mq
17.12.01, 16:11
Mamy w Polsce telewizję publiczną. Podobno. 2 kanały, a właściwie 14 (wraz
z "Regionami" i TVPolonią. Żyje sobie ona dobrze i dostatnio czerpiąc żywą
gotówkę z reklam, dotacji państwa i abonamentu. Ustawa specjalnie dla TVP
stworzona stawia przed nią pewne zadania. I co?
I nic.
Jak tv publiczna byc może? Może byc taka jak włoska RAI, czyli składac sie
głównie z lekkostrawnej papki składającej się z wielkich show gwiazd italo-
disco, napuszonych teleturniejów i relacji sportowych. Może też być jak BBC,
starać się zaspokoić gusta wszystkich, z naciskiem na tych bardziej
wymagajacych, bo oni tylko w BBC mogą znaleźć, coś dla siebie (a reszta na 195
innych kanałach).
Oglądając "Publiczą" ze zgrozą widzę, że zbliża sie ona w stronę RAI. Jeszcze 2-
3 lata temu można było w TVP obejrzeć i wenezuelski tasiemiec, i perłę
światowego kina (o przyzwoitej porze), program typu "talk show" i świetny
dokument. Teraz do godz. 23 miele się z telewizora pasztet z amerykańskich
seriali, polskich telenowel i programów publicystycznych na przerażająco niskim
poziomie. Zniknęły zupełnie recitale "Turnauów", "Staszków Soyków", "Kazików",
tych artystów, którzy mają swych stałych oddanych fanów, ale nie są właśnie na
topie. Mamy za to Ich Troje pod każdą postacią na sniadanie, obiad i kolację,
wielkie widowiska z urągającą telewizji publicznej swym poziomem grupą z
pogranicza disco polo. Mamy kosztujace tyle, co film pełnometrażowy widowiska
typu Vivat Maryla lub kolejna cześć serialu "biesiadnego". Wszystko to trąci
NRD, albo kiczem w stylu RTL-u, Sat1 (brakuje jeszcze niemieckiego porno).
Oczywiście, można sobie w TVP obejrzeć świetną fabułe lub dokument, którego nie
znajdziesz u konkurencji, ale pod warunkiem, że weźmiesz urlop nastepnego dnia,
bo takie programy mają swe stałe miejsce w TVP ok. 23.00 - 1.00.
Nie ma juz w TVP swietnych widowisk poetyckich z krakowskimi aktorami. Teraz
liczy się OGLĄDALNOŚĆ !!! TVP epatuje nas tym słowem kluczem. Ale czy Tyv
publicza jest po to by walczyć o oglądalność ?
Jeżeli mam oglądać kicz, to juz wolę go oglądać dobrze podany, dlatego
przełączam się coraz częśćiej na TVN. Przynajmniej można tam trafić na Fakty i
Kropkę..., a nie upolitycznione "Wiadomości".
Można powiedzieć, że publiczna jest dla wszystkich, a większość chce Maryli i
idiotki Młynarskiej, ale przecież misją TVP jest tworzenie kultury i
pieszczenie gustów także tych, którzy nie nie znajądą nic dla siebie w tv
komercyjnych.
Szkoda płacić abonament na drugi Polsat, czy TVN.
TVP pomyliła znaczenie słowa "publiczny" i się nam "skurwiła".