Dodaj do ulubionych

_________________Opel w Gliwicach na łasce Kremla?

30.05.09, 19:30
Los 5 tysięcy miejsc pracy w polskich zakładach (i kooperantów) nie
zaprzątał uwagi negocjatorów i ... polskiego rządu
Obserwuj wątek
    • dachs Re: _________________Opel w Gliwicach na łasce Kr 30.05.09, 19:42
      szach0 napisał:

      > Los 5 tysięcy miejsc pracy w polskich zakładach (i kooperantów)
      > nie zaprzątał uwagi negocjatorów i ... polskiego rządu

      Niestety, w tytule masz rację. Opel w Gliwicach raczej nie ma szans.
      Ale polski rząd nic nie mógł w tej sprawie nic zrobić. To znaczy - mógłby gdyby
      dysponował takimi finansami jak Putin.
    • polski_francuz Witaj w swiecie globalnym 30.05.09, 19:47
      Od zagrywki Magny zalezy los gliwickich oplowcow. A Magna od finansowania
      rosyjskiego.

      Na pocieche, Guttherr cos tam minister przemyslu woli raczej bankructwo Opla (za
      RTL). Ciezki wybor miedzy dzuma a cholera.

      PF
    • marksistowski Zeran od dawna w rękach ukraincow ...... 30.05.09, 20:13
      ... i jakoś koła sie kręcą
    • jaceq Re: _________________Opel w Gliwicach na łasce Kr 30.05.09, 21:19
      szach0 napisał:

      > Los 5 tysięcy miejsc pracy

      Interesujesz się losem pięciu tysięcy kolaborantów z Niemcami? Dziwne trochę.
      • marksistowski Raczej kooperantów... 30.05.09, 21:27
        .... jacegorwa
        • matelot Nie ma czego żałowac 30.05.09, 21:30
          Opel to G. nie auto.
          • marksistowski Ależ panie starszy.... 30.05.09, 21:36
            ..... firma Adam Opel to legenda motoryzacji i tworca pprostych,
            sensownych samochodow przez prawie 80 lat. Nie ma co wybrzydzać.
            Firma na poziomie fiata i forda.
          • jaceq Re: Nie ma czego żałowac 30.05.09, 21:42
            matelot napisał:

            > Opel to G. nie auto.

            Może nie zaraz G., ale wolę np. suzuki wagon R od tej agilli.
            • hasz0 ma czego żałowac!_____bo kumpel Dany po tym poście 31.05.09, 08:13
              zachował się tak samo jak ona, naśladując tego
              który uratował Zifię Kossak-Szczucką -
              gdy zgłosiłem chęc wstąpienia do jej forum
              W MOIM wywalczonym przez całe życie MEDIUM NA TERENIE MOJEGO KRAJU!
              ....
              "Zofia Kossak-Szczucka
              Wielka, nieznana pisarka Jej książki nadal, mimo że upłynęło
              kilkadziesiąt lat od ich napisania, czyta się jednym tchem. Zofia
              Kossak-Szczucka bez wątpienia powinna trafić do szkolnego
              literackiego kanonu. Znacznie bardziej na to zasługuje niż nawet
              bardzo dobry pisarz, jakim był Jan Dobraczyński.
              Nie tylko ze względu na niezłomną postawę życiową, w której nie ma
              śladu kolaboracji z peerelowskim reżimem, ale przede wszystkim,
              dlatego że „Błogosławiona wina”, „Krzyżowcy” czy „Pożoga”, to
              naprawdę znakomite książki. Napisane z rozmachem, barwnie i z
              precyzją historyczną.

              Zofię Kossak porównywano, nie bez racji, z Henrykiem Sienkiewiczem.
              Na przykład, opis polowania na wilki zawarty w „Błogosławionej
              winie” jest tak brawurowy i dynamiczny, że trzyma w napięciu od
              pierwszej do ostatniej sekwencji. Niestety, losy życiowe Zofii z
              Kossaków są równie mało znane, jak jej twórczość literacka.

              Orzą, sieją, chodzą na wojnę i piszą

              Pochodziła z niepomiernie utalentowanej rodziny. Ród Kossaków swą
              szlachecką tradycję wywodził z XVI wieku. „Kossakowie orzą, sieją,
              chodzą na wojnę i piszą”, opisywała swój ród pisarka.

              Zofia była wnuczką Juliusza Kossaka, cieszącego się powodzeniem
              artysty-malarza. Jej ojciec Tadeusz nie był już tak utalentowany,
              jak Wojciech, jego brat bliźniak (synowie Juliusza Kossaka choć byli
              bliźniakami urodzili się w różnych latach. W sylwestra 1856 urodził
              się Wojciech, kilkanaście minut później, w Nowym Roku 1857 przyszedł
              na świat Tadeusz).

              Wojciech kontynuował wielkie artystyczne tradycje rodzinne. Córkami
              Wojciecha były Maria Pawlikowska-Jasnorzewska i Magdalena
              Samozwaniec, zupełnie inne niż Zofia, zafascynowane ówczesną
              nowoczesnością, zachłyśnięte różnymi ideami głoszącymi postęp, ale
              równie utalentowane. Zofia jednak uważała, że marnują talent, pisząc
              o rzeczach błahych i nieistotnych."
              ..........Prześladowanie Palaków trwa...
              • hasz0 Re: ma czego żałowac!_____bo kumpel Dany po tym p 31.05.09, 08:16
                Ojciec Zofii zajmował się gospodarką majątku ziemskiego, jednak ze
                zbyt dużą fantazją i rozrzutnością, żeby osiągnąć sukces finansowy.
                Ryzykowne transakcje piętrzyły zadłużenie, zmuszony był więc z
                rodziną przenieść się na kresy wschodnie. A tam jego rodzinę dopadła
                bolszewicka rewolucja. Gdy przyszła wojenna potrzeba, Tadeusz, mimo
                już niemłodych lat, wstąpił do armii i walczył z Rosjanami. Czas
                spędzony na wojnie uważał za zdecydowanie najlepszy w swoim życiu.
                Zofia wraz z matką, przebrane za chłopki, próbowały wydostać się z
                kraju ogarniętego rewolucyjnym zamętem. Na podstawie tych wspomnień
                powstała pierwsza książka Zofii Kossak pod tytułem „Pożoga”.
                Niespodziewany sukces „Pożogi” spowodował, że Zofia na poważnie
                zajęła się pisarstwem.

                Utrata domu na kresach nie była jedyną tragedią, jaka ją dotknęła.
                Jej pierwszy mąż Stefan Szczucki zmarł, zostawiając ją z dwójką
                dzieci. Rodzinie Kossaków, czyli Zofii, jej dzieciom i rodzicom,
                udało się osiąść w majątku w Górkach Wielkich na Śląsku Cieszyńskim.
                Tutaj odnalazł ją Zygmunt Szatkowski, jej przedwojenny znajomy,
                który mając już kilkanaście lat, oświadczał się o siedem lat
                starszej Zofii. Wtedy jego awanse zostały odrzucone. Po kilku latach
                Zygmunt Szatkowski, cieszący się szacunkiem oficer Wojska Polskiego,
                został mężem pisarki. W tym związku urodziła się dwójka dzieci.

                Literatura przeciw złu

                „Dobra literatura to ta, która ukazuje nieskończoność i wielkość
                wszechświata. Sens życia, celowość życia, która pobudza do walki ze
                złem, do przeciwstawiania się złu, która głosi wiarę w zwycięstwo
                dobra, żąda heroicznej, aktywnej postawy”, pisała w 1939 roku, tuż
                przed wojną.

                Wojna zmienia bardzo wiele. Zofia Kossak była przekonana
                • hasz0 ______Nie żałujcie sobie! Tnijcie..,przesladujcie! 31.05.09, 08:20
                  Nie żałujcie,,,,,,,,,,,przesladujcie.........
                  ZASŁUZYŁEM na to jako moher!

                  ........
                  mogłem chadzać i gadac z Wami jako kapś, TW albo b. PZPR-owiec
                  ..byłbym szanowany przez "Sąsiadów"......
                  ---------ale dalej o Oplu ....i kolaborantach...z Putinem
                  w Gliwicach:
                  "Po wojnie zamieszkała w Częstochowie, gdzie zaczęła współtworzyć
                  tygodnik katolicki „Niedziela”. Jednak z „wyzwoleniem” przyszło
                  kolejne zagrożenie. Osobie zaangażowanej tak bardzo w działalność
                  konspiracyjną i mającej poglądy dalekie od tego, co głosili
                  komuniści, groziło śmiertelne niebezpieczeństwo. Pomoc tym razem
                  przyszła z najmniej spodziewanej strony, od... Jakuba Bermana. Od
                  człowieka współodpowiedzialnego za stalinowski terror w Polsce.
                  Trzeba jednak przyznać, ze zachował się wtedy honorowo. Przekonał
                  pisarkę do emigracji. Był to wyraz wdzięczności za uratowanie
                  tysięcy jego rodaków podczas wojny.

                  Ciekawe jest to, że ktoś taki Berman zachował się znacznie lepiej
                  niż dzisiejsi publicyści z Żydowskiego Instytutu Historycznego,
                  którzy szkalują Zofię Kossak za jej rzekomo antysemickie poglądy…"

                  Taka Alina Cała PISZE COŚ CO OBURZYŁO NAWET WEISSA w Izraelu!
                  I napisał art. Protest! Nie będziecie go ze Scanem gnoić jak mnie?
                  • hasz0 _______znowu dajcie bana do 22:55 w moim kraju! 31.05.09, 08:21
                    znowu dajcie bana do 22:55
                    • hasz0 ____miałem teraz napisac sentencję reżime 31.05.09, 08:24
                      rezimu....ale już rz miałe bana na całe zycie
                      w czasach rządów Katarasińskiej-Śledzińskiej...więc na tym zakonczę
                      Drodzy Przyjaciele...i Drogi Sasiedzie
                      • hasz0 Re: ____miałem teraz napisac sentencję reżime 31.05.09, 08:38
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=96013887&a=96014666
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka