Głowa izraelskiego państwa Szymon Peres misje stworzenia rządu przekazał
Benjaminowi Netanjahu.
Netanjahu wcale nie rezygnuje z rozmów z Kadimą. Od razu po spotkaniu z
Peresem oznajmił, że będzie to pierwsza partia, do której zwróci się przy
formowaniu gabinetu. Livni nie pozostawia mu jednak złudzeń. "Dziś tworzą się
podstawy skrajnie prawicowego rządu pod skrzydłami Netanjahu" - napisała w
SMS-ie wysłanym 80 tysiącom członków Kadimy. "Droga tego rządu nie jest naszą
drogą i nie mamy czego na niej szukać. Nie głosowaliście na nas, żeby
zagwarantować koszerność tego rządu. Musimy pokazać, że jest alternatywa dla
nadziei - w opozycji" - dodała.
dziennik.pl

)))))