tomek_z_lublinka
13.03.08, 10:00
zaraz, chwilkę, moment, niezwłocznie itp. to określenia czasu w
języku polskim są. Z tym, że niewiadomo dokładnie ile trwa "zaraz"
czy "niezwłocznie".
"Niezwłocznie" stało się przyczyną kolejnej awantury sejmowej. W
sumie Dorn rację ma. Należy uściślić jak czas trwania określają
słowa te. I pal licho sejm, ale jak człowiek np. w pralni widzi
napis "zaraz wrócę" i czeka a baby nie ma pół godziny, to zaczyna
wkurzać się. A jak baba wróci to warczy na ewentualne pretensje do
niej i mówi "przecież wyraźnie pisało - zaraz wrócę. Co za naród..."
wiadomosci.onet.pl/1709749,11,item.html