Gość: Marcin
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
26.03.01, 22:29
Mówi się, że tem kto w młodości nie był lewicowy, nie może być potem dobrym
człowiekem. Chyba mogę być dobrym przykładem, a nic nie wskazuje na to żeby
moje poglądy miały się zmienić. Tutaj chciałbym wyjaśnić, że nie utożsamiam się
z żadną partią, a w wyborach głosuję na konkretnych ludzi i przeciwko skrajnej
prawicy, ze względu na ich oszołomstwo.
Wiem, że czytelnicy tego Forum na pewno się ze mną nie zgodzą, ale jak wiadomo
wśród internautów poglądy polityczne są zgoła różne od ogółu społeczeństwa (np.
nadreprezentacja zwolenników Korwina). Chciałbym jednak sprowokować pewną
dyskusję na ten temat i może okaże się, że byłem w błędzie.
Moje poglądy można wyszczególnić:
1. Opowiadam się za sprawiedliwością społeczną, czyli sprawiedliwym podziałem
wytworzonych dóbr. Ludzie bogatsi powinni pomagać biedniejszym, mniej zaradnym
życiowo.
2. Rozdział religii i życia publicznego i politycznego. Nie może być tak, że
biskup na spółkę z prezydentem miasta czy wojewodą rządzą w praktyce całym
miastem, decydyją o prywatnych decyzjach ludzi, "zaglądają im pod kołdrę". Nie
podoba mi się też samozachwyt oraz poczucie bezkarności i nieomylności wielu
ludzi Kościoła.
3. Pomoc i ingerencja państwa w pewnych dziedzinach gospodarki powinna być
zachowana, brak takich regulacji może doprowadzić do niemożności wpływania na
strategiczne dziedziny przemysłu czy rolnictwa.
4. Jestem przeciwko reprywatyzacji, ze względu na stan finansów państwa.
5. Do szału doprowadzają mnie wszelkie afery korupcyjne zarówno lewicy jak i
prawicy. Jednak trzeba przyznać, że ci drudzy dierżą palmę pierwszeństwa.
6. Nie znoszę skrajności przede wszystkim w polityce, dlatego m. in. czytam
Gazetę, chociaż z wieloma ich poglądami się nie zgadzam, ale dziennikarze tej
gazety potrafią przedstawić je bez niepotrzebnej złośliwości.
7. Nie podoba mi się tak wielka dominacja USA w świecie i narzucanie innym
swoich wzorców kulturowych. Jednak popieram niektóre z interwencji zbrojnych,
będących niezbędnymi do zaprowadzenia porządku i skończenia czystek etnicznych.
8. Historia nie jest dla mnie podstawą działania obecnego. Każdy człowiek może
się zmienić, dlatego opowiadam się przeciwko lustracji, dekomunizacji itp.
Jest jeszcze oczywiście wiele innych poglądów, ale myślę, że to wystarczy, aby
zaprezentować moją życiową postawę.
I co wy na to? Kto się choć w części ze mną zgadza? Kto całkowicie to odrzuca?
Na koniec powiem, że mam 24 lata i jestem studentem, jak chyba wielu z was.
Czekam na inteligentną dyskusję i ciekawą wymianę poglądów.
Pozdrawiam wszystkich. Marcin