Gość: Berg
IP: *.ipt.aol.com
27.03.01, 07:55
Szef Unii Wolności Bronisław Geremek (wlasc. nazwisko Lewartowski - syn rabina
z Lodzi) zwrócił się do Aleksandra Kwaśniewskiego, by zainicjował spotkanie
przewodniczących głównych partii politycznych w celu wydania wspólnego
oświadczenia na temat Jedwabnego. Wnioskowi temu towarzyszy inicjatywa Żydów
amerykańskich, którzy zwołują konferencję poświęconą reprywatyzacji w Polsce.
Pomysł Geremka podchwycili, jak dotychczas, Miller i Rokita, a Michał Kamiński
(ZChN-AWS) uważa, że: “Polacy muszą się zmierzyć z gorzką prawdą o własnej
historii”. Takie oświadczenie byłoby - jego zdaniem – “dobre z punktu widzenia
międzynarodowych interesów Polski”.
Wystąpienie lidera udecji ma dwa aspekty. Pierwszy - to koordynacja jego
wystąpienia z żydowską wrzawą na temat reprywatyzacji w naszym kraju. Widać
więc wyraźnie, że nie o mord w Jedwabnym chodzi, lecz o postawienie Polski w
szeregu współwinnych za eksterminację żydów podczas II wojny. Jest to
historyczna podstawa do pozbawienia nas majątku, który przed wojną należał do
Żydów. Drugi - zbliża się godzina prawdy. Zależnie od zachowania poszczególnych
partii i polityków poznamy raz jeszcze kto jest kto. Jest także inny, bardzo
charakterystyczny moment tej sprawy. Lewartowski (Geremek) zawdzięcza życie
Polakom, którzy go przechowywali w czasie okupacji, za co ryzykowali życiem
całej rodziny (Geremkowie). Tu już komentarz jest zbędny. Postawa Geremka mówi
sama za siebie.