wojo!!!!
05.05.03, 22:15
Czy jest na to lekarstwo ??
Widmo, widmo eurowzroczności krąży nad Europą. Eurowzroczność, czyli
zabójcza krótkowzroczność.
Widmo, widmo eurowzroczności krąży nad Europą.
Eurowzroczność, czyli zabójcza krótkowzroczność, od lat nęka Unię
Europejską. UE rozwija się znacznie wolniej niż USA, bo Europejczycy nie
potrafią w porę dostrzec tego, co naprawdę ważne, a co dostrzegają
Amerykanie. Europejczycy nie widzą przede wszystkim tego, że nie opłaca się
być zaskakiwanym. Nie opłaca się być zaskakiwanym przez dekoniunkturę,
lepiej jej przeciwdziałać, tnąc podatki, rozbijając monopole i redukując
liczbę zasiłkobiorców. Nie opłaca się być zaskakiwanym przez terrorystów i
terrorystyczne reżimy, lepiej uprzedzić ich atak.
Epidemia szczególnie groźnej odmiany eurowzroczności - euroślepoty -
ogarnęła niedawno przywódców i wielu obywateli Francji, Niemiec, Belgii i
Luksemburga, którzy w iście samobójczym odruchu postanowili na złość Ameryce
wydłubać sobie oczy. Najpierw odmówili udziału w wojnie przeciw reżimowi
Husajna, a teraz zaczęli straszyć utworzeniem wspólnych sił zbrojnych, co de
facto pogrzebałoby NATO. Z przebiegu ostatniego szczytu euroślepców można na
szczęście wywnioskować, że istnieje jeszcze nadzieja na częściowe odzyskanie
przez nich wzroku. Zebrani w Brukseli liderzy Niemiec, Francji, Belgii i
Luksemburga dostrzegli bowiem wreszcie, iż NATO składa się ze Stanów
Zjednoczonych i 18 karzełków, które wydają na obronę połowę tego co USA, a
dysponują armiami wartymi w sumie ledwie jedną dziesiątą amerykańskiej mocy
bojowej (vide: "Siły ślamazarnego reagowania ).