Dodaj do ulubionych

Polscy złodzieje a polscy bandyci

04.07.03, 11:02
Proamerykańskie (czyli praktycznie wszystkie) media wzbudzają uczucia
narodowej solidarności z "naszymi chłopcami" w Iraku. "Nasze serca są z wami"
itp. itd. Ale jakoś nie wzbudzały uczuć solidarności z polskimi złodziejami
samochodów.
Otóż nie ma żadnych powodów do solidarności z ludźmi, którzy dobrowolnie i
dla pieniędzy wybrali się okupować obcy kraj, który żadnych konfliktów z
Polską nigdy nie miał. Ja takich ludzi uważam za bandytów i do żadnej
solidarności z nimi się nie poczuwam. Mogr najwyżej współczuć tym, którzy
zostali oszukani albo swoją zgodę wyrazili pod presją, np zwolnienia z armii.
Obserwuj wątek
    • Gość: dr. Danaeka Ty indris jesteś choojoza nie z tej ziemi IP: 200.47.161.* 04.07.03, 11:10
      • indris Projankeskie lobby... 04.07.03, 11:20
        ...tylko tyle ma do powiedzenia ?
    • d_nutka Re: Polscy złodzieje a polscy bandyci 04.07.03, 11:28
      "za pieniądze ksiądz się modli
      za pieniądze człowiek podli"

      a żołnierz jest od tego by za pieniądze (żołd)nadstawiał swoje życie w
      interesie tego co mu płaci.
      od kiedy to żołnierz zawodowy bawi się w ideologię?
      od czasów Jaruzelskiego generała?
      czy jeszcze wcześniej?
      a może od czasów Napoleona?
      a może jeszcze wcześniej?
      a może od tego wielkiego jak mu tam było?
      acha Aleksander
      a od czego pochodzi słowo "żołd"?
      od żołdactwa?
      ach, ile pytań i żadnej odpowiedzi
      d_
      • indris Kilka odpowiedzi... 04.07.03, 11:42
        ...jednak jest.
        1. Za Jaruzelskiego nie było armii zawodowej.
        2. Żołnierze wyjeżdżając do Iraku WYRAZILI NA TO ZGODĘ - taka przynajmniej jest
        oficjalna wersja.
        3. Słowa "żołdak" i "zołdactwo" pochodzą od słowa "żołd", a nie odwrotnie. A
        wyrażają żywiołową pogardę właśnie dla takich osobników którzy są gotowi podjąć
        każdą akcję zbrojną wyłącznie dla pieniędzy.
        • sen.dzia.li Re e: Kilka killing (joke) odpowiedzi 04.07.03, 12:26
          indris napisał:

          > 1. Za Jaruzelskiego nie było armii zawodowej.
          > 2. Żołnierze wyjeżdżając do Iraku WYRAZILI NA TO ZGODĘ - taka przynajmniej
          jest
          >
          > oficjalna wersja.
          > 3. Słowa "żołdak" i "zołdactwo" pochodzą od słowa "żołd", a nie odwrotnie. A
          > wyrażają żywiołową pogardę właśnie dla takich osobników którzy są gotowi
          podjąć
          >
          > każdą akcję zbrojną wyłącznie dla pieniędzy.



          "Za Jaruzelskiego" nie było armii zawodowej. I nie było lotnictwa, a
          radzieckimi myśliwcami kierował po amatorsku ojciec Bocheński (na zmianę z
          Alfredem Tarskim oczywiście). A teraz nie ma juz poborowych, lecz tylko i
          wyłącznie sami dobrowolowi.


          (Z przyczyn finansowych po PRL-u bardzo wielu młodych ludzi nie musiało iść do
          wojska, ale, o ile wiem, polska armia nadal nie realizuje całkowicie koncepcji
          armii czysto zawodowej). Rozumiem Twoja niechęć do - w Twoim mniemaniu
          nieusprawiedliwionego - agresora, ale kilka miesięcy temu domagając się jak
          najczęstszego wypełniania foliowych worków ciałami poległych obywateli krajów,
          które podjęły na siebie cieżar przeprowadzenia zmiany w Iraku, postawiłeś się w
          niepokojąco niewygodnej pozycji w niniejszej dyskusji.
          • sen.dzia.li Re: re e: Kilka killing (joke) odpowiedzi 04.07.03, 12:40
            O ile wiem, znalazłem to necie przed 50. sekundami:

            "Zasadnicza służba wojskowa trwa 12 miesięcy, a do jej odbycia powoływani są
            młodzi ludzie w wieku od 19 do 24 lat. Do poboru mogą stawić się również
            ochotnicy, którzy ukończyli 17 rok życia. Ochotnicy mają prawo wyboru miejsca
            pełnienia służby. Powołanie do służby odbywa się na podstawie kart powołania
            (kart mobilizacyjnych, w drodze obwieszczeń albo w inny sposób określony przez
            ministra ON).Niepowołanie do wojska może mieć miejsce jedynie na podstawie
            odroczenia.Poborowych nie powołanych do odbycia zasadniczej służby wojskowej
            przenosi się do rezerwy 31 grudnia tego roku, w którym kończą 24 lata. Jeśli
            jednak nie mogli być oni powołani do służby z przyczyn niezależnych od organów
            wojskowych (np. z powodu pobytu za granica, niedopełnienia obowiązku
            meldunkowego, czy też odbywania kary pozbawienia wolności), albo z tego powodu,
            że korzystali z odroczenia (np. na naukę) - wówczas ich powoływanie do służby
            wojskowej może nastąpić jeszcze do końca tego roku kalendarzowego, w którym
            kończą 28 lat."
          • indris Verba volant, scripta manent... 04.07.03, 12:50
            Czyli: słowa ulatują, pisma pozostają. TERAZ dowiadujemy sie o "przyjęciu na
            siebie ciężaru przeprowadzenia zmian w Iraku". Ale pozostały stenogramy
            sejmowe, gdzie zapisane jest W JAKIM CELU polskie wojska wzięły udział w ataku
            na Irak. Można sprawdzić, że tym celem było "wymuszenie przestrzegania
            rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ". I z tego kłamstwa trudno się będzie teraz
            wykręcić.
            • sen.dzia.li Re: Verba volant, scripta manent 04.07.03, 13:18
              Zmieniasz temat.

              No ale skoro już zmieniasz, to niech będzie. Ogólnie rzecz biorąc w tej sprawie
              wyraziłem podobne (aprobujące) zdanie w odpowiedzi na Twój post o krętaczach -
              28 marca.

              Ja wyrażenia o "ciężarze przeprowadzenia" mogłem użyć i wcześniej, a od posłow
              i rządu odciąłem się choćby 28 marca, zdecydowanie nie jestem ich rzecznikiem.
        • d_nutka Re: Kilka odpowiedzi... 04.07.03, 12:31
          indris napisał:

          > ...jednak jest.
          > 1. Za Jaruzelskiego nie było armii zawodowej.
          > 2. Żołnierze wyjeżdżając do Iraku WYRAZILI NA TO ZGODĘ - taka przynajmniej
          jest
          >
          > oficjalna wersja.
          > 3. Słowa "żołdak" i "zołdactwo" pochodzą od słowa "żołd", a nie odwrotnie. A
          > wyrażają żywiołową pogardę właśnie dla takich osobników którzy są gotowi
          podjąć
          >

          niestety
          żadna z tych odpowiedzi nie jest zadowalająca moją dociekliwość
          1. Jaruzelski był generałem zawodowym , czy pobierał pensję czy żołd?
          2. są głosy iż ci "dobrowolni" ochotnicy wcale tacy dobrowolni nie byli. może
          za mały żołd im proponowano?
          3.pytanie było raczej od czego pochodzi słowo "żołd", a reszta była moją słowną
          zabawą tylko jak teraz czy żołd pochodzi od żołędzia?.
          a morze od żołnierza?
          ale wtedy co było pierwsze?
          żołd czy żołnierz?
          d_
          > każdą akcję zbrojną wyłącznie dla pieniędzy.
      • snajper55 Re: Polscy złodzieje a polscy bandyci 04.07.03, 14:17
        d_nutka napisała:

        > "za pieniądze ksiądz się modli
        > za pieniądze człowiek podli"
        >
        > a żołnierz jest od tego by za pieniądze (żołd)nadstawiał swoje życie w
        > interesie tego co mu płaci.

        Skoro już tak rozumujesz, to kto płaci w takim razie decydentom, że wbrew
        polskim interesom wepchnęli nas w wojnę z Irakiem ?

        > od kiedy to żołnierz zawodowy bawi się w ideologię?
        > od czasów Jaruzelskiego generała?
        > czy jeszcze wcześniej?
        > a może od czasów Napoleona?
        > a może jeszcze wcześniej?
        > a może od tego wielkiego jak mu tam było?
        > acha Aleksander
        > a od czego pochodzi słowo "żołd"?
        > od żołdactwa?
        > ach, ile pytań i żadnej odpowiedzi
        > d_
        • nurni Snajperze zalogowany :))))))) 04.07.03, 14:22
          snajper55 napisał:

          > Skoro już tak rozumujesz, to kto płaci w takim razie decydentom, że wbrew
          > polskim interesom wepchnęli nas w wojnę z Irakiem ?

          bingo!

    • nurni Re: Polscy złodzieje a polscy bandyci 04.07.03, 12:40
      indris napisał:

      > Proamerykańskie (czyli praktycznie wszystkie) media wzbudzają uczucia
      > narodowej solidarności z "naszymi chłopcami" w Iraku. "Nasze serca są z
      wami"
      > itp. itd. Ale jakoś nie wzbudzały uczuć solidarności z polskimi złodziejami
      > samochodów.
      > Otóż nie ma żadnych powodów do solidarności z ludźmi, którzy dobrowolnie i
      > dla pieniędzy wybrali się okupować obcy kraj, który żadnych konfliktów z
      > Polską nigdy nie miał. Ja takich ludzi uważam za bandytów i do żadnej
      > solidarności z nimi się nie poczuwam. Mogr najwyżej współczuć tym, którzy
      > zostali oszukani albo swoją zgodę wyrazili pod presją, np zwolnienia z armii.

      proponuje bys cala swa zlosc
      skierowal raczej na naszych decydentow

      nie mam watpliwosci ze nasi zolnierze beda sluzyc zlej sprawie
      sutyacja zskomplikuje sie eszcze bardziej
      gdy zaczna ginac z rak irackiej partyzantki

      zycze im szczerze by tego unikneli
      zycze im by jaknajszybciej wrocili do domu
      z tej brudnej i nie naszej wojny

      nie ma potrzeby by stosowac porownania ze zlodziejami samochodow
      nie mozna wykluczyc ze wielu z nich wyjechalo przekonanych
      ze dzialaja w slusznej sprawie

      oby weryfikacja tych wyobrazen odbyla sie mozliwie najmniejszym kosztem
      bez kolejnych ofiar po jakiejkolwiek stronie

      powtarzam hanba decydentom a nie zolnierzom

      nurni
      • d_nutka Re: Polscy złodzieje a polscy bandyci 04.07.03, 12:51
        nurni napisał:

        >
        > proponuje bys cala swa zlosc
        > skierowal raczej na naszych decydentow
        >
        > nie mam watpliwosci ze nasi zolnierze beda sluzyc zlej sprawie
        > sutyacja zskomplikuje sie eszcze bardziej
        > gdy zaczna ginac z rak irackiej partyzantki
        >
        > zycze im szczerze by tego unikneli
        > zycze im by jaknajszybciej wrocili do domu
        > z tej brudnej i nie naszej wojny
        >
        > nie ma potrzeby by stosowac porownania ze zlodziejami samochodow
        > nie mozna wykluczyc ze wielu z nich wyjechalo przekonanych
        > ze dzialaja w slusznej sprawie
        >
        > oby weryfikacja tych wyobrazen odbyla sie mozliwie najmniejszym kosztem
        > bez kolejnych ofiar po jakiejkolwiek stronie
        >
        > powtarzam hanba decydentom a nie zolnierzom
        >
        > nurni

        nurni
        jak na inteligentnego faceta, to twój post mieni się niekonsekwencjami
        radzisz wylać złość na decydentów?
        a co to pomoże naszym ochotnikom?
        jesteś pewny, że nasi żołnierze służą złej sprawie
        ale nie nazwałeś tej"złej" sprawy po imieniu.
        nazywasz już dziś "partyzantka iracka" dając tym samym Irakijczykom prawo do
        zabijania tych co obalili reżim tam panujący, czyli już dziś bronisz obrońców
        reżimu Saddama
        wojna "brudna i nie nasza"
        napisz- nie twoja
        ja mam inne zdanie
        d_
        • nurni co tu tlumaczyc 04.07.03, 13:10
          d_nutka napisała:

          > nurni napisał:
          >
          > >
          > > proponuje bys cala swa zlosc
          > > skierowal raczej na naszych decydentow
          > >
          > > nie mam watpliwosci ze nasi zolnierze beda sluzyc zlej sprawie
          > > sutyacja zskomplikuje sie eszcze bardziej
          > > gdy zaczna ginac z rak irackiej partyzantki
          > >
          > > zycze im szczerze by tego unikneli
          > > zycze im by jaknajszybciej wrocili do domu
          > > z tej brudnej i nie naszej wojny
          > >
          > > nie ma potrzeby by stosowac porownania ze zlodziejami samochodow
          > > nie mozna wykluczyc ze wielu z nich wyjechalo przekonanych
          > > ze dzialaja w slusznej sprawie
          > >
          > > oby weryfikacja tych wyobrazen odbyla sie mozliwie najmniejszym kosztem
          > > bez kolejnych ofiar po jakiejkolwiek stronie
          > >
          > > powtarzam hanba decydentom a nie zolnierzom
          > >
          > > nurni
          >
          > nurni
          > jak na inteligentnego faceta, to twój post mieni się niekonsekwencjami
          > radzisz wylać złość na decydentów?

          Indris proponuje wylac zlosc na zolnierzy
          porownal ich do zlodziei samochodow

          co tu tlumaczyc???

          > a co to pomoże naszym ochotnikom?

          chcialbym by jaknajszybciej wrocili do domu
          tu jest ich miejsce

          co tu tlumaczyc....

          > jesteś pewny, że nasi żołnierze służą złej sprawie
          > ale nie nazwałeś tej"złej" sprawy po imieniu.

          napadlismy na kraj ktory nijak nam nie zagrazal
          depczemy ich ziemie

          co tu tlumaczyc

          > nazywasz już dziś "partyzantka iracka" dając tym samym Irakijczykom prawo do
          > zabijania tych co obalili reżim tam panujący, czyli już dziś bronisz
          obrońców
          > reżimu Saddama

          irakijczycy wydaja sie srednio zachwyceni 'wyzwoleniem'

          czy nazwac ich bojownikow partyzantka czy bandami....hm?

          mozemy oczywiscie spytac o to wojska okupacyjne
          polskie doswiadczenia pokazuja ze lepiej zawsze pytac o te definicje
          samych okupowanych

          > wojna "brudna i nie nasza"
          > napisz- nie twoja

          sluze: nie moja

          > ja mam inne zdanie
          > d_
        • indris Zła sprawa nazwana po imieniu 04.07.03, 13:12
          Złą sprawą nazywam narzucanie porządków w obcym kraju. Do tego siłą zbrojną.
          Mogło to byc usprawiedliwione w Niemczech i Japonii, bo te państwa rozpętały
          napastniczą wojnę. Ale Irak wojnę rozpoczął w 1991 i został pokonany. Od tego
          czasu nikomu nie zagrażał, chociaż panujący tam reżim był co najmniej
          antypatyczny i na pewno opresywny.
          Ale reżim Husajna został obalony. I bez zgody Irakijczyków powrócić nie może.
          Więc co tam mają robić obce wojska ?
          • Gość: dr. Danaeka Indris jesteś kupą gówna IP: 200.47.161.* 04.07.03, 13:51
        • snajper55 Re: Polscy złodzieje a polscy bandyci 04.07.03, 14:21
          d_nutka napisała:

          > nurni
          > jak na inteligentnego faceta, to twój post mieni się niekonsekwencjami
          > radzisz wylać złość na decydentów?
          > a co to pomoże naszym ochotnikom?
          > jesteś pewny, że nasi żołnierze służą złej sprawie
          > ale nie nazwałeś tej"złej" sprawy po imieniu.

          Zła sprawa, to niesprowokowany napad zbrojny na inne państwo, to zbrojna
          agresja i narzucenie swoich rządów. Zła sprawa to okupowanie innego państwa.

          > nazywasz już dziś "partyzantka iracka" dając tym samym Irakijczykom prawo do
          > zabijania tych co obalili reżim tam panujący, czyli już dziś bronisz obrońców
          > reżimu Saddama

          Jakich obrońców Saddama ? Oni wolą Saddama on Amerykanów. Nie wolno im ? To ich
          ziemia, ich państwo i wara agresorom od decydowania o przyszłości narodu
          irackiego. Tak, mają oni prawo zabijać agresorów, tak jak w 1939 roku Polacy
          mieli prawo zabijać Niemców i Rosjan, któzy napadli na Polskę.

          > wojna "brudna i nie nasza"
          > napisz- nie twoja
          > ja mam inne zdanie

          Skoro Twoja, to co tutaj jeszcze robisz ? Jedź do Iraku i walcz z jego
          mieszkańcami. Tylko powiedz mi wcześniej, o co chcesz tam walczyć ?

          Snajper.
          • Gość: dr. Danaeka RJesteś snajper strasznie głupi IP: 200.47.161.* 04.07.03, 14:42
            • snajper55 Re: RJesteś snajper strasznie głupi 04.07.03, 14:47
              Gość portalu: dr. Danaeka napisał(a):

              >

              A może Ty coś mądrego spróbujesz napisać ? Bo to co wyżej, to raczej mądrym
              nazwać trudno. wink))

              Snajper.
              • Gość: dr. Danaeka Re: RJesteś snajper strasznie głupi IP: 200.47.161.* 04.07.03, 21:40
                W sumie jak na lewaka nie jesteś taki głupi, ale Indris to kretyn.
                Mozna miec obiekcje co do zasadności udziału Polaków w wojnie w Iraku, ale
                sprawa nie przedstawaia się tak moralnie klarownie jak widzi ją ten przygłup.
                Zamordyzm Saddama, deprawacja umysłów, zniewolenie dusz, kazamaty bezpieki,
                indoktrynacja i terror, taka była rzeczywistość Irakijczyków.
                • nurni no dobrze 04.07.03, 22:25
                  Gość portalu: dr. Danaeka napisał(a):
                  .
                  > Zamordyzm Saddama, deprawacja umysłów, zniewolenie dusz, kazamaty bezpieki,
                  > indoktrynacja i terror, taka była rzeczywistość Irakijczyków.

                  to czemu sie dzis nie ciesza?

                  trudno uznac za radosc ciagle ataki na amerykanow
                  coraz liczniejsze demonstracje .itd

                  wyglada jakby wyzwolono poki co tylko ciebie
                  z resztek logiki
                  • d_nutka Re: no dobrze? 04.07.03, 22:38
                    nurni napisał:

                    > Gość portalu: dr. Danaeka napisał(a):
                    > .
                    > > Zamordyzm Saddama, deprawacja umysłów, zniewolenie dusz, kazamaty bezpieki
                    > ,
                    > > indoktrynacja i terror, taka była rzeczywistość Irakijczyków.
                    >
                    > to czemu sie dzis nie ciesza?
                    >
                    > trudno uznac za radosc ciagle ataki na amerykanow
                    > coraz liczniejsze demonstracje .itd
                    >
                    > wyglada jakby wyzwolono poki co tylko ciebie
                    > z resztek logiki

                    nurni
                    a pamiętasz wojnę o Wietnam?
                    a co teraz tam jest?
                    podobają ci się ich plany zbrojeniowe kosztem narodu?
                    ślepi i głusi ci co w Amerykanach widzą tylko okupantów IIWŚ
                    d_

                    ps
                    gdybym ja była na miejscu Amerykanów, to TERA właśnie bym się wycofała
                    niechby się Irakijczycy teraz wymordowali wzajemnie, bo na pewno tak by teraz
                    było po wycofaniu się amerykanów z Iraku
                    Saddam nie "odpusciłby" teraz nikomu kto choć słowem mówi po angielsku
                    d_
                    • nurni niechby się Irakijczycy teraz wymordowali wzajemni 04.07.03, 23:23
                      d_nutka napisała:

                      > nurni napisał:
                      >
                      > > Gość portalu: dr. Danaeka napisał(a):
                      > > .
                      > > > Zamordyzm Saddama, deprawacja umysłów, zniewolenie dusz, kazamaty bez
                      > pieki
                      > > ,
                      > > > indoktrynacja i terror, taka była rzeczywistość Irakijczyków.
                      > >
                      > > to czemu sie dzis nie ciesza?
                      > >
                      > > trudno uznac za radosc ciagle ataki na amerykanow
                      > > coraz liczniejsze demonstracje .itd
                      > >
                      > > wyglada jakby wyzwolono poki co tylko ciebie
                      > > z resztek logiki
                      >
                      > nurni
                      > a pamiętasz wojnę o Wietnam?
                      > a co teraz tam jest?
                      > podobają ci się ich plany zbrojeniowe kosztem narodu?
                      > ślepi i głusi ci co w Amerykanach widzą tylko okupantów IIWŚ
                      > d_
                      >
                      > ps
                      > gdybym ja była na miejscu Amerykanów, to TERA właśnie bym się wycofała
                      > niechby się Irakijczycy teraz wymordowali wzajemnie, bo na pewno tak by
                      teraz
                      > było po wycofaniu się amerykanów z Iraku
                      > Saddam nie "odpusciłby" teraz nikomu kto choć słowem mówi po angielsku
                      > d_

                      ciekawe...

                      w calym watku rozpisywalas sie o szczytnych ideach
                      ktore przyswiecaly wojnie w iraku i naszemu tam udzialowi

                      szybko okazalo sie ze klamstwo 'wyzwolenia' iraku
                      kupia byc moze wszyscy
                      tyle ze poza samymi njabardziej zainteresowanymi

                      co zrobic kiedy rzeczywistosc nie pasuje do gloszonych mitow
                      to co zawsze to co charakterystyczne dla intelektualistow-idealistow
                      po was tylko potop

                      irakijczycy?
                      cale pozabijane bombami rodziny dzieci starcy kobiety
                      a pies ich tracal niewdziecznikow!

                      'niechby się Irakijczycy teraz wymordowali wzajemnie'

                      rosjanie przez cale dziesieciolecia prl pojac nie mogli
                      czemu polaki tacy niewdzieczni czemu ich nie cierpia
                      wszak my ich wyzwolili od giermancow i przyniesli swabode

                      moze lepiej bylo nie zaczynac tej szalenczej wojny
                      nikomu /a irakijczykom na pewno/ nie potrzebnej

                      watek wykazal tez jeszcze jedno
                      postawilem cwierc zlamanego grosza na dwie opcje
                      ze Ty lub decydenci wezmiecie kiedykolwiek odpowiedzialnosc za te wojne

                      'niechby się Irakijczycy teraz wymordowali wzajemnie'

                      watek obnazyl moja rozrzutnosc

                      nurni
          • d_nutka Re: Polscy złodzieje a polscy bandyci 04.07.03, 20:55
            indrisie, snajperze, nurni i inni o podobnym spojrzeniu na sprawy "okupacji
            Iraku"

            czyżbyście mieli tak krótką pamięć?
            czy nam się podobał reżim Stalina ?
            czy nam się podobał reżim PZPR?
            czy nie czekalismy na "tego co na białym koniu"?
            może ja nic nie wiem
            może ja nic nie rozumiem
            ale pamiętam jak zniewolenie i strach oddziałowują na ludzi i jak zabijają w
            człowieku jego człowieczeństwo
            łatwo powiedzieć Irak-nie nasza wojna
            może jestem za dużą idealistką
            ale uważam, że zniewolenie gdziekolwiek jest nie powinno być obojetne
            człowiekowi, który wie do czego reżimy i zniewolenia prowadzą
            d_
            • Gość: nurni Re: Polscy złodzieje a polscy bandyci IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.03, 22:14
              d_nutka napisała:

              > indrisie, snajperze, nurni i inni o podobnym spojrzeniu na sprawy "okupacji
              > Iraku"

              cudzyslow zbedny
              sami amerykanie przyznali ze irak jest krajem okupowanym

              kiedy ?
              a wtedy gdy sie okazalo ze to jedyny sposob na zniesienie sankcji onz
              czyli innymi slowy wtedy
              gdy moglo sie to wyzwolicielom/idealistom oplacic


              > czyżbyście mieli tak krótką pamięć?
              > czy nam się podobał reżim Stalina ?
              > czy nam się podobał reżim PZPR?
              > czy nie czekalismy na "tego co na białym koniu"?
              > może ja nic nie wiem
              > może ja nic nie rozumiem
              > ale pamiętam jak zniewolenie i strach oddziałowują na ludzi i jak zabijają w
              > człowieku jego człowieczeństwo
              > łatwo powiedzieć Irak-nie nasza wojna
              > może jestem za dużą idealistką
              > ale uważam, że zniewolenie gdziekolwiek jest nie powinno być obojetne
              > człowiekowi, który wie do czego reżimy i zniewolenia prowadzą
              > d_

              swoj idealizm pomnoz przez kilka tysiecy zabitych irakijczykow
              w tym wiele dzieci

              o tym czy zniewolenie przez sadama bylo gorsze od wyzwolenia przez busha
              najwiecej i najbardziej miarodajnie niech wypowiedza sie sami irakijczycy
              a nie Ty czy ja

              juz zreszta sie wypowiadaja na ulicach
              srednio jeden wyzwoliciel dziennie w plastikowym worku

              niedlugo mozemy i my dolaczyc do tych workow
              kto wezmie na siebie odpowiedzialnosc za smierc naszych zolnierzy
              w nie naszej wojnie....?

              Danutka idealistka?
              gotowa wyzwalac irak do ostaniego naboju
              do ostatniego irakijczyka

              czy moze nasi odpowiedzialni decydenci

              obstawiam obie mozliwosci
              cwierc zlamanego grosza na kazda z nich

              oczywiscie kazdy idealizm ma swoj kres
              dlatego to nie Danutka bedzie wyzwalac od zycia kolejnych irakijczykow
              tylko MY bedziemy wyzwalac

              nic nowego

              pytasz czy nie zapomnielismy stalina i pzpr
              nie zapomnielismy

              moze dlatego orwelowskie mity o 'wyzwalaniu' iraku
              nie zrobily w Polsce jakiejs specjalnej kariery

              nurni
              • Gość: snajper Totalitaryzm wie lepiej. IP: *.acn.waw.pl 05.07.03, 00:15
                Nurni, to wszystko dla dobra Irakijczyków. To tak jak kiedys inny totalitaryzm
                palił na stosach heretyków - dla ich dobra i dla zbawienia ich duszy. To się
                nawet nazywało chrztem przez ogień. Bo ogień oczyszczał heretyków z ich
                grzechów i spaleni szli już prościutko do nieba. Tak teraz kolejny (który
                już ?) totalitaryzm zrzuca na Irakijczyków bomby, strzela do broniących swojej
                ojczyzny. Też dla ich dobra oczywiście. Bo każdy totalitaryzm zawsze wie
                najlepiej co jest dla innych dobre. I choćby ci inni bronili się rękami i
                nogami, to ten mądry totalitaryzm będzie o ich dobro walczył. Także z nimi
                samymi. Nawet do ich śmierci.

                Pozdrawiam

                Snajper.
            • Gość: Bnadem Re: Slogany, moja panno.... IP: *.crowley.pl 04.07.03, 23:25
              d_nutka napisała:

              > indrisie, snajperze, nurni i inni o podobnym spojrzeniu na sprawy "okupacji
              > Iraku"
              >
              > czyżbyście mieli tak krótką pamięć?
              > czy nam się podobał reżim Stalina ?
              > czy nam się podobał reżim PZPR?
              > czy nie czekalismy na "tego co na białym koniu"?
              > może ja nic nie wiem
              > może ja nic nie rozumiem
              > ale pamiętam jak zniewolenie i strach oddziałowują na ludzi i jak zabijają w
              > człowieku jego człowieczeństwo
              > łatwo powiedzieć Irak-nie nasza wojna
              > może jestem za dużą idealistką
              > ale uważam, że zniewolenie gdziekolwiek jest nie powinno być obojetne
              > człowiekowi, który wie do czego reżimy i zniewolenia prowadzą
              > d_
            • Gość: snajper Re: Polscy złodzieje a polscy bandyci IP: *.acn.waw.pl 05.07.03, 00:19
              d_nutka napisała:

              > indrisie, snajperze, nurni i inni o podobnym spojrzeniu na sprawy "okupacji
              > Iraku"
              >
              > czyżbyście mieli tak krótką pamięć?
              > czy nam się podobał reżim Stalina ?

              Stalin narzucił nam ustrój siła, z zewnątrz. To samo robi teraz Bush w Traku.
              Czyżby Tobie reżim Stalina się podobał. że teraz agresję na Irak popierasz ?

              > czy nam się podobał reżim PZPR?
              > czy nie czekalismy na "tego co na białym koniu"?

              Jeszcze trochę, a Irakijczycy będą z utęsknieniem oczekiwć Saddama na białym
              koniu.

              > może ja nic nie wiem
              > może ja nic nie rozumiem
              > ale pamiętam jak zniewolenie i strach oddziałowują na ludzi i jak zabijają w
              > człowieku jego człowieczeństwo

              Właśnie Amerykanie niewolą Irak. Dlaczego nie protestujesz ?

              > łatwo powiedzieć Irak-nie nasza wojna
              > może jestem za dużą idealistką
              > ale uważam, że zniewolenie gdziekolwiek jest nie powinno być obojetne
              > człowiekowi, który wie do czego reżimy i zniewolenia prowadzą

              Ależ oczywiście masz rację. Dlatego protestuję przeciwko niewoleniu Iraku przez
              Amerykanów.

              Snajper.
    • Gość: Wojak 2 prawdy IP: *.visp.energis.pl 04.07.03, 22:30
      1. Armia nie używana degeneruje się
      2. Żołnierz jest własnością rządu
      • Gość: snajper Re: 2 prawdy IP: *.acn.waw.pl 05.07.03, 00:20
        Gość portalu: Wojak napisał(a):

        > 1. Armia nie używana degeneruje się
        > 2. Żołnierz jest własnością rządu

        Rozumiem, że usprawiedliwiasz w ten sposób 17 września 1939 roku ?
        • Gość: dr. Danaeka Krzysiu ma rację nie tylko on jest kretynem na for IP: 200.47.161.* 05.07.03, 02:45
          Onanizujecie się kabotyńskim poczuciem sprawiedliwosci i wrazliwosci.
          Szantażujecie ofiarami, najchętniej dzieci, jebani hipokryci. Sumienie otwiera
          wam tylko spektakularna śmierć.
          Przez te kilkanaście lat trwającego embarga podczas którego Niemcy, Rosjanie,
          Francuzi robili interesy w Iraku, społeczności tych krajów ani razu nie
          zająknęły się na zbrodnicze praktyki dyktatora, nie interesowało ich ile ofiar
          pochłąnął terror, że całe społeczeństwo żyje w upodleniu i zastraszeniu, ani
          to, że od momentu wprowadzenia embarga w wyniku drastycznie obniżonych
          standardów życia , jak się szacuje, zmarło ponad MILION Irakijczyków, w tym
          kilkadziesiąt tysiecy dzieci, głównie z powodu niedostatecznej opieki
          medycznej.
          Trudno krytykom besserwiserom i lewackim moralizatorom wyjść poza wygodne
          etycznie oceny i triumfalny
          demaskatorski ton, jesli podstawą do nich są epatujące widza moralnym szantażem
          obrazy telewizji al Dżaziry i przenikliwość kończąca się na stwierdzeniach, że
          Bushowi chodzi o ropę. Co z założenia ma oponentom zatkać gębę.
          Polityka nie jest domena krysztalowo czystych intencji. Skoro od zarania, jej
          podstawą tak jak i podstawą jest przede wszystkim racja stanu, nie całkiem
          sensowne jest zarzucanie USA, ze wikłaly sie w moralnie dwuznaczne sojusze i
          konflikty, albo, że nie chodzi/ło im jedynie o dobro obywateli i ich wolność w
          krajach w których podejmowały interwencję.
          Nikt chyba nie ma wątpliwości, że nawet jeśli owe interwencje Stanów w
          przeszłości, były absolutnie interesowne nie oznacza to automatycznie, że
          zawsze były sprzeczne z interesem lokalnej społeczności.
          Skupiacie się na demaskowanie języka propagandy, bo to wygodniejsze jeśłi nie
          chce się porzucić zideologzowanego myślenia, niż szczery namysł nad pytaniem
          czy Irakijczykom wyrzadza się "niedźwiedzią" przysługę i czy rzeczywiście
          skazani sa na wcale nie lepszy los niż ten jaki był ich udziałem przed wojną.
          Czy Amerykanie uwolnią ich równie skutecznie od Saddama co od ropy?
          Jesteście kupą gówna, (ale to już wiecie). Ważniejsze dla was jest to żeby
          wykazać swoją pozorną wolność myślenia i dokopać tym których nienawidzicie, niż
          dostrzeżenie podstawowego faktu, że każdy człowiek ma prawo do godnego życia.
          Gdybyście żyli w tamtym kraju i czuli strach o siebie, bliskich, gdybyście
          gryźli się tym, że wasze dzieci nie mają poczucia bezpieczeństwa, że nie mają
          szans na edukację na realizację pasji, marzeń, bo edukacja dostępna jest tym
          którzy godzą się na odmóżdżenie a jakkakolwiek samorealizacja nie jest możliwa
          w tak znieprawionej rzeczywistości,inaczej pisalibyście.
          Jedyną szansą na zmianę losu Irakijczyków było radykalne posunięcie i dobrze o
          tym wiecie zakłamańcy.
          Jeszcze do tego gościa co zarzucał mi brak logiki.
          Jesteś durniem, jeśli sądzisz, że racjonalnie i przekonująco nie da się
          uzasadnić powodów dla których z rezerwą Irakijczycy podchodzą do Amerykanów.

          • nurni Re: Krzysiu ma rację nie tylko on jest kretynem n 05.07.03, 11:06
            Onanizujecie się kabotyńskim poczuciem sprawiedliwosci i wrazliwosci.
            Szantażujecie ofiarami, najchętniej dzieci, jebani hipokryci. Sumienie otwiera
            wam tylko spektakularna śmierć.
            Przez te kilkanaście lat trwającego embarga podczas którego Niemcy, Rosjanie,
            Francuzi robili interesy w Iraku, społeczności tych krajów ani razu nie
            zająknęły się na zbrodnicze praktyki dyktatora, nie interesowało ich ile ofiar
            pochłąnął terror, że całe społeczeństwo żyje w upodleniu i zastraszeniu, ani
            to, że od momentu wprowadzenia embarga w wyniku drastycznie obniżonych
            standardów życia , jak się szacuje, zmarło ponad MILION Irakijczyków, w tym
            kilkadziesiąt tysiecy dzieci, głównie z powodu niedostatecznej opieki
            medycznej.
            -------------------------------------

            piszesz ze od momentu wprowadzenia embarga
            zmarlo ponad milion irakijczykow
            z czego czynisz nam jakis trudny do zrozumienia zarzut

            jestes pewien ze na pewno wiesz
            kto byl najbardziej zagorzalym zwolennikiem wprowadzenia tego embarga?
            embarga skutkujacego opisanymi tragediami..?

            o tym kto byl goracym oredownikiem zniesienia tych sankcji
            na dlugo dlugo przed agresja na irak
            pewno tez nie wiesz

            ale krokodyle lzy nad ofiarami embarga wylewasz dopiero teraz
            piszac przy tym o cudzej hipokryzji

            -------------------------------------------------

            Trudno krytykom besserwiserom i lewackim moralizatorom wyjść poza wygodne
            etycznie oceny i triumfalny demaskatorski ton, jesli podstawą do nich są
            epatujące widza moralnym szantażem obrazy telewizji al Dżaziry
            -----------

            czy chcesz powiedziec ze obrazy wojny zostaly sfalszowane
            jak nie przymierzajac bron chemiczna w ktora uwierzylo stado baranow?

            ------
            i przenikliwość kończąca się na stwierdzeniach, że Bushowi chodzi o ropę. Co z
            założenia ma oponentom zatkać gębę.
            -------

            wobec spektakularnej ruiny prowojennych mitow
            mozesz zatem smialo przedstawic wlasna teorie

            o co chodzilo Bushowi ?
            po co zruinowal caly irak?

            by zakonczyc gehenne ludnosci spowodowona jak sam piszesz sankcjami
            ktore nie kto inny jak amerykanie promowali i ktorych pilnowali

            za chwile utoniemy w oparach absurdu
            logika doktorze zastrzyk logiki potrzebny jest tutaj!

            --------------------------------------------------------

            Polityka nie jest domena krysztalowo czystych intencji.
            -------------------

            coz to zdanie ma znaczyc?
            co mamy z nim zrobic?

            moze rownie dobrze sluzyc do obrony dzialan busha
            jak i sadama

            czyli nic wnosi
            -------------------------------------

            Skoro od zarania, jej
            podstawą tak jak i podstawą jest przede wszystkim racja stanu, nie całkiem
            sensowne jest zarzucanie USA, ze wikłaly sie w moralnie dwuznaczne sojusze i
            konflikty, albo, że nie chodzi/ło im jedynie o dobro obywateli i ich wolność w
            krajach w których podejmowały interwencję.
            ----------------------

            dokonaj podmiany usa na irak i przeczytaj jeszcze raz
            takimi wytrychami mozna usprawiedliwic kazda niegodziwosc

            --------------------------------------------------

            Nikt chyba nie ma wątpliwości, że nawet jeśli owe interwencje Stanów w
            przeszłości, były absolutnie interesowne nie oznacza to automatycznie, że
            zawsze były sprzeczne z interesem lokalnej społeczności.
            -----------------

            dyskutujesz sam ze soba
            my piszemy o wojnie w iraku ...

            ----------------------------------------------------------

            Skupiacie się na demaskowanie języka propagandy, bo to wygodniejsze jeśłi nie
            chce się porzucić zideologzowanego myślenia, niż szczery namysł nad pytaniem
            czy Irakijczykom wyrzadza się "niedźwiedzią" przysługę i czy rzeczywiście
            skazani sa na wcale nie lepszy los niż ten jaki był ich udziałem przed wojną.
            -----------------------------

            najlepszym ekspertem w w/w temacie niech pozostano sami irakijczycy

            a czynienie komukolwiek wymowek ze kpi z propagandy
            ktora swa tandeta obraza inteligencje przecietnego czlowieka
            jest zabiegiem zastanawiajacym.....

            --------------------------------------------------------

            Czy Amerykanie uwolnią ich równie skutecznie od Saddama co od ropy?
            Jesteście kupą gówna, (ale to już wiecie). Ważniejsze dla was jest to żeby
            wykazać swoją pozorną wolność myślenia i dokopać tym których nienawidzicie,
            niż dostrzeżenie podstawowego faktu, że każdy człowiek ma prawo do godnego
            życia.
            -----------------------


            chyba wiele tu juz nie zdzialasz ze swa logika
            jedz do iraku i osobiscie zaznaj wdziecznosci wyzwolonych

            karabin zostaw w domu
            przeciez jedziesz do tych ktorzy tak wiele ci zawdzieczaja

            ------------------------------------------------------

            Gdybyście żyli w tamtym kraju i czuli strach o siebie, bliskich, gdybyście
            gryźli się tym, że wasze dzieci nie mają poczucia bezpieczeństwa, że nie mają
            szans na edukację na realizację pasji, marzeń, bo edukacja dostępna jest tym
            którzy godzą się na odmóżdżenie a jakkakolwiek samorealizacja nie jest możliwa
            w tak znieprawionej rzeczywistości,inaczej pisalibyście.
            ----------------------------------

            nie zyjemy i nic o tym nie wiemy
            znajdz lepiej fragment w ktorym choc probujemy napisac
            ze irak byl rajem

            w w ypadku spodziewanych trudnosci ze znalezieniem w/w
            rozpraw sie z nami /oczywiscie przy uzyciu Twojej niezawodnej logiki/
            dowodzac ze irak przed napascia byl pieklem a dzis jest rajem

            ---------------------------------------------------

            Jedyną szansą na zmianę losu Irakijczyków było radykalne posunięcie i dobrze o
            tym wiecie zakłamańcy.
            -----------------------------

            cel zostal zatem osiagniety
            powtarzam z uporem : czemu sami zainteresowani tak 'slabo' sie ciesza

            ------------------------------------------------

            Jeszcze do tego gościa co zarzucał mi brak logiki.
            Jesteś durniem, jeśli sądzisz, że racjonalnie i przekonująco nie da się
            uzasadnić powodów dla których z rezerwą Irakijczycy podchodzą do Amerykanów.
            --------------------------------------------

            piszesz o jakiejs 'rezerwie'
            z rezerwa to ja podchodze do Twoich 'logicznych' wywodow

            irakijczycy nie podchodza z 'rezerwa' do okupantow
            szczerze nienawidza swoich dobroczyncow zyczac im wszy7stkim
            rychlej smierci....

            nie sa specjalnie oryginali
            kazdy okupowany narod zyczy najezdzcom tego samego co irakijczycy

            pssssssssssssssss
            uszlo powietrze z kolejnego propagandowego balonu
            'wojna wybuchla by przyniesc irakiczykom wolnosc i pokoj'

            ze tak wlasnie bedzie bylo oczywistym juz przed wojna
            z cala premedytacja doprowadzono do konfliktu dwoch cywilizacji

            po co?
            na basniach o broni chemicznej juz nic nie zbudujesz
            na opinii samych irakijczykow tym bardziej

            po co wywolano te wojne logiku?
            oswiec nas !

            nurni
            • Gość: dr. Danaeka Re: Krzysiu ma rację nie tylko on jest kretynem n IP: 200.47.161.* 05.07.03, 12:58
              Nie pierdol mi o krokodylich łzach i nie odwracaj kota ogonem.
              To ja pokazuję twoją hipokryzję, więc odnieś się do treści bo próbujesz
              sparować argument, zamieniając nadawcę z adresatem.
              Nawet jeśli przez 12 lat codziennie stałeś pod siedzibą ONZ i protestowałeś
              przeciwko sankcjom, fakt jest taki, że one istniały i zapewne istniałyby o
              wiele dłużej.
              Żeby usunąć Saddamowi zęby nie łapiąc go za kark, wywołano próchnicę w całym
              Iraku. Saddam faktycznie przestał stanowić zagrożenie, niestety nie dla
              Irakijczyków.
              Nie wiem jak można realnie, bez stosowania sankcji lub podejmowania karnej
              ekspedycji, sprawić żeby zmienić status quo w państwie rządzonym przez tyrana.
              Być może ty to wiesz, dla mnie jedyną realną szansą na polepszenie sytuacji
              Irakijczyków było radykalne cięcie wrzodu jakim był klan Husajna. W każdym
              razie sankcje nałożyła ONZ. Posunięcie może nie najszczęśliwsze ale zrozumiałe
              o tyle, że Saddam nieposkromiony stanowił zagrożenie nie tylko dla swoich.
              Kazdy mający trochę oleju w głowie wie co to jest propaganda i komu służy,
              kazdy kraj, kazdy rzad inicjujacy działania wojenne stosuje ją, bo tylko w ten
              sposób zwiększa się skuteczność i motywację.
              Tak robią tyrani, tak robiły demokratyczne rządy, tak robił Hitler, Stalin,
              Churchill, de Gaulle, Rydz Śmigły, Armia Krajowa, tak robi Bush.

              Unikanie siania defetyzmu odbywa się kosztem demokracji. Zakaz pokazywania
              trupów, obiektywizacji aż do wywołania sraczki, jest całkowicie zrozumiały.
              Tym bardziej w leniwym, sytym, niezdolnym do powazniejszych wyrzeczeń świecie
              Zachodu.
              To po pierwsze
              Po drugie dla Irakijczyków liczą się skutki. Sam bys zapewne wolał, żeby Polska
              w wyniku teherańsko – jałtańskich porozumień znalazła się w strefie wpływu
              Amerykanów a nie braci słowian, niezależnie od tego jaką kierowaliby się
              jankesi motywacją i jak silnie ingerowaliby w naszą suwerenność.
              Na ten temat wolicie milcześ, ciągle pieprząc o pogwałceniu prawa
              międzynarodowego, żydowskim spisku, ropie, oczekując na złośliwą satysfakcje -
              naprzód w nasłuchiwaniu o trudnościach Amerykanów i hekstombie ofiar, a gdy
              tego zabrakło, macie nadzieję, ze spełni się wasze marzenie i Amerykanom gówno
              wyjdzie z planów uregulowania życia w Iraku.

              Nie musze jechać do Iraku, zeby wiedzieć co myśli Irakijczyk, bo tak samo jak
              Koreańczyk z południa póki co może mieć powazne rozterki czy jego kraj nie jest
              wykorzystywany wyłącnie przedmiotowo.
              Problemem nie jest to co w tej chwili myśli, tylko czy zostaną stworzone mu
              warunki do lepszego życia. Ja twierdzę, ze nalezy Amerykanom dac szansę,
              wierzę, że interes ekonomiczny nie przesłoni rozsądku, zbyt wiele mogą stracić
              w wyniku nonszalnackich i niegodnych posunięć. Jesttem przekonany, że nalezy
              wierzyć, ze Irakijczycy nie są ex definitione niezdolni do współżycia i uda się
              zbudować kompromis, bo nie są narodem ciemnym,
              Wy zaś z góry założyliście, ze oni tam nie życzyli sobie i nie życza
              wyzwalania, że szyicie tłuc się będą z sunnitami ci z kurdami, klan z klanem.
              Dowodem rzekomej wrogosci ma być brak entuzjazmu, i to że nie ma tam raju. Na
              raj poczekajmy.
              Pan Bóg mimo, że wszechmocny, świat tworzył tydzień.
              Skoro wy nie wierzycie, ze może być tam lepiej to tym bardziej człowiek od lat
              tresowany w antyamerykańskiej propagandzie zastanawia się czy to co mu pchano
              do głów nie było prawdą, oczywiście niepowodzenia, potknięcia Amerykanów tylko
              utwierdzają go w tym przekonaniu.
              Inna sprawa, są różnej masci i autoramentu bandziory na usługach Saddama,
              którzy nie zniknęli z powierzchni ziemi i jakakolwiek oznaka sympatii, niesie
              ryzyko odwetu.
              Ciekawe skąd twoja wiedza na temat tego, ze wszyscy Irakijczycy nienawidz
              szczerze Amerykanów, robiłes ankietę?

              Twoje pytanie końcowe jest próbą zwekslowania tematu. To co pisałem odnosi
              się do perspekywy Irakijczyka a jego nie obchodzi bagno międzynarodowe tylko
              własne.

              • Gość: Arab Komuchy się pienią i dziamgoczą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.03, 13:10
                bo wbrew debilnej propagandzie broni masowego razenia nie ma i nie było,
                Irakijczycy nie witają wojsk okupacyjnych kwiatami lecz granatami, kasa za
                kradzioną ropę ledwo się sypie.
                I to są fakty matołki, rozpętaliście konflikt, który bedzie nas wszystkich -
                niestety - drogo kosztował. I chyba to zbyteczne pytanie czy jakis
                komunistyczny pachoł poniesie konsekwencje?
              • Gość: nurni Re: Krzysiu ma rację nie tylko on jest kretynem n IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.03, 16:55
                Gość portalu: dr. Danaeka napisał(a):

                ) Nie pierdol mi o krokodylich łzach i nie odwracaj kota ogonem.

                hm...kolejny mocny facet
                mocny w argumentach albo tylko w gebie

                przekonajmy sie:

                ) To ja pokazuję twoją hipokryzję, więc odnieś się do treści bo próbujesz
                ) sparować argument, zamieniając nadawcę z adresatem.

                to bardzo dobry pomysl
                sprobojemy zatem jeszcze raz odniesc sie do elementarza logiki

                ) Nawet jeśli przez 12 lat codziennie stałeś pod siedzibą ONZ i protestowałeś
                ) przeciwko sankcjom, fakt jest taki, że one istniały i zapewne istniałyby o
                ) wiele dłużej.

                czyli one po prostu istnialy
                widac samoistnie tak same z siebie

                czy moze istnialy poniewaz takie bylo stanowisko amerykanow
                /tu mozesz wskoczyc by przydybac mnie na klamstwie//

                wobec powyzszego Twoje wczesniejsze twierdzenia ze:

                --------------------------
                że od momentu wprowadzenia embarga w wyniku drastycznie obniżonych
                standardów życia , jak się szacuje, zmarło ponad MILION Irakijczyków, w tym
                kilkadziesiąt tysiecy dzieci, głównie z powodu niedostatecznej opieki
                medycznej.
                --------------------------

                same bez mojej najmniejszej pomocy
                zamienily sie w gowno
                w wersji lzejszej... w krokodyle lzy


                ) Żeby usunąć Saddamowi zęby nie łapiąc go za kark, wywołano próchnicę w
                całym
                ) Iraku.

                smierc tysiecy niewinnych cywili nazywasz prochnica
                procz tego ze mocny zdajesz mi sie odwazniejszy niz myslalem

                odwaga proprcjonalna zreszta do odpowiedzialnosci
                szastasz w koncu cudzym a nie swoim zyciem

                ) Saddam faktycznie przestał stanowić zagrożenie, niestety nie dla
                ) Irakijczyków.

                jak to niestety logiku?
                czyzbys teraz deprecjonowal wszystkie zaklecia busha i blaira?

                czyzbys ich zapewnieniom ze to wojna o pokoj i wolnosc dla irakijczykow
                ze wyprobowana juz wyzej wprawa zamienial po raz kolejny w g...

                ) Nie wiem jak można realnie, bez stosowania sankcji lub podejmowania karnej
                ) ekspedycji, sprawić żeby zmienić status quo w państwie rządzonym przez
                tyrana.
                ) Być może ty to wiesz, dla mnie jedyną realną szansą na polepszenie sytuacji
                ) Irakijczyków było radykalne cięcie wrzodu jakim był klan Husajna.

                wreszcie jestesmy w domu

                tyran sadam
                tyran oczywiscie w twoich a nie irakijczykow oczach /ale to szczegol/
                wymagal napasci i okupacji niepodleglego iraku

                nie wiem o jakim a raczej czyim 'polepszeniu sytacji' piszesz
                za to zgaduje ze ostatnimi ktorych masz na mysli sa sami irakijczycy
                o czym jeszcze nizej


                W każdym
                ) razie sankcje nałożyła ONZ. Posunięcie może nie najszczęśliwsze ale
                zrozumiałe
                ) o tyle, że Saddam nieposkromiony stanowił zagrożenie nie tylko dla swoich.

                twierdzenie bez znaczenia
                w miejsce sadama wpisz dowolnego watazke
                tych demokratycznie wybranych nie pomijajac

                ) Kazdy mający trochę oleju w głowie wie co to jest propaganda i komu służy,
                ) kazdy kraj, kazdy rzad inicjujacy działania wojenne stosuje ją, bo tylko w
                ten
                ) sposób zwiększa się skuteczność i motywację.

                klamstwa neokonserwatystow sa nie do obrony

                po mistrzowsku a zarazem w parze ze skutecznoscia
                zrealizowaly ja hitlerowskie niemcy

                nikt tam nie przejmowal sie losem gazowanych codzien irakijaczykow
                przepraszam najmocniej...Zydow

                sprawa uwolnienia europy od zydowskiej zarazy
                wydala sie wszystkim Niemcom zrozumiala...

                kiedy ostatnio sprawdzales poziom oleju w innych niz cudze glowach?


                ) Tak robią tyrani, tak robiły demokratyczne rządy, tak robił Hitler, Stalin,
                ) Churchill, de Gaulle, Rydz Śmigły, Armia Krajowa, tak robi Bush.

                wszyscy kradna doktorze logiki?

                ale nawet jesli...
                podaj powod dla ktorego krasc powinnismy i my
                Polacy

                ) Unikanie siania defetyzmu odbywa się kosztem demokracji. Zakaz pokazywania
                ) trupów, obiektywizacji aż do wywołania sraczki, jest całkowicie zrozumiały.
                ) Tym bardziej w leniwym, sytym, niezdolnym do powazniejszych wyrzeczeń
                świecie
                ) Zachodu.

                twierdze
                ze wszselkie proby inzynierii dusz czyli wmawiania ludziom mitow
                to najprostsza sciezka do pomieszania czarnego z bialym

                jesli deklarujemy gotowosc do takich eksperymentow
                to niby w czym jesesmy lepsi od sadama castro czy innych sloneczek karpat

                wojenna cenzure rozumiem dobrze
                trudno podawac informacje ktore moga pomoc wrogowi w zabiciu naszych zolnierzy

                musisz sie jednak troche lepiej postarac
                by przekonac mnie a moze i innych
                ze klamstwa wojennej propagandy sluzyly czemu innemu
                jak zrobieniu wody z mozgu

                wody z mozgu bynajmniej nie irakijczykom
                /ktorych pies tam tracal/
                tylko szeroko rozumianej spolecznosci zachodu

                kogo oklamal bush i blair logiku?
                nas obu
                tyle ze tylko Tobie z tym dobrze


                ) To po pierwsze
                ) Po drugie dla Irakijczyków liczą się skutki. Sam bys zapewne wolał, żeby
                Polska
                )
                ) w wyniku teherańsko – jałtańskich porozumień znalazła się w strefie wpływ
                ) u
                ) Amerykanów a nie braci słowian, niezależnie od tego jaką kierowaliby się
                ) jankesi motywacją i jak silnie ingerowaliby w naszą suwerenność.

                siegnij jeszcze do mitow greckich

                piszemy tu o iraku


                ) Na ten temat wolicie milcześ,

                Ty wolisz dyskutowac na wygodniejszym acz malo przystajacym do iraku
                podworku


                ) ciągle pieprząc o pogwałceniu prawa

                wykaz po prostu ze klamiemy
                chyba cie to nie przerasta?

                ) międzynarodowego, żydowskim spisku,

                mysle ze bez trudu znajdziesz moje slowa na forum
                potwierdzajace w/w teze

                rozumiem tez ze a priori wykluczasz mozliwosc
                zydowskiego lobbingu na rzecz tej wojny

                ) ropie, oczekując na złośliwą satysfakcje -
                ) naprzód w nasłuchiwaniu o trudnościach Amerykanów i hekstombie ofiar, a gdy
                ) tego zabrakło,

                zlosliwie zatem pytam porazony wewnetrzna logika tego twierdzenia
                czego niby zabraklo?

                ofiar czy trudnosci
                czy moze jednego i drugiego

                gazety czytasz telewizor tez chyba masz
                ale problemami ze zrozumieniem slowa pisanego czy czytanego
                nie musisz mnie tu epatowac


                ) macie nadzieję, ze spełni się wasze marzenie i Amerykanom gówno
                ) wyjdzie z planów uregulowania życia w Iraku.

                tak samo jak pisalem do Danutki

                wojna byla katastrofa w dniu w ktorym sie zaczela

                zolnierze powinni wrocic do domu
                wszyscy inspiratorzy powinni poniesc odpowiedzialnosc


                ) Nie musze jechać do Iraku, zeby wiedzieć co myśli Irakijczyk, bo tak samo
                jak
                ) Koreańczyk z południa póki co może mieć powazne rozterki czy jego kraj nie
                jest
                ) wykorzystywany wyłącnie przedmiotowo.

                nie musisz
                zbrodniczy rezim korei polnocnej wydal sie widac neoetykom z usa
                zlem duzo mniejszym

                ) Problemem nie jest to co w tej chwili myśli,

                coraz lepiej...smile

                czy ktos sie pod Ciebie podszyl?

                kilka postow wyzej jakis idiota podpisujacy sie Danaeka
                kpil z lewackich moralizatorow i besserwiserow


                ) tylko czy zostaną stworzone mu
                ) warunki do lepszego życia. Ja twierdzę, ze nalezy Amerykanom dac szansę,
                ) wierzę, że interes ekonomiczny nie przesłoni rozsądku, zbyt wiele mogą
                stracić
                ) w wyniku nonszalnackich i niegodnych posunięć.

                twierdze ze nalezalo dac szanse pokojowi


                ) Jesttem przekonany, że nalezy
                ) wierzyć, ze Irakijczycy nie są ex definitione niezdolni do współżycia i uda
                się
                )
                ) zbudować kompromis, bo nie są narodem ciemnym,

                potrzeba do tego lokalnych jaruzelskich
                niestety prawdopodobnie irakijczycy sa jednak ciemni i niezdolni do wspolzycia
                bo tych ostatnich ciagle zbyt malo

                ) Wy zaś z góry założyliście, ze oni tam nie życzyli sobie i nie życza
                ) wyzwalania, że szyicie tłuc się będą z sunnitami ci z kurdami, klan z klanem.

                my
                czyli ja i ktos kogo nie znam smile w istocie tak twierdzimy

                mamy zreszta na te okolicznosc nasza ulubiona wymowke:
                fakty

                co ty masz doktorku dla nas ?
                smialo ...bo widze ze twardy z ciebie facet

                ) Dowodem rzekomej wrogosci ma być brak entuzjazmu, i to że nie ma tam raju.
                Na
                ) raj poczekajmy.

                jak dlugo?
                tylko o to pytam...

                faktu ze grzecznie czekac na raj maja irakijczycy
                a nie ty krynico laskawosci ..nawet nie podn
                • Gość: nurni Re: Krzysiu ma rację nie tylko on jest kretynem n IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.03, 17:01

                  > Dowodem rzekomej wrogosci ma być brak entuzjazmu, i to że nie ma tam raju.
                  Na
                  > raj poczekajmy.

                  jak dlugo?
                  tylko o to pytam...

                  faktu ze grzecznie czekac na raj maja irakijczycy
                  a nie ty krynico laskawosci ..nawet nie podnosze smile

                  > Pan Bóg mimo, że wszechmocny, świat tworzył tydzień.
                  > Skoro wy nie wierzycie, ze może być tam lepiej to tym bardziej człowiek od
                  lat
                  > tresowany w antyamerykańskiej propagandzie zastanawia się czy to co mu
                  pchano
                  > do głów nie było prawdą, oczywiście niepowodzenia, potknięcia Amerykanów
                  tylko
                  > utwierdzają go w tym przekonaniu.

                  jakie tam znowu niepowodzenia...
                  ze zastrzelono kilkoro smarkaczy czy niemowlat?

                  toz wiadomo ze to jest wojna!
                  o odpowiedzialnosci za jej wywolanie nie bedziemy pisac

                  moze zreszta wywolal ja sam sadam /legenda do wierzenia w przygotowaniu/

                  > Inna sprawa, są różnej masci i autoramentu bandziory na usługach Saddama,
                  > którzy nie zniknęli z powierzchni ziemi i jakakolwiek oznaka sympatii,
                  niesie
                  > ryzyko odwetu.

                  pytalem naszego forumowego etyka na cwierc etatu Danutke
                  czy o terminie 'bandziry-partyzanci'nie powinni rozstrzygac
                  raczej sami irakijczycy

                  niestety Danutka oddalila sie w globalne klimaty

                  to moze Ty udzwigniesz odpowiedz...

                  > Ciekawe skąd twoja wiedza na temat tego, ze wszyscy Irakijczycy nienawidz
                  > szczerze Amerykanów, robiłes ankietę?

                  nie robilem czy nienawidza ty nie robiles czy kochaja/toleruja

                  moja wymowka.... ta sama co zwykle:
                  fakty

                  wlacz telewizor kup ze dwie gazet

                  chetnie pochyle sie nad Twoimi argumentami ze jest inaczej

                  > Twoje pytanie końcowe jest próbą zwekslowania tematu. To co pisałem odnosi
                  > się do perspekywy Irakijczyka a jego nie obchodzi bagno międzynarodowe tylko
                  > własne.

                  masz ze mna jak z dzieckiem:

                  po co wywolano te wojne skoro psssssss/balonik/ nie dla irakijczykow?

                  twierdzenia bushoblairow zamienilismy zatem wspolnie w to
                  co byly od samego poczatku warte

                  w........ nadazasz logiku?

                  nurni
            • sen.dzia.li Trafienia i administratorzy 05.07.03, 17:10
              nurni napisał:

              "powtarzam z uporem : czemu sami zainteresowani tak 'slabo' sie ciesza"



              Bo źle trafili. Zły Bush napadł na nich; najpierw bombardowania, teraz budowa
              okupacyjnej administracji. Zły Bush swoją nikczemność prezentuje najlepiej na
              tle dobrego Hitlera, który doprowadził w Austrii do przeprowadzenia referendum
              i dopiero, gdy wynik był odpowiedni, wprowadził swoje wojsko i rządy w Austrii,
              której mieszkańcy, dokładnie tak jak tego oczekujesz, nie cieszyli się
              bynajmniej słabo, lecz intensywnie.

              Irakijczycy podwójnie źle trafili, gdyż (na swoją miarę i skalę) właśnie mieli
              u siebie "dobrego Hitlera" u władzy. Ich lider był bowiem drugim po Hitlerze (i
              JEDYNYM kontynuatorem jak na razie) przywódcą, który zdecydował się na użycie
              trujących gazów przeciwko dzieciom mieszkańców własnego państwa.




              sen.dzia
              • indris Użycie gazów a propaganda 05.07.03, 17:42
                Dla mnie nie ulega wątpliwości, że użycie gazów trujących przeciw ludności
                cywilnej jest czymś szczególnie odrażającym. Nie bardzo natomiast rozumiem,
                dlaczego antyhusajnowska propaganda tak zawsze akcentowała to "przeciw własnym
                obywatelom". A jakby użył przeciw obywatelom Iranu, to już by było mniej
                obrzydliwe ?
                Wydaje się, że jest to przenoszenie na Irak mentalności współczesnego Zachodu,
                gdzie istnieje pojęcie wspólnoty obywatelskiej, które w Iraku jest o wiele
                słabsze, o ile w ogóle jest. W Iraku większość ludzi identyfikuje się bardziej
                etnicznie i religijnie niż wg obywatelstwa. A ponieważ ofiary Husajnowskiego
                gazowania byli Kurdami, więc iraccy Arabowie odebrali owo gazowanie jako
                gazowanie obcych. Podobnie odebraliby gazowanie Kurdów irańskich.
                Warto też przypomnieć, że owo gazowanie miało miejsce w roku chyba 1988. Ale od
                Husajna nie zażądano za to rachunku ani wtedy, ani nawet w czasie (i po) wojny
                w Zatoce 1991.
                • Gość: Arab Mordowanie za pomocą rakiet Tomahowk jest IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.03, 17:53
                  za to humanitarne.
                  "Wyzwalanie" Serbii, Afganistanu i Iraku to dostateczne dowody na to kto jest
                  zbrodniarzem, żaden bełkot nic nie pomoże.
          • Gość: Arab Bełkot tępaków jest wszechobecny. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.03, 11:35
            Wobec tego fakty:
            - rządy partii Baas to zdecydowana modernizacja Iraku (z dużym udziałem
            polskich firm, które właśnie z Saddamem podpisywały kontrakty),
            - równocześnie nastąpiła największa - wśród krajów muzułmańskich -
            sekularyzacja, co miedzy innym było przyczyną wrogości Osamy bin Ladena wobec
            Saddama Husajna, a ten głupek Bush łączy dziąłalność obu tych wrogów,
            - Saddam dał się wmanewrować (rządowi USA) w wojnę z Iranem,
            - wrogość Arabów wobec Ameryki nie jest spowodowana iluzjami, ale konkretami, a
            mianowicie: wsparcie dla reżimu izraelskiego, który wywołał kilka wojen, złamał
            dziesiątki rezolucji RB ONZ, okupuje ziemie palestyńskie, stosuje przeciw
            Palestyńczykom hitlerowskie metody itd.

            I jeśli chcesz dyskutować to o konkretach, a nie o rojeniach amerykańskich
            lizodupków.
          • snajper55 Z czym podchodzić do agresora ? 05.07.03, 17:25
            Gość portalu: dr. Danaeka napisał(a):

            > Onanizujecie się kabotyńskim poczuciem sprawiedliwosci i wrazliwosci.

            Jasne. Ty się onanizujesz poczuciem niesprawiedliwości i obojętności. To widać
            w Twoich wypowiedzich.

            > Szantażujecie ofiarami, najchętniej dzieci, jebani hipokryci. Sumienie otwiera
            > wam tylko spektakularna śmierć.

            No tak. Według Ciebie nie ofiary są ważne, tylko idea. Stalin, Hitler, Pol Pot
            tak samo uważali.

            > Przez te kilkanaście lat trwającego embarga podczas którego Niemcy, Rosjanie,
            > Francuzi robili interesy w Iraku, społeczności tych krajów ani razu nie
            > zająknęły się na zbrodnicze praktyki dyktatora, nie interesowało ich ile ofiar
            > pochłąnął terror, że całe społeczeństwo żyje w upodleniu i zastraszeniu, ani
            > to, że od momentu wprowadzenia embarga w wyniku drastycznie obniżonych
            > standardów życia , jak się szacuje, zmarło ponad MILION Irakijczyków, w tym
            > kilkadziesiąt tysiecy dzieci, głównie z powodu niedostatecznej opieki
            > medycznej.

            Wiesz ile dzieci umiera w Afryce z niedożywienia i złej opieki medycznej ? Może
            byśmy wysłali do jakiegoś afrykańskiego kraiku wojsko i wzięli pod opieke jego
            mieszkańców ? Moglibysmy polepszyć opiekę medyczną, wprowadzić demokrację.
            Niektóre z tych państw mają całkiem spore bogactwa naturalne...

            > Trudno krytykom besserwiserom i lewackim moralizatorom wyjść poza wygodne
            > etycznie oceny i triumfalny demaskatorski ton, jesli podstawą do nich są epatu
            > jące widza moralnym szantażem obrazy telewizji al Dżaziry i przenikliwość koń
            > cząca się na stwierdzeniach, że Bushowi chodzi o ropę. Co z założenia ma opo
            > nentom zatkać gębę.

            Nie jest ważne, czy USA chodziło o ropę. Istotne jest to, że była to
            najzwyklejsza agresja, a teraz jest to okupacja zdobytego w wyniku wojny kraju.

            > Polityka nie jest domena krysztalowo czystych intencji. Skoro od zarania, jej
            > podstawą tak jak i podstawą jest przede wszystkim racja stanu, nie całkiem
            > sensowne jest zarzucanie USA, ze wikłaly sie w moralnie dwuznaczne sojusze i
            > konflikty, albo, że nie chodzi/ło im jedynie o dobro obywateli i ich wolność w
            > krajach w których podejmowały interwencję.

            Skoro racja stanu USA usprawiedliwia agresję na Irak, to racja stanu
            Niemieckiej Rzeszy usprawiedliwia agresję w 1939 roku na Polskę, czy agresję
            ZSRR na Polskę we wrześniu 1939.

            > Nikt chyba nie ma wątpliwości, że nawet jeśli owe interwencje Stanów w
            > przeszłości, były absolutnie interesowne nie oznacza to automatycznie, że
            > zawsze były sprzeczne z interesem lokalnej społeczności.

            No właśnie, czy wyzwolenie Polski w 1944 była sprzeczna z interesem lokalnej
            społeczności ? Oczywiście nie. To dlaczego nie jesteśmy Stalinowi wdzięczni ? A
            może uważasz, że powinniśmy być ?

            > Skupiacie się na demaskowanie języka propagandy, bo to wygodniejsze jeśłi nie
            > chce się porzucić zideologzowanego myślenia, niż szczery namysł nad pytaniem
            > czy Irakijczykom wyrzadza się "niedźwiedzią" przysługę i czy rzeczywiście
            > skazani sa na wcale nie lepszy los niż ten jaki był ich udziałem przed wojną.
            > Czy Amerykanie uwolnią ich równie skutecznie od Saddama co od ropy?
            > Jesteście kupą gówna, (ale to już wiecie). Ważniejsze dla was jest to żeby
            > wykazać swoją pozorną wolność myślenia i dokopać tym których nienawidzicie,niż
            > dostrzeżenie podstawowego faktu, że każdy człowiek ma prawo do godnego życia.

            A najbardziej godne jest życie pod amerykańskim butem.

            > Gdybyście żyli w tamtym kraju i czuli strach o siebie, bliskich, gdybyście
            > gryźli się tym, że wasze dzieci nie mają poczucia bezpieczeństwa, że nie mają
            > szans na edukację na realizację pasji, marzeń, bo edukacja dostępna jest tym
            > którzy godzą się na odmóżdżenie a jakkakolwiek samorealizacja nie jest możliwa
            > w tak znieprawionej rzeczywistości,inaczej pisalibyście.
            > Jedyną szansą na zmianę losu Irakijczyków było radykalne posunięcie i dobrze o
            > tym wiecie zakłamańcy.
            > Jeszcze do tego gościa co zarzucał mi brak logiki.
            > Jesteś durniem, jeśli sądzisz, że racjonalnie i przekonująco nie da się
            > uzasadnić powodów dla których z rezerwą Irakijczycy podchodzą do Amerykanów.

            Z rezerwą ? Raczej z karabinem, nożem, bombą. Jak to do okupanta.

            Snajper.
    • podolski To symptomatyczne, ale te same media rozdzierają 05.07.03, 16:09
      szaty na wieść, że kibice np. Legii pobili kibiców Pogoni, a przecież mechanizm
      jest identyczny, ważne ze to nasi będą bić obcych. I w dodatku "nasi" są
      silniejsi, nieporównywalnie silniejsi, to wygląda jakby Gołota zmierzył się z
      Rokitą (na ringu oczywiście). Każdy kto zachwycony byłby sukacesem -
      niewatpliwym -Gołoty, zostałby uznany za kretyna.
      • Gość: dr. Danaeka Nurni wsadź se w dupę ironię i sarkazm.. IP: 200.47.161.* 06.07.03, 04:24
        Lewacy obudzili się dopiero wtedy jak Amerykanie dali sygnał, że szykuja plany
        inwazji na Irak (wcześniej oczywiście guzik ich obchodziły mało medialne i
        prozaiczne śmierci, tak jak nie interesuje ich gehenna Koreańczyków z północy i
        w wielu innych miejscach świata).
        Podniesiony rwetes wysuwane najcięższe oskarżenia przed rozpoczeciem wojny były
        jeszcze zrozumiałe. Nawet najczarniejsze scenariusze miały szanse na
        realizację.
        Jednak wojna pochłonęła mniej ofiar cywilnych, niż terror i sankcje w ciągu
        miesiąca licząc średnią w skali 12 lat!.

        Ogromny lament w ostatnim miesiącu, kiedy przez 149 nic się nie robiło,
        nazywanie bandytami Amerykanów i Polaków sa w światle powyższego obłudne.

        Niesprawiedliwe z innego powodu.
        Zbijasz d(n)urniu ironią odwołanie do Jałty.
        Domślam się, że dlatego iż zawarta zawarta w nim sugestia biła po twoim łbie.
        Powtórze dobitniej:
        Jeśli państwo podejmuje działąnia wobec innego państwa, kierując się wyłącznie
        własnym interesem i racją stanu, a ubocznym efektem tego jest zwiększenie
        dobra obywateli w obu państwach, to jest ok.
        I zrozum wreszcie, że twoje szydersstwa nie są w tempo.
        Wyawalili mi topik z paragrafu antysemickiego (chociaż ropę i żydzi to dla mnie
        wtó®na rzecz) gdzie obszernie pisałem co myślę na temat motywacji amerykanów, i
        nie było tam nic na temat wyzwalania irakijczyków.
        Ale twierdzę, że jeśli Irakijczycy pozwolą sobie pomóc to Amerykanie krzywdy im
        nie zrobią.

        Przyjąłeś szytywne założenie, że musi pieprznąć i że nie było tam źle a napewno
        nie będzie lepiej. Brak optymizmu czy zideologizowany umysł?

        Snajper dziekuję za komentarz, ale jakooś nie chciało mi się czytać.


        • Gość: snajper Re: Nurni wsadź se w dupę ironię i sarkazm.. IP: *.acn.waw.pl 06.07.03, 08:27
          Gość portalu: dr. Danaeka napisał(a):

          > Lewacy obudzili się dopiero wtedy jak Amerykanie dali sygnał, że szykuja plany
          > inwazji na Irak (wcześniej oczywiście guzik ich obchodziły mało medialne i
          > prozaiczne śmierci, tak jak nie interesuje ich gehenna Koreańczyków z północy
          > i w wielu innych miejscach świata).
          > Podniesiony rwetes wysuwane najcięższe oskarżenia przed rozpoczeciem wojny by
          > ły jeszcze zrozumiałe. Nawet najczarniejsze scenariusze miały szanse na
          > realizację.
          > Jednak wojna pochłonęła mniej ofiar cywilnych, niż terror i sankcje w ciągu
          > miesiąca licząc średnią w skali 12 lat!.
          >
          > Ogromny lament w ostatnim miesiącu, kiedy przez 149 nic się nie robiło,
          > nazywanie bandytami Amerykanów i Polaków sa w światle powyższego obłudne.

          Straszna to obłuda nazywać agresora - agresorem, a okupanta - okupantem.

          > Niesprawiedliwe z innego powodu.
          > Zbijasz d(n)urniu ironią odwołanie do Jałty.
          > Domślam się, że dlatego iż zawarta zawarta w nim sugestia biła po twoim łbie.
          > Powtórze dobitniej:
          > Jeśli państwo podejmuje działąnia wobec innego państwa, kierując się wyłącznie
          > własnym interesem i racją stanu, a ubocznym efektem tego jest zwiększenie
          > dobra obywateli w obu państwach, to jest ok.

          A kto decyduje, czy dobro tych obywateli się zwiekszyło ? Okupant i agresor ?
          Stalin też twierdził, że >dobro< Polaków się zwiększyło, ze szczególnym
          uwzględnieniem klasy robotniczej.

          > I zrozum wreszcie, że twoje szydersstwa nie są w tempo.
          > Wyawalili mi topik z paragrafu antysemickiego(chociaż ropę i żydzi to dla mnie
          > wtó®na rzecz) gdzie obszernie pisałem co myślę na temat motywacji amerykanów,
          > i nie było tam nic na temat wyzwalania irakijczyków.
          > Ale twierdzę, że jeśli Irakijczycy pozwolą sobie pomóc to Amerykanie krzywdy
          > im nie zrobią.

          A ponieważ ci wredni i głupi Irakijczycy pomagać sobie nie pozwalają...

          > Przyjąłeś szytywne założenie,że musi pieprznąć i że nie było tam źle a napewno
          > nie będzie lepiej. Brak optymizmu czy zideologizowany umysł?
          >
          > Snajper dziekuję za komentarz, ale jakooś nie chciało mi się czytać.

          Mysleć też Ci się nie chce. To widać.

          Snajper.

          • Gość: dr. Danaeka 2 typy kretynizmu IP: 200.47.161.* 06.07.03, 12:35
            Typ pierwszy, to przypadek goscia dla którego rzeczywistosć musi zgadzać się
            z założeniami wyznawanej ideologii, inaczej, albo ona nie istnieje albo wrogi
            element ją zakłamuje. Rzeczy które mogłyby wzbudzić jakiekolwiek wątpliwości
            zwyczajnie nie istnieją.
            Właśnie tacy ludzie są największym nieszczęściem tego świata.
            Marksiści nigdy nie mieliby tej siły gdyby nie nieustanny rewolucyjny zar
            trawiących ich dusze i umysły. Jesli na drodze do szczęścia stoi kapitalista,
            to przecież wystarczy ich wszystkich zatłuc.
            Krzysia racją istnienia jest przekonie, ze wystarczy siedliska katabasów
            wypalić żelazem, a przekazywaną przez nich, maluczkim treść zneutralizować
            gównem.

            Drugi typ kretyna, to zakłamaniec, intelektualnie mniej obciążony, moralnie
            gnojek, chociaż występujący w imię moralności. Programowo nie dostrzega rzeczy
            które osłabiałyby jego nienawiść do estabishmentu. Do tego dochodzi kwestia
            ambicjonalna. Skoro postanowilił okazywać pogardę wszystkim których z
            establishmentem skojarzył to nie może się okazać, że erupcja jego świetego
            gniewu jest wspomagana dopingiem i niekoniecznie najczystszej proweniencji.
            Dlatego jeśli on nienawidzi Amerykanów, Irakijczycy tez ich nienawidzieć muszą.
            Wszystko czego się dotkną Amerykanie musi zamienic sie w gówno, broń Boże nie
            może się okazać, ze przy okazji działań dla których bodźcem była motywacja
            nienajszlachetniejsza, mogłaby powstać jakaś wartość dla Irakijczyków.


            Snajper.

            Jeśli pytasz mnie, kto decyduje o tym że dobro irakijczyków zwiększy, to ja
            pytam kto decyduje o tym że zwiekszyć się nie może?

            Odpuść demagogię. Zastanów się nad tymi pytaniami:
            Czy negujesz wiedzę jaka docierała z Iraku na temat terroru rządów Husajna
            dławiącego naród i jakkikolwiek przejaw wolnej myśli o masowych represjach, ,
            wyczynach udaja, fedajnów, policji bezpieczeństwa, ?
            Czy uważasz, ze Irakijczycy są gorsi pod wzgledem moralnego uposażenia i zdolni
            są do funkcjonowania trzymani mocno za twarz i rzuceni na kolana?
            Czy iraccy ojcowie i matki irackie inaczej kochają i czy wychowują/ chciałyby
            żeby ich dzieci były wychowywane do nienawiści a nie miłości?
            Czy uważasz, ze yankesi są tak głupi, żeby dawać satysfakcję Zachodniej opinii
            publicznej, a tym bardziej ryzykować eskalację wrogich postaw arabów (radykałów
            pchając w terroryzm, umiarkowanych we wrogość) i będą chcieli Irakijczyków
            bezwzględnie ekonomicznie wydoić a fizycznie brać pod but, jeśli oni sami nie
            będą się pod niego pchać, ulegając propagandzie ekstremistów, wykorzystujących
            nacjonalizm, islam, czy jakąkolwiek ideologiczną broń w walce o wpływy?

            Odpowiedz jakie spostrzezenia implikuje odpowiedź „nie”.
            • snajper55 Re: 2 typy kretynizmu 06.07.03, 13:20
              Gość portalu: dr. Danaeka napisał(a):

              > Typ pierwszy, to przypadek goscia dla którego rzeczywistosć musi zgadzać się
              > z założeniami wyznawanej ideologii, inaczej, albo ona nie istnieje albo wrogi
              > element ją zakłamuje. Rzeczy które mogłyby wzbudzić jakiekolwiek wątpliwości
              > zwyczajnie nie istnieją.
              > Właśnie tacy ludzie są największym nieszczęściem tego świata.
              > Marksiści nigdy nie mieliby tej siły gdyby nie nieustanny rewolucyjny zar
              > trawiących ich dusze i umysły. Jesli na drodze do szczęścia stoi kapitalista,
              > to przecież wystarczy ich wszystkich zatłuc.
              > Krzysia racją istnienia jest przekonie, ze wystarczy siedliska katabasów
              > wypalić żelazem, a przekazywaną przez nich, maluczkim treść zneutralizować
              > gównem.
              >
              > Drugi typ kretyna, to zakłamaniec, intelektualnie mniej obciążony, moralnie
              > gnojek, chociaż występujący w imię moralności. Programowo nie dostrzega rzeczy
              > które osłabiałyby jego nienawiść do estabishmentu. Do tego dochodzi kwestia
              > ambicjonalna. Skoro postanowilił okazywać pogardę wszystkim których z
              > establishmentem skojarzył to nie może się okazać, że erupcja jego świetego
              > gniewu jest wspomagana dopingiem i niekoniecznie najczystszej proweniencji.
              > Dlatego jeśli on nienawidzi Amerykanów, Irakijczycy tez ich nienawidzieć muszą
              >
              > Wszystko czego się dotkną Amerykanie musi zamienic sie w gówno, broń Boże nie
              > może się okazać, ze przy okazji działań dla których bodźcem była motywacja
              > nienajszlachetniejsza, mogłaby powstać jakaś wartość dla Irakijczyków.
              >
              >
              > Snajper.
              >
              > Jeśli pytasz mnie, kto decyduje o tym że dobro irakijczyków zwiększy, to ja
              > pytam kto decyduje o tym że zwiekszyć się nie może?

              Oni to oceniają. A swa ocenę wyrażaj bombami, granatami i karabinami.

              > Odpuść demagogię. Zastanów się nad tymi pytaniami:
              > Czy negujesz wiedzę jaka docierała z Iraku na temat terroru rządów Husajna
              > dławiącego naród i jakkikolwiek przejaw wolnej myśli o masowych represjach, ,
              > wyczynach udaja, fedajnów, policji bezpieczeństwa ?

              Czy negujesz wiedzę, jaka dociera z Iraku na temat nienawiści Irakijczyków do
              Amerykanów, do swojego okupanta ? Nienawiści wyrażanej, jak już pisałem,
              granatami, bombami i karabinami ? A może to oznaki wdzięczności za
              >wyzwolenie< ?

              > Czy uważasz, ze Irakijczycy są gorsi pod wzgledem moralnego uposażenia i zdol
              > ni są do funkcjonowania trzymani mocno za twarz i rzuceni na kolana?

              No właśnie Amerykanie to sprawdzają. Trzymają ich za twarz, rzuciwszy przedtem
              na kolana.

              > Czy iraccy ojcowie i matki irackie inaczej kochają i czy wychowują/ chciałyby
              > żeby ich dzieci były wychowywane do nienawiści a nie miłości?
              > Czy uważasz,ze yankesi są tak głupi, żeby dawać satysfakcję Zachodniej opinii
              > publicznej,a tym bardziej ryzykować eskalację wrogich postaw arabów (radykałów
              > pchając w terroryzm, umiarkowanych we wrogość) i będą chcieli Irakijczyków
              > bezwzględnie ekonomicznie wydoić a fizycznie brać pod but, jeśli oni sami nie
              > będą się pod niego pchać,ulegając propagandzie ekstremistów, wykorzystujących
              > nacjonalizm, islam, czy jakąkolwiek ideologiczną broń w walce o wpływy?

              Ależ oni to po prostu robią. Teraz.

              > Odpowiedz jakie spostrzezenia implikuje odpowiedź „nie”.

              Ale odpowiedzią jest TAK.

              Snajper.
              • Gość: dr.Danaeka Snajper jesteś głupcem IP: 200.47.161.* 06.07.03, 14:42
                jak każdy kto demonstruje imperatywną pewność siebie.
                • Gość: snajper Re: Snajper jesteś głupcem IP: *.acn.waw.pl 07.07.03, 00:01
                  Gość portalu: dr.Danaeka napisał(a):

                  > jak każdy kto demonstruje imperatywną pewność siebie.

                  W Twoich postach nie widać śladu niepewności. Tak więc jestes głupcem. Czego
                  dodatkowym dowodem jest całkowity brak argumentów, które nieudolnie usiłujesz
                  zastąpić atakami personalnymi na poziomie budki z piwem.

                  Snajper.
                  • Gość: dr.Danaeka Można mieć pewność, że posiada się wątpliwosci IP: 200.47.161.* 07.07.03, 02:25
                    ja mam wątpliwości, dlatego nie piszę o pewności tylko o WIERZE w pozytywny
                    rozwój wydarzeń. Wiarę tę próbowałem uzasadnić.
                    Tylko nurni uzał, ze argumenty jakie przedstawiam warte są zastanowienia.
                    Niezależnie od tego za jak mocne je uzna, ma mój szacunek, bo potwierdza, że
                    nie zakuł się w zbroi dogmatycznego myślenia.
                    Swoją postawę byc może niepotrzebnie spolaryzowałem, nie zostawiając za bardzo
                    możliwości kompromisu. Nurnia przepraszam za inwektywy.
                    Wszystkich tych którzy obstają twardo przy swoim, mających niezłomne
                    przekonanie, że nie mogą sie mylić, chociaż rzeczywistość wydaje się byc
                    bardziej skomplikowana niż im się wydaje, mam gdzieś.
                    • snajper55 Re: Można mieć pewność, że posiada się wątpliwosc 07.07.03, 02:47
                      Gość portalu: dr.Danaeka napisał(a):

                      > Wszystkich tych którzy obstają twardo przy swoim, mających niezłomne
                      > przekonanie, że nie mogą sie mylić, chociaż rzeczywistość wydaje się byc
                      > bardziej skomplikowana niż im się wydaje, mam gdzieś.

                      Wzajemnie.

                      Snajper.
        • Gość: nurni Re: Nurni wsadź se w dupę ironię i sarkazm.. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.03, 11:45
          Gość portalu: dr. Danaeka napisał(a):

          > Lewacy obudzili się dopiero wtedy jak Amerykanie dali sygnał,

          co mnie obchodza lewacy?
          krytyka tej idiotycznej wojny dobiega z roznych stron

          > że szykuja plany
          > inwazji na Irak (wcześniej oczywiście guzik ich obchodziły mało medialne i
          > prozaiczne śmierci, tak jak nie interesuje ich gehenna Koreańczyków z
          północy i
          > w wielu innych miejscach świata).

          nie wiem co nazywasz smiercia prozaiczna i malo medialna
          do dzis nie znamy i byc moze nigdy nie poznamy
          pelnej liczby wszystkich ofiar 'wyzwalania' iraku

          > Podniesiony rwetes wysuwane najcięższe oskarżenia przed rozpoczeciem wojny
          były
          >
          > jeszcze zrozumiałe. Nawet najczarniejsze scenariusze miały szanse na
          > realizację.
          > Jednak wojna pochłonęła mniej ofiar cywilnych, niż terror i sankcje w ciągu
          > miesiąca licząc średnią w skali 12 lat!.

          sankcje i skutkujace nimi tragedie promowali sami amerykanie
          wydawalo mi sie ze to juz dla Ciebie jasne...sad
          argument niepowazny

          a najczarniejsze scenariusze jak dzis juz wiemy wyssano z palca
          nikogo one juz nie interesuja...

          nikogo poza komisjami sledzczymi w uk i usa i tamtejsza opinia publiczna
          ktora pyta: kto i dlaczego nas oklamal

          ale tak jak pisalem
          to ze wykiwano rowniez Ciebie niespecjalnie Cie boli
          dalej roisz cos o skompromitowanych scenariuszach

          > Ogromny lament w ostatnim miesiącu, kiedy przez 149 nic się nie robiło,
          > nazywanie bandytami Amerykanów i Polaków sa w światle powyższego obłudne.

          watykan wielokrotnie apelowal o zniesienie sankcji
          slusznie podnoszac ze sa one przyczyna tragedii irakijczykow

          swe daremne apele kierowal od wielu lat
          kto byl wladny zmienic ten stan rzeczy tez pisalem

          Ty dalej piszesz o obludzie....

          > Niesprawiedliwe z innego powodu.
          > Zbijasz d(n)urniu ironią odwołanie do Jałty.

          pomyliles moja litosc z ironia
          napisales bowiem:

          Sam bys zapewne wolał, żeby Polska w wyniku teherańsko – jałtańskich
          porozumień znalazła się w strefie wpływu Amerykanów a nie braci słowian,
          niezależnie od tego jaką kierowaliby się jankesi motywacją i jak silnie
          ingerowaliby w naszą suwerenność

          nie chcialem sie czepiac ale skoro sie prosisz....

          masz dusze niewolnika i wasala
          potrzebujesz widac zawsze jakiegos pana
          niezaleznie od tego ...'jak silnie ingerowalby w nasza suwerennosc'

          troche latwiej teraz zrozumiec dlaczego od tylu lat
          polska polityka zagraniczna nie jest...polska

          zastanow sie nad przeslaniem tych kilku swoich zdan


          > Domślam się, że dlatego iż zawarta zawarta w nim sugestia biła po twoim łbie.
          > Powtórze dobitniej:
          > Jeśli państwo podejmuje działąnia wobec innego państwa, kierując się
          wyłącznie
          >
          > własnym interesem i racją stanu, a ubocznym efektem tego jest zwiększenie
          > dobra obywateli w obu państwach, to jest ok.

          czy mozesz przygotowac krotki wyklad /ze dwa zdania minimum/
          w ktorym wylozysz polski interes i polska racje stanu

          oczywiscie nie pomin owego 'ubocznego efektu'
          najlepiej zreszta na jakichkolwiek przykladach a nie mowie trawie

          > I zrozum wreszcie, że twoje szydersstwa nie są w tempo.

          nie byl0o i nie ma jakichkolwiek etycznych przeslanek
          do agresji na irak

          malo tego kolejno pekaja propagandowe balony

          nie da sie nic zbudowac na klamstwie
          proponujesz powtarzajac dawno juz skompromitowane dyrdymaly
          by zamknac oczy nie tylko na logike ale i prawde

          doktryna Wolfowitza pernamentnej wojny dla pokoju jest obledem
          po to by ja sprzedac
          wymyslano w telewizorze zaklecia ktorych nie powstydzilby sie geobels

          > Wyawalili mi topik z paragrafu antysemickiego (chociaż ropę i żydzi to dla
          mnie
          >
          > wtó®na rzecz) gdzie obszernie pisałem co myślę na temat motywacji amerykanó
          > w, i
          > nie było tam nic na temat wyzwalania irakijczyków.

          moje pytanie ktore skromnie pominales
          jest ciagle aktualne:

          kogo oklamywal bush?

          twierdze ze nie byla to propaganda wojenna /by wyprowadzic w pole sadama/
          tylko obludna manipulacja wlasnymi obywatelami

          to teraz mozesz pisac o motywacjach amerykanow


          > Ale twierdzę, że jeśli Irakijczycy pozwolą sobie pomóc to Amerykanie krzywdy
          im
          >
          > nie zrobią.

          a co bedzie panie inzynierze
          gdy irakijczycy pozwola sobie SAMI decydowac o SWOIM losie
          i o SWOIM panstwie

          co bedzie gdy zechca /a juz chca/ moze bezmyslnie ale i demokratycznie
          masowo wycinac w pien wszystkich intruzow ktorzy najechali na ICH kraj

          czy amerykanscy promotorzy demokracji tez im 'krzywdy nie zrobia'
          a jesli zrobia to dlaczego?

          > Przyjąłeś szytywne założenie, że musi pieprznąć i że nie było tam źle a
          napewno
          >
          > nie będzie lepiej. Brak optymizmu czy zideologizowany umysł?

          moze prosciej by osmieszyl mnie odpowiadajac na pytanie
          czy ta brudna wojna rozwiazala problem
          czy raczej wykreowala nowe niebezpieczenstwa na swiecie?

          pewien czlowiek bynajmniej nie lewak
          powiedzial w dniu ataku na irak:
          to jest wojna ktora zagrozi naszej cywilizacji

          masz pecha
          w naszej kulturze to napastnik musi przedstawic b powazne racje
          przemawiajace za niesprowokowanym atakiem na innego czlowieka

          trudno tez napadnietemu czynic wyrzuty ze sie broni

          chybha ze proponujesz jakas rewolucje w pojmowaniu dobra i zla
          albo w nazywaniu czarnego czarnym czy bialego bialym

          to oczywiscie tez napisz smile

          > Snajper dziekuję za komentarz, ale jakooś nie chciało mi się czytać.

          piszesz w tytule bym sobie wsadzil...

          nawet jakbym spelnil twe zyczenie to nic to nie zmieni
          czarne nie stanie sie bialym tylko dlatego ze zamknales oczy

          pozdrawiam

          nurni
          • Gość: dr.Danaeka siła spokoju IP: 200.47.161.* 06.07.03, 13:37
            Sorry nie zauważyłem odpowiedzi twojej.
            Masz klasę trzeba przyznać, chociaż starałem się wkurwic Ciebie, zeby było
            łatwiej.
            Nie podniecasz się, i nie toczysz piany, ładnie.

            Koreańczycy z Południa zgodnie z twoim poczuciem dumy i honoru powinni odrzucić
            pomoc Amerykanów.
            Uniknęliby w ten sposób sprzedania swych dusz w niewolę.

            Na gruncie etyki, imperatyw kategoryczny Kanta z założenia przewiduje
            bezwzgledną konsekwencję jego stosowania. Niezależnie od okoliczności człowiek
            nie powinien kłamać.
            Wyobrażasz sobie jakieś sytuacje, kiedy ta niechęć do jego relatywizacji
            wzgledem okoliczności byłaby zwyczajnie głupotą?

            Protestował watykan ale nie pacyfiści.
            Jakkolwiek brzmi źle licytacja jaką przedstawiłem, bilans wojny co starałem
            się uświadomić to promil ofiar w stosunku do poniesionych przez społeczność
            iracką w stosunku do poniesionych strat w okresie "pokoju"
            Twierdze, że cena jaką zapłacili Irakijczycy, chociaż bolesna, jest i tak
            niewspółmiernie mała do tego co spotkałoby ich w ciagu następnych lat pokoleń,
            pod rządami satrapy Husajna i jego synów.

            Jeśli Irakijczycy zechcą decydować o własnym losie to bedzie bardzo dobrze, bo
            o to chodzi, o DEMOKRATYZACJĘ a wiec o decydowanie o swoim losie przez samych
            Irakijczyków.
            Pytanie takie zada ktoś kto hołduje załozeniu, że Irakijczycy będą chcieli
            uciąć rękę która pomogła im wygrzebac się spod tyranii Husajna a Amerykanie nie
            różnią się od niego jakościowo.
            Pisałem już co sądzę na ten temat, lojalność wywiązuje się wówczas gdy obie
            strony graja fair. Pożyjemy zobaczymy.

            Wkleję post który mi usunęli na temat tego co moim zdaniem skłoniło Amerykanów
            do wojny, żebys nie twierdził, ze coś pomijam.
            • Gość: dr. Danaeka Re: siła spokoju IP: 200.47.161.* 06.07.03, 14:03
              Pisałem (do koleżki Goeringa - żydożercy ale spoko gościa, pozdrawiam)
              kilka miesięcy temu jak juz sprawa wojny była przesądzona o motywacji
              Amerykanów i dlaczego zdecydowałem się ich poprzeć:

              "Konstruktywnie i bez Żydów (jak chciałeś), czyli jak jawi mi się sprawa Iraku:
              W celach dydaktycznych Bush chce rozwalić Saddama żeby osłabić morale tych
              którzy widzieli w Osamie supermena skutecznie obnażającego niemoc Amerykanów.
              Wszyscy potencjalni wyznawcy kultu ben Ladena mieli otrzymać lekcję
              uświadomiającą że nie ma takiej torabory i dyktatury gdzie można się schronić
              przed gniewem amerykańskiej sprawiedliwości. Reszta świata miała dać
              legitymizację buszmenowych poczynań. Europa zaskoczyła niemile USA, okazało
              się, ze stara dama nie chwyta intuicji, gorzej nawet, urządza scenę w salonie
              gorsząc “maluczkich” i ośmielając być może w przyszłości do głośnych pierdów
              bez oznak skrępowania, że zapomina o długach, czepia się perfidnie, wskazując
              na sprawy które między przyjaciółmi w dyplomacji powinny być zbywane taktownym
              milczeniem, czyli to że Bush w ogniu wojny będzie chciał upiec kilka pieczeni
              (wojna przdstawiana jako starcie o pryncypia miłe Ojcom Założycielom i
              bezpieczeństwo narodowe, dałaby spory handicap rządzącym w perspektywie
              kolejnych wyborów, budząc niemrawą amerykańską gospodarkę, odwracając uwagę
              społeczeństwa od trudnej sytuacji wewnetrznej i skupiając je wokół szczytnych
              hasełek dabljuwodza w których blasku grzałby się on sam)
              Ale mleko się wylało. Główny cel propagandowo – prestiżowy całej tej awantury
              został zniweczony przez głeboki rozdział najbliższych (wydawało się)
              sojuszników żyrujących wzajemnie swoj świat warotści i bezpieczeństwo.
              Fani dzisiejszych fundamentalistycznych przywódców outsaiderów, przemocą
              chcących naprawiać świat, pozostaną przy nadziei, ze doczekają się dnia kiedy
              ich faworyci wyjdą z ukrycia dając im jeśli nie chleb to przynajmniej chwilowe
              poczucie dumy, godności i ekstazy za lata cierpień i ponizenia.
              Kraje stojące z boku bo mozni i silni do tej pory zwarcie łokciami zagradzali
              dostep do stołu przy ktorym podejmuje się decyzje wpływające na przyszlość
              swiata, wiedza juz, ze imperialną zasade divide et impera mozna wygrywać
              przeciwko samym imperialistom.
              W świetle pamięci o tym jak reagowali chamberlainy i daladiery na pomysł
              pewnego artysty z Austrii przymierzającego się do przemalowalowania
              europejczykom rzeczywistość ich własną krwią, jak w Srebrenicy pozwolono pod
              bokiem podobnych tamtym meżów stanu miłujących pokój, wyrżnąć kilka tysięcy
              ludzi, wolę bezpośredniość cowboyów niż dobre maniery i wyrafinowanie bywalców
              salonu. Przeszłośc bowiem daje podstawę przeświadczeniu, że jak przyjdzie
              kolejna chwila próby to ci pierwsi zaczną działać a nie w niskończoność
              rokować, tokować, analizować.

              USA nie wzięły poprawki że ich stan podniecenia wywołany urazem z 11.IX
              idealizm pożeniony ze specyficznym rodzajem mesjanizmu (lepszego sortu niż
              wspomniany przez Ciebie żydowski) niekoniecznie podzielany jest przez Europę i
              zaczęły działać wcześniej zanim rozpisały dokładnie scenariusz uwzgledniajacy
              jak najwięcej szczegółów wpływających na wiarygodność i sprawną jego realizację.
              Niezależnie od tego jak sprawa się dalej potoczy, nie jest najciekawiej.
              Z obu stron propagandowe hasła pracowicie przekładane są na jezyk wzruszeń. W
              polityce nie powinno być miejsca na tanią ckliwość, sentymenty i resentymenty,
              tylko realizm, zdrowy rozsadek, rację stanu. Racją stanu świata zachodnego
              jest obrona wartości które wyznaczają fundament jego kultury. Dlatego pomimo
              wielu watpliwości postawiłem na USA w tym sporze."
            • Gość: nurni Re: siła spokoju IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.03, 16:09
              Gość portalu: dr.Danaeka napisał(a):

              > Koreańczycy z Południa zgodnie z twoim poczuciem dumy i honoru powinni
              odrzucić
              > pomoc Amerykanów.
              > Uniknęliby w ten sposób sprzedania swych dusz w niewolę.

              to sa Twoje wlasne hipotezy poparte chyba czym innym niz moimi listami

              przyklad o tyle nieszczesny
              ze koreanczycy sami ksztaltuja swoja polityke wewn i zagr.
              nie unikajac przyt tym wojen celnych z....amerykanami

              inny temat

              > Na gruncie etyki, imperatyw kategoryczny Kanta z założenia przewiduje
              > bezwzgledną konsekwencję jego stosowania. Niezależnie od okoliczności
              człowiek
              > nie powinien kłamać.
              > Wyobrażasz sobie jakieś sytuacje, kiedy ta niechęć do jego relatywizacji
              > wzgledem okoliczności byłaby zwyczajnie głupotą?

              tak!
              niestety tak

              proponuje tylko niesmialo bys nie przylepial tego typu dylematow
              cwaniczkom i kretaczom z waszyngtonu i londynu

              w/w etycy maja ostatnio pernamentna skleroze
              za cholere nie pamietaja kto gdzie kiedy a nawet czy w ogole
              przygotowywal raporty o broni chemicznej w iraku

              jesli nagle brak chetnych do wziecia na siebie odpowiedzialnosci
              za w sumie drobny przekret
              to i trudno 'podejrzewac' w/w/ by w swoich dzialaniach na szersza skale
              kierowali sie jakakolwiek etyka

              > Protestował watykan ale nie pacyfiści.

              poszukaj sobie zatem na tym forum jakis pacyfistow
              a mi nie wmawiaj juz dziecka

              > Jakkolwiek brzmi źle licytacja jaką przedstawiłem, bilans wojny co starałem
              > się uświadomić to promil ofiar w stosunku do poniesionych przez społeczność
              > iracką w stosunku do poniesionych strat w okresie "pokoju"
              > Twierdze, że cena jaką zapłacili Irakijczycy, chociaż bolesna, jest i tak
              > niewspółmiernie mała do tego co spotkałoby ich w ciagu następnych lat
              pokoleń,
              > pod rządami satrapy Husajna i jego synów.

              piszesz o cenie ktora spotkalaby irakijczykow..uzywajac czasu przyszlego
              oczywiscie trudno z tym dyskutowac bo ani Ty ani ja wrozka nie jestesmy

              ale czy dopuszczasz rowniez inny scenariusz?

              zderzenie z obca nam ale w koncu nie wroga nam
              cywilizacja islamu i z calym swiatem arabskim
              /zderzenie bo przypominam Ci
              ze nasi zolnierze nie pojechali do iraku by sadzic drzewka/
              uczyni swiat w tym i Polske
              jeszcze bardziej niebezpiecznym miejscem niz dotychczas

              czemu odrzucono droge dialogu?
              czy nie dlatego ze obecna doktryny usa ma moc
              samospelniajacej sie przepowiedni?

              napadnijmy jutro na lotwe czy estonie
              szybko przekonamy sie ze ze baltowie smiertelnie nienawidza Polski i Polakow
              czy to trudno zrozumiec?

              > Jeśli Irakijczycy zechcą decydować o własnym losie to bedzie bardzo dobrze,
              bo
              > o to chodzi, o DEMOKRATYZACJĘ a wiec o decydowanie o swoim losie przez
              samych
              > Irakijczyków.

              toz oni mowia to dzis bardzo wyraznie
              wynoscie sie z naszego kraju!

              tylko czy Ty dalej bedziesz twierdzil ze 'oto chodzi'
              czy o irakijczykach wszak wyrazajacy juz dzis swoje zdanie
              nie napiszesz aby ze zbladzili?

              co wtedy?

              towarzysz zbladzil trzeba bedzie toawrzysza rozstrzelac

              > Pytanie takie zada ktoś kto hołduje załozeniu, że Irakijczycy będą chcieli
              > uciąć rękę która pomogła im wygrzebac się spod tyranii Husajna a Amerykanie
              nie różnią się od niego jakościowo.

              amerykanie sa w tym regionie znienawidzeni
              hm...myslalem ze wiesz

              w iranie ktory szczerze zyczyl irakijczykom wszystkiego najgorszego
              po wybuchu wojny odbyly sie chyba najpotezniejsze demonstracje
              demonstracje antyamerykanskie

              to tez dla Ciebie niespodzianka?

              dodatkowo zyja rodziny tych swiezo wyzwolonych od zycia irakijczykow
              na ucieciu reki dowolnie spotkanego wyzwoliciela raczej sie nie skonczy

              spirala nienawisci nabrala teraz nowej dynamiki

              pomijam bo slabo znam kwestie miejsc swietych w iraku
              slyszalem tylko ze zaszczyt okupacji tych rejonow
              przypadnie wlasnie Polakom

              wdziecznosc irakijczykow jest latwa do przewidzenia

              > Pisałem już co sądzę na ten temat, lojalność wywiązuje się wówczas gdy obie
              > strony graja fair. Pożyjemy zobaczymy.

              my raczej na pewno pozyjemy
              gorzej moze byc z irakijczykami czy naszymi zolnierzami

              nurni

              do drugiej czesci Twojego listu
              odniose sie....sam nie wiem kiedy sad

              moze nawet jeszcze dzis jak ukradne nieco wiecej czasu
              • Gość: dr. Danaeka Re: siła spokoju IP: 200.47.161.* 06.07.03, 20:46
                Koreańczykom nie od razu po wojnie przekazano atrybuty suwerennosci.

                Pacyfiści nie protestuja przeciwko sankcjom wobec Korei Pół. Chociaż takze tam
                uderzają one przede wszystkim w cywilów.
                Cwaniaczkom nie przypisuję żadnych dylematów, twierdzę, że Amerykanie kierowani
                pragmatyzmem pójdą w stronę symbiozy, jesli oczywiście Irakijczycy dadzą im
                trochę czasu.

                Ala Capone uwalili za drobnostkę, prawo międzynarodowe nie ma instrumentów
                skutecznych, żeby obalac dyktatury, zresztą nie jest władne decydować o tym co
                nią jest. Pretekst jak i deklarowany cel były zagrywką taktyczną będącymi dla
                mnie racją dostateczną do interwencji, jeśli środkiem do jego realizacji jest
                przy okazji zwiększenie dobra Irakijczyków.

                Nie trzeba dużej przenikliwości, zeby uznac za wielce prawdopodobne
                przypuszczenie, ze klika Saddama trzymałaby sie wszelkimi dostepnymi metodami
                bardzo długo
                Tępienie jakichkolwiek przejawów wolnego myślenia i działania, społeczęństwo
                zastraszone i poniewierane, korupcja moralna i duchowa, taki stan mógłby trwać
                dziesiątki lat. Napewno bez tego radykalnego rozwiązania, prawdopodobieństwo,
                ze coś się zmieni w możliwie krótkim czasie było zbliżone do zera.
                Równie mocną przesłanką do uznania, że po wojnie moze być tylko lepiej, jest
                wspominiane przekonanie o pragmatyzmie Amerykanów. Nie widzę potrzeby, jakiegoś
                ukrytego sensu, żeby do realizacj swych celów było im potrzebne tłamszenie
                społeceństwa irackiego. Przeciwnie takie postepowanie wybitnie zaszkodziłoby im.

                Saddam jako jedyny wyraziciel woli narodu miałby o czym niby dialogować, o
                demokratyzacji?
                Satrapa i tyran daży do maksymalizacji panowania. Totalna kontrola zycia
                poddanych oddala powstanie zagrożeń dla dyktatury.
                Dialog mógłby polegac wyłącznie na wsparciu rezimu. W zamian za lojalność i
                ropę. Saddam dalej rządziłby na swoim podwórku bedąc panem umysłów i katem
                dusz. Ale chyba nie o to chodzi.

                W przeszłosci Amerykanie z wieloma reżimami „dialogowali” w ten sposób co i tak
                nie uchroniło ich od zarzutu, ze wspierali dyktatury. Poniekąd słuszny zarzut,
                po czesci nie.
                Obawy o których wspominasz sa skrzętnie pomijane przez demaskatorów
                amerykańskiego imperializmu niechcących dostrzec konsekwencji płynacych z ich
                uwzglednienia przy ocenie polityki zagranicznej USA
                Żeby demokracja zaistniała musi byc spełnionych kilka warunków, przede
                wszystkim jak najszerszy consensus społeczny i zminimalizowane ryzyko, ze siły
                odsrodkowe będą miały siłę wykorzystac demokrację w niedemokratyczny sposób.
                Dlatego najczesciej wybiera się roziązanie z gatunku „real politik” i z dwojga
                złego, namaszcza błogosławieństwem miejscowego watażkę nielepszego od swego
                poprzednika, obdarzając duzymi prerogatywami władzy w zamian za przychylność.
                Rezygnuje zaś z nierealnej próby zaszczepienia demokracji kończacej się
                najczesciej totalną rozpierduchą.
                Paradoksem jest, ze ci którzy zarzucają Ameryce hipokryzję i niegodne sojusze,
                w kwestii Iraku wychodzą z tego samgo sceptycznego założenia, że nie da się nic
                tam zrobić, bo podzieleni Irakijczycy z deficji nie są zdolni do porozumienia.
                Lepiej więc szamba nie ruszać bo wzburzone poczyni więcej szkód. O tm zresztą
                pisałem wyżej.

                Demonizujesz ryzyko konfliktu cywilizacyjnego. Islam nie wiąże się organicznie
                z nienawiścią wobec
                świata zachodnich wartosci (mam nadzieję). Odcień islamu, jego stosunek do
                Zachodu i reprezentowanych przez niego swiata wartosci ma podłoże kulturowe.
                Islamiści radykalnie nastawieni wobec Ameryki, to fanatycy albo przedstawiciele
                reżimów.
                Z tymi pierwszymi nie ma co dyskutować, sposób w jaki interpretują Koran nie
                posiada punktów stycznych z tym co my wyznajemy. Fundamentaliści niechcieliby
                powodzenia amerykańskiego eksperymentu, bo wiadomo, że potencjalni wyznawcy
                mogliby przekonać się, ze życie nieregulowane ściśle prawem szariatu nie jest
                wcale złą alternatywą. Ameryka zaś nie jest wcielonym szatanem.
                Rządy Arabii Saudyjskiej, Syrii, innych krajów w których istnieją satrapie,
                również nie życżą dobrze Amerykanom. Jeśłi za jakiś czas okazałoby sie się, ze
                wszystko tam zmierza we własciwym kierunku, to zaistnieje ryzyko erozji
                narzuconych przez nich systemów.
                Tego się oczywiście mocno obawiają.

                Postaw się na miejscu przeciętnego Irakijczyka. Chcesz spokoju, szacunku dla
                siebie i poczucia bezpieczeństwa dla swoich i bliskich.
                Obserwując powojenny chaos, wydaje ci się, iż lepsza była „stabilizacja” za
                czasów Saddama, bo chociaż trochę przyszłość była przewidywalna, teraz rysuje
                się w czarnych barwach. Nic dziwnego że powodowany emocjami i niewiedzą na
                temat planów yankesów, mozesz w rozmiaty sposób zareagować.
                Niektórzy więc chwytają za broń, podejrzewam jednak, ze większość nie
                przymuszona okolicznościami z nieufnoscią obserwuje przebieg wydarzeń, niechcąc
                manifestować swoich uczuć w radykalny sposób, co psychologicznie jest
                uzasadnione. Będąc świadkami jak zmuszający ich do życia na kleczkach tyran
                został zmieciony przez przybyszy, wychodzą ze słusznego skądinąd załozenia, że
                muszą oni byc jeszcze silniejsi a więc jakikolwiek opór nie ma sensu.
                To co może ich jednak skłaniać do walki czy demonstrowania otwartej wrogości,
                może wynikać albo ze skrajnej determinacji (wynikającej z przekonania, ze nie
                mają nic do stracenia, że cień szansy przed unicestwieniem daje walka)
                Albo z niebezpieczeństwa odmowy przyjecia zradykalizowanej postawy, tym
                bardziej, ze nie ma podstaw żeby uznac, ze radykałowie nie mają racji. Bierność
                i zgłaszanie jakichkolwiek wątpliwości może byc poczytane jako przejaw
                nielojalności, czy wręcz zdrady.

                Pomijam wrogość tych którzy byli beneficjentami systemu, jak i rozproszone
                odziały siepaczy Saddama, ogółem wcale licznych zdeklarowanych wrogów Ameryki,
                napewno mających jeszcze ogromny wpływ na resztę i trzymających ją w szachu.

                Oczywiście nasuwa się pytanie czy można coś z tym zrobić, czy nawet jeśli
                Amerykanie nie mają kriozerczych intencji, to czy uda im sie pokonac opór
                materii. Czy jest mozliwe, żeby proporcje niechetnych obserwatorów na rzecz
                wrogo nastawionych utrzymac do czasu kiedy zaczną pojawiac się oznaki
                stabilizacji i dobrej woli Amerykanów co zacznie przekonywać Irakijczyków że
                warto zaryzykowac z nimi współpracę.

                Nie tylko uważasz, ze nie, ale twierdzisz, że Amerykanie chca Irakijczyków
                zgnoić.
                Wierzę, ze społeczność iracka mimo trawiących ją podziałów, watpliwości i
                niepewności jest na tyle dojrzała, że nie zostanie zdominowana uczuciami
                nienawiści, Amerykanie zaś będą na tyle elastyczni, że nie dadzą sie prowokować
                do nerwowych reakcji.
                Że przeważy rozsadek, że szukac się będzie kompromisu.

                • nurni kwituje 06.07.03, 22:42
                  kwituje odbior b ciekawego postu

                  sprobuje w najblizszych dniach stuknac zbiorcza replike
                  dzis..nie mam juz sil a sam list wart dluzszego namyslu

                  pozdrawiam
                • nurni Re: siła spokoju 07.07.03, 15:48
                  Gość portalu: dr. Danaeka napisał(a):

                  ) Ala Capone uwalili za drobnostkę, prawo międzynarodowe nie ma instrumentów
                  ) skutecznych, żeby obalac dyktatury, zresztą nie jest władne decydować o tym
                  co nią jest.

                  jestem takim samaym zagorzalym obronca sadama jak i onz
                  czyli b umiarkowanym

                  gdyby nawet przyjac proponowany przez Ciebie pomysl
                  by wyposazyc onz /cialo ulomne kalekie ale jedyne jakie mamy/
                  w instrumenty i wladze orzekania ktory kraj spelnia definicje dyktatury
                  to 'rozwiazanie' to nic nie rozwiazuje tylko wrecz mnozy problemy

                  mogloby sie okazac ze pol swiata to dyktatury
                  pograzymy sie w jeszcze wiekszym chaosie

                  ) Pretekst jak i deklarowany cel były zagrywką taktyczną będącymi dla
                  ) mnie racją dostateczną do interwencji, jeśli środkiem do jego realizacji jest
                  ) przy okazji zwiększenie dobra Irakijczyków.

                  nawet przyjmujac z duzymi oporami Twoj pomysl
                  ktory celowo teraz odwroce:
                  /zaatakujmy izreal zabijmy szarona to Zydzi wybiora dialog z Arabami
                  ergo beda szczesliwsi bo wolni od atakow palestynczykow/

                  to nie mamy przeciez zadnej pewnosci ze taka wizja
                  zostanie uznana przez Izraelczykow za 'ich dobro'

                  musimy wpierw zalozyc wlasna nieomylnosc
                  mysimy zabic w bombardowaniach iles tam tysiecy Zydow
                  a potem...zobaczymy

                  oczywiscie ze droga dialogu nie gwarantuje czasem sukcesu
                  droga konfrontacji i sily zamyka za to jakiekolwiek persektywy

                  truizm?
                  no to ile lat trwa juz konflikt bliskowschodni?
                  potrafisz wskazac jakis dluzszy okres w tym regionie
                  wolny od wojen powstan zamachow wzajemnych bestialskich mordow

                  wybor dalszej eskalacji konfliktu wrozy
                  /na podstawie dotychczasowych doswiadczen/
                  ze wojna bedzie trwala do ostatniego Araba czy Zyda


                  ) Nie trzeba dużej przenikliwości, zeby uznac za wielce prawdopodobne
                  ) przypuszczenie, ze klika Saddama trzymałaby sie wszelkimi dostepnymi
                  metodami
                  ) bardzo długo

                  oczywiscie ze nie
                  w tym regionie zmiana fotela
                  to skutek mniej czy bardziej naturalnej smierci

                  ) Tępienie jakichkolwiek przejawów wolnego myślenia i działania, społeczęństwo
                  ) zastraszone i poniewierane, korupcja moralna i duchowa, taki stan mógłby
                  trwać
                  ) dziesiątki lat.

                  zdziwisz sie pewno ale napisze:
                  bez watpienia

                  ) Napewno bez tego radykalnego rozwiązania, prawdopodobieństwo,
                  ) ze coś się zmieni w możliwie krótkim czasie było zbliżone do zera.

                  oczywiscie
                  tyle ze jest w tym pewien drobiazg na ktory wlasnie pora

                  tak w iraku iranie kuwejcie czy arabii saudyjskiej
                  opisane przez Ciebie rozmiary wolnosci sa NORMA

                  tak ten swiat /arabski/ jest juz ulozony od wiekow
                  oczywiscie to Twoje dobre prawo by znicz demokracji zaniesc do w/w/

                  zapytam podstepnie...
                  kiedy obywatele arabii saudyjskiej doczekaja wolnych wyborow
                  ktore jak chyba obaj dobrze wiemy
                  zmiotly by panujacy klan../nie pamietam jak tym burkom na imie/

                  wolne wybory ktore zarazem przyniosly by stacjonujacym tam amerykanom
                  bilet na pociag expresowy do domu

                  twierdze w tym przydlugim wywodzie
                  ze 'demokracja' podobnie jak sofizmat 'praw czlowieka'
                  to czesto tylko wytrych narzedzie do realizacji swoich celow

                  sowiecka propaganda uzywala pojecia wyzwolenia mas pracujacych
                  amerykanska posluguje sie dzis demokracja
                  tymczasem prawdziwe cele sa tozsame:
                  realizacja wlasnego interesu

                  ) Równie mocną przesłanką do uznania, że po wojnie moze być tylko lepiej, jest
                  ) wspominiane przekonanie o pragmatyzmie Amerykanów. Nie widzę potrzeby,
                  jakiegoś
                  )
                  ) ukrytego sensu, żeby do realizacj swych celów było im potrzebne tłamszenie
                  ) społeceństwa irackiego. Przeciwnie takie postepowanie wybitnie zaszkodziłoby
                  im

                  oczywiscie!
                  dlatego tez nie znajdziesz takiego argumentu w moich listach

                  ) Saddam jako jedyny wyraziciel woli narodu miałby o czym niby dialogować, o
                  ) demokratyzacji?

                  nacisk miedzynarodowych organizacji chyba jednak cos przyniosl
                  S mial bron chemiczna bo wiemy ze kurdowie nie pomarli na angine
                  ale w wyniku miedzynarodowej presji juz jej nie mial

                  z gory prosze daruj twierdzenia 'ze mogl miec'
                  ale schowal polknal zakopal pod lipa itp

                  sa nie do obrony nie do udwodnienia

                  ) Satrapa i tyran daży do maksymalizacji panowania. Totalna kontrola zycia
                  ) poddanych oddala powstanie zagrożeń dla dyktatury.
                  ) Dialog mógłby polegac wyłącznie na wsparciu rezimu. W zamian za lojalność i
                  ) ropę. Saddam dalej rządziłby na swoim podwórku bedąc panem umysłów i katem
                  ) dusz. Ale chyba nie o to chodzi.


                  ) Obawy o których wspominasz sa skrzętnie pomijane przez demaskatorów
                  ) amerykańskiego imperializmu niechcących dostrzec konsekwencji płynacych z ich
                  ) uwzglednienia przy ocenie polityki zagranicznej USA

                  umowmy sie
                  co i raz dyskutujesz z nie moimi pogladami
                  a to lewacy pacyfisci czy eurohipokryci

                  NIC MNIE ICH STANOWISKO NIE OBCHODZI

                  ) Żeby demokracja zaistniała musi byc spełnionych kilka warunków, przede
                  ) wszystkim jak najszerszy consensus społeczny i zminimalizowane ryzyko, ze
                  siły
                  ) odsrodkowe będą miały siłę wykorzystac demokrację w niedemokratyczny sposób.
                  ) Dlatego najczesciej wybiera się roziązanie z gatunku „real politik”
                  ) i z dwojga
                  ) złego, namaszcza błogosławieństwem miejscowego watażkę nielepszego od swego
                  ) poprzednika, obdarzając duzymi prerogatywami władzy w zamian za przychylność.
                  ) Rezygnuje zaś z nierealnej próby zaszczepienia demokracji kończacej się
                  ) najczesciej totalną rozpierduchą.

                  bardzo ciekawy fragment
                  piszesz w tym miejscu o przychylnosci wspomnianego watazki
                  wobec takiego czy siakiego mocarstwa

                  nie masz przeciez na mysli przychylnosci tegoz wobec wlasnych obywateli
                  czyli dopuszczasz istnienie quasi demokracji pakistanskiego pokroju np

                  co jest w takim wypadku wartoscia?
                  wartoscia ktora pozwala tu przymknac oko a tam wyslac tomahawka?

                  czy aby nie stosunek do duzego mocarstwa....?

                  ) Paradoksem jest, ze ci którzy zarzucają Ameryce hipokryzję i niegodne
                  sojusze, w kwestii Iraku wychodzą z tego samgo sceptycznego założenia, że nie
                  da się nic
                  ) tam zrobić, bo podzieleni Irakijczycy z deficji nie są zdolni do
                  porozumienia.
                  ) Lepiej więc szamba nie ruszać bo wzburzone poczyni więcej szkód. O tm zresztą
                  ) pisałem wyżej.

                  po pierwsze
                  ruszenie jak piszesz 'szamba' to juz na poczatku trupy...

                  co prawda jakis tam irakijczykow o ktorych moze nawet nie wiadomo
                  czy to naprawde ludzie

                  nie patrzymy chyba tak na nich /jak na ludzi/ tylko w jednym wypadku
                  bo w naszych sercach idea demokracji waniejsza jest od pomniejszych pierdol
                  czy mowiac delkatniej 'kosztow'

                  po drugie...
                  a po drugie to juz tak jak piszesz 'poczynimy wiecej szkod'

                  klania sie filozofia 'potem zobaczymy'

                  ) Demonizujesz ryzyko konfliktu cywilizacyjnego. Islam nie wiąże się
                  organicznie z nienawiścią wobec
                  ) świata zachodnich wartosci (mam nadzieję).

                  nadzieje bo nie pewnosc
                  w pelni podzielam

                  Odcień islamu, jego stosunek do
                  ) Zachodu i reprezentowanych przez niego swiata wartosci ma podłoże kulturowe.
                  ) Islamiści radykalnie nastawieni wobec Ameryki, to fanatycy albo
                  przedstawiciele
                  )
                  ) reżimów.

                  nie jestem analitykiem spraw bliskowschodnich..nie wiem

                  wiem ze raczej przybylo fanatykow niz ubylo zwolennikow
                  pax americana znaczy dzis tyle socjalistyczna sprawiedliwosc

                  ) Z tymi pierwszymi nie ma co dyskutować, sposób w jaki interpretują Koran nie
                  ) posiada punktów stycznych z tym co my wyznajemy.

                  czyli jak ze swiadkami jehowy

                  co robimy?
                  napadamy na jehowitow i palimy ich domy
                  czy tylko pokazujemy im drzwi

                  dodam ze jehowici uwielbiaja byc przesladowani

                  ) Fundamentaliści niechcieliby
                  ) powodzenia amerykańskiego eksperymentu, bo wiadomo, że potencjalni wyznawcy
                  ) mogliby przekonać się, ze życie nieregulowane ściśle prawem szariatu nie jest
                  ) wcale złą alternatywą.

                  nie jest dla Ciebie nie jest i dla mnie
                  z nas dwoch tylko tylko Ty chcesz zbawic tych ludzi

                  i to ogniem i mieczem

                  ) Ameryka zaś nie jest wcielonym szatanem.
                  ) Rządy Arabii
                  • nurni Re: siła spokoju 07.07.03, 15:49

                    > Ameryka zaś nie jest wcielonym szatanem.
                    > Rządy Arabii Saudyjskiej, Syrii, innych krajów w których istnieją satrapie,
                    > również nie życżą dobrze Amerykanom.

                    pardon
                    czytam i pisze po kolei

                    piszesz ao arabii saudyjskiej
                    ironie wobec CXiebie sformulowana nieco wyzej rad bym nieco zlagodzic

                    > Postaw się na miejscu przeciętnego Irakijczyka. Chcesz spokoju, szacunku dla
                    /../
                    > Nic dziwnego że powodowany emocjami i niewiedzą na
                    > temat planów yankesów, mozesz w rozmiaty sposób zareagować.

                    nie moge sie doktorze powstrzymac od zlosliwosci

                    durni i ciemni
                    ale przeciez juz wyzwoleni przez red army ak-owcy
                    tez nie wiedzieli /widac powodowani podobnymi emocjami/ tego
                    jak swiatle wobec Polski sa intencje wladzy radzieckiej

                    jak rozumiem w tym fragmencie wskazujesz na bolaczki i uchybienia
                    na odcinku propagandy

                    nie znalzlem w sobie sily by nie zakpic

                    > Niektórzy więc chwytają za broń, podejrzewam jednak, ze większość nie
                    > przymuszona okolicznościami z nieufnoscią obserwuje przebieg wydarzeń,
                    niechcąc
                    >
                    > manifestować swoich uczuć w radykalny sposób, co psychologicznie jest
                    > uzasadnione. Będąc świadkami jak zmuszający ich do życia na kleczkach tyran
                    > został zmieciony przez przybyszy, wychodzą ze słusznego skądinąd załozenia,
                    że
                    > muszą oni byc jeszcze silniejsi a więc jakikolwiek opór nie ma sensu.
                    > To co może ich jednak skłaniać do walki czy demonstrowania otwartej wrogości,
                    > może wynikać albo ze skrajnej determinacji (wynikającej z przekonania, ze nie
                    > mają nic do stracenia, że cień szansy przed unicestwieniem daje walka)
                    > Albo z niebezpieczeństwa odmowy przyjecia zradykalizowanej postawy, tym
                    > bardziej, ze nie ma podstaw żeby uznac, ze radykałowie nie mają racji.

                    nie mam najmniejszych watpliwosci ze nie jestes
                    z dosyc licznej na tym forum bandy heroldow wojny

                    totez nie zrozum mojej kpiny zbyt osobiscie
                    ale podobne argumenta i wiwisekcje podnosily stalinowskie przekaziory

                    popiol i diament opisuje bardziej dusze andrzejewskiego
                    niz opor przeciw nowym porzadkom

                    > Oczywiście nasuwa się pytanie czy można coś z tym zrobić, czy nawet jeśli
                    > Amerykanie nie mają kriozerczych intencji, to czy uda im sie pokonac opór
                    > materii. Czy jest mozliwe, żeby proporcje niechetnych obserwatorów na rzecz
                    > wrogo nastawionych utrzymac do czasu kiedy zaczną pojawiac się oznaki
                    > stabilizacji i dobrej woli Amerykanów co zacznie przekonywać Irakijczyków że
                    > warto zaryzykowac z nimi współpracę.

                    amerykanie udaja ze zrozumieli to co bylo oczywiste przed wojna
                    ze nie bedzie nigdy zgody na ich obecnosc w iraku

                    czy naprawde ciecia budzetowe doprowadzily do braku takiego raportu?
                    to wystarczylo spytac pieciu ludzi na ulicy

                    a nie ujawnil sie jeszcze w pelni aspekt religijny...
                    najgorsze byc moze przed nami

                    > Nie tylko uważasz, ze nie, ale twierdzisz, że Amerykanie chca Irakijczyków
                    > zgnoić.

                    to nie prawda nie twierdzilem ze chca

                    rosjanie nie chcieli nas zgnoic tylko uczynic z nas wasali
                    no to niby czemu bylo nam to nie w smak?

                    > Wierzę, ze społeczność iracka mimo trawiących ją podziałów, watpliwości i
                    > niepewności jest na tyle dojrzała, że nie zostanie zdominowana uczuciami
                    > nienawiści, Amerykanie zaś będą na tyle elastyczni, że nie dadzą sie
                    > prowokować do nerwowych reakcji.

                    akurat tego ostatniego jestem pewien
                    swiadomosc czym byl najazd na irak
                    jakie konsekwencje on wywola staje sie coraz bardziej czytelna

                    > Że przeważy rozsadek, że szukac się będzie kompromisu.

                    moge tylko sie podpisac pod tym zdaniem
                    moge ale sie nie podpisze

                    trudno pisac o kompromisie z napastnikiem ktory spladrowal mi dom
                    zabil moje dzieci a dzis siedzi na mojej kanapie
                    z noga swobodnie postawiona na moim gardle

                    proponuje traktowac irakijczykow jak normalnych ludzi
                    maja oczywiste prawo do samoobrony

                    pisze o tym bez najmniejszej satysfakcji
                    trudno o taka gdy klamcy maja sie wciaz dobrze
                    a nasi zolnierze juz w kuwejcie

                    nurni
                    • Gość: Obserwator Co jest doktorku? IP: *.polanow.sdi.tpnet.pl 10.12.03, 10:53
                      Wyjechałeś krzewić demokrację wśród Irakijczyków?
                      Czytałem z zainteresowaniem twoją polemikę z Nurnim,
                      wydawało się, że lubisz gdy ostatnie słowo należy do Ciebie,
                      nagle jednak spasowałeś.
                      Wypadałoby odpowiedzieć koledze Nurniemu, no nie?

                      Pozdro.
    • Gość: polishAM Re: Polscy złodzieje a polscy bandyci IP: *.24.154.14.Dial1.Weehawken1.Level3.net 06.07.03, 05:15
      Co można jeszcze dodać? Sowieci nigdy nie wciągali nas w swoje plany
      międzynarodowego komunizmu. Nie zostaliśmy wciągnięci w liczne wojny na
      kontynencie afrykańskim i w Azji. Dlatego teraz znienawidziłem Amerykę. Niech
      oni się lepiej zajmą swoją cywil war gdzie zamordowali w celu zachowania
      całości państwa setki tysiące żołnierzy i cywili południa (tzw. stanów
      południowych). Niech się odpierdolą od Polski. A ten okupant Pałacu
      Belwederskiego to zwykły figurant (Stolzman). Masz zdecydowaną rację.
    • bebokk Jesteś ŻAŁOSNYM H.JEM ! Sam się opluj ! 06.07.03, 12:47
      Twój stosunek do wojny nie ma nic do rzeczy.
      To sa POLSCY ZOŁNIERZE I SOLIDARNOSĆ Z NIMI JEST OBOWIĄZKIEM !
      A ty staczasz się na drogę narodowej zdrady !
      • snajper55 Re: Jesteś ŻAŁOSNYM H.JEM ! Sam się opluj ! 06.07.03, 13:23
        bebokk napisał:

        > Twój stosunek do wojny nie ma nic do rzeczy.
        > To sa POLSCY ZOŁNIERZE I SOLIDARNOSĆ Z NIMI JEST OBOWIĄZKIEM !
        > A ty staczasz się na drogę narodowej zdrady !

        Jak bym Goebbelsa słyszał. Co prawda on takich wyrazów nie używał. Ale sens
        dokładnie ten sam.

        Snajper.
      • bimi Re: Jesteś ŻAŁOSNYM H.JEM ! Sam się opluj ! 06.07.03, 13:26
        bebokk napisał:

        > Twój stosunek do wojny nie ma nic do rzeczy.
        > To sa POLSCY ZOŁNIERZE I SOLIDARNOSĆ Z NIMI JEST OBOWIĄZKIEM !

        Nawet jeśli uczestniczą w puczu?

        Żołnierze to tylko grupa kolesi z karabinami, słuchająca rozkazów. Jesli
        rozkazy te nie pochodzą ode mnie, a wręcz są sprzeczne z moimi życzeniami, to
        osobiście życzyć im dobrze nie zamierzam. A orzeł na czapce ni ema tu nic do
        rzeczy - do dla mnie oni tego orła tylko kalają. A raczej nie oni, lecz ich
        mocodawcy.

        Co innego jak by mnie bronili - wtedy sam bym im się do nich przyłączył. Tak
        natomiast, jak słusznie zauważył Indrisk, kolesie, w praktyce, niczym się nie
        różnią od ruskiej mafii. Znaczy poza tym, że nie poluje na nich żadna policja.
        • bebokk Snajper, bimi i indris ! Możecie opluwać się razem 06.07.03, 13:48
          Będzie wam łatwiej pluć jeden na drugiego.
          Ja Was nie popluję, bo szkoda wysiłku na takie szmaty.

          ZDRADZAJĄC POLSKĘ chcecie być COOL i na TOPIE.
          Życzę Wam z całego serca, żeby ktoś sprał pałą wasze lewackie dupska w czasie
          zadymy.
          • Gość: snajper Re: Snajper, bimi i indris ! Możecie opluwać się IP: *.acn.waw.pl 06.07.03, 14:06
            bebokk napisał:

            > Będzie wam łatwiej pluć jeden na drugiego.
            > Ja Was nie popluję, bo szkoda wysiłku na takie szmaty.
            >
            > ZDRADZAJĄC POLSKĘ chcecie być COOL i na TOPIE.
            > Życzę Wam z całego serca, żeby ktoś sprał pałą wasze lewackie dupska w czasie
            > zadymy.

            Tak, tak, Bebokk, ci Niemcy, co sprzeciwiali się agresji Hitlera na Polskę,
            zdradzali Niemcy. Bo chcieli być COOL i na TOPIE. Ale ponieśli za tę zdradę
            srogą karę. Zostali zamordowani w obozach koncentracyjnych. Dlaczego Ty,
            Bebokk, jedynie do bicia pałą po dupie chcesz się ograniczać ? Śmielej czerp ze
            wzorów pzeszłości.

            Snajper.
            • bebokk Twoje porównanie Polski do hitlerowskich Niemiec . 06.07.03, 14:08
              ... szczyt DEBILIZMU I SKU.WYSYŃSTWA !
              • gini Re: Twoje porównanie Polski do hitlerowskich Niem 06.07.03, 14:11
                bebokk napisał:

                > ... szczyt DEBILIZMU I SKU.WYSYŃSTWA !


                A dlaczego mozesz wyjasnic?
                Ja nie widze nic zlego w tym porownaniu.
              • Gość: snajper O szczytach. IP: *.acn.waw.pl 06.07.03, 14:30
                Szczytem skurwysyństwa jest wysyłanie naszych żołnierzy aby okupowali Irak i
                trzymali za mordę Irakijczyków. A szczytem debilizmu jest to popierać.

                Snajper.
                • gini Re: O szczytach. 06.07.03, 14:36
                  Gość portalu: snajper napisał(a):

                  > Szczytem skurwysyństwa jest wysyłanie naszych żołnierzy aby okupowali Irak i
                  > trzymali za mordę Irakijczyków. A szczytem debilizmu jest to popierać.
                  >
                  > Snajper.


                  Snajper dzis swieto podpisuje sie pod Twoim postem .
                  Pozdrowka
                • Gość: dr. Danaeka Re: O szczytach. IP: 200.47.161.* 06.07.03, 14:58
                  Szczytem skurwysyństwa jest twierdzenie, ze Husajn reprezentował interesy
                  irakijczyków i że oni woleliby znosić inwiligację, wszechobecny terror, życie
                  regulowane
                  zdegenarowanym prawem, bo droższy im tyran z którym jedyne co ich łączyło to
                  więzy krwi, niż okresowa rezygnacja z suwerennosci na rzecz Amerykanów bez tych
                  wynaturzeń.
                  • Gość: snajper Re: O szczytach. IP: *.acn.waw.pl 07.07.03, 00:06
                    Gość portalu: dr. Danaeka napisał(a):

                    > Szczytem skurwysyństwa jest twierdzenie, ze Husajn reprezentował interesy
                    > irakijczyków

                    A kto tak twierdzi ? Ty ? To by do Ciebie pasowało. To skurwysyństwo także.

                    > i że oni woleliby znosić inwiligację, wszechobecny terror, życie regulowane
                    > zdegenarowanym prawem,

                    Woleli od czego ? Od znoszenia amerykańskiej inwigilcji, wszechobecności
                    amerykańskiego terroru, życia regulowanego narzuconym im prawem ? Całkiem
                    mozliwe, że wolą.

                    > bo droższy im tyran z którym jedyne co ich łączyło to więzy krwi, niż okreso
                    > wa rezygnacja z suwerennosci na rzecz Amerykanów bez tych wynaturzeń.

                    >Okresowa rezygnacja z suwerenności< to to samo, co przejściowe trudności w
                    socjalizmie. Przeszły one dopiero wraz z socjalizmem, tak samo jak >okresowa
                    rezygnacja z suwerenności< zniknie dopiero wtedy, gdy Irakijczykom uda się
                    wypędzić amerykańskiego okupanta.

                    Snajper.
                    • Gość: dr. Danaeka Re: O szczytach. IP: 200.47.161.* 07.07.03, 02:42
                      Wykazujesz się przenikliwością umysłu, tylko wtedy, gdy nie kłóci się to z
                      przyjętą ideologią.
                      Ktoś kto twierdzi, ze Husajn nie reprezentuje w żaden sposób Irakijczyków
                      powinien równie mocno żądać usunięcia jego jak ty w tej chwili Amerykanów.
                      Czemu wcześniej nie nawoływałeś do tego? Czemu nie krzyczałeś, ze należy usunąć
                      fedajnów, policję bezpieczeństwa uwolnić Irakijczyków od ciemiężcy?
                      To, że uwazasz iż Amerykanie nie będa lepsi jest dogmatem.
                      Jeśłi nie udowodnisz, ze mają oni przygotowany dla Irakijczyków krwawy dyktat,
                      MUSISZ dopuścić prawdopodobnieństwo realizacji alternatywnej, pozytywnej
                      wersji wydarzeń i spuścić z tonu.


                      Wyznając dogmat, trudno oczywiście dopuscić myśl, że Amerykanie mimo, że ich
                      celem strategicznym jest kontrola nad ropą, będą chcieli pokazać światu
                      arabskiemu, ze nie chca krzywdy Irakijczyków.
                      Tak jak chcieli pokazać komunistycznym Niemcom i ZSRR że ich władza nad
                      obszarem Zachodnich Niemiec ma charakter paternalistyczny a nie okupacyjny i
                      opresywny i w żaden sposób nie bedzie przeszkadzała rozwojowi Niemiec.
                      Wyznawca dogmatu Wie, że Amerykańska interwencja skończy się tak jak w
                      republikach bananowych.
                • Gość: bebokk Zmierzasz prostą drogą do zdrady własnego państwa IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.03, 15:19
                  Sprzeciwiasz sie polskiej racji stanu i wysługujesz wrogom Polski.
                  Żle się bawisz, to brzydko pachnie !
                  • bimi Re: Zmierzasz prostą drogą do zdrady własnego pań 06.07.03, 16:17
                    Gość portalu: bebokk napisał(a):

                    > Sprzeciwiasz sie polskiej racji stanu i wysługujesz wrogom Polski.
                    > Żle się bawisz, to brzydko pachnie !

                    Hehe. A kto ustala czym jest racja stanu? Może Kwaśniewski? Albo Miller...
                    A może telewizja? smile

                    O tak - ci wiedzą sporo na ten temat. Oni wiedzą o wiele lepiej niż my, co dla
                    nas lepsze... A już na pewno wiedzą lepiej co dobre dla bebokka. Bo przeciez on
                    im ufa nie bez powodu. smile Kretyn jeden.
                  • Gość: Ania Re: Zmierzasz prostą drogą do zdrady własnego pań IP: 213.46.162.* 06.07.03, 16:36
                    Gość portalu: bebokk napisał(a):

                    > Sprzeciwiasz sie polskiej racji stanu i wysługujesz wrogom Polski.
                    > Żle się bawisz, to brzydko pachnie !


                    A ty wez sobie zimne oklady na glowe.Od kiedy to nie mozna krytykowac w
                    demokracji poczynan rzadu?
                    Gdzie ty facet zdrade widzisz?Nie zalapales, ze czasy gdy przyjazn z ZSRR byla
                    wpisana na stale do konstytucji?
                  • Gość: snajper Re: Zmierzasz prostą drogą do zdrady własnego pań IP: *.acn.waw.pl 07.07.03, 00:08
                    Gość portalu: bebokk napisał(a):

                    > Sprzeciwiasz sie polskiej racji stanu i wysługujesz wrogom Polski.
                    > Żle się bawisz, to brzydko pachnie !

                    Udział w okupacji Iraku nie jest polska racją stanu. To zdrada polskich
                    ideałów, to zdrada tego, co najtafniej wyrażało sformułowanie - za naszą
                    wolność i waszą. A teraz bedziemy niewolić Irakijczyków. Wstyd.

                    Snajper.
          • bimi Masz mylne pojęcie Polski 06.07.03, 16:10
            Polska jest taka jak Polacy, a nie taka jak jej (syjonistyczne dziś) władze.

            > Będzie wam łatwiej pluć jeden na drugiego.
            > Ja Was nie popluję, bo szkoda wysiłku na takie szmaty.
            >
            > ZDRADZAJĄC POLSKĘ chcecie być COOL i na TOPIE.

            Sam jesteś szmatą. Zdrajcą nie, bo jesteś za głupi na zdrajcę.


            > Życzę Wam z całego serca, żeby ktoś sprał pałą wasze lewackie dupska w czasie
            > zadymy.

            Spoko. To ja Ci nie życzę, abyś zginął w zamachu terrorystycznym, sprowokowanym
            przez okupację Iraku.

            Jesteśmy kwita? smile
            • bebokk Za to ty jesteś zdrajcą Polski 06.07.03, 17:37
              Zwykłym, parszywym zdrajcą, takim samym jak kolaborant w czasie okupacji !
              • bebokk Wszystkie siły w parlamencie są za sojuszem z USA 06.07.03, 17:40
                Najwięcej zastrzeżeń ma Lepper !
                No, ale ty popierasz ekstremistycznego lewaka pozbawionego mózgu, czyli
                Ikonowicza !
                • bimi Bo wszyscy oni to syjoniści 06.07.03, 17:43
                  bebokk napisał:

                  > Najwięcej zastrzeżeń ma Lepper !

                  Bo on nie jest syjonistą. Ma tyle samo zastrzeżeń, co każdy rozsądny Polak.


                  > No, ale ty popierasz ekstremistycznego lewaka pozbawionego mózgu, czyli
                  > Ikonowicza !

                  Popieram każdego, kto myśli jak ja.
              • gini Re: Za to ty jesteś zdrajcą Polski 06.07.03, 17:41
                bebokk napisał:

                > Zwykłym, parszywym zdrajcą, takim samym jak kolaborant w czasie okupacji !


                Bebokk czy brales juz zimne oklady na glowke?
                Jak nie to wez koniecznie, moze nawet panadol jakis, albo lewatywka bo glupoty
                straszne piszesz.
                • bebokk Re: Za to ty jesteś zdrajcą Polski 06.07.03, 18:01
                  To nie ja zacząłem z przyrównaniem polskich zołnierzy do hitlerowców
                  i nie ja nazwałem ich bandytami.
                  • Gość: snajper Re: Za to ty jesteś zdrajcą Polski IP: *.acn.waw.pl 07.07.03, 00:11
                    bebokk napisał:

                    > To nie ja zacząłem z przyrównaniem polskich zołnierzy do hitlerowców
                    > i nie ja nazwałem ich bandytami.

                    A kto ich bandytami nazwał. Zacytuj.

                    Snajper.
    • Gość: doku Że też wam czerwonym ta nienawiść do USA nie mija IP: *.chello.pl 07.07.03, 03:44
      • Gość: Arab A wam knajakom nie mija wstręt do płacenia za IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.03, 16:12
        potrzebne rzeczy (ropa naftowa, inne surowce a także siła robocza).
      • bimi Że też wy żydzi zawsze już będziecie myśleć.. 07.07.03, 19:27
        ... iż cały świat należy do was.

        To, że w USA koljny kretyn poparty milardami dolców, dorwał się do władzy, aby
        wykorzystując swoje media, robić ludziom wodę z mózgu nie znaczy, że tak już
        zostanie.
        Bo nawet jeśli ci ludzie sami nie upomną się o swoją wolnośc, to na pewno
        zrobią to wtedy, gdy obudza się z ręką w nocniku.
    • balzer Wyposrodkujmy 07.07.03, 19:44
      Jestem stanowczo przeciwko nielegalnej okupacji Iraku, ale nie zgodze sie na
      nazywanie polskich żołnierzy bandytami. Winne sa władze polski, ktore poparły
      agresje, a żołnierze wypełniaja tzw. racje stanu. Wiem, że jada ochotnicy
      i głownie za kase, ale z bandytami to przesada. Polskie wojska za granica
      zawsze sprawowały sie dobrze i miały dobra opinie (poza pojedynczymi wyjatkami).
      Nasi powinni stanowic siły stabilizujace sytuacje w Iraku, pomagajace
      Irakijczykom w przywroceniu ładu i oddzielajace od Amerykancow.

      Jeżeli jednak którykolwiek Polak zginie - jego krew znajdzie sie na rekach
      Wiesniaka z Teksasu.
      • bimi Re: Wyposrodkujmy 07.07.03, 19:51
        balzer napisał:

        > Jeżeli jednak którykolwiek Polak zginie - jego krew znajdzie sie na rekach
        > Wiesniaka z Teksasu.

        Wiadomo że zginie. Ty myślisz, że co; że iraccy partyzanci będą napierdzielać
        we wszystkich, z irackimi zarządcami włącznie, a Polaków akurat będą oszczędzać?
        To chyba zbytni nadmiar optymizmu? Czy może liczysz na to, że te dzisiejsze
        zamachy to już były ostatnie?
        Nie sądzę.

        Wina będzie Millera, Kwaśniweskiego i reszty też syjonistycznej bandy - nie
        musieli słuchać Busha. Bo nikt im nie kazał, a już na pewno nie Polacy.
      • indris Raczej uściślijmy 07.07.03, 20:03
        Zgodzę się, że nazwa "bandyci" jest nieadekwatna, czyli po prostu źle użyta.
        Jeżeli bandyta, to ktoś, kto szuka osobistej korzyści z obrabowania kogoś w
        bezpośredddnim napadzie, to polscy żołnierze oczywiście bandytami nie są
        (oprócz możliwych wyjątków ale takie są zawsze). Podobnie zresztą nie można
        nazwać bandytami żołnierzy amerykańskich, ani - bądźmy rzetelni - niemieckich
        atakujących Polskę w 1939 (oni tez w większości nie rabowali). Bijąc sie więc w
        chudą pierś za niedokładność zamieniam słowo "bandyci" na "najeźdźcy z chęci
        zysku". I nadmieniam, że wcale nie uważam tego określenia za mniej obraźliwe.
        Co więcej, POBOROWEGO żołnierza Wehrmachtu czy Armii Czerwonej z września 1939
        stawiam moralnie wyżej od "naszego" w Iraku.
    • Gość: doku Nasi tam leczą i pomagają w odbudowie IP: *.chello.pl 10.12.03, 21:37
      indris napisał:

      > dobrowolnie i
      > dla pieniędzy wybrali się okupować obcy kraj, który żadnych konfliktów z
      > Polską nigdy nie miał.

      Nadal nie ma konfliktu. My tam pomagamy budować szpitale i szkoły, nie
      prowadzimy żadnych operacji ofensywnych ani pacyfikacyjnych. Jesteśmy za to
      atakowani przez komunistycznych niedobitków i terrorystów islamskich, którzy
      cieszą się jak widać sympatią byłych polskich sowietów pokroju indrisa.

      Indris się wścieka, bo nasi żołnierze dzielnie bronią irackich szpitali przed
      atakami komunistów z Baas. Indris chyba musi mieć niezłą radochę, kiedy słyszy
      jak terroryści zabijają kobiety i dzieci.
      • Gość: Obserwator Wracaj na ring doktorze!, bo walkower ogłoszę !!! IP: *.polanow.sdi.tpnet.pl 11.12.03, 09:24






    • Gość: Ogorek Re: Polscy złodzieje a polscy bandyci IP: *.dip.t-dialin.net 11.12.03, 10:58
      Indris,

      rzadko to robie, ale w Twoim przypadku musze to zrobic po raz wtorny:

      Gratulacje za prawosc i celnosc.

      Ogorek
      • nurni Ogorku 11.12.03, 11:05
        czy mozesz stuknac do mnie?
        • Gość: Ogorek Re: Ogorku IP: *.dip.t-dialin.net 11.12.03, 11:10
          nurni napisał:

          > czy mozesz stuknac do mnie?

          Jak to sie robi? Nie znam sie na tych skrzynkach GW. Ale zrobilem sobie adres
          freund103@gmx.de.

          Ogorek
          • gini Re: Ogorku 11.12.03, 15:09
            Gość portalu: Ogorek napisał(a):

            > nurni napisał:
            >
            > > czy mozesz stuknac do mnie?
            >
            > Jak to sie robi? Nie znam sie na tych skrzynkach GW. Ale zrobilem sobie adres
            > freund103@gmx.de.
            >
            > Ogorek
            Dziwne, poczytamy tego ogorka nie spieszy sie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka