Dodaj do ulubionych

Zamoznosc a bogactwo

16.05.09, 06:56
Felusiak na sasiednim forum ciekawie napisal o zamoznosci. Ze to jest spokojny
stan ducha i poziom na ktorym zaspokaja sie potrzeby niematerialne. Bogactwo
to bedzie pewnie niespokojna chec coraz wiecej.

Idac tym tropem zamoznosc ma cos wspolnego z wyksztalceniem i z madroscia
zyciowa. A bogactwo z nienasyceniem.

No to kto sie czuje well-off?

PF
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Re: Zamoznosc a bogactwo 16.05.09, 07:10
      Nie klamal, ale podawal swoja wizje spraw.

      Gadalem w pazdzierniku 2008 z innym kolega ze Stanow. I pisal mi, ze dla niego
      wladze juz zrobily co trzeba i kryzys jest over.

      I ten kolega jest te chyba bardzo well off.

      Ty sie czujesz zamozny?

      PF
    • polski_francuz Re: Zamoznosc a bogactwo 16.05.09, 07:46
      Pojdzmy twoim chinskim tropem. Chinczycy maja ogromne zapasy gotowki. Tylko, ze
      ta gotowka nie podnosi stopy zyciowej w Chinach a sluzy strategicznym celow wladz.

      Czyli sa, jak piszesz bogaci, ale ludzie nie sa zamozni.

      Po drugie zakup nieruchomosci przez Azjatow juz byl raz przerabiany: przez
      Japonie w latach 90. I skonczylo sie wzrostem cen nieruchomosci i kryzysem
      finansowym Japonii. Recesji u nich trwa juz ponad 10 lat.

      PF
      • felusiak1 oh ty Karol 16.05.09, 14:54
        Okazuje się, że nie kłamałem i kamień spadł mnie zez serca mojego...
        To be well off, to be rich-być zamożnym, być bogatym.
        Zamożni to tacy, którzy mogą pozwolić sobie na wiele ale nie na wszystko i z
        reguły prowadzą umiarkowany tryb życia. Mieszkają w dobrych dzielnicach, w
        przyzwoitych domach, jeżdżą przyzwoitymi samochodami ale nie mercedesami. Toyota
        czy Honda jest OK. Kupują sobie przyzwoite ubrania, zaglądają często do Walmartu
        i generalnie
        rzecz ujmując nabywają towary po niższych cenach, lub najniższych
        oferowanych. Lubią pójść na obiad do restauracji, na koncert, na urlop.
        Czytają, posiadaja zainteresowania i często zajmują sie "ciesiółką".
        Bogaci to tacy, którzy maja domy w których moga grać z żona w chowanego. 5
        mercedesów, jacht, samolot, lokaja, pokojówkę i jeżdżą
        na urlop ale tylko do miejsc gdzie inni bogaci jeżdżą. Grają w golfa
        bo to podpiera ststus i nieustannie kupuja nowe zabawki. Mogą pozwolić sobie na
        wszystko, absolutnie wszystko.

        PS. Chiny nie mają ogromnych zapasów gotówki. Zapasy nie są w gotówce.
        Owe zapasy podnoszą stopę życiową w bardzo szybkim tempie.
        Mechanizm jest dosyć prosty. Zważywszy fakt, że pieniadzę są umowne i n ie maja
        pokrycia w niczym, amerykański weksel przekłada się na możliwość emitowania
        juana. W Chinach sprzedaje się już ponad milion samochodów miesiecznie. Oznacza
        to, że klasa średnia rośnie. Jeszcze przed 10 laty było to niemożliwością. A
        przed 30 laty marzeniem był rower.
        • polski_francuz Do twego opisu 16.05.09, 16:50
          well off dodalbym jeszcze udana rodzina.

          We Francji twoj opis pasuje do tzw Bo-Bo=Bourgeois Bohème. Wlasnie tych co stac
          na to i owo ale, ktorzy ze swoimi mozliwosciami sie nie obnosza.

          Masz racje, ze bogaci to inna dzialka.

          Pozdro

          PF
          • vicky17 Re: Do twego opisu 16.05.09, 18:46
            polski_francuz napisał:

            > well off dodalbym jeszcze udana rodzina.
            >

            > PF

            mieszkajaca w dobrych miejscachsmile zdecydowanie uwazam sie za
            wybrana,bo np. moge se pozeglowac pod Golden Gate a potem wrocic
            poki co Saabem do fajnego domku z basenemsmile
            w koncu dziecko jest na dorobkusmile
            • szach0 Re: Do twego opisu 16.05.09, 19:51
              Sądzę, że mogę się uważać za wybranego
              -bo mogłem spotkać znajomych żeglarzy - samotnie opływających świat
              np. Krzysia Baranowskiego i innych, zatańczyć w T2 z piękną
              koleżanką Wandzią Rutkowską, która była Pierwszym Polakiem, a
              zarazem Pierwszą Kobietą na szczycie K2!
              Posłuchac o Filarze Północnym i wczesniejszych wyprawach przy
              niejednym pół l od Krzysia Wielickiego na 10-leciu - a wspiął się
              na wierzchołek latem 1996 r.
              Poznać Jasia Ignaszewskiego, kompoz. Bogusia Klimsę, Leszka
              Niedzielskiego
              ...z Kabaretu Ojców mieszkając z nimi na Nadodrzu a właściwie
              udzielajac im gościny w cięższe zimy albo w nieudane nocne powroty
              do własnego domu.
              www.dziennikarzerp.wroclaw.pl/miejsca-i-ludzie/bohema-
              studenckiej-enklawy/wszystkie-strony.html
              Wspaniałe i rzadkie zestawienia osobistych cech charakterów ludzi
              tamtych lat, atmosfera, niepowtarzalna...
              Ten swiat już nie wróci.

              Widzę po Was.
              • vicky17 Re: Do twego opisu 16.05.09, 19:54
                szach0 napisał:


                > Ten swiat już nie wróci.
                >
                > Widzę po Was.

                nostalgia nic ci tu haszu nie pomoze,a swiat tworzysz i ty i ja,
                wiec nie mowmy o powrotach tylko o terazniejszosci.
                • haszszachmat Re: Do twego opisu 16.05.09, 23:11
                  wcieło mi dłuższy post...
                  nie odtworzę już...
                  to nie nostalgia_______________________wręcz przeciwnie
                  PRZYSZŁOŚĆ!!!!!!!!!!!!!!!!
                  nie musimy żyć chwilą...nie zwiedzimy wszystkich miejsc, plaż hoteli
                  muzeów...

                  zlikwidowalismy piwnice ziemianki
                  w których im większy upał było większe zimno

                  dla ELEKTROWNI POŻeRAjąCYCH przyszlym pokoleniom skarby prawdziwe
                  z węgla mogliby stworzyć cuda. Z atomu ..może przedłużyliby
                  żyworność Słońca zanim skarleje na czerwono?

                  Gdy już osiągna NIEŚMIERTELNOSĆ?
                  Bo inaczej jakiż BY MIAŁA SENS?

                  Przez GŁUPOTĘ i niechęć do wyrzeczenienia staliśmy się NIEWOLNIKAMI
                  u panów krórzy co miesiąc chca od nas zaplaty za prad do grzejnika
                  płynu CHŁODZĄCEGOw lodówce....
                  • rycho7 Hasz nie oddal domu bezdomnym 17.05.09, 09:43
                    haszszachmat napisał:

                    > Przez GŁUPOTĘ i niechęć do wyrzeczenienia staliśmy się NIEWOLNIKAMI

                    Mnie nie boli Twoja glupota i niewola. Ale Ty nie mozesz zniesc mej odmiennosci.
                    • haszszachmat ___________Hasz oddał dom niejeden/n opisywałem to 17.05.09, 14:55
                      • haszszachmat Ile mam oddać? __gdybym pracował./n po co kłamiesz 17.05.09, 14:56
                      • rycho7 Re: ___________Hasz oddał dom niejeden/n opisywał 17.05.09, 15:02
                        Gdyby mi sie chcialo to tez bym opisywal, ze dawalem.

                        Tyle, ze ja nie opisuje ile mi zostalo. Pozostawiam sobie szanse klamania, ze
                        oddalem wszystko. Tym sie roznimy.
              • polski_francuz Za granica 16.05.09, 19:58
                musisz swoja mafia od nowa tworzyc. A w wieku 30+, 40+ czy 50+ ludzie sie juz
                tak do mafii nie garna.

                PF
            • marksistowski Re: Do twego opisu 16.05.09, 20:10
              To ma byc szczęscie Vickstein , ponieważ musisz latac jak szlony
              salesman opasek higienicznych? On cię na pewno w ilosci
              przelatanych kilometrow pobije. A co na to twoj mąż abdulla?
              Czy małżenski sex macie tylko w toalecie na lotnisku? Tylko jedno
              syn-maminsynek na dorobku? Gdzie wnuki? To wszystko brzmi jak
              karykatura - jak biedna polaczka highlife se wyobraża. Załosne.
              • vicky17 Re: Do twego opisu 16.05.09, 20:16
                marksistowski napisał:

                > To ma byc szczęscie Vickstein ,


                jak czekasz na rozmowe to wstap do szaletu,tam akurat jest i twoj
                smrod i twoj poziom konwersacji podczas sprzatania kup po
                bezdomnych.
                w wolnych chwilach zaczepiaj szamberecjan,to i po drodze i z twoich
                rewirow.
                • marksistowski Re: Do twego opisu 16.05.09, 20:22
                  Vickstein, ty nieszczęsny plebsie polski. Przecież każdy majętny i
                  dobrze wykształcony amerykanin widzi na kilometr te twoje żałosne
                  konfabulacje , kompleksy i siermięzne marzenia lepszym zyciu. Ty
                  biedo polska niespełniona. Zal mi ciebie.
        • patience W Polsce tyakich nie ma ;) 16.05.09, 20:22
          to tylko byli chlopi panszczyzniani udajacy szlachte. Sprawa sie rypie na
          kuchni. Ci twoi nuworysze jedza glownie schabowe z patelni usmazone na podeszwe
          lub z grilla bo tak sobie wyobrazaja dostatek...
          • polski_francuz Patience, ja cie bardzo prosze 16.05.09, 20:26
            ty schabowego mozesz krytkowac. Ale ty mi plackow ziemniaczanych nie ruszaj!

            I mama robila super-placki i moja zona tez sie nauczyla, ze po plackach jestm o
            wiele bardziej spolegliwysmile

            PF
            • patience Re: Patience, ja cie bardzo prosze 16.05.09, 20:28
              kocham placki ziemniaczane i pozeram w kazdej dostepnej ilosci. ale zapytaj
              dowolnego polskiego "dostatniego" do czego sluza orzechy wloskie, a ja ci
              powiem, kim on jest wink
              • vicky17 Re: Patience, ja cie bardzo prosze 16.05.09, 20:30
                patience napisała:

                > kocham placki ziemniaczane i pozeram w kazdej dostepnej ilosci.
                ale zapytaj
                > dowolnego polskiego "dostatniego" do czego sluza orzechy wloskie,
                a ja ci
                > powiem, kim on jest wink
                >
                >

                powiem szczerze,ze plackow juz od wiekow nie jadlam,ani nie
                zamierzam,a orzechy wloskie sa bardzo dobre w salatkach
                srodziemnomorskich, z odrobina fety i vinegretusmile
                • patience Re: Patience, ja cie bardzo prosze 16.05.09, 20:32
                  eee to nowinka wspolczesna. Przepyszna, nie powiem, sama zjadam aszsz mi siem
                  uszy trzensom. Ale o staropolska kuchnie chodzi.
                  • vicky17 Re: Patience, ja cie bardzo prosze 16.05.09, 20:33
                    patience napisała:

                    > eee to nowinka wspolczesna. Przepyszna, nie powiem, sama zjadam
                    aszsz mi siem
                    > uszy trzensom. Ale o staropolska kuchnie chodzi.

                    niestety staropolskiej nie stosuje,ale skadinand wiem,ze orzechy sa
                    bardzo smaczne w tortach. niestety tez ich juz nie jadamsmile
              • polski_francuz Re: Patience, ja cie bardzo prosze 16.05.09, 20:38
                Hm, orzechy wloskie...ja bym je dal:
                a) dla niespodziawanych gosci o 16h00 w sobote jak nic nie ma w lodowce dodalby
                jakis alkohol jesli jakis zostal;
                b) do salaty zaprawionej ciut olejem z oliwek pomieszanym z musztarda i pieprzem.

                A ty?

                PF
                • patience Re: Patience, ja cie bardzo prosze 16.05.09, 20:40
                  kompinuj z drobiem.
                  • polski_francuz Orzechy z drobiem! 16.05.09, 20:42
                    hm, wyzsza szkola jazdy. Niespodziewane mieszanki kulinarne sa znamienne dla
                    BARDZO wysokiej kultury:

                    PF
                    • cyniol Re: Orzechy z makaronem 16.05.09, 23:29
                      polski_francuz napisał:

                      > hm, wyzsza szkola jazdy. Niespodziewane mieszanki kulinarne sa znamienne dla
                      > BARDZO wysokiej kultury:
                      >
                      > PF
                      Pyszny jest makaron z serem gorgonzola, mascarpone, startym parmezanem i
                      posiekanymi orzechami wloskimi. Niestety bardzo kalorycznysmile
                  • patience Re: Patience, ja cie bardzo prosze 16.05.09, 20:45
                    Ugotuj bazancie serca, pol na pol z orzechami wloskimi. Dzisiaj to beda kurze.
                    Zmiel to. dodaj zmmielonej galki muszkatalowej (duzo) i jalowca. wetknij w
                    foremki, oblej kurzym bialkiem i upiecz. Podaje sie dla meskich dyskusji w
                    bibliotece albo salonie mysliwskim z wodka jalowcowa.m Yo jeden z przykladow
                    czym sie rozni dostatek od po prostu istnienia wink
                    • polski_francuz Re: Patience, ja cie bardzo prosze 16.05.09, 20:49
                      Z wodka jalowcowa...ty to sie znasz na mezczyznach patiencesmile

                      PF
                      • patience Re: Patience, ja cie bardzo prosze 16.05.09, 20:52
                        niezupelnie. sama to lubie. zagrycha pierwsza klasa wink
            • dana33 a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 16.05.09, 20:36
              bo wiesz.... my istniejemy troche dluzej, niz polska i polacy...
              u nas latkes to od tysiecy lat tradycyjne jedzenie na swieto
              chanuke...
              znow polacy zerznetli cos od zydow.... i ty to lubisz w dodatku.. big_grin
              • vicky17 Re: a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 16.05.09, 20:40
                dana33 napisała:

                > bo wiesz.... my istniejemy troche dluzej, niz polska i polacy...
                > u nas latkes to od tysiecy lat tradycyjne jedzenie na swieto
                > chanuke...
                > znow polacy zerznetli cos od zydow.... i ty to lubisz w dodatku..
                big_grin

                hahahha no wlasnie nastepne klamstwo..nawet w kuchni musicie
                podwedzac cudze tradycje i udawac,ze to wasze wlasne. kapuste
                kiszona,zytni chleb,kiszone ogorki i marynowane grzyby tez
                wymysliliscie.
                buhahahaha latkies....my ass,tak jak ta wasza chanuka....z
                tysiacletnia tradycja..balkonowa chyba..
                • dana33 Re: a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 16.05.09, 20:59
                  udowodnij, ze to nieprawda.....
                  big_grin big_grin big_grin
              • polski_francuz Ty mi nie mow 16.05.09, 20:40
                ze ziemniaki ze Starego testamentu pochodza. Chyba przyszly do Europy po Kolumbie.

                PF
              • cyniol Re: a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 16.05.09, 23:38
                dana33 napisała:

                > bo wiesz.... my istniejemy troche dluzej, niz polska i polacy...
                > u nas latkes to od tysiecy lat tradycyjne jedzenie na swieto
                > chanuke...
                > znow polacy zerznetli cos od zydow.... i ty to lubisz w dodatku.. big_grin

                ale z ciebie klamczucha jest, chanuke to zydzi amerykanscy zaczeli obchodzic
                calkiem niedawno, bo szlag ich trafial podczas Bozego Narodzenia, no wiec tak
                wlasnie w przed Bozym Narodzeniem te placki wcinacie, jedzenie dla biedakow, jak
                moja mama zawsze mowilasmile))
                • dana33 Re: a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 16.05.09, 23:40
                  cyniolczyk...... zydzi amerykanscy nie zrobili historii zydow... ani
                  jej tradycji...
                  znow brednie piszesz.... jak zawsze....
                  • cyniol Re: a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 16.05.09, 23:50
                    dana33 napisała:

                    > cyniolczyk...... zydzi amerykanscy nie zrobili historii zydow... ani
                    > jej tradycji...
                    > znow brednie piszesz.... jak zawsze....

                    Syjonisci zas staraja sie zrobic historie Zydow, wedle wlasnych potrzebsmile


                    For most of its history, Hanukkah has been a rather minor holiday. But in the
                    late 19th century it began to gain popularity and today it is one of the most
                    celebrated Jewish holidays (neck-and-neck with Passover, according to one source
                    {1}).

                    This change seems to be due in part to the increasing popularity of Christmas
                    gift-giving in the late 19th century, and the corresponding wish to offer an
                    alternative, especially for children, that maintains Jewish identity and avoids
                    assimilation. In addition, the Zionist movement, which arose in the late 19th
                    century, found inspiration in the story of the Maccabees.

                    www.religionfacts.com/judaism/holidays/hanukkah.htm
                    • melord Re: a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 16.05.09, 23:58
                      cyniol....co ty grubej tlumaczysz

                      mojzesz im chanuka ustanowil kiedy po pustyni z nudow sie blakali
                      manne do menu wprowadzil i "kazaczoka" tanczyc nauczyl
                      • cyniol Re: a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 17.05.09, 00:03
                        melord napisał:

                        > cyniol....co ty grubej tlumaczysz
                        >
                        > mojzesz im chanuka ustanowil kiedy po pustyni z nudow sie blakali
                        > manne do menu wprowadzil i "kazaczoka" tanczyc nauczyl

                        i od kilku tysiecy lat smaza placki ziemniaczane na oleju rzepakowymsmile))
                        • melord Re: a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 17.05.09, 00:16
                          cyniol napisał:


                          >
                          > i od kilku tysiecy lat smaza placki ziemniaczane na oleju rzepakowymsmile))

                          nu..powinna gruba pojsc na calosc i petycje kolejne plodzic
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=47618&w=95393815&v=2&s=0
                          odszkodowan dochodzic....
                          barszcz ukrainski,fasolke po bretonsku,kluski slaskie...i co tam by jeszcze ,tez
                          zydom z menu chanukowego z przed paru tysiecy lat ukradli
                          • cyniol Re: a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 17.05.09, 00:20
                            melord napisał:


                            >
                            > nu..powinna gruba pojsc na calosc i petycje kolejne plodzic
                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=47618&w=95393815&v=2&s=0
                            > odszkodowan dochodzic....
                            > barszcz ukrainski,fasolke po bretonsku,kluski slaskie...i co tam by jeszcze ,te
                            > z
                            > zydom z menu chanukowego z przed paru tysiecy lat ukradli

                            Polacy wszystko co maja to Zydom ukradli przeciez, nawet karpia po zydowsku i
                            czulent przepysznysmile
                            • dana33 Re: a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 17.05.09, 00:23
                              idioto..... nie na oleju rzepakowym, tylko na oliwie z oliwek, te
                              5000 lat temu, a teraz na canula oil... smile
                              • cyniol Re: a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 17.05.09, 00:26
                                dana33 napisała:

                                > idioto..... nie na oleju rzepakowym, tylko na oliwie z oliwek, te
                                > 5000 lat temu, a teraz na canula oil... smile

                                tak, tak z pierwszego tloczenia, na zimnosmile Cala szczescie, ze ta kuchnia
                                zydowska uboga jest i nie za wiele co tam mozna bylo ukrasc, dzieki czemu polska
                                kuchnia jest wykwintna, hehe
                                • dana33 Re: a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 17.05.09, 00:30
                                  nu, nareszcie!!!!!! halleluja cyniol!!!!! smile

                                  dlugo trwalo, ale w koncu sie kapnales... smile
                                  ja zwyczajnie dokopywalam rozdetkowi.... tylko ze ten nawet
                                  wyguglowac nie umial... smile smile smile

                                  szkoda, ze nie widzisz, jak sie smialam teraz z tych waszych
                                  wpisow... smile
                                  zabawe mialam niezla... big_grin
                                  • melord Re: a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 17.05.09, 00:34
                                    dana33 napisała:
                                    >
                                    > szkoda, ze nie widzisz, jak sie smialam teraz z tych waszych
                                    > wpisow... smile
                                    > zabawe mialam niezla... big_grin

                                    tylko nie mow,ze znow gacie zasikalas...
                                    • dana33 Re: a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 17.05.09, 00:37
                                      tobie, bambus, wulgarnosc latwo przychodzi...
                                      z genami oddziedziczyles, nie?
                                      won, chamie!
                                      • melord Re: a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 17.05.09, 00:44
                                        od wulgarnosci to ty jestes specjalistka...gruba
                                        meritum ciagle zero...ale wulgarnoscia nadrabiasz wlasnie poyebie
                                        • dana33 Re: a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 17.05.09, 00:47
                                          spadaj chamie...
                                          znow puste slowa, bo nigdy nie bedziesz w stanie udowodnich ich...
                                          moge napisac idiota, gnojek, ale napewno nie napisze slowa o twojej
                                          prostacie i twoich gaciach, ponial?
                                          spieprzaj zwyczajnie, bo smierdzisz, ze sie roznosi poza australie
                                          tez, gnojku....
                                          • melord Re: a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 17.05.09, 00:57
                                            badziewie plodzisz od lat...nigdy na temat
                                            destrukcja ,belkot,wulgarnosc......to twoja specjalnosc
                                            czepianie sie ad persona to kwintesencja twoich wypocin,na nic wqiecej cie nie stac

                                            chamstwo sama prowokujesz wiec chamstwa sie spodziewaj
                                            a teraz na drzewo i spac...w schronie moze byc duszno,ze smrodu sie udusisz a
                                            tego pomimo wszystko ci nie zycze
                                          • g-48 Re: a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 17.05.09, 01:01
                                            spadaj chamie...
                                            > znow puste slowa, bo nigdy nie bedziesz w stanie udowodnich ich...
                                            > moge napisac idiota, gnojek, ale napewno nie napisze slowa o
                                            twojej
                                            > prostacie i twoich gaciach, ponial?
                                            > spieprzaj zwyczajnie, bo smierdzisz, ze sie roznosi poza australie
                                            > tez, gnojku....
                                            No pewnie chamico ty masz zawsze racje!
                                            • melord Re: a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 17.05.09, 01:06
                                              grzegorz...grube barachlo trzeba pedzic
                                              mysli ,ze kazdy pozwoli sobie ublizac

                                              za szmaciare chamica sie obraza,bluzgajac ile sie da nie sprowokowana
                                              • g-48 Re: melord 17.05.09, 01:17
                                                Czy zdajesz sobie sprawe ile by bylo bezrobocia na swiecie jezeli by
                                                nie bylo takich nawiedzonych jak ten szwadron z Ereca?Oddzialy
                                                psychiatryczne to jest dobry interes bo pacjenci sa pod kluczem a
                                                jak sie skarza to zawsze mozna powiedziec ze sa glupi.
                                              • dana33 Re: a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 17.05.09, 15:05
                                                ymczasem, pusty bambusie, ublizasz ty....
                                                nu, takie u ciebie jak widac geny po mamie, tacie i dziadkach...

                                                dotychczas wygasilam dwoch chamow wulgarnych, goldbauma i felczera...
                                                teraz wygaszam ciebie... moge sie klocic z antysemitami i idiotami
                                                rodzaju rozdetka czy rochelliny, ale napewno nie musze z takimi
                                                chamami tryskajacymi wulgarnoscia jak ty....
                                                od tej chwili cie widziec nie bede....
                                                • rycho7 Dane Ty mi nie rob takie afront 17.05.09, 15:08
                                                  dana33 napisała:

                                                  > dotychczas wygasilam dwoch chamow wulgarnych, goldbauma i felczera...

                                                  To znacznie obniza moja samoocene. Ludzilem sie, ze mnie genetycznie takze wraz
                                                  z mlekiem matki.
                                                • melord Re: a to ty lubisz zydowskie latkes, rozdetek? 18.05.09, 05:38
                                                  dana33 napisała:
                                                  >
                                                  > dotychczas wygasilam dwoch chamow wulgarnych, goldbauma i
                                                  felczera... teraz wygaszam ciebie...

                                                  hehe...ale sie zmartwilem,uciesze sie rowniez gdy wygasisz sie sama

                                                  ....najpierw jednak zajrzyj jeszcze raz na wyzej zamieszczone watki
                                                  i sprawdz kto tym chamem naprawde jest..kto zaczyna bluzgac
                                                  nie badz zdziwiona gdy zobaczysz osobnika o nicku dana33
                                                  bambusa rowniez dlugo ci tolerowalem(wylacznie tobie) ale granice
                                                  chamstwa jakies sa...co powinnas wiedziec i czuc ,zyjac z murem.

                                                  szacunku do nikogo nie masz....felczer,rozdetek,rochelinska
                                                  zerowiec,bambus....takie kubitzowo-wsiowe nazewnictwo pyskatej
                                                  grubej hipokrytki

                                                  jak bedziesz dalej na mnie bluzgala to za kudly cie osobiscie
                                                  wytragam w grube dupsko nakopie kiedy do eretza czyba w czerwcu
                                                  przylece......
                                                  nu..to tyla na razie
          • vicky17 Re: W Polsce tyakich nie ma ;) 16.05.09, 20:28
            patience napisała:

            > to tylko byli chlopi panszczyzniani udajacy szlachte. Sprawa sie
            rypie na
            > kuchni.

            DDDD z tego co slyszalam, to wlasnie szlachta zle jadla,potwornie
            wygladala i zdychala w mlodym wieku ze zdegenerowania.
            nie zachwalaj tej glupiej szlachty wlasniesmile
            • patience Re: W Polsce tyakich nie ma ;) 16.05.09, 20:29
              zle slyszalas wink


              schabowe i kartofle to efekt nedzy z II wojny swiatowej.
              • vicky17 Re: W Polsce tyakich nie ma ;) 16.05.09, 20:31
                patience napisała:

                > zle slyszalas wink
                >
                >
                > schabowe i kartofle to efekt nedzy z II wojny swiatowej.
                >
                > to ty zle slyszalas, bo schabowy to nic innego jak sznycelek
                wiedenski a ten bynajmniej nie jest sposcizna biedy z WWII.
                • patience Re: W Polsce tyakich nie ma ;) 16.05.09, 20:37
                  miedzy sznycelkiem a schabowa podeszwa jest roznica mniej wiecej taka, jak
                  miedzy kuvcharzem, co uzywa soli i pieprzu, a kucharzem, co zna troche wiecej
                  przypraw wink

                  PS. Wojna zamordowala polska kuchnie. Jak ktos mial sól i rąbanke do
                  przerobienia na schabowego, to sie cieszyl. Tak tez bylo w PRL. Ale nazywanie
                  tego kuchnia polska czy dostatnia to jednak przesada...
                  • vicky17 Re: W Polsce tyakich nie ma ;) 16.05.09, 20:43
                    patience napisała:

                    > miedzy sznycelkiem a schabowa podeszwa jest roznica mniej wiecej
                    taka, jak
                    > miedzy kuvcharzem, co uzywa soli i pieprzu, a kucharzem, co zna
                    troche wiecej
                    > przypraw wink
                    >
                    > PS. Wojna zamordowala polska kuchnie. Jak ktos mial sól i rąbanke
                    do
                    > przerobienia na schabowego, to sie cieszyl. Tak tez bylo w PRL.
                    Ale nazywanie
                    > tego kuchnia polska czy dostatnia to jednak przesada...

                    patience.. nie przesadzaj,bo to zalezy kto gotuje,ale liczy sie fakt
                    skad ten przepis zostal wziety. wojna zniszczyla nie jedno,ale teraz
                    nie jedno odbija,bo moze. musze przyznac,ze kuchnia polska ma
                    wspaniale zupy i wypieki,ale te coraz mniej chce mi sie robicsmile
                    poza tym teraz kuchnia wszedzie jest bardziej miedzynarodowa,bo
                    mozna dostac przerozne dodatki,ktore byly niemozliwe pare lat temu.
                    coraz wiecej tez zwracamy uwage na zdrowie i na wlasciwie
                    odzywianie.no przynajmniej niektorzy to robiasmile
                  • dana33 Re: W Polsce tyakich nie ma ;) 16.05.09, 20:57
                    jak mowil moj tate, patience.... typowy polski obiad, to barszcz
                    litewski, sznycel wiedenski i na deser melba.... smile
                • dana33 Re: W Polsce tyakich nie ma ;) 16.05.09, 20:54
                  mylisz sie rochellinska....
                  schabowy robiony jest z miesa niskiej krowy....
                  sznycel wiedenski robiony jest z cieleciny....

                  mowie ci od dawna, zebys sie douczyla, albo przynajmniej googlowala,
                  zanim cos palniesz....
    • marksistowski Chleba naszego powszedniego daj nam Panie. 16.05.09, 11:53
      Spokoj ducha,rownowagę wewnętrzną daje wiara w Opatrznosc Bożą.
      Ci co są ostatni , będa pierwszymi.
      Blogosławieni cisi i pokornego serca.
      Latwiej wielbłądowi przejsc przez ucho igielne niz bogaczowi dostać
      się do nieba.
      • januszcz Re: Chleba naszego powszedniego daj nam Panie. 16.05.09, 12:37
        Czy tym ostatnim zdaniem chciałeś przysr... polskim biskupom? wink

        J.
        • marksistowski Re: Chleba naszego powszedniego daj nam Panie. 16.05.09, 17:41
          Pensja biskupa brutto 2 800 zl miesiecznie + mieszkanie w muzeum
          biskupim + samochod diecezjalny
    • rycho7 lawina zaspokajania bezrobotnych 16.05.09, 13:33
      polski_francuz napisał:

      > A bogactwo z nienasyceniem.

      Fortuny zaleza takze a moze glownie od okolicznosci. Jezeli przedsiebiorca
      doskonale wpasuje sie w nisze rynkowa to biznes prawie sam mu eksploduje. Jezeli
      jest wielu chetnych do pracy to oni sa bardziej nienasyceni niz ich krwiopijca.
      Polecam studia nad rozwojem Lodzi. Fascynujace aczkolwiek moze razic pieknoduchow.
      • polski_francuz Pamietam 16.05.09, 13:38
        "Ziemie obiecana" Wajdy.

        W latach 80 odwiedzalem Zeiss'a i rozmawialem z ich inzynierem. Opowiadal mi (z
        zazdroscia) jak na jednym pomysle, jego kolega utworzyl u Zeissa wydzial na 100
        osob.

        Dobry pomysl to wazna rzecz. Ale wokol ciebie musi byc:

        a) zdrowy system jak Niemczech;
        b) brak systemu jak w Lodzi owczesnej;
        c) zraniony nacjonalimz jak w Chinach.

        Gdzie indziej lepiej miec znajomosci niz pomysly.

        PF
        • hasz0 ______Drzewo rośnie w siłę gdy huba odpadnie/n 16.05.09, 15:34

          • dana33 a to rozdetek ma problemy...... 16.05.09, 16:09
            zamiast wypytywac innych, to moze dasz nam ty informacje, czy jestes
            dobrze sytuowany, zamozny czy bogaty?
            • polski_francuz A jaka jest 16.05.09, 16:47
              srednia pensja netto w Izraelu?

              PF
              • dana33 Re: A jaka jest 16.05.09, 16:53
                najpierw moze odpowiedz na moje pytanie, rozdetek?
                bo znow dajesz tutaj dowod, ze probujesz wyciagnac od ludzi
                informacje, ale sam nie jestes gotowy dac takiej samej i jak zwykle,
                nie odpowiadasz na pytania...

                wiec jak? jestes dobrze sytuowany, zamozny czy bogaty? czy jak sie
                zapytales innych: czujesz sie well-off?????
                • polski_francuz Re: A jaka jest 16.05.09, 16:57
                  wpierw przepros za rozdetka i przysiegnij na Jahwe, ze juz nie bedziesz mnie
                  przezywac.

                  Wtedy moze rozwaze twoja prosbe.

                  PF
                  • dana33 Re: A jaka jest 16.05.09, 16:58
                    hehehehehehehehe...... nie doczekasz sie...
                    a teraz odmarsz, rozdetku ubecki, wyciagajacy od ludzi informacje o
                    ich stanie finansowym....
                    won!
        • rycho7 Re: Pamietam 16.05.09, 16:00
          polski_francuz napisał:

          > "Ziemie obiecana" Wajdy.

          > b) brak systemu jak w Lodzi owczesnej;

          > Gdzie indziej lepiej miec znajomosci niz pomysly.

          Obawiam sie, ze uwierzyles mitomanii Wajdy. Pokolenie wczesniej od tworcow Lodzi
          dzialal Adolf Gotlieb Fiedler w Opatowku wlasnosci Namiestnika generala
          Zajaczka. Wspaniala fabryka sukna powstala z kredytow panstwowych i dawala
          zrobek Zajaczkowi. To byl "prawdziwy" liberalizm "bez systemu".

          > a) zdrowy system jak Niemczech;

          Od Wojny Chlopskiej w XVI wieku byl tak "zdrowy", ze uciekali gdzie sie dalo.
          Szwabia sie przeniosla na wschod. Zdrowy to byl w Holandii.
          • hasz0 OPlacy nie gęsi i kapitał narodowy&Calisia mają 16.05.09, 16:20
            www.muzeum.opatowek.pl/historia.html#
            Przez tego rodzaju protekcjonizm Królestwo Polskie zaczęło
            funkcjonować w grupie państw, w których kapitał narodowy odegrał
            rolę szczególnie doniosłą przyspieszając proces industralizacji,
            warunkujący przejście do pierwszej fazy rewolucji przemysłowej.
            #
            Utworzenie w 1828 r. Banku Polskiego operującego kapitałem skarbowym
            posiadającym osobowość prawną i szeroki zakres samodzielności
            statutowej, koronowano te poczynania.
            Ponieważ na tych terenach nie mieliśmy rzemieślników to sprowadzenie
            cudzoziemskich rękodzielników, głównie ze Śląska, Turyngii, Saksonii
            i Czech, dawało wykwalifikowana siłę roboczą. Podkreślić tu trzeba,
            iż mit o tworzeniu przemysłu przez "bogatych cudzoziemców" ginie w
            toku i ocenie skrupulatnych badań historycznych. Decydującym bowiem
            czynnikiem rozwoju przemysłu w Królestwie był: a) kapitał państwowy,
            b) handlowy, c) ziemski, a bez znaczenia nikłe tzw. "środki własne"
            przywożone przez osobników. Do kapitałów zagranicznych zaliczamy
            jedynie takie - których ośrodek dyspozycyjny znajdował się poza
            granicami Królestwa, a zyski odprowadzane były w całości lub
            częściowo do zagranicznego właściciela dysponenta.
            O ile w powstałym łódzkim okręgu przemysłowym rozwinięto tylko
            włókiennictwo, to w kaliskiem oprócz znakomicie reprezentowanego
            przemysłu sukienniczego przez braci Reppan, Pohl et Co w Kaliszu.
            Harrera w Sieradzu,
            B. Krusche w Pabianicach i A. G. Fiedlera w OPATÓWKU, powstały
            struktury bardziej różnorodne.
            W samym tylko Kaliszu w latach 1819 - 1830 istniało 5 zakładów
            garbarskich, 2 chemiczne, produkujące mydła, farby, świece, 3
            zakłady farbiarskie i wykończalnicze, 1 metalowy, 3 manufaktury
            wyrobu fortepianów, 4 spożywcze (browary, wytwórnie miodu, ciast i
            olejarnie). Białoskórnicze i koronkarskie, oraz drobne w typie
            manufaktury rozproszonej, pończosznicze i zabawkarskie. Przetrwały
            one pomimo stagnacji po powstaniu listopadowym i zniszczeniach
            dokonanych w czasie I wojny światowej - do II Rzeczpospolitej
            rozwijając się do 27 dużych obiektów przemysłowych. Niektóre z nich
            zachowały ciągłość historycznego rozwoju jak: zakłady włókiennicze,
            koronkarskie, garbarskie, chemiczne czy budowy fortepianów do chwili
            obecnej.
            Duże zasługi w tej mierze w chwili tworzenia przemysłu położył
            prezes woj. kaliskiego w Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych
            Królestwa dyrektor Wydziału Przemysłu i Kunsztów Józef Radoszewski.
            On to m.in. spowodował osiedlenie się braci A.G. Fiedlerów w mieście
            rządowym w Opatówku - dynamizując rozwój tegoż miasta.
            OPATÓWEK był starym grodem arcybiskupów gnieźnieńskich. Prawa
            miejskie otrzymał w okresie administracji arcybiskupa Bogorii
            Skotnickiego (ok. 1360r.) przez dalsze wieki egzystując jako miasto
            rolnicze w orbicie Kalisza.
            Opatówek w roku 1789 posiadał 62 domy i 819 mieszkańców. W roku
            1822 - epoce przemian industrialnych i - woj. mazowieckie i kaliskie
            liczyły łącznie 146 miast i miasteczek, w których mieszkało 334 761
            osób. W woj mazowieckim na jedno miasto przypadało przeciętnie 51
            wsi. W kaliskiem 42 przy średniej dla Królestwa 51. Daje to w owym
            czasie pewne określenie funkcji miasta jako ośrodka rynku lokalnego
            uwypuklając rolę wsi - potencjalnego źródła siły roboczej.
            Opatówek od XVIIIw został przyjęty na rzecz skarbu pruskiego.
            Zwycięski Napoleon w okresie Księstwa Warszawskiego darował miasto
            jednemu ze swoich wiernych wasali - generałowi Józefowi Zajączkowi,
            z 77 domami i 407 mieszkańcami. Generał zapisał je swojej bratanicy
            zamężnej właśnie z Józefem Radoszewskim (1826 r.). Prezes
            Radoszewski przebudował XVIII wieczny pałac na rezydencję, otaczając
            ją romantycznym parkiem - wcześniej jednak trzeźwo patronował
            podpisaniu kontraktu mówiącego w swej treści o założeniu "fabryki
            sukiennej" pod firmą "Adolfa Bogusława Fiedlera" ojca. Bracia Adolf
            Gotlieb i Edward Fiedlerowie przybyli z Saksonii do Opatówka w 1824
            r. z miejscowości Sohland. Byli tam współwłaścicielami Domu
            Handlowego. Po podpisaniu kontraktu otrzymali od Rządu Polskiego
            pierwszą pożyczkę w wysokości 180 000 złp. W latach 1824 - 1826
            wybudowali kompleks "gmachów fabrycznych", uruchamiając: przędzalnię
            o 10 - ciu asortymentach maszyn. Postrzygalnię o 100 maszynach
            nożycowych i 2 maszynach cylindrowych transwersalnych. Folusz
            niderlandzki, pralnię sukna, tkalnię farbiarnię. Zatrudnili w 1826r
            477 robotników. Tkalnia, w początkowej fazie, posiadała 40
            warsztatów ręcznych i 5 eksperymentalnie wprowadzonych krosien
            mechanicznych. Doszła do 100 wyrabiających sukna cienkie i średnie.
            Wszystkie działy były zmechanizowane, poprzez zainstalowanie
            sprowadzonej Cocerxilla z Searing (Belgia) maszyny parowej o mocy 40
            KM. Była to, jak wynika ze sprawozdań rządowań największa i pierwsza
            w Kraju fabryka sukna.
            Fiedlerowie od momentu uruchomienia produkcji, poziom wyrobów mieli
            znakomity. Profesor Politechnicznej Szkoły Przygotowawczej Antoni
            Hann oceniając osiągnięcia przemysłu wełnianego województwach:
            kaliskim i mazowieckim mówił: "... dostarczają ale i sprowadzają
            kilka milionów kapitału zarobkowego z Chin i Rosji. Już nawet
            liczymy fabryki tak w Warszawie jak i też w Kaliszu, Sieradzu,
            Wieluniu, Tomaszowie, Przedborzu i Zgierzu, które w pewnych
            gatunkach sukien współubiegać się o pierwszeństwo mogą z
            niderlandzkimi, francuskimi, angielskimi, a szczególniej też FABRYKA
            p.p. Fiedler w Opatówku, wszędzie nadto wzór znajomości fabrykacji i
            wewnętrznego porządku posłużyć by mogła".

            Minister wojny hr. Maurycy Hauke znany ze skrupulatności i wysokich
            wymagań wszystkiego co tyczyło rozbudowy przemysłu obronnego i
            armii, nie miał nigdy zastrzeżeń co do jakości sukna na mundury 28-
            mio tysięcznego wojska, dostarczonego przez braci Fiedler. Na
            wystawach Przemysłu Krajowego w latach 1828 -1857 - tkactwo,
            folowanie, postrzyganie, budziło uznanie znawców. Już na pierwszej
            wystawie w roku 1828 firma Fiedlera otrzymuje "Wielki złoty medal".
            Feliks Miastowski w sprawozdaniu z wystawy z roku 1845, porównywał
            firmę "tylko z Repphanem i Zachertem, jeżeli chodzi o wyroby
            balizarynów, tylko z Repphanem jako najlepszego wytwórcę sukna
            cienkiego".
            Fiedlerowie posiadający kontakty z Domami Handlowymi J.K. Wohrmana w
            Rydze, Brandta w Petersburgu i Burchardta w Moskwie - eksportowali
            swoje sukna do Rosji, Mongolii, Chin. Ponadto produkcja sukna na tak
            wielką skalę, zaktywizowała okoliczne wsie, folwarki i dwory do
            rodzimej hodowli owiec.
            Pomimo niekorzystnie spreparowanej przez cara polityki cennej na
            wyroby wełniane, po powstaniu listopadowym, Fiedlerowie wytrzymali
            okres stagnacji, by w latach 50 - tych po zniesieniu bariery celnej,
            nadal wysyłać na wschód swoje wyroby. Dopiero powstanie styczniowe
            1863r., w którym miasto aktywnie uczestniczyło mając nawet swego
            przedstawiciela w Rządzie Narodowym, był nim znany polityk i
            historyk AGATON GILLER, położył kres rozwojowi przemysłowemu. Carat
            ukarał Opatówek dotkliwie za ten patriotyczny czyn, pozbawiając go
            praw miejskich w 1870r. Jeszcze jednak w roku 1871 "Kaliszanin"
            doniósł, iż "z małych zakupów poczynionych na jarmarku wełnianym w
            Warszawie przez dwie najznakomitsze w kraju fabryki tj. Nitzschego w
            Opatówku (w II połowie XIX wieku, fabryka droga sukcesji przeszła w
            ręce Ferdynanda Nitzschego) i p. Repphana w Kaliszu, widzieć można,
            iż obie fabryki wyrabiają sukna i korty głównie z wełny produkowanej
            w okolicach Kalisza. Szkoda tylko, że fabryki te z małym wyjątkiem
            nie kupują wełny z pierwszej ręki".

            Z zachowanych sprawozdań z roku 1888 czytamy: w manufakturze
            zatrudniono 550 robotników, posiadała ona 3 maszyny parowe o sile 50
            KM każda, 2 koła wodne o 8 KM i 100 ręcznych krosien sukiennych, 40
            mechanicznych,
            10 maszyn przędzalniczych ( 1440 wrzecion). Roczna produkcja
            • hasz0 Sprzedawali fortepiany za psie pieniądze - zarzuty 16.05.09, 16:22
              - Sprzedawali fortepiany za psie pieniądze - zarzucają zarządowi
              Fabryki Fortepianów i Pianin Calisia miejscy urzędnicy. I chcą, by
              prokuratura sprawdziła, czy w fabryce doszło do przestępstwa
              gospodarczego.
              Zawiadomienie złożył prezydent Kalisza Janusz Pęcherz. Miasto ma 27
              proc. udziałów w fabryce.

              W tym roku sąd gospodarczy zlecił audyt w fabryce. I to właśnie na
              podstawie wyników tej kontroli miasto domniemywa, iż w fabryce mogło
              dojść do przestępstwa gospodarczego.
              https://www.muzeum.opatowek.pl/index_pliki/1910.jpg
              • hasz0 Macie Tusko- durnie pytania? 16.05.09, 16:26
                MOTO:
                W Kaliszu...w tym między innymi niemiecki producent fortepianów
                Vogel by Schimmel.
                ___________Finansowo ma się dobrze._______________!!!!
                ##############################

                Prokurator sprawdzi "fortepianową plajtę" IP: *.netia.com.pl
                Gość: prawda 04.12.07, 20:59 Odpowiedz Sobczak i ratowanie
                firmy smilesmilesmilejasne!!!! Pracownicy znają inną prawdę!
                Re: Prokurator sprawdzi "fortepianową plajtę" IP: *.ip.fastwebnet.it
                Gość: Agnieszka 16.07.08, 23:00 Odpowiedz To wstyd! jak to
                mozliwe, ze niemiecka firma ma sie dobrze, podczas
                gdy nasza zostala zlikwidowana???
                Nigdy nie kupilabym chinskiego fortepianu.
                Powinniscie walczyc rekami i nogami o ten wspanialy rzemieslniczy
                zaklad, bo stanowi on nasze narodowe dziedzictwo, nasz dobytek, z
                ktorego mozemy byc dumni.
                ########################################
                Nasi prawnicy przejrzeli wnikliwie ten raport - twierdzi Ryszard
                Bieniecki, dyrektor kancelarii miasta. - W bilansie spółki zawyżono
                aktywa, czyli fałszowano wyniki finansowe. A fortepiany i pianina
                sprzedawano poniżej kosztów produkcji - opowiada.

                Legendarna polska Fabryka Fortepianów i Pianin Calisia powstała w
                1878 r. Założył ją Arnold Fibiger. Przez ponad 100 lat słynęła z
                ręcznie robionych instrumentów.

                W sierpniu tego roku Zgromadzenie Wspólników - wbrew miastu -
                podjęło decyzję o likwidacji spółki. Zadłużenie fabryki sięgało ok.
                6 mln zł. Miasto zarzuca teraz zarządowi, że nie złożył wniosku o
                upadłość spółki.

                - Nie złożyliśmy takiego wniosku, bo wolimy sprzedać fabrykę. Gdyby
                dziś nieruchomość poszła pod młotek, spłacilibyśmy wierzycieli i
                zabezpieczyli interes udziałowców. To najrozsądniejsze wyjście z
                sytuacji. Kupnem majątku zainteresowanych jest m.in. kilku
                deweloperów - mówi likwidator spółki Tadeusz Sobczak (od stycznia do
                sierpnia 2007 r. prezes firmy).

                Według szacunków majątek fabryki, która mieści się w centrum
                Kalisza, wart jest ok. 6 mln. Chodzi o grunt o powierzchni 4,5 tys.
                mkw. i wpisany do rejestru zabytków piękny gmach Calisii.

                Sobczak przyznaje, że firmę można było ratować: - Fabryka przynosiła
                straty od początku lat 90. i to wtedy właściciele mogli podjąć
                odpowiednie decyzje. Ostatecznie wykończyli nas Chińczycy. Dziś
                fortepian można kupić za tysiąc dolarów. Naszej Calisii było coraz
                trudniej walczyć o rynek, bo nie posiadała własnej sieci sprzedaży -
                tłumaczy.

                Teraz obie strony czekają na ruch prokuratury.

                Wczoraj w rozmowie z PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w
                Kaliszu Janusz Walczak przyznał, że decyzja o wszczęciu śledztwa
                bądź o odmowie prowadzenia dalszych czynności zapadnie w ciągu
                najbliższych dni.

                Calisia w dobrych czasach sprzedawała rocznie około 400 fortepianów
                i 1500 pianin. Firma współpracowała z kontrahentami w całej Europie
                oraz w USA. Zatrudniała ponad setkę ludzi.

                Była jedną z niewielu fabryk na świecie budująca instrumenty według
                tradycyjnej, rzemieślniczej technologii. Chwalono, że wykonywane tą
                metodą pianina i fortepiany uzyskują niepowtarzalne brzmienie.

                W Kaliszu mieszczą się jeszcze trzy firmy zajmujące się produkcją i
                naprawą instrumentów muzycznych, w tym między innymi niemiecki
                producent fortepianów Vogel by Schimmel. Finansowo ma się dobrze.


                Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
                Poleć znajomemu Wydrukuj Kup licencję
            • rycho7 Re: OPlacy nie gęsi i kapitał narodowy&Calisia ma 16.05.09, 16:40
              hasz0 napisał:

              > www.muzeum.opatowek.pl/historia.html#

              Zmartwie Cie Haszu. Kapital dawalo sie zgromadzic. Natomiast fachowcow
              koniecznie trzeba bylo sprowadzac z zachodu. Tak pojawila sie tu znaczna czesc
              moich przodkow. I po co mi to bylo? Aby Hasz plul mi w twarz zdrada pedalstwa
              drobiowego? Nie wystarczy, ze wladze represjonowaly przodkow za ruchawki
              "patriotyczne" szlachetkow z pobliskich zasciankow?
              • hasz0 Masz zespołowe szwedzkie ABBe racje IQmantra 16.05.09, 16:53
                Drogi Ryszrdzie!
                I na tym zakończę nie wypominajac Ci FACHOWOSCI W KOMparti Riad

                kontra rodzimemu Odra.
                Tak fachowo się rozwijałeś od pzrodka, że dałes TYŁÓW!
                Gdym ja i cłą Polska w potrzebie...
                poszukaj se czeskiego noża do polskiej kaszany u Dany33..
                • rycho7 Re: Masz zespołowe szwedzkie ABBe racje IQmantra 16.05.09, 17:27
                  hasz0 napisał:

                  > I na tym zakończę nie wypominajac Ci FACHOWOSCI W KOMparti Riad

                  Ja sie nie nadymalem na fachowca od Riadow. O sobie maksymalnie milcze. Totez
                  mozesz sobie sr.c, stale Ci wychodzi do Twojego kapelusza.

                  Ty nie jestes w stanie rozumiec tego co ja pisze. Bo z gory wiesz lepiej i nie
                  czytasz.

                  > poszukaj se czeskiego noża

                  Niezmiennie mnie rozsmieszasz. Slask jest Krajem Korony Swietego Waclawa i nijak
                  tego nie zmienisz. Ja nigdy nie myslalem o zwracaniu Slaska Czechom, no bo
                  dlaczego nie Morawiakom? A w ogole to dlaczego Czech i Moraw nie Szlezjerom?

                  > kontra rodzimemu Odra.

                  ICL ma Alzheimera?
          • polski_francuz Re: Pamietam 16.05.09, 16:38
            Co do Lodzi to sie od razu poddaje, bo wiele nie wiem.

            Co do Niemiec, to przyznam sie, ze wierze slepo moim wlasnym oczom i wlasnym
            przemysleniom. I z tych krajow ktore znam, Nimecy wydaja mi sie, by far, miec
            najzdrowszy system ekonomiczny.

            Pozdro

            PF

            • rycho7 Re: Pamietam 16.05.09, 16:50
              polski_francuz napisał:

              > I z tych krajow ktore znam, Nimecy wydaja mi sie, by far, miec
              > najzdrowszy system ekonomiczny.

              1. Maja bardzo zdrowy.
              2. Wydaje mi sie, ze Holandia ma zdrowszy.

              Ponad tysiac lat doswiadczen Hanzy. Infrastruktura spoleczna i techniczna. Bezcenne.
              • hasz0 ______________Nie zapomnij o NRD pajacu/n 16.05.09, 16:55
              • polski_francuz Re: Pamietam 16.05.09, 16:55
                Pewnie masz racje. Dla mnie, zgrubsza, Holandia podobna do Niemiec. Ale, moze w
                szczegolach jest tam lepiej.

                Firma holenderska z ktora mam czesty kontakt to Elsevier. I kontakt ten sobie
                chwale. Sa cwani z pieniedzmi ale elastyczni jak czuja dobra wole i male
                chmurki. I jeszcze delokalizacja na calego. Mam kontakty z elsewierowcami z
                Chin, Californii i z Amsterdamu. Najwzyzej co piata osoba ma nazwisko co sie na
                van zaczynasmile

                PF
                • rycho7 Dokladnie to 16.05.09, 17:12
                  polski_francuz napisał:

                  > Sa cwani z pieniedzmi ale elastyczni jak czuja dobra wole

                  Nawet Zydzi nie sa w stanie szargac ich za holocaust.
                  • polski_francuz Szczyt cwaniosci:) n/t 16.05.09, 17:18
    • marksistowski Czy bogactwo przynosi szczęscie? 16.05.09, 17:44
      Spytajcie sie o to setki milionerow i miliarderow, ktory popełnili
      zamobojstwo w tym kryzysie.
      • marksistowski CZy Niemcy mają dobrą gospodarke? 16.05.09, 17:47
        Niektorzy pamietają gdy niemcy miały hiperinflacje większą niż
        Zimbamwe i bochenek chleba kosztowal dwie duże walizki marek.
        • haszszachmat _______________O bln DM cisza? i efektach? 16.05.09, 18:03
          Weźcie se na wstrzymanie........
          • haszszachmat Re: _______________O bln DM cisza? i efektach? 16.05.09, 18:03
            w b. NRD?
            • haszszachmat Re: _______________O bln DM cisza? i efektach? 16.05.09, 18:04
              Co za sztuka jako mocny po Marschallu
              wydoić Polaków w negocjacjach z TW?
    • melord Re: Zamoznosc a bogactwo 16.05.09, 23:37
      zamoznosc to rzecz wzgledna...
      bogactwo jest wtedy gdy czlowiek nie jest w stanie wlasnych pieniedzy policzyc
      • rycho7 bieda bez ksiegowych 17.05.09, 09:40
        melord napisał:

        > bogactwo jest wtedy gdy czlowiek nie jest w stanie wlasnych pieniedzy policzyc

        Bogaty ma ksiegowych i ochroniarzy, ktorzy morduja nieuczciwych ksiegowych. Jak
        nie wie ile ma to nie moze byc bogaty.
        • polski_francuz Subiektywnie 17.05.09, 09:50
          to kazdy sobie wyobraza bogactwo wlasnie tak. Ze nie wie co z forsa zrobic.
          Prawda jest prozaiczna im lepiej sie zarabia tym wiecej sie wydaja i zawsze ma
          sie takich ktorzy maja wiecej i do ktorych chcialoby sie dociagnac.

          Moze Gates czy Warren nie wiedza juz ile maja. Ale takich jak oni jest kilku na
          swiecie.

          Ja pozostaje przy tym co napisal felsuiak. Ze to stan ducha polegajacy na
          zaspokojeniu.

          PF
          • rycho7 powsciagliwosc 17.05.09, 10:36
            polski_francuz napisał:

            > Ze to stan ducha polegajacy na zaspokojeniu.

            Ten stan sie osiaga pomiedzy 40 a 45 dniem glodwki.
          • rycho7 ponownie nie tak 17.05.09, 15:25
            polski_francuz napisał:

            > kazdy sobie wyobraza bogactwo wlasnie tak. Ze nie wie co z forsa zrobic.

            Bogaci to nie kazdy. Bogaci wynajmuja kreatywnych, ktorzy wiedza co z ich forsa
            zrobic, to znaczy pomnozyc. Bogaci sa bogaci bo z gory wiedza, ze forsa sluzy do
            pomnazania. Bogaci zadowalaja sie resztkami z panskiego stolu, wiedza gdzie
            stoja konfitury i sa wlascicielami wszystkich panskich stolow w okolicy.
            • polski_francuz Re: ponownie nie tak 17.05.09, 20:03
              Rycho, ty mi powiedz jak byc bogatym? Za pozno zrozumialem, ze sie o to cala gra
              rozgrywa. Chyba wytocze proces jakiemus komuniscie, tiens Jaruzelowi, ze mnie
              przez cala mlodosc duraczylismile

              Tylko mi nie mow, ze trzeba miec idee. W to nie wierze.

              Trzeba miec glownie znajomosci z tego co ja rozumiem. A emigacji tworzeniu
              znajomosci nie sprzyja.

              PF
              • rycho7 Re: ponownie nie tak 17.05.09, 21:43
                polski_francuz napisał:

                > Rycho, ty mi powiedz jak byc bogatym?

                Zastanow sie co bys sam od siebie kupil. Sprawdz czy rynek podobnych Tobie
                nabywcow jest dostatecznie duzy. Zacznij sprzedawac.

                Lepiej miec po 1% z pracy 100 ludzi niz 100% ze swojej wlasnej pracy.

                > Tylko mi nie mow, ze trzeba miec idee. W to nie wierze.

                Trzeba miec produkt. Zwaz, ze zycie pozagrobowe (idea) jest juz zmonopolizowane.

                > Trzeba miec glownie znajomosci z tego co ja rozumiem.

                Sadzisz, ze Bill Gates zna wszystkich swoich klientow?

                Poszukaj opowiesci o sprzedazy jablecznika jako poczatku korporacji.
              • melord Re: ponownie nie tak 18.05.09, 06:02
                polski_francuz napisał:

                > Rycho, ty mi powiedz jak byc bogatym? Za pozno zrozumialem, ze sie
                o to cala gra rozgrywa.
                Chyba wytocze proces jakiemus komuniscie, tiens Jaruzelowi, ze mnie
                przez cala mlodosc duraczylismile

                > PF

                ironia losu jest,ze dzisiejsi najbogatsi(wiekszosc) w Polsce majatki
                robili za komuny....za "wolnej" , co lepsze kaski wykupowali juz
                za pol darmo
                kiedys(za PRL) trudno bylo polaczyc kariere naukowa z biznesem
                teraz niby latwiej....ale konkuerncja duzo wieksza i "oczy" nie te

                cieszyc sie nalezy z tego co czlowiek swoja praca osiagnal skoro do
                biznesu nie mial predyspozycji.....wielu chcialoby posiadac"bogactwo"
                ktorego Ty jestes wlascicielem,ktore ofereuje ci dostatnie i
                spokojne zycie......reszte pieprzyc
                pzdr
                • polski_francuz Re: ponownie nie tak 18.05.09, 07:57
                  Mozna podsumowac watek, ze pogon za bogactwem na ogol konczy sie zamoznoscia.
                  Przynajmniej powinna sie tak skonczyc.

                  Europa jest, z wyjatkiem Niemiec czy Holandii, raczej trudna do otwarcia
                  byznesow. Plombuja ja podatki i ochrona pracownika. System amerykanski hire
                  and fire
                  jest w warunkach koniunktury napedem do tworzenia firm.

                  Wazny jest ten stan ducha ale i wazne sa dzieci, ktore jakos trzeba prowadzic do
                  sukcesu.

                  Pozdro

                  PF
        • melord Re: bieda bez ksiegowych 17.05.09, 10:08
          rycho7 napisał:

          > Bogaty ma ksiegowych i ochroniarzy, ktorzy morduja nieuczciwych ksiegowych. Jak
          > nie wie ile ma to nie moze byc bogaty.

          nie w tym rzecz rycho...wyobraz sobie ,masz 10 domow,apartamentow na swiecie,dwa
          prywatne samoloty(zona jeden,ty jeden) 2-3 jachty rozstawione po swiecie(takie
          50-80m...a moze wiecej)samochodow i sluzby skolko ugodno ,pieniadze ulokowane w
          dziesiatkach firm lub kilku bankach na swiecie
          pytaja sie...ile jestes wart?
          nikt nie wie ,nawet ksiegowi ktorych masz kilku....bo kazdy obsluguje swoja
          dzialke,zeby za duzo nie wiedzial
          • rycho7 Re: bieda bez ksiegowych 17.05.09, 10:24
            melord napisał:

            > dzialke,zeby za duzo nie wiedzial

            Gdzies jest komputer lub sejf, w ktorym sa nitki do wszystkich ksiegowych.
            Przynajmniej dla spadkobiercow.

            Mozesz miec racje jedynie odnosnie tego, ze wlasciciel calosci nie odczuwa
            potrzeby co chwile znac sume. To daje luz przy kryzysach, gdy przykladowo
            tracisz miliard na godzine. Wtedy sam wolisz nie wiedziec.
            • melord Re: bieda bez ksiegowych 17.05.09, 11:03
              rycho7 napisał:

              > Gdzies jest komputer lub sejf, w ktorym sa nitki do wszystkich
              ksiegowych.Przynajmniej dla spadkobiercow.
              >
              oczywiscie,ze sa/jest...szczegolnie gdy zona jest glownym spadkobierca
              gdy spytasz jednak zyjacego faceta ktorego nawet b.dobrze znasz,ktory ma do
              ciebie zaufanie,nie odpowie ci....bo nie wie
    • funstein Re: Zamoznosc a bogactwo 17.05.09, 15:01
      kobiety bywają zamożne, mężczyźni bywają bogaci.

      wot cała różnica.

      • rycho7 mohery sa bogate duchem 17.05.09, 15:04
        funstein napisał:

        > kobiety bywają zamożne, mężczyźni bywają bogaci.

        Cale szczescie, ze w pewnym wieku liczy sie juz jedynie wnetrze.
        • polski_francuz Ja pluje w twarz 17.05.09, 15:12
          ja patrze w serce.

          Tylko czemu milionerzy biora mlodki o zimnym sercu?

          PF
          • rycho7 Re: Ja pluje w twarz 17.05.09, 15:17
            polski_francuz napisał:

            > Tylko czemu milionerzy biora mlodki o zimnym sercu?

            To zamiast termoforu w poscieli.

            Inkowie mieli w tym celu specjalna rase psow bez siersci. Psy maja wyzsza
            temperature od mlodek, szczegolnie tych o zimnym sercu.

            Te o goracym sercu zle dzialaja kardiologicznie. Bardziej podnosza cisnienie niz
            rozgrzewaja.
            • polski_francuz Re: Ja pluje w twarz 17.05.09, 19:59
              "Te o goracym sercu zle dzialaja kardiologicznie"

              Widze, ze sie znasz na rzeczysmile

              PF

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka