Dodaj do ulubionych

czy ktoś tu zna na imionach się?

23.10.03, 17:01
słyszałem, że wszystkie polskie żeńskie imiona kończą się na litrę "a".
Męskie natomiast nigdy nie mają zakończeńia na "a".
Czy to na pewno prawda jest?
Straram się napisać algorytm wychwytujący płeć po imieniu właśnie. Jeżeli by
było tak jak powyżej to to żaden problem jest.

Perła
Obserwuj wątek
    • miss_mag Re: jest problem, a nawet kilka 23.10.03, 17:09
      perla_ napisał:

      > słyszałem, że wszystkie polskie żeńskie imiona kończą się na litrę "a".
      > Męskie natomiast nigdy nie mają zakończeńia na "a".
      > Czy to na pewno prawda jest?
      > Straram się napisać algorytm wychwytujący płeć po imieniu właśnie. Jeżeli by
      > było tak jak powyżej to to żaden problem jest.
      >
      Barnaba i Iwo na przyklad. Malo polskie, ale jakbys przegladnal imiona calej
      populacji, to jakis Iwo by sie znalazl. Z zenskich imion nie konczacych sie
      na "a", na przyklad jest Naomi. Biblijne co prawda, ale zapewne ktos wpadl
      juz na pomysl, aby tak corke nazwac. A co, nie masz kolumny w bazie
      informujacej o plci?
      • perla_ Re: jest problem, a nawet kilka 23.10.03, 17:18
        miss_mag napisała:

        > perla_ napisał:
        >
        > > słyszałem, że wszystkie polskie żeńskie imiona kończą się na litrę "a".
        > > Męskie natomiast nigdy nie mają zakończeńia na "a".
        > > Czy to na pewno prawda jest?
        > > Straram się napisać algorytm wychwytujący płeć po imieniu właśnie. Jeżeli
        > by
        > > było tak jak powyżej to to żaden problem jest.
        > >
        > Barnaba i Iwo na przyklad. Malo polskie, ale jakbys przegladnal imiona calej
        > populacji, to jakis Iwo by sie znalazl. Z zenskich imion nie konczacych sie
        > na "a", na przyklad jest Naomi. Biblijne co prawda, ale zapewne ktos wpadl
        > juz na pomysl, aby tak corke nazwac. A co, nie masz kolumny w bazie
        > informujacej o plci?

        oczywiście, że mam. Chodzi aby nie zaznaczać na formularzu. Ergonomia!!!
        Jak są wyjątki to też poradzę sobie. Umieszczę na formie ocx-a i do odczytu
        wykorzystam fokus. W przypadku wyjątku, będzie można zmienić "ręcznie".

        Perła
        • lady_hawk Re: jest problem, a nawet kilka 23.10.03, 17:26
          a co zrobisz z takim: Ja Maria Rokita

          pozdro!
          M
          • bykk Re: do Perły:) 23.10.03, 18:24
            Perełka, mimo, że jesteś pod kreską, jak to niektórzy myślą, powinieneś siem
            zwrócić... Ty wiesz do kogo, hehehe!
            Ty wiesz co, nie? Tu nie mam co produkować, ale przy okazji masz "machanie
            chorągiewką'!smile)
            pozdrawiam
            hej!
            • perla_ Re: do Perły:) 23.10.03, 18:39
              bykk napisał:

              > Perełka, mimo, że jesteś pod kreską, jak to niektórzy myślą, powinieneś siem
              > zwrócić... Ty wiesz do kogo, hehehe!
              > Ty wiesz co, nie? Tu nie mam co produkować, ale przy okazji masz "machanie
              > chorągiewką'!smile)
              > pozdrawiam
              > hej!

              witaj Bykku! nie kumam: do kogo?

              pozdrówka

              Perła
          • perla_ Re: jest problem, a nawet kilka 23.10.03, 18:38
            lady_hawk napisała:

            > a co zrobisz z takim: Ja Maria Rokita
            >
            > pozdro!
            > M

            bez problemu! pierwsze imię liczy się.

            pozdrówka

            Perła
      • ada08 Re: jest problem, a nawet kilka 23.10.03, 19:24
        miss_mag napisała:


        > Barnaba i Iwo na przyklad. Malo polskie, ale jakbys przegladnal imiona
        calej
        > populacji, to jakis Iwo by sie znalazl.

        Bonawentura.
        Męskie , jak najbardziej, imię.

        I łatwe do przetłumaczenia smile
        a.
        • ada08 Re: jest problem, a nawet kilka 23.10.03, 19:27
          ada08 napisała:

          > miss_mag napisała:
          >
          >
          > Iwo na przyklad. Malo polskie, ale jakbys przegladnal imiona
          > calej
          > > populacji, to jakis Iwo by sie znalazl.
          >

          Na pewno. Iwo Gall, na przykład. Postać historyczna, jakby nie bylo.
          I jeszcze takie imię męskie: Idzi.
          Ponoć nawet jest święty tego imienia.
          a.
          • pan.scan A jest. 23.10.03, 19:31
            Patron bezpłodnych ojców. Władek Herman jak mu wystawił parę kościołów -
            wszystkie jego imienia (jeden niedaleko Opoczna - romańska perełka w znakomitym
            stanie) to ów spowodował w niebie, że Władek podwójnym ojcem został. Zbyszka i
            Bolesława spłodził.
            • andrzejg Tak.Idź po sąsiada/nt 23.10.03, 19:33
              • pan.scan "Swięty Idzi 23.10.03, 19:45
                nastręcza albo już zaręcza".
                Jak bedziesz w okolicach - zajrzyj.


                www.ga.com.pl/inowdz.htm
                • ada08 Erudyta. 23.10.03, 19:56
                  Imię męskie. Drugie imię Scana smile

                  pan.scan napisała:

                  > nastręcza albo już zaręcza".
                  > Jak bedziesz w okolicach - zajrzyj.
                  >
                  >
                  > www.ga.com.pl/inowdz.htma

                  Ech, Scanie, ja bym tam na piechotę poszła do tych pięknych zdjęć,
                  z tego śniegu z deszczem u mnie.
                  Ładna stronka smile
                  a.
                  • andrzejg Re: Erudyta. 23.10.03, 20:01
                    ada08 napisała:

                    >
                    > Ech, Scanie, ja bym tam na piechotę poszła do tych pięknych zdjęć,
                    > z tego śniegu z deszczem u mnie.
                    > Ładna stronka smile
                    > a.


                    Widoki jak w mojej pamięci, z dziecinnych lat w podkraowskiej wsi
                    bywało się,bywało
                    Teraz juz rzadziej.
                    NIe chce psuć sobie dziecięcych wspomnień.
                    Te góry sa mniejsze,te wierzby bardzij łyse
                    polna droga nie ak romantyczna

                    Dlaczego zachwycamy sie nieznanym?
                    Przecież nasze otoczenie jest takie piękne.
                    Spowszedniało?
                    Spytajmy się 'Idziego' jak widzi swoja świątynie.

                    A.
                  • pan.scan Pocieszenie 23.10.03, 20:05
                    W połowie października '41, po kilkudniowych ulewnych deszczach nastały
                    gwałtowne mrozy. Temperatura spadła do minus 30 stopni. Natarcie niemieckich
                    armii pancernych na Moskwę utknęło w miejscu.

                    ada08 napisała:

                    >ja bym tam na piechotę poszła ...
                    z tego śniegu z deszczem u mnie.
                    • ada08 Re: Pocieszenie... Uspokojenie. 23.10.03, 20:15
                      pan.scan napisała:

                      > W połowie października '41, po kilkudniowych ulewnych deszczach nastały
                      > gwałtowne mrozy. Temperatura spadła do minus 30 stopni. Natarcie niemieckich
                      > armii pancernych na Moskwę utknęło w miejscu.
                      z tego śniegu z deszczem u mnie.

                      USPOKOJENIE

                      Co nam zdrady! - jest u nas kolumna w Warszawie,
                      Na której usiadają podróżne żurawie
                      Spotkawszy jej liściane czoło śród obłoka,
                      Taka zapraszająca i taka wysoka.
                      Za tą kolumną, we mgły tęczowe ubrana,
                      Stoi trójca świecących wież Świętego Jana;
                      Dalej ciemna ulica, a z niej jakieś szare
                      Wygląda w perspektywie sinej Miasto Stare...
                      (..)

                      a.

                • miss_mag Re: "Swięty Idzi 23.10.03, 20:01
                  pan.scan napisała:

                  > nastręcza albo już zaręcza".
                  > Jak bedziesz w okolicach - zajrzyj.
                  >
                  >
                  > www.ga.com.pl/inowdz.htma
                  CZy to ten Inowlodz kolo Tomaszowa, gdzie mlody Tuwim byl wyjezdzal na wakacje
                  i poznal swoja przyszla zone? Pikne, panie Scanie.
                  • pan.scan Tenże sam, Mag. 23.10.03, 20:09
                    Pięknie się widzi ten kościółek. Na kilkudziesięciometrowym wzgórzu, góruje nad
                    wioską. Prawie tysiąc lat - a czynny w niedziele. Fajna świadomość czasu.
            • felicia Co do Idziego:))) świętego 23.10.03, 22:57
              pan.scan napisała:

              > Patron bezpłodnych ojców. Władek Herman jak mu wystawił parę kościołów -
              > wszystkie jego imienia (jeden niedaleko Opoczna - romańska perełka w
              znakomitym
              >
              > stanie) to ów spowodował w niebie, że Władek podwójnym ojcem został. Zbyszka
              i
              > Bolesława spłodził.
              Ballada o cudownych narodzinach Bolesława Krzywoustego wg Galla Anonima

              Bolesław, książę wsławiony.
              Z daru Boga narodzony,
              Modły świętego Idziego
              Przyczyną narodzin jego.

              W jaki sposób się to stało,
              Jeśli Bogu tak się zdało,
              Możemy wam opowiedzieć,
              Skoro chcecie u tym wiedzieć.

              Doniesiono raz rodzicom,
              Którym brakło wciąż dziedzica,
              By ze złota dali odlać
              Co najrychlej ludzką postać.

              Niech ją poślą do świętego
              Na intencję szczęścia swego,
              Śluby Bogu niech składają
              I nadzieję silną mają.

              Co prędzej złoto stopiono
              I posążek sporządzono,
              Który za syna przyszłego
              Do świętego ślą Idziego.

              Złoto, srebro, płaszcze cenne
              Oraz różne dary inne,
              Posyłają święte szaty
              I złoty kielich bogaty.

              Wnet posłowie się wybrali
              Przez kraje, których nie znali;
              Kiedy Galię już przebyli,
              Do Prowansji wnet trafili.

              Posłowie dary oddają,
              Mnisi dzięki im składają;
              Cel podróży swej podają
              Oraz prośby przędstawiają.

              Wtedy mnisi trzy dni całe
              Pościli na Bożą chwałę;
              A za postu ich przyczyną
              Matka wnet poczęła syna!

              Więc posłom zapowiedzieli,
              Co w swym kraju zastać mieli.
              Zostawiwszy mnichów z zlotem
              Wysłańcy spieszą z powrotem.

              Minąwszy burgundzką ziemię
              Wrócili, gdzie polskie plemię.
              Przybyli z twarzą promienną,
              Księżnę zastając brzemienną!

              Takie były narodziny
              Owego właśnie chłopczyny,
              Nazwanego Bolesławem,
              Ojciec zwał się Władysławem.

              Matka zaś Judyt imieniem
              Za dziwnym losu zrządzeniem.
              Tamta Judyt kraj zbawiła,
              Gdy Holoferna zabiła -

              Ta zaś porodziła syna,
              Który wrogom karki zgina.
              Spisać dzieje tego księcia
              To cel mego przedsięwzięcia.
          • andrzejg Cezary,Bonifacy,Pankracy 23.10.03, 19:32
            choc te dwa ostatnie kojarzą mi się z kotamismile))
            ale płci męskiej

            A.
    • Gość: :o) ^ _ _ _ - Zaba _ po _ Norwesku - _ _ _ ^ IP: *.proxy.aol.com 23.10.03, 17:19
      Żaba po norwesku
      Każdy bez wyjątku ma prawo do świętowania swoich rocznic, a srebrne wesele
      Karola Wojtyły to – jak by nie patrzeć – rocznica znamienna. Obchody jubileuszu
      też były jedyne w swoim rodzaju, choćby dlatego, że na przykład w Polsce czy w
      Watykanie pochłonęły miliony dolarów, a sam jubilat mógł nawet dobrze nie
      zajarzyć, co się wokół niego dzieje. Wszak podobne, tylko trochę mniej huczne,
      wyrazy uwielbienia odbiera każdego dnia. Myślących ludzi XXI wieku powinno
      jednak razić zbiorowe szczytowanie milionów nad półżywym starcem – kult
      jednostki porównywalny już tylko z orgiastycznym uwielbieniem dla tyrana Korei
      Północnej, Kim Dzong-Ila, tam oczywiście w skali mikro. Nie mam nawet ochoty
      komentować tego, co wyprawiali przez ostatni tydzień moi – opanowani zbiorowym
      amokiem – rodacy.

      O wiele ciekawsze było preludium do głównej opery na Placu Świętego Piotra.
      Fani papieża od miesięcy zacierali ręce w oczekiwaniu na ogłoszenie go
      laureatem Pokojowej Nagrody Nobla. Miał to być jednoznaczny hołd uwielbienia
      całego świata dla idola katolików i zarazem jakże wskazany wstęp do głównych
      uroczystości jubileuszowych. Przyznanie nagrody Shirin Ebadi było dla
      wszystkich, którzy obstawiali papieża (łącznie z bukmacherami, którzy np. w
      Londynie płacili 120 do 1 jeśli ktoś nie postawił na Papę!), parafrazą werdyktu
      kardynałów sprzed 25 lat – habemus klapam. Dla wielu zaś potwarzą i jawną
      niesprawiedliwością. Przecież papież dwóch tysiącleci – jak go nazwał ksiądz
      Peszkowski – nie dość że nie został uhonorowany, to jeszcze przegrał z kobietą,
      na dodatek muzułmanką! On, spadkobierca świętego Piotra, wielki siewca pokoju,
      święty ojciec związku katolickich republik – nie dostał „swojej” nagrody! To
      zupełnie tak, jakby następcy wodza rewolucji, Breżniewowi, odmówiono orderu
      Lenina.

      Norweski komitet noblowski zafundował za to wielkie święto wszystkim
      antyklerykałom. Ucieszyli się zwłaszcza zdrowo myślący duchowni, bo to oni
      najwięcej dostają w kość od Papy. Ucieszył się szczerze prawicowy prezydent
      laickiej Francji i obłudnie rozradowało kilku kardynałów z Watykanu.
      Arcybiskupowi Dziwiszowi po prostu kamień spadł z serca, że olali jego
      pryncypała. Ludzie, cyrk na kółkach papamobile! Widzieliście te zawiedzione
      gęby biskupów stacjonujących w Polsce?! Oburzenie Pieronka, pokrętne
      tłumaczenia Macharskiego i Życińskiego, mistrzów w wywracaniu kota ogonem. Jak
      oni biedni się natrudzili, żeby przełknąć tę norweską żabę, a kompromitację i
      klęskę przekuć w zwycięstwo! W sukurs natychmiast poszli słudzy pańscy.
      Prezydent wszystkich katolików oznajmił, że nagrody świata całego nie są warte
      naszego papieża, bo zasługi jego są „nie do oszacowania”. No tak, Norwedzy nie
      mogli ich oszacować i dali sobie spokój. Lech Wałęsa – śmieszny w swoim
      prymitywizmie i pyszałkowatości – chciał nawet oddać swoją własną nagrodę, mimo
      że – jak sam stwierdził – dostał ją zupełnie zasłużenie. Wybór Shirin Ebadi
      polski laureat Nobla nazwał „niesmaczną pomyłką”. W argumentacji Wałęsy i np.
      zakonu franciszkanów, „papież jak nikt inny zasłużył sobie na tę nagrodę”. Tak,
      to akurat prawda. Pod warunkiem, że zasługi na rzecz pokoju mierzy się ilością
      wypowiedzianych słów i skierowanych apeli, z których notabene nic nie wynika.
      Zapatrzeni w swojego guru fani, sami wychowani na katolickiej powierzchowności
      i pustosłowiu, nie są w stanie zrozumieć, że mówienie o pokoju jest głównym
      zajęciem wszystkich papieży, od kiedy – dzięki zdobyczom humanizmu – już nie
      wypada im zagrzewać do wojny, zwłaszcza tej religijnej. Ostatnim „Ojcem
      Świętym”, który za mało mówił o pokoju, przemilczał zbrodnie wojenne, a tak
      naprawdę po cichu sam liczył na Drang nach Osten – był Pius XII. Odbija się to
      papiestwu czkawką do dzisiaj. Jego następcy z pewnością nigdy nie popełnią
      podobnego błędu, a nawijanie o pokoju na świecie wpisali sobie na stałe w
      zakres obowiązków. Tyle że za rzetelną pracę, choćby nawet w pocie czoła,
      nagród Nobla jeszcze nie dają.

      Owszem, Jan Paweł II się nie oszczędza. Zwraca uwagę na problemy świata, takie
      jak głód, wojny, niesprawiedliwy podział dóbr. Pochyla się nad chorymi, modli
      się, błogosławi i współczuje ofiarom kataklizmów. Jednocześnie sam żyje w
      królewskim przepychu, pod opieką sztabu lekarzy, rehabilitantów, dietetyków.
      Patrzy codziennie na tony złoceń, przechadza się obok tysięcy bezcennych dzieł
      sztuki, z których każde nakarmiłoby średni afrykański kraj. Pół miliona jego
      sutannowych podwładnych hołduje zbytkom i luksusom, większą radość znajdując w
      braniu niż dawaniu.

      Różnica pomiędzy Shirin Ebadi a papieżem Wojtyłą jest taka, jak między
      szeregowym, radzieckim żołnierzem pierwszej linii frontu narażającym co chwila
      własne życie a oficerem politycznym, który, grzejąc sztabowy stołek na tyłach
      walk, wygłasza ideologiczne rozprawy na temat dzieł Lenina. Iranka dostała
      Nobla za „wkład w demokratyzację Iranu oraz walkę o prawa człowieka, zwłaszcza
      kobiet i dzieci”. Papież owszem, miałby szansę... gdyby nagrodę tę przyznawano
      za umacnianie absolutyzmu i skuteczne tłumienie demokracji w Kościele (np.
      teologii wyzwolenia), deprecjację kobiet, moralne wspieranie dyktatur (np.
      Pinocheta) i brak reakcji na masowe przypadki pedofilii wśród podległego mu
      kleru. Znamienny, choć oczywiście skrzętnie przemilczany, był komentarz innego
      polskiego noblisty – Czesława Miłosza: „Nieprzyznanie papieżowi nagrody można
      jedynie wyjaśnić faktem, że nagroda ta byłaby wyróżnieniem całego Kościoła
      rzymskokatolickiego, którego papież jest głową...”.

      Natomiast „ta pani” – jak pogardliwie nazywa laureatkę Wałęsa – już na
      pierwszej konferencji zażądała od mułłów rządzących Iranem, aby uwolnili
      wszystkich więźniów politycznych, co – ta pani – może (po raz kolejny)
      przypłacić więzieniem zaraz po powrocie do swojej islamskiej ojczyzny. Papież
      nigdy by się nie zdobył na podobny apel, mogłoby to przecież zaszkodzić jego
      stosunkom z muzułmańskimi ajatollahami. Irańska adwokatka – broniąca
      prześladowanych, walcząca o demokrację w mateczniku islamistów; niezwykła,
      odważna kobieta w kraju, gdzie mułłowie traktują kobiety jak osły, potępiana i
      więziona – jak nikt zasłużyła na Nagrodę Nobla. Przy takiej kandydatce wybranie
      Wojtyły byłoby zaiste „niesmaczną pomyłką”, do której na całe szczęście nie
      doszło.

      Prawdziwym Polakom katolikom pozostało tylko obsobaczać komitet noblowski i
      chrzanić, że nie dorósł on do oceniania tak wielkiego Autorytetu. Zapewne
      spadnie teraz sprzedaż „Rzeczpospolitej”, a także na stacjach Statoil i w
      sklepach Rema 1000 należących do Norwegów. Polski rząd i prezydent dopilnują,
      żeby polskim gazociągiem nigdy nie popłynął skandynawski gaz.

      A ja wczoraj, po raz pierwszy od dłuższego czasu, kupiłem norweskiego łososia.
      Podobno nie tak zdrowy jak polski, ale za to jak smakuje!

      JONASZ


    • Gość: leje-sie Re: czy ktoś tu zna na imionach się? IP: 193.235.118.* 23.10.03, 18:15
      Masz podstawowy problem - jak zdefiniowac "polskie" w pojeciu "polskie imiona".
      Co prawda istnieje chyba cos takiego jak Urzedowy spis imion, mozliwe tez, ze
      mozesz zajrzec do jakiegos koscielnego spisu, ale wtedy okaze sie, ze z roznych
      powodow nie obejmuja one imion uwazanych za polskie badz mozliwych do
      zdefiniowania jako polskie. Z drugiej strony - jak masz spis to po co ci
      algorytm?
      • perla_ Re: czy ktoś tu zna na imionach się? 23.10.03, 18:38
        Gość portalu: leje-sie napisał(a):

        > Masz podstawowy problem - jak zdefiniowac "polskie" w pojeciu "polskie
        imiona".
        >
        > Co prawda istnieje chyba cos takiego jak Urzedowy spis imion, mozliwe tez, ze
        > mozesz zajrzec do jakiegos koscielnego spisu, ale wtedy okaze sie, ze z
        roznych
        >
        > powodow nie obejmuja one imion uwazanych za polskie badz mozliwych do
        > zdefiniowania jako polskie. Z drugiej strony - jak masz spis to po co ci
        > algorytm?

        Algorytm potrzebny mi jest aby użytkownik nie musiał zaznaczać płci przy
        zapisie do bazy danych. Na drukowanych dokumentach musi odmiana być
        np. "otrzymał", "otrzymała". Chcę ułatwić zapisywanie do bd po prostu. Ale
        chyba rozwiązanie pośrednie musi być.

        pozdrawiam

        Perła
        • Gość: leje-sie Re: czy ktoś tu zna na imionach się? IP: 193.235.118.* 23.10.03, 18:49
          A to sam juz widzisz, ze algorytmu ni ma i nie bedzie. To wlasnie w tym celu
          konstruktorzy blankietow urzedowych wymyslili Pana(i) byly(a) narzeczony(a), a
          nie po to, zeby sie z nich w kabaretach nasmiewano. Nie zapomnij, ze Twoje
          blankiety maja byc wypelniane przez osoby poslugujace sie jezykiem poslkim - a
          wiec nawet niekoniecznie bedace Polakami i noszacych "polskie" imiona. Wredny i
          podstepny ten polski jezyk, zgadzam sie.
    • perla_ Re: czy ktoś tu zna na imionach się? 23.10.03, 18:34
      perla_ napisał:

      > słyszałem, że wszystkie polskie żeńskie imiona kończą się na litrę "a".
      > Męskie natomiast nigdy nie mają zakończeńia na "a".
      > Czy to na pewno prawda jest?
      > Straram się napisać algorytm wychwytujący płeć po imieniu właśnie. Jeżeli by
      > było tak jak powyżej to to żaden problem jest.
      >
      > Perła

      witaj Bykku! nie kumam: do kogo?

      pozdrówka

      Perła
    • Gość: pollak Re: czy ktoś tu zna na imionach się? IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 23.10.03, 19:30
      Chyba jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest sprawdzanie ostatniego znaku w
      łańcuchu, i przyjmowaniem płci domyślnej ('a' - kobieta, w przeciwnym wypadku -
      'mężczyzna'), dając jednak w razie czego możliwość zmiany ustawienia. Na to
      nie ma rady. Można też dorobić taki ficzer aby 'system' sam się uczył,
      zapamiętując przy których imionach zmieniono to ustawienie, aby następnym razem
      użyszkodnik dostał poprawną płeć 'domyślną'.
      • andrzejg BOMBA!!!:))) 23.10.03, 19:39
        Gość portalu: pollak napisał(a):


        > użyszkodnik

        w końcu dowiedziałem się co myśla programiści o swoich klientachsmile)

        A.
      • perla_ Re: czy ktoś tu zna na imionach się? 23.10.03, 19:44
        Gość portalu: pollak napisał(a):

        > Chyba jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest sprawdzanie ostatniego znaku w
        > łańcuchu, i przyjmowaniem płci domyślnej ('a' - kobieta, w przeciwnym
        wypadku -
        > 'mężczyzna'), dając jednak w razie czego możliwość zmiany ustawienia. Na to
        > nie ma rady. Można też dorobić taki ficzer aby 'system' sam się uczył,
        > zapamiętując przy których imionach zmieniono to ustawienie, aby następnym
        razem
        >
        > użyszkodnik dostał poprawną płeć 'domyślną'.


        tak dokładnie wygląda to moje rozwiązanie pośrednie właśnie smile
    • Gość: pollak Re: czy ktoś tu zna na imionach się? IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 23.10.03, 19:37
      A Miriam jest uznawaje jako imię polskie? wink
    • Gość: :?)) Czyje namiary lapiesz teraz, Perla? . . . . . .n/t IP: *.proxy.aol.com 23.10.03, 19:48
      • perla_ w czym rzecz Krzysiu jest? /ntx 23.10.03, 19:49
        • Gość: brag Jak to w czym.W kapowaniu twoim kanalio rzecz jest IP: *.icm.edu.pl 23.10.03, 20:16
    • ada08 Re: czy ktoś tu zna na imionach się? 23.10.03, 20:01
      Perła. Imię autora wątku.
      a.
      • perla_ Re: czy ktoś tu zna na imionach się? 23.10.03, 21:56
        ada08 napisała:

        > Perła. Imię autora wątku.
        > a.

        Ado, Perła to imię neutralne jest smile

        Perła
        • andrzejg Rubin pewnie też?/nt 23.10.03, 21:57
          perla_ napisał:

          > ada08 napisała:
          >
          > > Perła. Imię autora wątku.
          > > a.
          >
          > Ado, Perła to imię neutralne jest smile
          >
          > Perła
          • felicia Zestaw imion:))) 23.10.03, 22:36
            Jeżeli zaś o imiona się rozchodzi, polecam miły i niewątpliwie sympatyczny
            zestaw imion słowiańskich i żydowskich zapisany w kalendarzu "Pracowita
            Pszczółka", który można znaleźć w: "W oparach absurdu":smile))
            • Gość: mtb Re: Zestaw imion:))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.03, 22:44
              ADAM - nudny i ma małego pyrdka, suchar, nie myje uszu
              ADRIAN - ogląda kreskówki, a gdy nikt nie patrzy, biega w damskich ciuszkach
              ALBERT - uroczy i śmieszny, ale niestety pedał
              ALEKSANDER - ładnie i mądrze mówi, łasy na łapówki
              ALFONS - imię instytucja, niedomyty, ulizany krętacz
              ALFRED - zawodowiec w dziedzinie masturbacji
              ALOJZY - oślizgły typ, pewnie zoofil
              AMBROŻY - samotnik z brodą, miejscowe dziwadło
              ANDRZEJ - wie co w życiu najlepsze, jada wieprzmaki, chodzi jak gej
              ANATOL - od urodzenia łysy i w pinglach, szuja
              ANTONI - nudny i wali mu z pod pachy, często bezrobotny
              ARKADIUSZ - pierdoła, myśli że go wszyscy lubią, a w rzeczywistości jest na
              odwrót
              ARNOLD - mięczak i ciota, nosi damską bieliznę
              ARTUR - miły, koleżeński, pomaga innym, totalny frajer
              BARNABA - dobre imię dla osła, uczynny, miły wieśniaczek
              BARTŁOMIEJ - myśli że jest cwany, ale nieświadomie daje wszystkim dupy
              BARTOSZ - pustak jakich mało, ale dupy na niego lecą, śmiertelnie boi się
              robactwa
              BAZYLI - totalny zakręt z zadupia, straszny nudziarz
              BENEDYKT - straszny lamus, zazwyczaj ksiądz
              BENJAMIN - żyd z koszernym fiutem, nigdy nie porucha
              BŁAŻEJ - dziecinny i nudny, pracuje na trzy zmiany
              BOGDAN - typowy polaczek, lubi się najebać i dać komuś w mordę
              BOGUSŁAW - twardy skurwiel, dupy się do niego kleją
              BONIFACY - dobre imię dla kota, straszny z niego ciułacz isknerus
              BORYS - wbrew pozorom, ląduje pod stołem po pierwszym piwie
              BOŻYDAR - niesłychany sztywniak, wcześnie chodzi spać
              BRONISŁAW - totalny lamus, zwykle mistrz gminy w oraniu pola
              BRUNON - zacny człowiek, pierdoła w stosunku do dziewczyn
              CEZARY - wkurwiający i dziecinny arogant, ma zjebane imię
              CYPRIAN - romantyczna dusza, pisze wiersze, do końca życia prawiczek
              CYRYL - okoliczna menda, wyrucha cię do cna, a ty nawet się nie zorientujesz
              CZESŁAW - fajny kumpel, jak przezwyczisz się do jego chujowego imienia
              DAMIAN - osiedlowy cwaniaczek, jezdzi do dupy za miasto, niedokochany
              DANIEL - uroczy gość, ale brzydal, sypia z facetami
              DARIUSZ - paser i krętacz, interesy z nim to przyjemność (tylko dla niego)
              DAWID - osiedowy kutafon, uwielbia kartofle i nigdy nie zamyka ryja
              DIONIZY - mądry facio, ale za duży sztywniak
              DOMINIK - frajer, wpieprza czekoladę kilogramami i zapycha kibel
              EDMUND - dobry z fizy, marszczy freda na klopie
              EDWARD - chciałby dużo poruchać, ale nie może, bo jest frajer
              EDWIN - Cicha woda, ma dużego pytona, ale laski go nie dostrzegają
              EMIL - kumpel z zadupia, przyjeżdza do miasta poruchać miejscowe panienki
              ERNEST - Z pozoru spoko facet, ale debil jak dłużej pogadasz
              ERWIN - straszny skurwiel, dla kasy sprzedałby własną matkę
              ERYK - regularnie targa dziada, dużo podróżuje
              EUGENIUSZ - wstydliwy na trzezwo, po pijaku przerżnie nawet drzewo
              FABIAN - przystojny, ale w gruncie rzeczy frajer
              FELICJAN - straszny narcyz, z pozoru pedał, chociaż w rzeczywistości też gej
              FELIKS - twardy skurczybyk, umie dać po gębie, zaliczył każdą babę w swojej
              wsi
              FERDYNAND - zgrywa szlachcica, ale to zwykły wieśniak
              FILIP - domowy cwaniaczek, ciągle tnie na komputerze, straszny leszcz
              FLORIAN - sprzedaje warzywa na bazarze, syn kominiarza
              FRANCISZEK - krępa ciapa, często w okularach, wygląda jak borsuk
              FRYDERYK - tępak z siłowni, obżera się w mc'donaldzie
              GABRIEL - szaleniec, dużo gada, ale same głupoty, strasznie pobożny
              GODZISŁAW - ma wielgachną pałę, ale nie potrafi zrobić z niej użytku
              GRZEGORZ - tęgi frajer, mieszka na wsi i wali mu z gara, postrach krów w
              oborze
              GUSTAW - szlacheckie imię, wpieprza chleb ze smalcem
              HIERONIM - tępy szpanerek, regularnie męczy bena
              HILARY - lubi dupy z małymi szparkami, chodzi w pinglach
              HIPOLIT - zboczeniec, lubi się obnażać przed dziećmi
              HENRYK - cnotliwy i szlachetny, ma słabość do najtańszych jaboli,
              niedogolony
              HORACY - dobre imię dla konia, końskiego ma też fiuta
              HUBERT - dużo gada, ale w grunicie rzeczy spoko kumpel, lubi polować
              IGNACY - żadkie imię i zacne, ale to pedofil
              IGOR - cwany skurwiel, wie jak robić ciemne interesy
              ILDEFONS - przystojny, czuły, romantyczny zoofil
              IRENEUSZ - tęgi burak, obżera się na kolację, śmiesznie biega, pedał
              IZYDOR - Bezrobotny, ale nie umie pić, zwykle zbiera złom
              JACEK - WStydliwy i spokojny, rzadko myje nogi, lubi podglądać gołych
              chłopców
              JAKUB - DObre imię dla chomika, twardy skurwiel, każdemu nakopie,mimo że żyd
              JAN - samotnik, lubi torturować zwierzaki (najzęściej pytona)
              JANUSZ - Wąsaty kutas, myśli że wszystko wie, jezdzi polonezem
              JAROSŁAW - spokojny gość, lubi poruchać strsze panie
              JEREMIASZ - twardziel, żydowski charakter, żyłka do ciemnych interesów
              JERZY - BRzydal, brzydal, brzydal, do tego śmierdzi mu z pod pachy
              JOACHIM - żydowskie imię, żydowski charakter, straszny sknera
              JONASZ - smakosz śledzi, rzadko się myje, śpi w skarpetach
              JÓZEF - robotnik z fabryki, chleje jak słoń, jezdzi komarkiem, ale to równy
              facio
              JULIAN - Zniewieściały pantofel, mistrz w zmywaniu naczyń
              KACPER - myśli że jest sexowny, straszny pozer, leszcz na liścia
              KAJETAN - dobry pływak, kocha wodę, popuszcza w majty
              KAMIL - paker, dobry kierowca, idiotycznie się śmieje
              KAROL - myśli że jest cwany, ale to dupa na posyłki
              KAZIMIERZ - lubi poruchać wiejskie laski, zjada pomidorówkę, pierdzi przy
              jedzeniu
              KLAUDIUSZ - łysy pedał, myśli że jest spryciarz, a tak naprawdę straszny
              frajer
              KLEMENS - dobre imię dla kota, śmierdzący dziad i totalny frajer
              KLEOFAS - patrz alfons, do tego zamulacz
              KONRAD - twardziel, ale ma małego kutasa, wali tylko od tyłu
              KORNEL - cwaniaczek z nocnego, ma małego ptaka, ale rucha często
              KRYSPIN - rozpieszczona ciapa, mimo że ma kasę, laski go olewają
              KRYSTIAN - robi w supermarkecie, straszna złotówa, zamulacz
              KRZYSZTOF - równy chłop, żłopie piwsko hektolitrami i kradnie w delikatesach
              KSAWERY - słucha muzyki poważnej, lubi skórzane ciuszki, zboczeniec
              LECH - wąsaty buc, często wędkuje, lubi strzelić minetę
              LEON - pedał, zwykle łysy, ćpun i huligan, nie podciera tyłka
              LEONARD - wkurwiający palant, udaje że wszystko wie
              LEOPOLD - nocuje po rowach, złota rączka, przyjmuje zapłatę w naturze
              LESZEK - czuły i romantyczny, zwykle kierowca miejskiego autobusu,oszust
              LONGIN - cwaniak, wie jak kręcić wałki, intensywnie się poci
              LUCJAN - panienka w męskim ciele, podnieca go balet
              LUDWIK - dobry kumpel (do bicia) jezdzi fiatem 125p
              ŁUKASZ - geniusz w kilku dziedzinach, kiepski w szkole, nocuje pod
              delikatesami
              MACIEJ - menda społeczna, zgrywa cwaniaka, w rzeczywistości palant
              MAKSYMILIAN - wszystko maksymalne, tylko pyrdek minimalny
              MAREK - cichy i grzeczny, ale jak się najebie , wszystko rozpierdala
              MARCIN - przystojny i inteligentny, codziennie ostrzy pinokia
              MARIAN - robol fizyczny, ubiera się w lumpexach, rzadko trzezwy
              MARIUSZ - ma miłą mamę, codziennie bzyka ... gumową lalę, straszny prostak
              MATEUSZ - wysportowany, inteligentny, przystojny, pedał
              MAURYCY - uroczy, robotny wieśniak, żeni się z najbrzydszą babą we wsi
              MARCELI - dziecinny frajer, zjada kozy, gejowo się ubiera
              MELCHIOR - typowy włóczykij, zwykle z wielką brodą, lubi cebulę i straszy
              dzieci
              MICHAŁ - przystojny dusigrosz, do tego pierdoła, wpieprza chińskie zupki
              MIECZYSŁAW - wali po mordzie (zwykle dziewczyny), pada dopiero po 2 litrach
              wódy
              MIESZKO - zacne, starodawne imię, częściej śpi po rowach niż w łóżku
              MIKOŁAJ - wieczny myśliciel, zdycha jako prawiczek, wcale nie lubi dzieci
              MIRON - dobry kumpel spod delikatesów, trochę tępy, zbiera butelki
              MIROSŁAW - jezdzi kraść do niemiec, ciągle najebany, lubi owłośone panienki
              MIŁOSZ - Strasznie miły gość, ale nigdy nie ruchał i nigdy pewnie nie
              porucha
              NIKODEM - sprytny naciągacz, ma małego pyrdka i fajną furkę
              NORBERT - blokers, jara trawę przed śniadaniem, myje dupę raz wtygodniu
              OKTAWIAN - rozpieszczona ciota, zadufany w sobie cieć
              OLAF - blondyn z krzywymi zębami, brzydal, jezdzi rowerem
              OSKAR - duża pyta, pusto w głowie, dobre imię dla kota
              OSWALD - dobre imię dla sutenera, przemądrzały frajer
              OLGIERD -
              • Gość: yor A Rokita? IP: *.acn.waw.pl 23.10.03, 23:53
    • snajper55 Wyjątki. 24.10.03, 03:46
      No to już mamy męskie:
      __Barnaba
      __Bonawentura
      i żeńskie (co prawda przeniesione z zachudu, ale spotykane):
      __Naomi
      __Christine
      __Carmen/Karmen
      __Susan

      Polecam: www.skarbczyk.com/

      Snajper.
    • cs137 Co Wy tu robicie wszyscy, psia krew, krucafux? 24.10.03, 05:51
      A na Wielką Rybę mi zaraz wracać! Co to za uciekanie, ja się zapytuję? To
      maniekxxx jest od uciekania (z ZOO), ale nie Wy!

      Oburzony Cees
    • cs137 Dyskusja ta mi przypomniała dwie rzeczy. 24.10.03, 06:04
      Pierwsza, to było w jakiejś amerykańskiej książce SF, którą czytałem na
      studiach. W ruchliwym kosmoporcie na planecie X. leżącej na skrzyżowaniu
      ważnych szlaków galaktycznych był hotel dla takich, których coś (meteoryty na
      szlaku, opóźnienia) zmusiły do nieco dłuższego pozostania. Wprowadzając się,
      jak w każdym przyzwoitym hotelu na (wszech)swiecie trzeba było wypełnić
      formularz meldunkowy. W jednej z rubryk stało:

      Sex (if any):

      Druga to nie historia SF, tylko autentyczna.
      We Francji w kwestuionariuszach tradycyjnie w pewnej rubryce pytano:

      Urodzony:

      Nie wiem, jak to będzie po francusku, po wpadce z S.V.P. nie chcę już
      ryzykować, niech Ada powie (to jkest jakoś tak "geboren", prawda?).
      Niestety, musiano to zmienić na bardziej łopatologiczne:

      Data urodzenia:

      Bo ludzie zbyt często na to poprzednie pytanie odpowiadali: "Tak".

      Cheers, Cees
    • cs137 Ado! 24.10.03, 06:16
      Silk vouch plaid
    • Gość: ;O)) Jeslis wstydliwy, Perla, to f. prywatne jak zn... IP: *.proxy.aol.com 24.10.03, 06:23
      ...jak znalazl. Tam nie bedziesz musial minowac postow przed nikim i bedziesz
      mial samych pozadanych gosci. No i nikt sobie jaj z ciebie robil nie bedzie.
      Niech sprobuje...

      Wyobraz sobie teraz jak pieknie swoje kocyki porozkladac mozecie sobie na takim
      Kaszalocie, wlasnie. Koszyki z wiktualami, flaszki i flasze przerozne, spokojna
      muzyczka, laba, motylki, sielanka i Tepe
      .
      Zdrowia szczescia zycze. surprised))
      K.P.
      • Gość: :-' Kosma Ci na droge . . . . . . . n?t IP: *.proxy.aol.com 24.10.03, 06:47
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka