Dodaj do ulubionych

Anglicy gorsi od Niemców?

15.07.03, 23:11
Jest w Szczecinie taki supermarket pod nazwą Tesco. Wczesniej był to Hit
(własność niemieckiej spółki).W tym supermarkecie pracuje moja siostrzenica.
Osoba młoda (22), wiec wiadomości mam z pierwszej reki. A jakie sa to
wiadomości, ze postanowiłem sprawe tu opisać?

Niestety wiadomości sa złe. Pracownikom obnizono płace o około 30 procent.
Poprostu pewnego dnia otrzymali nowe angaze, w których napisane było, ze od
nowego miesiaca nie beda otrzymywali premii.

Do tej pory płaca w tym supermarkecie była identyczna jak w Hit. Kasjerka
otrzymywała z premia około 950 złotych. Starajac sie zawsze te premie
otrzymywała. Nie bede wchodził w szczegóły na czym to staranie polegało.
Dość, ze wspomne o braku braków w kasie, szybkiej i miłej obsłudze klienta i
temu podobne.

Po przejeciu Hita przez Tesco warunki pracy i płacy nie uległy zmianie. Market
funkcjonował, zarabiał i płacił. I nagle teraz tak znaczace obniżenie płacy.
Widać ktos próbuje kosztem pracowników zrobic wiekszy szmal.

W normalnym kraju załoga powinna zastrajkowac. Tu niestety rynek pracy jest
jaki jest i kto jest z nowych warunków niezadowolony moze sobie odejść.

A moze przemawia przezemnie komuchowatość? Moze wszystko jest w porzadku a ja
sie czepiam. Prosze o wyrażenie opinii w tej sprawie.

Pozdrawiam

janusz
Obserwuj wątek
    • tore.andre.flo Re: Anglicy gorsi od Niemców? 15.07.03, 23:16
      chyba masz racje, ludzie tutaj lykna prawie kazde gowno
      wystarczy ogladac tv.
      tore
    • monopol Tesco 15.07.03, 23:26
      Powiem szczerze, że nie znam gorszego hipermarketu. Mam tę (nie)przyjemność
      mieszkać zaraz obok takowego. W związku z tym niekiedy bywam tam na zakupach.
      To co najbardziej rzuca się w oczy ( oraz inne narządy zmysłów ) w tym
      markecie, to bród i smród w dosłownym tych słów znaczeniu. Do stoiska z mięsem
      oraz wędlinami z powodu obrzydliwego zapachu trudno jest podejść. Nie wiem co
      jest przyczyną tego aromatu, ponieważ nie zdecydowałem się do tej pory na zakup
      czegokolwiek w tym stoisku. Podłogi się kleją, a na półkach leżą nieświeże
      towary. Tylko bezpośrednie sąsiedztwo Tesco z moim mieszkanie skłania mnie do
      odwiedzania tego sklepu.

      Odnośnie pensji kasjerek - wiadomo nie od dziś, że hipermarkety słyną wręcz z
      wyzysku pracowników. Twoja siostrzenica powinna poszukać sobie innej pracy, nie
      warto ciężko harować za psie pieniądze.

      Choć zdaję sobie sprawę, że poszukiwanie nowej pracy to czynność, o której
      łatwo mówić, a trudniej ją wykonaćsad
      • januszcz Re: Tesco 15.07.03, 23:39
        monopol napisał:

        > Powiem szczerze, że nie znam gorszego hipermarketu. Mam tę (nie)przyjemność
        > mieszkać zaraz obok takowego. W związku z tym niekiedy bywam tam na zakupach.
        > To co najbardziej rzuca się w oczy ( oraz inne narządy zmysłów ) w tym
        > markecie, to bród i smród w dosłownym tych słów znaczeniu. Do stoiska z
        mięsem
        > oraz wędlinami z powodu obrzydliwego zapachu trudno jest podejść. Nie wiem co
        > jest przyczyną tego aromatu, ponieważ nie zdecydowałem się do tej pory na
        zakup
        >
        > czegokolwiek w tym stoisku. Podłogi się kleją, a na półkach leżą nieświeże
        > towary. Tylko bezpośrednie sąsiedztwo Tesco z moim mieszkanie skłania mnie do
        > odwiedzania tego sklepu.
        =============
        Nie moge ustosunkować sie do praktyk Tesco w Olsztynie, niemniej moge zapewnic,
        ze szczecinski trzyma jeszcze poziom Hita. Słyszałem jednak (od siostrzenicy),
        ze procedury maja gorsze niz te hitowskie, co moze do podobnie "wysokiego"
        poziomu prowadzić.
        =============
        > Odnośnie pensji kasjerek - wiadomo nie od dziś, że hipermarkety słyną wręcz z
        > wyzysku pracowników. Twoja siostrzenica powinna poszukać sobie innej pracy,
        nie
        >
        > warto ciężko harować za psie pieniądze.
        >
        > Choć zdaję sobie sprawę, że poszukiwanie nowej pracy to czynność, o której
        > łatwo mówić, a trudniej ją wykonaćsad
        ==============
        Masz rację. Rynek pracy jaki jest każdy wie. Zamiast 950 złotych panienka
        otrzymała za te sama pracę 680 złotych. Dobrze, ze rodzice dają michę, ale
        panna musi płacic raty. Zgroza. W markecie brak jakiejkolwiek organizacji
        zwiazkowej. Wiele z osób zatrudnionych w kasach posiada wyzsze wykształcenie.
        I taka płacasad
    • Gość: abc Re: Anglicy gorsi od Niemców? IP: *.rdu.bellsouth.net 15.07.03, 23:51
      Dla porownania, w USA wiekszosc pracownikow w supermarketach jest na pol i
      cwierc etatu, aby nie placic im za wakacje, ubezpieczenie zdrowotne i placa
      jest jedna z najnizszych godzinowych. Zwolnic mozna bez zadnego wymowienia.
      Handel detaliczny ma bardzo male zyski i ogromna konkurencje.

      januszcz napisał:

      > Jest w Szczecinie taki supermarket pod nazwą Tesco. Wczesniej był to Hit
      > (własność niemieckiej spółki).W tym supermarkecie pracuje moja siostrzenica.
      > Osoba młoda (22), wiec wiadomości mam z pierwszej reki. A jakie sa to
      > wiadomości, ze postanowiłem sprawe tu opisać?
      >
      > Niestety wiadomości sa złe. Pracownikom obnizono płace o około 30 procent.
      > Poprostu pewnego dnia otrzymali nowe angaze, w których napisane było, ze od
      > nowego miesiaca nie beda otrzymywali premii.
      >
      > Do tej pory płaca w tym supermarkecie była identyczna jak w Hit. Kasjerka
      > otrzymywała z premia około 950 złotych. Starajac sie zawsze te premie
      > otrzymywała. Nie bede wchodził w szczegóły na czym to staranie polegało.
      > Dość, ze wspomne o braku braków w kasie, szybkiej i miłej obsłudze klienta i
      > temu podobne.
      >
      > Po przejeciu Hita przez Tesco warunki pracy i płacy nie uległy zmianie.
      Market
      > funkcjonował, zarabiał i płacił. I nagle teraz tak znaczace obniżenie płacy.
      > Widać ktos próbuje kosztem pracowników zrobic wiekszy szmal.
      >
      > W normalnym kraju załoga powinna zastrajkowac. Tu niestety rynek pracy jest
      > jaki jest i kto jest z nowych warunków niezadowolony moze sobie odejść.
      >
      > A moze przemawia przezemnie komuchowatość? Moze wszystko jest w porzadku a
      ja
      > sie czepiam. Prosze o wyrażenie opinii w tej sprawie.
      >
      > Pozdrawiam
      >
      > janusz
      • januszcz Re: Anglicy gorsi od Niemców? 16.07.03, 00:26
        Pan abc napisał:
        Dla porownania, w USA wiekszosc pracownikow w supermarketach jest na pol i
        cwierc etatu, aby nie placic im za wakacje, ubezpieczenie zdrowotne i placa
        jest jedna z najnizszych godzinowych. Zwolnic mozna bez zadnego wymowienia.
        Handel detaliczny ma bardzo male zyski i ogromna konkurencje.

        W Stanach tak, ale u nas jeszcze nie. Amerykanie pewnie nie mogliby sie
        nadziwić widzac "nasze" markety pełne kupujacych od rana do wieczora przez
        wszystkie dni tygodnia. Domyslać sie tylko nalezy jak wysokie zyski trafiaja do
        kieszeni pracodawców. Szczególnie jesli porównać ceny na produkty (nizsze
        wprawdzie ale nie tak znowu wiele) i płace. Jesli chodzi o "osiagniecia" naszych
        superhandlowców w dziedzinie zatrudniania na pół etatu, to różnic tu wielkich
        nie widac.

        Pozdrawiam

        janusz
      • Gość: Prezes Re: Anglicy gorsi od Niemców? IP: *.ces.clemson.edu 16.07.03, 01:20
        Gość portalu: abc napisał(a):

        > Dla porownania, w USA wiekszosc pracownikow w
        supermarketach jest na pol i
        > cwierc etatu, aby nie placic im za wakacje,
        ubezpieczenie zdrowotne i placa
        > jest jedna z najnizszych godzinowych. Zwolnic mozna bez
        zadnego wymowienia.
        > Handel detaliczny ma bardzo male zyski i ogromna
        konkurencje.
        >
        >

        to prawda. i to jest ciezka praca, jesli sklep jest
        w ruchliwym miejscu (jak nie jest w ruchliwym, to zawsze
        jest obawa, ze zamkna)
        Poza tym tutejsze kasjerki stoja a w niemieckich sklepach
        (i.e Aldi) siedza smile
    • alfalfa Re: Holendrzy.. 15.07.03, 23:52
      Podobnie postepują. Znam sprawę z autopsji: po roku pracy, coraz większej
      sprzedaży dostałem "propozycję nie do odrzucenie" obniżenia płacy o 20%, to
      było dość dawno temu a te 20% to było ok. 500pln. Firma kiepsko przędła, czego
      dowiedzieliśmy się na spotkaniu z managerem, i podjęła takie kroki. W zasadzie
      trudno się czepiać. Byłem wkurzony ale np. nie było zwolnień. Może Tesco ma
      kłopoty? Nie zdziwiłbym się. Mam do wyboru właśnie Tesco (też po Realu)
      i "Piotr i Paweł", taki poznański rodzinny interes, chyba trzy markety w
      mieście, o przyzwoitym poziomie. Prawie zawsze kupuję w "P&P".

      Co do premi to mam śmieszne doświadczenie. W tej samej firmie ustawiono targety
      ma poszczególne produkty plus obszar sprzedaży, po miesiącu okazało się, że
      przekroczyłem ten najwyższy poziom (jeden produkt był naprawdę dobrze
      trafiony). Target na następny miesiąc był 2,5 razy większy od wyniku miesiąca
      poprzedniegosmile)) Premię wypłacili, a jakże. Pierwszy i ostatni razsmile
      • januszcz Re: Holendrzy.. 16.07.03, 00:37
        alfalfa napisał:

        > Podobnie postepują. Znam sprawę z autopsji: po roku pracy, coraz większej
        > sprzedaży dostałem "propozycję nie do odrzucenie" obniżenia płacy o 20%, to
        > było dość dawno temu a te 20% to było ok. 500pln. Firma kiepsko przędła,
        czego
        > dowiedzieliśmy się na spotkaniu z managerem, i podjęła takie kroki. W
        zasadzie
        > trudno się czepiać. Byłem wkurzony ale np. nie było zwolnień. Może Tesco ma
        > kłopoty? Nie zdziwiłbym się. Mam do wyboru właśnie Tesco (też po Realu)
        > i "Piotr i Paweł", taki poznański rodzinny interes, chyba trzy markety w
        > mieście, o przyzwoitym poziomie. Prawie zawsze kupuję w "P&P".
        ============
        To było jednak mimo wszystko uczciwym postawieniem sprawy. Zwróc uwage jednak
        na fakt, ze market dobrze płacił. Jak juz wspomniałem, przy porównywalnej cenie
        produktów (pewnie i marzy handlowej) płace u nas sa zbyt niskie i jeszcze
        obnizane bez słowa wyjasnienia.
        ============
        > Co do premi to mam śmieszne doświadczenie. W tej samej firmie ustawiono
        targety
        >
        > ma poszczególne produkty plus obszar sprzedaży, po miesiącu okazało się, że
        > przekroczyłem ten najwyższy poziom (jeden produkt był naprawdę dobrze
        > trafiony). Target na następny miesiąc był 2,5 razy większy od wyniku miesiąca
        > poprzedniegosmile)) Premię wypłacili, a jakże. Pierwszy i ostatni razsmile
        ============
        Takie niespodzianki są i u nas na porzadku dziennym. Znam firmę komputerowa,
        która stosuje podobne działania. Handlowiec w tej firmie miał jednego miesiaca
        wyjatkowo wysoka sprzedaz i otrzymał premię. Na nastepny miesiac tak
        podniesiono mu poprzeczke, że nie był w stanie załozonego celu sprzedazy
        osiagnąć.
    • Gość: EUROMIR Re: Anglicy gorsi od Niemców? IP: *.cm-upc.chello.se 15.07.03, 23:54
      Szanowny Panie Januszczu,

      stawiajac pytanie, i jednoczesnie bezradnie rozkladajac rece nad niemoznoscia
      sformulowania przez Pana, samemu, na nie odpowiedzi, w jakis przedziwny sposob
      konstruuje Pan sytuacje polemicznie (skoro stawia Pan nieproblem pod dyskusje)
      rzekomo bez wyjscia. A przeciez przez Pana juz prawidlowo rozeznana.
      Jedynie falszywie (bez wyjscia) przedstawiona, mimo tego, iz w jej opisie nie
      pominal Pan zadnego istotnego elementu.

      A przeciez problem opisal Pan kompletnie. Wyraznie wspomnial Pan nawet o
      mechanizmie obrony pokrzywdzonych:

      "W normalnym kraju załoga powinna zastrajkowac."

      Przeciez w systemie demokratycznej gospodarki rynkowej mechanizm ten powinien
      zadzialac z definicji. Gdyz mowiac o "zalodze, ktora powinna zastrajkowac" mowi
      Pan mimowolnie o (wynikajacej z logiki systemu) roli i pozycji zwiazkow
      zawodowych, jako stronie w powstalym konflikcie. Konstatujac zwiazku zawodowego
      brak dzialania, nie wskazuje przecie Pan na jego blad, a jedynie na zwiazkow
      ambiwalencje, slabosc, albo niedorozwoj.

      W takim wypadku Zalodze domu towarowego nalezy jedynie zyczyc jeszcze jednej
      drastycznej obnizki zarobkow. Byc moze kolejne uderzenie po kieszeni zmusi ja
      do myslenia i wykorzystania ewidentnie istniejacych, gwarantowanych, legalnych
      metod walki z probujacym osiagnac (co w najwyzszym stopniu naturalne) jak
      najwyzsze dochody pracodawca.

      Czyli - sam rozeznal Pan tak konflikt, jak i metode jego uregulowania.

      Coz wiecej ? Oczekuje Pan bicia piany przez forumowiczow ?

      Pozdrawiam :

      Euromir

      • januszcz Re: Anglicy gorsi od Niemców? 16.07.03, 00:16
        Szanowny Panie Euromirze,

        obawiam sie, ze niezupełnie dobrze zostałem zrozumiany. W tym markecie niema
        poprostu organizacji zwiazkowej. Były ponoc w czasach Hita próby jej
        zawiazania, lecz w wyniku zdecydowanych działań dyrekcji (zastraszanie)
        organizacja taka nie powstała.

        Napisałem:
        "Masz rację. Rynek pracy jaki jest każdy wie. Zamiast 950 złotych panienka
        otrzymała za te sama pracę 680 złotych. Dobrze, ze rodzice dają michę, ale
        panna musi płacic raty. Zgroza. W markecie brak jakiejkolwiek organizacji
        zwiazkowej. Wiele z osób zatrudnionych w kasach posiada wyzsze wykształcenie.
        I taka płacasad"

        Pokazałem ten problem nie w celu bicia piany. Tej na forach pod dostatkiem.
        Chciałem poprostu pokazać mechanizmy bezwzglednego wyzysku jakie, (wydawałoby
        sie) w praworzadnym kraju funkcjonują.

        Te mechanizmy oparte są na strachu. Strach przed utrata pracy paralizuje
        pracowników przed podjeciem jedynie słusznych kroków. To własnie chciałem
        pokazać.

        Pozdrawiam

        janusz
        • alfalfa Re: Anglicy gorsi od Niemców? 16.07.03, 00:30
          Piszesz "strach przed utratą pracy" i zapominasz co kieruje pracodawcą. On wie,
          że na miejsce zwolnionych znajdzie bez problemu chętnych, na 680 czy nawet
          550pln. Są tacy co akceptują wspomniane warunki bez dyskusji. I każdy rozgląda
          się za inną pracą.

          Ciekawym jak wytłumaczyć reklamowany wzrost gospodarczy z nieznacznym spadkiem
          bezrobocia?
          • januszcz Re: Anglicy gorsi od Niemców? 16.07.03, 00:39
            alfalfa napisał:

            > Piszesz "strach przed utratą pracy" i zapominasz co kieruje pracodawcą. On
            wie,
            >
            > że na miejsce zwolnionych znajdzie bez problemu chętnych, na 680 czy nawet
            > 550pln. Są tacy co akceptują wspomniane warunki bez dyskusji. I każdy
            rozgląda
            > się za inną pracą.
            >
            > Ciekawym jak wytłumaczyć reklamowany wzrost gospodarczy z nieznacznym
            spadkiem
            > bezrobocia?
            ==========
            Sugerujesz, ze osiaga sie ten wzrost obniżajac płace?

            sad(

            janusz
            • Gość: EUROMIR Re: Anglicy gorsi od Niemców? IP: *.cm-upc.chello.se 16.07.03, 00:44
              Szanowny Panie Januszczu,

              opisywane Przez Pana dzialania (zastraszania pracownikow) sa (zdaje sie) w mysl
              obowiazujacego w Polsce prawa nielegalne. W konsekwencji poki Tecso nie
              przeprowadzi kolejnej obnizki zarobkow ... dalej potrzebni beda w Polsce
              Walesowie.

              Pzdr:

              Euromir
              • Gość: Prezes Re: Anglicy gorsi od Niemców? IP: *.ces.clemson.edu 16.07.03, 01:30
                Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

                > Szanowny Panie Januszczu,
                >
                > opisywane Przez Pana dzialania (zastraszania
                pracownikow) sa (zdaje sie) w mysl
                >
                > obowiazujacego w Polsce prawa nielegalne.

                prawo prawem, a realia sa takie, ze bezrobocie
                wysokie, wiec pracodawca robi co chce.



                >W konsekwencji poki Tecso nie
                > przeprowadzi kolejnej obnizki zarobkow ... dalej
                potrzebni beda w Polsce
                > Walesowie.
                >
                > Pzdr:
                >
                > Euromir
            • alfalfa Re: Anglicy gorsi od Niemców? 16.07.03, 11:32
              Miedzy innymi wzrost powstaje przez oszczędności (tez przez obcinanie pensji,
              również zwolnienia, dalej przez wstrzymywanie inwestycji, oszczędzanie na
              bezpieczeństwie itd.). Czasem drastyczne. W ten sposób wzrasta też wydajność
              pracy (to co robiło trzech musi teraz robić dwóch i dodatkowo za, powiedzmy,
              mniejsze pieniądze). I lepiej gdy firma stara się totalną klapę uprzedzić,
              kiedy managment liczy pieniądze i wie co się w firmie dzieje. W innym przypadku
              mamy niepłacenie pensji i rozróbę (to akurat w Szczecinie dokładnie
              przerabialiscie). Już wolę twardą ale uczciwą postawę. Nie wiem jaka jest
              kondycja Tesco ale sądzę, że wszystkie sieci detaliczne działaja teraz w ostro
              konkurencyjnym środowisku. Często się słyszy jak traktowani są pracownicy
              marketów, zdaje się, że to jednak bardziej zalezy od ludzi (kierowników) niż od
              polityki firmy. Dobra organizacja pracy (w tym z myślą o pracownikach, ich
              wydajność w końcu też zależy od stopnia zadowolenia i zżycia sie z firmą)
              mogłaby wiele poprawić, wielokrotnie widzę jak niedomagania systemu "obrabia
              się" ludźmi.
              • Gość: Jan Re: Anglicy gorsi od Niemców? IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.03, 13:43
                Przyszlosc w Niemczech to Discount supermarkty typu Aldi,Plus i Lidl.nieduze i wszedzie.Doslownie co pareset metrow.
                Bardzo ladna architektura,tanie,bez obslugi i swietne markowe rzeczy.Wal-Mart czy Real albo Kaufhof czy Kaufpark nie maja z nimi szans.Jakie u nas piekne Aldiki
                klinkier,swietne a Wal-Marty czy inne to szpetne hale.
                • Gość: Jan Re: Anglicy gorsi od Niemców? IP: *.dip.t-dialin.net 16.07.03, 13:45
                  Gość portalu: Jan napisał(a):

                  > Przyszlosc w Niemczech to Discount supermarkty typu Aldi,Plus i Lidl.nieduze i
                  > wszedzie.Doslownie co pareset metrow.
                  > Bardzo ladna architektura,tanie,bez obslugi i swietne markowe rzeczy.Wal-Mart c
                  > zy Real albo Kaufhof czy Kaufpark nie maja z nimi szans.Jakie u nas piekne Aldi
                  > ki
                  > klinkier,swietne a Wal-Marty czy inne to szpetne hale.

                  Dopisze jeszcze,ze w Aldi kasjerka liczy wszystko recznie,wszystkie ceny ma w glowie.Zanim siadzie za kasa,to musi sie nauczyc cen.Nie mozna karta placic,tylko cash.
                  • jean-baptiste To zależy jakie aldi 16.07.03, 13:57
                    Niespełna miesiąc temu byłem w aldi pod Villingen. Brudno. Bardzo mały wybór
                    towarów. Niemiła kasjerka. Plus to oczywiście ceny.
    • Gość: siedem Re: Anglicy gorsi od Niemców? IP: 213.216.66.* 16.07.03, 13:48
      januszcz napisał:

      > Jest w Szczecinie taki supermarket pod nazwą Tesco. Wczesniej był to Hit
      > (własność niemieckiej spółki).W tym supermarkecie pracuje moja siostrzenica.
      > Osoba młoda (22), wiec wiadomości mam z pierwszej reki. A jakie sa to
      > wiadomości, ze postanowiłem sprawe tu opisać?
      >
      > Niestety wiadomości sa złe. Pracownikom obnizono płace o około 30 procent.
      > Poprostu pewnego dnia otrzymali nowe angaze, w których napisane było, ze od
      > nowego miesiaca nie beda otrzymywali premii.
      >
      > Do tej pory płaca w tym supermarkecie była identyczna jak w Hit. Kasjerka
      > otrzymywała z premia około 950 złotych. Starajac sie zawsze te premie
      > otrzymywała. Nie bede wchodził w szczegóły na czym to staranie polegało.
      > Dość, ze wspomne o braku braków w kasie, szybkiej i miłej obsłudze klienta i
      > temu podobne.
      >
      > Po przejeciu Hita przez Tesco warunki pracy i płacy nie uległy zmianie. Market
      > funkcjonował, zarabiał i płacił. I nagle teraz tak znaczace obniżenie płacy.
      > Widać ktos próbuje kosztem pracowników zrobic wiekszy szmal.
      >
      > W normalnym kraju załoga powinna zastrajkowac. Tu niestety rynek pracy jest
      > jaki jest i kto jest z nowych warunków niezadowolony moze sobie odejść.
      >
      > A moze przemawia przezemnie komuchowatość?

      tia, niestety. zadowalasz sie pokrzywionymi odpowiedziami. gdyby komuna przez
      ostatnie 14 lat nie niszczyla tego kraju to pan menadzer od zasobów ludzkich
      tesko biegałby po ulicach szczecina w godzinach pracy i na kolanach błagał
      dobrze wygladajacych ludzi o pracę u niego. zreszta gdyby, gdyby to takie cos
      jak tesko nie utrzymnałoby sie na rynku dłuzej niz pol roku.


      5040
    • Gość: Palnick Czy w Polsce istnieją związki zawodowe? IP: *.stenaline.com 16.07.03, 13:59
      januszcz napisał:

      > Jest w Szczecinie taki supermarket pod nazwą Tesco. Wczesniej był to Hit
      > (własność niemieckiej spółki).W tym supermarkecie pracuje moja siostrzenica.
      > Osoba młoda (22), wiec wiadomości mam z pierwszej reki. A jakie sa to
      > wiadomości, ze postanowiłem sprawe tu opisać?
      >
      > Niestety wiadomości sa złe. Pracownikom obnizono płace o około 30 procent.
      > Poprostu pewnego dnia otrzymali nowe angaze, w których napisane było, ze od
      > nowego miesiaca nie beda otrzymywali premii.
      >
      > Do tej pory płaca w tym supermarkecie była identyczna jak w Hit. Kasjerka
      > otrzymywała z premia około 950 złotych. Starajac sie zawsze te premie
      > otrzymywała. Nie bede wchodził w szczegóły na czym to staranie polegało.
      > Dość, ze wspomne o braku braków w kasie, szybkiej i miłej obsłudze klienta i
      > temu podobne.
      >
      > Po przejeciu Hita przez Tesco warunki pracy i płacy nie uległy zmianie. Market
      > funkcjonował, zarabiał i płacił. I nagle teraz tak znaczace obniżenie płacy.
      > Widać ktos próbuje kosztem pracowników zrobic wiekszy szmal.
      >
      > W normalnym kraju załoga powinna zastrajkowac. Tu niestety rynek pracy jest
      > jaki jest i kto jest z nowych warunków niezadowolony moze sobie odejść.
      >
      > A moze przemawia przezemnie komuchowatość? Moze wszystko jest w porzadku a ja
      > sie czepiam. Prosze o wyrażenie opinii w tej sprawie.
      >
      > Pozdrawiam
      >
      > janusz
      ---------------------------
      Mam pytanie. GDZIE SIE PODZIEWA MANIUŚ OD KRZAKLEWSKICH ZE SWOIM ZWIĄZKIEM
      ZAWODOWYM? Dlaczego nie broni pracowników? Gdzie inspekcja pracy? Gdzie OPZZ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka