Gość: silingen
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
27.03.03, 02:16
Debile to w kolejności od największego do najmniejszego: George Bush, Tony
Blair, Aleksander Kwaśniewski, Leszek Miller i Adam Michnik.
Delfiny - to socjologiczna sztuczka mająca na celu usympatycznienie wojny -
dziś płynie błekitny delfin - jutro zaśpiewa Britney Spears. Irakijczycy
powitają kwiatami.
Jest rzeczą przerażającą, ale jednocześnie bardzo wyraźnie widoczną jak łatwo
w dzisiejszych czasach można odróżnić człowieka cywilizowanego od
pseudointelektualisty i barbarzyńcy.
Głupia Polska ma naprawdę szczęście, że ma papieża. I tu bez dwóch zdań da się
powiedzieć tylko jedno - niewątpliwie najmądrzejszy z Polaków.
Żeby to jeszcze politycy chcieli go słuchać.
Razem z delfinami w wojnę propagandową wdała się Gazeta Wyborcza: tytuły
mówią same za siebie: Atakujemy Bagdad (ja nie atakuję), Ruszamy do przodu
(ja nie ruszam), doprawdy przypominają sią najlepsze czasy doktora Goebbelsa,
ministra propagandy III Rzeszy.
Tak - Bush i Michnik niewątpliwie wierzą w to co robią i w to o czym piszą,
podobnie zresztą jak Hitler - wierzący do końca w tysiącletnią Rzeszę Narodu
Niemieckiego. Ani opinia Papieża, Chiraca, Schroedera, Putina, 80% naszego
społeczeństwa i zdecydowanej większości krajów świata ich nie zmieni - są
bowiem nieuleczalni.
Na tym tle należy powitać z uznaniem stanowisko obu partii chłopskich i LPR-u
zdecydowanie przeciwne wojnie. Wyróżnia się po prostu podejściem
zdroworozsądkowym, naprawdę duże, duże brawa.
silingen