IP: *.telia.com 03.09.03, 14:33
Wczoraj,
w nocy wracalem metrem do domu. Wokol mnie mlodzi ludzie. Na przeciw usiadly
ladne kobiety. Mialem wrazenie, iz mnie nie widza.
- Jestem juz stary, pomyslalem nieco rozezlony. Jak dlugi jeszcze czas zostal
mi tu na ziemi ? Czy juz czas myslec o smierci ?
A jak dlugo jeszcze bede fizycznie sprawny ? Jak dlugo moj mozg bedzie
jeszcze wydajnie pracowac ?

W wagonie znalazlem poezje.
Zbiorek pt. "Rozmowa z motylem" (wydany w 1994), napisany jest przez pania
Solveig von Schoultz. Zapisala w nim wiersze powstale na dwa lata przed jej
smiercia (zyla 1907 - 1996), kiedy miala juz osiemdziesiat siedem lat.
Ekspresja, intelekt, wladza nad slowem w tym wieku (sadzilem) niemozliwa
(nieslychana).

Tlumaczac na kolanie usmiechalem sie do siebie. Optymistycznie.

JESTES LEPSZA NIZ MYSLISZ

Wyrzygana z pesymistycznego snu,
o zmierzchu czerwonookim,
jeszcze ciezka w bamboszach,
powstrzymala Cie na progu sypialni,
mala wewnetrzna lampka
i tak zamroczona iluzja,

przez dwie, moze trzy sekundy


Solveig von Schoultz
(tlum.wlasne)

Euromir
Obserwuj wątek
    • dachs Re: NOTATKA 03.09.03, 15:00
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      > Wczoraj,
      > w nocy wracalem metrem do domu. Wokol mnie mlodzi ludzie. Na przeciw usiadly
      > ladne kobiety. Mialem wrazenie, iz mnie nie widza.
      > - Jestem juz stary, pomyslalem nieco rozezlony. Jak dlugi jeszcze czas zostal
      > mi tu na ziemi ? Czy juz czas myslec o smierci ?

      I tak mial Pan szczescie, ze nie ustapily Panu miejsca.
      Dopiero by sie Pan staro poczul.
      • januszcz Re: NOTATKA 03.09.03, 15:11
        dachs napisał:

        > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
        >
        > > Wczoraj,
        > > w nocy wracalem metrem do domu. Wokol mnie mlodzi ludzie. Na przeciw usiad
        > ly
        > > ladne kobiety. Mialem wrazenie, iz mnie nie widza.
        > > - Jestem juz stary, pomyslalem nieco rozezlony. Jak dlugi jeszcze czas zos
        > tal
        > > mi tu na ziemi ? Czy juz czas myslec o smierci ?
        >
        > I tak mial Pan szczescie, ze nie ustapily Panu miejsca.
        > Dopiero by sie Pan staro poczul.
        >
        ==========
        Ja mniej optymistycznie niestety. Otóż bystrość umysłu starszej pani nie miała
        jak widac wpływu na smutny fakt, ze w dwa lata po wydaniu tomika poezji
        rozstała sie z tym swiatem.

        Nikt nie zna dnia ani godzinysad

        Oczywiscie życzę Panu Euromirze długich jeszcze lat zycia jako i obecnosci na
        Forum.

        smile)Janusz
        • Gość: EUROMIR Re: NOTATKA IP: *.telia.com 03.09.03, 15:31
          Drogi Panie Januszu,

          szczerze mowiac opisujac dzis swa wczorajsza (calkiem przecie bagatelna)
          impresje, wdzieczylem sie i krygowalem troche - myslac glownie o naszej
          kobiecej, tu na FA publicznosci.

          A Pan mi tu dlugich lat zyczy... Dziekuje, dziekuje oczywiscie, ale prosze
          pamietac, iz jestem czlowiekiem, ktory - jak na Powstanca Styczniowego - trzyma
          sie jeszcze calkiem niezle, i co najwazniejsze, ma zaplanowane - jeszcze
          najmniej dwa, lub trzy udzialy w naszych przyszlych, ogolnonarodowych zrywach
          wymierzonych najchetniej w meska populacje przyszlych okupantow.

          Czyli raczej jurnosci prosze mi zyczyc. Wymierzonej w cel jak najbardziej
          naturalny. Ja juz potrafie ja - madry dlugoletnim doswiadczeniem - spozytkowac
          i zagospodarowc z pociecha dla Ojczyzny...

          Pozdrawiam :

          Euromir
      • Gość: EUROMIR Re: NOTATKA IP: *.telia.com 03.09.03, 15:15
        Drogi Panie Borsuku,

        to fakt, bylem troche na bani.
        Sofy w metrze szerokie - zachecaja do lezenia. Pewnie tylko dlatego nieznajome
        nie ustapily mi miejsca, ze siedzialem juz wczesniej. Zanim wsiadly do mego
        wagonu.
        Mysle tez, ze jezyk mojego ciala wyraznie zdawal sie mowic (krzyczec):
        - Dzisiaj w nocy, to mozesz ze mnie sciagnac nawet cala koldre.

        Kobiety chyba nie lubia starych satyrow.

        Pozdrawiam Pana :

        Euromir
        • dachs Re: NOTATKA 03.09.03, 15:18
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
          > Kobiety chyba nie lubia starych satyrow.

          Tez mam wrazenie, ze wola mlodych satyrow sad(

          Pozdrawiam
          • Gość: p0g0dny Re: NOTATKA IP: 81.210.63.* 03.09.03, 15:34
            dachs napisał:

            > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
            > > Kobiety chyba nie lubia starych satyrow.
            >
            > Tez mam wrazenie, ze wola mlodych satyrow sad(
            >
            > Pozdrawiam


            A mnie się wydaje, panowie, że wiek nie ma tu nic do rzeczy - po prostu nie
            lubią satyrów. smile
            • dachs Zrehabilitowac Satyra ! 03.09.03, 15:57
              Gość portalu: p0g0dny napisał(a):
              > A mnie się wydaje, panowie, że wiek nie ma tu nic do rzeczy - po prostu nie
              > lubią satyrów. smile

              Alez skad. Najlepszym swiadectwem stare ryciny.
              Nigdzie nie zobaczysz satyra (zwanego takze "sylenem") inaczej, jak z kielichem
              wina w reku, w otoczeniu plasajacych wokol niego zalotnie nimf.
              To polityczna poprawnosc odebrala tej pieknej postaci dawny ludyczny sens i
              skazala ja na egzystencje wsrod bytow dwuznacznych.
              Uwazam, ze zalany Pan Euromir na lawce w metrze probowal nawiazac do
              najlepszych tradycji.

              pozdrawiam
              • Gość: p0g0dny Satyry i satyry. IP: 81.210.63.* 03.09.03, 16:23
                dachs napisał:

                > Alez skad. Najlepszym swiadectwem stare ryciny.
                > Nigdzie nie zobaczysz satyra (zwanego takze "sylenem") inaczej, jak z
                > kielichem wina w reku, w otoczeniu plasajacych wokol niego zalotnie nimf.
                > To polityczna poprawnosc odebrala tej pieknej postaci dawny ludyczny sens i
                > skazala ja na egzystencje wsrod bytow dwuznacznych.
                > Uwazam, ze zalany Pan Euromir na lawce w metrze probowal nawiazac do
                > najlepszych tradycji.


                No, taak, ale to jest owo prymarne, mitologiczne znaczenie słowa 'satyr'.
                Niestety, dzisiaj słowo "satyr" wykłada się zupełnie inaczej. I dużo gorzej -
                dzisiejszy satyr to już nie malowniczy, dionizyjski, urokliwy playboy, lecz
                raczej: zaśliniony, dyszący maniak seksualny.
                Coś podobnego, tyle, że w kierunku odwrotnym, stało sie ze, skądinąd paskudnym,
                słowem 'zajebisty', które to słowo jeszcze trzydzieści lat temu
                oznaczało: 'wielki', 'ogromny', a dzisiaj znaczy
                już: 'piękny', 'wspaniały', 'niepowtarzalny'.

                Ech, szkoda tego 'starego' satyra. Zajebisty był. smile


                Pozdrawiam p0g0dnie.




                • Gość: Emily Re: Satyry i satyry. IP: *.dc.dc.cox.net 04.09.03, 03:21
                  Gość portalu: p0g0dny napisał(a):

                  > Coś podobnego, tyle, że w kierunku odwrotnym, stało sie ze, skądinąd
                  paskudnym,
                  >
                  > słowem 'zajebisty', które to słowo jeszcze trzydzieści lat temu
                  > oznaczało: 'wielki', 'ogromny', a dzisiaj znaczy
                  > już: 'piękny', 'wspaniały', 'niepowtarzalny'.

                  naprawde??????? zajebisty to wlasnie znaczy? Ktos mi kiedys powiedzial, ze
                  moj styl jest zajebisty i nie wiedzialam, czy mam sie obrazic, czy cieszyc.
                  teraz wiem.
                  dzieki z - you made my day!smile)
              • Gość: Arek Re: Zrehabilitowac Satyra?! za co? za ladne slowa? IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 04.09.03, 04:33
                dachs napisał:

                > Gość portalu: p0g0dny napisał(a):
                > > A mnie się wydaje, panowie, że wiek nie ma tu nic do rzeczy - po prostu ni
                > e
                > > lubią satyrów. smile
                >
                > Alez skad. Najlepszym swiadectwem stare ryciny.
                > Nigdzie nie zobaczysz satyra (zwanego takze "sylenem") inaczej, jak z
                kielichem
                >
                > wina w reku, w otoczeniu plasajacych wokol niego zalotnie nimf.
                > To polityczna poprawnosc odebrala tej pieknej postaci dawny ludyczny sens i
                > skazala ja na egzystencje wsrod bytow dwuznacznych.
                > Uwazam, ze zalany Pan Euromir na lawce w metrze probowal nawiazac do
                > najlepszych tradycji.
                >
                > pozdrawiam
                >
                -A- Rzeczywiscie, posmiac sie przy nim mozna bylo no i zabawic z lekka(czas
                jakos milo spedzic), a satyr poza smiechem panien rzadko cos w zamian otrzymywal
                (o tej strawie najleprzej tu pisze). W sumie wiec satyry to wielkie smutasy
                byly.
                Pzdr
            • Gość: Arek Re: NOTATKA IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 04.09.03, 04:28
              Gość portalu: p0g0dny napisał(a):

              > dachs napisał:
              >
              > > Gość portalu: EUROMIR napisał(a):
              > > > Kobiety chyba nie lubia starych satyrow.
              > >
              > > Tez mam wrazenie, ze wola mlodych satyrow sad(
              > >
              > > Pozdrawiam
              >
              >
              > A mnie się wydaje, panowie, że wiek nie ma tu nic do rzeczy - po prostu nie
              > lubią satyrów. smile

              -A- Tak, zeby bylo prosto i bez klopotow. Po prostu bezpiecznie.
              I czego sie czepiac, kora spokoj musi miec smile))
              • Gość: Arek Wiem, kUra przez U zwykle sie pisze, a nie jak to IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 04.09.03, 04:42
                pieknie wyzej napisalem. Przez O bez kreski co prawda, ale z mysla taka.
                I jeszcze kto pomysli, ze ja kobiecosc tylko w Korze widze.
          • Gość: Arek Tak naprawde to mlodych staruchow wola IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 04.09.03, 04:25
            Bo i w kieszeni po za kluczami cus znalezc mozna i wesolo na poczatku(potem po
            co?).Itd, itp.......sad((((
            Z Panami w ich smutku sie solidarnie lacze, w nadziei na swiatlosc,vide mlodosc
            umyslu.
        • ada08 Re: NOTATKA 03.09.03, 16:56
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > Kobiety chyba nie lubia starych satyrow.
          >

          Z pana, Euromirze, to raczej satyryk (*)
          Odznaczający się niejakim upodobaniem do turpizmu smile

          ''Wyrzygana z pesymistycznego snu...'' smile
          a.

          (*) satyryk - młody satyr smile
          a.
          • Gość: EUROMIR SLEPOTA I NEDZA IP: *.telia.com 03.09.03, 17:50
            Droga Pani Ado,

            dziekuje za mile slowa. Szczegolnie za "satyryka". Swietnie choc
            niesprawiedliwie mnie opisuje. Gdyz przymioty takie jak : - poczucie humoru,
            mlodosc i mocna glowa, gdy idzie o mnie "krzepkiego starca"... Ech, Pani Ado...
            szkoda gadac...

            Pozdrawiam Pania jak zwykle serdecznie:

            Euromir

            PS
            Szkoda, iz wczoraj nie wytrzymala Pani "drobnomieszczanskiego", sytego ataku PP
            Felici i Borsuka. Ci "krotkowzroczni" i "jakze rozsadni", tak bardzo chcieli
            dowiesc, iz lepiej jest byc mlodym, zdrowym i bogatym, anizeli starym, chorym i
            biednym, ze prawie im sie to udalo. Z rozpedu chyba okulary (w/w) pogubili.
            A Pani w miedzyczasie uciekla. Szkoda.

            Tak malo, tak rzadko pisze sie tu na Forum o polskiej biedzie, o glodzie,
            chorobie bez lekarstw, o nedzy.
            • ada08 Re: SLEPOTA I NEDZA 03.09.03, 18:48
              Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

              > Droga Pani Ado,
              >
              > dziekuje za mile slowa. Szczegolnie za "satyryka". Swietnie choc
              > niesprawiedliwie mnie opisuje. Gdyz przymioty takie jak : - poczucie humoru,
              > mlodosc i mocna glowa, gdy idzie o mnie "krzepkiego starca"...
              Mój tata, mężczyzna w sile wieku smile lubi powtarzać ludową (?) mądrość:

              ''Człowiek nigdy nie jest ani tak młody jak mu się wydaje, ani tak stary jak
              myśli''.

              Można też tę sentencję odwrócić smile

              Co do wczorajszej rozmowy: sądzę, że niesprawiedliwie ocenia Pan postawę
              Felicji i Borsuka. Ja chyba też niepotrzebnie na nich napadłam.
              Poniosło mnie. Bo się wściekłam.

              A umknęłam , bo:

              1. Nic już nie miałam do powiedzenia.

              2. Nie jestem typem wojownika toteż marna ze mnie dyskutanka.

              3. Staram się trzymać w rozsądnych czasowo ryzach moje wirtualne
              bytowanie, bo ''... życie jest gdzie indziej...'' mawiał Rimbaud ,
              za nim Kundera, a za nimi ja. Widzi Pan, do jakiego Towarzystwa
              się wkręciłam ? smile

              O tych dramatycznych sprawach z wczorajszej dyskusji wcale nie
              tak mało się mówi. Owszem, mówi się sporo, tylko z tego mówienia
              nic nie wynika.
              Toteż i gadać się czasem nie chce ....

              Pozdrawiam Pana i zmykam (na dzisiaj smile)
              Ada
          • Gość: Arek Gdzie tu Ado mila turpizm widzisz IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 04.09.03, 04:54
            W Euromia pisaniu?, czy tez w tych kilku wersach o starosci?
            Euromir rzeczywiscie cos w sobie ma z turpizmu jako zwolennik propagandy
            nieszczesc, tyle ,ze wyjatkowo TU o tym nie pisze, a raczej nie wypada pisac
            gdy o cisze mala prosi.smile))
            A w wersach, no coz jedno slowo, zeby brzmialo i krzyczalo, reszta: jak
            bedziesz stara zrozumiesz, ze takie jest wtedy zycie.
    • andrzejg Re: NOTATKA 03.09.03, 16:03
      Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

      >
      > JESTES LEPSZA NIZ MYSLISZ
      >
      > Wyrzygana z pesymistycznego snu,
      > o zmierzchu czerwonookim,
      > jeszcze ciezka w bamboszach,
      > powstrzymala Cie na progu sypialni,
      > mala wewnetrzna lampka
      > i tak zamroczona iluzja,
      >
      > przez dwie, moze trzy sekundy
      >
      >
      > Solveig von Schoultz
      > (tlum.wlasne)
      >
      > Euromir

      No i po cóz snic pesymistycznie?
      Aby wyrwać sie ze snu i byc przybitym kompletnie?
      A może za wczesnie poszła spać?
      Takie spanie wieczornie nie służy niczemu dobremu
      tylko koszmarom.
      Nalezy rano wstać
      robotę odstawić na schwał
      i o zmroku (nie przed) iśc spać

      Zdrowie psychiczne gwarantowane,
      a nie taka zaspana, z ciązacymi bamboszami,
      zachwyca się iluzją swiecacej lampki.

      Jak tu z taka zyć?

      A.
      • lron Re: NOTATKA 03.09.03, 16:33
        andrzejg napisał:

        > Nalezy rano wstać
        > robotę odstawić na schwał
        > i o zmroku (nie przed) iśc spać
        > Zdrowie psychiczne gwarantowane,

        Oto credo jurnego mleczarza lub krzepkiego piekarza...

        > a nie taka zaspana, z ciązacymi bamboszami,
        > zachwyca się iluzją swiecacej lampki.

        ...przeciwstawione dekadenckiej poetce! smile)
      • Gość: gnuśno POPRAWKA do NOTATKA IP: *.Red-81-37-107.pooles.rima-tde.net 03.09.03, 17:09
        Nie możesz Drogi Euromirze odnosić genotypu Pani S.von S. do genotypu osobników
        ludu nadwiślańskiego - oczywiście w 99 koma 99 procentów katolyckiego. Excysorz
        tego najmundrzejszego z najmundrzejszych plemienia, zapytany przed laty przez
        hienę dziennikarską o przyczynę jego, Wielkiego Bełkotera, przegrania wyborów
        pryzydenckich, wyjawił wprost: "mam JUŻ pięćdziesiąt lat i zgnuśniały jezdem!".
        I tu się objawił, raz jeszcze, geniusz tego Największego Demokraty, który
        karierę między galaktyczną rozpoczął W Popowie Dolnym /a szkółka była
        pomiesczona w Górnym/, startując z chaty obsranej kuramy, przeskakując kolejne
        płotki i murki /wtedy jeszcze bez podsadzania przez sbeków!/.
    • Gość: f Re: NOTATKA IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 03.09.03, 20:16
      Ty cwaniaku intelektualny nie odpowiedziałeś na moje wątpilwości-zarazem
      obrazając!A Fe!
    • Gość: Arek Tak, NOTATKA, i to bardzo krotka..... IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 04.09.03, 03:40
      Ladne to co napisales Euromirze(choc lekko ,nazwijmy to, grafomanskie).
      Prawda jest, ze z wiekiem madrosc przychodzi, a z nia cisza i smutek, a smutek,
      jak pisywal nijaki Julian Krzyzanowski, matka poezji jest.
      Czyz nie masz czestej ochoty nie odzywac sie wcale, bo po co?, bo przeciez
      wszystko wiadomo i slow szkoda, bo to znowu to samo i ile mozna w kolko, i w
      sumie tylko gory, albo morza, moze lasy i jeziora, i jesli chcesz wszystkie te
      oazy razem wziete uspokoic i zaspokic Cie moga?
      PS. Tylko wtedy gdy czujesz sie i wiesz, ze jestes naprawde "maly", bo dorosles
      juz do tego, by ogrom tego co Cie otacza zrozumiec(choc nigdy do konca), czyli
      poddac mu sie, mozesz czuc sie spelnionym.
      Uleglosc czlowieka wobec natury jest jego spelnieniem.!!!
      Niezle, co?
      • Gość: Arek Czy czlowiek uleglym (pokornym) moze byc? IP: *.w81-53.abo.wanadoo.fr 04.09.03, 05:00
        Mysle, ze gdyby starym rodzil sie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka