Dodaj do ulubionych

Do Hiacynta

IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 23:40


(Ponieważ prywatnych listów nie uznajesz, zmuszony jestem przekazać myśl w
jedynej możliwej teraz postaci.)

Zaczynasz trochę przeginać.


Z wyrazami szacunku
orange

Obserwuj wątek
    • Gość: Hiacynt Re: Do Orange`a i wszystkich ze zdjęcia IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.11.01, 08:04
      Gość portalu: orange napisał(a):

      >
      >
      > (Ponieważ prywatnych listów nie uznajesz, zmuszony jestem przekazać myśl w
      > jedynej możliwej teraz postaci.)
      >
      > Zaczynasz trochę przeginać.
      >
      >
      > Z wyrazami szacunku
      > orange
      >

      Tak. Mam kolekcję privów. Na żaden nie odpowiedziałem.
      Jeżeli kogoś brutalnie się atakuje na forum, to na forum się przeprasza.
      Jeżeli, te ataki przekroczą wszelkie dopuszczalne normy,
      to się przeprasza i dyskretnie stoi z boku.
      Nie zakłada się wątku muzycznego :"Carmino z Burano".
      Nie manipuluje się na privie, a scen nie odgrywa się na forum.
      Tercet egzotyczny: M.(ałgosia) - Lady Hawk - Miriam.

      Ja, jeżeli komuś coś zarzucam to uzasadniam.
      Proszę byś uzasadnił.

      A dodatkowo czuję się zobowiązany do pewnych kroków słowami Abe:
      "Carminę, Tete i Hiacynta gorąco przepraszam za tę maskaradę.
      Scanie, Stoiku, Tyu, Orange - przykro mi, że zwątpiliście."

      pozdrawiam

      Hiacynt
      • Gość: orange Wciąż do Hiacynta IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.01, 09:25

        Hiacyncie,

        Twoja kolekcja listów nie jest dla mnie interesująca, jak również bezosobowe
        dywagacje z pierwszego akapitu o atakujących i przepraszających. Uwagi skieruj
        pod właściwy adres. Jak już wspomniałem, wątek jest namiastką listu i proszę
        abyś tak właśnie go traktował.

        Podobnie jak Ty bardzo chciałbym wrócić atmosferę sprzed kilku dni, a przede
        wszystkim by wróciły osoby, które ją tworzyły. Dążysz do wszechstronnego
        wyjaśnienia sprawy, rozwiania ewentualnych wątpliwości kto i w jakiej mierze
        ponosi odpowiedzialność. Moje zdanie nie jest istotne, ale uważam iż postąpiłeś
        słusznie. Wczoraj wypowiedziano słowa przeprosin i być może na tym powinniśmy
        zakończyć. Decyzję podejmiesz sam.
        W mojej opinii dalsze roztrząsanie do niczego dobrego nie doprowadzi, a w swoim
        impecie polemicznym w korespondencji z Miriam niebezpiecznie zbliżasz się do
        stylu Perły.

        Pozdrawiam
        orange


        PS. Dzisiejsze rozpowszechnianie przez Ciebie zarzutów wobec kilku osób
        (znalazłem się w tym szacownym gronie) bez podania kontekstu, pominę
        milczeniem.

        • Gość: Hiacynt tylko do Orange IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.11.01, 09:38
          Gość portalu: orange napisał(a):

          >
          > Hiacyncie,
          >
          > Twoja kolekcja listów nie jest dla mnie interesująca, jak również bezosobowe
          > dywagacje z pierwszego akapitu o atakujących i przepraszających. Uwagi skieruj
          > pod właściwy adres. Jak już wspomniałem, wątek jest namiastką listu i proszę
          > abyś tak właśnie go traktował.
          >
          > Podobnie jak Ty bardzo chciałbym wrócić atmosferę sprzed kilku dni, a przede
          > wszystkim by wróciły osoby, które ją tworzyły. Dążysz do wszechstronnego
          > wyjaśnienia sprawy, rozwiania ewentualnych wątpliwości kto i w jakiej mierze
          > ponosi odpowiedzialność. Moje zdanie nie jest istotne, ale uważam iż postąpiłeś
          >
          > słusznie. Wczoraj wypowiedziano słowa przeprosin i być może na tym powinniśmy
          > zakończyć. Decyzję podejmiesz sam.
          > W mojej opinii dalsze roztrząsanie do niczego dobrego nie doprowadzi, a w swoim
          >
          > impecie polemicznym w korespondencji z Miriam niebezpiecznie zbliżasz się do
          > stylu Perły.
          >
          > Pozdrawiam
          > orange
          >
          >
          > PS. Dzisiejsze rozpowszechnianie przez Ciebie zarzutów wobec kilku osób
          > (znalazłem się w tym szacownym gronie) bez podania kontekstu, pominę
          > milczeniem.
          >

          Orange!

          To nie są listy tylko privy. Proszę Ciebie o zacytowanie moich słów, które
          niebezpiecznie mój styl zmieniły. Jak mogę polemizować z Twoimi zarzutami skoro
          ich nie znam.? Może mi to umożliwisz.
          O jakich zarzutach piszesz Orange. Znasz moje pisanie. Jestem upierdliwy i trudno
          bym na stare lata się zmieniał. Nie przewiduję takiej zmiany.
          Chyba chodzi Tobie o cytat z listu Abe:
          "Carminę, Tete i Hiacynta gorąco przepraszam za tę maskaradę.
          Scanie, Stoiku, Tyu, Orange - przykro mi, że zwątpiliście.".

          Te słowa Abe mnie zobowiązują.
          Kiedyś stanąłem przy Tyu, potem przy Haszu gsdy wszyscy go kopali - niedawno
          napisał że nie wiedział, że ze stadem ma do czynienia,
          potem z Carminą odszedłem z forum, wróciłem - napiszę jak do tego doszło,
          teraz Abe. Ja się nie zmienię. W stadzie Hiacynty nie występują,
          nawet wtedy, gdyby przewodnikami mogły by być.

          pozdrawiam

          Hiacynt Upierdliwy
          • tyu Było tylko do Orange... ale i o mnie. Sorry! 29.11.01, 09:47
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Kiedyś stanąłem przy Tyu, potem przy Haszu gdy wszyscy go kopali - niedawno
            > napisał że nie wiedział, że ze stadem ma do czynienia,
            > potem z Carminą odszedłem z forum, wróciłem - napiszę jak do tego doszło,
            > teraz Abe. Ja się nie zmienię. W stadzie Hiacynty nie występują,
            > nawet wtedy, gdyby przewodnikami mogły by być.
            >
            > pozdrawiam
            >
            > Hiacynt Upierdliwy


            Hiacyncie!
            Piszesz: "Kiedyś stanąłem przy Tyu..." To prawda i wiesz, ze Ci to pamiętam. Ale
            tym bardziej weź pod uwagę to, co pisze Orange a ja popieram - oraz to, co piszę
            w liście i w osobnej odpowiedzi sprzed chwili. To nie są wypowiedzi ludzi Tobie
            niechętnych!

            • Gość: Hiacynt do Tyu i wszystkich IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.11.01, 10:14
              tyu napisał(a):


              >
              > Hiacyncie!
              > Piszesz: "Kiedyś stanąłem przy Tyu..." To prawda i wiesz, ze Ci to pamiętam. Al
              > e
              > tym bardziej weź pod uwagę to, co pisze Orange a ja popieram - oraz to, co pisz
              > ę
              > w liście i w osobnej odpowiedzi sprzed chwili. To nie są wypowiedzi ludzi Tobie
              >
              > niechętnych!
              >

              Tyu!

              A może ja mam rację?

              Nie można budować czegoś, na krzywdzie innych.

              Nie można budować na kłamstwie.

              Porównajmy nasze widzenie sprawy. Porównajmy nasz stosunek do tych
              słabszych na forum, do tych którzy odchodzą. Ja widzę manipulację.
              Wyprowadźcie mnie z błędu. Nie czuję Waszej niechęci,
              ale muszę być konsekwentny chcę Was wysłuchać, Waszych racji,
              ale konkretnie. Nie chciejstwo i pobożne życzenia.

              Miriam pisze wczoraj na forum, że list do Abe prywatny wysłała.
              Dlaczego wszystko wysyła gdy Hiacynta oddech na plecach czuje.
              Tylko gdy czuje się moją konsekwencję - "ludzie jacyś lepsi się stają"
              A może udają i manipulują w dalszym ciągu?

              pozdrawiam

              Hiacynt
              • tyu Re: do Tyu i wszystkich. Od tyu do Hiacynta 30.11.01, 15:20
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):


                > Tyu!
                >
                > A może ja mam rację?
                >
                > Nie można budować czegoś, na krzywdzie innych.
                >
                > Nie można budować na kłamstwie.
                >
                > Porównajmy nasze widzenie sprawy. Porównajmy nasz stosunek do tych
                > słabszych na forum, do tych którzy odchodzą. Ja widzę manipulację.
                > Wyprowadźcie mnie z błędu. Nie czuję Waszej niechęci,
                > ale muszę być konsekwentny chcę Was wysłuchać, Waszych racji,
                > ale konkretnie. Nie chciejstwo i pobożne życzenia.
                >
                > Miriam pisze wczoraj na forum, że list do Abe prywatny wysłała.
                > Dlaczego wszystko wysyła gdy Hiacynta oddech na plecach czuje.
                > Tylko gdy czuje się moją konsekwencję - "ludzie jacyś lepsi się stają"
                > A może udają i manipulują w dalszym ciągu?
                >
                > pozdrawiam
                >
                > Hiacynt


                Hiacyncie!
                Twoja konsekwencja była na miejscu w nieco innym czasie i w stosunku do innych,
                niż Miriam, osób. Tak sądzę i tyle mogę powiedzieć. Wiem równie dobrze jak Ty, że
                w stosunku do Carminy postąpiła bardzo źle. Wytknąłem jej to wyraźnie. Po tym, co
                było dalej i na podstawie tego, co wiem teraz - mogę jej tylko współczuć. MIMO
                jej brzydkiego ataku. Niech Ci to wystarczy za odpowiedź na temat "oddechu na
                plecach" - nie on był decydujący, wierz mi.

        • tyu Wciąż do Hiacynta - popieram Orange 29.11.01, 09:39
          Gość portalu: orange napisał(a):

          > Hiacyncie,
          >
          > Twoja kolekcja listów nie jest dla mnie interesująca, jak również bezosobowe
          > dywagacje z pierwszego akapitu o atakujących i przepraszających. Uwagi skieruj
          > pod właściwy adres. Jak już wspomniałem, wątek jest namiastką listu i proszę
          > abyś tak właśnie go traktował.
          >
          > Podobnie jak Ty bardzo chciałbym wrócić atmosferę sprzed kilku dni, a przede
          > wszystkim by wróciły osoby, które ją tworzyły. Dążysz do wszechstronnego
          > wyjaśnienia sprawy, rozwiania ewentualnych wątpliwości kto i w jakiej mierze
          > ponosi odpowiedzialność. Moje zdanie nie jest istotne, ale uważam iż postąpiłeś
          > słusznie. Wczoraj wypowiedziano słowa przeprosin i być może na tym powinniśmy
          > zakończyć. Decyzję podejmiesz sam.
          > W mojej opinii dalsze roztrząsanie do niczego dobrego nie doprowadzi, a w swoim
          > impecie polemicznym w korespondencji z Miriam niebezpiecznie zbliżasz się do
          > stylu Perły.
          >
          > Pozdrawiam
          > orange
          >
          >
          > PS. Dzisiejsze rozpowszechnianie przez Ciebie zarzutów wobec kilku osób
          > (znalazłem się w tym szacownym gronie) bez podania kontekstu, pominę
          > milczeniem.


          Popieram, z drobnym zastrzeżeniem. Nadal, na szczęście, daleko Hiacyntowi do
          stylu Perły. Wypowiada się spokojnie i logicznie, choć drąży, moim zdaniem, coraz
          bardziej niepotrzebnie, przyczyniając się tym samym do podtrzymania, a nie
          rozwiania, złej atmosfery.
          Co do kontekstu listu Abe, przywołanego przez Hiacynta: nie wiem, czym zasłużyłem
          na jej opinię, że w nią zwątpiłem. Żadne moje listy - na Forum, czy e-mailowe,
          nie dają podstaw do takich przypuszczeń. Prosiłem ją i proszę nadal o powrót. Nic
          jej nie zarzucam. Chyba, że - jak mogę przypuszczać na podstawie informacji Abe -
          ktoś, po włamaniu do jej skrzynki, sfałszował i mój tekst.

          • Gość: Abe Re: do Hiacynta, Orange i Tyu IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.11.01, 09:59
            Kochani moi Przyjaciele - Hiacyncie i Tyu oraz Ty Przelotny Nieznajomy - Orange.
            Brakuje mi tu jeszcze Tete o pieknej, trochę "niedzisiejszej" urodzie i drogiej
            Carminy. Scana mi aż tak nie brakuje, bo mam z nim stały kontakt przez nie
            zainfekowane wirusem konto. No i Stoiku oczywiście - czemu ostatnio zaniechałes
            korespondencji (mam nadzieję, że jest to spowodowane pisaniem dla mnie kolejnych
            limeryków).
            To do Was się tu zwracam, bo tylko Wy mozecie mnie obronić przed perfidią
            Miriam i jej żula Perły. Jak Miriam może być aż tak okrutna, skoro z tak dobrego
            domu się wywodzi (przepraszam, ze udzielam prywatnych informacji - ale podobno
            sam Has ją wychowywał - ten Has).
            Dziękuję Wam za niezłomność w obronie NASZYCH WSPÓLNYCH IDEAŁÓW.
            Sama nie dałabym rady, bo jak wiecie (ojej - nie wiem czy Orange wie) jestem
            poważnie chora na serce, a do tego wypalam prawie trzy paczki papierosów
            dziennie i w zasadzie powinnam już nie żyć, a jeszcze lubię przesuwać szafy.
            Błagam Was, nie dajcie mi odejść z tego Forum.
            Scan obiecał, że się z Wami wszystkim podzieli sumą zł. 80
            (słownie:osiemdziesiąt) oraz kasetami, które można sprzedać na rynku, a dochód
            przeznaczyc na dalszą walkę z narodem.
            Całym sercem jestem z Wami.
            • Gość: Hiacynt do Abe i widzów IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 29.11.01, 10:21
              Gość portalu: Abe napisał(a):

              > Kochani moi Przyjaciele - Hiacyncie i Tyu oraz Ty Przelotny Nieznajomy - Orange
              > .
              > Brakuje mi tu jeszcze Tete o pieknej, trochę "niedzisiejszej" urodzie i drogiej
              > Carminy. Scana mi aż tak nie brakuje, bo mam z nim stały kontakt przez nie
              > zainfekowane wirusem konto. No i Stoiku oczywiście - czemu ostatnio zaniechałes
              > korespondencji (mam nadzieję, że jest to spowodowane pisaniem dla mnie kolejnyc
              > h
              > limeryków).
              > To do Was się tu zwracam, bo tylko Wy mozecie mnie obronić przed perfidią
              > Miriam i jej żula Perły. Jak Miriam może być aż tak okrutna, skoro z tak dobreg
              > o
              > domu się wywodzi (przepraszam, ze udzielam prywatnych informacji - ale podobno
              > sam Has ją wychowywał - ten Has).
              > Dziękuję Wam za niezłomność w obronie NASZYCH WSPÓLNYCH IDEAŁÓW.
              > Sama nie dałabym rady, bo jak wiecie (ojej - nie wiem czy Orange wie) jestem
              > poważnie chora na serce, a do tego wypalam prawie trzy paczki papierosów
              > dziennie i w zasadzie powinnam już nie żyć, a jeszcze lubię przesuwać szafy.
              > Błagam Was, nie dajcie mi odejść z tego Forum.
              > Scan obiecał, że się z Wami wszystkim podzieli sumą zł. 80
              > (słownie:osiemdziesiąt) oraz kasetami, które można sprzedać na rynku, a dochód
              > przeznaczyc na dalszą walkę z narodem.
              > Całym sercem jestem z Wami.



              Abe!

              Znasz mnie krócej niż pozostali, ale ja chwil spędzonych na Twojej Bezludnej
              Wyspie nie zapomnę. Pamiętam Twoje pisanie, i Tete i Carminy.
              Ja mam dobrą pamięć, niewygodnie dobrą pamięć dla niektórych.
              I jestem z Ciemnogrodu. Kiedyś Tete się mnie spytała, co to znaczy,
              że jestem z Ciemnogrodu. Teraz chyba wiadomo.
              Cieszę się, że się odezwałaś, bo muszę czuć, że dla kogoś to robię.
              Dowiedziałem się, że jestem interesowny, zimny, mściwy.
              Mogę sam pisać i walczyć, ale ...

              Dziękuję Abe, że odważyłaś się na forum napisać. To mi doda sił.
              nie muszę chyba pozdrawiać, bo już wiadomo jak mało to słowo oznacza

              Twój Hiacynt

              • Gość: snajper Re: do Abe i widzów IP: *.waw.cdp.pl 29.11.01, 14:14
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                > Abe!
                >
                > Znasz mnie krócej niż pozostali, ale ja chwil spędzonych na Twojej Bezludnej
                > Wyspie nie zapomnę. Pamiętam Twoje pisanie, i Tete i Carminy.
                > Ja mam dobrą pamięć, niewygodnie dobrą pamięć dla niektórych.
                > I jestem z Ciemnogrodu. Kiedyś Tete się mnie spytała, co to znaczy,
                > że jestem z Ciemnogrodu. Teraz chyba wiadomo.
                > Cieszę się, że się odezwałaś, bo muszę czuć, że dla kogoś to robię.
                > Dowiedziałem się, że jestem interesowny, zimny, mściwy.
                > Mogę sam pisać i walczyć, ale ...

                Możesz, chciałbym jednak abyś wiedział, że nie jesteś sam, że nie tylko Ty
                uważasz, iż nie można budować na krzywdzie, na podłości. Nie tylko dla Abe
                walczysz.

                > Dziękuję Abe, że odważyłaś się na forum napisać. To mi doda sił.
                > nie muszę chyba pozdrawiać, bo już wiadomo jak mało to słowo oznacza
                >
                > Twój Hiacynt
                >

            • tyu Re: do Hiacynta, Orange i Tyu. Od Tyu do Abe 30.11.01, 15:12
              Gość portalu: Abe napisała:

              > Kochani moi Przyjaciele - Hiacyncie i Tyu oraz Ty Przelotny Nieznajomy -
              Orange. (...)
              > To do Was się tu zwracam, bo tylko Wy mozecie mnie obronić przed perfidią
              > Miriam i jej żula Perły.Jak Miriam może być aż tak okrutna, skoro z tak dobrego
              > domu się wywodzi (przepraszam, ze udzielam prywatnych informacji - ale podobno
              > sam Has ją wychowywał - ten Has).
              > Dziękuję Wam za niezłomność w obronie NASZYCH WSPÓLNYCH IDEAŁÓW.
              > Sama nie dałabym rady, bo jak wiecie (ojej - nie wiem czy Orange wie) jestem
              > poważnie chora na serce, a do tego wypalam prawie trzy paczki papierosów
              > dziennie i w zasadzie powinnam już nie żyć, a jeszcze lubię przesuwać szafy.
              > Błagam Was, nie dajcie mi odejść z tego Forum. (...)



              Abe!

              Nie wiem, co Ci odpisać. Stawiasz mnie w dość strasznej sytuacji - nie między
              Scyllą i Charybdą, bo to potwory, ale - między dwiema osobami, które lubię
              BARDZO, a które nie potrafią znaleźć wspólnego języka.
              Dlaczego każesz mi być TAK rozdartym!

              Abe - kiedyś wytknąłem Ci styl dyskusji na Forum - wiedziałaś o co chodzi i też
              nie byłaś z siebie dumna. Znam ten ból - z autopsji, nie potępiałem Cię. Twoja
              przeciwniczka - również. Teraz - postąpiłaś ZNACZNIE GORZEJ:

              1. Nadużyłaś prywatnej informacji - i to dla pognębienia przeciwnika.

              2. Nadużyłaś imienia człowieka, które było święte dla osoby, przeciw której się
              zwracasz. Dowody, czym ono było dla Miriam, są na Forum.

              3. Oskarżasz o perfidię i okrucieństwo osobę, która ma wiele wad, a w momentach
              stresu i wywołanych tym emocji może sprawić ból nawet przyjaciołom - i to znam z
              autopsji - ale która ZŁA I PERFIDNA NIE JEST! I tu chodzi mi o Miriam. Kilka dni
              temu zadeklarowała mi w pięknych słowach przyjaźń, teraz ja jej deklaruję moją
              wzajemność. Jestem pewien, że na nią zasługuje. Jestem pewien, że zasługuje także
              na TWOJĄ przyjaźń. Nie rań jej i nie obrażaj - proszę! NIE MASZ PO TEMU ŻADNYCH
              PODSTAW - weź moją głowę, jeśli okaże się, że się mylę.

              Nie wiedziałem i ja o Twoim sercu - tym bardziej mi przykro, że piszę to, co
              piszę. Tak jednak, jak w stosunku do Miriam, tak w stosunku do Ciebie oraz
              każdego - wyznaję zasadę, że przyjaźń nie może być oparta na potakiwaniu komuś w
              oczy i potępianiu za oczami. Potępiam Twój CZYN,nie chcę tracić Twojej przyjaźni.
              Rozumiem, że działałaś w sytuacji silnie stresowej, gdy zwaliło się na Ciebie
              zbyt wiele, by móc to wytrzymać nerwowo, postąpiłaś jednak bardzo źle.

              Najbardziej przykre jest to, że nadal WAS OBIE uważam za osoby warte przyjaźni -
              co więcej: uważam, że gdybyście spotkały się i poznały bliżej w innych warunkach -
              polubiłybycie się. Może jestem niepoprawnym marzycielem, ale - mimo tego, co
              zaszło - nadal nie uważam tego za całkowicie zaprzepaszczone.

              Szczerze życzę Ci zdrowia i spokoju. Mam wciąż nadzieję, że kiedyś będę mógł
              powtórzyć Ci to osobiście.
              tyu
    • witekjs Re: Do Hiacynta____________________Witek__________ 29.11.01, 10:33
      Drogi Hiacyncie.Z niemałym trudem zaczynam pisać do Ciebie,jednocześnie
      chciałbym z Tobą rozmawiać,z nadzieją że chociaż częściowo mogę zmodyfikować
      Twoje postrzeganie "rzeczy". Zacznę od maksymy, którą często sobie
      powtarzam,nie zawsze ze skutkiem..." Bądż mądrzejszy od innych,ale na miłość
      Boską,nie mów im tego"(Lord Chesterfield).Nie zgadzam się z Tobą,że powinno się
      rozmawiać jedynie na Forum. Myślałem kiedyś tak samo.Doprowadziło to do tego,że
      odmówiłem kontaktu e-mailowego i telefonicznego.Wiem,że był to błąd bo nie
      rozmawiając publicznie można wysłuchać i przekazać racje, które mogą być
      krępujace lub wręcz bolesne.Można wzajem zastanowić się co zrobić w trudnej
      sytuacji.Wiele osób jest samotnych,niedoświadczonych,z kłopotami których sami
      nie mogą w tej chwili rozwiązac.Postrzeganie innych i siebie bywa w takim
      okresie nieprawidłowe, również nasze reakcje.Wytwarza się sytuacja
      nakładających się karygodnych błędów doprowadzajacych w konsekwencji do
      izolacji.Oczywiste jest,że może to przerwać jedynie ich dostrzeżenie i próba
      powolnego ich naprawiania.Rozgrzane do czerwoności żelazo stygnie tak długo,
      jak je nagrzewano...
      Są również ludzie,którzy w swojej potrzebie dominacji są zdolni niszczyć
      wszystko co stoi im na drodze.Każdymi metodami.Oczywiste,że rozmową publiczną
      nie jesteśmy w stanie w najmniejszym stopniu na nich wpłynąć.Niewiele możemy
      tutaj zrobić.Uważam,że jedynie unikać i nie dopuścić do tego, by nasze emocje
      spowodowały,że zaczniemy mówić w narzuconej tonacji.Wiesz,że potrafię dość
      skutecznie przeciwstawiać się atakom.Nie jestem jednak tutaj i nigdzie, by
      prowadzić wojnę. Z pewnych działań,ze względu na szereg powodów musimy czasami
      rezygnować.Pozostaje nam niestety wycofanie się,co Ty w mniej lub bardziej
      zawoalowny sposób oceniałeś u mnie jako brak odwagi.
      Nie nogłem tego omawiać na Forum a e-meili nie uznajesz.Pośrednio pisałem o tym
      wielokrotnie,z efektami takimi jakie daje Forum.
      Pozdrawiam serdecznie Ciebie oraz Orange i Tyu, z którymi również poznawałem
      się w czasach niedawno przez Was przywołanych.
      Witek
      • Gość: Abe Re: Do Witka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.11.01, 10:36
        Drogi Witku,
        przepraszam, że Ciebie pominęłam.
        Ale oczywiście czytam Ciebie zawsze.
        • bykk Re: Do Abe 29.11.01, 11:28
          Abe,dlaczego jątrzysz?Możesz wytłumaczyć,bo nie kumam?
          Dlaczego najpierw podejrzenia rzucasz na Max-a,potem przepraszasz?
          Dlaczego atakujesz Miriam i obrażasz Perłę nazywając go "żulem"?
          Jesteś chora,współczuję i życzę powrotu do zdrowia!
          Nie daje Ci to jednak podstaw do oskarżeń bezpodstawnych!
          Aniu,nie pal tyle,ja palę tylko 30 szt. na dzień i staram się codziennie
          ograniczać,a co mówić o 60 szt.(chyba,że w Twoich paczkach jest mniejsmile))?).
          pozdrawiam i życzę samych pogodnych myśli
          • Gość: Perła Re: o żulu jes IP: *.lodz.silverscreen.pl 29.11.01, 17:03
            bykk napisał(a):

            > Abe,dlaczego jątrzysz?Możesz wytłumaczyć,bo nie kumam?
            > Dlaczego najpierw podejrzenia rzucasz na Max-a,potem przepraszasz?
            > Dlaczego atakujesz Miriam i obrażasz Perłę nazywając go "żulem"?
            > Jesteś chora,współczuję i życzę powrotu do zdrowia!
            > Nie daje Ci to jednak podstaw do oskarżeń bezpodstawnych!
            > Aniu,nie pal tyle,ja palę tylko 30 szt. na dzień i staram się codziennie
            > ograniczać,a co mówić o 60 szt.(chyba,że w Twoich paczkach jest mniejsmile))?).
            > pozdrawiam i życzę samych pogodnych myśli


            Ceść bykk

            To już żulem mnie tu nazwano? I kto to robi.
            pozdrawiam - Perła
      • Gość: tyu Re: Do Witka____________________tyu__________ IP: 157.158.68.* 30.11.01, 17:54
        I ja Cię pozdrawiam - równie serdecznie.
        I rozumiem Cię bardzo dobrze - jak zawsze zresztą...
    • Gość: Hiacynt Orange pamietasz Abe ? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 14:07
      Gość portalu: orange napisał(a):

      > Ponieważ prywatnych listów nie uznajesz, zmuszony jestem przekazać myśl w
      > jedynej możliwej teraz postaci.)
      > Zaczynasz trochę przeginać.
      > Z wyrazami szacunku
      > orange

      ----------------------------------
      Zostawcie już Miriam w spokoju
      Autor: Gość portalu: orange
      Data: 21-06-2002 09:51 adres: 217.96.107.*

      Przesadzacie.
      -----------------------------

      przesadzacie piszesz

      to pewnie do mnie. Wówczas przeginałem, zanim przyszło
      OPAMIĘTANIE naszego duetu, a teraz przesadzam

      pamietasz Abe Orange?


      • Re: Huśtawki___________________huśtawki________ adres: *.poznan.sdi.tpnet.pl
      Gość portalu: Abe 24-11-2001 23:28


      Wiesz co Miriam,jeśli ma to dla Ciebie jakieś znaczenie, to wierzę w szczerość
      Twoich odczuć.Naprawdę. Tylko, że inni ludzie też mają swoje realne problemy -
      często być może większe, niźli jesteśmy to sobie w stanie wyobrazić i może warto
      o tym pamiętać zanim zdecydujemy się publicznie odreagować nasze prywatne
      stresy.Czy kiepska forma wystarczająco usprawiedliwia nasze huśtawki,
      bezpardonowy atak na kogokolwiek, a tym bardziej na ludzi, ktorych uważamy za
      swoich przyjaciół? Masz moją głowę w zamian za głowę Carminy.
      Czy możesz już na tym poprzestać?
      Mam śmiałość prosić Cię o to, ponieważ jestem pewna, że nigdy się już nie
      spotkamy - ani tutaj, ani gdziekolwiek indziej.Czy możesz ten jeden raz wyjątkowo
      nie uznać mojego postu za marudzenie?
      Nie odpisuj, proszę.
      Ania .........

      Abe miałą poczucie winy. Uważała, że przy rozdmuchanym do nierwyobrażalnych
      rozmiarów banowaniu, nie stanęła przy swojej przyjaciółce zbyt mocno.
      NIE ROZEZNAŁA WŁĄŚCIWIE SYTUACJI

      Dlatego po napadzie na Burano, tak bardzo jej broniła, zaszczuta odeszła z forum.
      Pamiętasz Abe Orange? To jest PRAWDZIWA OFIARA , a nie Miriam i Perła
      notorycznie napadający na wątki. A teraz piszą HISTORIĘ FORUM NA NOWO !!
      Tak było??

      pozdrawiam

      Hiacynt




      • Gość: orange Hiacyntowi IP: 217.96.107.* 21.06.02, 15:18

        Przypomniałeś i starczy.

        (Na marginesie. Jesteś (o ile dobrze pamiętam) trochę na bakier z datami ,
        bowiem list pisałem PO przeprosinach Miriam. Dalej: jej nowy wątek, potem –
        Twoje doń wejście, potem ja.)

        Robisz dziewczynie przykrość. Miriam ma swoje za uszami, czasem bywała wredna,
        ale „dziś” zbyt mocno przycisnąłeś.

        Abe i Carminę pamiętam dobrze.
        Rozmowy z Miriam również.


        Pozdrowienia od pomarańczy.

        • tyu Re: Hiacyntowi 21.06.02, 15:50
          Gość portalu: orange napisał(a):
          >
          > Przypomniałeś i starczy.
          ...

          Popieram Orange, już po raz drugi dzisiaj (mimo zareagowania przed chwilą wpisem
          o stracie głowy).
          Ten pierwszy raz, to post "Pomarańczowa Alternatywa..." w wątku "do @ll".

          Co prawda - ciągle myślę, kto wtedy był mózgiem, a kto narzędziem. I chyba wiem.
          Ale nawet - pomimo tego...
        • Gość: Hiacynt Re: Hiacyntowi IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 21.06.02, 15:52
          Gość portalu: orange napisał(a):

          >
          > Przypomniałeś i starczy.
          >
          > (Na marginesie. Jesteś (o ile dobrze pamiętam) trochę na bakier z datami ,
          > bowiem list pisałem PO przeprosinach Miriam. Dalej: jej nowy wątek, potem ̵
          > 1;
          > Twoje doń wejście, potem ja.)
          >
          > Robisz dziewczynie przykrość. Miriam ma swoje za uszami, czasem bywała wredna,
          > ale „dziś” zbyt mocno przycisnąłeś.
          >
          > Abe i Carminę pamiętam dobrze.
          > Rozmowy z Miriam również.
          >
          >
          > Pozdrowienia od pomarańczy.
          >


          Tak, było po przeprosinach pisałeś. Tyle, że nagle wychłą radość z dodzyskanej
          jednej duszyczki, a ofiarach wszyscy zapomnieli. Ja nie. Na Bezludnej Wyspie Abe
          spędziłem najprzyjemniejsze chwile na forum.

          pozdrawiam

          Hiacynt

          ps. L_Hawk zakładała natychmiast wątek autostop - pamietasz z jakim skutkiem?

          Hiacynt
    • Gość: AndrzejG ____________________________________wzruszyłem się IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.06.02, 14:29
      jak do tej pory,
      zobaczymy co będzie dalej


      Andrzej
      • tyu ______________________...a ja - straciłem głowę... 21.06.02, 15:06
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        ...wzruszyłem się
        > jak do tej pory,
        > zobaczymy co będzie dalej
        >
        > Andrzej



        A ja uzmysłowiłem sobie, że już nie mam głowy.
        SAM przecież pisałem tutaj do Abe:


        Oskarżasz o perfidię i okrucieństwo osobę, która ma wiele wad, a w momentach
        stresu i wywołanych tym emocji może sprawić ból nawet przyjaciołom - i to znam z
        autopsji - ale która ZŁA I PERFIDNA NIE JEST! I tu chodzi mi o Miriam. Kilka dni
        temu zadeklarowała mi w pięknych słowach przyjaźń, teraz ja jej deklaruję moją
        wzajemność. Jestem pewien, że na nią zasługuje. Jestem pewien, że zasługuje także
        na TWOJĄ przyjaźń. Nie rań jej i nie obrażaj - proszę! NIE MASZ PO TEMU ŻADNYCH
        PODSTAW - weź moją głowę, jeśli okaże się, że się mylę.



        Weź, Abe. Ucieszysz mnie, gdy przyjdziesz po nią...
        • jacek#jw Tyu, wyjaśnij jeśli możesz. 21.06.02, 16:45
          tyu napisał(a):

          > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
          >
          > ...wzruszyłem się
          > > jak do tej pory,
          > > zobaczymy co będzie dalej
          > >
          > > Andrzej
          >
          >
          >
          > A ja uzmysłowiłem sobie, że już nie mam głowy.
          > SAM przecież pisałem tutaj do Abe:
          >
          >
          > Oskarżasz o perfidię i okrucieństwo osobę, która ma wiele wad, a w momentach
          > stresu i wywołanych tym emocji może sprawić ból nawet przyjaciołom - i to znam
          > z
          > autopsji - ale która ZŁA I PERFIDNA NIE JEST! I tu chodzi mi o Miriam. Kilka dn
          > i
          > temu zadeklarowała mi w pięknych słowach przyjaźń, teraz ja jej deklaruję moją
          > wzajemność. Jestem pewien, że na nią zasługuje. Jestem pewien, że zasługuje tak
          > że
          > na TWOJĄ przyjaźń. Nie rań jej i nie obrażaj - proszę! NIE MASZ PO TEMU ŻADNYCH
          >
          > PODSTAW - weź moją głowę, jeśli okaże się, że się mylę.
          >
          >
          >
          > Weź, Abe. Ucieszysz mnie, gdy przyjdziesz po nią...


          Dlaczego Abe odeszła.

          Pozdr / Jacek
      • bykk do Jondrusia 21.06.02, 15:11
        Witaj Jondruś,ty Też?
        Chcesz być lepszym "wyciągaczem"?smile))
        pozdrawiam
        hej!
        • Gość: AndrzejG do bykka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.06.02, 15:20
          Hej bykku
          Nie , nie chcę tu grać żadnej roli,
          wiesz jak jest w życiu , tym realnym,
          też podchody , też nieprawości , podkopywanie dołków,
          donosiki , przymilanie się szefowi -
          to wszystko tworzy wielki burdel.
          Znam to , bo mam tych dwudziestukilku ludzisków,
          a jak znam to wiem jak przeciwdziałać-
          wywalić na zbity pysk podżegaczy ,
          po premii przejechać się pyskaczom,
          niedopuścić do nieuczciwych zagrywek,
          dążyć do dobrej atmosfery w grupie -
          ale co ja piszę forum to nie firma
          i dlatego nic nie zrobię i poczytam sobie czasami,
          i co najwyżej się wzruszę - do łez.

          Andrzej













          P.S.
          ze śmiechu
          • bykk Re: do Jondrusia 21.06.02, 15:29
            Jondruś,racja też tak myślałem,a swoją drogą ciekawe dlaczego tego wątku
            "wyciągacz" nie wyciągnął?Jak myślisz,bo ja się na archiwum nie znam?smile))
            pozdrawiam
            hej!
            no i Niemcy w połówce
            • Gość: AndrzejG Re: do Jondrusia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.06.02, 15:34
              Z ciekawością i wzruszeniem sobie poczytałem
              tym bardziej ,że w listopadzie mnie tu nie było
              Niemiaszki weszły , ale pewnie odpadną.

              Andrzej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka