Dodaj do ulubionych

Miliony Polakow nie maja na chleb

26.04.09, 14:55


MILIONY POLAKÓW NIE MAJĄ NA CHLEB


Niemal 5 milionów Polaków żyje w skrajnym ubóstwie - alarmuje CBOS. Wciąż
pogłębia się przepaść między bogatymi i biednymi.

W 2008 r. przybyło o 4 punkty procentowe rodzin żyjących skromnie lub bardzo
biednie, ubyło zaś o 4 punkty tych, które cieszą się dobrobytem – podaje
serwis tvp.info za CBOS.

W biedzie, bez pieniędzy na podstawowe potrzeby, egzystuje aż 4 proc.
ankietowanych. Kolejnych 26 proc. przyznaje, że żyje bardzo skromnie, z
przysłowiowym ołówkiem w ręku. Ponad połowa z nas (52 proc.) żyje "średnio" –
wystarcza na codzienne potrzeby, ale większe zakupy wymagają już zaciskania
pasa. Jedynie 17 proc. badanych uważa, że starcza im na wiele bez specjalnego
oszczędzania, a 1 proc. deklaruje, że żyje się im bardzo dobrze i mogą
pozwolić sobie na różne luksusy.

Statystyki wykazały, że prawie 7,7 mln Polaków może wydać dziennie nie więcej
niż... 10 zł. To mniej niz wynosi tzw. ustawowa granica ubóstwa (1404 zł dla
czteroosobowej rodziny)!

Coraz więcej ludzi boi się o bezpieczeństwo finansowe swoich rodzin.
Rozwarstwienie majątkowe powiększa się w bardzo szybkim tempie.

Dla uzmysłowienia skali problemu wystarczy podać, że blisko 5 milionów ludzi,
których egzystencja jest zagrożona, to więcej niż łączna liczba mieszkańców
Warszawy, Łodzi, Krakowa, Wrocławia i Poznania. Osiem lat temu takich osób
było około 1,6 miliona - czytamy na stronie tvp.info.

www.niezalezna.pl/article/show/id/19757

(ks/tvp.info)
Obserwuj wątek
    • cyniol Re: Miliony Polakow nie maja na chleb 26.04.09, 15:03
      Bida bo za duzo Zyda. Muzeum Historii Zydow Polskich ma kosztowac 250 mln zl, a
      ile pieniedzy wyludzaja na remonty synagog, cmentarzy......
      • ariadna-enta Re: Miliony Polakow nie maja na chleb 27.04.09, 15:08
        że też naie wpadłam na to,ze to przez Zydów
        ale cynilek mnie oświecił
        myślałam,ze gospodarka,ekonomia,rynek pracy,polityka
        spółeczna,obecny kryzys maja tu cos do rzeczy
        ]no jak widać winny juz sie znalazł.)
        co za ulga..
    • rycho7 dzieki wolnosci skakania przez plot 26.04.09, 15:28
      cyniol napisał:

      > MILIONY POLAKÓW NIE MAJĄ NA CHLEB

      Pamietam jak w Lodzi wlokniarki (kiedys tam byl taki zawod) z dziecmi
      manifestowaly, ze chca "wolnoci i chleba". Nastapil znaczny postep bo obecnie sa
      wolne od pracy.
    • vicky17 Re: Miliony Polakow nie maja na chleb 26.04.09, 15:30
      falafel11 napisała:

      > Nie ma Zyda.....dlatego bida...

      tia,ci co mieszkaja tam, pilnujac placenia haraczy,dosztukowali sobie co
      nieco,bo byli demode.
      • dana33 Re: Miliony Polakow nie maja na chleb 26.04.09, 15:58
        hihihihihihihihhi..... widze, ze sie doksztalcasz, rochellinska...
        ostatnio w co drugim poscie nic, tylko demode i demode... smile
        • marouder.eu Kolezanka artystka, ktora Vickci zdobila jajka.. 26.04.09, 20:34
          ..oraz wielkanocny stol tak sie wyrazasmile
          A Vickcia zaimportowala od niej..
    • g-48 Re: Miliony Polakow nie maja na chleb 26.04.09, 15:37
      No podsumujmy twoja glupote faflalo!
      www.youtube.com/watch?v=duESYVlVsPE&feature=related
      A te wasze kurniki smierdzace dawno sie wyfalily!
    • swarozyc Widocznie od ust sobie odjeli 26.04.09, 19:00
      aby nakarmic swojego pasterza...
    • bywszy1 Re: cyniole+ 26.04.09, 19:29

      ,............synu,Dlaczego nie jestes z nimi solidarny?
      Gdzie Solidarnosc twoja sie podziala?
      Powinienes poscic dwa razy w tygodniu.
      Conajmniej!

      '
    • awuk Miliony Polakow maja telefony komórkowe 26.04.09, 20:13
      W końcu września w działających w Polsce sieciach komórkowych było
      aktywne 40 mln 57,7 tys. kart SIM - donosi "Gazeta Prawna". W ciągu
      kwartału ich liczba wzrosła o niemal 1,4 mln. Penetracja telefonii
      komórkowej przekroczyła więc 105 proc.

      www.bryla.pl/bryla/51,85301,6530218.html?i=23
      • melord Re: Miliony Polakow maja telefony komórkowe 27.04.09, 02:01
        awuk napisał:

        > W końcu września w działających w Polsce sieciach komórkowych było
        > aktywne 40 mln 57,7 tys. kart SIM - donosi "Gazeta Prawna". W ciągu
        > kwartału ich liczba wzrosła o niemal 1,4 mln. Penetracja telefonii
        > komórkowej przekroczyła więc 105 proc.
        >


        > www.bryla.pl/bryla/51,85301,6530218.html?i=23

        sam mam ich kilka..za kazdym razem gdy jade do Polski biore kolejna
        czy aktywne ,nie wiem...
        Najciekawsze ,ze dalej nie trzeba rejestrowac kto jest wlascicielem
    • pro100 gdyby tak było naprawde 26.04.09, 21:58
      cyniol napisał:

      >
      >
      > MILIONY POLAKÓW NIE MAJĄ NA CHLEB
      >
      >
      > Niemal 5 milionów Polaków żyje w skrajnym ubóstwie - alarmuje CBOS. Wciąż
      > pogłębia się przepaść między bogatymi i biednymi.
      >

      to by było jeszcze gorzej niz jest. na szczescie ze 30% gospodarki jest poza oficjalnym obiegiem (omija złodziei podatkowych). dzieki temu rzadzący zrobią o 30% mniej kretynizmów marnujac nasze pieniadze.
      • polski_francuz Tos mnie przestraszyl 26.04.09, 22:02
        bo wiadomo,ze we Wloszech okolo 25% gospodarki jest poza podtakowej (czyli na
        czarno). A w Polsce 30 %?

        Masz/znasz jakies dane czy tak oceniles zgrubsza?

        PF
        • pro100 Re: Tos mnie przestraszyl 26.04.09, 22:30
          polski_francuz napisał:

          > bo wiadomo,ze we Wloszech okolo 25% gospodarki jest poza podtakowej (czyli na
          > czarno). A w Polsce 30 %?
          >
          > Masz/znasz jakies dane czy tak oceniles zgrubsza?
          >
          > PF

          są wskaźniki nt ilości pieniadza w obiegu i z porównań z gospodarka oficjalna itd, itd, itd pitolenie (cos tam to moze i mówi). ale rzetelnych badań nie ma bo i jak je zrobić. mam sie zdeklarować w urzedzie skarbowym - kochani, to co w deklaracji to tylko 30 % mojego dochodu? (a paszli na drzewo - z całym szacunkiem) szacunki i ocena po okolicy i znajomych, być może region o wyzszym udziale roboty na czarno niz średnia krajowa.
      • awuk Wskaźniki wątpliwej jakości 26.04.09, 22:14
        ...Problem wynika po części z absurdalnych formuł definicyjnych,
        które pozwalają prof. Tarkowskiej stwierdzić, że ponad połowa
        Polaków żyje poniżej "minimum socjalnego", a co piąty poniżej
        granicy ubóstwa. Tymczasem z danych UNICEF wynika, że w Polsce jest
        mniej dzieci żyjących w ubóstwie (12,7 proc.) niż w Hiszpanii
        (13,3), Wlk. Brytanii (15,4) i Włoszech (16,6 proc. - podaję
        za "Rzeczpospolitą" z 8 września 2005). Ubóstwo oczywiście zostało
        zdefiniowane w obu przypadkach relatywnie, ale dane te pokazują
        istnienie w innych krajach większego niż w Polsce rozwarstwienia, co
        przeczy rozpowszechnionemu przekonaniu, że bije ono u nas wszelkie
        rekordy.

        Przy pewnym sposobie definiowania wskaźników zakres ubóstwa jest tym
        większy, im szybszy wzrost społecznego bogactwa, bo przybywa tych,
        którzy za tempem rozwoju nie nadążają. To dzięki takim absurdalnym
        formułkom definicyjnym podczas wielkiej powodzi Nowego Orleanu
        powtarzano z lubością, że już przed tą klęską ponad jedna czwarta
        jego mieszkańców żyła w ubóstwie, co świetnie wpływało na nastrój
        wszystkich ideologicznych wrogów Ameryki.

        Zamiast wątpliwych i arbitralnych definicji odwołajmy się do
        najprostszych faktów: w Polsce od lat (dokładnie od 1992 r.)
        nieprzerwanie przybywa wytworzonych dóbr przy nierosnącej (nad czym
        wielu ubolewa) liczbie ludności. A wielu spośród tych dób nie można
        konsumować po kilka sztuk naraz.

        Przykłady: od 1989 r. liczba mieszkań wzrosła o co najmniej 1,5
        mln. "Co najmniej", bo Polacy wielu wybudowanych lokali nie
        zgłaszają, aby uniknąć płacenia podatku od nieruchomości. Gdyby
        nawet budowano w tym okresie wyłącznie luksusowe wille i apartamenty
        dla bogaczy (co jest wszak nieprawdą), to ich nabywcy nie mieszkają
        przecież równocześnie w nich i innych domach. Z tych drugich ktoś
        zatem korzysta, co oznacza spadek liczby tych, którzy nie mają gdzie
        mieszkać. No chyba że przyjmiemy istnienie w Polsce co najmniej 1,5
        mln pustostanów.

        W ciągu dwóch ostatnich lat sprowadzono do Polski (nad czym wielu
        ubolewa) ponad 1,5 mln używanych samochodów, które na pewno nie
        trafiły do ludzi majętnych, bo ci kupowali sobie nowe. Powiększyły
        one zatem zasoby motoryzacyjne uboższych Polaków. O ile w 1989 r.
        prywatny samochód posiadała nieco ponad jedna trzecia gospodarstw
        domowych, to obecnie ponad połowa z nich. Nawet jeśli są to auta
        używane, to i tak lepsze od zużytych polonezów i maluchów, które
        zostały przez nie zastąpione, zatem ich właścicieli trudno uznać za
        zubożałych. ...

        serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3096713.html
        • melord Re: Wskaźniki wątpliwej jakości 27.04.09, 02:12
          Wszystkie ankiety,wskazniki,raporty ....mozna sobie o kant d.....
          Robione sa wybiorczo, ktos za to placi gdyz ma swoj cel

          Faktem jest jednak,ze biedy w Polsce skolko ugodno szczegolnie w malych
          miasteczkach i wsiach "drugiej" Polski tzn na wschod od Wisly
          Na Pomorzu i czesci Slaska(wsie po PGRowskie) tez nie najlepiej ....ale nikt
          tego nie chce widziec
    • marksistowski Ale na denturat zawsze maja 26.04.09, 22:09
      tak.tak.
      • awuk Biedni tylko na papierze 26.04.09, 22:21
        ...Prof. Tarkowska twierdzi, że "nawet w ostatnich latach biednych
        przybyło". Zatem przybyło biedaków dysponujących mieszkaniami i
        samochodami. No i, oczywiście, telefonami komórkowymi.
        A stwierdzenie, że najgorsza jest sytuacja rodzin wielodzietnych,
        kłóci się akurat z danymi GUS wskazującymi, że odsetek gospodarstw
        domowych zagrożonych ubóstwem relatywnym i żyjących poniżej minimum
        egzystencji zmalał między 2003 a 2004 r. właśnie w grupie rodzin z
        czworgiem i więcej dzieci na utrzymaniu. Choć ich sytuacja jest
        najgorsza, to się poprawia - nawet mierzona tymi wątpliwymi
        wskaźnikami.

        Można wprawdzie argumentować, że są tacy, którym brakuje nawet na
        wyżywienie. Lecz w 2004 r. (danych za ubiegły rok jeszcze nie ma)
        Polacy kupili ponad 20 proc. więcej żywności niż rok wcześniej
        (liczone w cenach bieżących). Czyżby wszystko skonsumowali bogaci?
        Warto też dodać, że udział wydatków na jedzenie w budżetach domowych
        Polaków spadł z 50 proc. w 1989 r. do niecałych 30 proc. obecnie.
        Zinterpretowanie tych danych jako świadczących o powiększaniu się
        rozmiarów ubóstwa wymagałoby jakiejś karkołomnej intelektualnej
        ekwilibrystyki.

        Ze wskaźnikami żywieniowymi trzeba szczególnie uważać. Z tego, że
        Polacy jedzą mniej mięsa i pieczywa, nie wynika, że zbiednieli, lecz
        przeciwnie. Podobnie spadek spożycia masła, a wzrost konsumpcji
        margaryny niekoniecznie jest oznaką ubożenia, lecz dbałości o
        zdrowie. Pewna gazeta (nie chodzi o "Wyborczą"), podając wyniki
        porównawczych badań konsumpcji w Unii Europejskiej, zinterpretowała
        je w ten sposób, że Słowacy są bardziej rozrzutni w zakupach
        żywności, bo proporcjonalnie więcej na nią wydają, choć wiadomo, że
        wyższy odsetek wydatków na żywność jest wskaźnikiem biedy, a nie
        bogactwa. W Polsce zaś odsetek rodzin deklarujących pełne
        zaspokojenie swoich potrzeb żywieniowych w ostatnich latach wzrósł.
        Obecnie tylko mniej niż 5 proc. deklaruje, że nie starcza im nawet
        na najtańsze jedzenie. ...

        Janusz A. Majcherek - publicysta "Rzeczpospolitej" i "Tygodnika
        Powszechnego"

        serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3096713.html
    • cyniol Re: Raport UNICEFu 27.04.09, 01:30
      sztandarowy raport UNICEF o sytuacji dzieci na świecie: "The State of the
      World's Children 2008". Polska? Jeśli porównamy się do Konga - jest super. Jeśli
      do Europy - jest tragicznie.

      Podstawowym wskaźnikiem poziomu opieki nad dzieckiem jest umieralność dzieci
      poniżej 5. roku życia. Choć od roku 1990 spadł on u nas z 18 do 7 na tysiąc,
      wciąż jest jednym z najwyższych wśród krajów rozwiniętych. W Szwecji wynosi 3, w
      Słowenii - 4.

      Ponieważ żyjemy w serialowo-medialnym matriksie, w którym każdy jest piękny,
      zamożny i szczęśliwy, szokujące dane GUS na temat prawdziwej sytuacji w Polsce
      do świadomości ludzi się nie przesączają. Według statystyk Głównego Urzędu
      Statystycznego 5 milionów ludzi żyje w Polsce poniżej minimum biologicznego. 10
      procent ludności tkwi w biedzie utrwalonej. W biedzie "umiarkowanej",
      uprawniającej do pomocy społecznej, żyje kolejnych 18 procent Polaków. Słowem,
      co trzeci Polak jest biedny.

      Rozwarstwienie społeczne mamy największe w UE. Najbiedniejsi zarabiają u nas 14
      razy mniej niż najbogatsi. W Czechach albo Danii - 5 razy mniej. 70 procent
      Polaków nie stać na zakup mebli
      . 66 procent - na jeden tydzień wypoczynku w roku. Bo o Polaka troszczą się
      wszyscy. Dopóki się nie urodzi.

      www.pardon.pl/artykul/7504/unicef_urodziles_sie_w_polsce_no_to_masz_pecha
      • sz0k Re: Raport UNICEFu 27.04.09, 08:58
        cyniol napisał:

        > Ponieważ żyjemy w serialowo-medialnym matriksie, w którym każdy
        jest piękny,
        > zamożny i szczęśliwy, szokujące dane GUS na temat prawdziwej
        sytuacji w Polsce
        > do świadomości ludzi się nie przesączają. Według statystyk
        Głównego Urzędu
        > Statystycznego 5 milionów ludzi żyje w Polsce poniżej minimum
        biologicznego. 10
        > procent ludności tkwi w biedzie utrwalonej. W
        biedzie "umiarkowanej",
        > uprawniającej do pomocy społecznej, żyje kolejnych 18 procent
        Polaków. Słowem,
        > co trzeci Polak jest biedny.

        A na podstawie jakich danych to jest? Z US-u? smile)) Tak jak napisał
        pro100, dzięki Bogu, ok. 30% PKB powstaje w ukryciu przed
        złodziejami z US, a bez tego to te dane se można wsadzić. Na bazie
        oficjalnych, znanych danych to my rzeczywiście możemy być na
        poziomie Kongo (w co i tak nie wierzę, ciekawe BTW jak w Afryce się
        wylicza takie wskaźniki niby...).
    • sz0k Re: Miliony Polakow nie maja na chleb 27.04.09, 08:52
      > W biedzie, bez pieniędzy na podstawowe potrzeby, egzystuje aż 4
      proc.
      > ankietowanych. Kolejnych 26 proc. przyznaje, że żyje bardzo
      skromnie, z
      > przysłowiowym ołówkiem w ręku. Ponad połowa z nas (52 proc.)
      żyje "średnio" 
      > 211;
      > wystarcza na codzienne potrzeby, ale większe zakupy wymagają już
      zaciskania
      > pasa. Jedynie 17 proc. badanych uważa, że starcza im na wiele bez
      specjalnego
      > oszczędzania, a 1 proc. deklaruje, że żyje się im bardzo dobrze i
      mogą
      > pozwolić sobie na różne luksusy.

      Buahahahhaha, to znaczy się była ankieta, w której spytali ludzi czy
      uważają się za bogatych i na tej podstawie wyciąga się wnioski co do
      poziomu ubóstwa w Polsce? A powiedzenie, że "każdy jest zadowolony
      ze swojego rozumu, ale nikt ze swojego majątku", znasz?
    • perla ale te miliony to już pewnie umarły z głodu 27.04.09, 09:05
      bo ich w ogóle nie widać jest.
      • haszszachmat ja jestem głodny w tej chwili.../n 27.04.09, 11:37
      • cyniol Re: ale te miliony to już pewnie umarły z głodu 27.04.09, 13:11
        Ty ich nie widzisz, zyjac w swoim swiecie.

        Dwa swiaty, dwie Polski

        Z raportu Banku Światowego wynika, że w Polsce bieda wywołana jest głównie
        rosnącą różnicą pomiędzy tymi, którzy pracę mają, a tymi, którzy jej nie
        posiadają. Autorzy raportu zwracają uwagę na inne negatywne zjawisko polskich
        reform - nie zmniejsza się liczba tzw. biednych pracujących, czyli ludzi, którzy
        mimo stałego zatrudnienia zarabiają zbyt mało, żeby zaspokoić swoje potrzeby,
        zarabiają oni nie więcej niż 700 zł na rękę miesięcznie. Takie osoby często
        muszą starać się o pomoc z opieki społecznej. Liberałowie są z tego stanu jednak
        zadowoleni, bo zarobki 700 złotych miesięcznie oznaczają niskie koszty pracy dla
        pracodawcy, a jak wmawia nam liberalna propaganda, wysokie koszty pracy, to
        jedna z głównych przeszkód rozwoju gospodarczego Polski. Najlepiej więc byłoby
        gdyby większość Polaków zarabiała po 700 złotych miesięcznie na rękę, poza
        oczywiście cenionymi fachowcami i specjalistami z ekonomii i politycznego
        marketingu, którzy mogą zarabiać np. 70 tysięcy złotych miesięcznie.


        Bank Światowy to jedna z ulubionych instytucji liberałów więc nie bardzo wypada
        im krytykować ustalenia raportu o biedzie w krajach byłego bloku wschodniego.
        Dlatego trzeba było znaleźć inny fortel, żeby pokazać, że tak naprawdę w Polsce
        jest całkiem dobrze, jeśli nie po prostu super. Sprytny zabieg zastosowała więc
        Gazeta Wyborcza, która porównała wskaźniki biedy Polski i... Tadżykistanu! Tam
        co prawda ilość osób żyjących w nędzy spadła (w Polsce wzrosła) ale i tak
        powinniśmy się cieszyć, bo w nędzy żyje nadal aż 74 proc. mieszkańców
        Tadżykistanu. Świetnie! Okazuje się więc, że nie ma co marudzić, że w Polsce
        rośnie bieda, bo u nas żyje w niej zaledwie kilka procent a w Tadżykistanie
        prawie 3/4 społeczeństwa. Komentatorzy z Gazety Wyborczej nie błysnęli jednak
        intelektem, przecież można znaleźć biedniejsze kraje niż Tadżykistan. Można
        powiedzieć np., że w wyniku prawie 16 lat budowania kapitalizmu prześcignęliśmy
        poziom życia wielu krajów o ugruntowanej gospodarce kapitalistycznej jak np.
        Bangladesz czy Mali.

        Zamiast zestawiać dane gospodarcze i społeczne Polski i Tadżykistanu, kraju o
        niemal całkowicie odmiennych uwarunkowaniach, należy porównywać dane Polski i
        krajów Europy. Tutaj okazuje się, że Polska jest jednym z najbiedniejszych
        państw Unii.


        luki 43252 (sobota_l@o2.pl)
        09-10-2007
        to jest właśnie polska !!!! politycy nakładają potężne podatki wszystko
        opodatkowane koszą potężne siano a w zamian nic nie robią banda złodzieji sam
        zarabiam 800zł !!! w pizza h** to jest chorę !!!!wyjeżdżajcie jak możecie niech
        zostanoł same staruchy zobaczymy co zrobią wtedy politycy !!!


        Teresa (cykor.dalma@wp.pl)
        08-07-2007
        Dzięki Bogu nie mam dzieci. Jestem sama ale wypłata 800zł nie wystarcza na
        życie. Nie wiem ile tygodni jeszcze wytrwam. 600zł co miesiąc płacę rachunki aby
        nie popaść w długi.S

        www.pieniadze.korba.pl/aktualnosci/1,31720,361,art.html
        www.kurier.wzz.org.pl/kz/kz233/2.shtml
        • 1zorro-bis Ale na "pol ela", zawsze! 27.04.09, 13:49
          na zdrowie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka