patience Posttotalitarian Stress Disorder 15.08.07, 03:59 Przeczytalam pare postow z tego watku i mysle, ze to piekna ilustracja tego, czym jest PTSD. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Re: Posttotalitarian Stress Disorder 15.08.07, 09:37 patience napisała: > Przeczytalam pare postow z tego watku Gielga osiaga wiarygodnosc swego idola pedala liczby ujemne. Ponoc 60% Polakow to lubi. Nosisz juz kamizelke koloodporna na sasiadow biedniejszych od siebie? Une Prawie i Sprawiedliwie beda likwidowaly takich jak Ty zlodziei i lapownikow. Sad ewentualnie posmiertnie Cie uniewinni. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 60 tys szmalcowników 15.08.07, 12:23 W skierowanym do mnie poście forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=67065071&wv.x=2&a=67293495 Dana podaje link tinyurl.com/2ccbt4 Powtarzam, by nie było nieporozumień. To Dana mnie tam skierowała, wnoszę więc, że czytała tekst i aprobuje tezy (opinie) w nim zawarte. JOANNA ROSTROPOWICZ-CLARK O wiele wiecej tez, zdaniem Grynberga, niz Polacy chca to przyznac, bylo w calym kraju szantazystow zerujacych na smiertelnym zagrozeniu uciekinierow z gett. "Bo to na antysemitow z tamtych lat spada odpowiedzialnosc za plage szmalcownikow i ´patriotycznychª donosicieli, a takze za rzezie w Jedwabnem i innych miejscowosciach wojewodztwa lomzynskiego, gdzie dominowala endecja i ktore jeszcze przed wojna przodowalo w antysemickich ekscesach". Powolujac sie na poparty dokumentami artykul Joanny Tokarskiej-Bakir, Grynberg pisze o sporzadzonej przez Armie Krajowa "liscie 60 tysiecy szmalcownikow w samej Malopolsce". Jest to jedno z kilku miejsc w Monologu, w ktorym odezwal sie we mnie "dialogowy" glos umiarkowanego sprzeciwu. Bo jesli nawet liczba 60 tysiecy jest prawdopodobna - ludzka chciwosc i podlosc w warunkach bezkarnosci pleni sie jak zaraza - czy mozna uwierzyc w az taka energie wywiadu AK dla skompilowania tak ogromnej listy nie afiszujacych sie przeciez ze swoim procederem szmalcownikow? A jesli prawda, to iluz ludzi musialoby pomagac w denuncjowaniu denuncjatorow, co z kolei swiadczyloby o dosc powszechnej dezaprobacie Polakow wobec kolaborantow z hitlerowskimi mordercami Zydow? Inny dokument cytowany przez Grynberga podaje liczbe 13 (tylko!) wyrokow smierci za szmalcownictwo, wydanych przez Kierownictwo Walki Cywilnej AK, a wiem, poniewaz kwaterowal w naszym warszawskim mieszkaniu osiemnastoletni zolnierz AK, ktory byl jednym z wykonawcow tych wyrokow (zginal w powstaniu warszawskim), ze musialo ich byc wiecej. Wiele dokumentow z lat okupacji przepadlo, wiele pozniej - w powojennych procesach akowcow, ktorych nikt wtedy nie probowal ratowac (sila zlego) - bylo falszowanych. Nawet w raportach najbardziej sumiennych historykow sa w konsekwencji pomylki i luki. W wydanej po angielsku w USA (1994 r.) ksiazce Lucjana Dobroszyckiego, znakomitego historyka lodzkiego getta, Survivors of the Holocaust in Poland, na zamieszczonych w niej imiennych listach uratowanych dzieci nie znalazlam ani jednego z moich kilkunastu znajomych. Henryka Grynberga tez tam nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 60 tys szmalcowników - kolejny autor 15.08.07, 13:07 polecany przez Danę. www.holocaustresearch.pl/grabowski-publikacje-szmalcownictwo-recenzja3.htm W dużym stopniu szmalcownictwo wchodziło w zakres tego, co dziś nazywa się „przestępczością zorganizowaną". Autor konstatuje, że proceder był uprawiany przez grupy wieloetniczne — polskie, niemieckie, ukraińskie, a nawet żydowskie. Na pierwszy rzut oka uczestnictwo Żydów zaskakuje — ale bezzasadnie. W żadnej grupie społecznej, czy etnicznej, a zwłaszcza w żadnej grupie niszczonej, nie ma samych świętych. Podstawowa sprawa w interpretacji rozważanego zjawiska to jego proporcje. Oczywiste, że z punktu widzenia Żydów nawet niewielka liczba szmalcowników byłaby straszna i przesądzałaby sytuację. Nawet niewielka ich liczba byłaby też w stanie skutecznie zmniejszyć gotowość Polaków-chrześcijan do udzielania pomocy Żydom. Skoro zjawisko istniało, to każdy mógł okazać się szmalcownikiem, a w konsekwencji zarówno Żydzi, jak i potencjalni pomocnicy, musieli się bać wszystkich. Powiedzenie, że łyżka dziegciu psuje beczkę miodu, jest w tym wypadku wyjątkowo akuratne. Z tego nie wynika jednak wiele w sprawie rzeczywistych rozmiarów badanych działań przestępczych. Jest oczywiste, że Żydzi, gdy wpadali, bardzo często wpadali na skutek denuncjacji chrześcijan - bo niby jak miałoby być inaczej (jeśli już w ogóle ktoś donosił, a innej ludności miejscowej, poza żydowską i chrześcijańską, tu nie było!). Jednocześnie trudno nie zapytać, jak wielu Polaków-chrześcijan mniej czy bardziej rozpoznało na ulicy Żyda i przecież nie doniosło. To nie jest dla nich, rzecz jasna, żaden tytuł do chwały. Jako smętną przypowieść opowiada się o wypadku, gdy osoba aspirująca do medalu „Sprawiedliwy wśród narodów świata" zapytana, co uczyniła dla ratowania Żydów, odpowiedziała: „A bo ja wiedziałam i nie doniosłam!". Na takie dictum pozostaje jedynie wzruszyć ramionami. Gdy analizuje się wszakże postawy społeczeństwa, warto widzieć nie tylko tych, którzy donieśli - nawet jeśli oni, jak zawsze zło, zostali bardziej zapamiętani. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Jest też coś dla Scana 15.08.07, 13:19 W tym samym polecanym przez Dianę tekście www.holocaustresearch.pl/grabowski-publikacje-szmalcownictwo-recenzja3.htm i to witrynie Centrum Badań Nad Zagładą Żydów PAN Z satysfakcją cytuję: Skądinąd nie ma też sensu używać, jak w pewnym miejscu czyni autor, argumentów bliskich demagogii dla umocnienia tezy o realnie funkcjonującej w społeczeństwie definicji narodu. Jest oczywiście prawdą, że wiele przepisów hitlerowskich Polacy omijali łatwiej, nawet gdy groziło to śmiercią, niż w imię ratowania Żydów. Nie można jednak kontrastować częstego nieprzestrzegania zakazu np. posiadania radia ze znacznie mniejszą chęcią do omijania zakazów pomocy Żydom. W kategoriach praktycznych (przepraszam za zejście na poziom praktyczny!) łatwiej było udzielić pomocy komuś z podziemia, niż przechować Żyda — już nie mówiąc o tym, że łatwiej było ukryć radio niż człowieka. Jest najpewniej prawdą, że podziemny wymiar sprawiedliwości nie był efektywny w ściganiu szmalcownictwa. Z różnych powodów łatwiej było jednak przeprowadzić podziemny quasi-proces człowieka, który zdradził Podziemie, niż szmalcownika z ulicy. Cały czas trzeba też pamiętać, że wielu spraw nie znamy, zwłaszcza gdy nie przybrały stadium, w którym choćby potencjalnie mogły zostawić ślad w papierach. Jarosław Abramow-Newerly wspomina, jak to jego matkę zaczął nachodzić szantażysta (sam zresztą Żyd, chyba współpracujący z hitlerowcami). Wymuszał coraz to nowe haracze. W końcu matka, rozumiejąc, do czego to zmierza, zwierzyła się komuś, o kim domniemywała, że jest w Podziemiu. Człowiek zadał parę pytań o złoczyńcę. Szantażysta więcej się nie pojawił. Nie wiemy, ile było takich wypadków — nawet jeśli najpewniej rzeczywiście znacznie mniej, niżby się tego pragnęło. Nawiasem mówiąc, po wojnie matka Abramowa-Newerlego dowiedziała się, że konspiratorem, do którego zwróciła się, był Witold Pilecki. Niestety, nie udało się jej pomóc z kolei jemu3. Marcin Kula Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Chodzi Ci o radio, Pileckiego czy 15.08.07, 14:50 obronę "Polski niewinnej"? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=67325973&a=67336064 Czego mają dowodzić Twe cytaty? Że obok niewątpliwych, znanych i doskonale udokumentowanych przejawów bohaterstwa Polaków, utrwalanych przez komunę w zbiorowej świadomości narodu przez 50 lat bez mała dla określonego celu tj. zjednoczenia narodu wokół Wartości świadomie zawłaszczanych przez odrzucany system, było masę przejawów kolaboracji, współpracy czy przyzwolenia na czyny niegodne? O tych mówi się od niedawna, rację mają Błoński i Jedlicki w swych esejach, że Polska inteligencja musi się jeszcze zmierzyć tym wyzwaniem, choć od tego czasu upłynęło 20 lat. Szmalcownik jest wygodnym kozłem ofiarnym tamtych czasów, na lumpa, zdegenerowanego wojną i nędzą można zrzucić nasze przewiny, a jeśli doda się do tego folksdojcza i jakiegoś polskiego agenta gestapo no i oczywiście Żyda-kolaboranta to okazuje się, że honor Polaków jest ocalony. Nic bardziej błędnego, jednym z wyznaczników naszej postawy wobec niemieckiej polityki w okupowanym kraju był m. in. stosunek do położenia ludności żydowskiej, no bo jak wobec tego nazwać obojętność przeważającej części społeczeństwa na los Żydów jeśli nie jakąś formą kolaboracji wynikającą z rozpowszechnionych stereotypów antysemickich, skoro w efekcie były one pewną formą pomocy dla dokonania „ostatecznego rozwiązania”? Czy nie były te postawy wyrazem akceptacji narzuconych, to fakt, reguł gry? Jakimś sygnałem porozumienia w deklarowanym wszędzie odrzuceniu współpracy z okupantem? A czy nie jest może tak, że zaniechanie czy obojętność były dowodem na, umownie nazwę, formę pomocy w realizacji niemieckich celów? Jestem przekonany, że odpowiedź nie jest specjalnie skomplikowana, jeśli przyjmie się, że antyżydowskie postawy oraz działania Polaków były zjawiskiem występującym tak często, że musieli się z tym liczyć potrzebujący pomocy Żydzi jak i skłonni do jej udzielenia Polacy a szczególnie elita, skupiona wokół Państwa Podziemnego (Żegota). Tezę tę jestem w stanie bez problemu udowodnić na podstawie istniejących źródeł. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Chodzi Ci o radio, Pileckiego czy 15.08.07, 15:01 > obronę "Polski niewinnej"? Wiesz o co mi chodzi. Głównie oczywiście o satysfakcję, satysfakcję intelektualną. Witryna CENTRUM BADAŃ NAD ZAGŁADĄ zamieszcza głoszone przez mnie amatorsko tezy. Ważne jest też kto to napisał. Marcin Kula. www.empik.com/search.jsp?authorQuery=Marcin%20Kula¤tCategory=1&strict=true&command=search Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Rozumię. 15.08.07, 15:28 Przeczytaj wobec tego jeszcze raz linkowane materiały starając się ogarnąć całość. Będziesz miał, przypuszczam, jeszcze większą satysfakcję intelektualną. Z mojej strony - szkoda mi czasu na przepychanki. Życzę powodzenia. prof. Marcin Kula, znany, ceniony historyk. Promotor dzisiejszych głośnych nazwisk, które zwalcza JR Nowak (prof). Odpowiedz Link Zgłoś
perla jeszcze niespotkałem takiego na forum, któremu 15.08.07, 15:40 by nieprzytrafiały się błędy. To zwykła cecha forum jest. No, chyba, że ktoś w łordzie pisze właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Widzisz, majonez, 15.08.07, 15:43 gdybyś pisał dłużej z niektórymi osobami, łapałbyś niaunse. A ty tylko pospolitym pacyniarzem jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinia.2 Re: Widzisz, majonez, 15.08.07, 22:21 pan.scan napisał: > gdybyś pisał dłużej z niektórymi osobami, łapałbyś niaunse. > A ty tylko pospolitym pacyniarzem jesteś. Przestan)) Tak sie zadyszales lizaniem zydowskich dupsk (przepraszam za wyrazenie, intelektualisci) ze seplenisz a to zjawisko nazywasz "niuansem". Smieszny jestes koles. Mowilo sie kiedys "zapomnial jezyka w gebie" u ciebie to inne zjawisko, jezyk gdzie indziej, w zydowskim tylku)) Daja ci za to jakies awanse? Tani jestes koles. Bardzo mi ciebie zal. Zydlaczysz? Moze i tak jak stygmaty pojawiaja sie pono w szalenstwie wiary, tak i ty koles przy szalenstwie na temat zydow - przy czynnosciach fizjologicznych zobaczysz ze ci cos krocej niz zwykle. Bog stworzyl scana i scan byl. A dana wziela kozika urznela mu u dolu i stworzyla wolu i wol jest. Czyli zyda, he? Tak? he he he )))) naiwny jestes koles. I nie odzywaj sie bo obciach straszny jak sie czyta twoje majonezowe niuanse. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Nie sądzę 15.08.07, 15:51 pan.scan napisał: >Rozumię. Argumenty, którymi się posługujesz zostały określone przez prof. Marcina Kulę jako demagogiczne. Widocznie nie starałeś się "ogarnąć całość". Swoją drogą Luka ma dużo racji zmieniając Twój nick z "Pana" na "Chama". Gdzie ja pisałem coś, gdzie wręcz sugerowałem coś, co by Cię upoważniało do napisania, że chodzi mi o: > obronę "Polski niewinnej"? . Co co właściwie jest ta "Polska niewinna? . Nie posługuję się taką terminologią. Piszę albo o Polakach albo o państwie polskim (Polsce). Twoje chamstwo polega na próbie zepchnięcia mnie na pozycje, którymi się brzydzę z powodów intelektualnych i estetycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 "spryt" sr.jacego na wycieraczke 15.08.07, 16:00 pan.scan napisał: > Z mojej strony - szkoda mi czasu na przepychanki. Wiadomo, lepiej cichcem z doskoku. Twoich "niuansow" nie pojme bo i nie zamierzam konkurowac z Toba w szambonurkowaniu. Zza Twej podlosci jeszcze nie zauwazylem elokwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 jedynie pan.spam ma niewinna czaszke 15.08.07, 15:20 Czaszka niewinna charakteryzuje sie nieskalaniem jej mozgiem. pan.scan napisał: > obronę "Polski niewinnej"? Sparszywialym prukaniem z butli z gazem ideolo-bojowym Mossadu pan.spam usiluje ustawiac chlopcow do bicia. Wyjasnienia o pomylce pamieci 60 tysiecy czy 30 TYSIECY parch probuje przejudzic na "Polske niewinna". Owszem Polska jest winna, ze przez wieki dopuszczaja do rozmnazania sie i bogacenia takich wrogoch jej nienawistnikow jak pan.spam i dana33. Jest winna swej naiwnosci i zezwoleniu na okradanie. Stanmy na rzesach i te 65 miliardow przekazmy Al Kaidzie. Jedynie to powstrzyma fale jewrejskich pomowien. > było masę przejawów kolaboracji Sady po 1944 skazywaly za te przestepstwa. Nie pierdziel wiec jednoczesnie, ze sady te byly niesluszne i ze sprawy zamiatano pod dywan. Ja przenigdy nie bede sie kajal za nieswoje winy. A pomawiaczy unicestwie gdy tylko bedzie okazja. Odpowiedz Link Zgłoś
perla jakie to szczęście, że nie jestem inteligencją 15.08.07, 15:23 i jako taki z niczym zmierzać się nie muszę. pan.scan napisał: > rację mają Błoński i Jedlicki w swych esejach, że Polska > inteligencja musi się jeszcze zmierzyć tym wyzwaniem, choć od tego > czasu upłynęło 20 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
perla Re: Przynajmiej jedno szczere wyznanie 15.08.07, 15:48 pan.scan napisał: > w tym wątku jest. znaczy się, reszta dyskutantów nieszczera jest? Scan, ja wiem, że Twoja wiedza książkowa z tego zakresu olbrzymia jest. Powiedz mi więc, czy Żydzi jadący do obozów zagłady wiedzieli, że na śmierć jadą? To ważne w tej dyskusji jest. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Nie śledziłem, czy reszta składała jakieś wyznania 15.08.07, 17:02 Ewa Koźmińska Frejlak. Rozmowa z Jerzym Lewińskim, byłym funkcjonariuszem Służby porządkowej getta warszawskiego, kierownikiem administracyjnym Rejonu III getta. (...) EKF – Czy z okresu poprzedzającego Wielką Akcję pamięta Pan sygnały nadciągającej Zagłady? JL – W czerwcu 1942 nadchodziły do getta różnymi kanałami wieści n/t losu Żydów w dystrykcie lubelskim, Gdzie rządził Globocnik. W tym czasie z getta łódzkiego wysiedlano już ludzi do Chemna nad Nerem. Los wysiedlonych nie był znany, wszystko odbywało się w konspiracji. Po pewnym czasie jednak niektórym udało się uciec stamtąd i zaczęły docierać wieści od nich, że Chełmnie po prostu morduje się Żydów. Bardzo trudno było w to uwierzyć. Sam Czerniaków jeszcze w czerwcu 1942, otwierając kolejną Izbę Zatrzymań dla Dzieci Ulicy, wygłaszał przecież optymistyczne sądy (...)Z zapisu Czerniakowa wynika, że dotarli do niego Heofle, pełnomocnik do spraw wysiedlenia, Brandt, i jego zastępca Mende. (...)Niemcy zatem dyktowali Czerniakowowi wyrok dla getta – że następuje tak zwane przesiedlenie na Wschód (nie powiedzieli o jakie miasto na Wschodzie chodzi, Czerniaków nawet zapytał, ale Hofle, bardzo zdenerwowany, powiedział, że jak przyjadą, to się dowiedzą i przestraszył też, że jeśli będzie utrudniał rozkazy, to jego żona za to zapłaci), ma obejmować 6000 Żydów dziennie. Nie wyznaczyli terminu, kiedy ma się to skończyć(..) Gmina miała sama, z pomocą Żydowskiej Służby Porządkowej przeprowadzić przesiedlenie. (...) Tymczasem rozkaz, by służba porządkowa dostarczyła ludzi na Umschlagplatz należało wykonać tego samego dnia. Pierwszego dnia wysiedlenia oddziały SP otoczyły areszt przy Gęsiej 24, przytułki, gdzie ludzie mieli się bardzo źle. Wywózka pod hasłem, że jada do miejsca pracy przymusowej nie przerażała ich. Wyczerpani z niedożywienia Żydzi nie stawiali żadnego oporu. Mogli sądzić że mowa o deportacji do obozów pracy, gdzie będą mieć znośniejsze warunki niż w getcie, że ich los się poprawi. (..) EKF – A czy Pan wiedział już wtedy czy przeczuwał, co oznacza deportacja? JL – Nie wiedziałem. Zwróciłem się do Hertza, żeby zabrać kilku kolegów, których on zna, był przecież warszawskim adwokatem, żeby zastanowić się nad sytuacją. Hertz odpowiedział wtedy ironicznie – kolego, czy pan docenia powagę sytuacji. Uważał bowiem, żę jakikolwiek, symboliczny nawet protest jest bezsensowny i może wywołać groźne konsekwencje. (..) skontaktowałem się z adwokatem Szulborskim (kontakt z AK – przyp.mój). Szulborski nie wiedział jaki jest los deportowanych. Nie mógł też nic powiedzieć o stosunku Armii Krajowej i władz Polski Podziemnej do tego faktu. (..) To jest nieprawda, co piszą, że 23 lipca TOS w getcie wiedział, że Niemcom chodzi o likwidacje getta a nie o jego okrojenie. Nie mówiąc już o Endloesung der Judenfrage – rozwiązaniu kwestii żydowskiej. Tego nikt nie wiedział, ani doktor Milejkowski, ani Schiper (..) (działacze żydowscy mający kontakty z aryjską stroną – przyp. mój). 26 lipca ponownie połączyłem się z Szulborskim. On już wiedział, że Żydów deportuje się do Treblinki. Jednak tego, co dzieje się w Treblince, tego wywiad – jak powiedział, jeszcze nie ustalił. Wiadomo było, że po przybyciu do Treblinki wagony zostają opróżnione, polscy kolejarze nie są jednak dopuszczani do serca tej miejscowości. (..) Najbardziej miarodajna jest relacja gen. Bora-Komorowskiego, który w wydanej w Londynie książce „Polska podziemna” napisał, że do Treblinki wywozi się ludzi to myśmy wiedzieli w lipcu od kolejarzy, ale że tam w komorach gazowych zabija ludzi dowiedzieliśmy się dopiero w końcu sierpnia. (..) Odpowiedz Link Zgłoś
perla Re: Nie śledziłem, czy reszta składała jakieś wyz 15.08.07, 17:24 nie wiem czy to prawda, ale słyszałem, iż Żydzi przyjeżdżający do Treblinki czy Sobiboru widzieli normalną stację kolejową, z rozkładem jazdy, punktem medycznym, itp. Do końca ich oszukiwano. Z tego co podałeś wynika, że Żydzi nie wiedzieli, że dokonuje się na nich Holocaustu. Wywiad PP też miał szczątkowe informacje. To ja się pytam w takim razie skąd Polacy mieli wiedzieć o tym? Przecież Niemcy nie wydawali komunikatów w stylu - "dzisiaj nasi dzielni chłopcy z SS ukatrupili 10 tys. Żydów". A skoro i Polacy o tym nie wiedzieli, to jak można oskarżać ich o współudział w czymś o czym nie wiedzieli właśnie? Przeciętny Polak wiedział, iż Żyd siedzi w gettcie, ma mieć opaskę na rękawie, i to, że władze okupacyjne grożą śmiercią za ukrywanie takiego. Natomiast skąd niby mogli wiedzieć, że na Żydach dokonuje się masowych mordów skoro sami Żydzi tego nie podejrzewali? Nie można więc brać udziału w Holocauście skoro nie wie się, że coś takiego ma miejsce w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan To z niewiedzy? 15.08.07, 18:24 (...)Rozpoczęte w połowie marca 1942 masowe ludobójstwo było dla Polaków nie mniejszym zaskoczeniem niż dla Żydów, z tym jednak, że ci pierwsi szybciej uświadomili sobie doraźne i długofalowe skutki niemieckiej polityki. Z jednej strony dzięki dziennikowi Zygmunta Klukowskiego możemy śledzić dynamikę stosunków polsko-żydowskich w Szczebrzeszynie, z drugiej strony o sytuacji w wielu miejscowościach wiemy niewiele, lub zgoła nic. (..) ... stwierdzenie mieszkanki wsi Grabówka w powiecie kraśnickim:”Przed wojną we wsi było kilka rodzin żydowskich, zajmujących się handlem przeważnie, ale podczas wojny wyginęli. Trochę ma ich na sumieniu miejscowa ludność, ale braku ich nie odczuwa się zupełnie”. (..) Jak wynika z raportu podziemia, ludność polska przeżyła deportację Żydów w Chełmie „szczególnie ostro i bezpośrednio”. Rabunku mieszkań nie było, „gdyż groziła za to kara śmierci. Kilku Polaków-chciwców, którzy to zlekceważyli zastrzelono na miejscu”. Mieszkanka tego miasta zapisała, że na teren getta zezwolono ludności chrześcijańskiej wejść na moment, w celu zabrania nadających się do użytku sprzętów. Miało z tego skorzystać kilkadziesiąt osób spośród biedoty. Polski mieszkaniec Hrubieszowa pisze: ”Gdy Niemcy opuścili te ulice, które były zajmowane przez Żydów, to Polacy zaczęli rabować resztę, jak meble, naczynia itp. Przy tym rabunku nieraz napotykali kryjówkę z Żydami, to wykorzystywali ich i jeszcze mało było im tego, to szli meldować na gestapo, wskazując te kryjówki”. Potwierdza to relacja żydowska: „Ujrzałem grupę Żydów, którzy ledwie chodzili, a zgraja wyrostków polskich obrzucała ich błotem, gwiżdżąc przy tym i wyzywając. Jak się dowiedziałem, wyrostki te odkryły grupę Żydów w jakimś schronie. Ludzie ci, na skutek przebywania w ciemności i niewygodnej pozycji byli na wpół ociemniali i nie mogli chodzić. Zostali zastrzelenia przez Niemców”. (..) Z zeznań funkcjonariusza 101 batalionu policji wynika, że 13 lipca 1942 podczas akcji w Józefowie, miejscowi Polacy pomagali wyciągać Żydów z mieszkań, wskazywali kryjówki, przez cały dzień przyprowadzali pojedynczych Żydów, rabowali, a niektórzy nie kryli satysfakcji z” rozwiązywania kwestii żydowskiej". W listopadzie 1942, to z kolei wiadomo z relacji żydowskich, w pobliskich lasach szukało schronienia około 300 Żydów. Wielu z nich zostało zabitych podczas obław spowodowanych doniesieniami ludności. Okoliczni mieszkańcy mieli nawet samodzielnie zorganizować obławę, podczas której miało zginąć trzydziestu Żydów. (..) Motyw uczestnictwa Polaków w prześladowaniach Żydów powtarza się w relacjach z Izbicy. Strażacy rewidowali gruntownie domy żydowskie, obstukiwali ściany, zrywali podłogi. ”Tam, gdzie było słychać pustą przestrzeń wlewali sikawkami wodę. Jeżeli byli tam Żydzi – wyganiano ich mokrych, przestraszonych, poturbowanych. (...) rozkazywali ze straszliwym krzykiem, bili, przeszukiwali torby i wszystkich zbierali”. Inny świadek wspomina „o Polakach, czekających na możliwość rabunku i gotowych wyłapywać Żydów”. (...) Prawdziwość tych świadectw potwierdza wspomniany już Stanisław Sendłak: „męty społeczne i strażacy polscy z Izbicy zachowywali się w straszny sposób.(..) W żadnej innej miejscowości nie znalazło się tyle hien polskich, które by tak licznie żerowały na okropnej ludzkiej tragedii”. O rozpowszechnieniu tych praktyk świadczy rozkaz wydany w lipcu 1943 komendanturom Policji Porządkowej we wszystkich dystryktach, zakazujący wykorzystywania straży przy wysiedlaniu Żydów i pilnowaniu mienia. Wypada zauważyć, że podobnie jak granatową policję wykorzystywana strażaków w łapankach Polaków, którzy mieli być wywiezieni do pracy w głąb Rzeszy. (..) W przededniu rozpoczęcia akcji deportacyjnych lubelska prasa gadzinowa donosiła, że tworzone w Radzyniu i Łukowie getta stanowią dobrodziejstwo dla ludności chrześcijańskiej, sprzedaży nieruchomości żydowskich towarzyszyły „kursy” dla potencjalnych kupców. Wstrząsające świadectwo na temat likwidacji łukowskiego getta pozostawił miejscowy nauczyciel, Stanisław Żemiński. Zdarzenia te stały się inspiracją do prowadzenia przez niego dziennika. Z tych spisywanych na gorąco zapisków dowiadujemy się, że w wyłapywaniu Żydów i rabunkach obok policji granatowej uczestniczyli ochotnicy spośród miejscowej ludności. Żemiński pisze o brutalności i gorliwości utworzonej na rozkaz Niemców „straży obywatelskiej w Trzebieszowie, której nakazano przygotowanie deportacji. Żydów wywleczono z domów i przetrzymywano całą noc pod strażą, uciekinierów wyłapywano na polach, mienie ofiar rozgrabiono. Na wiarygodność szczególnie zasługują zwłaszcza passusu odnoszące się do zdarzeń, których Żemiński był świadkiem naocznym: spotkanie z zaopatrującymi się w kosy mieszkańcami wsi Siedliska, przygotowującymi się do przeczesania lasu w poszukiwaniu Żydów czy rozmowa z mieszkańcem wsi Burzec, gotowym za 1000 zł doprowadzać Żydów do Gminy. Do wyjątkowo drastycznych scen miało dojść w Okrzei. Miejscowi Polacy mieli spędzić Żydów na rynek, zmusić do tańca i śpiewu i przygotowywać do egzekucji, którą miały przeprowadzić formacje pomocnicze. Wiele z podanych przezeń szczegółów znajduje potwierdzenie w relacji polskiego mieszkańca tej miejscowości spisanej w 1948 roku. (...) Z dokumentacji zebranej w 1947 roku wynika, że w egzekucji tej brał udział plutonowy policji polskiej z Adamowa. (...) W Serokomli,22 września 1942, gdzie pododdział 101 batalionu policyjnego wykonał egzekucję ok. 200 Żydów, w spędzaniu ich pod budynek gminy uczestniczył sołtys z innym Polakiem, w egzekucji mieli brać udział dwaj granatowi policjanci. (..) W przededniu deportacji Żydów z Adamowa do Łukowa (23.10.42) miasteczko zostało otoczone przez żandarmerię, formacje pomocnicze, policje granatową oraz miejscowych chłopów, którzy wyłapywali Żydów. (..) Wystarczy? Polska ludność chrześcijańska wobec eksterminacji Żydów – dystrykt lubelski. www.poczytaj.pl/index.php?sesja=5957133587&akcja=spis_tresci&ksiazka=12965 Fragment "Dzienika" Klukowskiego: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=13715057&a=13732228 Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 cham.spam osiaga orgazm 15.08.07, 19:04 pan.scan napisał: > a zgraja wyrostków polskich obrzucała ich błotem, Wedlug parcha chama.srana jak dostane w zeby od wyrostka to jestem piewca "Polski niewinnej". Oczywiscie jak wyrostek bedzie izraelski to ja bez watpienia bede agresorem. > niektórzy nie kryli satysfakcji z” rozwiązywania kwestii > żydowskiej". Potencjalny elektorat PiS to 60% wyborcow. Oczywiscie pacht przywileju propinacyjnego nie ma z tym nic wspolnego. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Rysiowi na dobranoc 15.08.07, 22:09 Józef Górski, attache wojskowy II RP we Francji, od 1922 zarządca dóbr rodzinnych w powiecie Sokołów Podlaski. „Na przełomie dziejów”, rękopis 1960 rok. Biblioteka Narodowa, W-wa Morale ludności (..) Do dnia 22 czerwca 1941 granicę obu okupacji stanowiła rzeka Bug. Zima 39/40 była ona stale przekraczana przez uciekinierów z zajętych przez Sowiety naszych ziem wschodnich, którzy po lodzie i pod obstrzałem przechodzili przez rzekę. Nad samym Bugiem leży wieś Długie Kamieńskie. Mieszkańcy jej wyspecjalizowali się w wyłapywaniu tych uciekinierów, nim ci ostatni dostali się w ręce Zollgrenzchutzu i doszczętnym ich ograbieniu. Że to rodak, że to nieszczęsny bliźni- te szlachetne pojęcia nie miały dostępu do zatwardziałych umysłów i serc chłopów z Długich Kamieńskich. „Skoro ten uciekinier ma na sobie kosztowności, to lepiej, żeby one dostały się w moje polskie łapy niż niemieckie”. To był ich tok rozumowania. W powiecie sokołowskim zdarzył się wypadek, że pewien chłop oskarżył swego syna przed władzami niemieckimi, że ten ukrył broń w studni. Zjawili się żandarmi, broń istotnie znaleźli, syna zabrali ze sobą i rozstrzelali. Dopiero teraz zdał sobie sprawę ojciec ze swego postępku. Brał się za głowę i jęczał: ”co ja zrobiłem, co ja zrobiłem”. W ogóle donosicielstwo było na porządku dziennym. Gestapo twierdziło, że nie potrzebuje nikogo śledzić, gdyż i tak wszystko wie przez samych Polaków. W nadleśnictwie dóbr Sterdyń odbywała się konferencja z gajowymi. Nadleśniczy robił wymówki jednemu z gajowych, że opuszcza się w swoich obowiązkach, że lasu nie pilnuje. „-Będę musiał was zwolnić – mówił on. –Co wtedy zrobicie, Dokąd pójdziecie? – Ja z zimną krwią odparł gajowy – pójdę do gestapo”. Niektórzy chłopi przechowywali u siebie Żydów, za co brali sowite wynagrodzenie. Później, gdy stałe niebezpieczeństwo, na które się narażali, zaczęło im zbytnio ciążyć, ucinali Żydom siekierą głowy. Opodal Treblinki leży wieś Wólka Okrąglik. Gospodarze tej wsi wysyłali swe żony i córki do ukraińskich strażników, zatrudnionych w obozie, i nie posiadali się z oburzenia, gdy kobiety te przynosiły za mało pierścionków i innych kosztowności pożydowskich w zapłatę za osobiste usługi. Proceder ten oczywiście był materialnie bardzo korzystny, strzechy znikły zastąpione blachą, a cała wieś robiła wrażenie Europy przeniesionej do tego zapadłego kąta Podlasia. Kosztem jakich strat moralnych ten dobrobyt został osiągnięty, o tym nikt nie myślał. Takie było morale chłopstwa, o którym mówiono, że „niebo jest nimi brukowane”. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 zandarmeria AK w Generalnej Gubernii 15.08.07, 19:11 pan.scan napisał: > miasteczko zostało otoczone przez żandarmerię, formacje > pomocnicze, policje granatową oraz miejscowych chłopów, którzy > wyłapywali Żydów. Ciekawe dlaczego cham.sram nie zajaknal sie na temat pochodzenia żandarmerii. No i brakuje opisu ochotniczego poboru chlopow do "orki na ugorze". > Wystarczy? Mnie Twojej nienawisci nigdy nie dosc. Wychowywano mnie na porzadnego czlowieka. Ale czy jako goj w ogole moge byc czlowiekiem? Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: zandarmeria AK w Generalnej Gubernii 15.08.07, 21:21 moze i ci wychowywano na porzadnego czlowieka..... ale nie bardzo sie to tym wychowawcom udalo..... mozna nawet powiedziec, ze poniesli kleske wychowawcza.... Odpowiedz Link Zgłoś
perla Scan, od kiedy to gestapowiec wiarygodny jest? 16.08.07, 11:24 pan.scan napisał: > Z zeznań funkcjonariusza 101 batalionu > policji > wynika, że 13 lipca 1942 podczas akcji w Józefowie, miejscowi Polacy pomagali > wyciągać Żydów z mieszkań, wskazywali kryjówki, przez cały dzień przyprowadzali > pojedynczych Żydów, rabowali, a niektórzy nie kryli satysfakcji z” rozwią > zywania > kwestii żydowskiej". 1. W Józefowie wtedy nikt nie znał terminu "rozwiązanie kwestii żydowskiej". 2. Nic mi nie wiadomo aby tam Polacy pomagali przy tej akcji. Z tego co wiem, na wszystkich padł blady strach i Polacy poukrywali się bo nikt nie chciał być wzięty za Żyda. 3. Faktem jest, że tam część Polaków dokonała szabru na mieniu pożydowskim. Z tym, że co właściwie należałoby zrobić z tym mieniem? Co np. Holandia zrobiła z mieniem pożydowskim? Spalili to czy jak? 4. Jeden z Niemców w zeznaniach złożonych o tamtej akcji mówił "dzielnica żydowska w Józefowie". Już samo takie określenie wystarczy aby to całe to zeznanie do kosza wyrzucić. 5. W Józefowie do dzisiaj żyje Żydówka, która ocalała z tego rozstrzelania, i nikt nigdy jej się nie czepiał. 6. Józefów potem został doszczętnie spalony. I szlag trafił zarówno mienie pożydowskie jak i mienie polskie. 7. Po wojnie to Polacy postawili tam obelisk upamiętniający pomordowanych Żydów. Żydzi praktycznie się tym miejscem nieinteresują. Czasami tylko zabłąka się tam jakaś wycieczka israelska. 8. Na cmentarzu do dziś jest zachowanych ponad 300 macew. Jakoś nieskusiły one Polaków do wykładania sobie nimi chodników. 9. W czasie wojny wszystko jest porąbane i trudno oceniać to dzisiaj: a) cześć Żydów zbiegła do puszczy gdzie założyli oddział partyzncki. Niestety mieli zbyt mierne uzbrojenie i słabą logistykę aby podjąć walkę z Niemcami. Ograniczali się do likwidacji Polaków sprzedających Żydów. Ale mieli też cienki wywiad i mylili ciągle się. Zamiast Polaków kolaborantów, zabijali porządnych ludzi. I AK musiała ich zlikwidować bo to czas wojny był i oni nie mogli tego tolerować. b) w różnych opracowaniach występuje nazwisko pewnego Polaka, który to podawany jest jako ten, który Żydów ratował. A ja wiem od ludzi, że dokładnie odwrotnie było. Oni widzieli na własne oczy jak on z Niemcami Żydów mordował w czasie poprzedniej akcji. Po wojnie komunistą został i nowy życiorys sobie napisał. Ludzie się bali na komunistę mówić. Ale myślę, że przypadków odwrotnych też sporo jest. c) Józefów to ewenement na skalę Polski jest. W środku okupacji przyszli partyzanci i wyrzucili Niemców i założyli państwo polskie, tzw. "Rzeczpospolita Józefowska". Odwagi nie brakło więc. d) wiem, że po koniec wojny wszyscy już zdeprawowani byli. Nawet ci partyzanci potrafili zastrzelić chłopa tak dla hecy sobie. No cóż, to wojna jest. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Masz bliżej, Perła. 16.08.07, 11:44 www1.ipn.gov.pl/portal/pl/34/424/ Dariusz Libionka, autor. Przecież możesz się skontaktować,wyjaśnić i uzupełnić jego wiedzę. Odpowiem pytaniem na pytanie - dlaczego dawano wiarę Stroppowi czy Hoessowi? Odpowiedz Link Zgłoś
perla Re: Masz bliżej, Perła. 16.08.07, 12:03 pan.scan napisał: > Dariusz Libionka, autor. Przecież możesz się skontaktować,wyjaśnić i uzupełnić > jego wiedzę. ale Scan, to z 10 temu dopytywałem się, i to dziadki już byli, i jeszcze wtedy bali się i szaptem mówili. Niech sobie ten Polak będzie bohaterem w tych opracowaniach. A ci co ściągali buty z zamordowanych Żydów już w piekle są. > Odpowiem pytaniem na pytanie - dlaczego dawano wiarę Stroppowi czy Hoessowi? kto dawał? Przecież Hoess przyznał się przed Trubunałem, iż osobiście zamordował 4 miliony Żydów w Oświęcimiu, co jak wiadomo bzdurą jest. Dostał wpie..na przesłuchaniach to gadał co mu kazali. Stroop też kłamał. W raportach umniejszał bohaterstwo bojowników żydowskich, skłamał co do ilości użytych dział w walkach w gettcie (większa ilość dział użytych na Żydów kompromitowała go). I kłamał co do ilości zabitych i rannych Niemców. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan Re: Masz bliżej, Perła. 16.08.07, 12:39 Widać tego Niemca ze 101 batalionu też lali na przesłuchaniach,że gadał co mu kazali. Wiesz jak to jest, wszędzie spisek i układ. Ale wiesz, Perła, tu ani jedno słowo nie padło na temat "Strachu" Grossa, co jest w końcu tematem wątku. Nie czytał nikt? Odpowiedz Link Zgłoś
perla ja Ci wytłumaczę Scan co tematem wątku jest 16.08.07, 12:47 otóż tematem wątku była próba poleminki z postami m. in. Dany bez cenzury abysztyfikanta właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Ordnung must sein 15.08.07, 18:56 perla napisał: > Do końca ich oszukiwano. Koszernych to zdaje sie najbardziej buzuje. Niemiecka przemyslowa organizacja skutkowala ograniczaniem kosztow utrzymywania "porzadku". Oferte kutolskich ksiundzow letko zmodyfikowano na zycie przed smiercia. Wyzucie z dziadzkow pozostawiono. Okazalo sie to bardzo proste. > Nie można więc brać udziału w Holocauście skoro nie wie się, że > coś takiego ma miejsce w ogóle. Poziom rozumowania roztoczanskiego syjonisty. Wystarczy sie zachowywac porzadnie. O ile materac wie co to znaczy. Ja nie musze likwidowac Zydow. Wystarczy mi pomawiaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Ja złożę szczere wyznanie, chamie.scanie 16.08.07, 09:32 Gdybym żył pod okupacją, to nie podjąłbym się ukrywania Żydów w obawie o życie mojej Rodziny. Nawet za dulary i złote parchate zęby. Co najwyżej podrzucałbym im anonimowo żarcie przez mur. I nie masz prawa, gestapowcu, powtarzać debilnych osądów o "inteligencji" [czyli konkretnie o kogo chodzi?], która się nie "rozliczyła" z czegoś tam. No, a teraz udawaj dalej porządnego ćwierćPolaka. Odpowiedz Link Zgłoś
perla kota nie ma to myszy harcują 15.08.07, 22:43 postanowiłem zobaczyć jak inni "Polacy" jedno z najważnieszych świąt polskich uważają. W czasie gdy Polak albo w kościele był, albo grillował, czy na akademii był, to udałem się na jedną z głównych ulic miasta. Popijając Red Bulla patrzyłem na wymarłe miasto. Nagle widzę jak jeden idzie. I kogóż widzę? Ano brodatego Żyda widzę, w jarmułce do tego. Rozchełstany, mina jak u panistka, środkiem jezdni idzie, aż człowiek miał ochotę w ten pysk mu dać, za minę bezczelną. A dosłownie 10 m za nim dwóch czarnuchów w podkoszulkach idzie i rechocze głośno na dodatek. A z nimi któż? No, kolejny Żyd idzie. To czyja ta Polska jest? To poprzedni Polacy tak dzielnie walczyli co by Polska jednorodna etnicznie była, a tu takie rzeczy dzieją się? Toż nasi przodkowie ze środka XX wieku w grobach przewracają się właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Pieprzysz Perła 16.08.07, 05:10 perla napisał: > To poprzedni Polacy tak dzielnie walczyli co > by Polska jednorodna etnicznie była, a tu takie rzeczy dzieją się? > Toż nasi przodkowie ze środka XX wieku w grobach przewracają się > właśnie. i takimi tezami potwierdzasz słowa tych których zwalczasz Pierwsze słysze,ze Polacy walczyli o jednorodność etniczną. A. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Pieprzysz Perła 16.08.07, 08:11 Perła prowokuje. Pamiętam jego posty, że w Polsce potrzebni są Żydzi, bo to dobrzy kupcy, przedsiębiorcy, ludzie interesu. Z tymi "domieszkami" -moim zdaniem- jest tak, że obcy dynamizują swojski grajdołek. Ale wszystko z umiarem. Co za dużo to niezdrowo. Podobno Amsterdam nie jest już miastem Europejczyków. Odpowiedz Link Zgłoś
szach0 judzenie tanie na sniadanie - scan Tuwima 16.08.07, 10:11 Julian Tuwim - "Bank" Jak czarne włochate kulki po banku toczą się srulki. Skaczą, skaczą nad biurkiem, targuje się srulek ze srulkiem. Srulek srulkowi uległ i biegnie do kasy srulek. Liczy drżącymi palcami i zmyka przed srulkami. W klubzeslach z dala od kasy siedzą srule-grubasy. Srulki z uśmiechem lubym kłaniaja się srulom grubym. A w głębi - w ciszy - wielki jak król Duma sam główny Srul. Odpowiedz Link Zgłoś
perla Re: Pieprzysz Perła 16.08.07, 09:45 andrzejg napisał: > i takimi tezami potwierdzasz słowa tych których zwalczasz > Pierwsze słysze,ze Polacy walczyli o jednorodność etniczną. ależ Andrzeju, czy to na pewno moje tezy są? Widzę, iż niedokładnie wątek śledziłeś właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
szach0 _________Scan z internetu 16.08.07, 10:16 gość 15.06.2007 to jedna z najczarniejszych dat w historii Polski. Tego dnia żydzi okupujący Polskę, czyli Sejm, wprowadzili eutanazję dla wszystkich Polaków. Uchwalenie niższych stawek rentowych powoduje, że każda emerytura staje się 4-krotnie mniejsza w stosunku do obecnych, dla wszystkich obecnie wypracowujących sobie to świadczenie. Gdyby to było w kraju, gdzie istnieje świadomość narodowa i jakikolwiek poczucie godności wszystkie centrale związkowe ogłosiłyby strajk generalny bezterminowy do czasu wycofania tego zagrożenia bytu narodowego, a tu proszę. Nikt nie protestuje, nawet nie porusza tego tematu. Żadna opcja polityczna, żaden dziennikarz, czy związkowiec, czy ksiądz. Dlaczego? Czyżby nikt nie widział, że było do teraz, że przy krajowej średniej z 10 lat, otrzymasz jakieś 80% tej kwoty jako emeryt, a od dziś nawet nie uzyskasz 50% tej kwoty? Ich media, widomo, muszę Cię Polaku kłamać, że zostaje ci więcej w portfelu, ale ty sam nie widzisz, że nie będzie Cię wtedy stać na nic! Musiałbyś odłożyć dzisiaj olbrzymi majątek, żeby godnie przez np. 20 lat być emerytem. Nigdy Ci nie pozwolą uskładać takiej sumy - już dzisiaj wyrok na przyszłe pokolenia Polaków został wydany, a naród śpi. To gorzej niż zabory, to zastrzyk uśmiercenia dla Polski i Polaków. Drugim gwoździem do trumny jest oficjalne uznanie Polaków za podludzi w wystąpieniu władz wobec UE z prośbą o ograniczenie prawa głosu Polaków o 50% w stosunku do Niemców. I uważanie tego publicznie za sukces. Największym dramatem jest brak całkowity reakcji na te decyzje szatańskiego polskojęzycznego okupanta. Polacy nawet w rozmowach prywatnych nie widzą tych zagrożeń - staliśmy się kupą łajna, a nie narodem, więc tak jesteśmy traktowani i nie dziwmy się, że takie miejsce nam wyznaczają. Szkoda tylko, że Bóg chce ich imperium obalić, a my mu w tym kompletnie nie chcemy pomóc, żeby przy okazji uratować i siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: Pieprzysz Perła 16.08.07, 11:37 nie żartuj z tym dokładnym sledzeniem. Nie jestem masochistą. poczytałem co niektórych i to wszystko.Dlatego wołałem o linki , gdy miałem wątpliwości, a ta wypowiedź pasuje do Ciebie jakiego Ciebie znam z wczesniejszych wypowiedzi. Wybacz jeżeli nie wyłapałem sarkazmu A. Odpowiedz Link Zgłoś
perla Re: Pieprzysz Perła 16.08.07, 12:04 andrzejg napisał: > nie żartuj z tym dokładnym sledzeniem. Nie jestem masochistą. > poczytałem co niektórych i to wszystko.Dlatego wołałem o linki , gdy > miałem wątpliwości, a ta wypowiedź pasuje do Ciebie jakiego Ciebie > znam z wczesniejszych wypowiedzi. > > Wybacz jeżeli nie wyłapałem sarkazmu to moja wina więc jak ludzie kpiny w poście nie wyłapują. Chyba wyszedłem z wprawy Odpowiedz Link Zgłoś
lavinia.2 Ja tego Żyda znam 16.08.07, 12:06 To link dla zainteresowanych odgrzewaniem placków sprzed 60 lat, nie żyjących dniem dzisiejszym, nie zastanawiających się co nas laczy a co dzieli w jakis pozytywny sposob, dla oszalalych filosemitow, ktorzy gorsi sa od antysemitow, Nie do wytrzymania. www.holocaustresearch.pl/grabowski-publikacje-szmalcownictwo-recenzja2.htm Czytali to? To niech czytają. A potem przypomna sobie slowa wiersza noblistki szymborskiej - ile wiemy o sobie? Ile nas sprawdzono. Ciekawa jestem ile osob TERAZ tak przygarneloby zydow - z tych filosemitow z placzacym sie jezykiem. Gadac i to na forum to kazdy potrafi. Pyskacze mocni w gebie, okazaloby sie, jakby dane sprzedali za lyzke smalcu jakby tak zafundowac im diete odchudzajaca 10-dniowa i grozbe wyrzniecia zonki i dzieci. I ten scan i andrzejg i dachs, bardzo mocne facety. Pyszczyc bez zobowiazan kazdy potrafi. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Ja tego Żyda znam 16.08.07, 12:54 lavinia.2 napisała: > I ten scan i andrzejg i dachs, A co mają wspólnego wymienieni przez Ciebie forumowicze? By generalizować trzeba ich trochę poczytać. Scan jest "ambasadorem foloseityzmu", dwaj pozostali po prostu piszą, co uważają. Szkoda, że nie widzisz tej różnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg o!Pacynka potrafi pisać 16.08.07, 13:06 pisz,pisz takie pisanie to poczytam , bo ciekawi mnie podejscie róznych ludzi do problemu A. P.S. a napiszesz kiedys pod swoim starym nickiem pacynko, czy sie czegos boisz? Odpowiedz Link Zgłoś
webaholic czy rzeczywiście wolcy uwazają 16.08.07, 15:59 że w całej Polsce jest tylko jeden oponent Judeopolonii i teorii szmalcowników - czyli Polaków współodpowiedzialnych za dojście Hitlera do władzy, wybuch wojny, holocaust, śmierć gwiazdy zwanej Słońce za kilka mld lat etc? Ów jeden przeciwnik wolaków przyjmuje różne ksywy i rob sztuczny tłum? Teoria tak samo naiwna jak Judeopolonia Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg otóz jakiś tam holiku 16.08.07, 20:27 wnioski o pacyce wysnułem na innych przesłankach To Ty pisałes pod tamtym nickiem? A. Odpowiedz Link Zgłoś
webaholic Re: otóz jakiś tam holiku 17.08.07, 21:09 andrzejg napisał: > wnioski o pacyce wysnułem na innych przesłankach > > To Ty pisałes pod tamtym nickiem? > > A. Nie, nie pisałem pod tamtym nickiem Odpowiedz Link Zgłoś
perla w tym wątku dowiedziałem się, że i Żydzi parali 17.08.07, 20:39 się szmalcownictwem. Przyznam, że pojęcia o tym nie miałem. W tym kraju widać każdy coś na sumieniu ma. Np. nigdy nie zrozumiem pogromu kieleckiego. Żyć kilkaset lat na jednym terytorium z Żydami i wierzyć, iż oni dzieci na macę przerabiają, coż za prymitywizm. Z drugiej strony przez te kilkaset lat niektórzy Żydzi z pokolenia na pokolenie języka polskiego nie nauczyli się, tylko jakiś dialekt wymyślili sobie. Też prostactwo. Czego my się jeszcze dowiemy o losach wspólnych? Słyszę np., że część żydostwa domaga się ujawnienia akt z 68 roku. Chyba nie wiedzą co czynią. Jak życie znam to w tych aktach aż roi się od żydowskich lojalek, wzajemnych donosów, deklaracji w stylu - "słuszna jest linia naszej Partii", i tym podobnego świństwa. Żyd na Żyda nieźle tam musiał nadawać. Osobiście wolałbym aby to spalono, niż dowiedzieć się kto z tych co wyjechali i nie wyjechali, wcale taki akuratny nie był jak to do dziś się sądzi. Ale coż, dopóki będą takie GroSSy to i będą riposty. A najśmieszniejsze to jest, że ci Żydzi, którzy dziś oskarżają Polaków, żyją dzięki Polakom właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 tak jest w kazdym kraju 17.08.07, 20:56 perla napisał: > W tym kraju widać każdy coś na sumieniu ma. Polacy niczym szczegolnym sie nie wyrozniaja. Napisalem juz w tym watku o krzywej Gausa. Statystyka jest wspaniala nauka jak sie ja zrozumie. Zupelnie jak instrukcja obslugo mlotka. Nie wystarczy miazdzenie sobie palcow. > wierzyć, iż oni dzieci na macę przerabiają, coż za prymitywizm. Szkolnictwo wprowadzono dopiero gdy nie bylo innego wyjscia. Wczesniej to nawet samodzielnego czytania Biblii zakazywano. Podziwiam Cie Perla za ambicie myslenia. Zawsze trzeba sobie stawiac cele nieosiagalne. > jakiś dialekt wymyślili sobie. Nic sobie nie wymyslili. W polskich miastach od "zawsze" mowiono po niemiecku. Jidisz to dialekt niemieckiego. A to, ze mowiono po niemiecku to sarmacka szlachecka aberacja antyhandlowa. > najśmieszniejsze to jest, że ci Żydzi, którzy dziś oskarżają > Polaków, żyją dzięki Polakom właśnie. Calkiem rozsadna strategia syjonizmu. Oni tak samo nie chca tego pojac jak Ty papizmu. Ja wole bilans ksiegowy. Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: w tym wątku dowiedziałem się, że i Żydzi para 17.08.07, 21:21 perla...... bujasz w zywe oczy i sie nawet nie wstydzisz.... wiedziales wczesniej, ze i zydzi znalezli sie wsrod szmalcownikow... nu.... zacznij teraz nastepna licytacje: ilu bylo szmalcownikow polakow a ilu zydow.... znow sie zaganiasz w ciemny rog.... Odpowiedz Link Zgłoś
perla wiesz co Dana? 17.08.07, 21:29 zaczynasz irytująca być w tym Twoim chaosie podejrzeń, oskarżeń, i coraz większych bzdur właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dana33 Re: wiesz co Dana? 17.08.07, 23:16 alez perlo..... gdzie ja tu z podejrzeniami i oskarzeniami? ja nie podejrzewam.... a nawet jesli, to nie wylaze z tym publicznie, dopoki nie mam pewnosci. oskarzeniami? ja rozpoczelam tu jakis watek, czy ty? pelen oskarzen w stosunku do mnie i nie tylko... bzdury? mozliwe.... i ze cie irytuja to pewne..... wiec moze nie takie bzdury? )))) Odpowiedz Link Zgłoś
perla podsumowanie właściwe jest 18.08.07, 23:09 nawet ten matołek Rysio coś mądrego w końcu napisał. Do Dany, posługując się statystyką, że skoro Żydów w Polsce najwięcej było, to i szmalcowników też najwięcej musiało być. Rysio, niby głupek, ale swoje prawdy zna. To proste zdanie genialne jest, bo genialność w prostocie jest. Okazja czyni złodzieja. Nawet dzisiaj spotyka się przypadki, że za 5 zł ludzie mordowani są. A cóż wtedy! Polacy zachowali się statystycznie. Były bydlęta, którzy sciągali buty z pomordowanych Żydów. I to z pewnością było haniebne. Ale już przejęcie budynków czy sprzętów pożydowskich przez biedotę, było logiką sytuacji. Ale i byli bohaterowie. Na forum pojawia się kolega o nicku Scan. Z różnych postów wynika, iż rodzina kolegi Scana to bohaterowie byli. Autentyczni bohaterowie. I nie tylko dlatego, że Żydów przechowali. Ale dlatego, że zrobili to skutecznie. S k u t e c z n i e. To żadne bohaterstwo trzymać Żydów w piwnicy a po pijaku rozpowiadać o tym w karczmie. Bo potem i na kaca czasu nie było. Zabici i Żydzi, i gospodarz i dzieci. To głupota. Żydów trzeba było umieć przechować. Tym bardziej, że z tym fura kłopotów była. I z bezpieczeństwem, i z wyżywieniem, i z odzieniem. A i czasami i szmalcownika czy żandarma ukatrupić po cichu trzeba było. Nie każdy rodzi się bohaterem. A już mało kto bohaterem mądrym. Trzeba sobie powiedzieć prawdę, mimo patriotyzmu. Nie jesteśmy narodem idealnym. I może dobrze. No właśnie. Od oceny sytuacji ci co szkoleni są. Napisałem kiedyś, iż mordowanie Żydów nic nie znaczącym epizodem w czasie 2wś było. Myliłem się. To podstawowa kwestia była. W tym militarnie. Żydów nie mordowano z powodów antysemickich. Żydów mordowano z powodów o co sami Żydzi modlili się od tysięcy lat. 2wś to nie był jeszcze czas bomb atomowych, laserowego sterowania, i technologii informatycznych. To były czasy gdzie morale narodu i żołnierza kluczową rolę odgrywało. Niemcy aby mieć morale musieli mieć motyw. I dostali ten motyw. Motyw, który usprawiedliwiał każdą napaść, i każde świństwo. Otóż Adolf H. wtarł im, iż narodem wybranym są. Narodem wybranym. To usprawiedliwi każde świństwo wobec narodu niewybranego. Jeden szkopuł tylko był. Już naród wybrany był. I do tego ze znakomitymi referencjami, bo od samego Pana Boga. A naród wybrany tylko jeden może być. Dlatego trzeba było wyrwać z korzeniami poprzedni. Holocaust to nie był antysemityzm. To pozbycie się konkurencji. Niemcy bedąc nawet na przedpolach Kaukazu, tłumaczyli, iz oni nie z lokalnymi narodami wojują, ale z tamtejszymi Żydami. To dla Niemców kluczowa sprawa była. Bo inaczej z idei narodu wybranego lipa by była, a wtedy lipa z całym systemem i podbojami. Ale to powinni rozumieć alianci, i PP. Ale ani ci, ani tamci nie zrobili nic, co by powstrzymać ideologicznie Niemców adolfowych, którzy dla tej ideologii ginąć gotowi byli. Czyli utrudnić wybijanie Żydów. Alianci i PP źle sytuację ocenili. Perła ps. po doświadczeniach Holocaustu można tylko dziwić się, iż żydostwo nie modli codziennie się co by Haszem teraz inny naród wybrał sobie właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 nieprawda, narodem wybranym sa USAnce 19.08.07, 11:04 perla napisał: > Otóż Adolf H. wtarł im, iż narodem wybranym są. Poprzednicy i nastepcy Reagana tez wcierali, jak USAnska masc na szczury. No i szczury uwierzyly. > Alianci i PP źle sytuację ocenili. Wrecz przeciwnie. Oni ocenili sytuacje genialnie. Miliony Ruskich i Niemcow wymordowaly sie nawzajem. Polaczki i inni to tylko wiory od tego rabania. Syjonistow tez starczylo do judzenia na terenach roponosnych. Utrzymywanie wlasnych wojsk kosztowaloby wiecej niz 3 miliardy USD rocznie. Zatalmudzone glupki robia to za wlasne pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
pan.scan W katolickim (wszakże) kraju zanotowano: 19.08.07, 21:46 „Przed paru dniami wyskoczyła z pociągu tuż koło fabryki „Alwa” młoda Żydówka z siedmioletnim dzieckiem. Żandarmi wystrzałem z karabinu zabili ją na miejscu, dziecko tylko się potłukło padając. Robotnicy z „Alwy” nakarmili je, lecz zawiadomili posterunek żandarmerii w Szczebrzeszynie. Po paru godzinach przyjechali żandarmi, zastrzelili dziecko na oczach robotników i kazali ciało na miejscu zakopać”. Z.Klukowski, Dziennik z lat okupacji Zamojszczyzny 1939-1944, www.klukowski.webpark.pl/ Słuszna uwaga "matołka Rysia" jest,ale nie do końca ona słuszna jest. Skoro szmalcownictwo było proporcjonalne do ilości Żydów to dlaczego liczba drzewek w Parku Sprawiedliwych nieproporcjonalna do ilości Żydów w Polce jest. Resztę "wywodów" pominę milczeniem. Po starej znajomości. Odpowiedz Link Zgłoś
perla Re: W katolickim (wszakże) kraju zanotowano: 19.08.07, 22:00 pan.scan napisał: > Resztę "wywodów" pominę milczeniem. Po starej znajomości. ależ Scan, bez ceregieli, wal co Ci nie podoba sę. Nie musisz oszczędzać mnie. Od dawna w tym wątku chciałem co byś zamiast cytatów swój punk widzenia wyłuszczył, bo wiedzę w tym temacie masz jak mało kto. Czemu Scan uniki robisz? To nie comme il faut właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lavinia.2 Re: W katolickim (wszakże) kraju zanotowano: 20.08.07, 00:01 pan.scan napisał: > „Przed paru dniami wyskoczyła z pociągu tuż koło fabryki „Alwa̶ > 1; młoda Żydówka z > siedmioletnim dzieckiem. Żandarmi wystrzałem z karabinu zabili ją na miejscu, > dziecko tylko się potłukło padając. Robotnicy z „Alwy” nakarmili je > , lecz > zawiadomili posterunek żandarmerii w Szczebrzeszynie. Po paru godzinach > przyjechali żandarmi, zastrzelili dziecko na oczach robotników i kazali ciało n > a > miejscu zakopać”. > Z.Klukowski, Dziennik z lat okupacji Zamojszczyzny 1939-1944, > > > www.klukowski.webpark.pl/ > > Słuszna uwaga "matołka Rysia" jest,ale nie do końca ona słuszna jest. Skoro > szmalcownictwo było proporcjonalne do ilości Żydów to dlaczego liczba drzewek w > Parku Sprawiedliwych nieproporcjonalna do ilości Żydów w Polce jest. > > Resztę "wywodów" pominę milczeniem. Po starej znajomości. No tak. Tak robotnicy postąpili. Czy byli wtedy "katolikami"? Czasy wojenne, czasy tak ekstremalnego zagrożenia weryfikują (wszakże) wzory myslenia, wartoscia staje sie po prostu przezycie. Zachowaniem tych ludzi opisanych w dzienniku znamionuje straszny chaos. I wcale nie chce ich tlumaczyc, ale im dluzej zyje, tym wiecej rzeczy... ech, naprawde, kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamieniem. I ty scan jako katolik, powinienes wyznawac sens i przeslanie tych slow. A jestes zaciety i to jest postawa dzisiaj juz bez sensu. Sadze, ze jestes bardziej zaciety niz zydzi, wierz mi, tylko ta reszteczka, ktora zostala na forum zyje takimi sprawami, sama nigdy nie zaznajac ekstremalnych sytuacji. Natomiast ten akapit o drzewkach to belkot, i nie wiadomo o co chodzi. Najwiecej drzewek ma Polska. Zastanawiam sie, jaki jest dzisiaj sens roztrzasac tamte czasy. Wszystkie wnioski zostaly juz wyciagniete dawno. Napisano o tym tomy. Po prostu zafascynowanie ludzmi ktorzy maja zydowskie pochodzenie - juz bez oceny ich moralnosci,. wartosci ect - zapatrzenie z zaslepieniem rodzi takie bezsensowne posty o dzieciach zamojszczyzny. Jestes tak bezkrytyczny, iz utraciles dystans, aby wlasciwie ocenic sytuacje i BEZSENS toczenia takich dyskusji. Nie widzisz tego. Zycie cie bracie przejechalo, zeby zjadles, reszte przechlales, zone pewnie lejesz, ale masz swoj kacik na forum i pewnie niejedna o to awantura w domu sie przetoczyla wez sie za siebie, ogarnij sie jakos, ogarnij to rozchelstanie zyciowe, pojdz do psychologa, NFOZ zwroci za leczenie uzaleznienia od tej formy komunikacji, bedzie trwalo, ale podejmij proby. Az mi sie lzy w oczach kreca kiedy ci to pisze, bo wiem jak jest, a nikomu zle nie zycze, i - masz w tej chwili tak... przesrane w zyciu, ze to forum to zapomnienie. Opamietaj sie. Ciezko mi to pisac - serio - te slowa, bo prawdziwie piekielnie sa, ech, wez sie bracie za siebie i zostaw zydow, muzulmanow, chazarow - przynajmniej na razie, i pomysl o sobie i domu. Odpowiedz Link Zgłoś
eres2 Do Dany 19.08.07, 22:58 W odpowiedzi udzielonej przez Ciebie Olegowi w dn. 10.08.07 (g.19:05) stwierdziłaś Dano: musze przyznac, olegu, ze nie slyszalam o zjawisku szmalcownictwa nigdzie w europie oprocz polski. moze i bylo. ale jesli nie wiadomo o tym, to pewnie w jakies minimalnej ilosci. czy moze masz jakas info o tym, ze w innych krajach europy szmalcownictwo kwitlo tak samo jak w polsce? eres: Nie jest prawdą, że szmalcownictwo to haniebne praktyki znane były tylko w okupowanej Polsce. Stosowany wobec Żydów szantaż, delacja i szpiclowanie miały niestety miejsce i w innych krajach zajętych przez hitlerowskie Niemcy, bądź rządzonych przez ich sojuszników. Inne były tylko rozmiar zjawiska i mniej lub bardziej kolokwialne określenia na ten haniebny proceder. Dziś wspomnę o tym zjawisku mającym miejsce w Holandii. Przytaczam oryginalny tekst niemiecki. Jeśli uznasz, przetłumaczę go na polski. „Aus dem Niederländischen von Marianne Holberg. Die Niederlande unter deutscher Besatzung: Dabei denken wir zuallererst an die heldenhaften Versuche, Anne Frank und zahllose andere Untergetauchte zu retten. Ad van Liempt ergänzt dieses Bild um einen verstörenden Aspekt: den bezahlten Verrat von Juden. Innerhalb weniger Monate lieferte eine kleine Gruppe von holländischen Verwaltungsangestellten Juden an die deutschen Besatzer aus. Ihr Motiv: ein Kopfgeld, das für jede ergriffene Person bezahlt wurde. Einen 'Übernahmeschein' für eine jüdische Familie, abgeliefert bei den Deutschen in Amsterdam gegen eine 'Prämie' von sieben Gulden fünfzig pro Person - eine solche Quittung hatte Ad van Liempt vor einigen Jahren erstmals gesehen. Als die Entnazifizierungsakten der Justiz freigegeben wurden, forschte er nach. Was er herausfand, wühlte die Nation auf: Im Auftrag der Deutschen - doch auf eigene Faust - hatten 54 holländische Männer der so genannten Kolonne Henneicke Jagd auf Juden gemacht. Als Angehörige der Hausratserfassungsstelle, die für die Inventarisierung jüdischen Besitzes zuständig war, durchkämmten sie Amsterdam und Umgebung nach untergetauchten Juden, um das vereinbarte Kopfgeld zu kassieren. Sie waren effektiv: Nach nur sechs Monaten wurde die Kolonne aufgelöst. Die Suche war erfolgreich beendet. Die Opfer wurden in die Vernichtungslager der Nazis deportiert. Wer waren diese Leute? Was trieb sie an? Wie gingen sie vor? Gestützt auf umfangreiche Akten, auf Aussagen von Tätern, Opfern und ihren Helfern sowie Gesprächen mit den wenigen Überlebenden, zeichnet Ad van Liempt ein so detailliertes wie beklemmendes Bild eines der dunkelsten Kapitel der Kollaboration mit den Nationalsozialisten“. Odpowiedz Link Zgłoś