Dodaj do ulubionych

liniowy od stycznia 2009

26.02.08, 15:35
tak zapowiedziala PO

dla uscislenia,zeby nie bylo watpliwosci-liniowy,jak cos tam
pamietam z matmy z podstawowki,rownolegly do tej poziomej osi z
oznaczeniem podatek.mozna obrocic ten uklad o 90 stopni i nadal
pozostanie i liniowy i plaski.jesli cos pokrecilam to niech jakis
znawca podniesie krzyk.

jestem za.
dlaczego?
jesli ten co daje prace,daje zarobic innym tez,nie moze byc za to
karany przez prawo w formie wyzszego procentowo podatku.jesli ktos
duzo zarabia,to i przy jednakowym podatku dla wszystkich i tak
wiecej placi fiskusowi a nie zawsze ma wiekszy wplyw na wydawanie
tych swoich/fiskusowych pieniedzy.
ktokolwiek sie temu w polsce sprzeciwia ma w/g mnie niecne zamiary
polityczne i osobiste.
optowalabym jednak przy okazji o ustalenie jakies rozsadnej i
realnej granicy dochodow ponizej ktorych byloby calkowite zwolnienie
z podatku od dochodow.bylaby to jednoczesnie kwota minimum
socjalnego dla obywatela polski w unii.
Obserwuj wątek
    • ada08 Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 17:29
      szczesciara.33 napisała:

      > jestem za.

      Ja też, ale mam nadzieję, że to nie będzie liniowy=40proc.? Albo i
      więcej?
      Na podatkach zasadniczo słabo się znam, ale nie ukrywam, że wolę
      płacić mniej niż wiecej.
      smile
      a.
    • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 17:43
      > ktokolwiek sie temu w polsce sprzeciwia ma w/g mnie niecne zamiary
      > polityczne i osobiste.
      Nie tylko. Jest Żydem, pedałem, komuchem, nie kocha władzy i robi jej wbrew a
      nawet na rękę.
      BTW - dlaczego w żadnym, liczącym się gospodarczo kraju (oprócz Rosji) nie
      wprowadzono tego podatku?
      • qwardian Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 18:02
        > BTW - dlaczego w żadnym, liczącym się gospodarczo kraju (oprócz
        >Rosji) nie wprowadzono tego podatku?

        Kto nie siedział w byznesie, nie zna rzeczywistości związanej z
        ulgami podatkowymi dl lobbujących przedstawicieli korporacji inaczej
        gangsterów żerujących na małych przedsiębiorcach, którym lobbowanie
        jest zbyt czasochłonne. Jestem zdecydowanie za podatkiem liniowym.
        Skończy się lobbying, skończy się złota manna dla nieuczciwych
        parlamentarzystów, kiedy skończą się profity, stracą ochotę na tego
        rodzaju kariery. Może wtedy doczekamy się patriotycznych i
        zatroskanych autentycznie losem państwa współobywateli w ławach
        sejmowych, działających w interesie narodu, państwa i jego
        mieszkańców.
        • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 18:25
          Aż się prosi aby Twój tekst zakończyć - "I wszelką pomyślność racz nam dać
          Panie". Bez obrazy, ale to są pobożne życzenia i nic więcej. Podatek liniowy
          ciężar utrzymania państwa przerzuca na najuboższych. Natomiast czymś innym jest
          w miarę sensowny system podatkowy, który można osiągnąć przy pomocy mądrej
          ustawy i konsekwencji przy jej stosowaniu. pozdro
          • sz0k Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 19:08
            > Podatek liniowy
            > ciężar utrzymania państwa przerzuca na najuboższych.

            Masz rację. Myślę, że każdy "ubogi" się z Tobą zgodzi i w ciemno wybierze
            podatek progresywny, w którym będzie musiał oddawać 35% pensji (ale za to
            "bogaty" 50%) od podatku liniowego, w którym będą mu zabierać 10% pensji (ale za
            to "bogatemu" również 10%).
            • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 19:34
              Niepotrzebnie ironizujesz. Spróbuj policzyć, jaki będzie efekt kwotowy w
              poszczególnych przedziałach podatkowych, przy wprowadzeniu w Polsce podatku
              liniowego w wysokości np. 16 %.
              Najbardziej sprawiedliwym byłby system, w którym każdy płaciłby taką samą kwotę
              podatku, powiedzmy 200 zł. Nie sądzisz?
              • sz0k Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 19:59
                > Najbardziej sprawiedliwym byłby system, w którym każdy płaciłby taką samą kwotę
                > podatku, powiedzmy 200 zł. Nie sądzisz?

                Sądzę.
                • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 20:01
                  sz0k napisał:

                  > > Najbardziej sprawiedliwym byłby system, w którym każdy płaciłby taką samą
                  > kwotę
                  > > podatku, powiedzmy 200 zł. Nie sądzisz?
                  >
                  > Sądzę.
                  Widzisz jak łatwo o consensus. smile
          • qwardian Re: liniowy od stycznia 2009 27.02.08, 00:11
            > Panie". Bez obrazy, ale to są pobożne życzenia i nic więcej.

            Pobożne życzenia to są dobre miejsca pracy dla rodaków i zasiadający
            posłowie w sejmie którzy mają uczciwe intencje. Osobiście nie
            wierzę, że PO wprowadzi podatek liniowy, natomiast prawdopodobne
            jest, Że Pan Chlebowski zostanie surowo potraktowany za podawanie
            konkretnej daty wprowadzenia takiego podatku. Przypuszczam, że to
            jego osobista inicjatywa, która nie uzyska aprobaty u kierownictwa
            Platformy Obywatelskiej.
            • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 27.02.08, 00:25
              qwardian napisał:

              > Przypuszczam, że to
              > jego osobista inicjatywa, która nie uzyska aprobaty u kierownictwa
              > Platformy Obywatelskiej.
              Też tak sądzę. pozdro
      • szczesciara.33 Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 18:21
        remez2 napisał:

        > BTW - dlaczego w żadnym, liczącym się gospodarczo kraju (oprócz
        Rosji) nie
        > wprowadzono tego podatku?

        a znasz historie podatkowe w panstwach demokratycznych 'od zawsze'?
        • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 18:27
          szczesciara.33 napisała:

          > a znasz historie podatkowe w panstwach demokratycznych 'od zawsze'?
          Od czasów podymnego i pogłównego? Nie do końca.
          Nie odpowiedziałaś na pytanie. smile
          • szczesciara.33 Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 18:58
            remez2 napisał:

            > Nie odpowiedziałaś na pytanie. smile

            jakie?
            nie zauwazylam pytania.jakies tam stwierdzenie bylo,ale pytanie?
            • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 19:07
              szczesciara.33 napisała:


              > jakie?
              > nie zauwazylam pytania.jakies tam stwierdzenie bylo,ale pytanie?
              BTW - dlaczego w żadnym, liczącym się gospodarczo kraju (oprócz Rosji) nie
              wprowadzono tego podatku?
              Jeżeli nie wiesz, napisz - nie wiem. smile
              • szczesciara.33 Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 19:53
                remez2 napisał:

                > szczesciara.33 napisała:
                >
                >
                > > jakie?
                > > nie zauwazylam pytania.jakies tam stwierdzenie bylo,ale pytanie?
                > BTW - dlaczego w żadnym, liczącym się gospodarczo kraju (oprócz
                Rosji) nie
                > wprowadzono tego podatku?
                > Jeżeli nie wiesz, napisz - nie wiem. smile

                to sa twoje informacje.nie potwierdzone zadna naukowa
                publikacja.odpowiedzialam ci pytaniem na pytanie.powolujesz sie na
                inne kraje a gdy zapytalam co wiesz o wielowiekowej tradycji
                podatkowej w panstwach demokratycznych to odpowiedziales cos o
                poglownym podatku.czyli tez malo znasz europejska historie podatkowa
                • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 20:00
                  szczesciara.33 napisała:



                  > to sa twoje informacje.nie potwierdzone zadna naukowa
                  > publikacja.
                  O czym Ty piszesz? Jakie publikacje naukowe są Ci potrzebne, żeby się dowiedzieć
                  jaki system podatkowy jest np. w Irlandii?
                  > odpowiedzialam ci pytaniem na pytanie.
                  Powinna Cie mamusia poinformować, że to bardzo nieładnie.
                  > powolujesz sie na
                  > inne kraje a gdy zapytalam co wiesz o wielowiekowej tradycji
                  > podatkowej w panstwach demokratycznych to odpowiedziales cos o
                  > poglownym podatku.czyli tez malo znasz europejska historie podatkowa
                  Jedno pytanie, bo mam wyrzuty sumienia. W którym kraju panuje w i e l o w i e k
                  o w a demokracja?
                  • szczesciara.33 Re: liniowy od stycznia 2009 27.02.08, 09:04
                    remez2 napisał:

                    >W którym kraju panuje w i e l o w i e
                    > k
                    > o w a demokracja?

                    np.w Anglii,USA,Francji
                    tam od co najmniej 2 w i e k o w istnieje demokracja parlamentarna
                    w Anglii chyba jeszcze dluzej,pomimo tego,ze zamiast prezydenta
                    obieralnego maja krola/krolowa,czyli z nazwy tzw.monarchie
                    • alfalfa Re: liniowy od stycznia 2009 27.02.08, 22:54
                      Czy fakt braku praw wyborczych np. kobiet nie jest dyskfalifikujący?
                      WB (jaka Anglia??)-1918, USA-1920, Francja-1944 a dalej całkiem
                      demokratyczna Szwajcaria-1971(jeden z kantonów 1990!).
                      A.
                      • szczesciara.33 Re: liniowy od stycznia 2009 28.02.08, 09:28
                        alfalfa napisał:

                        > Czy fakt braku praw wyborczych np. kobiet nie jest
                        dyskfalifikujący?
                        > WB (jaka Anglia??)-1918, USA-1920, Francja-1944 a dalej całkiem
                        > demokratyczna Szwajcaria-1971(jeden z kantonów 1990!).
                        > A.

                        na historie,w tym historie dyskryminacji kobiet,nie ma sensu 'sie
                        obrazac'.wystarczy ja poznac,zrozumiec przyczyny i postarac sie w na
                        nowo uwzgledniac w prawie stanowionym,to co uwzglednic nalezy
                        ujmujac roznice spoleczno-biolgiczne wynikajace z roznic
                        plci.rownosc we wszystkim i za wszelka cene...a takze wbrew woli
                        jednostki...to juz jednak sa melodie przyszlosci.im szybciej ich sie
                        nauczymy tym lepiej dla wszystkich.
      • sz0k Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 19:12
        > BTW - dlaczego w żadnym, liczącym się gospodarczo kraju (oprócz Rosji) nie
        > wprowadzono tego podatku?

        Bo w każdym panuje, wspierany i umacniany przez demokrację, złodziejski system
        jakim jest socjalizm.
        • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 19:30
          sz0k napisał:

          > Bo w każdym panuje, wspierany i umacniany przez demokrację, złodziejski system
          > jakim jest socjalizm.
          Co jest złego w socjaliźmie skandynawskim?
          Ukłony dla JKM.
          • sz0k Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 20:02
            remez2 napisał:

            > sz0k napisał:
            >
            > > Bo w każdym panuje, wspierany i umacniany przez demokrację, złodziejski s
            > ystem
            > > jakim jest socjalizm.
            > Co jest złego w socjaliźmie skandynawskim?

            To samo co w każdym. Okrada i zniewala. Ten "skandynawski" jest jakiś szczególny?
            • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 20:31
              sz0k napisał:


              > To samo co w każdym. Okrada i zniewala. Ten "skandynawski" jest jakiś szczególn
              > y?
              Tak. Znakomita większość obywateli jest z niego zadowolona.
              • sz0k Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 20:47
                remez2 napisał:

                > sz0k napisał:
                >
                >
                > > To samo co w każdym. Okrada i zniewala. Ten "skandynawski" jest jakiś szc
                > zególn
                > > y?
                > Tak. Znakomita większość obywateli jest z niego zadowolona.

                Przysłowie mówi, że "każdy jest zadowolony ze swego rozumu, nikt ze swojego
                portfela". Rozumiem, że to znaczy, że wszyscy jesteśmy geniuszami i biedakami
                zarazem.
                • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 20:57
                  sz0k napisał:


                  > Przysłowie mówi, że "każdy jest zadowolony ze swego rozumu, nikt ze swojego
                  > portfela". Rozumiem, że to znaczy, że wszyscy jesteśmy geniuszami i biedakami
                  > zarazem.
                  Ciekawe przysłowie ale świadczy jedynie o tym, że ludzie nie pamiętają o prostej
                  londonowskiej prawdzie.
                  • sz0k Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 21:12
                    Tu chodzi o to, że jeśli ktoś jest zadowolony z tego, że jest niewolnikiem i ma
                    pana, który troszczy się o jego wikt i opierunek, nie umniejsza faktu jego
                    niewolnictwa.

                    Ja przecież nie neguję poziomu degeneracji, który zaszedł już w umysłach "ludzi
                    skandynawskich". Za Cesarstwa Rzymskiego, czy niewolnictwa w Ameryce Północnej
                    też bardzo wielu było zadowolonych ze swojego stanu, a dzisiaj niektórzy Murzyni
                    wręcz płaczą, aby biali wrócili i znowu zaczęli u nich rządzić...

                    Ja mimo wszystko nadal wolę jednak decydować sam za siebie...
                    • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 21:19
                      sz0k napisał:


                      > Ja mimo wszystko nadal wolę jednak decydować sam za siebie...
                      Nikt uczciwy nie będzie Twego prawa kwestionować. Pod jednym warunkiem - że
                      weźmiesz na siebie pełną odpowiedzialność za skutki tych decyzji. Szczerze życzę
                      powodzenia.
                      • sz0k Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 21:37
                        remez2 napisał:

                        > sz0k napisał:
                        >
                        >
                        > > Ja mimo wszystko nadal wolę jednak decydować sam za siebie...
                        > Nikt uczciwy nie będzie Twego prawa kwestionować.

                        Masz rację. Też uważam, że państwo socjalistyczne jest nieuczciwe.

                        > Pod jednym warunkiem - że
                        > weźmiesz na siebie pełną odpowiedzialność za skutki tych decyzji.

                        A kto ma brać? Ty chcesz? Ja za Twoje nie chcę brać odpowiedzialności...

                        > Szczerze życz
                        > ę
                        > powodzenia.

                        Dziękuję.
                        • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 21:49
                          sz0k napisał:


                          > > Nikt uczciwy nie będzie Twego prawa kwestionować.

                          > Masz rację. Też uważam, że państwo socjalistyczne jest nieuczciwe.
                          Ja tak nie uważam.
                          > > Pod jednym warunkiem - że
                          > > weźmiesz na siebie pełną odpowiedzialność za skutki tych decyzji.
                          Wiesz, widziałem zbyt wiele sytuacji w których nie było to takie oczywiste. I u
                          zainteresowanych zmieniała się optyka widzenia. Ale ludzie ułomni są.
                          > > Szczerze życz
                          > > ę
                          > > powodzenia.
                          >
                          > Dziękuję.
                          • allegro.con.brio Re: liniowy od stycznia 2009 27.02.08, 20:08
                            remez2 napisał:

                            > sz0k napisał:
                            >
                            >
                            > > > Nikt uczciwy nie będzie Twego prawa kwestionować.
                            >
                            > > Masz rację. Też uważam, że państwo socjalistyczne jest nieuczciwe.
                            > Ja tak nie uważam.
                            > > > Pod jednym warunkiem - że
                            > > > weźmiesz na siebie pełną odpowiedzialność za skutki tych decyzji.
                            > Wiesz, widziałem zbyt wiele sytuacji w których nie było to takie oczywiste. I u
                            > zainteresowanych zmieniała się optyka widzenia. Ale ludzie ułomni są.


                            Dlatego tzw. państwo siłą weźmie go pod swoją opiekę. Sam minister finansów, co
                            wieczór, przejmuje się losem Pana Sz0ka.
                            • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 27.02.08, 20:21
                              allegro.con.brio napisał:




                              > Dlatego tzw. państwo siłą weźmie go pod swoją opiekę. Sam minister finansów, co
                              > wieczór, przejmuje się losem Pana Sz0ka.
                              Nie rozumiem dlaczego używasz określenia tzw. państwo. Co chcesz w ten sposób zasugerować?
                              BTW - minister finansów to urzędnik wynajęty przez suwerena do pełnienia określonych funkcji, przez określony czas. Nie musi przejmować się losem pojedyńczego obywatela, tylko współtworzyć rozwiązania, które zminimalizują wydatki publicznych pieniędzy. To jego rola, i jeżeli ją spełni będzie o.k.
                              • allegro.con.brio Re: liniowy od stycznia 2009 27.02.08, 20:25
                                remez2 napisał:

                                > allegro.con.brio napisał:
                                >
                                >
                                >
                                >
                                > > Dlatego tzw. państwo siłą weźmie go pod swoją opiekę. Sam minister finans
                                > ów, co
                                > > wieczór, przejmuje się losem Pana Sz0ka.
                                > Nie rozumiem dlaczego używasz określenia tzw. państwo.

                                No to jak mam toto określać?


                                Co chcesz w ten sposób z
                                > asugerować?
                                > BTW - minister finansów to urzędnik wynajęty przez suwerena do pełnienia określ
                                > onych funkcji, przez określony czas. Nie musi przejmować się losem pojedyńczego
                                > obywatela, tylko współtworzyć rozwiązania, które zminimalizują wydatki publicz
                                > nych pieniędzy. To jego rola, i jeżeli ją spełni będzie o.k.

                                A kto go rozlicza? A, tajemniczy suweren najwyżej nie wynajmie go drugi raz. No
                                i dalej nie wiem dlaczego akurat urzędnik ma być lepszy w wydawaniu moich
                                pieniędzy niż ja. I ma mnie zmuszać do zawierania niekorzystnych umów (takie coś
                                chyba nawet podpada pod jakieś paragrafy).
                                • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 27.02.08, 20:45
                                  allegro.con.brio napisał:




                                  > No to jak mam toto określać?
                                  Możesz wzorem Pewnego Bardzo Znanego Komika napisac d***kracja.



                                  > No
                                  > i dalej nie wiem dlaczego akurat urzędnik ma być lepszy w wydawaniu moich
                                  > pieniędzy niż ja. I ma mnie zmuszać do zawierania niekorzystnych umów (takie co
                                  > ś
                                  > chyba nawet podpada pod jakieś paragrafy).
                                  O jakich umowach mówisż?
                                  • allegro.con.brio Re: liniowy od stycznia 2009 27.02.08, 21:05
                                    remez2 napisał:

                                    > allegro.con.brio napisał:
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    > > No to jak mam toto określać?
                                    > Możesz wzorem Pewnego Bardzo Znanego Komika napisac d***kracja.

                                    Czyli co, konkretnie?


                                    > > No
                                    > > i dalej nie wiem dlaczego akurat urzędnik ma być lepszy w wydawaniu moich
                                    > > pieniędzy niż ja. I ma mnie zmuszać do zawierania niekorzystnych umów (ta
                                    > kie co
                                    > > ś
                                    > > chyba nawet podpada pod jakieś paragrafy).
                                    > O jakich umowach mówisż?

                                    Np. obowiązkowe ubezpieczenie emerytalne lub oc. Jest to dla mnie niezmiernie
                                    niekorzystne, a za niepodpisanie (niedostosowanie się i niepłacenie) grożą
                                    poważne sankcje (kary, być może pozbawienie wolności...). Nazwałbym to
                                    wymuszeniem rozbójniczym. Masz inne propozycje?
                                    • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 27.02.08, 21:24
                                      allegro.con.brio napisał:



                                      > > Możesz wzorem Pewnego Bardzo Znanego Komika napisac d***kracja.
                                      > Czyli co, konkretnie?
                                      Tu musi zadziałać wyobraźnia.
                                      > Np. obowiązkowe ubezpieczenie emerytalne lub oc. Jest to dla mnie niezmiernie
                                      > niekorzystne, a za niepodpisanie (niedostosowanie się i niepłacenie) grożą
                                      > poważne sankcje (kary, być może pozbawienie wolności...). Nazwałbym to
                                      > wymuszeniem rozbójniczym. Masz inne propozycje?
                                      Tu akurat nie działa urzędnik, tylko ustawodawca. Natomiast uważam, że eskalując
                                      język wypowiedzi, nie przybliżamy ani problemu, ani jego rozwiązania.
                                      A propos dbania o naukę dzieci. Mieliśmy już ministrów samouków ale nic dobrzego
                                      z tego nie wyszło. sad
                                      • allegro.con.brio Re: liniowy od stycznia 2009 27.02.08, 21:51
                                        remez2 napisał:

                                        > allegro.con.brio napisał:
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > > > Możesz wzorem Pewnego Bardzo Znanego Komika napisac d***kracja.
                                        > > Czyli co, konkretnie?
                                        > Tu musi zadziałać wyobraźnia.

                                        Wyobraźnia podpowiada mi sytuację w której lud demokratycznie podejmie decyzję
                                        by Cię skrócić o głowę. Ojej, to nie wyobraźnia - to historia.

                                        > > Np. obowiązkowe ubezpieczenie emerytalne lub oc. Jest to dla mnie niezmie
                                        > rnie
                                        > > niekorzystne, a za niepodpisanie (niedostosowanie się i niepłacenie) groż
                                        > ą
                                        > > poważne sankcje (kary, być może pozbawienie wolności...). Nazwałbym to
                                        > > wymuszeniem rozbójniczym. Masz inne propozycje?
                                        > Tu akurat nie działa urzędnik, tylko ustawodawca.

                                        O! Kolejny byt.

                                        Natomiast uważam, że eskalują
                                        > c
                                        > język wypowiedzi, nie przybliżamy ani problemu, ani jego rozwiązania.


                                        Znajdź proszę inne określenie odpowiadające wymuszeniu rozbójniczemu.

                                        > A propos dbania o naukę dzieci. Mieliśmy już ministrów samouków ale nic dobrzeg
                                        > o
                                        > z tego nie wyszło. sad

                                        Ej, demokracja rzecz święta. Sam widzisz. Pomijając już fakt, że większość
                                        ministrów i ministerstw jest zbędna.



                                        • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 27.02.08, 21:55
                                          > Ej, demokracja rzecz święta. Sam widzisz. Pomijając już fakt, że > większość
                                          ministrów i ministerstw jest zbędna.
                                          Zaskoczyłeś mnie. Sądziłem, że wszystkie. smile
                                          • allegro.con.brio Re: liniowy od stycznia 2009 27.02.08, 22:53
                                            remez2 napisał:

                                            > > Ej, demokracja rzecz święta. Sam widzisz. Pomijając już fakt, że > wi
                                            > ększość
                                            > ministrów i ministerstw jest zbędna.
                                            > Zaskoczyłeś mnie. Sądziłem, że wszystkie. smile

                                            Nie jestem anarchistą. Jak rozumiem do reszty tego co napisałem, nie odnosząc
                                            się, przyznajesz mi rację?
                                            • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 27.02.08, 22:57
                                              allegro.con.brio napisał:



                                              > Nie jestem anarchistą. Jak rozumiem do reszty tego co napisałem, nie odnosząc
                                              > się, przyznajesz mi rację?
                                              W części tak.
                                              BTW - 70 % rodzin w Polsce nie ma żadnych oszczędności. Wersja, że to z powodu
                                              picia taniego wina, nie wydaje się przekonująca.
                                              • allegro.con.brio Re: liniowy od stycznia 2009 27.02.08, 22:59
                                                remez2 napisał:

                                                > allegro.con.brio napisał:
                                                >
                                                >
                                                >
                                                > > Nie jestem anarchistą. Jak rozumiem do reszty tego co napisałem, nie odno
                                                > sząc
                                                > > się, przyznajesz mi rację?
                                                > W części tak.
                                                > BTW - 70 % rodzin w Polsce nie ma żadnych oszczędności. Wersja, że to z powodu
                                                > picia taniego wina, nie wydaje się przekonująca.

                                                Ano, wielu pracuje i utrzymuje innych (w tym meneli, kombinatorów i aparat
                                                urzędniczy). Z czego mają odkładać?
                                                • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 27.02.08, 23:18
                                                  allegro.con.brio napisał:



                                                  > Ano, wielu pracuje i utrzymuje innych (w tym meneli, kombinatorów i aparat
                                                  > urzędniczy). Z czego mają odkładać?
                                                  A może jedną z przyczyn jest niebywała pazerność pracodawców, usprawiedliwiana
                                                  mantrą o "wysokich kosztach pracy w Polsce"?
                                                  • allegro.con.brio Re: liniowy od stycznia 2009 27.02.08, 23:21
                                                    remez2 napisał:

                                                    > allegro.con.brio napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Ano, wielu pracuje i utrzymuje innych (w tym meneli, kombinatorów i apara
                                                    > t
                                                    > > urzędniczy). Z czego mają odkładać?
                                                    > A może jedną z przyczyn jest niebywała pazerność pracodawców, usprawiedliwiana
                                                    > mantrą o "wysokich kosztach pracy w Polsce"?

                                                    Może tak, a może nie. A Ty lubisz tanio kupować czy drogo? A może jedną z
                                                    przyczyn jest Twoja pazerność i szukanie towarów i usług po jak najniższych
                                                    cenach? Albo zostań pracodawcą...
                                                  • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 27.02.08, 23:28
                                                    allegro.con.brio napisał:




                                                    >
                                                    > Może tak, a może nie.
                                                    Golono strzyzono.
                                                    > A Ty lubisz tanio kupować czy drogo? A może jedną z
                                                    > przyczyn jest Twoja pazerność i szukanie towarów i usług po jak najniższych
                                                    > cenach?
                                                    Nie kupuję po najniższych cenach tylko po (w moim przekonaniu) uzasadnionych.
                                                    Ostatnio w Niemczech i USA.
                                                    > Albo zostań pracodawcą...
                                                    Jestem. Od 6 lat.
                                                  • sz0k Koleś... strzeliłeś sobie w stopę... i jeszcze coś 28.02.08, 00:20
                                                    o "pazerności" pracodawców gadasz... wyjedź jeszcze z krwiożerczymi
                                                    kapitalistami, niewolniczą pracą za miskę ryżu, wyzyskiwaniem ludu pracującego
                                                    miast i wsi przez okrutnych burżuji i do reszty już zrzucisz maskę komucha,
                                                    którą tak skrzętnie starałeś się skrywać...

                                                    Wiesz dlaczego tyle % ludzi nie ma żadnych oszczędności? Bo socjalistyczne
                                                    (synonim: złodziejskie) państwo, w którym żyjemy zabiera mu w przeróżnych
                                                    podatkach, VAT-ach, sratach, akcyzach, przymusowych ubezpieczeniach i składkach,
                                                    ok. 80% jego zarobków (wg. wyliczeń Centrum im. Adama Smitha). Odłóż sobie
                                                    jakieś oszczędności z tych 20%-25%... powodzenia życzę...

                                                    Co do "niebywałej pazerności pracodawców":
                                                    Podobno średnia krajowa teraz to coś koło 2600 PLN brutto (mogę się mylić, ale
                                                    to nie istotne, chodzi o przykładowe wyliczenia):
                                                    Realna wysokość płacy, którą płaci pracodawca to jest ok 3050 PLN z czego
                                                    pracownik dostaje ok. 1850 (netto z 2600). Znaczy to, że 40% idzie w pi...
                                                    ohhhh... przepraszam... na "niezbędne" potrzeby państwa... tj. dziesiątki
                                                    tysięcy urzędasów, którzy gdyby nie złodziejski system byliby zupełnie zbędni...
                                                    bo ani nie leczą, ani nie uczą, tylko przerzucają z pustego w próżne, na
                                                    Ministerstwa Krzywizny Kuli, Gospodarki Wodnej, Morskiej, Lądowej i Górskiej,
                                                    Homofobii, itp. bardzo ważne stanowiska (wraz z wice wice wice wice ministrami i
                                                    ich sztabami), itd., itd. można by wymieniać dość długo.

                                                    Do tego zalicza się również łożenie na tych przysłowiowych "meneli i nierobów".
                                                    I nie chodzi tu o to, że ja uważam, że _wszyscy_ którzy dostają jakieś zasiłki,
                                                    czy zapomogi to "menele i nieroby", nie, prawdę mówiąc w ogóle mnie to nie
                                                    interesuje ilu takich jest... Tu chodzi o ZASADY.

                                                    W normalnym społeczeństwie i wśród normalnych ludzi propagowane jest coś takiego
                                                    jak zaradność i samodzielność (wspomaganie ewentualnie na poziomie rodziny -
                                                    która powinna być tym podstawowym i jedynym sensownie działającym "kolektywnym"
                                                    organizmem). W momencie gdy rolę rodziny stara się przejąć "mityczne, wszystko
                                                    mogące i posiadające niewyczerpane środki" Państwo, które każdemu
                                                    "potrzebującemu" (choremu, inwalidzie, bezrobotnemu, biednemu, bezdomnemu, itp.
                                                    itd.) natychmiast zapewni wikt i opierunek - zabija się w ludziach tą
                                                    samodzielność i zaradność. I o tą zmianę mentalną tu przede wszystkim chodzi. O
                                                    _tworzenie_ mas nierobów, przeróżnych cwaniaków (złodziei) i tych którzy
                                                    uważają, że "im się należy" (klasycznym przykładem są tu wytwory czystego
                                                    marksizmu, czyli "związki zawodowe" - ostatnie strajki o tym dobitnie świadczą).

                                                    Także mylisz po prostu skutki z przyczynami. Socjalizm i państwo "opiekuńcze"
                                                    nie powstało po to żeby pomagać tym rzeszom "biednych i poszkodowanych", tylko
                                                    rzesze "biednych i poszkodowanych" powstały bo panuje socjalizm... (który jak
                                                    wiadomo dzielnie walczy z problemami nie znanymi w innych ustrojach).

                                                    Notabene napisałeś również:
                                                    "słowo bogaty nie jest synonimem słów operatywny,
                                                    pracowity."
                                                    No synonimem nie jest, ale na pewno w większości przypadków nierozerwalnie się
                                                    łączy (tak samo jak z zaradnością i samodzielnością, o której wspomniałem
                                                    powyżej). Czy w związku z tym chciałeś coś tutaj zasugerować?

                                                    PS. No a teraz jak na klasycznego lewaka przystało możesz obrazić się na "język"
                                                    adwersarza i zrejterować... i tak długo wytrzymałeś, tak krystalicznie czystego
                                                    przykładu komucha (ideowca) to już tu dawno nie mieliśmy...
                                                  • remez2 Skończyły się argumenty? 28.02.08, 11:17
                                                    sz0k napisał:
                                                    W pierwszym poście napisałem: "Nie tylko. Jest Żydem, pedałem, komuchem, nie
                                                    kocha władzy i robi jej wbrew a nawet na rękę."
                                                    Przeczytaj uważnie, może Ci się przydać.
                                                    Czyli wg Ciebie - koło kręci się bo biega w nim wiewórka a wiewiórka biega bo
                                                    koło się kręci.
                                                    77 % nie ma oszczędności a ca 7 % płaci (teoretycznie) górną stawkę PIT. Co
                                                    powiesz o tej różnicy?
                                                    > Tu chodzi o ZASADY.
                                                    Zasadą jest - "nie obrażać rozmówcy gdy ma inne poglądy". Słyszałeś o takiej?
                                                    > W normalnym społeczeństwie i wśród normalnych ludzi propagowane jest coś takieg
                                                    > o
                                                    > jak zaradność i samodzielność (wspomaganie ewentualnie na poziomie rodziny -
                                                    > która powinna być tym podstawowym i jedynym sensownie działającym "kolektywnym"
                                                    > organizmem).
                                                    Wyjątkowo dziwnie sformułowany pogląd. Ale skoro tak uważasz.
                                                    Czy w USA, światowym centrum kapitalizmu, istnieją związki zawodowe?
                                                    > wiadomo dzielnie walczy z problemami nie znanymi w innych ustrojach).
                                                    Musisz się podpierać klasykami antykomunizmu? Napisz od siebie.
                                                    > Czy w związku z tym chciałeś coś tutaj zasugerować?
                                                    Dokładnie to co napisałem. Łopatologicznie - np. syn "Dziada" nie musi być
                                                    "operatywny i pracowity". Ale może.
                                                    > PS. No a teraz jak na klasycznego lewaka przystało możesz obrazić się na "język
                                                    > "
                                                    > adwersarza i zrejterować... i tak długo wytrzymałeś, tak krystalicznie czystego
                                                    > przykładu komucha (ideowca) to już tu dawno nie mieliśmy.
                                                    My? Występujesz w imieniu grupy?
                                                    BTW - od komunisty gorszy jest jedynie antykomunista. Wiesz czemu? Bo jest jego
                                                    nieudolną kopią.
                                                    Nie zrewanżuję się i nie przypnę Ci etykietki. Przypomnę jedynie, że tematem
                                                    wątku jest podatek liniowy. pozdro
                                                  • sz0k Że niby mi? 28.02.08, 17:44
                                                    Toć ja podałem same argumenty w odróżnieniu od Twoich szlochów nad losem
                                                    "ubogich" i biadoleniem o "niebywałej pazerności pracodawców".

                                                    > W pierwszym poście napisałem: "Nie tylko. Jest Żydem, pedałem, komuchem, nie
                                                    > kocha władzy i robi jej wbrew a nawet na rękę."
                                                    > Przeczytaj uważnie, może Ci się przydać.

                                                    Aha, czyli pisałeś wtedy o sobie, no ta mamy jakąś jasność. Swoją drogą współczuje.

                                                    > Czyli wg Ciebie - koło kręci się bo biega w nim wiewórka a wiewiórka biega bo
                                                    > koło się kręci.

                                                    Wydawało mi się, że wysłowiłem się dość jasno.

                                                    > 77 % nie ma oszczędności a ca 7 % płaci (teoretycznie) górną stawkę PIT. Co
                                                    > powiesz o tej różnicy?

                                                    Nie ma związku?

                                                    > Zasadą jest - "nie obrażać rozmówcy gdy ma inne poglądy". Słyszałeś o takiej?

                                                    Nie, ale ja cham i gbur jestem, to pewnie dlatego. Na szczęście nie
                                                    przestrzeganie tej zasady jest jakieś 100000 mniej znamienne w skutkach niż
                                                    tych, o których ja mówiłem.

                                                    > Czy w USA, światowym centrum kapitalizmu, istnieją związki zawodowe?

                                                    Istnieją. Dlatego, że USA z państwa "dzikiego kapitalizmu", kiedy już
                                                    wystarczająco (a nawet można by rzec "za bardzo") się wzbogaciło przekształciło
                                                    się w państwo socjalistyczne (którym jest dzisiaj), gdzie każdy chce się
                                                    możliwie najwięcej nakraść (jest z czego), możliwie najmniej robiąc.

                                                    > Musisz się podpierać klasykami antykomunizmu? Napisz od siebie.

                                                    99,9% rzeczy istotnych zostało już na tym świecie powiedziane lub napisane. Na
                                                    przykład wszystkie Twoje wynurzenia są powielaniem "klasyków marksizmu", tylko
                                                    czy ja Ci to wypominam? Nie. Jedynie mogę się dziwić jak ktoś myślący może w to
                                                    dzisiaj jeszcze wierzyć...

                                                    > Dokładnie to co napisałem. Łopatologicznie - np. syn "Dziada" nie musi być
                                                    > "operatywny i pracowity". Ale może.

                                                    No czyli tak jak myślałem. Jednym słowem sugerujesz, że "bogaty" (wiem, wiem, że
                                                    nie każdy, chodzi o pewien charakterystyczny tok rozumowania) to ten co się
                                                    nakradł kosztem innych i dlatego jako niegodziwiec (bogaty=niegodziwiec)
                                                    powinien zostać obłożony (w imię sprawiedliwości... społecznej, a jakże)
                                                    większymi podatkami. Coś pokręciłem?

                                                    > My? Występujesz w imieniu grupy?

                                                    Jeśli będąc mieszkańcem Pcimia Dolnego, moją mieścinę odwiedzi papież i powiem
                                                    wtedy: "Zaiste nigdy nie mieliśmy tak zacnego gościa", to występuję w imieniu
                                                    całego miasta? Powinienem powiedzieć: "Zaiste nigdy nie miałem tak zacnego
                                                    gościa", mimo że nawet nie był u mnie w domu?

                                                    > BTW - od komunisty gorszy jest jedynie antykomunista. Wiesz czemu? Bo jest jego
                                                    > nieudolną kopią.

                                                    Hehe, a coś "od siebie" masz?

                                                    PS. Jak cytujesz to plz rób odstępy, bo nie idzie tego czytać uncertain
                                                  • remez2 Re: Zbliżasz się do poziomu piaskownicy. Celowo? 28.02.08, 20:06
                                                    W pewnej kompanii służył starszy sierżant Ujek, który uwielbiał stawać na tle hydrantu i mówić: "Kapralu X, zapiąć m i rozporek". Nie idź w jego ślady.
                                                    > Aha, czyli pisałeś wtedy o sobie, no ta mamy jakąś jasność. Swoją drogą współcz
                                                    > uje.
                                                    Jak pomyślę, że do tego rewelacyjnego wniosku doszedłeś wysiłkiem własnego rozumu, czarno widzę przyszłość tego kraju. Ale może panikuję.
                                                    > Nie, ale ja cham i gbur jestem, to pewnie dlatego.
                                                    Z całą pewnością dlatego.
                                                    > Na szczęście nie
                                                    > przestrzeganie tej zasady jest jakieś 100000 mniej znamienne w skutkach niż
                                                    > tych, o których ja mówiłem.
                                                    Rachunków też nie znasz.
                                                    > No czyli tak jak myślałem.
                                                    Mylisz się. To nie ten proces. Ty po prostu wiesz.
                                                    > Powinienem powiedzieć: "Zaiste nigdy nie miałem tak zacnego
                                                    > gościa", mimo że nawet nie był u mnie w domu?
                                                    Z logiką też na bakier? Skoro nie był u Ciebie w domu, to nie mogłeś mieć gościa.
                                                    Na zakończenie - Twoja bezradność intelektualna może by mnie wzruszyła, gdyby nie była tak nudna. Być nudnym to niewybaczalny błąd.
                                                    BTW - masz jakieś argumenty z a podatkiem liniowym? smile
                                                  • sz0k Ja rozumiem, że merytorycznie jesteś zerowy... 28.02.08, 22:57
                                                    Tylko po co w takim razie ciągniesz dalej tą dyskusję, w której nie masz już nic
                                                    do powiedzenia?
                                                    Mamy sie porzucać trochę niewybrednymi epitetami? OK, spoko, chociaż dzisiaj
                                                    akurat nie mam już ochoty, może jutro...

                                                    > BTW - masz jakieś argumenty z a podatkiem liniowym? smile

                                                    Oczywiście. Przynajmniej 2: jest mniej niesprawiedliwy i zmniejsza
                                                    biurokratyczny burdel.
                                                  • szczesciara.33 Re: Koleś... strzeliłeś sobie w stopę... i jeszcz 28.02.08, 11:46
                                                    sz0k napisał:

                                                    > Także mylisz po prostu skutki z przyczynami. Socjalizm i
                                                    państwo "opiekuńcze"
                                                    > nie powstało po to żeby pomagać tym rzeszom "biednych i
                                                    poszkodowanych", tylko
                                                    > rzesze "biednych i poszkodowanych" powstały bo panuje socjalizm...

                                                    i to jest ta "biegajaca wiewiorka w kole",choc moglby byc i "chomik
                                                    w kole".obydwa stworzonka na takim wybiegu nie zrobia sobie
                                                    koniecznych zapasow by przetrwac i wykarmic dzieci w 'zly czas'.
                                                    od czegos trzeba zaczac.
                                                    nie od klotni co bylo pierwsze-wyzysk czy socjalizm,ktory stal sie
                                                    wyzyskiem.niech sie spieraja w tym temacie historycy gospodarek.
                                                    trzeba od czegos zaczac.zatrzymac to kolo z biegajaca wiewiorka.
                                                    kto ma lepszy pomysl niz PO niech ten pomysl tu 'rzucic' a nie
                                                    biadoli nad biednymi i biedniejacymi emerytami i glodujacymi i
                                                    niedozywionymi dziecmi w Polsce.to co? rodzice zjadaja ich
                                                    przydzialy zywnosci?
                                                  • remez2 Re: Koleś... strzeliłeś sobie w stopę... i jeszcz 28.02.08, 14:36
                                                    > kto ma lepszy pomysl niz PO niech ten pomysl tu 'rzucic'
                                                    Twój apel jest słuszny. Jednak problem systemu podatkowego nie da się rozwiązać
                                                    w oparciu o najlepszy nawet model teoretyczny. Trzeba zacząć od opracowania
                                                    programu obejmującego całą strefę podatkową, i program ten konsekwentnie
                                                    wdrażać. Pojedyńcze działania - takie jak np. podatek liniowy, to PR polityczny
                                                    a nie reforma finansów. Przykład - "becikowe" dla k a ż d e j kobiety, która
                                                    urodzi dziecko. Czy to ma jakikolwiek sens? pozdro
                                                  • szczesciara.33 Re: Koleś... strzeliłeś sobie w stopę... i jeszcz 28.02.08, 15:34
                                                    remez2 napisał:

                                                    > > kto ma lepszy pomysl niz PO niech ten pomysl tu 'rzucic'
                                                    > Twój apel jest słuszny. Jednak problem systemu podatkowego nie da
                                                    się rozwiązać
                                                    > w oparciu o najlepszy nawet model teoretyczny. Trzeba zacząć od
                                                    opracowania
                                                    > programu obejmującego całą strefę podatkową, i program ten
                                                    konsekwentnie
                                                    > wdrażać. Pojedyńcze działania - takie jak np. podatek liniowy, to
                                                    PR polityczny
                                                    > a nie reforma finansów.

                                                    zgadzam sie calkowicie i juz gdzies wyzej,a moze nizej,ale na pewno
                                                    w tym watku napisalam, zmiana filozofii podatkowej wymaga
                                                    jednoczesnej zmiany wielu innych ustaw regulujacych finanse
                                                    publiczne,w tym i wydatki na cele socjalno-rodzinne.


                                                    Przykład - "becikowe" dla k a ż d e j kobiety, która
                                                    > urodzi dziecko. Czy to ma jakikolwiek sens? pozdro

                                                    skorzystam z okazji okazji jak juz przy becikowym jestesmy.
                                                    ustanowienie alimentow z kasy panstwowej,czyli naszej,nie moze sie
                                                    odbywac z klucza.niech wreszcie ojcowie i matki zrozumieja,ze nie
                                                    jest godne zaslanianiem sie potrzebami niewinnego dziecka za swoje
                                                    chwile slabosci.bywaja przypadki uzasadnione pomocy matkom
                                                    samotnym,ale w polsce byc matka samotna staje sie zawodem.
          • sz0k PS. 26.02.08, 20:05
            remez2 napisał:

            > Ukłony dla JKM.

            Spróbuję przekazać, choć może być ciężko, bo widziałem go chyba tylko raz na
            żywo, jak do tej pory... poza tym nie wiem od kogo, więc tak trochę głupio... no
            ale...
            • remez2 Re: PS. 26.02.08, 20:32
              Ode mnie.
      • wikul Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 19:34
        remez2 napisał:

        > > ktokolwiek sie temu w polsce sprzeciwia ma w/g mnie niecne
        zamiary
        > > polityczne i osobiste.
        > Nie tylko. Jest Żydem, pedałem, komuchem, nie kocha władzy i robi
        jej wbrew a
        > nawet na rękę.
        > BTW - dlaczego w żadnym, liczącym się gospodarczo kraju (oprócz
        Rosji) nie
        > wprowadzono tego podatku?


        Nie jestem entuzjastą tego podatku ale jeszcze bardziej nie lubię
        jak ktoś nie wie a pisze że wie. Podatek liniowy w naszym regionie
        wprowadziły już : Estonia( 23 proc.), Rumunia (16 proc.) , Gruzja
        (12 proc.), Rosja (13 proc.), Litwa (27 proc.), Słowacja (19 proc.),
        Ukraina (13 proc.)i niedawno Czechy (15 proc.).
        Podatek progresywny, czyli taki które obecnie obowiązuje w Polsce,
        mają w naszym regionie jeszcze tylko Węgry, Białoruś i Bułgaria.
        Dałbym się przekonać do podatku liniowego gdyby ktoś udowodnił że na
        tym zyskam.
        • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 19:47
          wikul napisał:

          > remez2 napisał:

          > > BTW - dlaczego w żadnym, liczącym się gospodarczo kraju (oprócz
          > Rosji) nie
          > > wprowadzono tego podatku?
          >
          >
          > Nie jestem entuzjastą tego podatku ale jeszcze bardziej nie lubię
          > jak ktoś nie wie a pisze że wie. Podatek liniowy w naszym regionie
          > wprowadziły już : Estonia( 23 proc.), Rumunia (16 proc.) , Gruzja
          > (12 proc.), Rosja (13 proc.), Litwa (27 proc.), Słowacja (19 proc.),
          > Ukraina (13 proc.)i niedawno Czechy (15 proc.).
          > Podatek progresywny, czyli taki które obecnie obowiązuje w Polsce,
          > mają w naszym regionie jeszcze tylko Węgry, Białoruś i Bułgaria.
          > Dałbym się przekonać do podatku liniowego gdyby ktoś udowodnił że na
          > tym zyskam.
          Byłbym wdzięczny gdybyś odpowiedział na pytanie, które zawierało zwrot "liczącym
          się gospodarczo kraju". Podpowiem - Europa Zachodnia, USA, Kanada, Daleki Wschód.
          Po drugie - w dobie globalizacji nie ma ekonomii "naszego regionu".
          Po trzecie - to, czy zyskasz, zależy jedynie od Twoich aktualnych zarobków.
          • wikul Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 20:36
            remez2 napisał:

            > Byłbym wdzięczny gdybyś odpowiedział na pytanie, które zawierało
            > zwrot "liczącym się gospodarczo kraju". Podpowiem - Europa
            > Zachodnia, USA, Kanada, Daleki Wschód.
            > Po drugie - w dobie globalizacji nie ma ekonomii "naszego regionu".
            > Po trzecie - to, czy zyskasz, zależy jedynie od Twoich aktualnych
            > zarobków.


            A ja byłbym wdzięczny gdyś nie zadawał pytań z tezą. "liczące się
            gospodarczo kraje" kształtowały swoje systemy podatkowe przez wiele
            lat, młode kraje uważają że nie maja na to czasu.
            "Wstępne zainteresowanie podatkiem liniowym dostrzegane jest także
            w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Niemczech, we Włoszech, Belgii i
            Finlandii. Główną przesłanką w tym wypadku jest chęć poprawy
            warunków dla biznesu i inwestowania".
            cfo.cxo.pl/news/98152.html
            Po drugie mylisz się zdecydowanie co do regionów.
            pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Regiony_%C5%9Bwiata
            Po trzecie też się mylisz. Są jeszcze inne podatki, parapodatki
            i inne świadczenia.
            • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 21:01
              > "Wstępne zainteresowanie podatkiem liniowym dostrzegane jest także
              > w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Niemczech, we Włoszech, Belgii i
              > Finlandii. Główną przesłanką w tym wypadku jest chęć poprawy
              > warunków dla biznesu i inwestowania".
              To jest argument. Wstępne a już dostrzegane.
              Tyle tylko, że jest to nieprawda.
              > Po trzecie też się mylisz. Są jeszcze inne podatki, parapodatki
              > i inne świadczenia.
              I co z tego faktu wynika?
              • wikul Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 23:57
                remez2 napisał:

                > Tyle tylko, że jest to nieprawda.
                > > Po trzecie też się mylisz. Są jeszcze inne podatki, parapodatki
                > > i inne świadczenia.
                > I co z tego faktu wynika > GÓWNO


                To co sie qrwa pytasz jak wszystko wiesz, pajacu.
                • remez2 Re: liniowy od stycznia 2009 27.02.08, 00:23
                  wikul napisał:

                  > remez2 napisał:
                  >
                  > > Tyle tylko, że jest to nieprawda.
                  > > > Po trzecie też się mylisz. Są jeszcze inne podatki, parapodatki
                  > > > i inne świadczenia.
                  > > I co z tego faktu wynika > GÓWNO

                  > To co sie qrwa pytasz jak wszystko wiesz, pajacu.
                  W chamstwie i agresji nie mam z Tobą szans. Dobry jesteś.
    • sz0k Re: liniowy od stycznia 2009 26.02.08, 19:15
      szczesciara.33 napisała:

      > tak zapowiedziala PO

      Nie mogę się oprzeć żeby nie przytoczyć tu słynnego powiedzonka, że jak "partia
      mówi, że nie da to nie da, a jak mówi, że da to mówi"...
      • marouder.eu Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 01:05
        ...podatek liniowy bylby podatkiem panstwowym, gdyby byl wszedl w uzycie, nie
        partyjnym, system zas mamy taki, ze onze podatek moze ewentualnie wprowdzic nie
        kto inny a rzadzaca wlasnie partia.
        Temu tez przedsiewzieciu, jesli rzczywiscie jest po temu dobra wola w rzadzie i
        PO bede sekundowal.
        • allegro.con.brio Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 10:47
          > Temu tez przedsiewzieciu, jesli rzczywiscie jest po temu dobra wola w rzadzie i
          > PO bede sekundowal.


          Niezależnie od stawki? To jest dosyć ważny element w dyskusji.
          • marouder.eu Precyzuje: do stawki 15%, potem slabo dziala/nt 27.02.08, 10:48

          • szczesciara.33 Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 11:14
            allegro.con.brio napisał:

            >
            > Niezależnie od stawki? To jest dosyć ważny element w dyskusji.

            moje niedopatrzenie tez bylo na poczatku.nie napisalam o
            proponowanej wysokosci podatku 'liniowego'.a moze nie napisalam,bo
            jego wysokosc nie byla w komunikacie rzadowym podana?
            mysle,ze 18% to powinien byc gorny pulap.
            za to jednoczesnie z jego wprowadzeniem tepic oszustow podatkowych i
            szara strefe itd. napisalam 'tepic' co ma oznaczac,ze skonczyc z
            pseudowalka medialna a zaczac rzeczywiscie karac,karac dotkliwie,za
            przestepstwa podatkowe.nie drobnice,ktora latwo jest ukarac
            mandatem,ale tych karac rekinow uchylajacych sie od uczciwego
            placenia podatkow.
            • remez2 Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 11:39
              44'490 zł 19% - kwota zmniejszająca podatek 586 zł 85 gr
              44'490 zł 85'528 zł 7'866 zł 25 gr + 30% nadwyżki ponad 44'490 zł
              85'528 zł 20'177 zł 65 gr + 40% nadwyżki ponad 85'528 zł
              Przyjęcie Twojej propozycji (18 %) oznacza:
              - osoby zarabiające < 3 500 zł zapłacą podatek w dotychczasowej wysokości. Jest
              ich ca 85 %;
              - osoby zarabiające od 3 500 zł do 7.000 zł zapłacą podatek niższy o 12 %. Jest
              ich ca 8 - 10 %;
              - osoby zarabiające > 7.000 zł zapłacą podatek niższy o 22 %. Jest ich ca 5 -7 %.
              Pytanie:
              - dlaczego najubożsi mają przejąć ciężar utrzymania państwa?
              • szczesciara.33 Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 12:00
                remez2 napisał:

                > Pytanie:
                > - dlaczego najubożsi mają przejąć ciężar utrzymania państwa?

                najpierw ogolnie jak ogolne jest pytanie
                historia gospodarcza swiata dowodzi,ze to zawsze najubozsi placili
                za zle funkcjonujace systemy.
                czy tak musi byc nadal?
                rozwoj panstw zachodnich w poprzednim wieku dowiodl,ze na bogactwie
                i rozwoju gospodarczym zyskali tez najubozsi.a niekiedy to nawet
                zyskali wiecej od tych ciezko pracujacych.zalezalo od kraju,ktorych
                rzady roznie dzielily wplywy z podatkow.
                uwazam,ze chwilowo nie nalezy na pierwszym miejscu glosic hasel o
                ochronie najubozszych,ale uzdrowic system gospodarczy w tym i
                podatek od dochodow.
                czy teraz,przy wysokich podatkach dla najbogatszych tym
                najbiedniejszym jest coraz lepiej?
                przeciez to kpiny nadal upierac sie,ze to dla biednych te 40% od
                bogaczy idzie.nawet gdyby,tak jak kiedys w Szwecji,najbogatsi mieli
                placic w polsce 90% ze swoich dochodow,to ani o jote nie poprawil by
                sie los biednych w polsce.
                dlaczego?
                bo w polsce 'panstwowe' pieniadze,pieniadze od obywateli zbierane
                nakazowo-prawnie sa marnowane na ogromna skale i bogadza sie na
                naszej krwawicy przede wszystkim politycy.
                • remez2 Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 12:54
                  Jeżeli rozpoczniesz reformę systemu podatkowego od obniżenia stawek podatkowych
                  dla najbogatszych, osiągniesz taki sam efekt, jakbyś reformując ruch drogowy
                  ogłosiła - od jutra samochody ciężarowe jeżdżą lewą stroną, pozostałe tak, jak
                  dotychczas.
                  • szczesciara.33 Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 20:37
                    remez2 napisał:

                    > Jeżeli rozpoczniesz reformę systemu podatkowego od obniżenia
                    stawek podatkowych
                    > dla najbogatszych, osiągniesz taki sam efekt, jakbyś reformując
                    ruch drogowy
                    > ogłosiła - od jutra samochody ciężarowe jeżdżą lewą stroną,
                    pozostałe tak, jak
                    > dotychczas.

                    gdybym to ja oglaszala reforme stawek podatkowych,to rownoczesnie
                    oglosilabym-utrzymujac twoja konwencje-ze od tej pory samochody
                    ciezarowe kieruje na drogi ruchu dla ciezarowek,ktore sa juz
                    wybudowane lub w budowie.czyli potrzebny jest caly pakiet ustaw
                    reformujacych wydatki z budzetu panstwa.
                    • remez2 Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 20:54
                      szczesciara.33 napisała:



                      > gdybym to ja oglaszala reforme stawek podatkowych,to rownoczesnie
                      > oglosilabym-utrzymujac twoja konwencje-ze od tej pory samochody
                      > ciezarowe kieruje na drogi ruchu dla ciezarowek,ktore sa juz
                      > wybudowane lub w budowie.czyli potrzebny jest caly pakiet ustaw
                      > reformujacych wydatki z budzetu panstwa.
                      Jeżeli drogi dla ciężarówek są wybudowane, to po co Ci reforma wydatków? Trzeba
                      się zająć utrzymaniem tych dróg we właściwym stanie technicznym.
                      • szczesciara.33 Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 21:30
                        remez2 napisał:

                        > Jeżeli drogi dla ciężarówek są wybudowane, to po co Ci reforma
                        wydatków? Trzeba
                        > się zająć utrzymaniem tych dróg we właściwym stanie technicznym.

                        nastepnym razem postaraj sie czytac moje teksty ze zrozumieniem a
                        nie przeinaczaniem.chcesz wykazac mi moja glupote?
                        czeka cie trudne zadanie,gdyz bede zawsze szybsza od ciebie w
                        zobaczeniu wlasnej glupoty.
                        • remez2 Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 21:48
                          szczesciara.33 napisała:


                          > nastepnym razem postaraj sie czytac moje teksty ze zrozumieniem a
                          > nie przeinaczaniem.chcesz wykazac mi moja glupote?
                          > czeka cie trudne zadanie,gdyz bede zawsze szybsza od ciebie w
                          > zobaczeniu wlasnej glupoty.
                          Mam do Ciebie prośbę. Bez względu na to, jak dalece będziemy się rożnili w swych
                          poglądach, nigdy nie pójdę w ślady <wikula>.
                          • szczesciara.33 Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 28.02.08, 09:21
                            remez2 napisał:

                            > Mam do Ciebie prośbę. Bez względu na to, jak dalece będziemy się
                            rożnili w swyc
                            > h
                            > poglądach, nigdy nie pójdę w ślady <wikula>.

                            docenie kazda probe 'odpersonalizowania'dyskusji
              • allegro.con.brio Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 16:59
                remez2 napisał:

                > Pytanie:
                > - dlaczego najubożsi mają przejąć ciężar utrzymania państwa?

                Ile złotych zapłaci bogaty a ile biedny?
                • remez2 Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 19:56
                  allegro.con.brio napisał:


                  > Ile złotych zapłaci bogaty a ile biedny?
                  Bogaty zapłaci więcej. A ile - to zależeć będzie od osiąganego dochodu.
                  • allegro.con.brio Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 20:05
                    remez2 napisał:

                    > allegro.con.brio napisał:
                    >
                    >
                    > > Ile złotych zapłaci bogaty a ile biedny?
                    > Bogaty zapłaci więcej. A ile - to zależeć będzie od osiąganego dochodu.

                    Czyli im bardziej jesteś operatywny, pracowity i lepiej zarabiasz, tym więcej
                    jesteś grabiony przez tzw. państwo.

                    • remez2 Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 20:14
                      allegro.con.brio napisał:


                      > Czyli im bardziej jesteś operatywny, pracowity i lepiej zarabiasz, tym więcej
                      > jesteś grabiony przez tzw. państwo.
                      Można to i tak ująć, chociaż słowo bogaty nie jest synonimem słów operatywny,
                      pracowity. A tak długo, jak długo żyjesz w określonej wspólnocie, musisz na nią
                      łożyć. Do tej pory nie wymyślono innego systemu.
                      Jest powiedzenie, że najlepiej jest być zdrowym i bogatym, bo co biednemu po
                      chorobie.
                      • allegro.con.brio Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 20:22
                        remez2 napisał:

                        > allegro.con.brio napisał:
                        >
                        >
                        > > Czyli im bardziej jesteś operatywny, pracowity i lepiej zarabiasz, tym wi
                        > ęcej
                        > > jesteś grabiony przez tzw. państwo.
                        > Można to i tak ująć, chociaż słowo bogaty nie jest synonimem słów operatywny,
                        > pracowity.

                        No ale jak rozumiem, socjalizm ma na celu pomóc biednym - podejrzewam że albo do
                        tego momentu aż nie będą bogaci (wtedy zacznie ich łupić), lub tak pomagać, by
                        ci nigdy za bogaci nie byli (no bo wtedy trzeba by ich złupić na rzecz
                        biednych). W tym samym czasie, u ludu rozwija się przekonanie, że jak nie dam
                        rady to i tak mi się należy. Bardzo to rozwojowe.

                        > A tak długo, jak długo żyjesz w określonej wspólnocie, musisz na nią
                        > łożyć. Do tej pory nie wymyślono innego systemu.

                        Mam łożyć na tanie wina dla meneli? Na ludzi którzy zamiast pracować wolą
                        pobierać zasiłek i robić "fuchy" na czarno? W imię tego samego socjalizmu mam
                        dać sobie odbierać pieniądze na tzw. ubezpieczenia społeczne, owijać się pasem,
                        podjeżdzając paręset metrów samochodem czy wierzyć że na edukacji mojego dziecka
                        bardziej zależy panu ministrowi niż mnie...

                        > Jest powiedzenie, że najlepiej jest być zdrowym i bogatym, bo co biednemu po
                        > chorobie.

                        Jest też powiedziane "bez pracy nie ma kołaczy" i jest to akurat święta prawda.
                        Ale co poradzisz jak wokół większość jest albo kulawa albo cherlawa.


                        • remez2 Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 20:51
                          Wielkie nastąpiło pomieszanie materii. Wychodzi z Twojego tekstu, że w Polsce
                          panuje socjalizm a wprowadzenie podatku liniowego zlikwiduje go, jak antybiotyk
                          zapalenie płuc. I, przy okazji, ludzie biedni to menele, których jedynym
                          zajęciem jest picie tanich win.
                          Nie mogę uwierzyć, że rzeczywiście tak myślisz.
                          • allegro.con.brio Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 21:01
                            remez2 napisał:

                            > Wielkie nastąpiło pomieszanie materii. Wychodzi z Twojego tekstu, że w Polsce
                            > panuje socjalizm

                            Nie wynika to z mojego tekstu, ale istotnie, w Polsce (jak i w UE) panuje
                            socjalizm - redystrybucja środków, dotacje, zasiłki, limity, brak wolnego
                            handlu, obowiązkowe ubezpieczenia, zakazy, nakazy, urzędy, koncesje, nadmierna
                            biurokracja, komisje i urzędy do zwalczania,walki,przeciwdziałania,integracji....
                            Zaprzeczysz?

                            > a wprowadzenie podatku liniowego zlikwiduje go,

                            Nie. Komentarz dotyczył konkretnych wypowiedzi.

                            jak antybiotyk
                            > zapalenie płuc. I, przy okazji, ludzie biedni to menele, których jedynym
                            > zajęciem jest picie tanich win.
                            > Nie mogę uwierzyć, że rzeczywiście tak myślisz.


                            Siłą są mi zabierane moje pieniądze, by finansować zasiłki dla bezrobotnych. To
                            mi wystarczy by stwierdzić że jestem zmuszony utrzymywać meneli. To że jakiś tam
                            procent skapnie ludziom którzy naprawdę są w potrzebie, niewiele poprawia mi
                            nastrój. Albowiem sam chcę decydować kogo i w jakim zakresie będę wspierał.
                            • remez2 Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 21:34
                              allegro.con.brio napisał:



                              > Nie wynika to z mojego tekstu, ale istotnie, w Polsce (jak i w UE) panuje
                              > socjalizm - redystrybucja środków, dotacje, zasiłki, limity, brak wolnego
                              > handlu, obowiązkowe ubezpieczenia, zakazy, nakazy, urzędy, koncesje, nadmierna
                              > biurokracja, komisje i urzędy do zwalczania,walki,przeciwdziałania,integracji..
                              > Zaprzeczysz?
                              Musielibyśmy na potrzeby tej rozmowy uzgodnić słownik pojęć. Wielu spraw nie
                              akceptuję ale mam świadomość koniecznych ograniczeń.


                              > Siłą są mi zabierane moje pieniądze, by finansować zasiłki dla bezrobotnych.
                              Powtórzę pytanie - ci bezrobotni to w większości menele? Nie chcą pracować i
                              kombinują jak żyć za Twoje czy moje pieniądze?
                              To
                              > mi wystarczy by stwierdzić że jestem zmuszony utrzymywać meneli. To że jakiś ta
                              > m
                              > procent skapnie ludziom którzy naprawdę są w potrzebie, niewiele poprawia mi
                              > nastrój.
                              Szalenie upraszczasz sprawę.
                              > Albowiem sam chcę decydować kogo i w jakim zakresie będę wspierał.
                              Słusznie. Ja np. wspomagam wioski dziecięce.
                              • allegro.con.brio Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 21:46
                                remez2 napisał:

                                > allegro.con.brio napisał:
                                >
                                >
                                >
                                > > Nie wynika to z mojego tekstu, ale istotnie, w Polsce (jak i w UE) panuje
                                > > socjalizm - redystrybucja środków, dotacje, zasiłki, limity, brak wolnego
                                > > handlu, obowiązkowe ubezpieczenia, zakazy, nakazy, urzędy, koncesje, nadm
                                > ierna
                                > > biurokracja, komisje i urzędy do zwalczania,walki,przeciwdziałania,integr
                                > acji..
                                > > Zaprzeczysz?
                                > Musielibyśmy na potrzeby tej rozmowy uzgodnić słownik pojęć. Wielu spraw nie
                                > akceptuję ale mam świadomość koniecznych ograniczeń.

                                O jakże to pięknie ująłeś. Masz taką "świadomość" to miej. Pozwól mi jednak żyć
                                bez tych ograniczeń.



                                >
                                >
                                > > Siłą są mi zabierane moje pieniądze, by finansować zasiłki dla bezrobotny
                                > ch.
                                > Powtórzę pytanie - ci bezrobotni to w większości menele? Nie chcą pracować i
                                > kombinują jak żyć za Twoje czy moje pieniądze?


                                Nie wiem. Wystarczy że część z nich jest taka. Wybacz, ale moje pieniądze, więc
                                nie dyktuj mi na co mam je wydawać.

                                > To
                                > > mi wystarczy by stwierdzić że jestem zmuszony utrzymywać meneli. To że ja
                                > kiś ta
                                > > m
                                > > procent skapnie ludziom którzy naprawdę są w potrzebie, niewiele poprawia
                                > mi
                                > > nastrój.
                                > Szalenie upraszczasz sprawę.

                                O tak, to zbyt skomplikowana sprawa....

                                > > Albowiem sam chcę decydować kogo i w jakim zakresie będę wspierał.
                                > Słusznie. Ja np. wspomagam wioski dziecięce.

                                No i bardzo dobrze. Zauważ że jeśli stwierdzisz że jakaś tam fundacja robi
                                przekręty, marnuje środki bądź przeznacza je nie potrzebującym a cwaniakom spod
                                budki z piwem, będziesz miał prawo wstrzymać wsparcie bądź zmienić funkdację
                                (organizację czy pomóc sąsiadowi z wielodzietną rodziną). Czyż to nie piękne? Z
                                publicznymi środkami nie masz takiej możliwości.

                                • remez2 Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 21:53
                                  allegro.con.brio napisał:





                                  > O jakże to pięknie ująłeś. Masz taką "świadomość" to miej. Pozwól mi jednak żyć
                                  > bez tych ograniczeń.
                                  Czyżbym jednym słowem ograniczał Twoją swobodę?
                                  > Nie wiem. Wystarczy że część z nich jest taka. Wybacz, ale moje pieniądze, więc
                                  > nie dyktuj mi na co mam je wydawać.
                                  Przecież tego nie robię.


                                  > > > Albowiem sam chcę decydować kogo i w jakim zakresie będę wspierał.
                                  > > Słusznie. Ja np. wspomagam wioski dziecięce.
                                  >
                                  > No i bardzo dobrze. Zauważ że jeśli stwierdzisz że jakaś tam fundacja robi
                                  > przekręty, marnuje środki bądź przeznacza je nie potrzebującym a cwaniakom spod
                                  > budki z piwem, będziesz miał prawo wstrzymać wsparcie bądź zmienić funkdację
                                  > (organizację czy pomóc sąsiadowi z wielodzietną rodziną). Czyż to nie piękne? Z
                                  > publicznymi środkami nie masz takiej możliwości.
                                  Daleko odeszliśmy od kwestii - podatek liniowy ma sens, czy nie.
                                  • allegro.con.brio Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 22:58
                                    remez2 napisał:

                                    > allegro.con.brio napisał:
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    > > O jakże to pięknie ująłeś. Masz taką "świadomość" to miej. Pozwól mi jedn
                                    > ak żyć
                                    > > bez tych ograniczeń.
                                    > Czyżbym jednym słowem ograniczał Twoją swobodę?
                                    > > Nie wiem. Wystarczy że część z nich jest taka. Wybacz, ale moje pieniądze
                                    > , więc
                                    > > nie dyktuj mi na co mam je wydawać.
                                    > Przecież tego nie robię.

                                    Robisz za adwokata bandziorów trzymających łapę na mojej forsie.


                                    >
                                    >
                                    > > > > Albowiem sam chcę decydować kogo i w jakim zakresie będę wspi
                                    > erał.
                                    > > > Słusznie. Ja np. wspomagam wioski dziecięce.
                                    > >
                                    > > No i bardzo dobrze. Zauważ że jeśli stwierdzisz że jakaś tam fundacja rob
                                    > i
                                    > > przekręty, marnuje środki bądź przeznacza je nie potrzebującym a cwaniako
                                    > m spod
                                    > > budki z piwem, będziesz miał prawo wstrzymać wsparcie bądź zmienić funkda
                                    > cję
                                    > > (organizację czy pomóc sąsiadowi z wielodzietną rodziną). Czyż to nie pię
                                    > kne? Z
                                    > > publicznymi środkami nie masz takiej możliwości.
                                    > Daleko odeszliśmy od kwestii - podatek liniowy ma sens, czy nie.

                                    Ano daleko, bo jak stwierdziłem na początku - wszystko zależy od stawek.
                                    Najbardziej sprawiedliwy wydaje się ryczałt i zasada "wara tzw. państwu od moich
                                    dochodów".
                                    Im bardziej obniżą podatki, tym lepiej.
                                    • remez2 Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 23:14
                                      allegro.con.brio napisał:

                                      > Robisz za adwokata bandziorów trzymających łapę na mojej forsie.
                                      Potraktuję to jako lapsus językowy.



                                      > > Daleko odeszliśmy od kwestii - podatek liniowy ma sens, czy nie.

                                      > Ano daleko, bo jak stwierdziłem na początku - wszystko zależy od stawek.
                                      > Najbardziej sprawiedliwy wydaje się ryczałt i zasada "wara tzw. państwu od moic
                                      > h
                                      > dochodów".
                                      > Im bardziej obniżą podatki, tym lepiej.
                                      Tyle powie Ci każdy płacący podatki, bez względu na ich wielkość.
                                      Ale skąd wziąć pieniądze na n i e z b ę d n e wydatki państwa, tego już Ci
                                      nie powie.
                                      • allegro.con.brio Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 23:18
                                        remez2 napisał:

                                        > allegro.con.brio napisał:
                                        >
                                        > > Robisz za adwokata bandziorów trzymających łapę na mojej forsie.
                                        > Potraktuję to jako lapsus językowy.

                                        Jak chcesz.


                                        > > > Daleko odeszliśmy od kwestii - podatek liniowy ma sens, czy nie.
                                        >
                                        > > Ano daleko, bo jak stwierdziłem na początku - wszystko zależy od stawek.
                                        > > Najbardziej sprawiedliwy wydaje się ryczałt i zasada "wara tzw. państwu o
                                        > d moic
                                        > > h
                                        > > dochodów".
                                        > > Im bardziej obniżą podatki, tym lepiej.
                                        > Tyle powie Ci każdy płacący podatki, bez względu na ich wielkość.
                                        > Ale skąd wziąć pieniądze na n i e z b ę d n e wydatki państwa, tego już Ci
                                        > nie powie.

                                        Tzn? Górnictwo, składka UE, zasiłki, urzędy pracy, szkolnistwo, publiczna służba
                                        zdrowia... Jesli o tym piszesz, to wypad z tym. Oczywiście nie bronię Ci, razem
                                        z kleżankami i kolegami wspólnie się składać i łożyć na jakiś cel. Wojsko i
                                        policja, to są dziedziny którymi zajmowac może się państwo.
                                        • remez2 Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 23:24
                                          allegro.con.brio napisał:






                                          > Tzn? Górnictwo, składka UE, zasiłki, urzędy pracy, szkolnistwo, publiczna służb
                                          > a
                                          > zdrowia... Jesli o tym piszesz, to wypad z tym. Oczywiście nie bronię Ci, razem
                                          > z kleżankami i kolegami wspólnie się składać i łożyć na jakiś cel. Wojsko i
                                          > policja, to są dziedziny którymi zajmowac może się państwo.
                                          Wygląda na to, że wzrasta współczynnik agresji, a to wyklucza nie tylko
                                          porozumienie ale również rozmowę. Dziękuję za wymianę myśli i pozdrawiam.
                                          • allegro.con.brio Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 23:27
                                            remez2 napisał:

                                            > Wygląda na to, że wzrasta współczynnik agresji, a to wyklucza nie tylko
                                            > porozumienie ale również rozmowę. Dziękuję za wymianę myśli i pozdrawiam.


                                            Proszę uprzejmie. Faktem jest, że obecnie złodziejstwo nazwać złodziejstwem to
                                            teraz takie nieeuropejskie jest. No i co ja poradzę?
            • allegro.con.brio Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 16:58
              szczesciara.33 napisała:

              > mysle,ze 18% to powinien byc gorny pulap.

              18 jest nie do przyjęcia. 15 jest nawet za wysoki, ale w takim przypadku
              widziałbym już światełko w tunelu.
              • alfalfa Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 23:09
                To i ja zaznaczę - podatek dochodowy to złodziejstwo. Zwłaszcza przy
                królu VATcie podatek dochodowy to po prostu opresja państwa. Ma
                takie samo uzasadnienie jak podatek od wdychania powietrza albo
                przechodzenia przez jezdnię.
                A.
                • allegro.con.brio Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 23:15
                  alfalfa napisał:

                  > To i ja zaznaczę - podatek dochodowy to złodziejstwo. Zwłaszcza przy
                  > królu VATcie podatek dochodowy to po prostu opresja państwa. Ma
                  > takie samo uzasadnienie jak podatek od wdychania powietrza albo
                  > przechodzenia przez jezdnię.


                  Święte słowa. Jednak jesli miałbym płacić go w wysokości 19% bądź 18% czy 15% z
                  całą pewnością wybrałbym 10%. Co do podatku dochodowego - państwu nic do tego
                  ile zarabiam.
                  • alfalfa Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 27.02.08, 23:35
                    Ja nie jestem skłonny płacić żadnego dochodowego (co zresztą jest
                    bardzo łatwe). Wkurzają mnie jedynie banki.
                    A.
                • szczesciara.33 Re: Skromnie zaznacze, ze moim zdaniem jednak... 28.02.08, 09:31
                  alfalfa napisał:

                  > To i ja zaznaczę - podatek dochodowy to złodziejstwo. Zwłaszcza
                  przy
                  > królu VATcie podatek dochodowy to po prostu opresja państwa. Ma
                  > takie samo uzasadnienie jak podatek od wdychania powietrza albo
                  > przechodzenia przez jezdnię.
                  > A.

                  kazdy podatek placony w nadmiarze jest zlodziejstwem.pytanie-jaki
                  podatek nie jest placony w nadmiarze?bo chyba jednak wszyscy
                  bedziemy zgodni,ze spoleczenstwo,zeby byc zorganizowane,jakis
                  podatek w jakiejs wysokosci placic powinno.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka