Gość: siedem
IP: *.tgory.pik-net.pl
19.11.01, 07:47
mały cytat ze stronki bezuprzedzen.pl:
BIAŁY DOM I GŁODNI AMERYKANIE
Waszyngton Korespondent, PAP Jerzy Górski pisze: W dniu 9 bm. główny doradca
prezydenta Reagana do spraw krajowych Edwin Meese oświadczył, iż - w jego
opinii - nie ma żadnych miarodajnych danych, które potwierdzałyby doniesienia,
że w Stanach Zjednoczonych są miliony głodnych dzieci oraz, że w USA istnieje
problem głodu, który dotyczy określonych grup ludności i regionów kraju.
Meese przyznał, że od trzech lat odkąd znajduje się w Białym Domu, nigdy nie
przeczytał żadnego raportu, który dotyczył by problemu głodu i sytuacji ludzi
będącej w skrajnej potrzebie.
Oświadczenie głównego doradcy prezydenta Reagana wywołało burzę protestów i
spotkało się z ostrą krytyką wszystkich organizacji kościelnych, społecznych i
charytatywnych oraz wielu władz lokalnych w Stanach Zjednoczonych.
Były wiceprezydent USA i kandydat na prezydenta z ramienia Partii
Demokratycznej, Walter Mondale nazwał wypowiedź doradcy prezydenta, haniebną.
Mondale zwrócił uwagę, że prezydent Reagan tylko w bieżącym roku pozbawił
dożywiania w szkole milion dzieci z rodzin bezrobotnych.
Raport opublikowany w trzecim kwartale 1983 roku przez Biuro Spisu Ludności,
stwierdza, że liczba ludzi w Stanach Zjednoczonych, żyjących poniżej oficjalnej
uznanej granicy ubóstwa, wzrosły z 31,8 milionów w 1981 roku do 34,4 milionów w
1983 roku. Rudolph G. Penner, dyrektor Biura Budżetowego Kongresu USA
opublikował raport z którego wynika, że zlikwidowanie luki między tymi którzy
żyją poniżej oficjalnej granicy ubóstwa a resztę społeczeństwa, wymagałoby
rocznie 45 miliardów dolarów - tak wielka jest tu luka.
Raporty Centrali związkowej ALF-CIO, zwracają uwagę, że w rezultacie zmian w
systemie ubezpieczeń lekarskich (podważenie składek ubezpieczeniowych) coraz
więcej ludzi rezygnuje z porad lekarskich i najprostszych zabiegów.
Prasa finansowa pisze o narastaniu trudności na rynku artykułów luksusowych.
Czas oczekiwania na samochody Rolls Royce, Bentley, Mercedes, Jaguar,
Maseratti, a więc na samochody w cenie od 135 do 300 tysięcy dolarów, wydłużył
się w ciągu ostatnich lat czterokrotnie.
Podobne zjawisko obserwuje się, gdy chodzi o stan kont oszczędnościowych.
Jeżeli ogólna suma oszczędności w bankach amerykańskich poważnie zmalała to
znacznie wzrosły sumy na kontach ludzi bogatych - według The Chase Manhattan
Bank. W rezultacie wzrostu stopy procentowej pieniądza i coraz droższych
pożyczek bankowych, budownictwo mieszkaniowe nadal przeżywa głęboki kryzys. Ale
za to jak grzyby po deszczu wyrastają osiedla domów luksusowych.
Nigdy dotąd w Ameryce nie było tylu chętnych do nabycia mieszkań w cenie do pół
miliona do trzech milionów, podczas gdy w skali całego kraju liczba bezdomnych
przekroczyła pół miliona.
Artykuł ukazał się w "TRYBUNIE LUDU" w 1983 roku.
OD AUTORÓW:
Jakby Państwu było mało tego typu opisów, jak to w Ameryce było i jest źle, to
proponujemy udać się do najbliższego kiosku i dokonać zakupu obecnej "Trybuny".