picard2
28.04.07, 20:17
Najbardziej czytany tygodnik francuski "le nouvel Observateur" poświecił
w swoim ostatnim numerze (26 kwiecień 2007) rubrykę "Le débats de l'Obs" na
"poszukiwaniu innej Europy" oto wyjątek dotyczący bliźniaków polskich:
Obecny rzad polski jest niewątpliwie godny interesu.Z punktu widzenia
literackiego bliźniacy są bez zarzutu.Ich postacie nawiązują jednocześnie do
groteski i do bohaterstwa.Polska nie mogla sobie znaleźć lepszych reprezentantów.
Blizniacy sa smieszni i wielcy , aburdalni i tragiczni.Gestami bóstw staraja
sie stworzyc albo przywrócić "polskosc".Dac sens tej polskosci aby ja postawic
na wysokosci Europy.Ale oni nie rozumieja ze tworzenie identycznosci polega
na: zaakceptowaniu samego siebie,swoich slabosci i swoich limitow i przede-
wszystkim swojej wielkości która często polega na przyznaniu ze sami nie
jesteśmy ani tacy wielcy ani tacy wyjątkowi.Bliźniacy uosobiaja wszystkie
kompleksy polskie i wszystkie urazy narodowe.Ale ich prawdziwa fatalnością
jest wiara ze cele oświecają środki.Zgodnie z ta wiara przyłączyli się
politycznie do ultranacjonalistow i ultrapopulistow i do jakiejś
religii trybalnej która nie ma nic wspólnego z katolicyzmem i chrzęści-
janstwem.Aby osiągnąć swoje cele bliźniacy współpracując na nieszczęście z
z grupkami które sieja wokół siebie strach i nienawiść.To właśnie ich
dyskwalifikuje jako mezow stanu.Oni właśnie chcą przejść do historii jako
mężowie stanu.Ta chęć jest widoczna ale ona właśnie się nigdy nie zrealizuje.
P.S Staralem sie tlumaczyc wiernie.Celowo zmienilem jedno slowo.