Dodaj do ulubionych

Z Kazachstanu do Polski

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.02.03, 03:52
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20030217&id=po41.txt
W tym roku oczekiwany jest przyjazd do Krakowa 75 repatriantów z Kazachstanu.
Czterdzieścioro Polaków zamieszka w Domu Pomocy Społecznej budowanym z
inicjatywy prywatnego darczyńcy. Natomiast 35 osób zaprosiła rada miasta. Na
zagospodarowanie dla nich zaplanowano w budżecie miasta 90 tysięcy złotych.
W krakowskim Domu Pomocy Społecznej przy ul. Sołtysowskiej znajdzie miejsce
40 Polaków z Kazachstanu, zaproszonych w ramach repatriacji. Dom jest
budowany z inicjatywy osoby prywatnej Władysława Godynia przy finansowym
udziale gminy. - Zamieszkają w nim osoby w starszym wieku, samotne lub
małżeństwa, które najdłużej czekają na powrót do Polski. Życzeniem pana
Godynia jest, aby ci ludzie, którzy całe swoje życie pragnęli tu wrócić,
mogli to uczynić - mówi Stanisław Zięba, przewodniczący miejskiej komisji ds.
rodziny i polityki społecznej.
W domu zamieszkają osoby mające własne źródła utrzymania, najczęściej
emerytury bądź renty. Na utrzymanie będą przeznaczać 70 procent tych środków.
To pierwsza tego typu akcja w Polsce.
Po raz pierwszy Rada Miasta Krakowa zaprosiła trzy polskie rodziny z
Kazachstanu w listopadzie 1997 roku. Pierwsza z nich przybyła pod Wawel w
sierpniu 1999 roku. Byli to Nina Wierzbicka oraz jej dwóch dorosłych synów
Walery i Rusłan. W tej chwili pani Wierzbicka ma orzeczoną grupę inwalidzką i
otrzymuje rentę z ZUS. Natomiast Walery jest zarejestrowany w grodzkim
urzędzie pracy jako bezrobotny bez prawa do zasiłku. Posiada on uprawnienia
tłumacza przysięgłego i utrzymuje się z pracy dorywczej. Natomiast Rusłan pod
koniec 2000 roku, już jako obywatel Polski, wyjechał z powrotem do
Kazachstanu.
Drugą zaproszoną rodziną byli państwo Łuczyńscy. Rodzina ta nie zgłaszała
żadnych potrzeb do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej i nie korzystała z
jego pomocy. Aktualnie Stanisław Łuczyński jest pracownikiem naukowym
Akademii Górniczo-Hutniczej. Jego żona Nella nie ma jeszcze obywatelstwa
polskiego, posiada kartę czasowego pobytu bez prawa do pracy. Córka Swietłana
ukończyła studia na Akademii Górniczo-Hutniczej i poszukuje pracy.
Obecnie w Krakowie przebywa 6 repatrianckich rodzin i jedna samotna osoba z
Kazachstanu oraz jedna osoba z Mołdawii. Prawie wszyscy członkowie
zaproszonych w ramach repatriacji rodzin dość szybko zaadaptowali się w
naszym kraju. - Największym problemem, z jakim borykają się wszystkie rodziny
repatriantów, jest pozostawanie bez pracy. Jednak ze względu na dużą skalę
bezrobocia, a także istniejącą barierę językową i wiekową mają trudności z
otrzymaniem zatrudnienia. Wielkim dramatem repatriantów jest również fakt, że
nie liczy się im lat pracy przepracowanych poza granicami naszego kraju.
Dostają oni najniższe emerytury w Polsce - mówi Bożena Kaczmarczyk, kierownik
referatu pomocy społecznej urzędu miasta.
Nie bez znaczenia jest również to, iż niektórzy członkowie rodzin
repatriantów wciąż nie posiadają polskiego obywatelstwa. Mają tylko karty
czasowego pobytu bez prawa pracy. Osoby te do czasu otrzymania obywatelstwa
nie mogą podjąć tu pracy ani korzystać ze świadczeń pomocy społecznej.
Pomimo że zapraszani przez gminę repatrianci mają problemy ze znalezieniem
pracy, kolejni nasi rodacy pragną powrócić do ojczystego kraju. - W chwili
obecnej do prezydenta Krakowa złożonych jest około 50 wniosków o zaproszenie -
mówi Stanisław Zięba.
Edmund Dąbrowa, Kraków
Obserwuj wątek
    • Gość: polishAM Re: Z Kazachstanu do Polski IP: *.tnt34.ewr3.da.uu.net 17.02.03, 04:09
      Pomysl Ignor, to chyba najlepszy przyklad jakich sukisynow mamy w sejmie i
      palacu prezydenta. Nikt nie moze zapewnic tym ludziom dachu nad glowa i pracy.
      Ale paszporty i obywatelstwo powinni dostac od zaraz. Mi nikt nigdzie nie
      szukal niczego ale przeciez dokumenty sa najwazniejsze. Wtedy ci ktorzy sa
      bardziej zaradni, przecieraja droge nastepnym. W Kazachstanie koczuje 40 tys.
      Polakow. Nastepne rzady patriotyczne zajma sie ta sprawa. To rzecz
      pierwszorzedna.
    • pl.adex A co z Polakami w Argentynie 17.02.03, 13:12
      Wy tak chcecie repatriacji Polakow z Kazachstanu a oni nawet po polsku nie
      potrafia a jest duza grupa naszej Polonii zapomniana i zyjaca biednie na
      pograniczu Argentyny i Brazylii.Wedlug danych brazylijskich mieszka tam okolo
      800000 osob pochodzenia polskiego w Argentynie bedzie pol
      miliona.Wlosi,Niemcy,Szwajcarzy, Hiszpanie i nawet Izrael pomaga w emigracji a
      Polska nic w tym kierunku nie robi,znam jednego Polaka z Brazylii jak z rodzina
      wyemigrowal do Australii przy pomocy miejscowej Polonii to jak wyladowal to
      ziemie z radosci calowal,oni sa idealni,katolicy,maja polska moralnosc i kazdej
      pracy sie imaja aby tylko wyjechac z tej poludniowamerykanskiej nedzy.
      • Gość: Ania Re: Przypominam IP: 213.46.162.* 17.02.03, 13:20
        Jakiej pomocy mieszkaniowej udzielila ostatnio krakowska pomoc spoleczna
        polskiej rodzinie zamieszkalej tu od urodzenia.Otoz matke z jednym z dzieci
        umieszczono w domu samotnej matki ,dwojke dzieci umieszczono w domu dziecka a
        ojca w przytulku dla bezdomnych.Tlumaczono,ze nie ma dla nich lokalu
        socjalnego..
        Zastanowcie sie panstwo czy to normalna sytuacja?Pomagac Polakom z Kazachstanu
        a nie tym co juz tu sa.Ciekawa jestem kto zapewni im prace przy takim
        bezrobociu,a jezeli juz to czyim kosztem?
      • novackova Re: A co z Polakami w Argentynie 17.02.03, 14:02
        Skad piszesz? czy z Argentyny?
        bo ja jestem w Curytybie/Parana w Brazylii regularnie co dwa, trzy lata i nie
        widzialama tam polskiej nedzy. Przeciwnie Polacy tamtejsi to
        profesorowie,lekarze, wlasciciele firm, sa tez politycy. Sa zrzeszeni w
        organizacji polonijnej i o stanie tamtejszych Polakow zawsze mozna sie
        dowiedziedziec, chociazby droga internetowa. Czesc z nich (teraz
        to juz ich dzieci) przeszla straszna droge wlasnie z Kazachstanu z Armia
        Andersa.
        Co do Polakow z Kazachstanu, to opoznianie, lub utrudnianie im przyjazdu do
        Polski jest najwiekszym swinstwem i podloscia tego i poprzedniego rzadu.
        Niewyobrazalnym dla mnie chamstwem jest egzaminowanie ich przez konsula
        z ...pacierza po polsku. Fakt jak najbardziej autentyczny i bynajmniej nie
        pojedynczy.
        Rowniez sprawa dokumentow, obywatelstwa polskiego.
        Dlaczego moje dzieci urodzone w USA dostaja (nie proszac o to)natychmiast
        polskie obywatelstwo, malo tego sa zmuszane do wziecia polskiego paszportu i w
        Polsce traktowane sa oczywiscie jak Polacy. Polacy z Kazachstanu lub ich
        potomkowie powinni miec chyba takie same prawa. Oni nie wyrzekli sie Polski.
        To Polska zapomniala o nich. Przez lata ukrywano jakiekolwiek wiadomosci na
        temat wygnanych z wlasnych domow ,nie mowiono ilu Polakow zostalo
        zeslanych ,wywiezionych w bydlecych wagonach, umierajacych z zimna i z glodu na
        kazachskich pustkowiach, czy w syberyjskich tajgach.
        Czy ktokolwiek slyszal cos w szkole na ten temat? A teraz jakie jest podejscie
        do powracajacych? Kupowalam w ksiegarni krakowskiej ksiazke Kantow "Zeslani na
        zaglade" i co uslyszalam obok: " ja to juz jestem tym tematem (?) znudzona, ze
        chce sie pani o tym czytac". Moj Boze, Ci nieszczesni to nie temat. To
        straszne, niewyobrazalnie okrutne losy czesci nas, Polakow.
        Tym ktorzy przezyli powinno sie tysiackrotnie powiedziec: wybaczcie , ze
        jeszcze nie jestescie w domu!!

    • Gość: grabarz ha,ha,ha,ha,ha IP: *.vline.pl 17.02.03, 13:29
      W STEPIE SZEROKIM,KTOREGO OKIEM NAWET SOKOLIM NIE ZMIERZYSZ.......)))))
      I kto to teraz bedzie spiewal,jak historia z Ukraina i Kazachstanem dobiegnie
      konca ? ))))
      ps. po akcesie Polski do UE proponuje nauczyc sie lubic muzyke Wagnera i
      Mahlera.....))))))
      • Gość: +++IGNORANT Na to pieniądze muszą się znaleźć! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.02.03, 14:50
        Sława!

        Zarówno w budżecie, jak i prywatne...

        Może fundacja?

        O światowym zasięgu..., bo może ci Polonusi, co przeszli przez to piekło będą
        bardziej wrażliwi na ich krzywdę..?

        Pozatem biurokratyczne przeszkody można znieść jednym pociągnięciem pióra, ale
        obecne rzady są bardziej wrażliwe na żydów, którzy dobrowolnie wyjechali z
        Polski...

        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++

        PS Szerzej o tym potem...
        • Gość: Ania Re: Na to pieniądze muszą się znaleźć! IP: 213.46.162.* 17.02.03, 15:04
          Przypominam,ze w kraju okolo 3 miliony ludzi jest bezrobotnych ,nie znam liczby
          bezdomnych,ponad 200 osob zamarzlo okolo 40 %zyje na granicy minimum
          socjalnego,dzieci koncza nauke w 16 roku zycie tysiace Polakow pracuje na
          czarno na zachodzie by zapewnic byt rodzinom,kto pomoze tym ludziom?Kto zapewni
          dla nich pieniadze?Dlaczego Polak urodzony w Polsce ma miec mniejsze prawa od
          Polaka urodzonego w Kazachstanie?Dlaczego ignorant nie odpowiedziales na moj
          post?Ta sytuacja byla dyskutowana na forum.Rodzinie tej odmowiono lokalu
          socjalnego wlasnie w Krakowie,jak to mozliwe?Czy nie mozna bylo im w pierwszej
          kolejnosci pomoc?
          • Gość: polishAM Re: Na to pieniądze muszą się znaleźć! IP: *.tnt34.ewr3.da.uu.net 19.02.03, 02:07
            To nie jest sprawa pieniedzy. Po, prostu trzeba sie podzielic z potrzebujacymi.
            Ta sprawa nie podlega pertraktacji ani dyskusji. Trzeba zrobic co tylko w mocy.
    • Gość: Pietrek Re: Z Kazachstanu do Polski IP: 212.182.57.* 17.02.03, 15:00
      Czy Wy ludzie macie pojęcie o tym przez co przechodzi taki repatriant...?
      Jestem jeszcze młody więc jakoś to zniosłem, ale współczuję osobom starszym
      które przez to przeszły i przejdą (w dodatku one mają za sobą o wiele gorsze
      przeżycia). Wokół repatriacji czas od czasu robi się dużo szumu....i co poza
      tym??? Do czasu kiedy ustawa o repatriacji obejmowała wszystkie kraje byłego
      Związku Radzieckiego, coś tam o niej było jeszcze słychać w mediach, ale teraz
      coraz mniej. Bo kto poruszy temat...60-70 letnia osoba zamieszkała w
      Kazachstanie? Otrzymanie wizy repatriacyjnej to jeszcze nie koniec... Trzeba
      jeszcze "pozbyć się" starego obywatelstwa. Trzeba przedewszystkim mieć jakiej
      podstawy do życia w Polsce. Mną władze od czasu przyznania obywatelstwa
      polskiego nie interesowały się i nie mają zamiaru interesować się. Nikogo nie
      obchodzi co ja porabiam i za co żyję. To jest poprostu przykre...Tu nie ma
      znaczenia czy rządzi lewica czy prawica... Poprostu mają to gdzieś daleko...Tu
      trzeba zrozumieć innych ludzi, ale kiedy nie rozumie się własnych
      współobywateli, to tym bardziej nie wiadomo o co chodzi tym "ruskim" podającym
      się za polaków.
      • Gość: +++IGNORANT A skąd się repatriowałeś? Opowiedz o tym! To ważne IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.02.03, 15:08
        Gość portalu: Pietrek napisał(a):

        > Czy Wy ludzie macie pojęcie o tym przez co przechodzi taki repatriant...?
        > Jestem jeszcze młody więc jakoś to zniosłem, ale współczuję osobom starszym
        > które przez to przeszły i przejdą (w dodatku one mają za sobą o wiele gorsze
        > przeżycia). Wokół repatriacji czas od czasu robi się dużo szumu....i co poza
        > tym??? Do czasu kiedy ustawa o repatriacji obejmowała wszystkie kraje byłego
        > Związku Radzieckiego, coś tam o niej było jeszcze słychać w mediach, ale
        teraz
        > coraz mniej. Bo kto poruszy temat...60-70 letnia osoba zamieszkała w
        > Kazachstanie? Otrzymanie wizy repatriacyjnej to jeszcze nie koniec... Trzeba
        > jeszcze "pozbyć się" starego obywatelstwa. Trzeba przedewszystkim mieć jakiej
        > podstawy do życia w Polsce. Mną władze od czasu przyznania obywatelstwa
        > polskiego nie interesowały się i nie mają zamiaru interesować się. Nikogo nie
        > obchodzi co ja porabiam i za co żyję. To jest poprostu przykre...Tu nie ma
        > znaczenia czy rządzi lewica czy prawica... Poprostu mają to gdzieś
        daleko...Tu
        > trzeba zrozumieć innych ludzi, ale kiedy nie rozumie się własnych
        > współobywateli, to tym bardziej nie wiadomo o co chodzi tym "ruskim"
        podającym
        > się za polaków.
        • Gość: Ania Re: Dla pani Novackowej i dla Ignoranta polecam IP: 213.46.162.* 17.02.03, 15:27
          Pięcioosobowa bezdomna rodzina skazana na rozłąkę


          Magdalena Kula (05-12-2002 00:37)

          Kobieta z najmłodszym dzieckiem do domu samotnej matki, starsze dzieci do
          pogotowia opiekuńczego, mąż do przytuliska dla mężczyzn - takie rozwiązanie
          zaproponowali urzędnicy rodzinie, która od sześciu lat bezskutecznie stara się
          o mieszkanie socjalne.
          Joanna i Mirosław mają trójkę dzieci w wieku 6, 8 i 10 lat. Ona w listopadzie
          dostała trzymiesięczne wypowiedzenie z pracy (zarabia około 800 zł). Mężczyzna,
          po długich poszukiwaniach, w listopadzie znalazł pracę w zakładzie
          wulkanizacyjnym z wynagrodzeniem 760 zł. Są bezdomni.

          Ślub wzięli 11 lat temu. Przez cztery lata mieszkali na niespełna 17 m kw. z
          ojcem Joanny, agresywnym alkoholikiem. - Niszczył nasze rzeczy, dolewał octu do
          jedzenia. W 1996 r., pod nieobecność męża, pobił mnie na oczach dzieci. Raz
          zranił mnie w głowę wiertarką. Oddzielała nas od niego prowizoryczna ściana z
          mebli - opowiada Joanna.

          Najstarsze, znerwicowane dziecko jest pod stałą opieką psychologa. Po załamaniu
          i próbach samobójczych pani Joanna leczy się w Krakowskim Ośrodku Terapii.

          Po pobiciu kobiety w 1996 r. małżeństwo D. rozpoczęło batalię o przydział
          mieszkania socjalnego. - Przyszła trzyosobowa komisja, która nawet nie
          obejrzała pokoju. Pytali tylko o bieżącą wodę i ogrzewanie. Orzekli, że nie
          kwalifikujemy się na listę oczekujących na mieszkanie - opowiadają małżonkowie.

          W trosce o bezpieczeństwo dzieci wyprowadzili się od ojca Joanny. Wynajęli
          mieszkanie. Mirosław wkrótce stracił jednak pracę. Popadli w długi. Musieli się
          wyprowadzić, bo zalegali z czynszem. Decyzją sądu zostali wymeldowani, zyskali
          status bezdomnych. To pociągnęło za sobą kłopoty w poszukiwaniu pracy, w
          zapisaniu dzieci do szkoły. Pomieszkiwali u znajomych, często osobno. Finansowo
          wspiera ich parafia Świętego Kazimierza i pomoc społeczna (zapewnia przedszkole
          dla najmłodszego syna, obiady).

          15 stycznia muszą opuścić mieszkanie koleżanki, u której zatrzymali się na
          kilka miesięcy. - Lista życzliwych się wyczerpała - mówią załamani.

          Tymczasem w Krakowie nie ma żadnego ośrodka, gdzie rodzina mogłaby być razem. -
          Urzędniczka poradziła mi, abym razem z dziećmi postarała się o miejsce w domu
          dla samotnej matki. Mąż miałby trafić do noclegowni dla mężczyzn. Gdyby domy
          dla matek były przepełnione, starsze dzieci mają trafić do pogotowia
          opiekuńczego - relacjonuje wizytę w magistracie Joanna.

          - Rodzina jest skazana na rozłąkę, ale mogę zapewnić, że wszystkie dzieci
          pozostaną przy matce. Mamy miejsca w domach dla samotnych matek - zapewnia
          Witold Kramarz, kierownik działu pomocy bezdomnym Miejskiego Ośrodka Pomocy
          Społecznej. Twierdzi, że jeśli rodzina naprawdę chce być razem, to chwilowa
          rozłąka zdeterminuje ich do działania i "wyjścia z bezdomności".

          - Nigdy nie zgodzimy się na rozdzielenie rodziny - deklaruje jednak małżeństwo
          D.

          Joanna napisała list do prezydenta miasta: "Nie jesteśmy osobami z tzw.
          marginesu społecznego, nie pijemy alkoholu, staramy się żyć zgodnie z prawem i
          być przykładem dla naszych dzieci. Nie pozwolimy jednak, by one przez brak
          środków na zakup mieszkania nie miały warunków do prawidłowego rozwoju. Błagam
          o pomoc i liczę na nietuzinkowe potraktowanie mojej sprawy". Bez odpowiedzi.

          Dla Gazety:

          Stanisława Urbaniak, wiceprezydent Krakowa, odpowiedzialna za pomoc społeczną

          To wielki dramat. Rodzina powinna być razem. O ile się jednak orientuję, na
          mieszkania socjalne czeka 1600 osób. Kryteria przydziału są bardzo ostre.
          Mieszkania rezerwowe są przeznaczone na wypadek klęski. Nie możemy podejmować
          żadnych decyzji poza kolejnością.

          Kraków ma poważne trudności lokalowe. Choćby przykład rodzin z Kazachstanu,
          które chcą się tu osiedlić, ale nie mają gdzie zamieszkać. To jest dopiero
          problem. Przyznaję, że polityka lokalowa gminy jest niedoskonała i wymaga
          gruntownych zmian. Zadbam o to, by sprawą opisywanego przez "Gazetę" małżeństwa
          zajęła się komisja ds. rodziny. Obawiam się jednak, że urząd jest w tej sprawie
          bezsilny.

          • Gość: +++IGNORANT Mie interesuje mnie margines społ ale pokrzywdzeni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.02.03, 15:51
            Sława!

            Nie jest obowiązkiem znajdowanie mieszkania, czy pracy komuś, kto nie chce
            parcować...

            Mówicie nie na temat...

            A Ty Aniu nie myslisz już po polsku, choć może jeszcze polsko-języcznie.

            POZatem uważam, że strona rosyjska powinna wziąć na siebie częśc kosztów
            repatriacji, aby w ten sposób choć symbolicznie naprawić krzywdy jakie
            wyrządziła tym ludziom...

            Pozatem jestem gorącym i zdecydowanym zwolennikiem cięć w programach
            socjalnych...

            Pomoc jednak dla tych "von Vaterland getrennt" jest moralnym obowiązkiem
            państwa i tu potrzebna jest akcja dyplomatyczna wobec Rosji w kierunku
            naprawienia tych krzywd i pojednania polsko-rosyjskiego...

            Pozdrawiam!

            Ignorant
            +++
            • Gość: polishAM Nadac im obywatelstwo. IP: *.tnt33.ewr3.da.uu.net 17.02.03, 22:15
              Chodzi o to by tym ludziom wreczyc polskie paszporty. Nikt im nie moze
              zabezpieczyc dobrobytu. Nawet jezeli chca pozostac w kraju ich pobytu, powinno
              sie wspomagac przez lacznosc z krajem. Wypowiedz Cimoszewicza nie daje
              watpliwosci, ze Polonia jest tematem trzeciorzednym. Ani Geremek, ani
              Bartoszewski nie przejawiali zadnego zainteresowania Polonia, Jezioranski jest
              jej wrogi. Suchocka wrecz odmowila podpisania ustawy o nadaniu obywatelstwa dla
              Polakow z Kazachstanu, ktorych sytuacja jest tragiczna. Nalezy wysunac
              nastepujacy wniosek. Wyrzucic Unie Wolnosci i SLD na smietnik, bo to smiecie. I
              suportowac np. Lige Polska zebranej wokol Naszej Polski i Pana Pyszko, ktory
              jest rowniez przedstawicielem Poloni na Szwajcarie. Na marginesie prazesem na
              Pol. Ameryke jest Kobylanski a na USA jest Edward Moskal. Wszyscy popierani
              przez Nasza Polske. Postuluje sie zeby w wyborach do senatu UCZESTNICZYLI
              KANDYDACI POLONI. Tak zreszta bylo rowniez w II Rzeczpospolitej.
        • Gość: Pietrek Krótko... IP: 212.182.57.* 18.02.03, 09:41
          Obywatelstwo polskie nadano mi w listopadzie 2000 roku. Repatriowałem się z
          Ukrainy, obwódu lwowskiego. Ktoś może powiedzieć, że moja sytuacja była
          dziesiątki razy lepsza od ludzi z Kazachstanu i będzie mieć rację, świetnie
          oriętuję się jak ciężko jest tam ludziom, gdyż w Kazachstanie mieszka mój
          wujek. Z drugiej stony, ustawa o repatriacji traktowała wszystkich równo. Ale
          chciałbym powiedzieć, że w Polsce mieszkam od 1994 roku, tutaj studiowałem,
          miałem jakieś rozeznanie sytuacji w Kraju, zdążylem asymilować się z nowym
          otoczeniem i w nowych warunkach. Ponoć starych drzew nie przesadza się... co
          potwierdzają moi rodzice, którzy wraz z moim młodszym rodzeństwem pozostali na
          Ukrainie. Ale znane mi są sytuacje kiedy ludzie w bardzo podeszłym wieku z
          Kazachstanu są wręcz namawiani do powrotu do Polski. Ja nie dziwię się, że
          niektórzy z nich po kilku latach pobytu w Polsce czasami wracają do
          Kazachstanu, mimo tego, że czeka ich tam bieda. Niektórzy nie mogą sobie
          poradzić w nowym otoczeniu myślę, że najwiekszy wpływ ma tu zachowanie
          otoczenia w którym się przebywają. Dosyć często są odbierani jako nieroby,
          niezaradni, obcy, "ruscy", tacy którzy jakieś dobra zabierają miejscowym...np.
          pracę, tacy którzy "nawet nie umią rozmawiać po polsku"(patrz u góry). Ktoś
          tam u dołu wymienia opcje polityczne które są dobre lub złe dla repatriantów,
          nie o to przecież chodzi...nie chodzi o podziały lecz zrozumienie innego
          człowieka.

          Ja nie byłem sponsorowany przez gmine w której mieszkam (oprócz zapomogi w
          wysokości około 3500 złotych przewidzianej dla kazdego repatrianta), radziłem
          sobie sam. może dlatego tak się stało, bo byłem z Ukrainy, w dodatku młody,
          więc kogo chwyci za serce los takiego polaka ze wschodu....on nam przecież nie
          przyniesie żadnej reklamy...więć po co nim sie interesować...??? Takich jak ja
          jest w polsce setki, a może i więcej, ale mówi sie tylko o jednej grupie...z
          Kazachstanu...
          • Gość: polishAM Re: Krótko... IP: *.tnt33.ewr3.da.uu.net 18.02.03, 10:14
            Stary, ja zjezdzilem pol swiata i zawsze gdzies zaczynalem od zera. Musisz
            zrozumiec, ze w kazdym kraju spotkasz sie ze stereotypami. Gwarantuje Ci, ze
            dla kazdego swiadomego Polaka jest bardzo wazne zebyscie dostali mozliwosc
            powrotu. W kazdej prasie narodowej wysuwa sie to na czolo i jest propozycja
            zeby ten temat podniesc na czolo przed najblizszymi wyborami 2005 roku. Ale
            trzeba rowniez byc realista. Wielu sie nie przystosuje. Ja pamietam kiedy
            rodziny polskie w Poludniowej Afryce po przyjezdzie otrzymaly domy z
            samochodami i stala prace to i tak slyszalem narzekania. Oczekiwania sa zawsze
            wyolbrzymione. Ale Polonia Amerykanska oglosi natychmiast zbieranie funduszy na
            ten cel kiedy wejdzie ustawa Karty Polaka. Beda braly w niej udzial firmy
            polonijne i polskie, szkoly i kosciol oraz osoby prywatne. Pytanie jednak kiedy
            sejm zdecyduje sie dac paszporty i obywatelstwa i ustawe Karty Polaka.
            • Gość: +++IGNORANT Re: Krótko... Pietrku sprawiasz wrażenienie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.02.03, 16:05
              Sława!

              ... jakbyś był zazdrosny o to, że Matka kocha ibardziej sie troszczy o te
              najbardziej pokrzywdzone dzieci...

              Ale sam przyznasz, że pomiędzy Polakami a Małopolski Wschodniej a z KAzachstanu
              jest pewna zasadnicza różnica:

              1. Polacy na Ukrainie, Litwie, Białorusi są u siebie od wieków...
              I oni nie zostali wywiezieni z Polski, bo to Polska została wypędzona,
              skrzywdzona..

              2. Oni mieli możliwośc repatriowania się do Polski, ale zostali, choć nie mnie
              jest oceniać ich postepowanie, to uważam że jest dobrze że placówki polskie
              trwają tam nadal...

              3. To bardzo dobrze, że ludzie młodzi i ambitni wiążą swoją przyszłość z Polską

              A co do rządów, oczym napisał polisham, to wszyscy wiemy, że są to rządy zdrady
              narodowej, a lewusy nie dopuszczą Polonusów do współrządzenia krajem, bo to
              wzmocni elektorat konserwatywnej prawicy i związkiz USA...

              Swoją drogą jest korzystne, że mamy Polonię: nasze naturalne ambasady w wielu
              krajach i warto je uaktywniać dla polepszenia stosunków z krajami osiedlenia...

              Pozdrawiam!

              Ignorant
              +++

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka