galba
24.11.03, 14:25
Czy można nazywać filantropem kogoś, kto wydaje pieniądze na "budowanie
społeczeństwa otwartego" czyli mówiąc po ludzku: na korumpowanie polityków,
urzędników i szeroko pojętej "elity"? Ilu bezdomnych zjadło zupę sponsorowaną
przez Sorosa? Ilu ciężko chorych łyknęło pastylki przez niego fundowane? Ilu
dzieciom kupił szkolne tornistry?
Filantropia Pana Sorosa polega na przelewaniu pieniędzy na konta ministrów,
parlamentarzystów, dziennikarzy, głów państw.
Nawet słowo "filantrop" w słowniku postępowców zyskuje nowe znaczenie.
G.
PS. Wielki filantrop, zbawca ludzkości, nadzieja komuny i żydowski święty -
George Soros wydał na filantropię 10x mniej niż największy krwiopijca świata,
Hitler nowych technologii i Rydzyk rynku komputerowego - Bill Gates.
www.businessweekeurope.com/magazine/content/03_48/b3860605.htm