Gość: V.C.
IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl
07.04.03, 10:21
Oenzetowska misja w Demokratycznej Republice Konga, powołując się na
świadków, informuje o blisko tysiącu ofiar masakry na północnym wschodzie
tego kraju - w pobliżu granicy z Ugandą.
Do walk plemiennych miało dojść w czwartek. Wysłannicy ONZ przesłuchali w
sobotę świadków tragedii i dotarli do masowych grobów. Ci, którzy przeżyli,
mieli liczne rany postrzałowe oraz zadane maczetami.
Walki plemienne pustoszą północno-wschodnie rejony Konga - dawnego Zairu -
od czterech lat. Kosztowały już życie 50 tys. osób. Pół miliona musiało
opuścić swoje domy.
źródło : BBC