Dodaj do ulubionych

Saska Kępa - Pająkowo

24.04.09, 22:35
Noc.
Pusto.
Do góry nogami.
Do nowej góry.
Nogi z głowami.
Wszystko jedno.
I tak chodzę oczami, oczami.
Kilometrami.
Nikt nie idzie.
Ogołocenie z przyzwyczajenia
sprzyja
podrygom
przedostatnim.


www.miron.kom.pl/wiersz,267.htm
Obserwuj wątek
    • marouder.eu Re: Saska Kępa - Pająkowo 24.04.09, 22:41
      No pieknie...ale i? I, Bogno?! Coz sie stanelo, ze Bialoszewski?
      • patience Re: Saska Kępa - Pająkowo 24.04.09, 22:45
        No wlasnie, co?
    • marksistowski a ja do 1969 na Saskiej Kępie mieszkałem 24.04.09, 22:41
      Stara, willowa Saska Kępa , to była najpiękniejsza dzielnica
      Warszawy. Mieszkałem tam, na tej samej ulicy co Agnieszka Osiecka,
      dopoki mnie z Polski nie wykopano w 1969. Zawsze tęskiniłem.
      A autentyczny powrot do młodosci ,nigdy sie nie udaje.
      • patience Re: a ja do 1969 na Saskiej Kępie mieszkałem 24.04.09, 22:44
        Chcesz wrocic do mlodosci? To oszustwo
      • marouder.eu Przy czym metoda bilokacji bil w tym czasie.. 24.04.09, 22:48
        ...zoltka w Wietnamiesmile
        • patience Re: Przy czym metoda bilokacji bil w tym czasie.. 24.04.09, 22:50
          marouder.eu napisał:

          > ...zoltka w Wietnamiesmile


          heheh no tak smile
        • marksistowski Re: Przy czym metoda bilokacji bil w tym czasie.. 24.04.09, 22:53
          Pieprzycie hipolicie. W wietnamie byłem dopiero od sierpnia 1969,
          jako jedyny ochotnik, jakiego od 4 lat miało biuro rekrutacyjne US
          Marines w Trenton NJ.
          • patience Re: Przy czym metoda bilokacji bil w tym czasie.. 24.04.09, 22:54
            I dobrze na tym wyszedles?
            • pozarski Re: Przy czym metoda bilokacji bil w tym czasie.. 24.04.09, 22:56
              Jak tam trupisci,pejszns?wink
              • marouder.eu Turpisci! Turpisci Pozarski!... 24.04.09, 22:57
                ...sam bylem turpista we wczesnym podstawowkowym okresie tworczosci!
                • pozarski Re: Trupisci! Trupisci panie M!... 25.04.09, 07:53
                  Dla mnie, w tym kontekscie, trupisci i tak mi dopomoz buk.
              • patience Re: Przy czym metoda bilokacji bil w tym czasie.. 24.04.09, 22:58
                Miedzy twoimi (wyobrazonymi) trupistami a turpistami chyba jest przepascwink
            • marouder.eu Trzeba najpierw sprawdzic, czy w Trenton.. 24.04.09, 22:56
              ...bylo biurosmile
              • marksistowski Re: Trzeba najpierw sprawdzic, czy w Trenton.. 24.04.09, 22:59
                Trenton, to stolica stanu NJ. O cienki jesteś z geografii,
                obrzezany Hipolicie
                • marouder.eu Odpowiedz natychmiast! 24.04.09, 23:04
                  Ofensywa Thet, kiedy byla?
    • marksistowski Tak ten 69i to jakaś szemrana data 24.04.09, 22:57
      I ja dobry katolik słowianski , zostałem zamieszany w jakąs szemraną
      dyslokację obrzezanych. Fuj. Co za wstyd.
      • marouder.eu Dyslokowales napletki?/nt 24.04.09, 22:58

        • marksistowski Re: Dyslokowales napletki?/nt 24.04.09, 23:03
          Dyslokowałem kręgi szyjne 3 ORMOWCOM gablotą od ogłoszen na
          dziedzincu UW w marcu 68. No i załapłem sie przez nieporozumienie
          jako bez-napletkowiec. Co za pech.
          • patience Re: Dyslokowales napletki?/nt 24.04.09, 23:05
            Masz pecha, facet. Co nie zmienia faktu, ze inni tez mieli pecha wink
            • marksistowski Re: Dyslokowales napletki?/nt 24.04.09, 23:08
              Tak. Istne zezowate szczęscie.
          • marouder.eu Watpie Ziutek, ale niech ci bedzie:) 24.04.09, 23:06
            Od razu trzem i zadem sie nie uchylil Ziutku>!
            • marksistowski Re: Watpie Ziutek, ale niech ci bedzie:) 24.04.09, 23:26
              Gablota leżala wyłamana na chodniku. dziwnum trafem nawet szklane
              drzwiczki byly nie rozbite. Podniosłem ją z ziemi i spusciłem ją na
              łby trzem stojacym w szyku liniowym Ormowcom. Mieli na łbach
              plastikowe kaski podobne do nocnikow. Kaski wytrzymaly , ale
              niestety kręgi szyjne im poszły. Nie zmienia sie moj wzrst 196 cm
              oraz moja waga 120 kg, bez grama tłuszczu.
              • marouder.eu I khuj! 24.04.09, 23:28
                Mysmy z kolega spuscili na lby telewizor m-ki Lazurytsmile
      • patience Re: Tak ten 69i to jakaś szemrana data 24.04.09, 23:00
        na dokladke tej dyskusji nie kapujesz...wink
        • marksistowski Re: Tak ten 69i to jakaś szemrana data 24.04.09, 23:05
          Ja staram się kapować tylko siebie. Resztę olewam.
          • patience Re: Tak ten 69i to jakaś szemrana data 24.04.09, 23:06
            marksistowski napisał:

            > Ja staram się kapować tylko siebie. Resztę olewam.

            Trudne zadanie...
            • marouder.eu Chleje swynia napewno! 24.04.09, 23:09
              Wtedy to nie takie trudneuncertain
              • marksistowski Jam abstynent aż do bóly Hipolicie 24.04.09, 23:15
                A ty cos zazywasz? A może wąchasz Hipolicie?
                • marouder.eu Nie cierpie abstynetow! 24.04.09, 23:22
                  Tu juz nie jeden byl przynapity piszac na forum, oraz niejedna, ale abstynent?!
                  Takiego zaden Aquanet nie widzial we wszystkich mozliwych swiatach!
                  Klamiesz Jędriu!
                  • marksistowski Re: Nie cierpie abstynetow! 24.04.09, 23:29
                    Moja żona Asia składała sluby abstynenctwa a ja sie do niej
                    dostosowalem. W wietnamie musialem palic marihuane, bo inaczej
                    chłopaki z kompanii , ktorą dowodziłem by mnie nie zaakceptowali.
                    • marouder.eu Re: Nie cierpie abstynetow! 24.04.09, 23:35
                      Dobrasmile Opisz Joziu bitwe (wew Wietnamnie), chociaz jedna..przypomnij rozkazsmile
                      I co sie stalow w porcie Haifong w 1969?
                      • marksistowski Nie cierpie snieżnych zim 24.04.09, 23:51
                        Ja nie cierpię węży i pająków i dla mnie dżungla to piekło.
                        Wietnamczycy byli w porządku. Najbardziej przezyłem bitwę , ktorej
                        nie bylo. Zamiast sie wykrwawic z chlopakami przy zdobywaniu wioski,
                        wezwałem przez radio lotnictwo. Leżelismy w odleglosci 5 mil od
                        wioski paląc maui-waui , a bombowce robily za nas robotę
                        kilkudziesiecioma tonami napalmu. Kiedy ostygło - weszlismy na
                        teren byłej wioski caly pokryty bielutkim smiegiem, Z tym , że to
                        nie był snieg, ale wypalone w proszek wapno z kosci ludzi i zwierząt.
                        Jaka wioska? Nigdy nie istniała, a o to co nie istniało . pytan się
                        nie zadaje. Od tej pory nie lubie snieżnych zim.
                        • marouder.eu Literatura:)/nt 25.04.09, 00:00

                        • marksistowski Re: Nie cierpie snieżnych zim 25.04.09, 00:17
                          Literatura? Spisałem moje wspomnienia i dałem do przeczytania Asi,
                          mojej żonie. Powiedziała , że nie lubi.
                          • marouder.eu Jozus....69'.. 25.04.09, 00:29
                            ..to tunele i ukrycia, czesto wielopoziomowe..ten chlopak, ktorego wysmiewalem w
                            1975 roku mi mowil..mial troche ponad 20 lat i sie nie bal, bo bylem
                            gowniarzem..nie tyle zreszta mowil, co rysowal..zmien sobie Jozik "tozsamosc"smile
                            • marksistowski Re: Jozus....69'.. 25.04.09, 21:37
                              tunele wielopoziomowe? Nie widzialem. Po napalmie nic i nikt pod
                              ziemią przezyc nie może ,ponieważ napalm całkowicie zużywa tlen.
                            • absztyfikant Re: Jozus....69'.. 20.06.09, 20:31
                              Ze tez przeoczylem taki bombowy watek wink
                              • marksistowski Czy lubiscie Saska Kepe? 20.06.09, 20:39
                                Tak w latach 60-tych Saska KEpa miała swoją magie. Mieszkałem tuż
                                obok Agnieszki Osieckej i ona uwieczniła wtedy chyba jedynym
                                licealistą , ktoremu ojciec kupił wlasny samochod (Zastawę 750).
                                Prawo jazdy w tych czasach dawali juz od 16 roku życia. Sex w takim
                                samochodzie wymagał cyrkowych umiejętnosci. ha,ha,ha,ha,ha
                                • absztyfikant Kocham to miejsce 20.06.09, 20:40
                                  Lubie sobie spacerowac Francuska i wypic czasem piwko w lokalu, gdzie Agnieszka
                                  walila gin.
                        • melord Re: Nie cierpie snieżnych zim 25.04.09, 01:09
                          hmm...w 69r zglosiles sie na ochotnika jako mlody emigrant
                          i w Wietnamie dowodziles kompania....ciekawe?

                          Tym bardziej mnie dziwi,ze z odleglosci 5 mil(ok 8 km) widziales cokolwiek w
                          dzungli lezac.....to nie pustynia iracka o ile w tym miejscu bylaby plaska jak stol
                          ciekawie piszesz...
                          pzdr
                          • marksistowski Re: Nie cierpie snieżnych zim 25.04.09, 21:47
                            Każdy absolwent wyższej uczelni , ktory przeszedł kurs ROTC dostawał
                            automatycznie podporucznika. Kompanie odziedziczylem po dwoch
                            miesiacach po facece ktory wyleciał na wietnamskiej minie. Nioslem
                            go na plecach , a on zostawiał za sobą slad jelit z rozprutego
                            brzucha. On wyl z bolu, ja wyłem z rozpaczy , obrzydzenia i strachu.
                            Co do pięciu mil , to było minimum bezpieczenstwa ze względu na
                            notoryczna niecelnosc bombardowania z wysokiego pułapu.
                            Potem kontynuowalismy patrol , aby na wlasne oczy sprawdzic
                            skutecznosc bombardowania. Przydałyby sie narty na snieg z ludzkich
                            kosci.
                            • marouder.eu A dokad ty go Ziutku niesles? 25.04.09, 21:52
                              ..wg. moich osobistych przypuszczen nalezalo po prostu poczekac na transport w
                              postaci hiuejasmile
                              • marksistowski Re: A dokad ty go Ziutku niesles? 25.04.09, 22:57
                                A czy widziałes , zeby helikopter na czubku drzewa wylądował?
                                A czy widziales dzungle z wysokosci heilkoptera? Jest kilka
                                kondygnacji zielonego piekła i człowieka z gory nie widać.
                                Trzeba rannego dotargac do polany i helikopter wtedy twoj nadajnik
                                namierza.
                                • marouder.eu I tych polan oraz rac swietlnych.. 25.04.09, 23:07
                                  ..jak raz nie bylo, co nie?!
                                  • marksistowski Re: I tych polan oraz rac swietlnych.. 25.04.09, 23:18
                                    Rac swietlnych? Oszalałes? Tylko wietnamczycy wystrzeliwali race
                                    mając nadzieje zwabic helikopter w pole obstrzału.
                                    Każdy dowodca desantu w dzungle dostawal doskonałe zdjęcia lotnicze
                                    terenu i wszystkie potencjalne lądowiska dla helikoptera można bylo
                                    łatwo znależc i użyc kodowanych sygnałow nadajnika do pelengacji.
                                    • marouder.eu Re: I tych polan oraz rac swietlnych.. 25.04.09, 23:21
                                      Do twojej skutecznej pelengacji, to by trzeba ze trzech helikopterow naraz
                                      uzywac! W tamtej rzeczywistosci technologicznej!
                                      • marksistowski Re: I tych polan oraz rac swietlnych.. 25.04.09, 23:23
                                        I minimum tyle przylatywało. Z reguły wiecej, jak trzeba bylo
                                        przydusic wietnamczykow do ziemi na czas ewakuacji
                                    • marouder.eu Baranie! 25.04.09, 23:37
                                      Taki z ciebie zolnierz, jak z lipy gwodz! To co, nie bylo alrmowych sekwencji
                                      wystrezliwania rac o okreslonych kolorach i jednoczesnej stalej lacznosc via radio?!
                                      • marksistowski Re: Baranie! 26.04.09, 00:02
                                        Nie było, baranie
                            • melord Re: Nie cierpie snieżnych zim 25.04.09, 23:56
                              W armii amerykanskiej kompania dowodzi kapitan ,jego zastepca jest
                              rowniez kapitan(mlodszy sluzba) by w razie czego zastapic,po nich w
                              ekstremalnych warunkach wojny, Lieutenant ktorych jest kilku w kompanii(dowdzcy
                              plutonow)...jak juz wszystkich wykoncza Second L.itd

                              Kurs ROTC robi sie "rownolegle" ze studiami i po jego ukonczeniu otrzymuje sie
                              range Second Lieutenant.
                              Aby dotrzec do ragi Captain potrzeba min.5-6lat...w czasie aktywnej sluzby.
                              Skoro przyjechales do USA w 69 r,zgosiles sie na ochotnika do wojska
                              wiec jako szeregowy kiedy miales czas ukonczyc studia,awansowac skoro wojna
                              wietnamska skonczyla sie praktycznie w 73 r. ....wiec w 4 lata po twoim przyjezdzie

                              Moje watpliwosci dotycza rowniez faktu......ukonczenia szkoly oficerskiej jako
                              uchodzca z komunistycznego kraju.
                              Mnie przypomniano o tym(jakis duren wysoko jednak postawiony) w USA jeszcze w
                              2001r,gdzie mieszkalem juz 20 lat,Polska nalezala do NATO
                              kiedy staralem sie o prace gdzie obowiazywala jakas gowniana niskiej rangi
                              klauzula bezpieczenstwa
                              pzdr

                              ps. te 5 mil w dzungli dalej mnie nie przekonuje jesli mowimy o aktynym
                              dzialaniu....nie wylacznie obserwacji
                              • marouder.eu Ale po co ty mu to mowisz stary? 26.04.09, 00:09
                                Niech ma!Niech ma wojne w Wietnamie, niech ma trzy namierzajace go hiueje,
                                szarze jaka chce i dziwki w Bangkoku na przepustce..wazne, ze chcial tego, a ze
                                nie dostal..pare dzosiatkow tysiecy dostalo i nie przezylosmile
                                • melord Re: Ale po co ty mu to mowisz stary? 26.04.09, 00:18
                                  Syn moich znajomych ktorzy przyjechali do USA w polowie lat 80 ub.wieku
                                  w 2000 czy 2001 ukonczyl studia cywilne i ROTC(nie obylo sie bez problemow
                                  formalnych) postanowil zostac w wojsku.
                                  Kiedy bylem w styczniu tego roku w USA i widzialem sie z nimi
                                  dowiedzialem sie,ze dostal awans na kapitana i dowodzi kompania...gdzies
                                  Zabralo mu to wiec 7-8 lat
                                  • marouder.eu No z Joziem, to jest insza inszosc, bo ten.. 26.04.09, 00:22
                                    ..po prostu w w przemyskim ( Przemysl) pokoju, gdzie mieszka, cala te historie
                                    sobie wymyslilsmile
                                  • marksistowski Re: Ale po co ty mu to mowisz stary? 26.04.09, 00:26
                                    No w 2000 roku armia to był pożadany kąsek. Pensja, emerytura,
                                    kobity w mundurach do dmchania, darmowe domy.
                                    W 1969 tob yli rekruci pryskający do kanady, meksyku i szwecji.
                                    Były tysiace trumien wracających co miesiac i ochotnik z Polski.
                                    Amerykanie mnie w dupe całowali i w dzungli spędziłem tylko poł roku
                                    a resztę w laboratoriach i post-graduate programs i słuzbie rządowej.
                                    Co ty tam wiesz frajerze. Cienki jestes, turysta zPolski.
                                    • melord Re: Ale po co ty mu to mowisz stary? 26.04.09, 00:32
                                      turysta z Polski....to do mnnie??
                                      W USA mieszkalem ponad 20 lat(obecnie w Australii)
                                      Dalej posluguje sie paszportem amerykanskim i...polskim
                                    • marouder.eu No to pomowmy Joziu:) 26.04.09, 00:35
                                      Skoro uwazasz, ze jestem neptek w dziedzinie wojskowosci, to ty wypowiadaj jedna
                                      kwestie, ja na nia odpowiem, potem oborotno:_)
                                      • marksistowski Re: No to pomowmy Joziu:) 26.04.09, 00:39
                                        koleguniu, ciesze sie ze znalazłes swoj raj w australii - kraju
                                        obciążonych dziedzicznie przygłupow. Zasymilujesz sie blyskawicznie
                                        • marksistowski No to konczę temat na beznapletkowcach.... 26.04.09, 00:44
                                          .... bo od nich się zaczęło. Zrządzeniem ślepego losu z powodu
                                          jakiejs hucpy związanej z szemrana dyslokacją beznaplekowcow, miałem
                                          zupełnie nieprawdopodobne zycie. Niczego nie żałuje, tylko Saskiej
                                          Kepy mi szkoda, bo zniknęła wraz z moją młodoscią.
                                          Co do beznapletkowcow, to całe życie ich olewałem a obecnie olewam
                                          ich jeszcze bardziej. Małe , zabawne ,godne litosci ludziki.
                                        • melord Re: No to pomowmy Joziu:) 26.04.09, 00:55
                                          chcesz mnie sprowokowac?....dzisiaj ci sie nie uda,ide zaraz pograc w tenisa
                                          szkoda,ze dyskusje w sprawach formalnych chcesz zamienic na pyskowke
                                          ad persona....dowodzco kompanii w US Marines
                                          • marksistowski Dowodco kompanii? 26.04.09, 01:06
                                            Teraz, to koleguniu musisz do mnie z należnym mi szacunkiem mowic
                                            "panie pułkowniku". Co do tej biedaczki Ewy, to zapros ją do
                                            Australii i ożen z jakims slepym australijczykiem. Kazda potwora
                                            znajdzie swego amatora.
                                            No a teraz, ide poigrać na mojej pieknej, mlodszej ode mnie 30 lat
                                            żonie. A ty wal se rakete.
                              • marksistowski Re: Nie cierpie snieżnych zim 26.04.09, 00:15
                                Niech sie kolegunio nie denerwuje. Armia byla z poboru i struktura
                                dowodzenia w realiach pola bitwy była inna niż obecnie.
                                Do kadry oficerskiej wciągano nawet weekendowych facetow z Gwardii
                                Narodowej. Do Wietnamu wysłano mmnie juz w stopniu podporucznia,we
                                wrzesniu 1969r z przydzialem do SICIS. W dzungli byłem tylko 6
                                miesięcy "na stażu". Kolegunio na pewno nie wie co to jest SICIS.
                                No i dobrze. Tak trzymać
                                • marouder.eu Re: Nie cierpie snieżnych zim 26.04.09, 00:19
                                  Z jakymy jezykamy znajomymy Ci, Cie przeniosly do tego SCIS, co? Mowiles po
                                  khmersku, w jezykach plemion laotanskich-gorskich..itp?
                                  • marksistowski Re: Nie cierpie snieżnych zim 26.04.09, 00:32
                                    A ty myslisz kolegunio że SICIS za tubylcami latało po gorach?
                                    SICIS zostało stworzone aby zapobiec krwawieniu amerykanskiej
                                    naukowej cywilizacji w kierunku komunistow.
                                    Jakie języki znałem? Fizykę,Chemię Fizyczną. Matematykę Wyzszą,
                                    Tolksykologie, Mikrobiologię, Biochemię etc.
                                    • marouder.eu Re: Nie cierpie snieżnych zim 26.04.09, 00:39
                                      Mam cie przepytac?!..bo twoje durne jazdy na FN znamsmile
                                • melord Re: Nie cierpie snieżnych zim 26.04.09, 00:27
                                  Kto tutaj mowi o nerwach??...poruszamy sprawy formalne.
                                  Podporucznik w armii amerykanskiej nie moze dowodzic nawet plutonem.

                                  Skoro jednak "kolegunio" twardo stoi przy swojej historii udzialu
                                  w wojnie wietnamskiej nie pozostaje nic innego jak pogratulowac wyjatkowo
                                  szybkiej i mowiac szczerze nieprawdopodobnej kariery wojskowej

                                  pzdr
                              • ewa8a Re: Nie cierpie snieżnych zim 26.04.09, 00:28

                                Nie trzeba aż tak serio podchodzić do fantazji Józia. W owych
                                czasach najdłuższa podróż, w jaką się udał prowadziła z rodzinnego
                                Jarosławia do Rzeszowa.
                                • marksistowski Re: Nie cierpie snieżnych zim 26.04.09, 00:36
                                  Ewa, a co ty na jakiegos Jozia taka zawzięta. Co na biurku mu sie
                                  oddałas i nie dogodził? NIe możesz znalezc innego faceta? Trędowata
                                  jestes ,czy co?
                                  • ewa8a Re: Nie cierpie snieżnych zim 26.04.09, 00:42
                                    Nie jestem Józiu na ciebie zawzięta. Wiem, że taki stary emerytowany
                                    nauczyciel z małego miasta chciałby przez chwilę poczuć się kimś
                                    innym. Nas, którzy cię znają, to nawet bawi, ale inni odpowiadają ci
                                    zupełnie serio i chyba tracą tylko czas. Co słychać u Pana
                                    Rektora ? Wyszedł już na wolność ?
                                    • marouder.eu Toz ja nie dlatego, ze nie znam Jozka, Ewo.. 26.04.09, 01:09
                                      ..chcialem sobie podejrzec, jak blaka sie ludzka wyobraznia po prostusmile
                                      • ewa8a Re: Toz ja nie dlatego, ze nie znam Jozka, Ewo.. 26.04.09, 11:53
                                        Nie miałam na myśli Ciebie, tylko Melorda. Wprawdzie jednym ruchem
                                        obalił Józiowe bzdety, ale na Józia szkoda czasu. On tak daleko
                                        odleciał, że chyba już uwierzył we wszystko to, co o sobie pisze.
                                        Ktoś nieco normalniejszy w podobnej sytuacji spaliłby się ze wstydu
                                        i uciekł gdzie pieprz rośnie, a po nim wszystko spłynęło, jak po
                                        pewnej pani, gdy wyszło na jaw, że płomienne relacje z Lizbony były
                                        pisane z Zamościa. Pani owa również nie była tą sytuacją nawet
                                        odrobinę zażenowana, widać takie kłamstewka są u niej na porządku
                                        dziennym – te typy tak już mają.
                                        • marksistowski Ależ z tym Jozefem to wam cięzko odbiło 26.04.09, 18:26
                                          To musial byc fajny facet jesli aż tak wam dokuczył , ze pozostawił
                                          w was tak ciężką, całożyciowa traume. Czy moglibyscie mi podac
                                          jego e-mail i obecne niki oraz forum na ktorym działa?
                                          • ewa8a Re: Ależ z tym Jozefem to wam cięzko odbiło 26.04.09, 20:28
                                            No, nie przeceniaj się.
                                            Piszesz, więc komentujemy, ani nie dokuczyłeś, ani traumy żadnej nie
                                            wywołałeś.

                                            > Czy moglibyscie mi podac jego e-mail i obecne niki oraz forum na
                                            ktorym działa?

                                            Służę uprzejmie - oto mail : marksistowski@gazeta.pl. Nie znam
                                            wszystkich aktualnych nicków, często je zmienia, chyba jest banowany
                                            za chamstwo. Nie wiem, czy jeszcze działa na F.Nauka, bo ostatnio
                                            tam nie zaglądam, ale widzę, że wciąż prowadzi swojego bloga :

                                            migawki.blog.onet.pl/

                                            Bloga też dawno nie odwiedzałam, ale odwiedzę w najbliższych dniach.
                                            • marksistowski Hermafrodyto ewa-marudny 26.04.09, 21:47
                                              A więc to Jozef Zawadzki tak ciężko cie skopał?
                                              No jeżeli taki marny facecik jak Zawadzki tak was zgnoil, to
                                              wyobrazcie sobie co by was mogło spotkac ode mnie. ha,ha,ha,ha,ha,ha
                                              Oj cienki jestes hermafrodyto w menopauzie damsko+meskiej.
                          • marouder.eu Nie wysmiewaj sie! Ziutek ma oczy jak ten Rontgen! 25.04.09, 21:50
                            Sam slyszalem, ze w Bangkoku zakladali sie, czy Ziutek po zgloszeniu dostanie od
                            raz kompanie, czy moze, zeby glupio nie czekac pulk!
                            • marksistowski Re: Nie wysmiewaj sie! Ziutek ma oczy jak ten Ron 25.04.09, 22:52
                              Bardzo niewielu oficerow chciało na patrole do dżungli chodzic.
                              Ja miałem prawie samych murzynow , ktorzy mnie tolerowali ,bo
                              wiedzieli ze nie jestem Jankiesem ,tylko ciężko przestraszonym
                              polaczkiem. Murzyn nie spadnie nigdy poniżej swej zwierzęcej
                              godnosci. Amerykanski biały chłopak z klasy sredniej łatwo upada
                              na samo dno jądra ciemnosci
    • marouder.eu Aaa..napisze se teraz, bo mi chodzi po glowie.. 24.04.09, 23:48
      Zrodlooka
      Co tam?
      Skonczyl sie dzien
      I krotka w nim bywalosc..
      Jesli sie schyle, bedzie cien?
      Bedzie slad?
      Albo tez nadazysz za mna?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka