Dodaj do ulubionych

Machulski zeszedł na psy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 21:51
Na 1 TVP trwa właśnie Teatr Telewizji "19. Południk" w reżyserii Juliusz
Machulskiego . Oglądałem go przez chwilę . Czegoś tak bezdennie głupiego nie
widziałem już od dawna . To nie nadaje się nawet do prowincjonalnego
kabaretu , a puszcza się w TEATRZE TV w paśmie najwyższej oglądalności .
Grabowski w roli prezydenta RP - to mówi już samo za siebie . A reszta
szkoda gadać . I za to mam płacić abonament !?
Obserwuj wątek
    • Gość: XXL Re: Machulski zeszedł na psy IP: *.echostar.pl 01.12.03, 22:03
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Na 1 TVP trwa właśnie Teatr Telewizji "19. Południk" w reżyserii Juliusz
      > Machulskiego .

      To kontynuacja 13 posterunku ????
      • Gość: V.C. Re: Machulski zeszedł na psy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 22:06
        Grabowski gra w "13. posterunku" !? ;-0
        • Gość: XXL Re: Machulski zeszedł na psy IP: *.echostar.pl 01.12.03, 22:14
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > Grabowski gra w "13. posterunku" !? ;-0

          No nie wiem, nie oglądam tego smile)
          Tak mi się 19 Południk z 13 Posterunkiem skojarzył.....
          • Gość: Aram Re: Machulski zeszedł na psy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.03, 22:47
            To największe gówno jakie widziałem w tEATRZE TV od 20 lat. To tyle jezeli
            chodzi o tzw. kształt artystyczny. Politycznie to bzdet rzadkiego rodzaju.
            Jeszcze jeden dowód na to, ze artści powinni zostawićpolitykę politykom i
            publicystom. Okazuje się, że Kwiatkowski miał rację trzymając to "dzieło" na
            półce. Powinien być konsekwentny! Tym którzy widzą w tej sztuce Leppera trzeba
            brutalnie wyjaśnić - to nie Lepper, to Wałęsa! Jak żywy!Bez sympatii dla
            Leppera oczywiście!
            • Gość: wikul Re: Machulski zchodzi na psy IP: *.aster.pl / *.acn.pl 01.12.03, 23:07
              Gość portalu: Aram napisał(a):

              > To największe gówno jakie widziałem w tEATRZE TV od 20 lat. To tyle jezeli
              > chodzi o tzw. kształt artystyczny. Politycznie to bzdet rzadkiego rodzaju.
              > Jeszcze jeden dowód na to, ze artści powinni zostawićpolitykę politykom i
              > publicystom. Okazuje się, że Kwiatkowski miał rację trzymając to "dzieło" na
              > półce. Powinien być konsekwentny! Tym którzy widzą w tej sztuce Leppera
              trzeba
              > brutalnie wyjaśnić - to nie Lepper, to Wałęsa! Jak żywy!Bez sympatii dla
              > Leppera oczywiście!


              Ani Lepper ani Wałęsa ! Chociaż bohater ma coś z jednego i drugiego . Sztuka
              mnie rozczrowała i nie chce mi się wierzyć że to popełnił Machulski .
      • Gość: AdamM Drogi V.C. IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.03, 22:48
        Muszę się z Tobą zgodzić. Rzecz niestety w tym, ze Machulski zawsze mial taki
        troche ograniczony umysl, choć z filmami sobie jakoś radzil. To, co pokazali
        dzisiaj to poziom głęboko poniżej dna. Syf, kiła, mogiła.

        A.
        • Gość: V.C. Drodzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 23:12
          Dziękuję , że przynajmniej raz się ze mną zgadzacie .
          • kitop Re: Drodzy 01.12.03, 23:14
            Gość portalu: V.C. napisał(a):

            > Dziękuję , że przynajmniej raz się ze mną zgadzacie .
            Zgadzamy się, zgadzamy! I co z tego? Ciekaw jestem ile ten knot kosztował!
        • Gość: wartburg Marny Machulski IP: *.pool.mediaWays.net 01.12.03, 23:39
          Powiedzieć, że Machulski sobie z filmami jakoś radził, to chyba duża przesada.
          Ten kabotyn zawsze był marny i do marnej publiczności się mizdrzył. A takiej w
          Polsce niestety nigdy nie brakowało.

          Samo wymyślanie kawałów to za mało. Trzeba je jeszcze umieć opowiedzieć i się
          przy tym nie wygłupić. Dowcipy Machulskiego zawsze były żałosne. Obliczone
          na prymitywnego odbiorcę i jemu się podlizujące. To dlatego żaden z jego
          filmów nie wytrzymał próby czasu. Dla mnie jego kariera była od początku
          czymś w najwyższym stopniu denerwującym - świadectwem nędzy i beznadziei, w
          jakiej znalazło sie polskie kino.

          A to że satyra na Leppera, która powinna była nakręcić sie sama, jemu akurat
          nie wyjdzie, nie było niczym zaskakującym.
          • Gość: V.C. Re: Marny Machulski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 23:48
            Ale jednak "Seksmisja" to ciągle należy do kanonu polskiej komedii .
          • Gość: wikul Re: Marny Machulski IP: *.aster.pl / *.acn.pl 02.12.03, 00:15
            Gość portalu: wartburg napisał(a):

            > Powiedzieć, że Machulski sobie z filmami jakoś radził, to chyba duża
            przesada.
            > Ten kabotyn zawsze był marny i do marnej publiczności się mizdrzył. A takiej
            w
            > Polsce niestety nigdy nie brakowało.
            >
            > Samo wymyślanie kawałów to za mało. Trzeba je jeszcze umieć opowiedzieć i
            się
            > przy tym nie wygłupić. Dowcipy Machulskiego zawsze były żałosne. Obliczone
            > na prymitywnego odbiorcę i jemu się podlizujące. To dlatego żaden z jego
            > filmów nie wytrzymał próby czasu. Dla mnie jego kariera była od początku
            > czymś w najwyższym stopniu denerwującym - świadectwem nędzy i beznadziei, w
            > jakiej znalazło sie polskie kino.
            >
            > A to że satyra na Leppera, która powinna była nakręcić sie sama, jemu akurat
            > nie wyjdzie, nie było niczym zaskakującym.


            I tu się mylisz . Kilka jego filmów wytrzymało próbę czasu . A narzekanie na
            polski film zawsze przypomina mi "Rejs" ale dla ciebie to pewnie knot .
            Krytyka totalna zawsze mi się wydawała podejrzana .
            • Gość: wartburg Re: Marny Machulski IP: *.b.dial.de.ignite.net 02.12.03, 11:48
              wikul napisał
              > I tu się mylisz . Kilka jego filmów wytrzymało próbę czasu . A narzekanie na
              > polski film zawsze przypomina mi "Rejs" ale dla ciebie to pewnie knot .
              > Krytyka totalna zawsze mi się wydawała podejrzana .


              Być może mylę się w Twojej opinii, ale to nie znaczy, że jestem gotów zmienić
              zdanie. Przykro mi. Nawet najlepszy film Machulskiego "Seksmisja" nudzi.
              Jest do tego stopnia skonstruowany i w związku z tym przewidywalny, że w
              jakimś momencie robi się niestrawny jak niedogotowane kluchy. Obejrzyj to
              sobie jeszcze raz. Te fajerwerki dawno już się wypaliły. Nie ma tam nic, co
              dziś jeszcze działałoby na wyobraznię widza. Podobnie jest z resztą jego
              twórczości, z tymi "Vabankami", które mnie np. od początku irytowały. Bardzo
              marne, tanie kino. Niemcy mówią na to "klamotte" - wyciągane z lamusa,
              odgrzewane kawały. Bawiące wyłącznie niewybredną pobliczność.

              Ale potem Machulski zaczął robić się jeszcze gorszy. Jego produkcje stały się
              wręcz żenujace. Jest to bardzo ograniczony, pozbawiony talentu reżyser.
              Porownywanie jego twórczosci z "Rejsem" jest nieporozumieniem. To była uczta
              dla znawców - najlepsza polska komedia wszechczasów. Piwowskiego nikt już nie
              przebije. On sam też pózniej nie spełnił pokładanych w nim nadziei, ale to
              zupełnie inny kaliber. Czasami zastanawiam sie, czy aby klasy "Rejsu" nie
              tłumaczyć pojawieniem się wyjątkowych osobowości, przede wszystkim Tyma, na
              planie zdjęciowym. W każdym razie Piwowski trafił na stałe do leksykonów
              kinematografii światowej, podczas kiedy Machulski pozostał nieudolnym
              rzemieślnikiem samoukiem, naśladowcą hollywoodzkich produkcji rozrywkowych. W
              nim nigdy nie było nic własnego, oryginalnego - wszystko sprowadzało się do
              kopiowania tego, co robili inni. Może właśnie tutaj należy doszukiwać się
              przyczyn jego upadku? Że skończyły się wzorce, które mógłby kopiować?

              Twoje powoływanie się na "Rejs" jest tym bardziej nie na miejscu, że pogawędka
              dwóch ćwierćinteligentów Himilsbacha i Maklakiewicza o polskim kinie, jest tam
              satyrą na malkontentów. Przekomiczna rozmowa pary debili nie potrafiących
              znalezć nic dla siebie w polskich produkcjach filmowych, które w tamtych
              czasach po części były na naprawdę znakomitym poziomie. Filmy, jakie zaczął
              realizować 10 lat pózniej Machulski, było odpowiedzią na te utyskiwania. To
              właśnie on zaczął urzeczywistniać wyobrażenia tzw. szarego, czyli głupawego,
              widza na temat kina, jakie powinno być (żeby strzelali i żeby ciągle coś się
              działo) na poziomie najtańszego Hollywoodu.
          • Gość: AdamM Ładnie to napisałeś. IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.03, 10:00
            Ale jednak trochę pochopnie. Weź pod uwagę, ze Dejavu jest naprawde dobrym
            filmem. Jesli nie ogladales to polecam. Coz, nie kazdy moze być Coppolą czy
            Scorsese czy nawet Wajda. Ale spektakl spieprzyl, a co gorsza pokazal niebywalą
            nędzę swego intelektu. Temu glupkowi się wydaje, ze Lepper to ktoś taki jak on
            pokazal w spektaklu. To doprawdy szczyt glupoty.

            A.
    • Gość: deszczwtwarz Re: Machulski zeszedł na psy IP: *.lanet.wroc.pl 01.12.03, 23:58
      Qrcze,rzeczywiście to było cienkie. Ni to farsa, ni to groteska.
      Ale nie skreślajcie Machulskiego za całokształt.
      Przecież Vabank'i były naprawde niezłe.
      • januszcz Re: Machulski zeszedł na psy - czyżby? 02.12.03, 01:16
        Spróbuję troche "pod prąd". Mnie sztuka podobała się. Znakomita obsada, niezła
        scenografia. Najwazniejsza jednak była fabuła. Moze nieco naciagana, ale
        obnażała nasze współczesne polskie przywary. Ostrzegała społeczeństwo polskie,
        ze wybór TAKIEGO prezydenta ciagle jest mozliwy w naszym zagubionym w realiach
        zycia społeczeństwie.
        Przejaskrawienia zastosowane przez Machulskiego miały za cel uswiadomienie
        szerokiej rzeszy rodaków, ze nie jestesmy pępkiem świata i podskakiwanie do
        politycznych i ekonomicznych mocarzy moze byc nieopłacalne. Satyra na polskie
        pobrzękiwanie szabelką, kiedy rzeczywistość skrzeczy. Być może sposób na
        podanie pewnych prawd nie mógł zadowolić wysublimowanych w odbiorze sztuki
        gustów, ale nie zapominajmy, ze sztuka była przeznaczona dla szerokiego
        spektrum a nie tylko dla znawców.

        Pozdrawiamsmile

        janusz
    • ada08 Rechot 02.12.03, 07:25
      To bodajże Wojciech Młynarski napisał w jednej ze swoich piosenek:

      ''Ludzie to lubią, ludzie to kupią ...
      Byle po chamsku, byle głośno, byle głupio''

      Wygląda na to , że Machulski tak właśnie myśłał o widzach, gdy pisał
      i reżyserował tę idiotyczną i prostacką szmirę. Dno. A spod dna rechot
      słychać.
      a.
      • Gość: 9ton Re: Rechot IP: *.wil.pk.edu.pl 02.12.03, 08:51
        uwielbiam rzeczowe posty typu: szmira, największa chała jaką wyprodukowła TVP i
        to za nasze pieniądze! dno, itp, itd
        mi sie to podobało. może daltego, że lepper ze swoją drużyną w mojej
        chierarchii jes tak nisko, że niżej się nie da. ktoś napisał że to nie lepper
        tylko wałęsa - w moim odczuciu to była postać łącząca buractwo, wystającą słomę
        z butów i prymitywizm. obaj "politycy" posiadali owe cechy tylko w różnych
        proporcjach. przyzwoita sztuka, dla mnie śmieszna (niestety aż do bólu) i
        momentami bardzo celna.
        pozdr.
        • ada08 Re: Rechot 02.12.03, 09:09
          Gość portalu: 9ton napisał(a):

          > uwielbiam rzeczowe posty typu: szmira, największa chała jaką wyprodukowła TVP
          i
          >
          > to za nasze pieniądze! dno, itp, itd
          > mi sie to podobało. może daltego, że lepper ze swoją drużyną w mojej
          > chierarchii jes tak nisko, że niżej się nie da. ktoś napisał że to nie
          lepper
          > tylko wałęsa - w moim odczuciu to była postać łącząca buractwo, wystającą
          słomę
          >
          > z butów i prymitywizm. obaj "politycy" posiadali owe cechy tylko w różnych
          > proporcjach. przyzwoita sztuka, dla mnie śmieszna (niestety aż do bólu) i
          > momentami bardzo celna.

          De gustibus....
          Poza tym trudno jest dyskutować z cudzymi ''chierarchiami'' smile
          Pozdr.
          a.
          • Gość: 9ton Re: Rechot IP: *.wil.pk.edu.pl 02.12.03, 09:49
            słusznie, burak za mnie. rzeczywiście trudno dysputować z moimi CHierarchiami smile

            pisząc o rzeczowych argumentach miałem na myśli ich brak. każdy pisze że to
            denna sztuka. ale nikt sie nie wysilił żeby napisać dalczego. może coś ze mną
            jest nie tak, że mi się podobało smile
            • ada08 Re: Rechot 02.12.03, 10:15
              Gość portalu: 9ton napisał(a):

              >
              > pisząc o rzeczowych argumentach miałem na myśli ich brak. każdy pisze że to
              > denna sztuka. ale nikt sie nie wysilił żeby napisać dalczego. może coś ze mną
              > jest nie tak, że mi się podobało smile

              Jeśli ci się podobało, to widocznie masz powody.
              De gustibus..., powtarzam.
              Ja napisałam , cytując Młynarskiego: sztuka chamska, hałaśliwa, głupia.
              Postaci przerysowane do niemożliwości natrętnie przy tym upodobnione do dwu
              znanych polityków i ludzi z ich otoczenia. Byleby tylko widz nie musiał
              odrobinę chociaż wysilić mózgownicy.

              Wulgarne grepsy, prezydent skaczący po kanapie, zdejmujący
              portki i pokazujący dziennikarce ''człona'' (tak mówi). Śmieszne aż do bólu ?
              Dla mnie - niesmaczne. Do tego nieznośnie szarżujący Grabowski.
              Ani to groteska ani satyra polityczna , bo to nie jest ''genre'' Machulskiego.
              Słowem - żenada i dno ! smile
              a.
      • januszcz Re: Rechot 02.12.03, 09:57
        ada08 napisała:

        > To bodajże Wojciech Młynarski napisał w jednej ze swoich piosenek:
        >
        > ''Ludzie to lubią, ludzie to kupią ...
        > Byle po chamsku, byle głośno, byle głupio''
        >
        > Wygląda na to , że Machulski tak właśnie myśłał o widzach, gdy pisał
        > i reżyserował tę idiotyczną i prostacką szmirę. Dno. A spod dna rechot
        > słychać.
        > a.
        ===============
        Zgadza się. Machulski nie napisał tej sztuki dla pań rozkochanych w
        literaturze i śpiacych z tomikami poezji pod poduszką, ale dla tych, którzy
        poezji nie czytają, ba, nie czytają prasy i książek a oglądają jedynie
        telewizję. Tak więc zaadresował dzieło (specjalnie bez cudzysłowia)
        do tych, którzy nie byliby w stanie właściwie go odebrać gdyby ubrał je w
        falbanki i koronki. A tak było przaśnie oraz ludowo i powiało grozą.

        Środki wyrazu zastosowane przez Machulskiego dobitnie o tym świadczą
        (konwencja popularnych jednak telewizyjnych seriali z obsadą w sztuce
        włącznie).

        Reasumując - sztuka nie była adresowanaa do Ciebie Ado. Raczej do tych, którzy
        w najblizszych wyborach będą głosowali na Leppera. Miejmy nadzieję, że w
        minimalnym chociaż stopniu spełniła swoje zadanie, czyli trafiła pod strzechy.

        Pozdrawiam Cię serdeczniesmile

        janusz

        • ada08 Re: Rechot 02.12.03, 10:21
          Janusz, ciekawy masz pogląd na przekaz literacki , nie znałam go dotąd.
          Uważasz zatem, że istnieją tylko dwie możliwości:

          - albo koronki i falbanki
          - albo chamstwo z przytupem

          Naprawdę nie widzisz innych ?
          a.
          • januszcz Re: Rechot 02.12.03, 10:43
            ada08 napisała:

            > Janusz, ciekawy masz pogląd na przekaz literacki , nie znałam go dotąd.
            > Uważasz zatem, że istnieją tylko dwie możliwości:
            >
            > - albo koronki i falbanki
            > - albo chamstwo z przytupem
            >
            > Naprawdę nie widzisz innych ?
            > a.
            =========
            Ogladałem te sztukę pod kątem politycznym i odebrałem ja jako przekaz
            polityczny właśnie. W "Dekameronie" Bocciaccia jest wiecej "świństw" niż ten
            cytowany przez Ciebie "człon" a jednak nikt nie nazywa tej powiesci dnem choć
            rechot słychać z każdej niemal stronysmile)

            Ja odbieram to w ten sposób: jest literatura dla dzieci i młodzieży, pisana
            odpowiednim dla nich językiem. Jest literatura dla ludzi odpowiednio
            przygotowanych i tam juz jest inny jezyk. Czy chłop z dawnego pegeeru jest w
            stanie rozeznać się w zawiłościach sztuki, dajmy na to antycznej?
            Więc jak na poczatku. Adresatem tej sztuki byli ludzie prości. Sztuka pisana
            dla chleba: jeśli Machulski zaadresował te przedstawienie do pewnego tylko
            kregu odbiorców (od "chamstwa z przytupem"), to z roli jaką na siebie przyjął
            wywiazał sie znakomicie.

            Z czego oczywiście nie wynika, że:
            > Janusz, ciekawy masz pogląd na przekaz literacki , nie znałam go dotąd.
            > Uważasz zatem, że istnieją tylko dwie możliwości:

            Ukłonysmile

            janusz
            • ada08 Re: Rechot 02.12.03, 11:47
              januszcz napisał:

              > Ogladałem te sztukę pod kątem politycznym i odebrałem ja jako przekaz
              > polityczny właśnie. W "Dekameronie" Bocciaccia jest wiecej "świństw" niż ten
              > cytowany przez Ciebie "człon" a jednak nikt nie nazywa tej powiesci dnem choć
              > rechot słychać z każdej niemal stronysmile)

              Cóż za nobilitacja dla Machulskiego, kojarzy Ci się z Boccaciem ! smile
              A ja w ''Dekameronie'' , wyobraź sobie, nie słyszę rechotu tylko śmiech.
              Widać inny mam słuch niż Ty smile


              > Ja odbieram to w ten sposób: jest literatura dla dzieci i młodzieży, pisana
              > odpowiednim dla nich językiem. Jest literatura dla ludzi odpowiednio
              > przygotowanych i tam juz jest inny jezyk. Czy chłop z dawnego pegeeru jest w
              > stanie rozeznać się w zawiłościach sztuki, dajmy na to antycznej?
              > Więc jak na poczatku. Adresatem tej sztuki byli ludzie prości. Sztuka pisana
              > dla chleba: jeśli Machulski zaadresował te przedstawienie do pewnego tylko
              > kregu odbiorców (od "chamstwa z przytupem"), to z roli jaką na siebie przyjął
              > wywiazał sie znakomicie.
              >

              Janusz, zapominasz tylko o jednym: ''chamstwo z przytupem'' nie ogląda
              Teatru TV ! Ten teatr ma kilkuprocentową widownię zaledwie i próżno by
              w niej szukać przedstawicieli tej grupy. Zatem przedstawienie Machulskiego,
              jeśli było adresowane, tak jak mówisz - zupełnie chybiło celu.

              PS Zeby nie było nieporozumień: nie uważam, zeby oglądanie teatru TV
              było czynnością szczególnie nobilitującą kulturalnie. Ten teatr jest
              ostatnio na ogół nudny dość i nijaki.

              PS Cieszę się, ze wyjaśniłeś swój pogląd na temat przekazu literackiego
              (koronki i falbanki - chamstwo z przytupem). Bo z Twojego poprzedniego
              posta można było wyciągnąc całkiem inny, niepochlebny dla Ciebie wniosek.
              Tak to bywa gdy sie ironizuje na temat rozmówcy (rozmówczyni) , zamiast
              argumentować smile
              a.

              • januszcz Re: Rechot 02.12.03, 12:10
                Chyba tej ironii trochę było - przepraszamsmile)
                Jednak w kwestii argumentacji pozwole sobie zauważyć, ze nie pozostawiłaś
                suchej nitki na Machulskim nie argumentując właśnie:

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=9421632&a=9425979
                > Cóż za nobilitacja dla Machulskiego, kojarzy Ci się z Boccaciem ! smile
                > A ja w ''Dekameronie'' , wyobraź sobie, nie słyszę rechotu tylko śmiech.
                > Widać inny mam słuch niż Ty smile

                I całe szczęściesmile) Kiepsko by było, gdyby wszyscy odbierali sztukę jednakowo.
                Są profesjonaliści, którzy potrafią i w szmirze dostrzec piekno nobilitując na
                przykład Nikifora. Czy w swietle tego argumentu napiszesz równiez, ze
                porównanie (może niezbyt szczęśliwe) Nikifora do Machulskiego też nobilituje
                tego ostatniego?

                smile)janusz
    • galba To, zdaje się, miało iść przed referendum 02.12.03, 10:14
      Jesli mnie pamięć nie myli ten teatrzyk był pomyslany jako prounijna agitka i
      miał być wyemitowany w ostatnim tygodniu "kampanii".

      G.
      • januszcz Re: To, zdaje się, miało iść przed referendum 02.12.03, 10:23
        galba napisał:

        > Jesli mnie pamięć nie myli ten teatrzyk był pomyslany jako prounijna agitka
        i
        > miał być wyemitowany w ostatnim tygodniu "kampanii".
        >
        > G.
        ===========
        Swoja drogą ciekawe, ze i w czasach dzisiejszych mamy do czynienia z
        instytucją "pułkowników". Sztuka niedwuznacznie krytykuje nurt katolicko -
        narodowy. Pewnie nie ukazła sie "we właściwym czasie" po dogadaniu się
        polityków z kościołem. Wychodzi na jaw jak wazne dla władzy jest posiadanie w
        rękach takiego medium jak telewizja.

        J.
        • galba Może nie oglądałem zbyt uważnie ani szczególnie... 02.12.03, 10:32
          ... długo ale nie dostrzegłem niczego o nurcie katolicko-narodowym. Jesli mnie
          pamięć nie myli to była toporna satyra na Leppera a ten raczej z nurtu ludowo-
          socjaldemokratycznego jest (w końcu członek koalicji SLD-UP-Samoobrona)

          G.


          januszcz napisał:

          > galba napisał:
          >
          > > Jesli mnie pamięć nie myli ten teatrzyk był pomyslany jako prounijna agitk
          > a
          > i
          > > miał być wyemitowany w ostatnim tygodniu "kampanii".
          > >
          > > G.
          > ===========
          > Swoja drogą ciekawe, ze i w czasach dzisiejszych mamy do czynienia z
          > instytucją "pułkowników". Sztuka niedwuznacznie krytykuje nurt katolicko -
          > narodowy. Pewnie nie ukazła sie "we właściwym czasie" po dogadaniu się
          > polityków z kościołem. Wychodzi na jaw jak wazne dla władzy jest posiadanie w
          > rękach takiego medium jak telewizja.
          >
          > J.
          • januszcz Re: Może nie oglądałem zbyt uważnie ani szczególn 02.12.03, 10:53
            ... długo ale nie dostrzegłem niczego o nurcie katolicko-narodowym. Jesli mnie
            pamięć nie myli to była toporna satyra na Leppera a ten raczej z nurtu ludowo-
            socjaldemokratycznego jest (w końcu członek koalicji SLD-UP-Samoobrona)

            G.
            ============
            Samoobrona w koalicji? - chyba z diabłemsmile)
            Były jednak w tej sztuce pewne "atrybuty" katolicko - narodowe obsmiewane.
            A to: pokazowe wręcz obnoszenie Prezydenta Buraka się z religijnością,
            stosunek do kary smierci, wreszcie stosunek do mocarstw (jesli Rosje
            potraktować jako mocarstwo) - choć (masz rację) logika pszenno - buraczana u
            pana prezydenta dominowała.

            J.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka