wikul
25.10.07, 23:11
Przepraszam cały PiS - Mikołaj Lizut 2007-10-25,
Jarosław Kaczyński żąda, by Donald Tusk przeprosił Lecha
Kaczyńskiego za to, że mówi "bracia Kaczyńscy". To prezydenta boli,
bo bracia to "zjawisko biologiczne", a nie "kategoria polityczna".
Przeprosiny to według premiera pierwszy warunek "stosunków
paratowarzyskich" prezydenta z szefem PO. Dopiero wtedy prezydent
pogratuluje Tuskowi zwycięstwa w wyborach.
"To nie jest tak - powiedział premier - że prezydent państwa to
osoba, która nie reaguje na to, w jaki sposób się do niej odnosi.
Jeśli ktoś głosi kult Huberta H. [bezdomny, który w sądzie
przeprosił za obelgi pod adresem prezydenta], to niech nie liczy na
gratulacje".
Tusk na to, że sorry i że życzy prezydentowi powrotu lepszego
nastroju.
A ja dołączam się do tych życzeń i też sorry, czyli przepraszam:
• pana prezydenta za to, że ma brata i że razem stanowią „zjawisko
biologiczne”;
• pana premiera za to, że przegrał wybory, że była wysoka
frekwencja, że media publiczne wraz z szefującymi im kolegami braci
Kaczyńskich (jeszcze raz sorry za braci) przyczyniły się do porażki
PiS akcją „Zmień kraj. Idź na wybory!”;
• pana Zbigniewa Ziobrę, że choć zaangażował prokuraturę w kampanię
wyborczą, będzie musiał odejść;
• pana Mariusza Kamińskiego z CBA przepraszam po to, żeby już sam
odszedł;
• wielkie sorry dla pani Anny Fotygi, Zbigniewa Wassermanna,
Przemysława Gosiewskiego i Ludwika Dorna. Przepraszam, że mi się nie
podobało to, co robili.
Zachęcam pana Andrzeja Urbańskiego, prezesa TVP (i pana
przepraszam), by ruszył z nowymi edycjami programów "Wybacz mi"
i "Zerwane więzi". Mógłbym wszystkim przeproszonym wysłać kwiaty.