Sad najwyzszy tej tzw. "demokracji" rozstrzyga wlasnie, czy z najblizszych
wyborow nie zostana wykluczeni przedstawiciele najwiekszej mniejszosci
etnicznej za popieranie zydowskiego bolszewizmu.
Napisalem bolszewizmu???
Sorry, chodzi oczywiscie o tzw. "terroryzm"