max_bialystock
11.12.01, 10:31
www.zb.eco.pl/inne/jonatan/31.htm
www.zb.eco.pl/inne/jonatan/index.htm
Ken Schoolland
Przygody Jonatana Poczciwego
Banda Demokracja
Nagle ktoś na ulicy krzyknął - Banda Demokracja! Banda Demokracja! Ratuj się,
kto może!
- Uciekaj, uciekaj! - jakieś dziecko upomniało siedzącego na krawężniku
Jonatana. Ania zerwała się na równe nogi, na jej twarzy malowało się
przerażenie.
- Musimy stąd zaraz zniknąć! - zawołała wystraszona.
Ludzie stojący przy bloku rozbiegli się na wszystkie strony. Mieszkańcy budynku
"B" zbiegali po schodach z dziećmi na rękach, zrzucając różne rzeczy czekającym
na dole znajomym, którzy pozbierali wszystko z ulicy i czmychnęli.
W jednej chwili jakby wszystkich wymiotło. Tylko najbardziej opieszali,
zazwyczaj obarczeni nadmiarem bagaży i małych dzieci powoli oddalali się od
źródła zamieszania. Budynek na końcu przecznicy stanął nagle w płomieniach.
Siedzący w bezruchu Jonatan złapał Anię za rękę.
- Co się dzieje? - zapytał. - Dlaczego wszyscy są tak bardzo przerażeni?
- To Banda Demokracja! Natychmiast stąd uciekaj! - Ania ciągnęła Jonatana za
rękę, zmuszając go do podniesienia się z krawężnika.
- Ale dlaczego?
- Teraz nie czas na pytania, chodźmy! - krzyczała, ale Jonatan nie zwolnił
uścisku ręki, zatrzymując ją przy sobie.
- Puść mnie, bo dopadną nas oboje! - wrzasnęła śmiertelnie przerażona.
- Kto?
- Banda Demokracja! Otaczają wszystkich, na których natrafią i głosują, co z
nimi zrobić! Mogą zabrać ci pieniądze, uwięzić, a nawet zmusić do wstąpienia do
bandy. Nie sposób się im przeciwstawić!
------------------------------------------------------------------------------
gdzież ona? trzeba s..!=