akceptowalne.

                            > ile miesiecy tak sobie myslal
                            > nasz wplywowy wolnomysliciel?

                            Nie wiem. Mysle ze raczej krotko. Po rozmowie u Millera juz raczej nie. A co,
                            myslisz ze dlugo myslal?

                            Pulbek.

                            PS. Czy moglbys sprecyzowac swoja teze?
                            • nurni Re: zaraz zaraz 18.02.03, 21:16
                              pulbek napisał:

                              > No, chyba w ustach Rywina to bylo tozsame z "elegancko, bez zamieszania",
                              czyli
                              >
                              > w tym przypadku zlodziejsko. Mnie to jakos nie przeraza. Niech sie Zydzi
                              > martwia o to ze ktos miesza z gnojem skadinad zacne slowo.

                              zanim odpowiem
                              obawiam sie ze w dalszym ciagu nie zapoznales sie ze stenogramem

                              zamkniemy wtedy obszar niedomowien
                              --------------------

                              R.: Zrobię ci wstęp, co ja mogę ci powiedzieć. Jest grupa, która zawołała mnie
                              i mówi: "Słuchaj. Chodzą po mieście takie te, że ty im się przyglądasz, że ty
                              chciałbyś ewentualnie z Adamem porozmawiać, jak on chce ten Polsat kupić". Ja -
                              "Czy to są żarty, czy nie, powiedziałem, jeśli chodzi o mnie, nie ma żadnego
                              problemu". Oni - "Ale chcielibyśmy z ciebie skorzystać, żeby przekazać pewien
                              message...". To się złożyło tak, że zawołał mnie Zarębski też i Wandę... I ta
                              grupa po prostu, znaczy jak gdyby z jednej strony mówi: gwarantuje ci ustawę i
                              gwarantuje ci akceptację zakupu. Czy to dojdzie do tego, czy nie, to jest wasza
                              sprawa, ja na ten temat też mam swój pomysł. I oni chcą wykorzystać mnie do
                              zrobienia, żeby to było bardzo koszerne i czyste. I ponieważ ta grupa trzyma w
                              ręku władzę, a jest zainteresowana środkami, bo są im potrzebne, powiedzieli,
                              że mogą to... Władza im daje gwarancje, że to będzie przeprowadzone. A jak nie,
                              to bierzesz jak gdyby sam na siebie ryzyko, jakie będą walki i w Sejmie, i w
                              Senacie
                              ---------------------

                              calosc:

                              www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030118/kraj/kraj_a_3.html#1


                              > > zdaje sie ze probujesz zrobic z Michnika idiote
                              > > protestuje!
                              >
                              > Gdybys mogl sprecyzowac o co chodzi z tym idiota, to bylbym wdzieczny. Jako
                              > zywo nie probowalem robic idioty z Michnika.

                              Michnik nie zrozumial co znaczy 'koszernie'?
                              tak twierdzisz ochocza zalaczajac
                              wybacz
                              ale ksiezycowe interpretacje

                              Michnik nie ma opinii zlodzieja
                              ani chama jak lepper nie przymierzajac

                              termin 'koszernie' jest JEDNOZNACZNY

                              > Chyba z tej calej historii jasno wynika ze nie kazdy normalny czlowiek
                              reaguje
                              > prostym won. Szczegolnie czlowiek, ktoremu wlasnie otwiera sie szansa na
                              > zglebienie niezlego swinstwa, ktore w dodatku bedzie mozna opublikowac. Moim
                              > zdaniem to jest akceptowalne.

                              mozliwe
                              zylka dziennikarza sledczego itd

                              chetnie wyslucham cos wreszcie
                              o efektach tego wielomiesicznego sledztwa

                              chyba ze w ramach sledztwa towarzystwo spotkalo sie jeszcze potem
                              o czym nizej

                              >
                              > > ile miesiecy tak sobie myslal
                              > > nasz wplywowy wolnomysliciel?
                              >
                              > Nie wiem. Mysle ze raczej krotko. Po rozmowie u Millera juz raczej nie. A co,
                              > myslisz ze dlugo myslal?

                              mysle ze caly czas toczyla sie gra

                              po slynnym spotkaniu w gabinecie premiera
                              wszyscy panowie spotkali sie w grudniu
                              na bankiecie noworocznym u prezydenta RP

                              pan premier
                              ktory zapomnial co powinien zrobic w momencie ujawnienia afery

                              pan rywin
                              ktory publicznie zawstydzony u Millera
                              miast zniknac z pamieci i modlic sie o cud
                              bawi sie w najlepsze na najbardziej prestizowej imprezie

                              pan Michnik
                              tak dzis przejety proba przekupstwa
                              'nie moglem uwierzyc' /z pamieci/

                              w tle pan prezydent
                              chyba najgorzej poinformowana osoba w Polsce
                              /jego role by nie rozmydlac pomine/

                              jest dla mnie oczywiste
                              ze zwloka spowodowana byla tylko jednym
                              dlaej trwala proba sil i negocjacje

                              mysle ze to co wydawalo sie atutem
                              cyfrowy zapis na dyktafonie
                              okazalo sie z czasem kula u nogi

                              dlatego napisalem
                              nikt normalny nie wchodzi w takie targi

                              no chyba ze jest nienormalny
                              a tego o Michniku nie powiem

                              dospiewac?

                              > Pulbek.
                              >
                              > PS. Czy moglbys sprecyzowac swoja teze?

                              probowalem
                              Twoja kolei

                              przy czym
                              opieramy sie nie na dowodach
                              bo mamy ich tylko tyle ile laskawie nam rzuca
                              tylko raczej logice wydarzen+odrobinie intuicji

                              czy moja teza obraza zdrowy rozsadek?

                              nurni
                              • pulbek Re: zaraz zaraz 19.02.03, 17:51
                                Dziekuje za sprecyzowanie Twojej tezy. Pozwole ja sobie
                                strescic w trzech punktach:

                                1. Michnik wszedl w gre z Rywinem i mial zamiar lapowke
                                zaplacic, ewentualnie walczac o jej zmniejszenie. Tasma
                                miala byc jego atutem w trwajacej wiele miesiecy probie
                                sil i negocjacjach. Te wersje wydarzen potwierdza wiele
                                argumentow, w szczegolnosci dwa wymienione w ponizej w p.
                                2 i 3.

                                2. Rywin na spotkaniu z Michnikiem powiedzial ze chce "to
                                zalatwic koszernie i czysto". Michnik nie zaoponowal,
                                czyli zaakceptowal wspolnote niecnych interesow z
                                Rywinem. A przeciez zrozumial o co chodzi Rywinowi, bo
                                nie jest idiota.

                                3. Zeznajac przed Komisja Michnik powiedzial ze Rywin
                                przyszedl do niego "jak swoj do swego". Czyli potwierdzil
                                wspolnote niecnych interesow z Rywinem.


                                Chyba nie przekrecilem zbyt wiele? Odpowiem po kolei.

                                ad 1. Pytasz czy ta teza obraza zdrowy rozsadek. Rozsadku
                                chyba nie obraza, chociaz mi sie wydaje dosc malo
                                prawdopodobna. Szczegolnie dlatego ze Michnik wkrotce po
                                zdarzeniu powiadomil o nim swoj zespol redakcyjny. Tym
                                samym zamknal sobie, moim zdaniem, droge do skorzystania
                                z propozycji Rywina. W zespole GW z cala pewnoscia jest
                                sporo ludzi uczciwych, w dodatku zaprawionych w szukaniu
                                sensacji i Michnik raczej nie moze sobie pozwolic na
                                utrate ich zaufania.

                                Ale to tylko moja intuicja i tak naprawde nie o tym chce
                                pisac. Chce napisac nieco bardziej zdecydowanie w p. 2 i
                                3, bo to wlasnie od p. 3 zaczela sie ta dyskusja.

                                ad. 2. Przypuscmy ze przychodze do Nurniego mowiac ze
                                chce w jakis niecny sposob zniszczyc, powiedzmy, D_nutke
                                i mowie mu "przyszedlem tu, bo chce zeby to zalatwic
                                cicho i czysto, jak katolik z katolikiem". Zakladajac ze
                                Nurni chce sie dowiedziec czegos wiecej i sprowokowac
                                mnie do gadania a nie wystraszyc, jak zareagowal by
                                Nurni? Zapewne sluchalby dalej, jednoczesnie przyznajac
                                sie do tego ze (1) chce ze mna prowadzic niecne interesy,
                                (2) niszczenie D_anutek to zwykle zajecie katolikow.

                                No chyba tak rozumowac nie mozna.

                                ad. 3. Michnik powiedzial ze Rywin przyszedl do niego jak
                                swoj do swego. Rozumiem to jednoznacznie: Rywin,
                                przychodzac do Michnika, myslal ze Michnik jest "swoj". I
                                nic wiecej Michnik tu nie potwierdzil.

                                Mniejsza o to czy Twoja glowna teza jest prawdziwa czy
                                nie, mowienie ze Michnik ja potwierdzil tymi slowami jest
                                jednak naduzyciem, Nurni.

                                Pulbek.

                                PS. Wydaje mi sie ze powiedzialem juz wszystko co mam do
                                powiedzenia na ten temat.
                                • nurni skoro piszesz ze... 19.02.03, 19:01
                                  > Wydaje mi sie ze powiedzialem juz wszystko co mam do
                                  > powiedzenia na ten temat.

                                  ...to dla mnie znak ze czas kontyunowac
                                  smile


                                  pulbek napisał:


                                  > 3. Zeznajac przed Komisja Michnik powiedzial ze Rywin
                                  > przyszedl do niego "jak swoj do swego". Czyli potwierdzil
                                  > wspolnote niecnych interesow z Rywinem.

                                  tylko jedna uwaga
                                  potwierdzil a i owszem pewna wspolnote
                                  o ktorej jeszcze nizej

                                  ad1 i 2 bez uwag

                                  > Chyba nie przekrecilem zbyt wiele? Odpowiem po kolei.

                                  jestesmy 'prawie' zgodni

                                  > ad 1. Pytasz czy ta teza obraza zdrowy rozsadek. Rozsadku
                                  > chyba nie obraza, chociaz mi sie wydaje dosc malo
                                  > prawdopodobna.

                                  Twoje dobre prawo

                                  Szczegolnie dlatego ze Michnik wkrotce po
                                  > zdarzeniu powiadomil o nim swoj zespol redakcyjny. Tym
                                  > samym zamknal sobie, moim zdaniem, droge do skorzystania
                                  > z propozycji Rywina. W zespole GW z cala pewnoscia jest
                                  > sporo ludzi uczciwych, w dodatku zaprawionych w szukaniu
                                  > sensacji i Michnik raczej nie moze sobie pozwolic na
                                  > utrate ich zaufania.

                                  tu wkraczamy na obszar wymykajacy sie jednoznacznym ocenom
                                  czy poinformowal czy wszystkich czy uczciwych czy tylko tych drugich
                                  / choc nie watpie ze uczciwych bym tam tez znalazl/
                                  wreszcie czy poinformowal swoich wspolpracownikow czy pracownikow
                                  czujesz ?

                                  trudno z tym dyskutowac
                                  spekulacje na ktorych mozna latwo sie posliznac

                                  > Ale to tylko moja intuicja i tak naprawde nie o tym chce
                                  > pisac. Chce napisac nieco bardziej zdecydowanie w p. 2 i
                                  > 3, bo to wlasnie od p. 3 zaczela sie ta dyskusja.
                                  >
                                  > ad. 2. Przypuscmy ze przychodze do Nurniego mowiac ze
                                  > chce w jakis niecny sposob zniszczyc, powiedzmy, D_nutke
                                  > i mowie mu "przyszedlem tu, bo chce zeby to zalatwic
                                  > cicho i czysto, jak katolik z katolikiem".

                                  won Pulbek

                                  w miejsce Danki wstaw dowolny nik
                                  w tym najbardziej przeze mnie znienawidzone

                                  nic wielkiego
                                  reakcja mysle przecietnego obywatela /nie cierpie tego slowa na 'o'/

                                  i zeby nie bylo /bo za moralizatora tu robie/
                                  jesli chcesz kogos zniszczyc w sposob cny
                                  to herbata kawa czy inne piwo?

                                  zostaniesz przynajmniej wysluchany
                                  co nie wyklucza tak uscisku dloni jak i kopa na droge

                                  lapiesz roznice?

                                  napisz o tym na forum
                                  kretyna i obojniaka helmuta 'niszcze' z przyzwyczajenia
                                  moge poniszczyc jeszcze kogo innego /co mi szkodzi?/
                                  tyle ze w sposob raczej cny jednak

                                  > Zakladajac ze
                                  > Nurni chce sie dowiedziec czegos wiecej i sprowokowac
                                  > mnie do gadania a nie wystraszyc, jak zareagowal by
                                  > Nurni? Zapewne sluchalby dalej, jednoczesnie przyznajac
                                  > sie do tego ze (1) chce ze mna prowadzic niecne interesy,
                                  > (2) niszczenie D_anutek to zwykle zajecie katolikow.

                                  byc moze to praktyczne podejscie
                                  i o ile latwiej uprzedzic niecny atak!

                                  trzeba jeszcze tylko przedtem zmusic sie
                                  do udawania szczura
                                  latwizna?

                                  > No chyba tak rozumowac nie mozna.

                                  nie wolno
                                  tyle ze popelniasz blad juz na wstepie
                                  tak mysle

                                  przy Michniku jestem mala rybka
                                  ja nic konkretnie nie znacze
                                  nie jestem nawet mezem jakiejs pani prezes

                                  Michnik czy mi sie to podoba czy nie /zgadnij smile /
                                  jest osoba z tej najwuzszej polki

                                  chyba mam prawo wymagac od niego nieco wiecej
                                  chcesz spytac czemu?

                                  >
                                  > ad. 3. Michnik powiedzial ze Rywin przyszedl do niego jak
                                  > swoj do swego. Rozumiem to jednoznacznie: Rywin,
                                  > przychodzac do Michnika, myslal ze Michnik jest "swoj". I
                                  > nic wiecej Michnik tu nie potwierdzil.

                                  co oznacza swoj?

                                  Michnik jest gwiazda polskiego kina
                                  czy raczej
                                  rywin jest najlepszym piorem Rzeczypospolitej?

                                  grupa kombinatorow polskiego pochodzenia
                                  chcial dogadac sie z grupa kombinatorow innego pochodzenia
                                  wyslali w misje tego ktory mial to inne by koszernie bylo

                                  bales sie tak napisac?

                                  > Mniejsza o to czy Twoja glowna teza jest prawdziwa czy
                                  > nie, mowienie ze Michnik ja potwierdzil tymi slowami jest
                                  > jednak naduzyciem, Nurni.

                                  probowalem belkotliwie sie nie zgodzic

                                  > Pulbek.

                                  nurni

                                  ps

                                  swoja droga ...
                                  to szkoda ze zdecydowales zakonczyc
                                  uwaga bedzie podpucha!!! zaraza... zaraz....teraz!:

                                  jakos tam sledze na forum rozne pisanie
                                  to chyba nasza pierwsza okolicznosc

                                  planowalem jeszcze niedawno otworzyc watek neutralny
                                  o najlepszych tekstach na forum

                                  watek upchany tekstami 7 Luka Hiacynt i inni
                                  ale i Luzer Sceptyk itd

                                  takimi ktore zapadly mi w pamiec
                                  jak historia kiedy 7 przepraszal na forum Limaka:
                                  'przepraszam cie jebany slimaku...itd'

                                  miales nominacje za watek o serialach na forum
                                  pozniej potoczylo sie tak i siak
                                  zwolnilem miejsce na dysku

                                  ale skoro oddalasz sie w nieznane
                                  to pozostaje mi zdrowia Ci zyczyc

                                  pozdrawiam

                                  nurni

                                  • Gość: snajper Ja w sprawie drobiazgu... IP: *.acn.waw.pl 20.02.03, 02:58
                                    Pozwalam się wciąć w jakże ciekawą dyskusję. Powód jest następujący:

                                    Obaj pomijacie pewien drobiazg, na którym buduje się narodowościowe teorie o
                                    Żydzie przychodzącym do Żyda. Rywin nie przyszedł do Michnika. On przyszedł do
                                    Rapaczyńskiej. Do Michnika został skierowany przez Rapaczyńską, ale tego nie
                                    mógł przewidzieć. Stąd zresztą zmaina jego bajeczki. Rapaczyńskiej mógł
                                    opowiadać dowolne rzeczy o Millere, gdyż ona nie ma kontaktów ze sferami
                                    rządowymi, a tylko z biznesowymi. Ale już Michnikowi o Millerze bał się
                                    opowiadać, bo wiedział, czym to się skończy:

                                    - Cześć Leeeeszek. Mówi Aaaaadam. wink)

                                    A i tak na tym się skończyło.

                                    Pozdrawiam szanownych dyskutantów. smile)

                                    Snajper.
                                    • nurni Re: Ja w sprawie drobiazgu...a prosze bardzo :) 20.02.03, 20:42
                                      Gość portalu: snajper napisał(a):

                                      > Obaj pomijacie pewien drobiazg, na którym buduje się narodowościowe teorie o
                                      > Żydzie przychodzącym do Żyda. Rywin nie przyszedł do Michnika. On przyszedł
                                      do
                                      > Rapaczyńskiej. Do Michnika został skierowany przez Rapaczyńską, ale tego nie
                                      > mógł przewidzieć.

                                      dla mnie najistotniejszy jest 'koszerny' fragment
                                      na nim budeuje swoja teze 'swoj do swego'

                                      choc przyznaje
                                      ze szczegol o ktorym piszesz umknal mej uwadze

                                      poprosze zatem o wiecej czasu
                                      Twoja wypowiedz zasluguje na nalezyty
                                      wolny tak od watpliwosci jak i zbednej grzecznosci smile
                                      respons

                                      pozdrawiam wzajemnie
                                      nurni

                                      ps
                                      tez jestem wolnomyslicielem
                                      tyle ze tylko dlatego ze 'wolno' mysle
                                      ale za to dokladnie smile

                                      • Gość: AndrzejG Re: Ja w sprawie drobiazgu...a prosze bardzo :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.03, 05:22
                                        nurni napisał:

                                        >
                                        > dla mnie najistotniejszy jest 'koszerny' fragment
                                        > na nim budeuje swoja teze 'swoj do swego'
                                        >

                                        oraz wcześniej napisałeś do pulbeka:

                                        >grupa kombinatorow polskiego pochodzenia
                                        >chcial dogadac sie z grupa kombinatorow innego pochodzenia
                                        >wyslali w misje tego ktory mial to inne by koszernie bylo

                                        >bales sie tak napisac?

                                        Z tym bym się zgodził - 'swoj do swego' ma tu znaczenie narodowościowe i
                                        zawodowe , bo choć jeden to filmowiec , a drugi dziennikarz , ale obaj działają
                                        w mediach.Myślę ,że w ocenie tej afery , kluczowe jest dojście do zrozumienia
                                        zachowania się Michnika.
                                        Mamy tu rózne możliwości - przyszedł 'swój do swego':
                                        -ale się pomylił i trafił na uczciwego
                                        -ale się nie dogadali
                                        -ale coś im przeszkodziło
                                        -i ciągną grę dalej

                                        A.

                                        P.S.
                                        Jak coś wymyślisz to pisz - jestem ciekaw.
                                    • Gość: MAŁA 84 NIE MA JUZ AUTORYTETÓW?! IP: 193.0.110.* 21.02.03, 12:05
                                      TAK NAPRAWDĘ TO CAŁA RYWINGATE WYWARLA NA MNIE WIĘKSZY WPŁYW NIŻ MYŚLAŁAM.NIE
                                      CHODZI MI NARPAWDE O TO, ŻE PAN RYWIN PRZYSZEDŁ DO PANA MICHNIKA, ALE O TO, ŻE
                                      PRZEZ PRÓBĘ KORUPCJI UJAWNIŁY SIĘ WSZYSTKIE UKŁADY ŁĄCZĄCE ŚWIAT POLITYKI I
                                      BIZNESU,BYŁYCH OPOZYCJONISTÓW I CZERWONA WŁADZĘ. ODEJŚCIE AUTORYTETÓW. ADAM
                                      MICHNIK BYŁ DLA MNIE KIMŚ WIĘCEJ NIŻ NACZELNYM NAJWIĘKSZEGO DZIENNIKA W POLSCE.
                                      TAK NAPRAWDĘ TO BYŁ TO PRZEDE WSZYSTKIM CZŁIWIEK, KTÓRY PISAŁ PIEKNE ESEJE
                                      PODCZAS POBYTU W WIĘZIENIU, KTÓRY WSKAZAŁ MI DROGĘ DO CZAPSKIEGO, POZWOLIŁ
                                      OKRYĆ TO CO STANOWI SENS ŻYCIA- TRUD I IDEAŁY. CO SIE DZIEJE DO CHOLERY, RAZEM
                                      Z PREMIEREM I JEGO ŻONĄ NA KOLACJĘ DO PANI RAPACZYNSKIEJ, OT TAK
                                      NIEZAPOWIEDZIANIE, JAK WPADA SIĘ DO DOBRYCH PRZYJACIÓŁ.PANIE ADAMIE, CO SIĘ
                                      STAŁO, DLACZEGO WŁAŚNIE PAN, WYCHOWANA NA TYCH SAMYCH KSIĄŻKACH, KTÓRE PAN
                                      KOCHA MYŚLAŁAM, ŻE SĄ LUDZIE PO PROSTU, TROCHE DZIWNIE TO ZABRZMI, PRAWI.
                                      ZLUDZENIE. KIEDYS PRACA W GAZECIE BYLA DLA MNIE MARZENIEM A TERAZ?DZIAKUJE
                                      POSTOJĘ
                • rycho7 Nic nie rozumiem, pani Helgo 17.02.03, 10:38
                  04:21 Bardzo wczesnie Pani wstaje Pani Helgo. I co za jasnosc umyslu o takiej
                  porze. Rozumiem, ze sila Pani argumentow powinna mnie byla przekonac. Uprzejmie
                  jedynie prosze o informacje do czego powiniennem byl byc przekonany?
                  • _helga Re: Nic nie rozumiem, pani Helgo 17.02.03, 23:24
                    rycho7 napisał:

                    > 04:21 Bardzo wczesnie Pani wstaje Pani Helgo. I co za jasnosc umyslu o takiej
                    > porze. Rozumiem, ze sila Pani argumentow powinna mnie byla przekonac.
                    Uprzejmie
                    >
                    > jedynie prosze o informacje do czego powiniennem byl byc przekonany?


                    Nie wstaje, tylko nie klade sie spac. Raz na dwa dni sypiam, albo gdzies z
                    godzinke- dwie dziennie, i to mi wystarczy. Wczoraj nie spalam, to pospie sobie
                    dzisiaj, no nie? Poza tym nie mam pojecia, do czego chcesz byc przekonany, i
                    dlaczego akurat ja mam byc osoba przekonywujaca?
                    smile
          • Gość: snajper Re: GLOWNE ZAGROZENIA POLSKIEJ DEMOKRACJI IP: *.acn.waw.pl 20.02.03, 02:48
            Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

            ) GLOWNE ZAGROZENIA POLSKIEJ DEMOKRACJI
            )
            ) Ostatnia - tak szeroko komentowana - sprawa skandalu "Przychodzi Rywin do
            ) Michnika" ma jeszcze jeden - na razie przez komentatorow nie poruszany -
            ) wymiar. Wymiar dla naszej demokracji chyba najwazniejszy. Jest nim oto
            ) katastrofalny spadek zaufania dla elit, demokracji jako formy rzadu i
            ) demokratycznych instytucji panstwa.

            Szanowny Panie Eurmirze. Afera Rywina nie wpłynie na zwiększenie braku zaufania
            do elit i demokracji. Jednym z źródeł braku zaufania do elit są niewyjaśnione i
            niewyjaśniane afery. Afera Rywina może jedynie to zaufanie zwiększyć.

            ) Z badan OBOP przeprowadzonych w styczniu 2003 wylania sie przerazajacy obraz :
            ) " I wladza wykonawcza, i wladza sadownicza, i wladza ustawodawcza, i nawet
            ) media, tzw. czwarta wladza, sa skorumpowane - uwaza wiekszosc Polaków .
            ) OBOP trzeci raz pytal Polaków o ich wyobrazenia na temat skali korupcji w
            ) naszym kraju. Badanie zostalo przeprowadzone w styczniu, dwa tygodnie po
            ) opublikowaniu przez "Gazete" tekstu "Przychodzi Rywin do Michnika".
            )
            ) Skala spolecznego przeswiadczenia o zakresie korupcji wladzy ma naturalnie
            ) wplyw na zycie spoleczne i polityczne w Polsce. Brak zaufania do naszych elit
            ) przeklada sie rowniez w brak wiary - ogolnie w system demokracji
            ) przedstawicielskiej, w niechec do uczestnictwa w zyciu publicznym, bardziej
            ) szczegolowo w przekonanie, iz elity w sprawowaniu wladzy nie potrafia kierowac
            ) sie czyms innym anizeli tylko swoim bardzo wasko pojetym, egoistycznym
            ) interesem.
            )
            ) Istnieja co prawda badania, ktore twierdza, iz pewna doza podejrzliwosci w
            ) stosunku do elit wladzy jest zdrowa dla demokracji i, ze stosunek z definicji
            ) krytyczny dla autorytetow jest w oczywisty sposob zdrowy dla systemu.
            ) Sadzic nalezy jednak, iz obecnie obserwowana skala zjawiska, niestety staje
            ) sie coraz bardziej niepokojaca. Staje sie wprost zabojcza dla demokracji, gdyz
            ) powoduje ksztaltowanie postawy cynizmu, ktory jako jedna z form braku zaufania
            ) jest coraz grozniejszy dla systemu. Dzieje sie tak, gdyz cynizm wynikiem jest
            ) frustracji, efektem spolecznej swiadomosci braku wplywu na obserwowana na
            ) scenie zycia narodowego sytuacje. Cynizm ten spokrewniony jest - w duzym
            ) stopniu - z niezapomnianymi jeszcze do konca, obecnymi przez piecdziesiat lat
            ) w naszym zyciu, tradycjami anydemokratycznymi. Moze wiec stanowic juz w
            ) niedalekiej przyszlosci - o ile juz nie stanowi - realne zagrozenie dla naszej
            ) demokracji.
            )
            ) Decydujace tu znaczenie - sadze - miala w ostatnim czasie sprawa nieslusznie
            ) zwana afera Rywina. A przeciez ten skandal poprawnie - tak zreszta odbierany
            ) jest przez ogol obywateli - powinien nosic przydomek afery Millera i Michnika.

            Ogół obywateli szwedzkich ? Bo w Polsce nazywa się tę aferą aferą Rywina. Gdyż
            to Rywin jest w niej czarnym charakterem, a nie Michnik, Miller, Kwaśniewski
            czy Jan Paweł II. ALe cóż, społeczeństwo szwedzie nie jest w sprawie
            zorientowane i mozna mu nadawanie takich fałszywych etykietek zrozumieć i
            wybaczyć.

            ) Twierdze tak, gdyz ukazuje nam niekompetentnego, nieznajacego swych
            ) podstawowych obowiazkow premiera. To skandal jaskrawo ukazujacy upadek kiedys
            ) tak poteznego autorytetu Redaktora Michnika i reprezentowanej przez niego - do
            ) tej pory moglo sie wydawac - niezaleznej gazety. Gazety, ktora jednak nie
            ) cofnela sie przed publicznym klamstwem, przed podaniem do wiadomosci dokumentu
            ) okrojonego, ocenzurowanego z niewygodnych dla niej fragmentow. Twierdzac przy
            ) tym, iz publikuje material w calosci. (Vide : wycieta wypowiedz Rywina
            ) wskazujaca, iz jest mediatorem w rownym stopniu reprezentujacym grupe Pana
            ) Kwiatkowskiego jak i Agore. Dowodzacym, ze rozmowy obu srodowisk toczyly sie
            ) juz od dawna.)

            Rozmowa została opublikowana w całości. Czerpiesz Panie Euromirze wiedzę z
            zatrutego źródła. Radzę zmienić wodopój.

            ) SUMMA SUMMARUM
            )
            ) Czyz to tylko przypadek, iz antypolsko nastawione srodowisko Agory - mozna to
            ) bylo przeciez najlatwiej zaobserwowac na przykladzie hucpy jedwabienskiej -

            Podawanie sprawy jedwabińskiej jako przykładu na antypolskość gazety świadczy
            jedynie o zaślepieniu i tendencyjności podającego. Domyslam się, że i w czasach
            odkrywnia prawdy o Katyniu byli też tacy osobnicy, którzy ujawnianie prawdy
            nazywali antyrosyjskim czy antyradzieckim spiskiem kapitalistycznym.

            ) ambiwalentne, czy wprost nieprzyjazne dla zywotnych polskich kwestii
            ) narodowych, przyjmuje wizyte i dyskutuje kryminalne propozycje przedstawiciela
            ) formacji pokrewnej ?

            Pokrewnej ? A gdzież tu porewieństwo ? I kogo z kim ? Natomiast gdyby nie
            )przyjmowanie( i )dyskutowanie( Michnika, to dziś byśmy ne mieli żadnego dowodu
            na przestępstwo Rywina i żadnej szansy na złapanie łapówkarzy.

            ) Formacji (czy koterii ?) wywodzacej sie (sadzac po postaci Rywina) z podobnego
            ) moze tego samego etosu stalinowskiej tradycji, na dodatek polaczonej wiezami
            ) sprawnie krytej, nieujawnianej solidarnosci tej samej mniejszosci narodowej?

            A gdzie tu solidarność mniejszości narodowej ? Jest ona tak starannie ukryta,
            że jedynie oko Euromira było w stanie ją dostrzec. Poza tym jakaż to narodowość
            łączy Rywina, Rapaczyńską, Michnika, Kwiatkowskiego, Millera i Czarzastego ?

            ) Rywin - tak ujal to sam Michnik podczas przesluchania - przyszedl jak "swoj do
            ) swojego". Czyzby wiec okazalo sie, iz podnoszone wczesniej przestrogi o
            ) zagrozeniach dla naszej demokracji- wynikajace z paramafijnych metod dzialania
            ) niektorych srodowisk polskich Zydow - sprawdzily sie ? Partykularny interes
            ) ponad interes ogolnokrajowy ?

            Rywin poszedł jak swój do swego, czyli jak przestępca do przestepcy. Dla Rywina
            widocznie łapówka jest w biznesie czymś tak naturalnym, że uważał, że wszyscy
            się nimi posługują. Jednak się naciął, bo trafił na ludzi uczciwych, którzy
            złapali łapówkarza za rękę i dzięki im mamy teraz szansę na ukaranie jegi i
            jego mocodawców.

            A co mają do tego Żydzi ? Jest takie powiedzenie komentujące postawę niektórych
            Polaków )słoń a sprawa polska(. Pański ogląd świata, Panie Euromirze, mozna
            podsumować zwrotem )słoń a sprawa żydowska(. Wszyskto się szanownemu Panu
            kojarzy i wszędzie szanowny Pan zbrodniczą rękę Żydów widzisz.

            ) Wiec z czego dzis cale spoleczenstwo ma sie cieszyc?

            A z tego, że mamy szansę odkryć kulisy afery łapówkowej, a może nawet ukarać
            Rywina i jego mocodawców.

            ) Ze cale nasze szczescie,
            ) iz koterie sklocily sie, ze sie nie dogadaly? Musimy wszelako byc swiadomi, ze
            ) szkody poniesione, w wyniku skandalu, przez ogol spoleczenstwa, przez nasza
            ) mloda demokracje, sa w istocie innej, decydujacej dla naszej przyszlosci
            ) natury.

            Fałszywość takiego rozumowania wykazałem już na początku mojej odpowiedzi.

            ) Szesciomiesieczne oczekiwanie GW z publikacja rewelacji obciaza na pewno- choc
            ) dokladnie w jakim stopniu, jeszcze nie wiadomo - obecnego premiera, a wiec i
            ) w tym kontekscie spelnienia role manipulujaca, gmatwajaca sytuacje :
            ) - Generalnie obraca sie tez przeciw calej wolnej, niezaleznej prasie i mediom-
            ) podstawowemu filarowi kazdej demokracji.

            Ależ wprost przeciwnie. Pokzuje siłe niezależnej prasy.


            ) - Jak na dloni pokazuje powiazania rzadu z rzekomo niezaleznymi mediami.

            Tak ? A jakiez to powiązania ? Bo ja ich, przynajmniej w przypadku GW nie widzę.

            ) - Cenzorska rola Pana Michnika w stosunku do kolezanki - Pani Paradowskiej
            ) z "Polityki" wine GW i Agory jeszcze powieksza. Jest ona - chocby w tych dwu
            ) przytoczonych tu punktach - ewidentna. Mysle, ze dla wszystkich racjonalnie
            ) kojarzacych fakty obserwatorow.

            Dla Pani Paradowskiej ewidentna ona wcale nie była. Przychyliła się ona do
            prośby Michnika, w pełni akceptując jego stanowisko. Ale cóż, pewnie ona nie
            kojarzy racjonalnie faktów...

            ) Czytaj
            • Gość: snajper _________Post scriptum _____________ IP: *.acn.waw.pl 21.02.03, 00:57
              Szanowny Panie Euromirze.

              Do swojej polemiki chciałbym dodać jeszcze kilka zdań. Niewątpliwie
              łapówkarstwo jest zagrożeniem dla demokracji, gdyż bruka elity, a bez elit
              demokracja przerdza się w trywialny populizm. I tu ma Szanowny Pan rację
              całkowitą. Natomiast przykład obrazujący to niebezpieczeństwo dobrał Pan
              fatalny. Mogę domyslać się dlaczego akurat ta afera Pana skusiła, jednak nie
              jest to afera, która demokrację naszą może osłabić. Łapówka non conumatum ,
              łapówka niezdarnie proponowana jedynie ośmiesza aferzystę, jednak na pewno nie
              stanowi zagrożenia dla demokracji. A afera ujawniona, z szansą na ukaranie
              (przynajmniej moralne) mocodawców, jest kontr przykładem, bo demokrację jedynie
              umocni.

              Pozdrawiam

              Snajper.
              • Gość: EUROMIR Post scriptum do_________Post scriptum _________ IP: *.cm-upc.chello.se 21.02.03, 01:40
                Szanowny Panie Snajperze,

                w swoim Post scriptum zawarl Pan wiele ciekawych uwag, nawet jesli krytycznych
                dla mnie.
                Na swoje usprawiedliwienie powiem jedynie, iz staralem sie dokonac ogladu
                problemu przez pryzmat nie tylko stosunkow polsko-zydowskich. Prosze zwrocic
                uwage, ze napisalem :

                "Sadzic nalezy jednak, iz obecnie obserwowana skala zjawiska, niestety staje
                sie coraz bardziej niepokojaca. Staje sie wprost zabojcza dla demokracji, gdyz
                powoduje ksztaltowanie postawy cynizmu, ktory jako jedna z form braku zaufania
                jest coraz grozniejszy dla systemu. Dzieje sie tak, gdyz cynizm wynikiem jest
                frustracji, efektem spolecznej swiadomosci braku wplywu na obserwowana na
                scenie zycia narodowego sytuacje. Cynizm ten spokrewniony jest - w duzym
                stopniu - z niezapomnianymi jeszcze do konca, obecnymi przez piecdziesiat lat
                w naszym zyciu, tradycjami anydemokratycznymi. Moze wiec stanowic juz w
                niedalekiej przyszlosci - o ile juz nie stanowi - realne zagrozenie dla naszej
                demokracji."

                A wiec w frustracji bedacej wynikiem utraty zaufania do elit widze glowne
                zagrozenie.

                Wbrew temu co Pan sadzi, nie czynie glownym winnym ostatniej afery pospolitego
                lapowkowicza - Rywina (wiem, iz fakt ,ze jest Zydem stwarza podejrzenie, ze
                atakuje cala zwiazana z nim koterie - a przeciez nawet nie wiem w sklad, ktorej
                wchodzi)!
                Oskarzam - tak jak napisalem w tekscie przewodnim :

                "Decydujace tu znaczenie - sadze - miala w ostatnim czasie sprawa nieslusznie
                zwana afera Rywina. A przeciez ten skandal poprawnie - tak zreszta odbierany
                jest przez ogol obywateli - powinien nosic przydomek afery Millera i Michnika."

                Czyli calkiem inne osoby. Gdyz grozniejszym - dla naszego zycia publicznego -
                wydaje sie mnie byc nieodpowiedzialne a napewno niezrozumiale zachowanie
                Redaktora glownej polskiej gazety i Pana premiera Millera.

                Niedopelnienie przez nich podstawowych obowiazkow - dziennikarza i szefa rzadu -
                wydaja sie mnie byc najwiekszym zagrozeniem naszej demokracji. Kolejny juz raz
                swiadcza o skali braku zawodowych kompetencji w naszym kraju.
                (Taksowkarz nie zna adresu, kelner w restauracji nie zna skladnikow potrawy,
                premier nie wie kiedy powinien zawiadomic prokuratora...)

                Pozdrawiam Pana :

                Euromir

                • Gość: snajper Re: Post scriptum do_________Post scriptum ______ IP: *.acn.waw.pl 21.02.03, 08:21
                  Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                  > Szanowny Panie Snajperze,
                  >
                  > w swoim Post scriptum zawarl Pan wiele ciekawych uwag, nawet jesli krytycznych
                  > dla mnie.
                  > Na swoje usprawiedliwienie powiem jedynie, iz staralem sie dokonac ogladu
                  > problemu przez pryzmat nie tylko stosunkow polsko-zydowskich. Prosze zwrocic
                  > uwage, ze napisalem :
                  >
                  > "Sadzic nalezy jednak, iz obecnie obserwowana skala zjawiska, niestety staje
                  > sie coraz bardziej niepokojaca. Staje sie wprost zabojcza dla demokracji, gdyz
                  > powoduje ksztaltowanie postawy cynizmu, ktory jako jedna z form braku zaufania
                  > jest coraz grozniejszy dla systemu. Dzieje sie tak, gdyz cynizm wynikiem jest
                  > frustracji, efektem spolecznej swiadomosci braku wplywu na obserwowana na
                  > scenie zycia narodowego sytuacje. Cynizm ten spokrewniony jest - w duzym
                  > stopniu - z niezapomnianymi jeszcze do konca, obecnymi przez piecdziesiat lat
                  > w naszym zyciu, tradycjami anydemokratycznymi. Moze wiec stanowic juz w
                  > niedalekiej przyszlosci - o ile juz nie stanowi - realne zagrozenie dla naszej
                  > demokracji."

                  Właśnie z tego powodu napisałem post scriptum, które miało łagodzić wymowę
                  pewnych sformułowań mojej odpowiedzi. Sam zauważyłem, że chyba zbyt duży nacisk
                  położyłem w niej na przykład podany przez Szanownego Pana i niechcący odszedłem
                  od tematu. A może nie tyle odszedłem, co potraktowałem go z punktu widzenia
                  rasisty, czyli w kategoriach rasowych. wink) Jestem gotów przyznać się do
                  połowicznej winy, gdyż drugą połowę zrzucę na źle dobrany przykład, narzucający
                  takie właśnie podejście.

                  > A wiec w frustracji bedacej wynikiem utraty zaufania do elit widze glowne
                  > zagrozenie.

                  Tu się zgadzamy całkowicie. Gdzieś nawet napisałem, że bez elit nie może być
                  prawdziwej demokracji.

                  > Wbrew temu co Pan sadzi, nie czynie glownym winnym ostatniej afery pospolitego
                  > lapowkowicza - Rywina (wiem, iz fakt ,ze jest Zydem stwarza podejrzenie, ze
                  > atakuje cala zwiazana z nim koterie- a przeciez nawet nie wiem w sklad, ktorej
                  > wchodzi)!
                  > Oskarzam - tak jak napisalem w tekscie przewodnim :
                  >
                  > "Decydujace tu znaczenie - sadze - miala w ostatnim czasie sprawa nieslusznie
                  > zwana afera Rywina. A przeciez ten skandal poprawnie - tak zreszta odbierany
                  > jest przez ogol obywateli - powinien nosic przydomek afery Millera i Michnika"
                  >
                  > Czyli calkiem inne osoby. Gdyz grozniejszym - dla naszego zycia publicznego -
                  > wydaje sie mnie byc nieodpowiedzialne a napewno niezrozumiale zachowanie
                  > Redaktora glownej polskiej gazety i Pana premiera Millera.

                  Akurat zachowanie Michnika jest całkowicie zrozumiałe. Ale o tym już pisalem w
                  swojej odpowiedzi.

                  > Niedopelnienie przez nich podstawowych obowiazkow - dziennikarza i szefa rzadu
                  > -wydaja sie mnie byc najwiekszym zagrozeniem naszej demokracji.Kolejny juz raz
                  > swiadcza o skali braku zawodowych kompetencji w naszym kraju.
                  > (Taksowkarz nie zna adresu, kelner w restauracji nie zna skladnikow potrawy,
                  > premier nie wie kiedy powinien zawiadomic prokuratora...)

                  Michnik w pełni swoje obowiązki wypełnił. Miller ? Nie powiem, aby podstawowym
                  obowiązkiem premiera było składanie doniesień do prokuratury na tych, co
                  premiera w złym świtle przedstawiają lub na tych, co przestępstwa popełniają.
                  Wydaje mi się, że premier ma duzo bardziej odpowiedzialne obowiązki.

                  > Pozdrawiam Pana :
                  >
                  > Euromir

                  Niekompetencja, to oczywiscie kolejna rzecz osłabiająca naszą demokrację. Ale i
                  tutaj przykład afery Rywina całkowicie się nie nadaje do ukazania jej
                  niebezpieczeństw. A niestety odpowiednich przykładów niekompetencji naszych
                  rządzących mozna podawać nieskończenie wiele. Od ministra Handtke, przez
                  minister Łybacką, do ministra zdrowia. I już sam nie wiem kogo bym wolał.
                  Kompetentnego łapówkarza, czy uczciwego nieudacznika.

                  Pozdraiwam

                  Snajper.
    • Gość: +++Ignorant Re: OGLOSZENIE * OGLOSZENIE * OGLOSZENIE * OGLOSZ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.02.03, 17:24
      Imć Euromirze

      Ściemniasz.
      Wiadomo ,że powstają koterie , a o te narodowe najłatwiej.
      Piszesz sam ,chłopku, że za te koterie nie jest odpowiedzialne całe
      środowisko żydowskie.Cóż Cie boli Panie E.?
      To ,że są bystrzejsi?To ,że Polacy nie potrafią się zorganizować
      w takie grupy nigdzie na świecie?
      Bywasz w Szwecji?Zrób coś!Stwórz koterię!
      Jak nie potrafisz ,to się wypchaj sianem.

      I.
      • _helga Re: OGLOSZENIE * OGLOSZENIE * OGLOSZENIE * OGLOSZ 17.02.03, 23:53
        Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):

        > Imć Euromirze
        >
        > Ściemniasz.
        > Wiadomo ,że powstają koterie , a o te narodowe najłatwiej.
        > Piszesz sam ,chłopku, że za te koterie nie jest odpowiedzialne całe
        > środowisko żydowskie.Cóż Cie boli Panie E.?
        > To ,że są bystrzejsi?To ,że Polacy nie potrafią się zorganizować
        > w takie grupy nigdzie na świecie?
        > Bywasz w Szwecji?Zrób coś!Stwórz koterię!
        > Jak nie potrafisz ,to się wypchaj sianem.
        >
        > I.


        Ano. A poza tym, gwoli scislosci, to bylo wiecej afer w ostatnich latach
        istnienia Najjasniejszej Rzeczpospolitej, a przede wszystkim wiekszych, jesli
        chodzi o zaangazowany kapital. Tu mamy do czynienia z sama rozmowa o lapowce,
        co prawda sama w sobie bardzo okropna, ale do przeplywu pieniedzy na konta w
        ogole nie doszlo. Czyli nie mozna mowic, ze to afera "najwieksza". A FOZZ to
        co? Afera zelatynowa to co? Afera alkoholowa? A to o czym mowi prof. Jadzia
        Staniszkis - o zawlaszczaniu funduszy celowych z budzetu panstwa to co? A ta
        dziwna nitka swiatlowodowa wzdluz naszego ropociagu to co? I tak dalej.

        Szanownego Euromira najbardziej interesuje afera Michnik -Rywin, dlatego ze
        Zydow tam wywachal. Tymczasem ta afera jest rzeczywiscie ciekawa, jesli w ogole
        mozna cos takiego nazwac "ciekawym wydarzeniem", ale przede wszystkim dlatego,
        ze obnaza stan panstwa. Dzieje sie na oczach publicznosci, czego nie mozna
        powiedziec o poprzednich aferach. Finansowo duzo bardziej katastrofalnych -
        takze dla budzetu panstwa. W tym sensie mozna powiedziec, ze afera Michnik-
        Rywin wywoluje/wzmacnia spoleczny kryzys zaufania do instytucji publicznych
        poprzez obnazenie mechanizmow, jakie istnieja na szczytach wladzy od dluzszego
        czasu.

        W rzeczy samej, mamy do czynienia z ewidentnym kryzysem demokracji w Polsce.
        Tyle ze sklada sie na niego wiele czynnikow. Od jasno (obecnie) uprzytomnionych
        opinii publicznej mechanizmow na szczytach wladzy, przez biernosc spoleczna,
        dzieki ktorej faktycznie istnieje rodzaj przyzwolenia spolecznego na taki stan
        rzeczy, a wreszcie - przez niedorozwoj spoleczenstwa obywatelskiego. Dziesiec
        lat temu mozna bylo mowic, ze to nic dziwnego, ze Polacy maja mniej organizacji
        pozarzadowych niz Holendrzy, mimo wielokrotnie wyzszej liczebnosci.
        Usprawiedliwial nas system, z ktorego wyszlismy. Ale dzisiaj?

        Ponadto przytomniejszym niz Euromir zalecam niezwykle pozyteczna lekture, jaka
        sa oswiadczenia majatkowe poslow i senatorow. Ja jeszcze rozumiem skad ma kase
        biznesmen, ktory startowal 10 lat temu. Ale polityk?

        Polecalabym ci wieksza skromnosc w wymyslaniu tytulow swoich wypowiedzi,
        Euromirze. Skoro chcesz skupic sie akurat na tej jednej aferze oraz Zydach, to
        sie skupiaj. Natomiast czy akurat Michnik z Rywinem sa 'najwiekszym zagrozeniem
        dla naszej demokracji"? Watpie.

        PS. Do Euromira. Tak mi sie wydaje, ze czujesz sie obrazony, jak cie nazywam
        Euromirem, i dlatego starasz mi sie zwrocic uwage za pomoca nieprawidlowej
        formy gramatycznej kiedy pod moim adresem piszesz. Mi tam wszystko jedno, moge
        do ciebie pisac panna Euromira albo Mira Niedolarowa. Jak sobie tylko zyczysz.
        • Gość: AKAP Do helga-niepoprawnego politycznie. IP: *.tnt37.chi5.da.uu.net 18.02.03, 07:01
          Helga juz wiem kim jestes.Pracujesz na UW jako bibliotekarka.Masz juz po 40 ce
          i jestes stara panna-feministka.Feministki tak koncza.Nosisz grube okulary
          i czytasz wodzac nosem po druku.Nigdy nie moglas sie niczym wykazac
          ale bylas bardzo pracowita i jakos studia skonczylas.
          Masz bardzo duze mniemanie o sobie(feministek to jest cecha)
          i nie mozesz przelknac faktu ze ktos z osob trzecich nazwalby cie glupia
          czy glupsza czy nie majaca nic do gadania na zadany temat.
          Wiesz ze ci mowiono ze trzeba myslec ale nie nauczylas sie myslec.
          Do Euromira kostek nie dorastasz i jedyna obrona na twoje kompleksy
          jest nazwanie go antysemita-bo myslisz ze to jest cios nokautujacy
          kazdego przeciwnika bo go przeciwnikiem przez to nazwalas.
          Musze ci doniesc tez ze twoje sztuczki sa na poziomie co najmniej bojowkarskim.
          • _helga Do madrej Akapki:). 18.02.03, 08:20
            Gość portalu: AKAP napisał(a):

            > Helga juz wiem kim jestes.Pracujesz na UW jako bibliotekarka.Masz juz po 40 ce
            > i jestes stara panna-feministka.Feministki tak koncza.Nosisz grube okulary
            > i czytasz wodzac nosem po druku.Nigdy nie moglas sie niczym wykazac
            > ale bylas bardzo pracowita i jakos studia skonczylas.
            > Masz bardzo duze mniemanie o sobie(feministek to jest cecha)
            > i nie mozesz przelknac faktu ze ktos z osob trzecich nazwalby cie glupia
            > czy glupsza czy nie majaca nic do gadania na zadany temat.
            > Wiesz ze ci mowiono ze trzeba myslec ale nie nauczylas sie myslec.
            > Do Euromira kostek nie dorastasz i jedyna obrona na twoje kompleksy
            > jest nazwanie go antysemita-bo myslisz ze to jest cios nokautujacy
            > kazdego przeciwnika bo go przeciwnikiem przez to nazwalas.
            > Musze ci doniesc tez ze twoje sztuczki sa na poziomie co najmniej
            bojowkarskim.


            Ty tez chcesz byc dziewczynka, jak Mira Niedolarowa? Ok, Akapkosmile No dobrze,
            dziewczynko, mam znakomity wzrok, niejaka sklonnosc do bibliotek, aczkolwiek
            nieetatowa, a takze tak zwany wzrost sredni. Skoro powiadasz, ze do kostek
            Euromiry nie siegam, to znaczy ze cierpi ona na powazne schorzenie hormonalne,
            ktore sie nazywa gigantyzm. Co po jej tekstach widac, w rzeczy samejsmile))

            W przeciwienstwie do rzeczonej Euromiry na to schorzenie nie cierpie i uwazam
            za zupelnie naturalne, ze na swiecie pelno ludzi ode mnie madrzejszych. I
            bardzo mnie to cieszy, bo sa dla mnie bodzcem do naukismile Uwazasz sie za
            madrzejsza, dziewczynko? To sie bardzo ciesze. Im wiecej madrych, na forum, tym
            lepiej. To moze uciesz moje oczy jakims madrym tekstem?
            • Gość: Incognito Re: Do madrej Akapki:). IP: *.tnt2.northbrook.il.da.uu.net 18.02.03, 08:52
              _helga napisała:

              > Gość portalu: AKAP napisał(a):
              >
              > > Helga juz wiem kim jestes.Pracujesz na UW jako bibliotekarka.Masz juz po 4
              > 0 ce
              > > i jestes stara panna-feministka.Feministki tak koncza.Nosisz grube okulary
              > > i czytasz wodzac nosem po druku.Nigdy nie moglas sie niczym wykazac
              > > ale bylas bardzo pracowita i jakos studia skonczylas.
              > > Masz bardzo duze mniemanie o sobie(feministek to jest cecha)
              > > i nie mozesz przelknac faktu ze ktos z osob trzecich nazwalby cie glupia
              > > czy glupsza czy nie majaca nic do gadania na zadany temat.
              > > Wiesz ze ci mowiono ze trzeba myslec ale nie nauczylas sie myslec.
              > > Do Euromira kostek nie dorastasz i jedyna obrona na twoje kompleksy
              > > jest nazwanie go antysemita-bo myslisz ze to jest cios nokautujacy
              > > kazdego przeciwnika bo go przeciwnikiem przez to nazwalas.
              > > Musze ci doniesc tez ze twoje sztuczki sa na poziomie co najmniej
              > bojowkarskim.
              >
              >
              > Ty tez chcesz byc dziewczynka, jak Mira Niedolarowa? Ok, Akapkosmile No dobrze,
              > dziewczynko, mam znakomity wzrok, niejaka sklonnosc do bibliotek, aczkolwiek
              > nieetatowa, a takze tak zwany wzrost sredni. Skoro powiadasz, ze do kostek
              > Euromiry nie siegam, to znaczy ze cierpi ona na powazne schorzenie
              hormonalne,
              > ktore sie nazywa gigantyzm. Co po jej tekstach widac, w rzeczy samejsmile))
              >
              > W przeciwienstwie do rzeczonej Euromiry na to schorzenie nie cierpie i uwazam
              > za zupelnie naturalne, ze na swiecie pelno ludzi ode mnie madrzejszych. I
              > bardzo mnie to cieszy, bo sa dla mnie bodzcem do naukismile Uwazasz sie za
              > madrzejsza, dziewczynko? To sie bardzo ciesze. Im wiecej madrych, na forum,
              tym
              >
              > lepiej. To moze uciesz moje oczy jakims madrym tekstem?

              Piszesz o madrosci innych a sama z tych madrosci nie korzystarz tylko je
              torpedujesz bo twoja agenda to nie prawda a byc na gorze za wszelka cene.
              AKAP mial racje.
              • _helga Re: Do madrej Akapki:). 18.02.03, 13:59
                Gość portalu: Incognito napisał(a):

                >
                > Piszesz o madrosci innych a sama z tych madrosci nie korzystarz tylko je
                > torpedujesz bo twoja agenda to nie prawda a byc na gorze za wszelka cene.
                > AKAP mial racje.

                Kolejny madralo incognito - tu masz linka encyklopedie Onetu. Przyda ci sie,
                jak nie bedziesz wiedzial co dany wyraz w polskim znaczy. Przydaloby sie tez
                troche popracowac nad ortografia (KORZYSTASZ), interpunkcja oraz skladnia.
                Aczkolwiek nie powiadam tego w celach obelzywych, bo z ip wnosze ze piszesz
                spoza Polski, a to zawsze bardzo cieszy, jak Polonusom chce sie ojczystego
                jezyka uzywac, mimo ze troche zardzewialsmile

                U nas "agenda" znaczy co innego niz w angielskim.

                Agenda (z łaciny agenda – rzecz do wykonania), oddział urzędu lub instytucji,
                który załatwia sprawy z zakresu kompetencji reprezentowanego organu, np. agenda
                banków – rozmieszczenie placówek w różnych częściach miasta. Powoli przebija
                sie drugie znaczenie tego wyrazu - terminarz, notes do wpisywania spraw
                wymagających załatwienia, co jest juz do angielskiego znaczenia podobniejsze,
                ale dalej brzmi nie najlepiej.

                wiem.onet.pl/wiem/
                • Gość: AKAP Re: Do madrej Akapki:). IP: *.tnt40.chi5.da.uu.net 18.02.03, 15:07
                  Dlaczego ja nie przeczytalem nic madrego co helga napisala.Zawsze musi
                  sie realizowac w watkach innych jak Euromira.Ja widze ze helga jest
                  maluczkim ogniwkiem syjonistycznego aparatu rozbijania myslenia
                  patriotycznego polakow.Wygarniecie Euromirowi ze jest antysyjonista
                  potwierdza tylko te opinie.W dalszym jej rozumowaniu problemu
                  ona uwaza ze afera Rywin-Michnik nie jest jeszcze najgorsza bo gorsze byly.
                  Lecz helga nie wie ze w prawdziwej demokracji zamiar popelnienia przestepstwa z
                  premedytacja jest przestepstwem ktory trzeba ukarac dla przykladu innym.
                  Ona wrecz pisze ze jest "okej"krasc tylko nie trzeba sie dac zlapac.
                  Wedlug tej helgowej tolerancji w demokracji to zlodziej nie za to jest karany
                  ze ukradl tylko za to ze sie dal zlapac.
                  Helga jest takze zwolenniczka immunitetow wszelakich a zwlaszcza tych ktore
                  chronia przestepce.
                  • ms.helga Re: Do madrej Akapki:). 26.02.03, 13:20
                    Gość portalu: AKAP napisał(a):

                    > Dlaczego ja nie przeczytalem nic madrego co helga napisala.Zawsze musi
                    > sie realizowac w watkach innych jak Euromira.Ja widze ze helga jest
                    > maluczkim ogniwkiem syjonistycznego aparatu rozbijania myslenia
                    > patriotycznego polakow.Wygarniecie Euromirowi ze jest antysyjonista
                    > potwierdza tylko te opinie.W dalszym jej rozumowaniu problemu
                    > ona uwaza ze afera Rywin-Michnik nie jest jeszcze najgorsza bo gorsze byly.
                    > Lecz helga nie wie ze w prawdziwej demokracji zamiar popelnienia przestepstwa
                    z
                    >
                    > premedytacja jest przestepstwem ktory trzeba ukarac dla przykladu innym.
                    > Ona wrecz pisze ze jest "okej"krasc tylko nie trzeba sie dac zlapac.
                    > Wedlug tej helgowej tolerancji w demokracji to zlodziej nie za to jest karany
                    > ze ukradl tylko za to ze sie dal zlapac.
                    > Helga jest takze zwolenniczka immunitetow wszelakich a zwlaszcza tych ktore
                    > chronia przestepce.

                    ????
    • andrzejg O którą koterię chodzi? 18.02.03, 13:41
      Panie Euromirze

      Pisze Pan:

      Formacji (czy koterii ?) wywodzacej sie (sadzac po postaci Rywina) z podobnego,
      moze tego samego etosu stalinowskiej tradycji, na dodatek polaczonej wiezami
      sprawnie krytej, nieujawnianej solidarnosci tej samej mniejszosci narodowej?
      Rywin - tak ujal to sam Michnik podczas przesluchania - przyszedl jak "swoj do
      swojego". Czyzby wiec okazalo sie, iz podnoszone wczesniej przestrogi o
      zagrozeniach dla naszej demokracji - wynikajace z paramafijnych metod dzialania
      niektorych srodowisk polskich Zydow - sprawdzily sie ? Partykularny interes
      ponad interes ogolnokrajowy ?

      Wiec z czego dzis cale spoleczenstwo ma sie cieszyc? Ze cale nasze szczescie,
      iz koterie sklocily sie, ze sie nie dogadaly ? Musimy wszelako byc swiadomi, ze
      szkody poniesione, w wyniku skandalu, przez ogol spoleczenstwa, przez nasza
      mloda demokracje, sa w istocie innej, decydujacej dla naszej przyszlosci
      natury.

      --------------------------------------------------------------------------

      Nie rozumiem Pańskiego stwierdzenia o niedogadaniu się koterii.Pisze Pan
      wczesniej o jednej koterii - żydowskiej - co może być realne , a potem,
      że koterie nie dogadały się między sobą.Jest tu sprzeczność.Bo jakże to?
      Są dwie koterie żydowskie , czy może Michnik należy do innej koterii niż
      Rywin,ale wtedy Rywin nie mówiłby ,że przychodzi 'swój do swojego'.Do której
      koterii nalezy Kwiatkowski?

      Andrzej
      • Gość: EUROMIR ZROZNICOWANIE ROZNYCH SRODOWISK TEJ SAMEJ IP: *.cm-upc.chello.se 18.02.03, 15:19
        ZROZNICOWANIE ROZNYCH SRODOWISK TEJ SAMEJ FORMACJI

        Szanowny Panie Andrzeju,

        napisal Pan :

        "Nie rozumiem Pańskiego stwierdzenia o niedogadaniu się koterii.Pisze Pan
        wczesniej o jednej koterii - żydowskiej - co może być realne , a potem,
        że koterie nie dogadały się między sobą.Jest tu sprzeczność.Bo jakże to?
        Są dwie koterie żydowskie , czy może Michnik należy do innej koterii niż
        Rywin,ale wtedy Rywin nie mówiłby ,że przychodzi 'swój do swojego'.Do której
        koterii nalezy Kwiatkowski?"

        W moim tekscie widzi Pan sprzecznosc.
        Totez po kolei.

        Nieformalne grupy (nazywam je koteriami) to grupy znajomych dobrane i powiazane
        glownie na gruncie wspolnego pochodzenia etnicznego i socjalnego. (Czesto
        tworza te grupy dzieci (dzis juz dorosle) bylych urzednikow panstwowych,
        partyjnych, prokuratorow, ubekow itd).

        Te socjalno - etniczne "towarzystwa" tworza dosc hermetyczne, nawzajem sie
        popierajace grupy finansowo-politycznego nacisku (sitwy,koterie), w celu
        latwiejszej realizacji wlasnych, jak najbardziej prywatnych, lub wlasnej grupy
        interesow.
        Dla realizacji celow dla wszystkich wspolnych (vide: sprawa jedwabienska)
        potrafia sie jednoczyc i wzajemnie popierac. W innych wypadkach (vide: sprawa
        legislacji ustawy o mediach) czesto dzialaja na wlasna reke. Potrafia tez
        klocic sie i walczyc ze soba nie przebierajac w srodkach.

        Nie stanowia wiec monolitu, sa wewnetrznie zroznicowane. Rowniez wewnatrz nich
        toczy sie walka o wplywy i wladze.
        Najbardziej znana medialnie koteria - grupa nacisku jest naturalnie srodowisko
        A.Michnika i GW. Zdecydowana wiekszosc kierownictwa Agory i GW to ludzie,
        ktorzy znaja sie cale zycie, wywodza sie z rodzin zaprowadzajacych kiedys w
        Polsce stalinowski komunizm. Prawie wylacznie sa pochodzenia zydowskiego,
        swiadomi swych tradycji i czesto z nimi sie identyfikujacy.
        Inna grupa jest "towarzystwo" Rywina.
        Jeszcze inna "towarzystwo" Pana Marszalka Borowskiego.
        Istnieje tez kilka innych, glownie dzialajacych w mediach i finansach.

        Sformulowanie przychodzi "swoj do swego" ma na celu jedynie podkreslenie
        laczacej Rywina i Michnika wiezi etnicznej.Normy wypracowane przez Talmud
        nakazuja Zydom okazywanie sobie jak najdalej idacej pomocy szczegolnie w obcym
        im srodowisku gojow, co do ktorego nie obowiazuja uznane przez Zydow normy
        moralne.

        Jak widac czasami wspolna identyfikacja etniczna nie pomaga w zrobieniu
        wspolnego interesu. A nawet szkodzi, gdy cele do osiagniecia sa tak
        diametralnie rozne.

        Pozdrawiam Pana :

        Euromir

        • Gość: AndrzejG Re: ZROZNICOWANIE ROZNYCH SRODOWISK TEJ SAMEJ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.02.03, 17:22
          Panie Euromirze

          Zgadzamy sie ,że koterie są naszą rzeczywistością.Być może łączy je
          narodowość , tak jak w przypadku GW.Jednak GW to jest firma - medialna,
          ale jednak przedsiębiorstwo.Nie jest mi obce dobieranie sobie współpracowników
          według własnego widzimisię własciciela.Jego prawo.Jeżeli nie patrzy na
          rentowność działania takiej firmy , to niech dopłaca.To są jego pieniądze.

          Wiadomo ,że kapitał Agory jest w zasadniczej części żydowski , ale nie mogę
          żądać od nich zatrudniania innych ludzi , bo ci mi się nie podobają.Nie ma
          i nie powinno być takiej mozliwości.Fakt ekspansji firmy na rynek medialny,
          też mnie nie dziwi.Na rynku medialnym liczą się wielkie firmy.Z tego co się
          orientuję , to Agora jest spółką bardzo jednorodną w inwestycjach.Z reguły
          wielkie firmy uciekają w branże nie mające zbyt wiele ze sobą wspólnego,
          a to z powodu bezpieczeństwa - najwyżej padnie część firmy.Agora działa tylko
          na rynku medialnym , a to zmusza ją do nieustannego rozwoju.Między innymi
          wykupiła część Canal+ , w którym to znajdujemy naszego Rywina.Można słowa
          Michnika odbierać z punktu widzenia narodowościowego , ale mozna również
          z punktu branżowego.Obydwoje pracują w mediach , obydwoje są związani z Agorą,
          czyli przyszedł 'swój do swojego'.Widziałbym raczej to w takim świetle.

          Pisze Pan o otoczeniu Marka Borowskiego.Nie sądzę aby otaczli go sami Żydzi.
          Marek Borowski chyba jest człowiekiem niewierzącym , tak jak wielu z jego
          otoczenia .Dla człowieka niewierzącego 'Święte Księgi' są godne szacunku,
          ale nie ma on obowiązku przestrzegania zawartych w nich przykazań, choć może
          również się nimi kierować.W związku z tym powoływanie się na Talmud wobec
          środowiska SLD jest śmieszne.

          Rywingate postrzegam jako zagrożenie dla polskiej demokracji ,ze względu
          na zniechęcenie się do niej społeczeństwa po utrwaleniu się poglądu ,że
          tak naprawdę to na nic nie mamy wpływu.Podkreslałbym jednak istnienie
          koterii na podłożu biznesowym i politycznym i nie mieszał do tego spraw
          narodowościowych.Czy mógłby Pan wskazać na rozwiązanie tego problemu?
          Proszę wyjść od swoich przesłanek i pokazać drogi wyjścia z tej sytuacji.

          • Gość: Ania Re: ZROZNICOWANIE ROZNYCH SRODOWISK TEJ SAMEJ IP: 213.46.162.* 18.02.03, 17:50
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            >
            > Pisze Pan o otoczeniu Marka Borowskiego.Nie sądzę aby otaczli go sami Żydzi.
            > Marek Borowski chyba jest człowiekiem niewierzącym , tak jak wielu z jego
            > otoczenia .Dla człowieka niewierzącego 'Święte Księgi' są godne szacunku,
            > ale nie ma on obowiązku przestrzegania zawartych w nich przykazań, choć może
            > również się nimi kierować.W związku z tym powoływanie się na Talmud wobec
            > środowiska SLD jest śmieszne.
            >
            >.Andrzej zwroc uwage na jedna rzecz.Borowski wbrew wlasnym kolegom zablokowal
            bodajze debate na temat nowelizacji ustawy o mediach.A jest to na reke jak
            najbardziej Michnikowi i "Agorze" takze cos w tym wszystkim jest.
            Jest tu gdzies na dole moj post w sprawie listu udzialowca Agory do premiera w
            sprawie ustawy o mediach list z pogrozkami co by nie mowic,dzis przeczytalam,ze
            w tej sprawie pisal takze b.prezydent Carter,kto ma media ten ma wladze,a oni
            b.chca miec te media.Zobacz,Polsat,dwojka I WSIP ,dlaczego tej malej grupie
            ludzi tak zalezy na tym by poprzez media wplywac na Polakow?
            WSIP to podreczniki,to podreczniki do historii takze...
            Zauwaz mowi sie prywatni nadawcy ale chodzi o jedno o Agore.
            Czekam na stenogram z przesluchania Rapaczynskiej bo w skrocie tez cos
            ciekawego dojrzalam.Odezwe sie pewnie wieczorem.
            • Gość: AndrzejG Re: ZROZNICOWANIE ROZNYCH SRODOWISK TEJ SAMEJ IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.03, 07:05
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > >
              > >.Andrzej zwroc uwage na jedna rzecz.Borowski wbrew wlasnym kolegom zablokow
              > al bodajze debate na temat nowelizacji ustawy o mediach.A jest to na reke
              jak najbardziej Michnikowi i "Agorze" takze cos w tym wszystkim jest.
              > Jest tu gdzies na dole moj post w sprawie listu udzialowca Agory do premiera
              w sprawie ustawy o mediach list z pogrozkami co by nie mowic,dzis
              przeczytalam,ze w tej sprawie pisal takze b.prezydent Carter,kto ma media ten
              ma wladze,a oni b.chca miec te media.Zobacz,Polsat,dwojka I WSIP ,dlaczego
              tej malej grupie ludzi tak zalezy na tym by poprzez media wplywac na Polakow?
              > WSIP to podreczniki,to podreczniki do historii takze...
              > Zauwaz mowi sie prywatni nadawcy ale chodzi o jedno o Agore.
              > Czekam na stenogram z przesluchania Rapaczynskiej bo w skrocie tez cos
              > ciekawego dojrzalam.Odezwe sie pewnie wieczorem.

              Aniu.

              To nie jest takie proste.Wymieniasz jednym ciurkiem Polsat i dwójkę.Z tego
              co wiem , to przy okazji prywatyzacji dwójki kto inny miał skorzystać.
              Chodzi o dokładne zdefiniowanie zagrożenia.Co mi z tego ,że krzyknę za Tobą
              i Euromirem - to Żydzi,jak międzyczasie okradną mnie inni?Dobra diagnoza
              gwarantuje skuteczne wyleczenia.Wiem ,że my tu na forum , to mozemy sobie
              co najwyżej...pogadać ,ale mimo wszystko powinniśmy podchodzić do problemów
              bardzo realistycznie,tak jakbysmy mieli wpływ na ich rozwiązanie, bo własnie
              chodzi o to rozwiązanie , o zapobieżenie na przyszłość tego typu przekrętom.
              Dlatego też zadałem Euromirowi pytanie o rozwiazanie jakie widzi i jakie
              chciałby wprowadzić , opierając się na własnych doświadczeniach i wiedzy.
              A Ty?Jakie widzisz rozwiązanie?


              Andrzej
              • Gość: Ania Re: ZROZNICOWANIE ROZNYCH SRODOWISK TEJ SAMEJ IP: 213.46.162.* 19.02.03, 09:58
                Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                > Gość portalu: Ania napisał(a):
                >
                > > >
                > > >.Andrzej zwroc uwage na jedna rzecz.Borowski wbrew wlasnym kolegom zab
                > lokow
                > > al bodajze debate na temat nowelizacji ustawy o mediach.A jest to na reke
                >
                > jak najbardziej Michnikowi i "Agorze" takze cos w tym wszystkim jest.
                > > Jest tu gdzies na dole moj post w sprawie listu udzialowca Agory do premie
                > ra
                > w sprawie ustawy o mediach list z pogrozkami co by nie mowic,dzis
                > przeczytalam,ze w tej sprawie pisal takze b.prezydent Carter,kto ma media
                ten
                >
                > ma wladze,a oni b.chca miec te media.Zobacz,Polsat,dwojka I WSIP ,dlaczego
                > tej malej grupie ludzi tak zalezy na tym by poprzez media wplywac na
                Polakow?
                > > WSIP to podreczniki,to podreczniki do historii takze...
                > > Zauwaz mowi sie prywatni nadawcy ale chodzi o jedno o Agore.
                > > Czekam na stenogram z przesluchania Rapaczynskiej bo w skrocie tez cos
                > > ciekawego dojrzalam.Odezwe sie pewnie wieczorem.
                >
                > Aniu.
                >
                > To nie jest takie proste.Wymieniasz jednym ciurkiem Polsat i dwójkę.Z tego
                > co wiem , to przy okazji prywatyzacji dwójki kto inny miał skorzystać.
                >

                Czy zarząd Agory prowadził rozmowy na temat prywatyzacji drugiego programu
                telewizji? - pytał Ryszard Kalisz (SLD).

                Rapaczyńska powiedziała, że kilka lat temu była taka rozmowa. - W tych czasach
                uważałam również, co dowodzi mojej kompletnej naiwności, że gdyby
                prywatyzacja "Dwójki" była rozstrzygana w przetargu, to Agora mogłaby do
                takiego przetargu przystąpić. Dzisiaj już wiem, że w żadnych przetargach szans
                nie mamy - kontynuowała.

                Kilka lat później w trakcie następnej rozmowy prezes TVP Robert Kwiatkowski
                powiedział, że prywatyzacja "Dwójki" nie wchodzi w grę.



                To jest ze skrotu ,bo stenogram nie jest podzielony na strony(nie wiem
                dlaczego ,) i ciezko jest cokolwiek znalezc ,przeczytalam polowe zaraz sie
                zabieram za reszte.Wartosc rozrywkowa ma duza.





                Chodzi o dokładne zdefiniowanie zagrożenia.Co mi z tego ,że krzyknę za Tobą
                > i Euromirem - to Żydzi,jak międzyczasie okradną mnie inni?

                Andrzeju jest to jedno z zagrozen i napewno duze.Zdaje sie ,ze byles w
                watku,"Jest dobrze" zdaje sie,ze wiesz jakie sa plany co do nauki o
                holocauscie,czy to nie budzi w Tobie zadnych obaw?Bo we mnie tak ,biorac pod
                uwage zagarniecia jak najwiekszej czesci mediow ,wydawnictw szkolnych i
                pedagogicznych ,wywieranie naciskow na rzad z zewnatrz list pana Beeryeggo,list
                Cartera,wypowiedzi w Parlamencie Europejskim pana Jasia Gawronskiego ,to nie sa
                zarty,to jest wojna o media.A media to wladza,to ksztaltowanie gustow,wplyw na
                wybory itd...



                Dobra diagnoza
                > gwarantuje skuteczne wyleczenia.Wiem ,że my tu na forum , to mozemy sobie
                > co najwyżej...pogadać ,ale mimo wszystko powinniśmy podchodzić do problemów
                > bardzo realistycznie,tak jakbysmy mieli wpływ na ich rozwiązanie, bo własnie
                > chodzi o to rozwiązanie , o zapobieżenie na przyszłość tego typu przekrętom.
                > Dlatego też zadałem Euromirowi pytanie o rozwiazanie jakie widzi i jakie
                > chciałby wprowadzić , opierając się na własnych doświadczeniach i wiedzy.
                > A Ty?Jakie widzisz rozwiązanie?
                >
                >
                > Andrzej

                Nie widze rozwiazania,w ogole czarno widze Andrzeju,myslalam kiedys o powrocie
                do Polski,teraz zaczynam miec watpliwosci czy bedzie do czego wracac.
                Zobacz jak wielkie jest zaangazowanie politykow artystow w powstanie muzeum
                Zydow a co z Muzeum Powstania?Cisza.I co wroce do Warszawy z mezem,bede chciala
                mu pokazac kawalek historii Polski Warszawy i co zaprowadze go do muzeum
                zydowskiego?
                • Gość: Ania Re:O prywatyzacji dwojki ze stenogramu IP: 213.46.162.* 19.02.03, 10:32
                  Poseł Ryszard Kalisz:

                  Rozumiem. Dobrze.

                  Panie prezes, proszę mi powiedzieć, czy ze strony Zarządu Agory była rozmowa z
                  kimś na temat prywatyzacji II programu telewizji?

                  Pani Wanda Rapaczyńska:

                  Ja osobiście przeprowadziłam z prezesem Kwiatkowskim co najmniej 2, jeśli nie
                  3, rozmowy w tej sprawie. Nie potrafię ich umieścić w czasie dokładnie, ale na
                  pewno jedna z tych rozmów odbyła się zaraz po tym, kiedy Robert Kwiatkowski
                  został prezesem telewizji i przygotowywał plan strategiczny. Była też inna
                  rozmowa, kiedy spotkaliśmy się we czwórkę, to było dużo, dużo później, już
                  wiele lat później, spotkaliśmy się we czwórkę z panem Sulikiem, z panem
                  Kwiatkowskim, a z naszej strony Piotr Niemczycki i ja. Czego one dotyczyły? W
                  pierwszej rozmowie... ja może tak wyjaśnię jednym zdaniem tło społeczno-
                  historyczne. Ja spotykam się z większością z kolegów z mediów, akurat w
                  przeszłości tak było, przed ustawą, kiedy jeszcze nie stanęły barykady na
                  ulicach, spotykaliśmy się grzecznościowo raz do roku na jakimś posiłku w
                  restauracji, i taki też miałam zwyczaj spotykania się gdzieś raz do roku z
                  panem Robertem Kwiatkowskim. Rozmowy dotyczące prywatyzacji dotyczyły dla mnie
                  dwóch istotnych aspektów. Pierwszy aspekt był taki, że ja byłam żywo
                  zainteresowana tym, czy taki plan powstaje ze względu na to, że, no, nie jest
                  sekretem, że Agora była zainteresowana inwestycją w telewizję i było też jasne,
                  że prywatyzacja jednego z kanałów całkowicie zmieni rynek telewizji w Polsce i
                  zmieni wyceny istniejących spółek, prawda, bo pojawi się nowy konkurent. I to
                  było dla mnie bardzo interesujące, żeby się zastanowić, jak tu budować
                  strategię. A tu jeszcze dodam i zwierzę się, że w tych czasach uważałam
                  również, co dowodzi mojej kompletnej naiwności, że gdyby prywatyzacja "dwójki"
                  była za pomocą przetargu, to że Agora mogłaby, jeżeliby tak uważała za stosowne
                  w onym czasie, do takiego przetargu przystąpić. Dzisiaj już wiem dokładnie, że
                  w żadnych przetargach szans nie mamy, ale wtedy byłam jeszcze na wcześniejszym
                  etapie uczenia się.

                  No cóż, w mojej rozmowie, tej, o której mówiłam, na samym początku prezesowania
                  prezesa Kwiatkowskiego prezes był zainteresowany i mówił o tym, że się
                  zastanawia nad możliwością złożenia takiego planu strategicznego. Mnie się
                  zdaje, że była jeszcze jedna rozmowa między nami, we dwójkę, na ten temat, może
                  pół roku później czy rok później. No i pamiętam, że przy trzeciej rozmowie,
                  kiedy już uczestniczył pan Bolesław Sulik i Piotr Niemczycki z naszej strony,
                  wtedy zostaliśmy poinformowani przez obu panów z telewizji publicznej, że taka
                  prywatyzacja nie wchodzi w rachubę.

                  Ciezko jest szukac ,bo akurat tego stenogramu Agora nie podzielila na
                  strony,ciekawe dlaczego?
                  • Gość: AndrzejG Spokojnie Aniu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.03, 11:19
                    Spokojnie Aniu

                    Ja tu widze walkę o rynek medialny i chodzi o to , aby ta walka była
                    uczciwa , bez przekupstwa i koterii.
                    Do Polski przyjeżdżaj śmiało.Nie wiem skąd Ci się wzięło takie wyobrażenie,
                    że u nas tylko o Zydach i Zyd na Żydzie.Chodzę po Wrocławiu i nie widzę ich ,
                    nie widzę Niemców - no chyba że natknę się na wycieczkę turystuczną.
                    Przyjedź do Wrocławia , miasto pieknieje i rozwija się.

                    Andrzej
                    • Gość: Ania Re: Spokojnie Aniu IP: 213.46.162.* 19.02.03, 11:37
                      Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                      > Spokojnie Aniu
                      >
                      > Ja tu widze walkę o rynek medialny i chodzi o to , aby ta walka była
                      > uczciwa , bez przekupstwa i koterii.
                      > Do Polski przyjeżdżaj śmiało.Nie wiem skąd Ci się wzięło takie wyobrażenie,
                      > że u nas tylko o Zydach i Zyd na Żydzie.Chodzę po Wrocławiu i nie widzę ich ,
                      > nie widzę Niemców - no chyba że natknę się na wycieczkę turystuczną.
                      > Przyjedź do Wrocławia , miasto pieknieje i rozwija się.
                      >
                      > Andrzej


                      www.jewish.org.pl/wroclaw/polski/index2.htm

                      Andrzej mowisz o walce uczciwej,wiec ja Ci zaraz podesle nastepny
                      link.Zobaczymy jak to skomentujesz.
                      • Gość: Ania Re: Spokojnie Aniu IP: 213.46.162.* 19.02.03, 11:45
                        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4645227&a=4645227

                        Jezeli w sprawie jednej ustawy waznej dla spolki agora wykorzystuje sie taka
                        forme presji jak w/w mist ,naciski w Parlamencie Europejskim,list Cartera ,to
                        co z nasza demokracja?
                        Pod czyje dyktando ma uchwalac ustawy sejm?
                        Czy wyobrazasz sobie co by sie dzialo gdyby np.Rosjanie zaczeli slac listy do
                        premiera by pomoc w uzyskaniu czegokolwiek "Trybunie"
                        Nie jestem zwolenniczka SLD jak wiesz ,nie czytam "trybuny" i nie o to tu
                        chodzi,chodzi o naciski i pogrozki z zewnatrz czy to z USA czy to z
                        Pernambuko,moim zdaniem to jest niedopuszczalne.
                        • Gość: AndrzejG Re: Spokojnie Aniu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.03, 12:14
                          Gość portalu: Ania napisał(a):

                          >
                          > Jezeli w sprawie jednej ustawy waznej dla spolki agora wykorzystuje sie taka
                          > forme presji jak w/w mist ,naciski w Parlamencie Europejskim,list Cartera ,to
                          > co z nasza demokracja?
                          > Pod czyje dyktando ma uchwalac ustawy sejm?
                          > Czy wyobrazasz sobie co by sie dzialo gdyby np.Rosjanie zaczeli slac listy do
                          > premiera by pomoc w uzyskaniu czegokolwiek "Trybunie"
                          > Nie jestem zwolenniczka SLD jak wiesz ,nie czytam "trybuny" i nie o to tu
                          > chodzi,chodzi o naciski i pogrozki z zewnatrz czy to z USA czy to z
                          > Pernambuko,moim zdaniem to jest niedopuszczalne.

                          Co do poprzedniego postu - no cóż z tego ,że jest gmina wyznaniowa?
                          Jeżeli działa w ramach prawa to niech sobie będzie.W końcu mamy wolność
                          wyznaniową.

                          Z tym co wyżej piszesz - tylko mogę sie zgodzić.Niedopuszczalne są naciski
                          z zewnątrz na rząd, na parlament.Pan Cox w obronie swoich pieniędzy zagalopo-
                          wał się , niemniej jednak nie pochwalam tego typu metod.Z drugiej strony,
                          gdy rząd wydaje rozporzadzenia niekorzystne dla mojego środowiska , to też
                          piszemy listy do premiera.Nie ja osobiscie , bo za cienki Bolek jestem ,
                          ale poprzez zrzeszenie do którego należę.Czy taka forma nacisku w celu
                          obrony swoich interesów jest w porzadku?Myśle ,że tak.Czyli pozostaje do
                          potępienia tylko fakt , że Cox jest z zewnątrz.Ale zainwestował u nas pieniądze.
                          To jak mam go teraz ocenić?

                          Dla mnie ważne jest jak reaguje rząd i inne organizacje naszego kraju , na tego
                          rodzaju naciski.Czy wystepuje jednoznaczny i ostry sprzeciw ,czy raczej widać
                          manipulacje w celu spełnienia 'życzeń' piszacego?Nie sądzisz ,ze gdyby nasz
                          rząd był na usługach Pana Cox'a , to nie byłoby tego listu i innych nacisków?

                          A.
                          • Gość: Ania Re: Spokojnie Aniu IP: 213.46.162.* 19.02.03, 12:30
                            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                            >.>
                            > Co do poprzedniego postu - no cóż z tego ,że jest gmina wyznaniowa?
                            > Jeżeli działa w ramach prawa to niech sobie będzie.W końcu mamy wolność
                            > wyznaniową.
                            >
                            Alez oczywiscie niech sobie bedzie,link dalam Ci jako ciekawostke bo pewnie
                            nawet nie wiedziales,ze cos takiego we Wroclawiu jest.


                            > Z tym co wyżej piszesz - tylko mogę sie zgodzić.Niedopuszczalne są naciski
                            > z zewnątrz na rząd, na parlament.Pan Cox w obronie swoich pieniędzy zagalopo-
                            > wał się , niemniej jednak nie pochwalam tego typu metod.Z drugiej strony,
                            > gdy rząd wydaje rozporzadzenia niekorzystne dla mojego środowiska , to też
                            > piszemy listy do premiera.Nie ja osobiscie , bo za cienki Bolek jestem ,
                            > ale poprzez zrzeszenie do którego należę.Czy taka forma nacisku w celu
                            > obrony swoich interesów jest w porzadku?Myśle ,że tak.Czyli pozostaje do
                            > potępienia tylko fakt , że Cox jest z zewnątrz.Ale zainwestował u nas
                            pieniądze
                            > .
                            > To jak mam go teraz ocenić?
                            >
                            Andrzej ,tu nie chodzi o zainwestowane pieniadze,bo jezeli Ty zainwestujesz
                            pieniadze w Belgii i jakas ustawa belgijskiego rzadu bedzie Ci nie na reke to
                            chyba nie bedziesz pisal listow do premiera,ze jak Ci nie uchwala ustawy
                            korzystnej dla Ciebie to postarasz sie by Belgia byla izolowana.
                            Oczywiscie,ze naciski na rzad przez przedsiebiorcow i organizacje sa
                            dopuszczalne,ale jak widzisz,tu nie chodzilo o wspolne dobro tu chodzilo o
                            dobro jednej tylko spolki i o ilosc tych naciskow.List Coxa ,list Cartera i
                            wystapienie deputowanego wloskiego Jasia Gawronskiego przygotowane przez Agore
                            wlasnie.




                            > Dla mnie ważne jest jak reaguje rząd i inne organizacje naszego kraju , na
                            tego
                            > rodzaju naciski.

                            Otoz jak sie doczytalam w stenogramie to po tych naciskach rzad zmiekl w
                            sprawie ustawy.Naprawde ciezko jest to wyszukac,ale jak znajde to Ci podesle.


                            Czy wystepuje jednoznaczny i ostry sprzeciw ,czy raczej widać
                            > manipulacje w celu spełnienia 'życzeń' piszacego?Nie sądzisz ,ze gdyby nasz
                            > rząd był na usługach Pana Cox'a , to nie byłoby tego listu i innych nacisków?
                            >
                            > A.

                            Zgoda rzad na uslugach nie byl ale zrobiono wszystko zeby rzad tanczyl jak
                            Agora zagra.A co bedzie dalej?
                            • Gość: Ania Re: Spokojnie Aniu IP: 213.46.162.* 19.02.03, 14:33
                              Przewodniczący:

                              Nie, nie, pani prezes. To ja pozwolę sobie pani odczytać fragment zeznań pani
                              minister Jakubowskiej, złożonych w prokuraturze...

                              - przepraszam, chciałem datę urodzenia pani Jakubowskiej przeczytać jako datę
                              zeznań - 13 stycznia 2003 r.:

                              W połowie czerwca 2002 r. premier wezwał mnie do siebie po otrzymaniu
                              upublicznionego listu od przedstawicieli mediów komercyjnych i powiedział, że
                              zarówno ten ogromny nacisk wewnątrz kraju, który odbija się na pracy rządu, jak
                              i cała atmosfera w mediach za granicą i w instytucjach europejskich stwarza
                              bardzo zły wizerunek i może być istotną przeszkodą w tempie naszych negocjacji.


                              Zwroc uwage na ten fragment i na to kto robil te zla atmosfere za granica i w
                              instytucjach europejskich i w jakim celu.Zaszkodzic Polsce aby tylko uzyskac
                              cos dla siebie.




                              Powiedział też, że w połowie lipca 2002 r. jest planowana wizyta prezydenta w
                              USA, która była bardzo ważna dla Polski, i boi się, że może być ona zdominowana
                              w mediach właśnie oceną pracy nad ustawą o mediach (ta wizyta odbyła się w
                              dniach 19-22 lipca 2002 r.). Premier zapytał, czy znając postulaty nadawców
                              prywatnych, widzę możliwość kompromisu. Odpowiedziałam, że tak i że na piśmie
                              możliwości te przedstawię. W dniu 19 czerwca sporządziłam taki poufny dokument,
                              który przekazałam premierowi i premier polecił, żeby zwołać spotkanie z jego
                              udziałem i przedstawić na tym spotkaniu propozycje zmian ze strony rządu,
                              zgodnie z propozycjami zawartymi w dokumencie, o którym mowa wyżej. W dniu 26
                              czerwca takie spotkanie odbyło się w Kancelarii Premiera.

                              Rozumiem, że pani była na tym spotkaniu.

                              Po tym spotkaniu rozpoczęłam rozmowy już konkretnie z poszczególnymi nadawcami,
                              a zwłaszcza z panią Rapaczyńską - czyli rozumiem, że te rozmowy były - która
                              została wskazana przez grono przedstawicieli mediów prywatnych jako
                              reprezentująca ich stanowisko w tych rozmowach. Doprowadziło to w konsekwencji
                              do autopoprawki rządu przyjętej 23 lipca 2002 r. na posiedzeniu Rady Ministrów.

                              Pani minister Jakubowska wielokrotnie publicznie wyrażała zdziwienie i myślę,
                              że pani miała okazję zapoznać się z tym sądem, że nie rozumie, dlaczego Agora
                              rozmawiała z Lwem Rywinem, kiedy - jak rozumiem, w konsekwencji tych wydarzeń,
                              które zrelacjonowałem, przeczytałem w zeznaniu pani minister Jakubowskiej - już
                              przed pani rozmową z Rywinem doszło do spotkania pani z minister Jakubowską i
                              panią jako reprezentantką nadawców prywatnych i do wynegocjowania formuły,
                              która was w tym momencie satysfakcjonowała. Prawda? Tak? Nie? Nie miało miejsce
                              takie spotkanie?

                              Kiedys juz cytowalam jak to Jakubowska z Rapaczynska nanosily poprawki do
                              ustawy,i tez tego nie uwazam za normalne bo robic ustawe tak by byla dobra
                              tylko dla jednej Agory?

                              Andrzeju interesuje sie ta sprawa od pierwszego artykulu i nic tu nie gra.
                              Nie masz pewnie tyle czasu na czytanie stenogramow co ja ale wierz mi,ze
                              warto,usmiac sie tez mozna dobrze.
                              • Gość: Ania Re:To juz ostatnie Andrzeju ale mysle,ze znaczace IP: 213.46.162.* 19.02.03, 14:49
                                Poseł Bogdan Lewandowski:

                                A skąd się wziął list byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Jimmy'ego Cartera
                                do premiera? Z czyjej inicjatywy? A Carter zainteresował się tu problemem Agory
                                w Polsce? Czy coś wiadomo pani prezes?

                                Pani Wanda Rapaczyńska:

                                Wiadomo mi, że były... w Ameryce było masę publikacji na temat ustawy. Wiem, że
                                nawet prezydent Kwaśniewski, kiedy był w lipcu, wizytował prezydenta Busha, był
                                na ten temat pytany. Wiem, że interesowało się tą sprawą bardzo wielu
                                kongresmenów i senatorów i Biały Dom. I nie mogę wykluczyć, że Cox Enterprises
                                jakoś w tym uczestniczył. Ale wydaje mi się, że było wtedy, przypominam, kilka
                                spraw dotyczących mediów, które weszły w domenę publiczną, to znaczy
                                międzynarodowa opinia publiczna się wypowiadała. Ponadto w sprawie ustawy
                                medialnej wypowiadały się bardzo głośno organizacje wolności mediów i
                                organizacje gazet. Te informacje były publikowane w prasie zagranicznej. To
                                znaczy protesty takich organizacji, jak International Press Institute, i
                                organizacji, które pilnują wolności w mediach, były bardzo szeroko publikowane.
                                Ta sprawa, jeżeli wolno mi to powiedzieć, w Ameryce jest przedmiotem jakby
                                takiej nadzwyczajnej troski - wolność mediów - i Amerykanie rzeczywiście są na
                                te sprawy niesamowicie uwrażliwieni, na tzw. sprawy związane z pierwszą
                                poprawką do Konstytucji Stanów Zjednoczonych, to znaczy - wolności słowa.

                                Poseł Bogdan Lewandowski:

                                Proszę powiedzieć, pani prezes, czy te wszystkie właśnie działania - mówi pani
                                o różnych organizacjach - czy one były wynikiem ich własnej ekspresji, czy też
                                tu Agora zainteresowana była, żeby dochodziło do tego rodzaju protestów?

                                Pani Wanda Rapaczyńska:

                                Agora i wszystkie spółki mediów prywatnych, które pracowały w koalicji od
                                początku roku, oczywiście, że były zainteresowane, żeby informować opinię
                                publiczną. Informowaliśmy ją w Polsce, wydając dziesiątki oświadczeń
                                publicznych, organizując konferencje prasowe. Informowaliśmy również na
                                przykład organizacje, które pilnują wolności mediów, zagraniczne -
                                Międzynarodowy Instytut Prasy itd., itd.

                                Poseł Bogdan Lewandowski:

                                Czy to z inspiracji Agory pan poseł Libicki i deputowany do Parlamentu
                                Europejskiego z ramienia Włoch Jaś Gawroński składali też oświadczenie w
                                Parlamencie Europejskim?

                                Pani Wanda Rapaczyńska:

                                Z tego, co ja wiem... Znaczy, ja o pośle Libickim nie znam odpowiedzi. Jeżeli
                                chodzi o pana Jasia Gawrońskiego, to z tego, co ja się orientuję, ja sama z nim
                                rozmawiałam, ja go znam od bardzo wielu lat i rozmawiali z nim przedstawiciele
                                również innych mediów.

                                Poseł Bogdan Lewandowski:

                                Odczytam pani fragment zeznań pani minister Jakubowskiej. Otóż żeby ten cytat
                                nie był za długi: "Rozpoczęły się dyskusje w Parlamencie Europejskim, których
                                inicjatorem był pan poseł Libicki i deputowany włoski Jaś Gawroński, który
                                posługiwał się tekstem przesłanym mu z redakcji Agory".

                                Pani Wanda Rapaczyńska:

                                Ja absolutnie nie neguję, że wysłałam tekst do Jasia

                                Gawrońskiego, ale ja tę historię znam z jego opowieści i ona wyglądała nieco
                                inaczej, niż opowiada to pani minister Jakubowska.

                                • Gość: AndrzejG Re:To juz ostatnie Andrzeju ale mysle,ze znaczace IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.03, 15:26
                                  Myślę ,że nie ostatnie.Masz rację z moim czasem- nawet teraz piszę ksiegi
                                  rachunkowe i w tle zaglądam sobie na forum.Czasami cos niecos się usłyszy
                                  w TV , cos przeczyta w internecie.Jednak nie wgłębiałem się w Rywingate.
                                  Dla mnie to jest brudna sprawa i bardzo szkodząca Polsce.Pisałaś wcześniej
                                  o naciskach na nasz rząd , naciskach wewnętrznych i zewnętrznych , mogących
                                  zaszkodzić negocjacjom.Ja rozumiem to jako szkodę dla negocjacji związanych
                                  z naszym wejściem do UE.Zauważ jak inaczej wygląda teraz pocałunek Millera z
                                  Michnikiem po powrocie naszej ekipy z Brukseli.Sam się zastanawiałem , o co
                                  im chodzi z tą wylewną czułością.Jak gruchnęła afera z mediami , zdałem sobie
                                  sprawę ,że mógł to być całus podziękowania Millera dla Michnika.Podziekowania
                                  za przetrzymanie w tajemnicy afery stawiającej pod znakiem zapytania
                                  wiarygodność Polski na arenie międzynarodowej.Różnie mozna to oceniać.
                                  Niewątpliwie jest to niesamowite zło , ale dopatrywanie się za tym wszech-
                                  światowego spisku żydowskiego jest nadinterpretacją.Złodziej to jest złodziej,
                                  niezależnie od nacji i w ten sposób należy sprawę rozwiązywać.

                                  Andrzej
                                  • Gość: Ania Re:To juz ostatnie Andrzeju ale mysle,ze znaczace IP: 213.46.162.* 19.02.03, 15:45
                                    Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                    >.




                                    Niewątpliwie jest to niesamowite zło , ale dopatrywanie się za tym wszech-
                                    > światowego spisku żydowskiego jest nadinterpretacją.Złodziej to jest złodziej,
                                    > niezależnie od nacji i w ten sposób należy sprawę rozwiązywać.
                                    >
                                    > Andrzej


                                    Andrzeju nie ma tu mowy o "swiatowym spisku Zydow" Sa za to przyklady dzialania
                                    jednej spolki zydowskiej w Polsce,poparcie dla nich marszalka sejmu pochodzenia
                                    zydowskiego i ich metody,w ktorych nie cofaja sie przed szkodzeniem Polsce na
                                    arenie miedzynarodowej dla osiagniecia wlasnego celu.Zauwaz,ze Walter,ktory
                                    jest rowniez prywatnym nadawca i jest rowniez zainteresowany z takich srodkow
                                    nie korzystal ,jak tez nie korzystali inni.
                                    • Gość: AndrzejG Moje wyobrażenie o sprawie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.03, 11:46
                                      Aniu

                                      Przeczytałem i przeanalizowałem treść naszej dyskusji , dodałem swoje wiadomości
                                      i oto przedstawiam Ci moje wyobrażenie o przebiegu zdarzeń:

                                      Jak wiesz wiosną zeszłego roku wprowadzono zmiany w ustawie o mediach,
                                      które to tak wzburzyły Agore , ale nie tylko.Również innych uczestników
                                      rynku medialnego.Z tego co pamietam była to zmiana na korzyść mediów
                                      publicznych , czyli tak po prawdzie SLDowskich.Z przytoczonych przez
                                      Ciebie rozmów wynika ,że Agora wiodła prym w sprzeciwie ,ale rozmawiała
                                      również z innym uczestnikami rynku.Dla mnie to normalne - też działam
                                      na rynku i konkuruję , a przecież znam doskonale swoich konkurentów - ba,
                                      spotykamy się kilka razy do roku ,aby przedyskutować sytuację na rynku.
                                      Zapraszamy przedstawicieli władz regionalnych , posłów , urzędników
                                      skarbowych i innych ,i przedstawiamy im swoje bolączki.Siła naszego nacisku
                                      zalezy od naszych mozliwości , a te niestety są dużo mniejsze od mozliwości
                                      Agory,a ta jak widzę nie przebierała w środkach,wykorzystując wszelkiego
                                      rodzaju dojścia.Przy tak wielkim nacisku , znalazła się grupa , która
                                      doszła do wniosku ,że skoro im tak bardzo na tym zalezy , to będą skłonni
                                      zapłacić za 'usługę'.Wysłali Rywina , ale myślę ,że przeliczyli się,bo
                                      Michnik skontaktował się z Millerem i nie poszedł na układy.Możemy rozważać,
                                      czy miał prawo tyle czasu zataić tą sprawę- juz Ci o tym pisałem - w trakcie
                                      negocjacji z Unią doszli z Millerem do wniosku ,że korzystniej dla Polski
                                      będzie milczeć - licząc się z konsekwencjami takiego czynu.(ten całus Millera
                                      i Michnika)Afera wybuchła zaraz po zakończeniu negocjacji i ciągle jest
                                      rozwiązywana.

                                      Widzę tu takie zagrożenia:
                                      -czy jest możliwe decydowanie o ustawach małej grupy osób , mimo systemu
                                      parlamentarnego
                                      -dlaczego śledztwo prokatury tak się wlecze
                                      -jesli chodzi o pozycję Agory na rynku , to nalezy sprawdzić jak jest
                                      w krajach z którymi sie utożsamiamy.Czy jedna firma może zawładnąć tak
                                      dużym obszarem rynku

                                      Pewnie są jeszcze inne , ale tyle mi przychodzi teraz do głowy.

                                      A.
                                      • Gość: Ania Andrzeju przepraszam,ze dzis IP: 213.46.162.* 21.02.03, 16:03
                                        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                        > Aniu
                                        >
                                        > Przeczytałem i przeanalizowałem treść naszej dyskusji , dodałem swoje
                                        wiadomośc
                                        > i
                                        > i oto przedstawiam Ci moje wyobrażenie o przebiegu zdarzeń:
                                        >
                                        > Jak wiesz wiosną zeszłego roku wprowadzono zmiany w ustawie o mediach,
                                        > które to tak wzburzyły Agore , ale nie tylko.Również innych uczestników
                                        > rynku medialnego.

                                        Tyle,ze potem ci inni uczestnicy rynku zauwazyli,ze jak Agora wykupi wszystko
                                        to dla nich nie zostanie nic.Tu chodzi o bardzo duze pieniadze Andrzeju,tu
                                        chodzi o wplywy z reklam.



                                        Z tego co pamietam była to zmiana na korzyść mediów
                                        > publicznych , czyli tak po prawdzie SLDowskich.

                                        W tej chwili sa SLD-owskie ale to sie moze zmienic.


                                        Z przytoczonych przez
                                        > Ciebie rozmów wynika ,że Agora wiodła prym w sprzeciwie ,ale rozmawiała
                                        > również z innym uczestnikami rynku.Dla mnie to normalne - też działam
                                        > na rynku i konkuruję , a przecież znam doskonale swoich konkurentów - ba,
                                        > spotykamy się kilka razy do roku ,aby przedyskutować sytuację na rynku.
                                        > Zapraszamy przedstawicieli władz regionalnych , posłów , urzędników
                                        > skarbowych i innych ,i przedstawiamy im swoje bolączki.Siła naszego nacisku
                                        > zalezy od naszych mozliwości , a te niestety są dużo mniejsze od mozliwości
                                        > Agory,a ta jak widzę nie przebierała w środkach,wykorzystując wszelkiego
                                        > rodzaju dojścia.Przy tak wielkim nacisku , znalazła się grupa , która
                                        > doszła do wniosku ,że skoro im tak bardzo na tym zalezy , to będą skłonni
                                        > zapłacić za 'usługę'.Wysłali Rywina , ale myślę ,że przeliczyli się,bo
                                        > Michnik skontaktował się z Millerem i nie poszedł na układy.

                                        Ja uwazam,ze ten uklad Michnik -Miller jest co najmniej podejrzany.W
                                        notatce ,ktora sporzadzila Rapaczynska dla Michnika w kazdym zdaniu powtarza
                                        sie nazwisko Millera,powiedz kto leci do kogos w ktorego imieniu przzychodzi
                                        posrednik,jezeli chce wyjasnic sprawe?
                                        Teraz Michnik goraco broni pana Millera,skad ta nagla milosc?
                                        Nie mowiac juz o tym,ze pani Rapaczynska zeznala,ze pewnego dnia wpadl do niej
                                        niespodziewanie pan Miller z Michnikem na dwie godzinki,biedna nie miala
                                        kolacji i musiala wrzucic cos na grill.
                                        O czym rozmawiali te dwie godzinki?A moze o tym jak sprywatyzowac jeden z
                                        programow telewizji publicznej i przejac rynek reklam?



                                        Możemy rozważać,
                                        > czy miał prawo tyle czasu zataić tą sprawę- juz Ci o tym pisałem - w trakcie
                                        > negocjacji z Unią doszli z Millerem do wniosku ,że korzystniej dla Polski
                                        > będzie milczeć - licząc się z konsekwencjami takiego czynu.(ten całus Millera
                                        > i Michnika)Afera wybuchła zaraz po zakończeniu negocjacji i ciągle jest
                                        > rozwiązywana.
                                        >
                                        > Widzę tu takie zagrożenia:
                                        > -czy jest możliwe decydowanie o ustawach małej grupy osób , mimo systemu
                                        > parlamentarnego
                                        > -dlaczego śledztwo prokatury tak się wlecze
                                        > -jesli chodzi o pozycję Agory na rynku , to nalezy sprawdzić jak jest
                                        > w krajach z którymi sie utożsamiamy.Czy jedna firma może zawładnąć tak
                                        > dużym obszarem rynku
                                        >
                                        > Pewnie są jeszcze inne , ale tyle mi przychodzi teraz do głowy.
                                        >
                                        > A.


                                        Michnik: Na temat techniczny się za chwilę wypowie pani prezes Łuczywo, ja
                                        powiem tylko tyle, dla mnie wizyta Lwa Rywina w ogóle nie miała żadnego związku
                                        z rozmowami na temat ustawy. Takie rozmowy były i takie rozmowy prowadziła pani
                                        prezes Rapaczyńska i pani prezes Łuczywo. Dla mnie wizyta Rywina od początku do
                                        końca była, jak mówię, albo próbą wyłudzenia pieniędzy, albo prowokacją
                                        polityczną, albo jakąś mitomanią. Natomiast przez jeden moment nawet nie
                                        traktowałem tego jako propozycji rozmowy o kształcie ustawy. Jeżeli państwo
                                        przeczytacie te taśmy, to tam w ogóle o tym nie było mowy. Dlatego że po
                                        pierwsze, ja się na tym w ogóle nie znam i jedyne, co mnie interesowało, to
                                        ustalenie, z czym przyszedł do mnie Rywin i z jakiego typu aferą my tu mamy do
                                        czynienia. Krótko mówiąc, dla mnie to była rozmowa o kształcie afery, a nie o
                                        kształcie ustawy.

                                        Dlugo szukalam tego urywka z konferencji,a to mi Andrzeju nie gra w ogole.Bo
                                        jezeli Michnik od poczatku byl przekonany,ze nie chodzi o lapowke za ksztalt
                                        ustawy,to po co w ogole tytul artykulu "Ustawa za lapowke"
                                        Michnik pisze,ze mogla to byc prowokacja polityczna,ale przeciw komu?Przeciez
                                        oficjalnie GW to organ niezalezny,wiec przeciw komu ta prowokacja?




                                        Łuczywo: Ja nie wiem, dlaczego to jest przedmiotem takich rozmaitych
                                        przypuszczeń i domniemań, bo to wszystko odbywało się w domenie publicznej.

                                        W pierwszych dniach lipca odbyło się spotkanie pana premiera z prezesami mediów
                                        prywatnych, ja usiłowałam sobie przypomnieć, czy tam byli również obecni
                                        prezesi mediów publicznych, ale nie pamiętam po prostu, to można bardzo łatwo
                                        sprawdzić, bo to było relacjonowane przez prasę.

                                        Podczas tego spotkania nadawcy komercyjni przedstawili panu premierowi
                                        postulaty dotyczące ustawy o radiu i telewizji i spotkanie to natchnęło
                                        wszystkich sporym optymizmem, że dojdzie do kompromisu. Pan premier i
                                        ministerstwo kultury, które tę sprawę prowadziło wówczas, otrzymali wszystkie
                                        komplety postulatów nadawców prywatnych. Tak jak mówiłam, my byliśmy w grupie,
                                        która zajmowała się artykułami o koncentracji, telewizje były w grupie, która
                                        zajmowała się pozostałymi artykułami tego projektu nowelizacji, tak że ten
                                        kompromis się rysował.

                                        Pani Luczywo mowi,ze wszystko bylo na dobrej drodze a pani Rapaczynska
                                        twierdzi,ze nie.



                                        Dam Ci jeszcze jedna informacje,pan Marszalek Borowski chodzil z pania Luczywo
                                        i z pania Rapaczynska do szkoly tak sie sklada,ze to wlasnie on zablokowal
                                        dalsze prace nad ustawa.


                                        I na zakonczenie,zobaczymy kto zyska a kto straci na calej aferze Rywina.
                                      • Gość: Ania Re: Moje wyobrażenie o sprawie IP: 213.46.162.* 21.02.03, 16:04
                                        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

                                        > Aniu
                                        >
                                        > Przeczytałem i przeanalizowałem treść naszej dyskusji , dodałem swoje
                                        wiadomośc
                                        > i
                                        > i oto przedstawiam Ci moje wyobrażenie o przebiegu zdarzeń:
                                        >
                                        > Jak wiesz wiosną zeszłego roku wprowadzono zmiany w ustawie o mediach,
                                        > które to tak wzburzyły Agore , ale nie tylko.Również innych uczestników
                                        > rynku medialnego.Z tego co pamietam była to zmiana na korzyść mediów
                                        > publicznych , czyli tak po prawdzie SLDowskich.Z przytoczonych przez
                                        > Ciebie rozmów wynika ,że Agora wiodła prym w sprzeciwie ,ale rozmawiała
                                        > również z innym uczestnikami rynku.Dla mnie to normalne - też działam
                                        > na rynku i konkuruję , a przecież znam doskonale swoich konkurentów - ba,
                                        > spotykamy się kilka razy do roku ,aby przedyskutować sytuację na rynku.
                                        > Zapraszamy przedstawicieli władz regionalnych , posłów , urzędników
                                        > skarbowych i innych ,i przedstawiamy im swoje bolączki.Siła naszego nacisku
                                        > zalezy od naszych mozliwości , a te niestety są dużo mniejsze od mozliwości
                                        > Agory,a ta jak widzę nie przebierała w środkach,wykorzystując wszelkiego
                                        > rodzaju dojścia.Przy tak wielkim nacisku , znalazła się grupa , która
                                        > doszła do wniosku ,że skoro im tak bardzo na tym zalezy , to będą skłonni
                                        > zapłacić za 'usługę'.Wysłali Rywina , ale myślę ,że przeliczyli się,bo
                                        > Michnik skontaktował się z Millerem i nie poszedł na układy.Możemy rozważać,
                                        > czy miał prawo tyle czasu zataić tą sprawę- juz Ci o tym pisałem - w trakcie
                                        > negocjacji z Unią doszli z Millerem do wniosku ,że korzystniej dla Polski
                                        > będzie milczeć - licząc się z konsekwencjami takiego czynu.(ten całus Millera
                                        > i Michnika)Afera wybuchła zaraz po zakończeniu negocjacji i ciągle jest
                                        > rozwiązywana.
                                        >
                                        > Widzę tu takie zagrożenia:
                                        > -czy jest możliwe decydowanie o ustawach małej grupy osób , mimo systemu
                                        > parlamentarnego
                                        > -dlaczego śledztwo prokatury tak się wlecze
                                        > -jesli chodzi o pozycję Agory na rynku , to nalezy sprawdzić jak jest
                                        > w krajach z którymi sie utożsamiamy.Czy jedna firma może zawładnąć tak
                                        > dużym obszarem rynku
                                        >
                                        > Pewnie są jeszcze inne , ale tyle mi przychodzi teraz do głowy.
                                        >
                                        > A.
                                        • Gość: Ania Dla Andrzeja ************************************* IP: 213.46.162.* 21.02.03, 22:28
                                          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=4172726&a=4172726

                                          Przeczytaj trzy pierwsze posty z watku jak bedziesz mial czas,naprawde warto.
                                          • Gość: AndrzejG Re: Dla Andrzeja ******************************** IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.03, 04:38
                                            Dzięki.
                                            W dalszym ciągu widzę tam bezwzględną walkę o rynek i ciągle pozostaje
                                            otwarte pytanie - czy słuszne jest dopuszczenie do takiej koncentracji
                                            mediów w jednym ręku?Nieistotne tu jest ,że to jest akurat Agora.Jak
                                            nie będzie Agory to będzie inny potentat medialny.Zbyt silna pozycja
                                            jednej firmy może zachwiać całym rynek medialny.Znane są działania
                                            antymonopolowe na rynku gospodarczym, ale nie wiem czy to zagrożenie
                                            monopolem już występuje.

                                            A.
    • wesoly3 do helgi 18.02.03, 19:35
      ja jestem antysemita
      bo antysemityzm to jest mowienie prawdy !!!
      Czy to juz jest karalne w Polsce ???
      • Gość: Incognito Re: do helgi IP: *.tnt2.northbrook.il.da.uu.net 18.02.03, 19:55
        wesoly3 napisał:

        > ja jestem antysemita
        > bo antysemityzm to jest mowienie prawdy !!!
        > Czy to juz jest karalne w Polsce ???

        Helga;Ze tez takie byle co musi polska ziemia nosic.
        To byle co studia jakies skonczylo(chyba prawnicze)
        i mysli ze jest madra.
        • wesoly3 Re: do helgi 18.02.03, 20:15
          ona tylko mysli, ze mysli
          • Gość: Incognito Re: do helgi IP: *.tnt2.northbrook.il.da.uu.net 18.02.03, 20:24
            wesoly3 napisał:

            > ona tylko mysli, ze mysli

            stara panna helga juz niedlugo bedzie przechodzic
            menopauze.Wyobrazasz sobie jej ostatnie PMS?.
            • Gość: EUROMIR SZANOWNY PANIE ANDRZEJU IP: *.cm-upc.chello.se 19.02.03, 12:50
              Szanowny Panie Andrzeju,

              niedlugo postaram sie odpowiedziec na Panski skierowany do mnie post.

              Serdecznie pozdrawiam :

              Euromir
              • Gość: EUROMIR Re: SZANOWNY PANIE ANDRZEJU - ODPOWIEDZ IP: *.cm-upc.chello.se 20.02.03, 01:36
                Szanowny Panie Andrzeju,

                przepraszam za zwloke w udzieleniu odpowiedzi. I chociaz w miedzyczasie Pani
                Ania z Belgii w duzym stopniu wyreczyla mnie w rozproszeniu trawiacych ´Pana
                watpliwosci, pozostaje jeszcze - jak widze - kilka kwestii, do ktorych sprobuje
                sie ustosunkowac.

                Napisal Pan :

                "Pisze Pan o otoczeniu Marka Borowskiego.Nie sądzę aby otaczli go sami Żydzi.
                Marek Borowski chyba jest człowiekiem niewierzącym , tak jak wielu z jego
                otoczenia .Dla człowieka niewierzącego 'Święte Księgi' są godne szacunku,
                ale nie ma on obowiązku przestrzegania zawartych w nich przykazań, choć może
                również się nimi kierować.W związku z tym powoływanie się na Talmud wobec
                środowiska SLD jest śmieszne."

                Tak jak i Pan podejrzewam, iz Pan Borowski (jest tu tylko przykladem,
                przedstawicielem pewnej formacji) jest osoba laicka. Wiemy natomiast, iz
                pochodzi z rodziny o okreslonej tozsamosci etnicznej, ideologicznej i
                okreslonych tym zespolem pochodzenia tradycjach. Powoduje to, iz oglad swiata
                Pana Borowskiego wcale nie musi byc podobny Panskiemu postrzeganiu. W
                wymiarach : moralnym, etycznym i lojalnosci wobec otaczajacego go swiata.
                Co z tego wynika ?
                Pewno to samo, co dla Pana, czy dla mnie, gdybysmy dzis mieszkali, jako dzieci
                czy wnukowie polskich emigrantow gdzies w Afryce, Brazylii lub Argentynie.
                Wychowani (zalozmy, ze tez w rodzinach niewierzacych) wedlug zespolu tradycji
                wlasciwym naszym przodkom - polskim katolikom, nieodzownie i nieswiadomie
                czesto wyznawalibysmy i postepowali wedlug zasad zaszczepionych nam w rodzinnym
                domu - tradycji polskich, zasad i moralnosci katolickiej. Najprawdopodobniej
                mielibysmy tez spore klopoty jesli nie tozsamosciowe to zwiazane z lojalnoscia
                w stosunku do ktorejs z bliskich nam kultur.
                Uwazam, ze dla wszystkich Zydow w diasporze - wierzacych i niewierzacych,
                Talmud i jego wplyw na uksztaltowanie zydowskiej tozsamosci i subkultury ma
                znaczenie podobne do znaczenia moralnosci chrzescijanskiej dla Polakow. Jak
                silna jest to tozsamosc i kultura dowodzi fakt, iz mimo zycia dwa tysiace lat w
                rozproszeniu Zydzi sie nie wynarodowili. Potrafili natomiast umiejetnie
                przechowywac najwazniejsze dla nich wartosci, w obcych sobie etnicznie,
                etycznie i kulturowo srodowiskach.

                Pisze Pan :

                "Rywingate postrzegam jako zagrożenie dla polskiej demokracji ,ze względu
                na zniechęcenie się do niej społeczeństwa po utrwaleniu się poglądu ,że
                tak naprawdę to na nic nie mamy wpływu.Podkreslałbym jednak istnienie
                koterii na podłożu biznesowym i politycznym i nie mieszał do tego spraw
                narodowościowych.Czy mógłby Pan wskazać na rozwiązanie tego problemu?
                Proszę wyjść od swoich przesłanek i pokazać drogi wyjścia z tej sytuacji."

                Oczywiscie i ja postrzegam Rywingate jako zagrozenie dla demokracji, gdyz
                potwierdza powszechna dzis swiadomosc Polakow, iz jest ona slaba, ze powoli
                przeksztalca sie w ustroj paraoligarchiczny. Doceniam rowniez negatywne
                znaczenie koterii biznesowo-politycznych. Jednak w panstwie tak jednorodnym
                etnicznie dostrzegam rownoczesnie - jakby to nie brzmialo paradoksalnie -
                zagrozenie wynikajace z dzialalnosci nieformalnych grup opartych na etnicznej
                lojalnosci.
                Pyta mnie Pan, czy widze jakies rozwiazanie tego problemu.
                Tak, widze. Sadze mianowicie, ze pelna jawnosc zycia politycznego, pelna
                wolnosc slowa - nieograniczona poprawnoscia polityczna, kwotowosc w dostepie do
                najwyzszych stanowisk w panstwie i instytucjonalne wspieranie politycznych i
                spolecznych organizacji naszych mniejszosci (rozbijaloby samozwancze koterie),
                moglyby z czasem zlikwidowac istniejacy, dolegliwy i niebezpieczny problem.

                Pozdrawiam Pana :

                Euromir







                • Gość: AndrzejG SZANOWNY PANIE EUROMIRZE -PYTANIA IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.03, 06:27
                  Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                  > Pyta mnie Pan, czy widze jakies rozwiazanie tego problemu.
                  > Tak, widze. Sadze mianowicie, ze pelna jawnosc zycia politycznego, pelna
                  > wolnosc slowa-nieograniczona poprawnoscia polityczna, kwotowosc w dostepie do
                  > najwyzszych stanowisk w panstwie i instytucjonalne wspieranie politycznych i
                  > spolecznych organizacji naszych mniejszosci (rozbijaloby samozwancze
                  koterie), moglyby z czasem zlikwidowac istniejacy, dolegliwy i niebezpieczny
                  problem.
                  >
                  > Pozdrawiam Pana :
                  >
                  > Euromir
                  >
                  >

                  Panie Euromirze

                  Czy mógłby Pan rozwinąć i przybliżyć punkty swojej teorii:
                  -pelna jawnosc zycia politycznego
                  -pelna wolnosc slowa-nieograniczona poprawnoscia polityczna
                  -kwotowosc w dostepie do najwyzszych stanowisk w panstwie
                  -instytucjonalne wspieranie politycznych i spolecznych organizacji naszych
                  mniejszosci

                  Jest sprawą jasną ,że diabeł tkwi w szczegółach i jestem ciekaw ,czy
                  podany przez Pana sposób rozwiązania może być skuteczny.

                  Z Poważaniem
                  Andrzej

                  P.S.
                  Do pozostałej części postu postaram się odnieść nieco później
    • rycho7 Skecz R-M a rzeczywistosc 20.02.03, 10:40
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > "NAJWIEKSZE ZAGROZENIA DLA NASZEJ DEMOKRACJI"

      Przylaczam sie bardzo pozno do niniejszej dyskusji.
      Przyznam sie, ze robie to z powodow obrazajacych dyskutantow. Chcialem sobie
      popatrzec jak pieski tancza na klepisku w cyrku w takt melodii granej im przez
      koncern medialny Autorytetow Moralnych Wybiorczo. Z gory przepraszam za swa
      obcesowosc.

      Przed kilku laty Najwyzsza Izba Kontroli opublikowala swoje badania na temat
      korupcji w Polsce. Na pierwszym miejscu wymienieni zostali urzednicy podatkowi.
      Wicepremierem i ministrem finansow byl nasz pupilek Balcerowicz. Media zbyly
      informacje NIK znamiennym milczeniem. Czy to NIK jest tak niewiarygodna
      instytucja, czy tez zgnicie panstwa w podatkach jest mniej grozne niz
      frymarczenie prywatnymi gazetkami ("4 wladza" ???)?

      Aktualnie pewna koteria odegrala przed nami skecz "przychodzi Bolek do Lolka -
      kto tu cienki Bolek?". Za pare miesiecy okaze sie, ze nie bylo ukrytych
      magnetofonow, a wszystkie 15 staly na stole i byly przypadkowo wlaczane i
      wylaczane dla uciechy aktorow. Sprawa wyjdze na jaw zapewne gdy autor
      scenariusza przypomni sobie, ze Autorytety Moralne nie zaplacily mu wierszowki
      i praw autorskich. To normalka wsrod kanjakow.

      Szanowni dyskutanci pod detym tytulem dyskutuja, gdy juz dali sie wpedzic w
      maliny. Szanowni Panstwo konfitury stoja na innej polce. O stan panstwa warto
      dbac po skutecznym rozpoznaniu sytuacji. W panstwach sluzebnych spoleczenstwu
      obywatelskiemu NIK jest profesjonalna instytucja informacyjna. Czwarta "wadza"
      jest tak wolna jak pracownicy bylych PGR'ow. Paszport moga sobie zamowic ale
      nie beda mogli zan zaplacic. Rozmowy o kupieniu biletow nie warto nawet
      rozpoczynac. Dyskutowanie interesow spolki Agora pod tytulem zagrozen
      demokracji jest tresowaniem odruchu Pawlowa na medialna strawe. Czy jestescie
      tak glodni?

      Pozdrawiam
      • Gość: AndrzejG Re: Skecz R-M a rzeczywistosc IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.02.03, 11:28
        rycho7 napisał:

        >
        > Przylaczam sie bardzo pozno do niniejszej dyskusji.
        > Przyznam sie, ze robie to z powodow obrazajacych dyskutantow.

        Ulzyłeś sobie?
        Weź pod uwagę ,że aby obrazić to trzeba celnie trafić.
        Myślałem ,żeś rozsądny człowiek , a tu wyszedł cwaniaczek na emigracji.
        Poczytaj sobie teksty.Ja nie zauwazyłem nigdzie i u nikogo, żadnych zapędów
        i mniemania o sobie,jako o uzdrowicielu Polski - toteż z pieskami Ci wyszło.
        Sęk w tym , że mi lata co sobie myslisz.
        Napisz jeszcze raz dalszą treść , to przeczytam.


        A.
        • d_nutka Re: Skecz R-M a rzeczywistosc 20.02.03, 11:35
          nawet jeśli hipotetycznie przyjąć , że skecz R+M to ten reality szoł jest nam
          potrzebny
          ale to nie skecz był
          chyba że Kwiatkowski nie nauczył się swojej roli
          • rycho7 Re: Skecz R-M a rzeczywistosc 20.02.03, 14:33
            d_nutka napisała:

            > nawet jeśli hipotetycznie przyjąć , że skecz R+M to ten reality szoł jest nam
            > potrzebny
            > ale to nie skecz był
            > chyba że Kwiatkowski nie nauczył się swojej roli

            A czy w scenariuszu przewidziano tekst dla Kwiatkowskiego? Ja scenariusza nie
            znam lecz obawiam sie, ze scenariusz istnieje. A Ty D_nutko znasz scenariusz
            skeczu?

            Ponadto czy geszefty Agory sa wazniejsze od stanu panstwa? Co jest zagrozeniem
            demokracji? Skecz czy rzeczywistosc podatkowa? Czyzby dopiero teraz publika
            dowiedziala sie, ze w Polsce tylko ryba nie bierze. Czy nie pisano o tym przed
            laty?

            Dlaczego ja mam reagowac slinieniem sie jak lampke zapala Adam Michnik? Kiedy
            smierdzi potrafie rozpoznac swoim nosem, nawet wtedy gdy GW twierdzi, ze majowa
            laka rozkwitla kwieciem. Dlaczego mam tanczyc jak mi GW zagra i wtedy gdy zagra?
        • rycho7 Re: Skecz R-M a rzeczywistosc 20.02.03, 13:50
          Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

          > rycho7 napisał:

          > > Przyznam sie, ze robie to z powodow obrazajacych dyskutantow.

          Przepraszam ponownie jak powyzej.

          Niegodzien wypowiedzi
          • andrzejg pozdrawiam/nt 20.02.03, 19:08
            • rycho7 Gdzie sa dyskutanci? Co zagraza demokracji? 21.02.03, 10:57
              Czy koncern Agora jest grozniejszy dla polskiej demokracji niz korupcja u
              fiskusa?

              Czy da sie tanczyc tylko gdy gra GW?

              Rakarz
              • andrzejg Re: Gdzie sa dyskutanci? Co zagraza demokracji? 21.02.03, 11:18
                Zadałem pytania Euromirowi i czekam na odpowiedź.

                Andzej
                • Gość: EUROMIR Re: Gdzie sa dyskutanci? Co zagraza demokracji? IP: *.cm-upc.chello.se 21.02.03, 11:49
                  Szanowni Panowie : Rychu i Andrzeju,

                  sformulowane przez Was pytanie, zawarte w tytule postu :
                  - Co jest grozniejsze dla demokracji ? - fakt istnienia korupcji, czy dzialania
                  Agory ? - przypomina mi inny slynny problem - czy lepiej myc rece, czy tez
                  nogi ?
                  Oczywiscie uwazam, ze oba zagrozenia sa warte, aby im sie przeciwstawic.

                  Gdy idzie o trudne pytania sformulowane w liscie Pana Andrzeja. Przygotowuje na
                  nie odpowiedz. W tym celu wyciagnalem juz z archiwum wazny watek "Trudnosc
                  krytyki Zydow". Jest tam duzo ciekawych materialow zwiazanych z niniejszym
                  tematem.
                  Odpowiem tak szybko, jak tylko mi sie uda.

                  Pozdrawiam Panow :

                  Euromir

                  ps
                  Podejrzewam, ze do tej pory wielu dyskutantow spalo w najlepsze. Dzialalnosc
                  uczestnikow naszego forum wskazuje, iz zyjemy bardzo czesto roznymi rytmami
                  dnia i nocy.
    • karlin Dziedzictwo? 20.02.03, 17:28
      "(...)naczelny "GW" powiedział: "myśmy (...) usiłowali dotrzeć do ekspertyz,
      które by wskazywały na interesy firmy Lwa Rywina Heritage Films. Dlatego, że w
      rozmowie z panią prezes Wandą Rapaczyńską pan Lew Rywin sugerował, że to może
      być rodzaj pralni pieniędzy."


      wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?wid=621414

      (heritage - dziedzictwo, spuścizna)
      • rycho7 podniesienie 24.02.03, 10:27
        Czyzby watki "zydowskie" ze wzgledu na zapach czosnku mialy krotki oddech?
        • rycho7 Korupcja czy skecz Rakarz 25.02.03, 11:12
          www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=521&w=4740690&a=4740690&v=2&strona=0

          Sprawa Romana Kluski czy Agoragate?
          • Gość: Ania Re: Korupcja czy skecz R IP: 213.46.162.* 25.02.03, 11:20
            rycho7 napisał:

            > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
            f=521&w=4740690&a
            >
            =4740690&v=2&strona=0"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.
            > html?f=521&w=4740690&a=4740690&v=2&strona=0</a>
            >
            > Sprawa Romana Kluski czy Agoragate?


            Rychu !Czytalam wczoraj ten artykul ale sama nie wiem co myslec.Jakie jest
            Twoje zdanie,napisz cos wiecej,prosze.
            • rycho7 Korupcja czy skecz, do Ani juz nie wiedzmy? 26.02.03, 09:06
              Gość portalu: Ania napisał(a):

              > Rychu !Czytalam wczoraj ten artykul ale sama nie wiem co myslec.Jakie jest
              > Twoje zdanie,napisz cos wiecej,prosze.

              W Polsce od 1989 roku tworzy sie prawo oddajace co raz wiecej wladzy
              biurokratom. Prawo ewidentnie korupcyjne. W panstwach nowoczesnych (Holandia)
              ogranicza sie role panstwa sluzebnego spoleczenstwu obywatelskiemu. Urzednik ma
              okreslona procedure i nie podejmuje arbitralnych decyzji. W Polsce jak nie
              zaplacisz to nie uzyskasz pozytywnej decyzji urzednika. System jest tak
              zepsuty, ze panstwo najlepiej byloby rozwiazac, rozwalic i oddac do utylizacji.
              Bez wprowadzenia osobistej odpowiedzialnosci urzednikow za straty wywolane jego
              decyzjami nie jest mozliwe wyprowadzenie kraju na prosta. To bagno wessalo juz
              caly potencjal polskiej przedsiebiorczosci i ciagnie wszystkich do dna. Mnie
              smieszy i denerwuje zajmowanie sie skeczem Agoragate poniewaz GW jest
              odpowiedzialna za zaklamywanie obrazu rzeczywistosci przez ostatnie 13 lat.
              Interes koncernu przedstawiany jest jako zagrozenie demokracji, w sytuacji gdy
              faktyczne zagrozenia byly zbrodniczo przemilczane w przeszlosci. Aktualnego
              stanu nie wiaze z dzialalnoscia jakiejkolwiek partii i w zadnej z istniejacych
              partii nie widze ratunku. Winni sa wszyscy politycy i wszyscy nadal maca wode.
              Gdybym widzial ratunek to moze bym nie emigrowal. Tu na forum widze, ze te dosc
              proste prawdy takze nie znajduja zrozumienia. Latwiej znalezc tu glupkowate
              recepty niz uczciwa diagnoze.

              Pozdrawiam
    • d_nutka Re: Zagrożenie demokracji 26.02.03, 10:03
      ja tu na forum widzę aktualnie dwa takie zagrożenia

      Ania z Belgii
      Rychu z Niemiec

      każde z nich z innego powodu wyemigrowało z Polski
      jakie były to powody to oni wiedzą najlepiej

      pobyli tam na tej demokracji parę lat
      jeszcze zębow na niej nie zjedli a przychodzą tu nas pouczać

      a ja mam do nich pytanie w związku z tym

      co zrobili dla demokracji swoich krajów obecnego pobytu?
      czy tylko korzystają z ich efektów?

      jak przyczyniają się do utrzymania tamtych demokracji?
      chwaląc je dla nas?
      nas głupiutkich?
      nas niedemokratycznych?
      oni mienią się naszymi sędziami?
      na jakiej podstawie?
      że patrzą co ktoś inny zbudował?
      budowal wiekami i pracą a oni już poznali wszelkie tajemnice i zasad?

      ech
      szkoda dalej moich słów
      coś tam lizneli a myślą, ze madrość posiedli
      • rycho7 Dla D_nutki bezpodstawnie n/t 26.02.03, 10:10
      • Gość: Ania Re: Rychu mam prosbe odpowiedz IP: 213.46.162.* 26.02.03, 10:10
        Moja cierpliwosc jest na wyczerpaniu szczegolnie po dzisiejszych wypowiedziach.
      • Gość: Ania Re: Odpowiem IP: 213.46.162.* 26.02.03, 10:19
        d_nutka napisała:

        > ja tu na forum widzę aktualnie dwa takie zagrożenia
        >
        > Ania z Belgii
        > Rychu z Niemiec
        >
        > każde z nich z innego powodu wyemigrowało z Polski
        > jakie były to powody to oni wiedzą najlepiej
        >
        > pobyli tam na tej demokracji parę lat
        > jeszcze zębow na niej nie zjedli a przychodzą tu nas pouczać
        >
        Sluchaj paniusiu.
        Jestem Polka i mam prawo wypowiadac sie w polskich sprawach chocby i z piekla.
        Moi przodkowie budowali ten kraj i przelewali za niego krew,mam w
        przeciwienstwie do Ciebie tylko jedna ojczyzne,w ktorej mieszka od wiekow moja
        rodzina i mam prawo martwic sie o przyszlosc tego kraju.



        > a ja mam do nich pytanie w związku z tym
        >
        > co zrobili dla demokracji swoich krajów obecnego pobytu?
        > czy tylko korzystają z ich efektów?
        >
        > jak przyczyniają się do utrzymania tamtych demokracji?
        > chwaląc je dla nas?
        > nas głupiutkich?
        > nas niedemokratycznych?
        > oni mienią się naszymi sędziami?
        > na jakiej podstawie?
        > że patrzą co ktoś inny zbudował?
        > budowal wiekami i pracą a oni już poznali wszelkie tajemnice i zasad?
        >
        > ech
        > szkoda dalej moich słów
        > coś tam lizneli a myślą, ze madrość posiedli


        A co zrobilas ty i twoja rodzina dla Polski?Z tego co wiem to twoj ojciec
        utrwalal socjalizm a wiec system bardzo niedemokratyczny ,czujesz sie zwiazana
        z Polska tylko czesciowo bo dzis rano pisalas cos o drugiej ojczyznie.Jakie
        moralne prawo masz ty do wypowiadania sie o Polsce skoro czujesz sie z nia
        tylko czesciowo zwiazana?
        Jakie moralne prawo ma pan Michnik,ktory pisze o sobie,ze jest kosmopolita,a
        jak wiadomo bedac kosmopolita nie jest sie patriota wiec jakie prawo moralne ma
        on do pouczania Polakow?
        • rycho7 Re: Odpowiem 26.02.03, 10:32
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > A co zrobilas ty i twoja rodzina dla Polski?Z tego co wiem to twoj ojciec
          > utrwalal socjalizm a wiec system bardzo niedemokratyczny ,czujesz sie
          zwiazana
          > z Polska tylko czesciowo bo dzis rano pisalas cos o drugiej ojczyznie.Jakie
          > moralne prawo masz ty do wypowiadania sie o Polsce skoro czujesz sie z nia
          > tylko czesciowo zwiazana?

          D_nutka po aferze Sru, Pacynk, Wydra czuje sie chyba nieswojo. Odgrywala tam
          role wadery dowodzacej sfora. Ponadto jej moralne argumenty za erec Israel nie
          trafiaja na grunt glupkowatych gojow. Totez goni ostatnio w pietke - domagajac
          sie uwagi dla swej osoby. Ja przyjalem taktyke na przeczekanie. Odpowiadam
          krotko i z minimalizacja punktow zaczepienia. Jak na zydowska Polke z watpliwa
          lojalnoscia wobec RP i jasna lojalnoscia wobec Izraela, to wybrala sobie
          D_nutka fatalny sposob ataku na nas. Ja jej juz odpowiadalem wczesniej, ze o
          swej narodowosci kazdy decyduje we wlasnym sumieniu i innym wara od tego.
          Niestety nie kazdy jest w stanie zrozumiec co sie do niego pisze.

          Moze jednak ona wszystko rozumie lecz uczesniczy w jakiejs sitwie. A sitwie
          jasne postawienie spraw polskicj jest nie w smak.

          Pozdrawiam
          • Gość: siedem wow IP: 213.216.66.* 26.02.03, 10:56
            rycho tak właśnie napisał:
            > role wadery

            coz za bogactwo słownika! z danusia to jest troszkę inaczej. ma właczony cały
            czas generator chaosu na ciekły azot. maszyna cholernie hałasuje. naprawde
            trzeba miec sporo szczescia by trafić na moment gdy agregat odpoczywa i w
            chwili ciszy przeczytac cos sensowengo od danusi. no i ten syjonistyczny nazizm
            wszedzie.


            5040
        • d_nutka Re: Odpowiem 26.02.03, 10:34
          Ania rzeczywiście stracila cierpliwość ale nie tylko

          straciła także panowanie nad sobą

          coś zaczęla pisać o dwóch ojczyznach

          że w jednej przelewała krew?

          chyba menstruacyjną

          a teraz ją przelewa w Belgii

          proszę Aniu
          kontynuuj opowiesci o swojej przelanej krwi
          to interesujace jest
          • Gość: Ania Re:Do d-anutki co czytac nie umie IP: 213.46.162.* 26.02.03, 10:39
            d_nutka napisała:

            > Ania rzeczywiście stracila cierpliwość ale nie tylko
            >
            > straciła także panowanie nad sobą
            >
            > coś zaczęla pisać o dwóch ojczyznach
            >
            > że w jednej przelewała krew?
            >
            > chyba menstruacyjną
            >
            > a teraz ją przelewa w Belgii
            >
            > proszę Aniu
            > kontynuuj opowiesci o swojej przelanej krwi
            > to interesujace jest




            Sluchaj paniusiu.
            Jestem Polka i mam prawo wypowiadac sie w polskich sprawach chocby i z piekla.
            Moi przodkowie budowali ten kraj i przelewali za niego krew,mam w
            przeciwienstwie do Ciebie tylko jedna ojczyzne,w ktorej mieszka od wiekow moja
            rodzina i mam prawo martwic sie o przyszlosc tego kraju.

            Napisalam wyraznie ,ze to moi przodkowie przelewali krew i jak widzisz o Belgii
            nic nie pisalam.
            Daruj wiec sobie bo sie osmieszasz,chyba,ze poslugujesz sie jak zwykle
            manipulacja.Zarzuc to bo inni w przeciwienstwie do ciebie nie maja problemu z
            odczytaniem jednego zdania.
            W razie co to popros moze ci ktos na hebrajski przetlumaczy albo na jidisz,.
          • d_nutka Re: Odpowiem 26.02.03, 10:41
            Aniu
            a co robisz z opatrunkami ups wkładkami po przelaniu swojej krwi w obronie
            wolności i demokracji?

            jakich używasz?

            może mi polecisz jakieś skuteczne

            bo wiesz, my tu jesteśmy dopiero na poziomie tych ze szkłydełkami

            chociaż nie

            ostatnio reklamują takie co to sa przydatne na goły tyłek

            ja już nie z tej epoki

            to chyba jakieś stretingi czy coś w tym rodzaju?

            chyba wiesz o czym piszę
            • Gość: Ania Re: Danka analfabetka czy manipulatorka??????????? IP: 213.46.162.* 26.02.03, 10:45
              d_nutka napisała:

              > Aniu
              > a co robisz z opatrunkami ups wkładkami po przelaniu swojej krwi w obronie
              > wolności i demokracji?
              >
              > jakich używasz?
              >
              > może mi polecisz jakieś skuteczne
              >
              > bo wiesz, my tu jesteśmy dopiero na poziomie tych ze szkłydełkami
              >
              > chociaż nie
              >
              > ostatnio reklamują takie co to sa przydatne na goły tyłek
              >
              > ja już nie z tej epoki
              >
              > to chyba jakieś stretingi czy coś w tym rodzaju?
              >
              > chyba wiesz o czym piszę


              Zastanawiam sie czy jestes bardziej podla czyt bardziej glupia.
              Moze popros jednak o przetlumaczenie tego jednego zdania na hebrajski.

              Sluchaj paniusiu.
              Jestem Polka i mam prawo wypowiadac sie w polskich sprawach chocby i z piekla.
              Moi przodkowie budowali ten kraj i przelewali za niego krew,mam w
              przeciwienstwie do Ciebie tylko jedna ojczyzne,w ktorej mieszka od wiekow moja
              rodzina i mam prawo martwic sie o przyszlosc tego kraju.

              Gdzie tu jest napisane o przelewaniu mojej krwi?
              Jeszcze raz pytam,umiesz czytac?
              • d_nutka Re: Danka analfabetka czy manipulatorka?????????? 26.02.03, 11:39
                Aniu

                po hebrajsku to podobno znaczy RAHA, ale nie jestem pewna

                potrzebny ekspert nie manipulator

                a takie skomplikowane słowo użylaś

                mani-pula-tor-ka

                mani to od imienia?
                pula to od jakijś gry?
                tor to jak od tory?
                ale dalibóg nie wiem jak umiejscowić ka, chyba w/g alfabetu najprościej
                • d_nutka Re: Danka analfabetka czy manipulatorka?????????? 26.02.03, 11:41
                  d_nutka napisała:

                  > Aniu
                  >
                  > po hebrajsku to podobno znaczy RAHA, ale nie jestem pewna
                  >
                  > potrzebny ekspert nie manipulator
                  >
                  > a takie skomplikowane słowo użylaś
                  >
                  > mani-pula-tor-ka
                  >
                  > mani to od imienia?
                  > pula to od jakijś gry?
                  > tor to jak od tory?
                  > ale dalibóg nie wiem jak umiejscowić ka, chyba w/g alfabetu najprościej


                  no sama widzisz Aniu, że jednak jestem analfabetką
                  • Gość: Ania Re: Danka analfabetka czy manipulatorka?????????? IP: 213.46.162.* 26.02.03, 11:43
                    d_nutka napisała:

                    >.> no sama widzisz Aniu, że jednak jestem analfabetką


                    No chyba raczej tak jak jednego zdania po polsku nie potrafisz przeczytac ze
                    zrozumieniem.
                    • rycho7 do Ani 26.02.03, 13:10
                      Czy chcesz sie dac wpedzic w maliny przez czlonkow sitwy lub znajacych swoje
                      miejsce w szeregu? Temat jest na tyle istotny, ze chca aby zaprzestac jego
                      dyskutowania na forum publicznym. To wazny sygnal.

                      Pozdrawiam poludniowych Niderlandczykow
                      • rycho7 nowa klucha do kolekcji 26.02.03, 14:47
                        www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=4750415&a=4750415&v=2&strona=0

                        Na tym watku ludzie sie gotuja, nie jest tak sennie jak u nas.
                        • Gość: bocian Re: nowa klucha do kolekcji IP: *.acn.pl 11.03.03, 15:28
                          Banda grafomanów!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja