hugo_w2
22.01.08, 20:32
Wobec zbliżającej się recesji w Białym Domu i na Kapitolu powstają
plany ożywienia gospodarki za pomocą różnego rodzaju instrumentów
podatkowych.
Plan prezydenta George'a W. Busha przewiduje rozesłanie Amerykanom
czeków na łączną sumę 150 miliardów dolarów. Ma to zachęcić
konsumentów do wydawania pieniędzy, a tym samym ożywić gospodarkę.
Inicjatywa ma przyzwolenie przedstawicieli obu partii, choć każda z
nich chciałaby objąć ulgami podatkowymi nieco inne grupy społeczne.
Wyborczy rok pozwoli najprawdopodobniej na szybkie osiągnięcie
konsensusu między głównymi partiami politycznymi.
W kraju, gdzie od wewnętrznego popytu zależy około 70 procent
produktu krajowego brutto, program rabatów podatkowych wydaje się
rozsądną inicjatywą. Wstrzyknięcie w gospodarkę gotówki w sytuacji,
gdy rośnie zarówno bezrobocie, jak i ceny ceny energii i żywności,
może stanowić pozytywny bodziec dla największej gospodarki świata.
Podobny cel przyświeca propozycjom ulg podatkowych dla biznesów oraz
przedłużenia długości pobierania zasiłków dla bezrobotnych.
Rozdawanie pieniędzy jest jednak ryzykowne. Wielu ekonomistów w
ogóle wątpi, czy tego rodzaju strategia rzeczywiście będzie
stymulować rozwój gospodarczy. Choćby z jednego prostego powodu -
Amerykanie mogą tych pieniędzy nie wydać na konsumpcję, ale odłożyć
je na kontach albo wykorzystać na spłacanie już zaciągniętych
długów. Żaden z dwóch ostatnich scenariuszy nie przyczyni się do
ożywienia gospodarczego. Z badań Congressional Budget Office wynika,
że zastosowanie rabatów jako elementu pakietu stymulacyjnego może
rzeczywiście przynieść skutki, jeśli adresowane są one do osób,
które według wszelkiego prawdopodobieństwa wydadzą pieniądze. Do tej
grupy ekonomiści zaliczają przede wszystkim osoby o umiarkowanych i
niskich dochodach, które wykorzystają rabaty na załatanie dziur w
rodzinnych budżetach. Trzeba także pamiętać, że na pierwsze efekty
wprowadzenia pakietu stymulacyjnego trzeba poczekać co najmniej 6-12
miesięcy.
Istnieją także inne poważne niebezpieczeństwa związane z ogromnym
zadłużeniem Ameryki. W roku wyborczym zarówno Kapitol, jak i Biały
Dom zdradzają naturalne inklinacje do wydawania pieniędzy. Rabaty
podatkowe nie mogą być formą kiełbasy wyborczej - muszą być
rzeczywiście instrumentem stymulującym rozwój gospodarczy. Każda z
głównych partii będzie dążyła do zaspokojenia potrzeb przede
wszystkim własnego elektoratu. Rabaty powinny mieć przede wszystkim
charakter jednorazowy. Jeśli jednak stanowić będą dopiero początek
festiwalu rozdawania pieniędzy, to mogą stanowić bardzo
niebezpieczny precedens. Odbywać się to będzie kosztem powiększania
deficytu budżetowego i osiągającego już astronomiczne rozmiary
zadłużenia publicznego.
Quelle PDN-NY(TD)