Gość: Popiel IP: *.ipt.aol.com 19.04.03, 03:58 Dla mnie jest historia sukcesów w świecie usosobienia Ameryki. ) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Popiel Re: O czym opowiada film 'Forest Gump'? IP: *.ipt.aol.com 19.04.03, 04:39 Jak taki głupiutki naród zrobił taką karierę? Co można powiedzieć o kraju, gdzie ministerstwo obrony występuje pod nazwą swojego budynku. Konferencje prasowe są robione w tle namalowanego budynku i podpisanego Pentagon (budynek ministerstwa też po dziecinnemu musieli zrobić fikuśny, piecioboczny). Wygląda to jak konferencja prasowa anministracji budynku, albo wystąpienie cieciów? Co można powiedzieć o kraju, którego prezydent mówi w swoim rodzonym języku, jakby był imigrantem w pierwszym pokoleniu,a mimo to ma poparcie 80 %? Co można powiedzieć o kraju, w którym ulubioną rozrywką jest oglądanie gladiatorów rozwalających obce kraje, w organizowanym co jakis czas reality show w odcinkach pod nazwą "Operation Iraqi Freedom"? Co można powiedzieć o kraju, która cieszy i sie i jest dumny z tworzenia coraz to bardziej destruktywnych broni i cieszącego sie, że jeszcze nikt w historii nie miał takiego arsenału? Co można powiedzieć o kraju, w którym przywódcy religijni nazywają założycieli innych religii terrorystami? Co można powiedzieć o kraju, który wpadł na pomysł, by wprowadzić prohibicję na alkohol? Co można powiedzieć o kraju, w którym nie można powiedzieć nic przeciw rozpętywaniu wojen, bo jest sie zaraz oskarżonym o "narażanie naszych żołnierzy na niebezpieczenstwo". A może Ameryka to po prostu Forest Gump, który zabawia świat swoją głupotą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta Re: O czym opowiada film 'Forest Gump'? IP: *.kabel.telenet.be 19.04.03, 06:11 Forrest Gump to film super Podobnie jak " Kariera Nicodema Dyzmy" opowiada o wielu rzeczach , o ktorych sie w glowie nie miesci np o fikcyjnej karierze lub np Ladowanie czlowieka na Ksiezycu w 1969 Niby prawda a jednak nie nawet Kisinger sie przyznal Co tam szukac - nalezy wziac ksiazke SF a wszystko okaze sie prawda nawet zaplanowany atak na WTC Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Popiel Re: O czym opowiada film 'Forest Gump'? IP: *.ipt.aol.com 20.04.03, 05:59 Na Dyzmę to Bush pasuje idealnie. A najlepiej cała Ameryka. ) Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: O czym opowiada film 'Forest Gump'? 21.04.03, 02:11 Gość portalu: Popiel napisał(a): > Na Dyzmę to Bush pasuje idealnie. A najlepiej cała Ameryka. ) Ludkowie, zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, iż nie wiecie, co mówicie. Ameryka - kraj beztroskich kretynów, no istne pośmiewisko całego swiata, dziwnym trafem dopracowało się najnowocześniejszych technologii, najwyższego poziomu nauki, medycyny, techniki - słowem - wyników, których my nie dochrapiemy się do usranej śmierci! Gratuluję dobrego samopoczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojciech j. Re: O czym opowiada film 'Forest Gump'? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.03, 10:52 Oni są dobrzy w wytwarzaniu, ale w swojej masie to inelektualne miernoty. Jak może być normalnym społeczeństwo w którym tak na moje oko 50% populacji cierpi na monstrualną nadwagę? Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: O czym opowiada film 'Forest Gump'? 21.04.03, 11:10 Gość portalu: wojciech j. napisał(a): > Oni są dobrzy w wytwarzaniu, ale w swojej masie to inelektualne miernoty. > Jak może być normalnym społeczeństwo w którym tak na moje oko 50% populacji > cierpi na monstrualną nadwagę? A co ma nadwaga do intelektu? Twój argument jest właśnie bardzo "amerykański", bo tam największym komplementem dla obojga płci jest: "you look pretty". Taka ich mentalność. Poza tym te "intelektualne miernoty" mają najwiekszą na świecie ilość laureatów nagrody Nobla i tyle odkryć, że inni mogą sobie tylko pomarzyć. A programy kosmiczne? Myslisz, że ktoś im podarował technologie, pozwalające na lądowanie na innych planetach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojciech j. Re: O czym opowiada film 'Forest Gump'? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.03, 11:31 No nie mów mi,że taki nosorożec looks pretty. To o czym mówisz to elity. W wielu wypadkach importowane za pieniądze z innych zakątków świata. Cała reszta to bezmyślni konsumenci o horyzontach myślowych sięgających nie dalej niż granice własnego miasta. A ta nadwaga to poważny problem w stanach. Słuchaj, każdy normalny człowiek jeśli zaczyna tyć w szybkim tempie to predzej czy póżniej zada sobie pytanie dlaczego. Tylko zwierzeta mogą się doprowadzić do takiego stanu. Ich byt niestety ale upodabnia się do bytu zwierzęcego. Ja mam swinki morskie w domu i one zachowuja sie dokładnie jak amerykanie. To znaczy żrą dopóki się żarcie nie skończy. Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: O czym opowiada film 'Forest Gump'? 21.04.03, 17:54 Gość portalu: wojciech j. napisał(a): > No nie mów mi,że taki nosorożec looks pretty. > To o czym mówisz to elity. W wielu wypadkach importowane za pieniądze z innych > zakątków świata. Cała reszta to bezmyślni konsumenci o horyzontach myślowych > sięgających nie dalej niż granice własnego miasta. > A ta nadwaga to poważny problem w stanach. Słuchaj, każdy normalny człowiek > jeśli zaczyna tyć w szybkim tempie to predzej czy póżniej zada sobie pytanie > dlaczego. Tylko zwierzeta mogą się doprowadzić do takiego stanu. > Ich byt niestety ale upodabnia się do bytu zwierzęcego. Ja mam swinki morskie w > > domu i one zachowuja sie dokładnie jak amerykanie. To znaczy żrą dopóki się > żarcie nie skończy. A ja znam bardzo dużo przykładów z historii, kiedy ludzie wybitnej myśli i intelektu cechowali się dużą nadwagą i nie przeszkadzało im to myśleć głębiej, odczuwać wrażliwiej niż "chudzielcom". Inna sprawa, że to amerykański paradoks: z jednej strony z USA płynie "dyktat szkieleto-wieszaków", przedstawianych jako ideał urody kobiecej - a z drugiej strony spora część społeczeństwa amerykańskiego ma poważne problemy z utrzymaniem wagi. Żebyśmy nie czuli się tacy super - 50% społeczeństwa polskiego - również. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: O czym opowiada film 'Forest Gump'? 24.04.03, 14:15 Gość portalu: wojciech j. napisał(a): > No nie mów mi,że taki nosorożec looks pretty. > To o czym mówisz to elity. W wielu wypadkach importowane za pieniądze z innych > zakątków świata. A skąd wg. Ciebie Ameryka wzięła pieniądze na importowanie tych geniuszy? I dlaczego wybrali oni USA zamiast zostać w tych swoich "rajach"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baśka Re: O czym opowiada film 'Forest Gump'? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 25.04.03, 20:30 Gość portalu: wojciech j. napisał(a): > No nie mów mi,że taki nosorożec looks pretty. > To o czym mówisz to elity. W wielu wypadkach importowane za pieniądze z innych > zakątków świata. Cała reszta to bezmyślni konsumenci o horyzontach myślowych > sięgających nie dalej niż granice własnego miasta. > A ta nadwaga to poważny problem w stanach. Słuchaj, każdy normalny człowiek > jeśli zaczyna tyć w szybkim tempie to predzej czy póżniej zada sobie pytanie > dlaczego. Tylko zwierzeta mogą się doprowadzić do takiego stanu. > Ich byt niestety ale upodabnia się do bytu zwierzęcego. Ja mam swinki morskie w > > domu i one zachowuja sie dokładnie jak amerykanie. To znaczy żrą dopóki się > żarcie nie skończy. Konsumentami jesteśmy i będziemy wszyscy,chcemy tego czy nie ,aż do śmierci.Podobno można w ogóle nie jeść,wystarczy "pogadać" ze swoją podświadomością. To raz, a dwa, to pytanie ,czy oni jedzą zdrową żywność? Jestem pewna ,żę w przeważającej części jest to sztucznie modyfikowana żywność,nie tylko sztucznie pędzona chemikaliami ,ale i zmieniona genetycznie. Jak ma wyglądać,ktoś kto je takie "świństwa". Kupujmy więc zdrową, ekologiczną,żywność,by nie stać się "pokarmem - pożywką" dla bakteri,wirusów, robali i innych ... lub "jamochłonami". Prawdziwi amerykanie,to przede wszystkim indianie i nikt nie ma prawa odmawiać im,że to ludzie godni,odważni,szlachetni i prawi .Z pokolenia na pokolenie przekazują sobie przesłanie o ludziach ,o ziemi , o tym co nas czeka.Tylko,że nikt ich nie słucha,są głosem wołającego na puszczy.I wielu z Was,potrafi tylko rzucać kalumnie,wyzwiska,obrażać.Stwórzcie coś pożytecznego,cywilizację ludzi dobrych,szlachetnych,wrażliwych.Nasz świat czeka przemiana ,weżcie w niej udział,nie stójcie z boku. Co trzeba robić ? Każdy,sam najlepiej wie co mu jest dane.Trzeba ,żeby ziemia prztrwała nie tylko dla nas, i naszych dzieci.Zróbmy coś. Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: Forrest i Nikuś? 21.04.03, 02:16 Gość portalu: samanta napisał(a): > Forrest Gump to film super > Podobnie jak " Kariera Nicodema Dyzmy" opowiada o wielu rzeczach , o ktorych > sie w glowie nie miesci np o fikcyjnej karierze Droga Samanto, dostrzegasz jakieś podobieństwo między Forrestem Gumpem a Nikodemem Dyzmą? W takim razie - nie widziałaś (bądź nie zrozumiałaś) jednego albo drugiego filmu (bądź też obydwu). Hm,... czy jesteś może blondynką? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta Re: O czym opowiada film 'Forest Gump'? IP: *.kabel.telenet.be 26.04.03, 03:45 Ktos mnie tu skrytykowal , za porownanie do "Nikodema Dyzmy" alez ja nic takiego nie napisalam . Ja napisalam dokladnie ze film opowiada o rzeczach , o ktorych sie w glowie nie miesci podobnie jak kariera "Nikodema Dyzmy" Nie porownalam Forresta do Dyzmy Dyzma byl karierowicz a Forrest bidak - jemu kariera przyszla sama jak i wszystko inne i to nieswiadomie O Ksiezycu wspomnialam i temat sie odbil widze , ze wiele osob obejrzalo ten dokument . Ale mnie nasuwa sie podejrzenie : czy tylko tasma z Ksiezyca ulegla zniszczeniu , czy to byla mistyfikacja ogolnie -polityczna? Czy ta cholota rzeczywiscie byla na Ksiezycu ? Koziorozec 1 widzialam oraz Quiz show i inne filmy o mistyfikacjach i wierze , ze tak jest (pod publike) Watek o filmie "Forrest Gump "znalazl sie nagle na forum o aktualnosciach ni stad ni zowad i normalnie kojarzy sie z wojna w Iraku i dlatego w odpowiedzi zachaczylam o ten temat. Normalnie to moj najulubienszy film , z ktorego prawie znam kazdy tekst i uwazam , ze fiml jest suuuuper. Ten film stawiam na pierwszym miejcu w mojej kinematografii moze duzo filmow widzialam i nie chce ich wiecej oglagac ( ze wzgledu na to , ze znam tresc) ale tutaj w FG dialogi i intonacja Hanksa sa takie , ze ogladam to zawsze jak TV pozwala Np Tiatnic zrobil na mnie wrazenie za pierwszym razem i taniec z wilkami rowniez Po drugim przegladzie byla to nuda forrest gump obejrzalam moze 8 razy czasem we fragmentach i zawsze cos nowego znalazlam Dla mnie FG to film nr 1 w kinematorafi USA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak Re: O czym opowiada film 'Forest Gump'? IP: *.nyc.rr.com 21.04.03, 02:01 No to tylko czegos nieprzychylnego o Zydach jeszcze tu brakuje i mielibysmy caly pasztet. Forrest Gump jest filmem gloryfikujacym przecietnego czlowieka. Pokazuje, ze nawet czlowiek niezbyt inteligentny wnosi cos wartosciowego poprzez swoja prace. Bardzo ciekawy watek o fikcyjnosci ladowania na Ksiezycu. Takie idiotyzmy moze wypisywac tylko ktos kto nie zyl w tamtych czasach. Wtedy trwal wyscig do Ksiezyca pomiedzy USA i ZSRR. Czy ktos z was naprawde wierzy, ze ZSRR wykrywajac mistyfikacje, nabralby wody w usta i uznal sie za pokonanego? Odrobina dobrej woli i logicznego myslenia. No coz, Polacy jako narod maja szczegolna inklinacje do dawania wiary roznego rodzaju teoriom spiskowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: +++Ignorant Jacy Polacy paru debili z forum..? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.04.03, 02:28 Gość portalu: felusiak napisał(a): > No to tylko czegos nieprzychylnego o Zydach jeszcze tu brakuje i mielibysmy > caly pasztet. > Forrest Gump jest filmem gloryfikujacym przecietnego czlowieka. > Pokazuje, ze nawet czlowiek niezbyt inteligentny wnosi cos wartosciowego > poprzez swoja prace. > > Bardzo ciekawy watek o fikcyjnosci ladowania na Ksiezycu. > Takie idiotyzmy moze wypisywac tylko ktos kto nie zyl w tamtych czasach. > Wtedy trwal wyscig do Ksiezyca pomiedzy USA i ZSRR. Czy ktos z was naprawde > wierzy, ze ZSRR wykrywajac mistyfikacje, nabralby wody w usta i uznal sie za > pokonanego? Odrobina dobrej woli i logicznego myslenia. > No coz, Polacy jako narod maja szczegolna inklinacje do dawania wiary roznego > rodzaju teoriom spiskowym. Sława! Z tym Xiężycem to oczywisty kretynizm, chocby z powodów podanych przez Ciebie... A czy Polacy są tacy bardzo skłonni wierzyć w spiski? Jakoś nie jest popularna teza iż komunę obalili żydzi aby z nas zrobić macę... Ani też, że np islam chce opanować świat, albo że 11 IX była prowokacją Busha i żydów... Nie wierzą też w iinye bzdety jak np te, że II WŚ wywołali Anglicy z żydami aby Polske zaprzedać w komunie... W zielonkawych bogów na UFO nie powyżej pewnego wieku nie wierzą... Ale swoją drogą istnieją spiski, tajne układy, dyplomacje i działania rozmaitych agentów oraz ośrodków wpływu... I na te ostatnie warto byłoby zwracać uwagę jak np na opanowanie rynku prasowego w Polsce przez Niemców... Wyraźnie też istnieje co najmniej zmowa przeciwko Radio Maryja oraz Naszemu Dziennikowi, czy też Najwyższemu Czasowi Pozdrawiam! Ignorant +++ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cs137 Zrozumiec Foresta IP: *.client.attbi.com 21.04.03, 10:37 "Foresta Gumpa" trudno jest dobrze zrozumiec, o ile sie nie posiada dobrej znajomosci historii USA w ostatnim polwieczu. Ja ogladalem ten film majac juz "staz" ponad 20 lat pobytu w USA i gdybyym go ogladal bez tych doswiadczen, sadze, zrozumialbym prawidlowo moze polowe dowcipow, a moze i mniej. Analogia z "Nikodemem", moim zdaniem, jest kompletnie chybiona. Co dorzekomej mistyfikacji z ladowaniem na Ksiezycu, to ten film byl absolutnym bzdetem. Autorzy jedynie pokazali, ze sa totalnymi ignorantami w wielu dziedzinach. Argument podniesiony tutaj przez jednego z dyskutantow, ze przeciez Sowieci nie siedzieliby cicho, w zasadzie juz zalatwia sprawe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samarama Re: Zrozumiec Foresta IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.03, 11:42 > Co dorzekomej mistyfikacji z ladowaniem na Ksiezycu, to ten film byl > absolutnym bzdetem. Autorzy jedynie pokazali, ze sa totalnymi ignorantami w > wielu dziedzinach. Argument podniesiony tutaj przez jednego z dyskutantow, ze > przeciez Sowieci nie siedzieliby cicho, w zasadzie juz zalatwia sprawe. Film o rzekomej fikcyjnosci ladowania na Ksiazycu, zostal przez Was calkowicie zle zinterpretowany. Trzeba przyznac, ze tlumaczenie bylo fatalne. To byl hold zlozony Stanleyowi Kubrickowi z tzw. przymrozeniem oka, a Wy zdajecie sie byc glabami do kwadratu, jesli to zrozumieliscie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: Zrozumiec Foresta 21.04.03, 18:09 Gość portalu: samarama napisał(a): > Film o rzekomej fikcyjnosci ladowania na Ksiazycu, > zostal przez Was calkowicie zle zinterpretowany. > Trzeba przyznac, ze tlumaczenie bylo fatalne. > To byl hold zlozony Stanleyowi Kubrickowi z tzw. > przymrozeniem oka, a Wy zdajecie sie byc glabami > do kwadratu, jesli to zrozumieliscie inaczej. Był kiedyś, w latach 70-tych, taki amerykański film sensacyjny "Koziorożec 1" ("The Capricorn One"). Opowiadał o tym jak to w ostatniej chwili przez startem pierwszej, załogowej wyprawy na Marsa wykryto błąd w systemach podtrzymywania życia astronautów, więc szybko ewakuowano ich z kabiny. Żeby uniknąć strat finansowych, zdecydowano się na mistyfikację. Astronautów umieszczono w bazie wojskowej na pustyni, w której to bazie szybko zorganizowano studio telewizyjne z dekoracjami udającymi marsjańską rzeczywistość. Astronauci chodzili po powierzchni zimprowizowanego "Marsa", zbierali "póbki gruntu", nawiązywali seanse łączności itd. Sprawa się skomplikowała, kiedy podczas powrotu, na skutek kolejnej awarii, statek spłonął w ziemskiej atmosferze, a trzech żywych choć oficjalnie "martwych" astronautów zaczęło zagrażać utrzymaniu sprawy w tajemnicy... Podobno emisja tego filmu, na tyle sugestywnie podziałała na opinię publiczna w USA,iż pojawiły się właśnie podejrzenia o podobne "spreparowanie" księżycowych misji "Apollo". A nie mówił stary Wołodia Uljanow, kino jest najważniejszym wynalazkiem XX wieku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samarama Zrozumiec cokolwiek w ogole IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.04.03, 12:20 Jestescie jednak glaby, nie do pomyslenia, ze moze ich byc az tak wiele. Koncowe sekwencje tego filmu pokazuja krotkie migawki z poszczegolnych rozmow z Kissingerem, Rumsfeldem, a takze paroma innymi osobami. Jesli dokladnie to obejrzeliscie i mimo to wyciagneliscie te wasze wnioski, to niewiele roznicie sie od glabow, matolow, i przyglupiastych kiepskich ogladaczy tv. A co do Stanleya Kubricka, poczytajcie sobie o jego drodze zyciowej, to zrozumiecie, dlaczego paru jego przyjaciol doprowadzilo do nakrecenia wspomnianego filmu, ktory byl typowym tribute. Dzieki temu Stanley Kubrick smieje sie wreszcie moze po raz pierwszy w swoim zyciu po zyciu calym swoim duchem z Was naiwnych maluczkich "teletubbies", ktorym swiat jawi sie byc takim jak na kolorowym szklanym ekranie, a mozg z roznych przyczyn przestal zastanawiac sie nad tym , co zobaczyl. samarama Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Zrozumiec Foresta 21.04.03, 18:34 Gość portalu: samarama napisał(a): > > Co dorzekomej mistyfikacji z ladowaniem na Ksiezycu, to ten film byl > > absolutnym bzdetem. Autorzy jedynie pokazali, ze sa totalnymi ignorantami > w > > wielu dziedzinach. Argument podniesiony tutaj przez jednego z dyskutantow, > ze > > przeciez Sowieci nie siedzieliby cicho, w zasadzie juz zalatwia sprawe. > > Film o rzekomej fikcyjnosci ladowania na Ksiazycu, > zostal przez Was calkowicie zle zinterpretowany. > Trzeba przyznac, ze tlumaczenie bylo fatalne. > To byl hold zlozony Stanleyowi Kubrickowi z tzw. > przymrozeniem oka, a Wy zdajecie sie byc glabami > do kwadratu, jesli to zrozumieliscie inaczej. > > Kotuś, Ja nie jestem głabem, tylko matołem, co na tym Forum wiele razy zadeklarowałem. M. in. gdy razem z d_nutką rzuciliśmy pomysł założenia pod- klubu w ramach Forum o nazwie Towarzystwo Świadomego Matołectwa. Proszę Cię, używaj poprawnych tytułow! Jak idziesz do doktora, to nie mówisz do niego np. "Panie ministrze", prawda? Co do meritum: o ile mówimy o tym samym filmie o mistyfikacji. Ja mam na myśli taki pokazany w amerykańskiej telewizji gdzieś rok i kilka miesięcy temu. Myślę, że to ten sam, bo było o nim dość głośno. Ja telewizji prawie nie oglądam, ale od studentów tego uniwersytetu, na którym wykładam (posadzki i kafelki w łazienkach i kiblach, a ponadto czasami fizykę) dostałem kasetę z prośbą o obejrzenie i potem wystapienia w roli "eksperta" na pokazie tego filmu w ich klubie, połączonym z dyskusją. Zgodziłem się, zastrzegając, że wypowiadać się będę wyłącznie w kwestiach, na których się znam. Więc obejrzałem kilka razy i to oryginał. Jestem absolutnie przekonany, że kilku "fachowców" występujących w filmie mówiło ze śmiertelna powagą, nie żadnym tam przymrużeniem oka. Pzdr., Cs137 (Matoł Świadomy, nie żaden tam głąb!) Odpowiedz Link Zgłoś
watto Felusiak jak zwykle na tym samym poziomie 21.04.03, 18:11 Jak to felusiak jest w stanie udowodnić lądowanie na Ksieżycu. Może trochę pomocy dla procesu myslenia: - skąd wiadomo, że sowieci wykryli? Skąd ta absurdalna wiara, że można wszystko obserwoać, co sie dzieje nie tylko na odrbicie, ale też na orbicie Ksieżyca i jego powierzchni(przecież lądowali na ciemnej stronie ). Trzeba by było mieć parę teleskopów na orbicie ... Ale chyba felusiak ma rację.Wtedy była wieksza technika niż teraz. W koncu 30 lat temu udało sie wylądować na Ksieżycu, a teraz można tylko o tym marzyć -a jeżeli sowieci wiedzieli, to może mieli cos swojego do ukrycia? może to swoje pierwszenstwo z Gagarinem? Już wiele wyszło na jaw na ten temat. Tak to działają wywiady. My wiemy coś o was,wy wiecie o nas... I noboje nie możemy nic powiedzieć. To tylko parę punktów do przemyslen dla felusiaka. Wiara w takie wielkie kroki dla ludzkosci jest nie do obalenia. Przecież ludzie to widzieli w telewizji!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: Felusiak jak zwykle na tym samym poziomie 21.04.03, 18:29 watto napisał: Wiara w takie wielkie kroki > > dla ludzkosci jest nie do obalenia. Przecież ludzie to widzieli w telewizji!!! Jasne watto, w ogóle to wszystko bujda z tymi lotami kosmicznymi. Ja w to też nie wierzę. Ani w fale radiowe. Widział to ktoś kiedyś na oczy falę radiowa? Wierzę w fale morskie, te przynajmniej widać. Loty kosmiczne wymyslili pisarze sci-fi, a paru cwanych gości postanowiło zrobić na tym kasę, wmawiając kmiotom, że coś takiego w ogóle jest możliwe. W tym celu nawiązano tajny spisek sowiecko- amerykański, w którym Żydzi i masoni z obydwu państw doprowadzili do powstania dwóch instytucji-atrap: kosmodromu "Bajkonur" (nawet w nazwie była aluzja do bajki) i NASA. W owych instytucjach dochodziło do gigantycznych oszustw, a durna ludzkość cieszyła się, że lata w kosmos. Na szczęście na świecie żyje parę światłych jednostek, takich jak my, którzy nigdy nie pójdziemy na lep propagandzie. Odpowiedz Link Zgłoś
watto Re: Felusiak jak zwykle na tym samym poziomie 21.04.03, 19:08 W chorym umyśle wszystko wywołuje paranoiczne wizje i skojarzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: Felusiak jak zwykle na tym samym poziomie 22.04.03, 03:41 watto napisał: > W chorym umyśle wszystko wywołuje paranoiczne wizje i skojarzenia. Skad ten nagły samokrytycyzm?? Może jeszcze nie jest z Tobą tak źle... Głowa do góry, dzisiejsza psychiatria działa cuda! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak Re: Felusiak jak zwykle na tym samym poziomie IP: *.nyc.rr.com 22.04.03, 05:20 Drogi watto, jest niezwykle trudno podrobic transmisje radiowa z orbity Ksiezyca. Taka rozmowa Ksiezyc-Houston jest monitorowana i wiadomo skad sygnal pochodzi. Wystarcza trzy potezne anteny aby dokladnie umiejscowic zrodlo transmisji. Mysle, ze w owym czasie rosjanie mieli to juz opanowane. Odpowiedz Link Zgłoś
watto dowody "nie wprost" nie mają zastosowania 26.04.03, 04:45 Gość portalu: felusiak napisał(a): > Drogi watto, jest niezwykle trudno podrobic transmisje radiowa z orbity > Ksiezyca. Taka rozmowa Ksiezyc-Houston jest monitorowana i wiadomo skad sygnal > pochodzi. Wystarcza trzy potezne anteny aby dokladnie umiejscowic zrodlo > transmisji. Mysle, ze w owym czasie rosjanie mieli to juz opanowane. > -Nie jest tak trudno podrobić. Wystarczy tam wysłać bezzałogowy obiekt nadający. -Poza tym nadawanie miało sie odbywać posrednio przez satelitę, a sygnał mógł być za słaby, żeby dotrzeć na Ziemię (NASA zawsze jest w stanie wszystko wytłumaczyć i do tego byś sie nie mógł przyczepić). Telewizyjnie robiono już wojny. Mamy niedawny przykład amerykanskiej propagandy telewizyjnej.W TV wszyscy widzielismy bajkowe zakonczenie wojny irackiej. Dwody ma zdjęciach pokazują, że to było sfingowane. Rosja to wie i oficjalnie nic nie mówi. Francja to wie, a ciotka Chirac oficjalnie cieszy sie z upadku Saddama. Dlaczego? Gdyby to nie była prawda, to rządy Francji i Rosji by krzyczały? Jakos nie krzyczą. Jak widać dowody "nie wprost" nie mają zastosowania w rzeczywistym swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Popiel Albo jeszcze jeden przykład. IP: *.ipt.aol.com 22.04.03, 03:27 Co można powiedzieć o kraju, w którym sukces filmu mierzy sie iloscią zarobionych pieniedzy? W Polsce układa sie rankingi na podstawie tego, ilu ludzi obejrzało film w dany łykend. W USA układają rankingi na podstawie ilosci pieniedzy jakie zarobiły filmy w kasach. Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: Albo jeszcze jeden przykład. 22.04.03, 03:47 Gość portalu: Popiel napisał(a): > > Co można powiedzieć o kraju, w którym sukces filmu mierzy sie iloscią > zarobionych pieniedzy? > W Polsce układa sie rankingi na podstawie tego, ilu ludzi obejrzało film w dany > > łykend. W USA układają rankingi na podstawie ilosci pieniedzy jakie zarobiły > filmy w kasach. A to nie to samo? U nas ludzie wchodzą na film za friko i w kasach nic nie zostaje? A jak liczą tych ludzi, bez kasy? Są jakieś obrotowe bramki z licznikami? Ciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Popiel Re: Albo jeszcze jeden przykład. IP: *.ipt.aol.com 24.04.03, 06:07 cheech napisał: > Gość portalu: Popiel napisał(a): > > > > > Co można powiedzieć o kraju, w którym sukces filmu mierzy sie iloscią > > zarobionych pieniedzy? > > W Polsce układa sie rankingi na podstawie tego, ilu ludzi obejrzało film w > > dany > > > > łykend. W USA układają rankingi na podstawie ilosci pieniedzy jakie zarobi > ły > > filmy w kasach. > > > A to nie to samo? U nas ludzie wchodzą na film za friko i w kasach nic nie > zostaje? A jak liczą tych ludzi, bez kasy? Są jakieś obrotowe bramki z > licznikami? Ciekawe... No chyba nie to samo. Swiadczy to o tym, któ co ma na mysli. W USA myslą tylko o dolarze. W Europie myslą o ilosci widzów. Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: Albo jeszcze jeden przykład. 24.04.03, 12:14 Gość portalu: Popiel napisał(a): > cheech napisał: > > A to nie to samo? U nas ludzie wchodzą na film za friko i w kasach nic nie > > zostaje? A jak liczą tych ludzi, bez kasy? Są jakieś obrotowe bramki z > > licznikami? Ciekawe... > > No chyba nie to samo. > Swiadczy to o tym, któ co ma na mysli. W USA myslą tylko o dolarze. > W Europie myslą o ilosci widzów. Chcesz powiedzieć, że sieci kin, multikin, multipleksów w Europie, to są charytatywne instytucje wyższej użyteczności, których jedynym celem jest szerzenie kultury wśród widzów??? O święta naiwności!!! To pewnie w europejskich kinach nie ma kas, w których licza pieniądze za bilety, a kina działaja na prawach bibliotek, czy tak? W Europie myśla o ilosci widzów! A dlaczego niby? Bo każdy widz to kilka euro w portfelu producenta filmu. To ciekawe dlaczego ceny biletów kinowych w Europie są średnio o 30% wyższe niż w USA? Dlaczego w Polsce nie nakrecono od lat zadnego porządnego filmu, (wyjatki w rodzaju "Cześć Tereska" i Ediego" tylko potwierdzają regułę), , a kręci się gówna w rodzaju "Ogniem i mieczem", "Quo vadis" czy "Pana Tadeusza"? Bo tylko "spis lektur szkolnych" gwarantuje kasę, bo organizuje się wyjścia całych szkół na "ekranizację klasyki literatury polskiej" i nie trzeba przyciągać widza do kin - widza się tam siłą przyprowadza, w ramach lekcji. Ręczę ci, że w Europie równie skrupulatnie licza euro jak w USA dolary. Więc nie opowiadaj mi tu bajek o idealistycznej Europie i wyrachowanej Ameryce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Popiel Re: Albo jeszcze jeden przykład. IP: *.ipt.aol.com 25.04.03, 03:02 Ty chyba nie łapiesz "what's the point". Chodzi o to, że o popularnosci filmu swiadczy liczba widzów. Już to jest zbyt prostackie, ale przynajmniej mierzy popularnosc. W USA jednak ma znaczenie ile film zarobi! Robią rankingi według tego ile kasy z kina zabrano, a nie ile ludzi film obejrzało! Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: Albo jeszcze jeden przykład. 25.04.03, 03:10 Gość portalu: Popiel napisał(a): > Ty chyba nie łapiesz "what's the point". > Chodzi o to, że o popularnosci filmu swiadczy liczba widzów. Już to jest zbyt > prostackie, ale przynajmniej mierzy popularnosc. > W USA jednak ma znaczenie ile film zarobi! > Robią rankingi według tego ile kasy z kina zabrano, a nie ile ludzi film > obejrzało! To Ty nie łapiesz "what's the point". Powtarzam Ci jeszcze raz, że to jest dokładnie to samo: pewna ilość pieniędzy zarobionych przez film = pewnej ilości widzów, którzy obejrzeli film, a pewna ilość widzów, którzy obejrzeli film = pewnej ilości pieniędzy zarobionych przez film! Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Albo jeszcze jeden przykład. 24.04.03, 14:22 Gość portalu: Popiel napisał(a): > cheech napisał: > > > Gość portalu: Popiel napisał(a): > > > > > > > > Co można powiedzieć o kraju, w którym sukces filmu mierzy sie iloscią > > > > zarobionych pieniedzy? > > > W Polsce układa sie rankingi na podstawie tego, ilu ludzi obejrzało f > ilm w > > > > dany > > > > > > łykend. W USA układają rankingi na podstawie ilosci pieniedzy jakie z > arobi > > ły > > > filmy w kasach. > > > > > > A to nie to samo? U nas ludzie wchodzą na film za friko i w kasach nic nie > > > zostaje? A jak liczą tych ludzi, bez kasy? Są jakieś obrotowe bramki z > > licznikami? Ciekawe... > > No chyba nie to samo. > Swiadczy to o tym, któ co ma na mysli. W USA myslą tylko o dolarze. > W Europie myslą o ilosci widzów. > Ponoć był kiedyś baca, który liczebność kierdla owiec określał w ten sposób, że liczył nogi i dzielił przez cztery. Można i tak, ale są prostsze sposoby. W przypadku filmów jest to własnie liczenie wpływów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Popiel Gdyby głupota była lżejsz od powietrza IP: *.ipt.aol.com 25.04.03, 02:55 > Ponoć był kiedyś baca, który liczebność kierdla owiec określał w ten sposób, > że liczył nogi i dzielił przez cztery. Można i tak, ale są prostsze sposoby. > W przypadku filmów jest to własnie liczenie wpływów. Coś ci sie zupełnie pomyliło. Własnie o to chodzi, że w przypadku filmów to własnie liczenie widzów jest łatwiejsze i bardziej sensowne. Liczenie nóg owiec to własnie liczenie dolarów. W jednym kinie jest to 8 dolarów za osobę, w innym 4, w innym 10... Czemu to takie proste, a jednak do pustych głów nie trafia? Gdyby głupota była lżejsz od powietrza to forum to fruwało by w obłokach. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Gdyby głupota była lżejsz od powietrza 25.04.03, 16:59 Gość portalu: Popiel napisał(a): > > > > Ponoć był kiedyś baca, który liczebność kierdla owiec określał w ten sposó > b, > > że liczył nogi i dzielił przez cztery. Można i tak, ale są prostsze sposob > y. > > W przypadku filmów jest to własnie liczenie wpływów. > > Coś ci sie zupełnie pomyliło. > Własnie o to chodzi, że w przypadku filmów to własnie liczenie widzów jest > łatwiejsze i bardziej sensowne. > Liczenie nóg owiec to własnie liczenie dolarów. W jednym kinie jest to 8 > dolarów za osobę, w innym 4, w innym 10... Kino jako firma podaje wielkość przychodu a nie ilosć widzów, która tam zawitała. Zaś przychód ze sprzedanych biletów jest proporcjonalny do ilości widzów. > > Czemu to takie proste, a jednak do pustych głów nie trafia? No właśnie. > > Gdyby głupota była lżejsz od powietrza to forum to fruwało by w obłokach. Jeżeli obawiasz się o poziom forum, to w każdej chwili dla jego podwyższenia możesz zrezygnowac z pisania na nim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak Re: Albo jeszcze jeden przykład. IP: *.nyc.rr.com 22.04.03, 05:24 Gość portalu: Popiel napisał(a): > Co można powiedzieć o kraju, w którym sukces filmu mierzy sie iloscią > zarobionych pieniedzy? > W Polsce układa sie rankingi na podstawie tego, ilu ludzi obejrzało film w > dany łykend. W USA układają rankingi na podstawie ilosci pieniedzy jakie > zarobiły filmy w kasach. Coz mozna powiedziec o czlowieku, ktory nie bardzo rozumie co pisze. W sadzie, po skompromitowaniu swiadka, adwokat zwykle mowi "I have no use for this witness" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Popiel Re: Albo jeszcze jeden przykład. IP: *.ipt.aol.com 24.04.03, 06:04 > Coz mozna powiedziec o czlowieku, ktory nie bardzo rozumie co pisze. > W sadzie, po skompromitowaniu swiadka, adwokat zwykle mowi > "I have no use for this witness" Co można powiedzieć o człowieku, który nie rozumie, co czyta? Retarded? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Popiel Oto USA w najczystszej postaci IP: *.ipt.aol.com 24.04.03, 06:23 Przed sądem za naszczekanie na policyjnego psa Kuriozalny proces rozpoczął się w kalifornijskim Palo Alto. Oskarżonym jest 25-letni kelner, który... naszczekał na policyjnego psa. 25-letni oskarżony nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że "odpowiedział przyjacielskim szczekaniem", kiedy pies policyjny zaszczekał na niego pierwszy. Policja w Palo Alto stanęła na stanowisku, że naigrawanie się z psów policyjnych jest przestępstwem, za które - w razie udowodnienia winy - grozi do roku więzienia i 1 tysiąc USD grzywny. Obrońca kelnera zamierza powoływać się przed sądem na uniwersalne prawo do swobody wypowiedzi. info.onet.pl/701234,69,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: Egzotyka jest wszędzie tylko nie u nas? 24.04.03, 12:23 Gość portalu: Popiel napisał(a): > Przed sądem za naszczekanie na policyjnego psa > > Kuriozalny proces rozpoczął się w kalifornijskim Palo Alto. > Oskarżonym jest 25-letni kelner, który... naszczekał na policyjnego psa. > > 25-letni oskarżony nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że "odpowiedział > przyjacielskim szczekaniem", kiedy pies policyjny zaszczekał na niego pierwszy. > > Policja w Palo Alto stanęła na stanowisku, że naigrawanie się z psów > policyjnych jest przestępstwem, za które - w razie udowodnienia winy - grozi do > > roku więzienia i 1 tysiąc USD grzywny. > > Obrońca kelnera zamierza powoływać się przed sądem na uniwersalne prawo do > swobody wypowiedzi. U nas za komuny też można było trafić do pierdla z kawały o psach policyjnych, i co z tego? Co kraj, to obyczaj. Amerykanie w wielu sprawach są dla nas egzotyczni, ale co z tego? Śmiałbyś się też z australijskich Aborygenów, że jedzą larwy owadów? Albo z Eskimosów, że myją się moczem? Dla wielu Polaków jest bardzo śmiesznym faktem istnienie np. w USA psich cmentarzy, natomiast wielu Amerykanów oceniłoby nas jako skrajnych barbarzyńców, widzac niedolę polskich wiejskich kundli, spędzających całe swoje psie zycie na metrowej długosci łańcuchu. Powtarzam jeszcze raz: co kraj to obyczaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Popiel Egzotyka jest wszędzie głupota tylko w USA IP: *.ipt.aol.com 25.04.03, 02:57 cheech napisał: > U nas za komuny też można było trafić do pierdla z kawały o psach policyjnych, > i co z tego? Co kraj, to obyczaj. Amerykanie w wielu sprawach są dla nas A no to z tego, że u nas już komuny nie ma, a w USA ciągle to samo. To bardzo dobre porównanie. USA jest jak Sowieci, to ta sama mentalnosc. Nawet A. Rooney to przyznał. Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: Egzotyka jest wszędzie głupota nie tylko w USA 25.04.03, 03:13 Gość portalu: Popiel napisał(a): > To bardzo dobre porównanie. USA jest jak Sowieci, to ta sama mentalnosc. > Nawet A. Rooney to przyznał. Człowieku, nie wiesz, co porównujesz! No, może za młody jesteś... Odpowiedz Link Zgłoś
cs137 Re: Egzotyka jest wszędzie głupota tylko w USA 25.04.03, 04:00 Gość portalu: Popiel napisał(a): > > A no to z tego, że u nas już komuny nie ma, a w USA ciągle to samo. Popielu, nie rozsmieszaj mnie! Komuny u nas juz nie ma!... Dobre sobie!... Komuny juz nie ma moze w Konstytucji, ale zyje on jeszcze w najleopsze w ogromnej czesci Polakow. Ja nie lubie, wrecz bardzo nie lubie ksiazki Romana Dmowskiego "Mysli nowoczesnego Polaka", z wyjkatkiem jednego jedynego zdania: "To nie narody tworza panstwa, to panstwa tworza narody". Otoz, narod polski w swej dzisiejszej postaci jest wytworem komunistycznego panstwa, PRL, i zadne pomstowanie na komune tego faktu nie zmieni. Ci ludzie z mentalnoscia zaskorupiala w PRL-owskim ksztalcie musza zejsc ze sceny, a to jeszcze troche potrwa... Amerykanie, wiadomo, sa straszniwe glupi, bezdennie glupsi od Polakow. No i za kare za swa glupote maja u siebie to, co maja. A Polacy w nagrode za swa madrosc tez maja u siebie, to co maja. I w Polsce tak jeszcze dlugo zostanie, niestety, Ot, co! Tym optymistycznym akcentem zakoncze, Pzdr., Cs137 Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: Egzotyka jest wszędzie głupota tylko w USA 25.04.03, 11:19 cs137 napisała: > Gość portalu: Popiel napisał(a): > > > > > > A no to z tego, że u nas już komuny nie ma, a w USA > ciągle to samo. > > > Popielu, nie rozsmieszaj mnie! Komuny u nas juz nie > ma!... Dobre sobie!... > > Komuny juz nie ma moze w Konstytucji, ale zyje on jeszcze > w najleopsze w ogromnej czesci Polakow. > > Ja nie lubie, wrecz bardzo nie lubie ksiazki Romana > Dmowskiego "Mysli nowoczesnego Polaka", z wyjkatkiem > jednego jedynego zdania: > > "To nie narody tworza panstwa, to panstwa tworza narody". > > Otoz, narod polski w swej dzisiejszej postaci jest > wytworem komunistycznego panstwa, PRL, i zadne > pomstowanie na komune tego faktu nie zmieni. Ci ludzie z > mentalnoscia zaskorupiala w PRL-owskim ksztalcie musza > zejsc ze sceny, a to jeszcze troche potrwa... > > Amerykanie, wiadomo, sa straszniwe glupi, bezdennie > glupsi od Polakow. No i za kare za swa glupote maja u > siebie to, co maja. A Polacy w nagrode za swa madrosc tez > maja u siebie, to co maja. I w Polsce tak jeszcze dlugo > zostanie, niestety, Ot, co! > > Tym optymistycznym akcentem zakoncze, > > Pzdr., Cs137 THAT'S IT!!!! pzdr. c. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Popiel W USA można sie dostać do wiezienia za cokolwiek IP: *.ipt.aol.com 25.04.03, 04:55 W USA można sie dostać do wiezienia za cokolwiek. Tutaj przypadek kobiety oskarżonej o robienie pedofilskich fotografii, bo zrobiła sobie zdjęcie karmienia dziecka piersią. Jak wiadomo, w USA goła pierś wzbudza ogólne potępienie i moralne wzburzenie. www.dallasobserver.com/issues/2003-04-17/feature2.html/1/index.html A half-dozen others recorded the kids at bath time. Fernandez took several photos of the boys "playing around," naked and innocent, with the oldest flashing a big smile. Mercado, who says she often bathed with the kids, is in several of the shots unclothed from the waist up, holding her arm modestly across her bare chest. In one--the photo that would threaten to send Mercado and her boyfriend to prison--the infant Rodrigo is suckling her left breast. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samanta Re: O czym opowiada film 'Forest Gump'? IP: *.kabel.telenet.be 26.04.03, 04:54 Powiem tylko tyle , ze wycofano moj post za uzycie brzydkiego SLOWA wobec zaprzyjazninego aktualnie kraju Moj post byl dlugi i rozlegly i to przykre , ze tak odpadl a traktowal o roznych waznych rzeczach W moim dlugim poscie znalazlo sie slowo tzw palec srodkowy do gory . Pewnie i ten post zniknie niebawem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek Re: O czym opowiada film 'Forest Gump'? IP: *.chello.pl 27.04.03, 15:32 To metafora kariery naszych politykow, szczegolnie w obecnym rzadzie. Patrz: Pol Lapinski Hausner Kolodko itd. Lista jest bardzo dluga. Odpowiedz Link Zgłoś