Dodaj do ulubionych

- Akademia Skutecznego Dyskursu - prof. Galba

IP: 213.17.161.* 01.02.02, 09:07
Szanowni Państwo!

W trosce o dalszy wzrost poziomu dyskusji na Forum postanowiłem zająć się
problematyką prawidłowego prowadzenia konwersacji. Mam nadzieję, że poniższe
uwagi pomogą początkującym Forumowiczom na płynne wejście w wir dyskusji, a
doświadczonym polemistom pozwolą zerwać z dotychczasową rutyną.

Generalnie w dyskusji chodzi o to by zdobyć przewagę nad przeciwnikiem, by go
sprowadzić do parteru. Tylko w ten sposób sprawimy, że jego poglądy zaczną się
jawić postronnym obserwatorom jako żałosne skomlenie życiowego nieudacznika.
Jak wiadomo najłatwiej zohydzić adwersarza bombardując go ujemnie naładowanymi
emocjonalnie epitetami. Jednak w dyskusji na poziomie nie powinniśmy stosować
tych samych określeń których używamy na co dzień (k...., ch.., etc.).
Sformułowania nasze powinny być wykwintne i elokwentne. Najprostszy sposób na
stworzenie takiego epitetu to posłużenie się tzw. kombinacją A-B. W tym celu
tworzymy 2 grupy negatywnych określeń (grupa A – przymiotniki, B –
rzeczowniki). Teraz dobieramy po jednym słowie z obu zbiorów i już mamy gotowy
poręczny i błyskotliwy epitet dwuczłonowy (!). Poniżej przedstawiono
standardowe grupy A i B. (zdecydowanie obszerniejsza wersja Lux dostępna jest
po wniesieniu opłaty w wysokości 100 zł + VAT).

Grupa A: faszystowski, czerwony, europejski, komunistyczny, zapluty, brudny,
zakłamany, nazistowski, marksistowski, liberalny, klerykalny, biurokratyczny,
czarny, brunatny, socjalistyczny, konserwatywny, żydowski, arabski,

Grupa B: śmieć, kreatura, łachudra, pluskwa, debil, bęcwał, antysemita,
katolik, ścierwo, złodziej, urzędas, biurwa, bydlak, pedofil, solidaruch,
pacyfista, burak.

Sztuka konwersacji do łatwych nie należy, dlatego tylko jednostki wybitnie
inteligentne mogą osiągnąć w niej pełną doskonałość. Otóż myliłby się ten, kto
sądziłby, że wystarczy dobrać przymiotnik z grupy A i połączyć go z dowolnym
rzeczownikiem z grupy B! Niestety należy być czujnym i posługiwać się wrodzoną
inteligencją. Nie każde zestawienie jest równie porażające retorycznie! Na
przykład zestawienie „liberalny antysemito” zabrzmieć może nawet jak komplement
(łagodny, umiarkowany, rozsądny antysemito) – jak widać w obu grupach są
określenia, które nie komponują się poprawnie ze wszystkimi wyrazami z drugiej
grupy. Początkującym dyskutantom polecałbym używanie epitetów bezpiecznych,
czyli sensownych w każdej kombinacji: faszystowski, zapluty, zakłamany, itd. ,
a z grupy B: złodziej, kreatura, łachudra... Jak widać są to określenia nie
precyzujące jasno ideowych konotacji adwersarza (do faszystów nikt się nie
przyznaje – ani lewica, ani prawica).

Skoro już opanowaliśmy podstawy nadeszła pora na poznanie tzw. kombinacji A-B-
A. Jest to technika zarezerwowana wyłącznie dla zaawansowanych dyskutantów.
Polega ona na tworzeniu epitetów trójczłonowych np.: czarny bęcwale nazistowski
albo czerwona łachudro biurokratyczna. W zależności od potrzeb można
modyfikować kombinację do postaci A-A-B. Trudność stosowania tej metody polega
na tym, iż prawidłowo dobrać należy 3 (a nie 2 jak w poprzedniej) elementy –
dlatego nie polecam jej początkującym dyskutantom!

Należy również zaznaczyć, iż natężenie emocjonalne epitetów można umiejętnie
stopniować. I tak: dyskutując z urzędnikiem RP możemy rozpocząć od
pieszczotliwego „socjalistyczny urzędasie” by chwilę później podnieść
temperaturę dyskusji „biurokratyczną łachudrą”. Dalej możemy
zaatakować „marksistowską biurwą” a w ostateczności (gdy zawiedzie broń
konwencjonalna) użyć „faszystowskiego pedofila biurokratycznego”. Po czyś takim
adwersarz nie ma prawa już się podnieść: zacznie żałośnie skomleć albo wycofa
się z dalszej wymiany zdań (co równoznaczne jest z wywieszeniem białej flagi).

Na zakończenie pragnę podkreślić, iż w ramach dyskusji można używać
tzw. „argumentów merytorycznych” - ale o tym na następnym wykładzie.
Zasygnalizuję tylko, iż szczególnie skuteczne są argumenty dotyczące matki
(ojca) adwersarza oraz życia intymnego tegoż.

prof. retoryki
Galba

Obserwuj wątek
    • Gość: Galba Zapraszam na konsultacje ! IP: 213.17.161.* 01.02.02, 09:15
      Zainteresowanych zapraszam oczywiście do zadawania pytań. Rozwiążę każdy
      problem początkującego polemisty. Natchnę nowymi pomysłami każdego wypalonego
      wyjadacza Forumowego!

      Galba
      • Gość: luka Re: Zapraszam na konsultacje ! IP: 217.67.196.* 01.02.02, 09:21
        Gość portalu: Galba napisał(a):

        > Zainteresowanych zapraszam oczywiście do zadawania pytań. Rozwiążę każdy
        > problem początkującego polemisty. Natchnę nowymi pomysłami każdego wypalonego
        > wyjadacza Forumowego!

        Panie Profesorze!

        Mam dwa problemy:
        1. Snajper - indywiduum, które skryte za egidą "są zeznania świadków" odpiera
        każdą krytykę jako bezzasadną. Jednocześnie wyposażony w kazuistyczny taran
        sofistyki udowadnia, że Żydzi, którzy wymordowali Polaków w Koniuchach, to nie
        Żydzi, tylko "Sowieci" - i nie reaguje na uwagi, iż "Sowiet" to nie narodowość.
        2. Szlam-Szambo i dokukrata - problem prostszy: brakuje mi amunicji epitetowej.

        Uprzejmie proszę o pomoc.

        • Gość: Galba Odpowiedź dla pilnego studenta IP: 213.17.161.* 01.02.02, 09:26
          1. Snajper – zażądać nr telefonu do świadków
          2. GOV-y – faksymilny pedofilu, segregatorowa prostytutko, spinaczowy pederasto

          Galba

          • Gość: luka Re: Odpowiedź dla pilnego studenta IP: 217.67.196.* 01.02.02, 09:28
            Gość portalu: Galba napisał(a):

            > 1. Snajper – zażądać nr telefonu do świadków
            > 2. GOV-y – faksymilny pedofilu, segregatorowa prostytutko, spinaczowy ped
            > erasto

            Ad 1. Panie profesorze, proszę mnie nie zbywać! Przecież rzeczony Snajper może
            zażądać telefonów do świadków z Koniuch...
            Ad 2. Załapałem kierunek! Dziękuję.

            • Gość: Galba To może tak? IP: 213.17.161.* 01.02.02, 09:36
              Snajper – zażądać wskazania encyklopedii, w której wśród innych narodowości
              występowałaby narodowość sowiecka. Jeśli rzeczony dyskutant używa małej
              litery „s” w słowie sowieci jest to ostatecznym dowodem, że sam nie uważa ich
              za odrębny naród (jeśli używa dużego „S” – to szkoda). Ostatnia deska ratunku –
              sprawców z Jedwabnego nazwać „Nazistami” a nie Polakami.

              Galba
              • Gość: luka Re: To może tak? IP: 217.67.196.* 01.02.02, 09:40
                Gość portalu: Galba napisał(a):

                > Ostatnia deska ratunku –
                > sprawców z Jedwabnego nazwać „Nazistami” a nie Polakami.

                To już z nim przerabiałem. Stwierdził, że Żydzi byli podlegli Moskwie, a Polacy w
                Jedwabnem nie słuchali Niemców, bo ich [Niemców] w mieście nie było. Dowód: "są
                zeznania świadków".
                • Gość: Galba Hmmm, ciężki przypadek... IP: 213.17.161.* 01.02.02, 09:48
                  Przyznać, że Jedwabianie podlegali Warszawie a Warszawa podlegała Berlinowi.
                  Kółko się zamyka – nie Polacy a „Naziści”. Jeśli nie poskutkuje – inteligentnie i
                  niepostrzeżenie zmienić temat (np.: a jaka tam u was na Łubiance pogoda?).

                  Galba

                  ---

                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > To już z nim przerabiałem. Stwierdził, że Żydzi byli podlegli Moskwie, a Polacy
                  > w
                  > Jedwabnem nie słuchali Niemców, bo ich [Niemców] w mieście nie było. Dowód: "są
                  >
                  > zeznania świadków".

                • Gość: TeeS z drugiej mańki IP: 195.94.204.* 05.02.02, 14:18
                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > Gość portalu: Galba napisał(a):
                  >
                  > > Ostatnia deska ratunku –
                  > > sprawców z Jedwabnego nazwać „Nazistami” a nie Polakami.
                  >
                  > To już z nim przerabiałem.

                  Sprawców z Jedwabnego nazwać antysemitami. Chyba nie zaprzeczy. A dalej
                  argumentacją: "Za antysemityzm odpowiadają antysemici" jak podaje ekspert
                  niemiecki K. Bachman w tekście:
                  arch.rp.pl/a/rz/2001/03/20010317/200103170091.html?
                  k=on&t=2000010620020205#2
                  Niemcy sa w te klocki skuteczni, choć wzdragam sie troche przed nauka od nich.
                  Lecz przeciez o skutecznosc nam tu chodzi.
                  • Gość: Galba Sposób godny rozważenia IP: 213.17.161.* 05.02.02, 15:06
                    Zanotuję i przedstawię w przygotowywanym właśnie wydaniu książkowym wykładów (z
                    przywołaniem nicka autora oczywiście).

                    Prof. Galba

            • Gość: siedem masz tu, Luka czytankę... IP: *.tgory.pik-net.pl 01.02.02, 09:37
              może dostrzeżesz przez nią ostrzeliwującego się snajpera.

              "Żydzi liczą Żydów
              Do kłopotów polskich matematyków narodowych z policzeniem Żydów jesteśmy
              przyzwyczajeni: czasem Żydzi wprost dwoją się i troją w oczach, to znów chowają
              się gdzieś po kątach i tylko niezwykle bystry matematyk potrafi wówczas ich
              wypatrzyć i poustawiać we właściwej kolejności. Ach, gdybyż przynajmniej wszyscy
              mieli numery...
              Okazuje się jednak, że kłopoty z policzeniem się mają również sami Żydzi. Oto
              Polityka reklamuje swój najnowszy raport o diasporze prowokacyjnym hasłem "Żydzi
              są wszędzie", ale z opublikowanych danych jasno wynika, że Żydzi są wszędzie,
              tylko nie tu. Są w Maroku (prawie 6 tysięcy), w Kazachstanie (7 tysięcy), nawet w
              dalekim Chile (ponad 20 tysięcy). Natomiast w całej Polsce doliczono się zaledwie
              trzech i pół tysiąca Żydów ("Lud rozproszony", Polityka, 24/2001; dane za:
              American Jewish Year Book 2000). 15 razy mniej niż na Węgrzech!

              Tymczasem już kilka lat temu Jerzy Kichler, ówczesny i obecny przewodniczący
              Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich, twierdził, że tylko "na Dolnym Śląsku
              mieszka kilkanaście tysięcy Żydów", z czego wynikało, że zaprawdę godne to i
              sprawiedliwe, jeśli w tej sytuacji wrocławska gmina żydowska domaga się zwrotu
              szpitala kolejowego, by liczni starozakonni pacjenci mogli w nim
              przestrzegać "zasady koszerności jedzenia, leków i innych reguł rabinicznych"
              ("Szpital niepojednany", Gazeta Wyborcza, 21 września 1998).

              Wbrew pozorom nie chcę wcale sugerować, że Jerzy Kichler dopisuje do swojej
              gminy "martwe dusze". Przeciwnie, jestem raczej skłonny wierzyć, że to Żydzi
              amerykańscy - zwłaszcza związani z World Jewish Restitution Organization (WJRO),
              organizacją zajmującą się odzyskiwaniem mienia żydowskiego - z premedytacją
              pomniejszają rozmiary tutejszej diaspory. Im bowiem w zupełności wystarczy, że są
              w Polsce pożydowskie majątki. Po co im jeszcze do tego jacyś kłopotliwi polscy
              Żydzi? Jak pisał prawie rok temu w Midraszu Stanisław Krajewski na marginesie
              negocjacji z WRJO: "Zasadniczy spór toczył się o to, czy my, tzn. my w Polsce,
              jesteśmy tylko zanikającą garstką, która może zostać zignorowana przez wielkie
              zagraniczne instytucje". Ponieważ panowie z WRJO zgodzili się ostatecznie
              uprzejmie, że ci w Polsce "zanikającą garstką" jednak nie są, być może w
              przyszłym wydaniu American Jewish Year Book znajdzie się dla polskich Żydów
              przynajmniej jeszcze jedno zero.

              Skoro takie problemy powstają przy liczeniu Żydów niewątpliwych, tzn. Żydów
              religijnych, to jak policzyć tych, którzy nawet nie chodzą na tanie obiady do
              dotowanej przez gminę stołówki, nie mówiąc już o synagodze, lecz mimo to nadal
              uważają się Żydów. Dobrze, jeśli przez cały czas. Trafiają się bowiem również
              Żydzi sezonowi: ci czasem są Żydami, a czasem nie, co okropnie rajcuje wielu nie-
              Żydów jako przykład tradycyjnej żydowskiej perfidii.

              Tacy podszczypywani Żydzi są wszakże pożyteczni i warto ich liczyć, jako że
              kultura diaspory ufundowana jest w dużej mierze na martyrologii. Z tego samego
              powodu łatwo zostać Żydem w oczach innych Żydów, o ile tylko wcześniej dostrzegli
              w nas Żyda jacyś głupi goje. Niedawno właśnie w ten sposób została Żydówką pani
              Anda Rottenberg, choć jak sama przyznaje żadna z niej Żydówka ani z religii, ani
              z urodzenia. Odbyło się to z wielką pompą i histerią, i zdaje się nawet sama pani
              Rottenberg uwierzyła w końcu, że przypadły jej w udziale cierpienia ludu Izraela,
              bo na kolejnym wernisażu - było to bodaj artystyczne obieranie kartofli -
              paradowała już z gustowną gwiazdą Dawida na piersi.

              Wygląda na to, że znane powiedzonko: "Antysemitą jest ten, kogo nie lubią Żydzi",
              pozostaje prawdziwe i po odwróceniu: Żydem jest ten, kogo nie lubią antysemici.



              Żydzi, którzy się nie liczą
              Do żelaznych zagadnień polsko-żydowskiej matematyki narodowej należy kwestia, czy
              jako Żydów liczyć także Żydów-komunistów, a jeśli liczyć, to czy było ich dużo,
              czy mało? Rachmistrze obu stron nie są tutaj zgodni.
              Żydzi licząc Żydów najczęściej Żydów-komunistów opuszczają i trudno im się
              dziwić, bo nie byli to bynajmniej przyjemni Żydzi. Isaac Bashevis Singer
              kilkakrotnie w swych wspomnieniach opisuje, jakim przerażeniem napawali go już
              przed wojną komunizujący chłopcy żydowscy.

              "Prowincjonalni młodzieńcy - wczorajsi studenci jesziwy, którzy nigdy w życiu nie
              zhańbili się pracą i żadnej pracy nie potrafili wykonać - zabierali głos w
              imieniu robotników i chłopów i skazywali na śmierć wszystkich, którzy nie chcieli
              stanąć po ich stronie barykady. Z trwogą i zdumieniem patrzyłem na to, jak kilka
              broszur potrafiło przekształcić w potencjalnych morderców synów i córki narodu,
              który przez dwa tysiąclecia nie dzierżył w ręku miecza" (Miłość i wygnanie).
              Inaczej Polacy - właśnie tych czerwonych Żydów z reguły liczą najdokładniej. Gdy
              mowa jest o żydowskiej kolaboracji: od całowania ruskich czołgów aż po katownie
              UB, nagle znikają gdzieś rabini w chałatach i jarmułkach czy żydłaczący kupcy ze
              szmoncesów i jedynym "prawdziwym Żydem" staje się zachłyśnięty swą władzą facet z
              naszywkami majora i portretem Karola Marksa na ścianie.

              Nie jest to jednak obraz wydumany, bo rabini i kupcy rzeczywiście zniknęli: w
              nazistowskich krematoriach i sowieckich wywózkach. Jego wymowy nie osłabią też
              pieczołowite rachunki, dowodzące, że udział Żydów w nowej władzy nie był znowu aż
              tak wielki, że Żydów także dotykały represje, etc. Rzecz bowiem nie w tym, ilu
              było Żydów-komunistów, ale w tym, że obok nich nie było już żadnych innych Żydów.
              Patrząc na Polaków widziało się sprzedawczyków obok bohaterów podziemia,
              wyznawców nowej wiary obok katolików intonujących półgłosem: "Ojczyznę wolną...".
              Natomiast powojenna społeczność żydowska jawiła się na tym tle właściwie jako
              absolutnie jednorodna.

              Nie musiała ona też być wcale specjalnie liczna. Podobnie jak wystarczyło kilku
              szmalcowników, by Żyd mógł poczuć się osaczony, tak samo wystarczyło kilku
              hałaśliwych żydowskich chłopaków z czerwonymi opaskami, by w Polakach utrwalić
              wrażenie żydowskiego wszędobylstwa. Trzeba doprawdy wielkiej dezynwoltury, by
              twierdzić, jakoby było to wrażenie z gruntu fałszywe ("wyimaginowany rachunek
              krzywd"), i przeciwstawiać mu statystyki, z których wynika, że "władze radzieckie
              represjonowały Żydów surowiej niż Polaków" (J.T. Gross, Upiorna dekada). Równie
              dobrze za "wyimaginowany rachunek krzywd" można by uznać pretensje jedwabieńskich
              Żydów. Ze statystyk wynika przecież, że Żydów prawie zawsze mordują Niemcy...

              Chociaż Talmud uczy, że wszyscy Żydzi są za siebie nawzajem odpowiedzialni, nie
              do końca wiadomo, czy dotyczy to także Żydów-komunistów. Za komunizm
              odpowiedzialni są komuniści, a nie Żydzi - głosi powtarzany często w kręgach
              żydowskich frazes (przez analogię: za antysemityzm powinni odpowiadać jedynie
              antysemici...). "Jest poza dyskusją, że żydowscy komuniści nie działali jako
              Żydzi, ale jako komuniści. Czynili dokładnie to samo, co inni komuniści na
              podobnych stanowiskach, a żadne specyficznie żydowskie troski nie wpływały na ich
              decyzje" (Stanisław Krajewski, Żydzi, judaizm, Polska). Ale jak łatwo zauważyć,
              również żydowscy fizycy nie działali jako Żydzi, ale jako fizycy, i czynili
              dokładnie to samo, co inni fizycy w podobnych pracowniach, bez
              wpływu "specyficznie żydowskich trosk". Z fizykami jednak żadnego problemu nie
              ma.

              Inni dowodzą, że Żyd, który staje się komunistą, natychmiast przestaje być Żydem.
              Inaczej mówiąc, Żyd-komunista to właściwie byt niemożliwy - niczym kwadratowe
              koło - a jeśli nawet istnieje jakoś wśród żydostwa, to na podobieństwo dziury.
              Albo tak jak zło wedle św. Augustyna, które jest brakiem dobra: w tym wypadku Żyd-
              komunista byłby więc czystym brakiem Żyda. A jednak taki nieistniejący Żyd nadal
              chętnie korzysta z prawa powrotu do ziemi Izraela, a tam na miejscu -
              • Gość: luka Re: masz tu, Luka czytan...ło! IP: 217.67.196.* 01.02.02, 09:45
                Gość portalu: siedem napisał(a):

                > Albo tak jak zło wedle św. Augustyna, które jest brakiem dobra: w tym wypadku Ż
                > yd-
                > komunista byłby więc czystym brakiem Żyda. A jednak taki nieistniejący Żyd nada
                > l
                > chętnie korzysta z prawa powrotu do ziemi Izraela, a tam na miejscu -

                Proszę o resztę materiałów dydaktycznych. Szalenie to zajmujące.
                • Gość: luka Re: masz tu, Luka czytan...ło! IP: 217.67.196.* 01.02.02, 09:46
                  Ciekawostka: wykropkowało w tytule słowo "urwało".

                  Czy w jidisz to jakieś przekleństwo?
                  • Gość: siedem Re: masz tu, Luka czytan...ło! IP: *.tgory.pik-net.pl 01.02.02, 09:51
                    Gość portalu: luka napisał(a):

                    > Ciekawostka: wykropkowało w tytule słowo "urwało".
                    >
                    > Czy w jidisz to jakieś przekleństwo?
                    1
                    program znalazł ciąg znaków smile najlepsze filtry jakie widziałem mają aplety javy
                    z internauci.pl tam nawet jak napiszesz d*ó*_x_P_a to zobaczysz "temu panu już
                    dziękujemy"

                    2
                    ten kawałek znlazłem na takim sajcie : www.czytanki.prv.pl/

                    7,00
          • Gość: Adams Re: Odpowiedź dla pilnego studenta IP: 213.25.60.* 01.02.02, 09:31
            Gość portalu: Galba napisał(a):

            > 1. Snajper � zażądać nr telefonu do świadków

            Snajper nr. telefonu nie poda w obawie aby taki antysemita jak luka nie spalił go ( świadka ) w jakiejś
            stodole .
      • Gość: Adams Re: Zapraszam na konsultacje ! IP: 213.25.60.* 01.02.02, 09:35
        Gość portalu: Galba napisał(a):

        > Zainteresowanych zapraszam oczywiście do zadawania pytań. Rozwiążę każdy
        > problem początkującego polemisty. Natchnę nowymi pomysłami każdego wypalonego
        > wyjadacza Forumowego!
        >
        > Galba

        Jeśli można to proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu który mnie gnębi, mianowicie Krzys52 .
        • Gość: Galba To proste: IP: 213.17.161.* 01.02.02, 09:40
          „Czerwony śmieciu”.

          Niestety osobnik ów jest wytrawnym polemistą i odpowie z pewnością „klerykalnym
          ścierwem”. W takim wypadku należy odpowiadać do upadłego – kiedyś w końcu
          zapomni ripostować - wtedy w zgodzie ze wszystkimi prawidłami retoryki możemy
          ogłosić swoje zwycięstwo.

          Galba

          • Gość: krzys52 Re: To proste: IP: *.proxy.aol.com 01.02.02, 18:03
            Gość portalu: Galba napisał(a):

            > „Czerwony śmieciu”.
            >
            > Niestety osobnik ów jest wytrawnym polemistą i odpowie z pewnością „klery
            > kalnym
            > ścierwem”. W takim wypadku należy odpowiadać do upadłego – kiedyś w
            > końcu
            > zapomni ripostować - wtedy w zgodzie ze wszystkimi prawidłami retoryki możemy
            > ogłosić swoje zwycięstwo.
            >
            > Galba
            ..
            ..
            Wy mi tu Galba niejakiego Adamsa w malyny nie puszczajcie. Po pierwsze primo nie
            wyzywalbym Adamsa od "klerykalnych scierw" bo wiem, ze to czlowiek uczciwie
            niewierzacy. A do tego nie chodzi do kosciola i do spowiedzi. Jedynym wyjatkiem
            jest ksiadz po koledzie, ktorego przyjac godnie nalezy, bo tradycja nakazuje a
            sasiedzi sledza. Po za tym Adams jest prawdziwie niewierzacym - nie tak jak inni
            niektorzy, co za niewierzacych sie tu podaja.
            ....Po drugie primo uwazam, ze jako autorytet powinniscie pocieszyc Adamsa, ze,
            tak naprawde, to On ma inne problemy niz ja. I nawet wieksze tez.
            ....Ponadto nie wyjasniliscie kursantowi, ze owszem mozna odpowiadac do upadlego
            i zwyciezca sie oglaszac, ale czasem bywa, ze i tak na durnia sie wychodzi. Mimo
            jego cala wiedza dyskusyjna wyzsza. surprised)
            ....Co Wam zawinil ten Adams, zescie sie z nim tak zlosliwie obeszli, Galba.
            K.P.
            >

    • Gość: siedem Re: - Akademia Skutecznego Dyskursu - prof. Galba IP: *.tgory.pik-net.pl 01.02.02, 09:19
      podobny .txt zamieścił kiedyś Sapkowski w piśmie "fantastyka". Tytuł artukułu był
      śiakis taki: "rady dla początkującego pisarza fantazy" [czy jakoś tak].
      Twój jest wiele, macz, bardziej lepszejszy!
      lizus
      7,00
      • Gość: Galba Miło zobaczyć pierwszego studenta na sali IP: 213.17.161.* 01.02.02, 09:23
        Gość portalu: siedem napisał(a):

        > podobny .txt zamieścił kiedyś Sapkowski w piśmie "fantastyka". Tytuł artukułu b
        > ył
        > śiakis taki: "rady dla początkującego pisarza fantazy" [czy jakoś tak].
        > Twój jest wiele, macz, bardziej lepszejszy!
        > lizus
        > 7,00

        ---

        1. Chyba zacznę czytać Fantastykę.
        2. Myślę, że lizusostwu poświęcić należy oddzielny wykład – dla zaawansowanych
        (co najmniej 3 semestr).

        Galba




        • Gość: siedem Re: Miło zobaczyć pierwszego studenta na sali IP: *.tgory.pik-net.pl 01.02.02, 09:31
          Gość portalu: Galba napisał(a):

          > Gość portalu: siedem napisał(a):
          >
          > > podobny .txt zamieścił kiedyś Sapkowski w piśmie "fantastyka". Tytuł artuk
          > ułu b
          > > ył
          > > śiakis taki: "rady dla początkującego pisarza fantazy" [czy jakoś tak].
          > > Twój jest wiele, macz, bardziej lepszejszy!
          > > lizus
          > > 7,00
          >
          > ---
          >
          > 1. Chyba zacznę czytać Fantastykę.
          > 2. Myślę, że lizusostwu poświęcić należy oddzielny wykład – dla zaawansow
          > anych
          > (co najmniej 3 semestr).
          >
          > Galba

          Żebyś nie myślał, że choć przez nanosekundę podejrzewałem cię o plagiat.
          Sapkowski podał przepis na udany tytuł dziełka fantazy: dobry mix przymiotnika z
          rzeczownikiem.
          7,00
          • Gość: Galba 7 IP: 213.17.161.* 01.02.02, 09:43
            Gość portalu: siedem napisał(a):

            > Żebyś nie myślał, że choć przez nanosekundę podejrzewałem cię o plagiat.
            > Sapkowski podał przepis na udany tytuł dziełka fantazy: dobry mix przymiotnika
            > z
            > rzeczownikiem.
            > 7,00

            ---

            Wcale nie posądziłem Cię o posądzenie.

            Galba
            • Gość: siedem Panie Psorze, czy... IP: *.tgory.pik-net.pl 01.02.02, 10:10
              ...moglibyśmy na następnych zajęciach zapolować na grubszego zwierza? Frakcja
              radykalna na przerwie w bufecie ustaliła, że strzelanie do doków i szlamów jest
              nudne jak ostrzeliwanie kaczek z pocisków typu "breneka"*[po trafieniu albo się
              rozpryskuja jak arbuz albo multiNickują]. Żeby podnieść poziom emocji i uczynic
              zajęcia bardziej ciekawszejszymi należy zdaniem rady uczniowskiej zwabić na
              zajęcia KAGANA! [szmer przeradza się w szum przerażenia na sali]

              7,07

              *-duże ołowiane kule [chyba 12mm] niech mnie myśliwi poprawią.
              • Gość: Galba Ach.. młode rozpalone głowy... IP: 213.17.161.* 01.02.02, 10:35
                Drodzy studenci! Kagan to temat na oddzielny wykład. Nawet wasz profesor miał
                swego czasu poważne problemy z ujarzmieniem tego zapalczywego dyskutanta... Wstyd
                się przyznać... ale w pewnym momencie... wywiesiłem białą flagę... tak... śni mi
                się to po nocach...

                Ale nadejdzie taki dzień gdy odnajdę w sobie moc i znów stawię mu czoło! I wygram
                z psubratem!

                Galba

                ---

                Gość portalu: siedem napisał(a):

                > ...moglibyśmy na następnych zajęciach zapolować na grubszego zwierza? Frakcja
                > radykalna na przerwie w bufecie ustaliła, że strzelanie do doków i szlamów jest
                >
                > nudne jak ostrzeliwanie kaczek z pocisków typu "breneka"*[po trafieniu albo się
                >
                > rozpryskuja jak arbuz albo multiNickują]. Żeby podnieść poziom emocji i uczynic
                >
                > zajęcia bardziej ciekawszejszymi należy zdaniem rady uczniowskiej zwabić na
                > zajęcia KAGANA! [szmer przeradza się w szum przerażenia na sali]
                >
                > 7,07
                >
                > *-duże ołowiane kule [chyba 12mm] niech mnie myśliwi poprawią.

              • Gość: luka Re: Panie Psorze, czy... IP: 217.67.196.* 01.02.02, 11:52
                Gość portalu: siedem napisał(a):

                > Żeby podnieść poziom emocji i uczynic
                > zajęcia bardziej ciekawszejszymi należy zdaniem rady uczniowskiej zwabić na
                > zajęcia KAGANA! [szmer przeradza się w szum przerażenia na sali]

                Ja chętnie sobie popatrzę, ale tylko w charakterze kibica. Toczyłem z tym typem
                polemikę niemal przez rok, nie tylko na forum, ale i w prywatnej korespondecji.
                Zaczęło się od wzajemnych pogróżek, straszeniem sądem czy pojedynkiem, a
                skończyło na, wstyd się przyznać, współpracy wydawniczej w Australii.
                Kłótnie z KAGANEM vel jlkel2 vel coś tam wymagają posiadania dużej ilości wolnego
                czasu i dostępu do literatury oraz tupetu - przygwoździć go można tylko większym
                ślinotokiem, niekoniecznie do końca sensownym.
                • Gość: siedem Re: Panie Psorze, czy... IP: *.tgory.pik-net.pl 01.02.02, 11:57
                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > Gość portalu: siedem napisał(a):
                  >
                  > > Żeby podnieść poziom emocji i uczynic
                  > > zajęcia bardziej ciekawszejszymi należy zdaniem rady uczniowskiej zwabić n
                  > a
                  > > zajęcia KAGANA! [szmer przeradza się w szum przerażenia na sali]
                  >
                  > Ja chętnie sobie popatrzę, ale tylko w charakterze kibica. Toczyłem z tym typem
                  >
                  > polemikę niemal przez rok, nie tylko na forum, ale i w prywatnej korespondecji.
                  >
                  > Zaczęło się od wzajemnych pogróżek, straszeniem sądem czy pojedynkiem, a
                  > skończyło na, wstyd się przyznać, współpracy wydawniczej w Australii.

                  Co do tej pory wydaliście?
                  7,00
                • Gość: Galba Kagan & Luka Co. ??? IP: 213.17.161.* 01.02.02, 11:58
                  Intrygująca jest wzmianka o współpracy wydawniczej z K. Mogę prosić o parę słów
                  więcej?

                  Galba
                  • Gość: luka Re: Do 7 i Imperatora IP: 217.67.196.* 01.02.02, 12:07
                    Gość portalu: Galba napisał(a):

                    > Intrygująca jest wzmianka o współpracy wydawniczej z K. Mogę prosić o parę słów
                    > więcej?

                    Tylko bez paniki! Nie zaręczyliśmy się...
                    Jeden wróg zaproponował drugiemu wrogowi napisanie czegoś do tamtejszego nowo
                    powstającego wydawnictwa uniwersyteckiego. Słowo ciałem się stało i stąd to
                    chełpliwe oświadczenie. Zaś KAGAN przy okazji zbierał laury w jeszcze innym
                    magazynie, kompilując z naszych polemik drobne formy literackie.


                    • Gość: Galba Do Luke'a Skywalker'a IP: 213.17.161.* 01.02.02, 12:10
                      Nobelek z tego będzie (że już o pieniądzach nie wspomnę)?

                      Galba

                      ---

                      Gość portalu: luka napisał(a):

                      > Gość portalu: Galba napisał(a):
                      >
                      > > Intrygująca jest wzmianka o współpracy wydawniczej z K. Mogę prosić o parę
                      > słów
                      > > więcej?
                      >
                      > Tylko bez paniki! Nie zaręczyliśmy się...
                      > Jeden wróg zaproponował drugiemu wrogowi napisanie czegoś do tamtejszego nowo
                      > powstającego wydawnictwa uniwersyteckiego. Słowo ciałem się stało i stąd to
                      > chełpliwe oświadczenie. Zaś KAGAN przy okazji zbierał laury w jeszcze innym
                      > magazynie, kompilując z naszych polemik drobne formy literackie.
                      >
                      >

                      • Gość: Adams Re: Do Luke'a Skywalker'a IP: 213.25.60.* 01.02.02, 12:12
                        Gość portalu: Galba napisał(a):

                        > Nobelek z tego będzie (że już o pieniądzach nie wspomnę)?
                        >
                        > Galba
                        Nobelka chyba nie będzie . Luka jest normalny.
                        • Gość: siedem enyłej IP: *.tgory.pik-net.pl 01.02.02, 12:17
                          Jak byście chcieli zapolować. Czekam na sygnał. Pozbieram dzieciaki z wioski i
                          razem zrobimy nagonkę. Kiedy ta gadzina stanie w słońcu otworzycie zmasowany
                          ogień i po krzyku.
                          7,00
                          • Gość: luka Re: enyłej IP: 217.67.196.* 01.02.02, 12:20
                            Gość portalu: siedem napisał(a):

                            > Jak byście chcieli zapolować. Czekam na sygnał. Pozbieram dzieciaki z wioski i
                            > razem zrobimy nagonkę. Kiedy ta gadzina stanie w słońcu otworzycie zmasowany
                            > ogień i po krzyku.
                            > 7,00

                            Mam tylko jedną wątpliwość ideologiczno-strategiczną: czy tego typu działanie nie
                            zostanie uznane przez Lewactwo jako kapturowy kolektywizm?
                            • Gość: siedem Re: enyłej IP: *.tgory.pik-net.pl 01.02.02, 12:24
                              dla dobra naszej planety mogę zostać nawet rękawem a co dopiero kapturem
                              7,00
                      • Gość: luka Re: Do Jego Cesarskiej Wysokości IP: 217.67.196.* 01.02.02, 12:14
                        Gość portalu: Galba napisał(a):

                        > Nobelek z tego będzie (że już o pieniądzach nie wspomnę)?

                        Pieniędzy za to nie było.
                        Nobel również nie mi grozi - ale tylko dlatego, że nie ma takiej diedziny. No i
                        szwedzkie pedały raczej ostanio nie nagradzają skrajnie prawicowych, reakcyjnych
                        czarnosecinnych janczarów z Ciemnogrodu.
                        • Gość: Galba W kwestii tytulatury IP: 213.17.161.* 01.02.02, 15:35
                          Wasza Cesarska Wysokość jakoś mi nie leży.

                          Proponuję powrót do Imperatora. Może też być Pontifex Maximus.

                          Servius Sulpicius Galba, Imp.
                  • Gość: # Re: Kagan & Luka Co. ??? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.02.02, 12:32
                    Gość portalu: Galba napisał(a):

                    > Intrygująca jest wzmianka o współpracy wydawniczej z K. Mogę prosić o parę
                    > slów więcej?
                    >
                    > Galba

                    Dlaczegoz to przez rok niejaki Kagan (owicz?)
                    nie utkwil mi w pamieci ?

                    Czy nalezal do tak popularnego gatunku forumowego "braci syjamskich",
                    gdzie antypolskosc dziwnie sie zbiega z bezpardonowym oskarzaniem kosciola
                    o wszystkie grzechy wladzy niekoscielnej i popieraniem bibliografii,
                    filmotek i telenowel z fabula zaprzeczajaca pozytywnym faktom
                    z historii Polski, z jednoczesnym parciem Polakow do jakiegokolwiek
                    "kolchozu narodow", bez wzgledu na stan korzysci wynegocjowanych
                    warunkow oraz opisywanie Polakow jako a..., de..., nie...,anty...,
                    sub..., w polaczenu z rzeczownikami pozornie obojetnymi
                    lub bez tych przedimkow z okresleniami pejoratywnymi ?!

                    Czy mozna by odbyc jakies seminaria dyplomowe, aplikacje itd...
                    Z gory dziekuje za wyczerpujaca pdp.

                    Temat wydaje sie potrzebny w dobie wynaradawiania POlakow
                    przez "biale rekawiczki" - potomkow rak czerwonych od krwi polskiej !
                    • Gość: Galba Pan K. IP: 213.17.161.* 01.02.02, 12:45
                      Pana K. zastać można na Forum Kraj (wszelkie wątki o tytułach typu: "Boga nie
                      ma - dowód naukowy"). Główną jego pasją jest demaskowanie zbrodnii Kościoła,
                      Żydów i USA.

                      Galba
                      • Gość: luka Re: Pan K. IP: 217.67.196.* 01.02.02, 12:48
                        Gość portalu: Galba napisał(a):

                        > Pana K. zastać można na Forum Kraj (wszelkie wątki o tytułach typu: "Boga nie
                        > ma - dowód naukowy"). Główną jego pasją jest demaskowanie zbrodnii Kościoła,
                        > Żydów i USA.

                        Oraz Balcerowicza, kapitalizmu i prawicy (przy czym za prawicę uważa np. Olka
                        Gore'a).
                        • Gość: siedem Re: Pan K. IP: *.tgory.pik-net.pl 01.02.02, 12:51
                          Gość portalu: luka napisał(a):

                          > Gość portalu: Galba napisał(a):
                          >
                          > > Pana K. zastać można na Forum Kraj (wszelkie wątki o tytułach typu: "Boga
                          > nie
                          > > ma - dowód naukowy"). Główną jego pasją jest demaskowanie zbrodnii Kościoł
                          > a,
                          > > Żydów i USA.
                          >
                          > Oraz Balcerowicza, kapitalizmu i prawicy (przy czym za prawicę uważa np. Olka
                          > Gore'a).

                          Dla niego wszystko co na prawo od Lenina jest prawicą. A co smutniejsze jest w
                          tym śmiertelnie poważny [nie tak jak szlamo próbujący obrócić Marxa w żart].
                          7,00
    • Gość: XXL Re: - Akademia Skutecznego Dyskursu - prof. Galba IP: *.echostar.pl 01.02.02, 12:32
      W ramach dyskusji chciałbym przypomnieć mój wątek o przekleństwach :
      www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?
      dzial=0511&forum=INFORMACJE&wid=872088&aid=872088
      chyba go też podciągne
    • Gość: KKKKKK Re: - Akademia Skutecznego Dyskursu - prof. Galba IP: *.lomza.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.02, 12:50
      No i co?
      • Gość: Galba Nowy student? IP: 213.17.161.* 01.02.02, 12:58
        Gość portalu: KKKKKK napisał(a):

        > No i co?

        A jak myślisz?

        Galba

      • Gość: # Re: - Akademia Skutecznego Dyskursu - prof. Galba IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.02.02, 13:01
        Czy to wygloszenie rzecznika prasowego Sadu w Lomzy ?
        No i co?
        To, to - to! No, no. No. Tez tamto ! !
        • Gość: # Re: - Akademia Skutecznego Dyskursu - prof. Galba IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.02.02, 13:02
          odpowiedz cytując
          Re: Przekleństwa twarde i miękkie. Do redakcji też ...
          Autor: Gość portalu: #
          Data: 01-02-2002 12:57 adres: *.wroclaw.tpnet.pl


          --------------------------------------------------------------------------------
          Gość portalu: XXL napisał(a):

          > W ramach dyskusji prof. Galby

          Ostrzegam - rutyna w ramch tego bardzo starego novum,
          (za komuny kabareciarze, dziennikarze i zwykli ludzie opanowali te sztuke do
          perfekcji - szczytem jej byla zanikajaca dzis
          - SZTUKA CZYTANIA MIEDZY WIERSZAMI - )
          moze doprowadzic do absurdu jak w tym kawale:

          Pewne towarzystwo kawiarniane dla oszcednosci czasu
          ponumerowalo swe ciagle powtarzajace sie kawaky kawaly.

          Pewnego razu pan J.: "kawal nr 131 !"

          A wszyscy zadlawieni rechotem:
          "Ale dobre !!!! Pierwszy raz to slyszalem !!!!".

          Wnioski pozostawiam do rozwazenia studentom prof. Galby !

          • Gość: XXL Re: - Akademia Skutecznego Dyskursu - prof. Galba IP: *.echostar.pl 01.02.02, 13:14
            Gość portalu: # napisał(a):

            > Ostrzegam - rutyna w ramch tego bardzo starego novum,
            > (za komuny kabareciarze, dziennikarze i zwykli ludzie opanowali te sztuke do
            > perfekcji - szczytem jej byla zanikajaca dzis
            > - SZTUKA CZYTANIA MIEDZY WIERSZAMI - )

            Ja myślę, że tu nie o rutynę chodzi co oszczędnoś czasu
            w naszym zwariowanym świecie.
            Hmmm, a czytać między wierszami można i należy zawsze, byle
            wszystko nie kojarzyło się z jednym ( jak panu K. )


            > moze doprowadzic do absurdu jak w tym kawale:
            > Pewne towarzystwo kawiarniane dla oszcednosci czasu
            > ponumerowalo swe ciagle powtarzajace sie kawaky kawaly.
            > Pewnego razu pan J.: "kawal nr 131 !"
            > A wszyscy zadlawieni rechotem:
            > "Ale dobre !!!! Pierwszy raz to slyszalem !!!!".

            A dalej to było tak :

            Po ochłonięciu faceta z kawiarni na zbity pysk wyrzucili.
            Bo to była kawiarnia milicyjna.
            A od 120 to się kawały o milicjantach zaczynały.....
            • Gość: # Klub milicyjny... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.02.02, 13:40
              • Gość: # Re: Klub milicyjny... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.02.02, 13:42
                I wywalilo mnie bo chcialem opowiedziec
                kawal nr 2004 !
                • Gość: XXL Re: Klub milicyjny... IP: *.echostar.pl 01.02.02, 13:55
                  Gość portalu: # napisał(a):

                  > I wywalilo mnie bo chcialem opowiedziec
                  > kawal nr 2004 !

                  Bo ten kawał to dopiero za dwa lata można !!!
                  Kawały przedwyborcze, dział SLD.
                  Ale mimo wzsystko kawał przedni.
                  smile))

                  • Gość: # Re: Klub milicyjny... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.02.02, 14:51
                    Milo !
                    Tym bardziej, ze naprawde spontaniczny
                    -tknalem jakis klawisz z Ctrl
                    przy probie kopiowania Ctrl-c...
    • arrass Re: - Akademia Skutecznego Dyskursu - prof. Galba 01.02.02, 16:30
      Panie profesorze czy przewiduje pan dalsze czesci wykladu czy tez mamy juz cala
      wiedze potrzebna do blyszczenia na salonach?
      • Gość: Galba Drogi studencie! IP: 213.17.161.* 01.02.02, 16:42
        arrass napisał(a):

        > Panie profesorze czy przewiduje pan dalsze czesci wykladu czy tez mamy juz cala
        >
        > wiedze potrzebna do blyszczenia na salonach?

        ---

        Posiadłeś (jeśli dobrze przyswoiłeś sobie powyższy wykład) dopiero cząstkę tej
        wiedzy, która wymagana jest od salonowego lwa dyskusyjnego. Wiedza ma (nie
        chwaląc się) jest dużo rozleglejsza, postaram się w miarę możliwości i
        zapotrzebowania przedstawiać kolejne zagadnienia w odstępach kilku dni – tak
        abyście (drodzy studenci) mogli dokładnie analizować kolejne partie materiału.
        Jak już zasygnalizowałem podczas wykładu, następnym polem naszych rozważań
        będą „argumenty merytoryczne” – nauczę was jak rozpracować pochodzenie adwersarza
        (Żyd, Arab, Ruski) oraz w jaki sposób wykorzystać jego odmienną orientację
        seksualną do naszych (retorycznych) celów. Tymczasem ćwiczcie w praktyce
        umiejętności, które posiedliście na dzisiejszym (pierwszym) wykładzie.

        Nie przynieście mi wstydu!
        prof. Galba

      • Gość: # Akademia Skutecznego Dyskursu - prof. Galba IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.02.02, 16:50

        1* - Bardzo efektywna metoda jest zmiana plci.

        2* - Korzystanie ze slownika PP wielokroytnie wznawianego uzupelnianego
        i korygowanego autorstwa Skrzypka -jesli pamietam.

        3* - Mozna czerpac calymi fragmentami z dracenia sensu
        w bezsensownie nieskonczonych rozwazaniach mikroskopijno
        wszechswiatowych dysputach dozgonnych oponetow, niezrazajacych
        obrzucaniem coraz to nowymi inwektywami, tropiacych sie po swoich
        i cudzych watkach Luka i Tyu( porzadek alfabetyczny).

        4* - Dokladne przeczytanie e-maila i chlodna analiza
        paru nawt zdan w wiekszosci ujawnia sprzecznosc
        sama w sobie - wewwnetrzna, prawami logiki, czy
        ogolnie przyjetych norm albo sprzecznosc z tzw. chlopskim rozumem
        - tzw. sprzecznosc zewnetrzna.
        5* - Mozna tez text do riposty obrobic pozrnuym przytaknieciem
        i okrasic przykladem absurdalnym -osmieszajacym z reguly
        nieszczesnika.

        Zastrzegam sobie prawa elaboratu jako czesci pracy naukowej.
        • arrass Re: Akademia Skutecznego Dyskursu - prof. Galba 01.02.02, 16:55
          Czy pan, panie profesorze #, wyklada na tej samej uczelni co profesor galba? Bo
          jesli nie to nie wiem ktorą wybrac.
          • Gość: # doktorat honoris causa. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 01.02.02, 17:16
            arrass napisał(a):

            > Czy pan, panie profesorze #, wyklada na tej samej uczelni co profesor galba? Bo
            >
            > jesli nie to nie wiem ktorą wybrac.

            Forma zaczepna w opakowaniu ujmujaco-unizonym bezbledna.
            Ocena celujacy !

            A nie slyszal Pan, ze dobre uczelnie maja
            tez goscinnych wykladowcow. Jakis preteks do nast. tytulu
            doktora honoris causa trzeba uczynic !
            • Gość: perli Imperatorze!! IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 01.02.02, 18:34
              Zdecydowanie proszę o obszerniejszą wersję Lux.
              Opłatę w wysokości 100 zł.+ oczywiście VAT uiszczę w terminie trzech godzin od
              daty otrzymania Lux-owej przesyłki.

              Z powżaniem
              ambitna studentka
              • Gość: Galba In cunctis domina pecunia est ! IP: 213.17.161.* 04.02.02, 07:22
                Gość portalu: perli napisał(a):

                > Zdecydowanie proszę o obszerniejszą wersję Lux.
                > Opłatę w wysokości 100 zł.+ oczywiście VAT uiszczę w terminie trzech godzin od
                > daty otrzymania Lux-owej przesyłki.
                >
                > Z powżaniem
                > ambitna studentka

                ---

                Obawiam się, że idea tego bussinesu polega na tym że najpierw są pieniążki a
                dopiero potem upragniona przesyłka.

                $ Galba $
    • Gość: Mag Re: - Akademia Skutecznego Dyskursu - prof. Galba IP: *.duke-energy.com 01.02.02, 19:09
      Szanowny Panie Professorze Galbo (oraz Wizytujacy Profesorze #),

      Osmiele sie zwrocic uwage Sz. Panow na inna, mniej uzywana, ale obecna na tym
      Forum metode dyskusji, ktora nazwe z braku bardziej precyzyjnego wyrazenia KMA,
      od angielskiego Kiss My Ass. Metoda owa, chetnie uzywana przez niektore damy
      udzielajace sie na Forum, polega na finezyjnym dobraniu eleganckich slow, ktore
      mniej wiecej tyle znacza co owe KMA (tlum. "pocaluj mnie w d...). O ile Panska
      metoda AB, Profesorze Galba, jest metoda obalenia przeciwnika przy pomocy
      eskalacji (muzyczny zwrot fortississimo przychodzi mi na mysl), to metoda KMA
      dziala dokladnie na odwrot (pianississimo). Po wymianie zdan przy uzyciu
      metody KMA przeciwnik jest pozostawiony w pustym ringu jak przyslowiowy Lennox
      Lewis po ucieczce Goloty.
      Uprzejmie prosze o kilka mysli na ten intrygujacy mnie temat.

      Pilna Studentka Mag
      P.S. Prosze o wpisanie stosownej oceny do zalaczonego indeksu (ta mala kopertka
      w srodku jest dla Panow Profesorow).
      • Gość: siedem Re: - Akademia Skutecznego Dyskursu - prof. Galba IP: *.tgory.pik-net.pl 02.02.02, 12:45
        Gość portalu: Mag napisał(a):

        > Szanowny Panie Professorze Galbo (oraz Wizytujacy Profesorze #),
        >
        > Osmiele sie zwrocic uwage Sz. Panow na inna, mniej uzywana, ale obecna na tym
        > Forum metode dyskusji, ktora nazwe z braku bardziej precyzyjnego wyrazenia KMA,
        >
        > od angielskiego Kiss My Ass. Metoda owa, chetnie uzywana przez niektore damy
        > udzielajace sie na Forum, polega na finezyjnym dobraniu eleganckich slow, ktore
        >
        > mniej wiecej tyle znacza co owe KMA (tlum. "pocaluj mnie w d...). O ile Panska
        >
        > metoda AB, Profesorze Galba, jest metoda obalenia przeciwnika przy pomocy
        > eskalacji (muzyczny zwrot fortississimo przychodzi mi na mysl), to metoda KMA
        > dziala dokladnie na odwrot (pianississimo). Po wymianie zdan przy uzyciu
        > metody KMA przeciwnik jest pozostawiony w pustym ringu jak przyslowiowy Lennox
        > Lewis po ucieczce Goloty.
        > Uprzejmie prosze o kilka mysli na ten intrygujacy mnie temat.
        >
        > Pilna Studentka Mag
        > P.S. Prosze o wpisanie stosownej oceny do zalaczonego indeksu (ta mala kopertka
        >
        > w srodku jest dla Panow Profesorow).

        -poproszę o indeks, przekażę profesorowi.
        Myślę, że sklasyfikowanie i nazwanie metody KMA zostanie nagrodzone zwolnieniem z
        dalszych egzaminów.
        asystent
        7,00
      • Gość: Galba 3 z plusem - na zachętę IP: 213.17.161.* 04.02.02, 08:21
        Kopertka faktycznie była mała, ... a potrzeby Nauki ogromne. Potraktuję to jako
        zaliczkę (w wysokości 50 %). Metoda KMA dobrą jest... ale nie najlepszą. Jeśli
        zadarliśmy ze starym wygą dyskusyjnym narażamy się na ripostę „Nie! To ty kiss my
        ass!” – i to my wtedy żałośniśmy niczym Lepper bez własnego nagłośnienia.

        Galba

        ---

        Gość portalu: Mag napisał(a):

        > Szanowny Panie Professorze Galbo (oraz Wizytujacy Profesorze #),
        >
        > Osmiele sie zwrocic uwage Sz. Panow na inna, mniej uzywana, ale obecna na tym
        > Forum metode dyskusji, ktora nazwe z braku bardziej precyzyjnego wyrazenia KMA,
        >
        > od angielskiego Kiss My Ass. Metoda owa, chetnie uzywana przez niektore damy
        > udzielajace sie na Forum, polega na finezyjnym dobraniu eleganckich slow, ktore
        >
        > mniej wiecej tyle znacza co owe KMA (tlum. "pocaluj mnie w d...). O ile Panska
        >
        > metoda AB, Profesorze Galba, jest metoda obalenia przeciwnika przy pomocy
        > eskalacji (muzyczny zwrot fortississimo przychodzi mi na mysl), to metoda KMA
        > dziala dokladnie na odwrot (pianississimo). Po wymianie zdan przy uzyciu
        > metody KMA przeciwnik jest pozostawiony w pustym ringu jak przyslowiowy Lennox
        > Lewis po ucieczce Goloty.
        > Uprzejmie prosze o kilka mysli na ten intrygujacy mnie temat.
        >
        > Pilna Studentka Mag
        > P.S. Prosze o wpisanie stosownej oceny do zalaczonego indeksu (ta mala kopertka
        >
        > w srodku jest dla Panow Profesorow).

    • Gość: AndrzejG Proszę o korepeycje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.02, 20:00
      Panie Profesorze.

      Czy wycofanie się z dyskusji jest przyznaniem racji kontrdyskutantowi?
      Jak kończyć dyskusję ,żeby 'wilk był syty i owca cała'?

      Z pełnym szacunkiem Andrzej

      P.S.
      Co do wynagrodzenia to rozumiem przejściowe trudności finansowe
      renomowanych uczelni , lecz mam nadzieję ,że posiada Pan odrobinę
      przyzwoitości.
      • Gość: Galba Zasada nr 5 IP: 213.17.161.* 04.02.02, 07:32
        Piąta reguła Skutecznego Dyskursu stanowi: „Ostatnie słowo należy do zwycięzcy”.
        W związku z powyższym odpowiedź nasuwa się sama – nie można zakończyć polemiki
        zanim nie doprowadzi się przeciwnika do stanu Zespołu Korsakowa (informacje na
        ten temat na innej katedrze) bądź jeśli polemista sam nie wycofa się (w obawie o
        stan swego zdrowia psychicznego) z dalszej beznadziejnej obrony swych pogardy
        godnych „poglądów”.

        Galba

        PS. Odrobinę przyzwoitości posiadam, naprawdę odrobinę...

        ---

        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Panie Profesorze.
        >
        > Czy wycofanie się z dyskusji jest przyznaniem racji kontrdyskutantowi?
        > Jak kończyć dyskusję ,żeby 'wilk był syty i owca cała'?
        >
        > Z pełnym szacunkiem Andrzej
        >
        > P.S.
        > Co do wynagrodzenia to rozumiem przejściowe trudności finansowe
        > renomowanych uczelni , lecz mam nadzieję ,że posiada Pan odrobinę
        > przyzwoitości.

        • Gość: AndrzejG Re: Zasada nr 5 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.02.02, 16:27
          Gość portalu: Galba napisał(a):

          > Piąta reguła Skutecznego Dyskursu stanowi: „Ostatnie słowo należy do zwyc
          > ięzcy”.
          > W związku z powyższym odpowiedź nasuwa się sama – nie można zakończyć pol
          > emiki
          > zanim nie doprowadzi się przeciwnika do stanu Zespołu Korsakowa (informacje na
          > ten temat na innej katedrze) bądź jeśli polemista sam nie wycofa się (w obawie
          > o
          > stan swego zdrowia psychicznego) z dalszej beznadziejnej obrony swych pogardy
          > godnych „poglądów”.
          >

          Toż już przechodzę do nauczania alfabetu i dalej nic.
          Toz ustąpiłem w zasadniczych sprawach dla świętego spokoju i mało brakowało
          a delikwent przejąłby moje poglądy.
          Zdrowie to ja mam i nerwy też.
          Na ileż Panie psorze one starczą?

          Andrzej

          Dzięki za przyzwoitość , bo mogę jedynie ofiarowac 3 letniego Mercedesa.






          > Galba
          >
          > PS. Odrobinę przyzwoitości posiadam, naprawdę odrobinę...
          >
          > ---
          >
          > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
          >
          > > Panie Profesorze.
          > >
          > > Czy wycofanie się z dyskusji jest przyznaniem racji kontrdyskutantowi?
          > > Jak kończyć dyskusję ,żeby 'wilk był syty i owca cała'?
          > >
          > > Z pełnym szacunkiem Andrzej
          > >
          > > P.S.
          > > Co do wynagrodzenia to rozumiem przejściowe trudności finansowe
          > > renomowanych uczelni , lecz mam nadzieję ,że posiada Pan odrobinę
          > > przyzwoitości.
          >

          • Gość: Galba $$$ Jedyne wyjście $$$ IP: 213.17.161.* 05.02.02, 10:47
            Przypadek wydaje się bardzo trudny. Jedynym wyjściem jest odpowiedzieć
            notarialnie poświadczonym postem w którym Dyplomowany Mistrz Dyskursu przyzna
            jednej ze stron zwycięstwo. Nie chwaląc się posiadam takie uprawnienia i w zamian
            za tego Mercedesa (plus wszystkie możliwe ubezpieczenia na 3 najbliższe lata)
            mogę zakończyć dyskusję.

            Oczekuję na kluczyki i wskazówki niezbędne do zlokalizowania owego zaciekłego
            boju polemicznego.

            prof. Galba

            ---

            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Toż już przechodzę do nauczania alfabetu i dalej nic.
            > Toz ustąpiłem w zasadniczych sprawach dla świętego spokoju i mało brakowało
            > a delikwent przejąłby moje poglądy.
            > Zdrowie to ja mam i nerwy też.
            > Na ileż Panie psorze one starczą?
            >
            > Andrzej
            >
            > Dzięki za przyzwoitość , bo mogę jedynie ofiarowac 3 letniego Mercedesa.
      • Gość: krzys52 Re: Proszę o korepeycje IP: *.proxy.aol.com 04.02.02, 08:39
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Panie Profesorze.
        >
        > Czy wycofanie się z dyskusji jest przyznaniem racji kontrdyskutantowi?
        > Jak kończyć dyskusję ,żeby 'wilk był syty i owca cała'?
        >
        > Z pełnym szacunkiem Andrzej
        >
        > P.S.
        > Co do wynagrodzenia to rozumiem przejściowe trudności finansowe
        > renomowanych uczelni , lecz mam nadzieję ,że posiada Pan odrobinę
        > przyzwoitości.
        ..
        ....
        ..
        ..........Andrzeju
        ....Przepiekny przyklad taktyki, ktora wylozyl Ci tu Galba, znajdziesz w watku
        pt. "Prawicowy odpowiednik slowa 'towarzysz'", przez V.C. Przyklad jest
        przepiekny - bo krotki. Ja napisalem jeden post a nasz koscielny dyzurny ateista
        Luka odpisal. Raz tylko i - choc bez watpienia kretynem jest - wygral. Po prostu
        nie doczeka sie mojej riposty.
        ....Przyklad ten niech Ci takze posluzy za ilustracje do mojego komentarza
        odnosnej czesci wykladu Galby, przeznaczonej dla Adamsa (powyzej).
        ..
        Pzdr.
        K.P.

        • Gość: krzys52 Proszę o korepeycje - PS IP: *.proxy.aol.com 04.02.02, 08:45
          Gość portalu: krzys52 napisał(a):

          > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
          >
          > > Panie Profesorze.
          > >
          > > Czy wycofanie się z dyskusji jest przyznaniem racji kontrdyskutantowi?
          > > Jak kończyć dyskusję ,żeby 'wilk był syty i owca cała'?
          > >
          > > Z pełnym szacunkiem Andrzej
          > >
          > > P.S.
          > > Co do wynagrodzenia to rozumiem przejściowe trudności finansowe
          > > renomowanych uczelni , lecz mam nadzieję ,że posiada Pan odrobinę
          > > przyzwoitości.
          > ..
          > ....
          > ..
          > ..........Andrzeju
          > ....Przepiekny przyklad taktyki, ktora wylozyl Ci tu Galba, znajdziesz w watku
          > pt. "Prawicowy odpowiednik slowa 'towarzysz'", przez V.C. Przyklad jest
          > przepiekny - bo krotki. Ja napisalem jeden post a nasz koscielny dyzurny ateist
          > a
          > Luka odpisal. Raz tylko i - choc bez watpienia kretynem jest - wygral. Po prost
          > u
          > nie doczeka sie mojej riposty.
          > ....Przyklad ten niech Ci takze posluzy za ilustracje do mojego komentarza
          > odnosnej czesci wykladu Galby, przeznaczonej dla Adamsa (powyzej).
          > ..
          > Pzdr.
          > K.P.
          ..
          PS....Przyklad kolejnego "zwyciestwa" Luki znajdziesz w watku "Wielka Choroba pod
          Mala Czapeczka"
          >

          • Gość: AndrzejG Re: Proszę o korepeycje - PS IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.02.02, 16:23
            Gość portalu: krzys52 napisał(a):

            > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
            > >
            > > > Panie Profesorze.
            > > >
            > > > Czy wycofanie się z dyskusji jest przyznaniem racji kontrdyskutantowi
            > ?
            > > > Jak kończyć dyskusję ,żeby 'wilk był syty i owca cała'?
            > > >
            > > > Z pełnym szacunkiem Andrzej
            > > >
            > > > P.S.
            > > > Co do wynagrodzenia to rozumiem przejściowe trudności finansowe
            > > > renomowanych uczelni , lecz mam nadzieję ,że posiada Pan odrobinę
            > > > przyzwoitości.
            > > ..
            > > ....
            > > ..
            > > ..........Andrzeju
            > > ....Przepiekny przyklad taktyki, ktora wylozyl Ci tu Galba, znajdziesz w w
            > atku
            > > pt. "Prawicowy odpowiednik slowa 'towarzysz'", przez V.C. Przyklad jest
            > > przepiekny - bo krotki. Ja napisalem jeden post a nasz koscielny dyzurny a
            > teist
            > > a
            > > Luka odpisal. Raz tylko i - choc bez watpienia kretynem jest - wygral. Po
            > prost
            > > u
            > > nie doczeka sie mojej riposty.
            > > ....Przyklad ten niech Ci takze posluzy za ilustracje do mojego komentarza
            >
            > > odnosnej czesci wykladu Galby, przeznaczonej dla Adamsa (powyzej).
            > > ..
            > > Pzdr.
            > > K.P.
            > ..
            > PS....Przyklad kolejnego "zwyciestwa" Luki znajdziesz w watku "Wielka Choroba p
            > od
            > Mala Czapeczka"
            > >
            >

            Zaglądałem.
            Aż się dziwiłem czym Ci Luka do rozumu przmówił.
            Masz babo placek , a to inaczej.


            Andrzej
    • Gość: mram dwa b.trudne przypadki... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.02, 20:46
      Psorze miły!
      Łatwo Panu nie będzie ale też w tytule tego nie obiecywałem
      upraszam o pomoc w sprawie:

      przypadek 1-szy pan antonikropkagoczal
      próbka stylu z kilku ostatnich wypowiedzi:

      „Limak ! Z gównem się nie dyskutuje !
      Gówno spuszcza się silnym strumieniem wody do kanalizacji !
      Pa, solidaruchy !!!”
      „Kaczmarek powinien ciąć gnoi rowno z trawą !
      A on się z awuesiarzami pieści. I za to go nie lubię”
      „Oby im tylko żyłka nie pękła ... !
      Widzę, że solidaruchy strasznie się spieniły. I ten ich "poziom"
      argumentacji ... . To jest poprostu chore. I nienormalne.
      Ale czy ktoś widział normalnego solidarucha ... ?”
      i ostatni, krótki ale miażdżący, cytuje :
      „... Wal się !!!”

      styl prosty i klarowny, nie pozostawiający jakichkolwiek
      złudzeń ewentualnym śmiałkom że w pluskwę w mig się zamienią
      ponieważ oparty na krótkich i jasnych szczęknięciach
      /służby mundurowe, stan spoczynku ? / ryzyko kompromitacji
      w potyczce z Antonim niepokojąco duże
      nawet płyny „na odwagę” mi nie pomagają !!!
      co robić ?

      Jeśli przypadek pana Antoniego trudny bardzo
      to co powiesz o koledze o ksywce „DUPANGO”
      jegomość ten atakuje w środku nocy tytułami z dużej litery
      w których informuje o kolejnych zbrodniach Arabów czy Żydów
      treści w środku brak bo i wymowa tytułów nie pozostawia wątpliwości
      jak podejść gnidę i wymusić wymianę ?
      czy napisać:
      „DUPANGO masz racje !!!” i czekać aż przyleci

      czy:
      „kłamiesz DUPANGO, to nie prawda” i ostrzyć siekierkę

      czy może zastawić pułapkę:
      „o tak DUPANGO dobrze powiedziałeś, jesteś wielki
      mądry, uwielbiam cię czytać, wejdź we mnie od tyłu kowboju!”
      po czym odczekać chwilę i wziąć gnidę pod obcas ?

      Upraszam o radę. Proszę o odpowiedź i wybaczenie zarazem
      z powodu braku zwyczajowego załącznika
      bo w przeciwieństwie do Mag nie zwykłem płacić z góry

      mram słuchacz wieczorowy, drugoroczny

      ps. Ta kopertka mała, to nie to niestety co Psor myśli
      tylko usprawiedliwienie krótkie, urzędowe z pieczątką
      wydane przez lokalną izbę wytrzeźwień
      co wyjaśni na pewno przyczyny mojej nieobecności
      na wykładzie porannym.
      przyczyna „głębsza” : antonikropkagoczal.
      • Gość: mram mram prorok!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.02, 21:37
        parę minut po tym
        godzina 21.11
        kolejny atak DUPANGO
        ale poczekam na Twoją radę
        nie chciałbym popełnić błędu

        mram prorok, spuszczone oczęta
        • Gość: Mag Re: mram prorok!!! IP: *.duke-energy.com 01.02.02, 21:49
          Gość portalu: mram napisał(a):

          > kolejny atak DUPANGO
          Poniewaz profesorowie gdzies nam zabradziarzyli, pozwole sobie na udzielenie Ci
          mojej (zupelnie nieprofesjonalnej) rady: zatkac nos. Metoda dobra zarowno na
          skunksa jak i na wyzej wymienionego.

          Mag
          • Gość: krzys52 Re: mram prorok!!! IP: *.proxy.aol.com 01.02.02, 22:02
            Gość portalu: Mag napisał(a):

            > Gość portalu: mram napisał(a):
            >
            > > kolejny atak DUPANGO
            > Poniewaz profesorowie gdzies nam zabradziarzyli, pozwole sobie na udzielenie Ci
            >
            > mojej (zupelnie nieprofesjonalnej) rady: zatkac nos. Metoda dobra zarowno na
            > skunksa jak i na wyzej wymienionego.
            >
            > Mag
            ..
            .......
            ..
            Interesujace. Ja nigdy nie zdobylbym sie na to by skunksowi nos zatykac.
            ..
            Zaintrygowany
            K.P.

            • Gość: Mag Re: mram prorok!!! IP: *.duke-energy.com 01.02.02, 22:15
              Gość portalu: krzys52 napisał(a):

              > Gość portalu: Mag napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: mram napisał(a):
              > >
              > > > kolejny atak DUPANGO
              > > Poniewaz profesorowie gdzies nam zabradziarzyli, pozwole sobie na udzielen
              > ie Ci
              > >
              > > mojej (zupelnie nieprofesjonalnej) rady: zatkac nos. Metoda dobra zarowno
              > na
              > > skunksa jak i na wyzej wymienionego.
              > >
              > > Mag
              > ..
              > .......
              > ..
              > Interesujace. Ja nigdy nie zdobylbym sie na to by skunksowi nos zatykac.
              > ..
              > Zaintrygowany
              > K.P.
              >

              Ja jestem kobieta pracujaca i zadnej pracy sie nie boje smile))
              P.S. Popelnilam blad pt. "palec w nosie", czyli jak ja mam palec w czyims nosie,
              to ten ktos ma palec w nosie i ja mam palec w nosie; zjawisko jezykowe dosc znane
              na tym Forum. Oczywiscie chodzilo mi o zatkanie swojego nosa, a nie skunksowego.
              • Gość: krzys52 Re: mram prorok!!! IP: *.proxy.aol.com 01.02.02, 22:34
                Gość portalu: Mag napisał(a):

                > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
                >
                > > > Poniewaz profesorowie gdzies nam zabradziarzyli, pozwole sobie na udz
                > ielenie Ci mojej (zupelnie nieprofesjonalnej) rady: zatkac nos. Metoda dobra zar
                > owno na skunksa jak i na wyzej wymienionego.
                > > Mag
                > > ..
                > > .......
                > > ..
                > > Interesujace. Ja nigdy nie zdobylbym sie na to by skunksowi nos zatykac.
                > > ..
                > > Zaintrygowany
                > > K.P.
                > >
                >
                > Ja jestem kobieta pracujaca i zadnej pracy sie nie boje smile))
                > P.S. Popelnilam blad pt. "palec w nosie", czyli jak ja mam palec w czyims nosie
                > , to ten ktos ma palec w nosie i ja mam palec w nosie; zjawisko jezykowe dosc
                znane na tym Forum. Oczywiscie chodzilo mi o zatkanie swojego nosa, a nie
                skunksowego.
                ..
                ..
                ..Teraz to juz skolowalas mnie do reszty. Po coz wkladac bys miala palec do
                cudzego nosa, Magu (czy masz male dzieciconfused). W oko - to jeszcze rozumiem, ale...
                (czy macie duzo skunksow w Texasieconfused). Czasem to nie jest tylko problem
                powonienia. Po prostu az w oczy szczypie!!!! sad=
                ..
                K.P.


                • Gość: Mag Re: Skunksy IP: *.duke-energy.com 01.02.02, 22:40
                  Tak, mam dzieci w wieku szkolnym, wiec palec w nosie jest znanym zjawiskiem.
                  Tak, mamy w TX skunksy i to duzo. Cuchna okrutnie, zwlaszcza, gdy sie je
                  przejedzie.
                  • Gość: krzys52 Re: Skunksy IP: *.proxy.aol.com 01.02.02, 22:46
                    Gość portalu: Mag napisał(a):

                    > Tak, mam dzieci w wieku szkolnym, wiec palec w nosie jest znanym zjawiskiem.
                    > Tak, mamy w TX skunksy i to duzo. Cuchna okrutnie, zwlaszcza, gdy sie je
                    > przejedzie.
                    ..
                    ..
                    No to juz wszystko o Tobie wiem, i czegoz wiecej do szczescia mi trzeba? Tralalala
                    ..
                    Uszczesliwiony
                    K.P.
                    ..
                    PS....Ja tez mam w Oregonie skunksy i wcale sie tym nie chwale. He! surprised)
                    • Gość: Mag Re: Skunksy IP: *.duke-energy.com 01.02.02, 23:01
                      Gość portalu: krzys52 napisał(a):

                      > PS....Ja tez mam w Oregonie skunksy i wcale sie tym nie chwale. He! surprised)

                      Tego Oregonu to Ci zazdroszcze. Pieknie tam macie. Jechalam tam taka droga z
                      Klamath Falls do Columbia River, przecinajaca srodek stanu. Jakies jedno
                      miasteczko na przestrzeci 300 mil, policji nie uswiadczysz. Musialam jechac 100
                      mil/h, aby ciezarowki nie zepchnely mnie z drogi. smile
                      • Gość: krzys52 Re: Skunksy IP: *.proxy.aol.com 01.02.02, 23:16
                        Gość portalu: Mag napisał(a):

                        > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
                        >
                        > > PS....Ja tez mam w Oregonie skunksy i wcale sie tym nie chwale. He! surprised)
                        >
                        > Tego Oregonu to Ci zazdroszcze. Pieknie tam macie. Jechalam tam taka droga z
                        > Klamath Falls do Columbia River, przecinajaca srodek stanu. Jakies jedno
                        > miasteczko na przestrzeci 300 mil, policji nie uswiadczysz. Musialam jechac 100
                        >
                        > mil/h, aby ciezarowki nie zepchnely mnie z drogi. smile
                        ..
                        ..
                        Czy to znaczy, ze nie bylas po zachodniej stronie Wschodnich Gor Kaskadowych?
                        Piekny Oregon ciagnie sie od nich na zachod - do Pacyfiku. Na wschod od gor K. to
                        brzydki Oregon sad
                        Z tym, ze teren w okolicach klamath Falls jest dosc ladny z uwagi na inny
                        mikroklimat (jezioro).
                        ..
                        K.P.


                        • Gość: Mag Re: Skunksy IP: *.duke-energy.com 02.02.02, 11:44
                          Bylam na wybrzezu. Jechalam droga wzdluz wybrzeza od Seattle az do granicy z
                          Kalifornia, potem wykrecilam na wschod, pojechalam do Crater Lake, a stamtad na
                          polnoc do Columbia River.
                          • Gość: krzys52 Re: Skunksy IP: *.proxy.aol.com 02.02.02, 18:24
                            Gość portalu: Mag napisał(a):

                            > Bylam na wybrzezu. Jechalam droga wzdluz wybrzeza od Seattle az do granicy z
                            > Kalifornia, potem wykrecilam na wschod, pojechalam do Crater Lake, a stamtad na
                            > polnoc do Columbia River.
                            ..
                            ..
                            W takim razie rzeczywiscie cos widzialas. Bo juz myslalem, ze ocenialas wylacznie
                            na podstawie okolic Klamath Falls (na polnoc, gdzies od polowy drogi do Madras,
                            pamietasz, zaczyna robic sie buro). A Crater Lake jest cudowne (wlasnie upajam
                            sie nim jeszcze raz i troche fluidow przesylam).
                            Czy Ty za kare pracujesz dzis Magu?
                            ..
                            K.P.

                            • Gość: krzys52 Nocna zjawa IP: *.proxy.aol.com 02.02.02, 18:48
                              Gość portalu: krzys52 napisał(a):

                              > Gość portalu: Mag napisał(a):
                              >
                              > > Bylam na wybrzezu. Jechalam droga wzdluz wybrzeza od Seattle az do granicy
                              > z
                              > > Kalifornia, potem wykrecilam na wschod, pojechalam do Crater Lake, a stamt
                              > ad na
                              > > polnoc do Columbia River.
                              > ..
                              > ..
                              > W takim razie rzeczywiscie cos widzialas. Bo juz myslalem, ze ocenialas wylaczn
                              > ie
                              > na podstawie okolic Klamath Falls (na polnoc, gdzies od polowy drogi do Madras,
                              >
                              > pamietasz, zaczyna robic sie buro). A Crater Lake jest cudowne (wlasnie upajam
                              > sie nim jeszcze raz i troche fluidow przesylam).
                              > Czy Ty za kare pracujesz dzis Magu?
                              > ..
                              > K.P.
                              ..
                              ..
                              PS....Dopiero teraz spojrzalem na godzine i widze, ze to nie z pracy, lecz masz
                              jakies problemy ze spaniem, Magu.
                              Biedny Mag. sad
                              >

                              • Gość: Mag Re: do Krzysia IP: *.duke-energy.com 04.02.02, 19:17
                                Gość portalu: krzys52 napisał(a):

                                > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
                                >
                                > > Gość portalu: Mag napisał(a):
                                > >
                                > > > Bylam na wybrzezu. Jechalam droga wzdluz wybrzeza od Seattle az do gr
                                > anicy
                                > > z
                                > > > Kalifornia, potem wykrecilam na wschod, pojechalam do Crater Lake, a
                                > stamt
                                > > ad na
                                > > > polnoc do Columbia River.
                                > > ..
                                > > ..
                                > > W takim razie rzeczywiscie cos widzialas. Bo juz myslalem, ze ocenialas wy
                                > laczn
                                > > ie
                                > > na podstawie okolic Klamath Falls (na polnoc, gdzies od polowy drogi do Ma
                                > dras,
                                > >
                                > > pamietasz, zaczyna robic sie buro). A Crater Lake jest cudowne (wlasnie up
                                > ajam
                                > > sie nim jeszcze raz i troche fluidow przesylam).
                                > > Czy Ty za kare pracujesz dzis Magu?
                                > > ..
                                > > K.P.
                                > ..
                                > ..
                                > PS....Dopiero teraz spojrzalem na godzine i widze, ze to nie z pracy, lecz masz
                                >
                                > jakies problemy ze spaniem, Magu.
                                > Biedny Mag. sad
                                > >
                                >
                                Rzeczywiscie pracowalam. Zadzwonili z pracy, ze w systemie cos sie sp..lo, wiec
                                musialam sie wlogowac z domu. A Crater Lake to jedno z najpiekniejszych miejsc
                                jakie widzialam.
                                • Gość: krzys52 Re: do Maga IP: *.proxy.aol.com 04.02.02, 19:44
                                  Gość portalu: Mag napisał(a):

                                  > Gość portalu: krzys52 napisał(a):

                                  > > ..
                                  > > ..
                                  > > PS....Dopiero teraz spojrzalem na godzine i widze, ze to nie z pracy, lecz
                                  > masz
                                  > >
                                  > > jakies problemy ze spaniem, Magu.
                                  > > Biedny Mag. sad
                                  > > >
                                  > >
                                  > Rzeczywiscie pracowalam. Zadzwonili z pracy, ze w systemie cos sie sp..lo, wiec
                                  >
                                  > musialam sie wlogowac z domu. A Crater Lake to jedno z najpiekniejszych miejsc
                                  > jakie widzialam.
                                  ..
                                  ....
                                  ..
                                  Tu jest duzo pieknych miejsc. Kilkanascie mil od Crater Lake jest Diamond Lake -
                                  pelne pieknych (bioracych!) pstragow. Ktore spozywa sie smazone lub pieczone na
                                  przyleglym do jeziora miejscu campingowym.
                                  ....A czy bylas w Columbia Gorge?
                                  ..
                                  Dzieki za oderwanie mnie od "watkow wojennych". surprised)
                                  ..
                                  Pzdr.
                                  K.P.

                                  • Gość: Mag Re: do Krzysia IP: *.duke-energy.com 04.02.02, 19:57
                                    Gość portalu: krzys52 napisał(a):


                                    > Tu jest duzo pieknych miejsc. Kilkanascie mil od Crater Lake jest Diamond Lake
                                    Szkoda, nie trafilam.
                                    > pelne pieknych (bioracych!) pstragow. Ktore spozywa sie smazone lub pieczone na
                                    >
                                    > przyleglym do jeziora miejscu campingowym.
                                    Mniam !!!
                                    > ....A czy bylas w Columbia Gorge?
                                    Niestety nie. W Northwest zwiedzilam tylko "sztandarowe" miejsca. Ja
                                    specjalizuje sie w kanionach Southwest.
                                    > Dzieki za oderwanie mnie od "watkow wojennych". surprised)
                                    Nie ma za co, ja na Forum Polonia probuje uzmyslowic jakiemus emigrantowi piekno
                                    futbolu amerykanskiego smile
                                    • Gość: krzys52 Re: do Maga IP: *.proxy.aol.com 04.02.02, 20:41
                                      Gość portalu: Mag napisał(a):

                                      > Gość portalu: krzys52 napisał(a):
                                      >
                                      >
                                      > > Tu jest duzo pieknych miejsc. Kilkanascie mil od Crater Lake jest Diamond
                                      > Lake
                                      > Szkoda, nie trafilam.
                                      > > pelne pieknych (bioracych!) pstragow. Ktore spozywa sie smazone lub pieczo
                                      > ne na
                                      > >
                                      > > przyleglym do jeziora miejscu campingowym.
                                      > Mniam !!!
                                      > > ....A czy bylas w Columbia Gorge?
                                      > Niestety nie. W Northwest zwiedzilam tylko "sztandarowe" miejsca. Ja
                                      > specjalizuje sie w kanionach Southwest.
                                      > > Dzieki za oderwanie mnie od "watkow wojennych". surprised)
                                      > Nie ma za co, ja na Forum Polonia probuje uzmyslowic jakiemus emigrantowi piekn
                                      > o
                                      > futbolu amerykanskiego smile
                                      ..
                                      ....
                                      ..K.P.
                                      Alez Magu, Columbia Gorge to jest wrecz "gwiazda na sztandarze". Przecudne
                                      kilkadziesiat mil wzdluz rzeki (obojetnie po ktorym brzegu) wsrod gor schodzacych
                                      prosto (czasem prostopadle) do wody i wodospadow po kilkadziesiat metrow wysokich
                                      a wpadajacych niemal wprost do rzeki. Sama Columbia jest najglebsza rzeka w
                                      Ameryce i ma wrecz morderczy nurt. Szerokosc widzialas - jak pod Warszawa. Woda
                                      zimna jak cholera - gorska,jak by nie bylo.
                                      ....Sam Przelom jest natomiast jednym z najbardziej wietrznych miejsc na swiecie -
                                      w niektorych nmiejscach nie mozna ustac. Przewraca. Na przestrzeni setek mil
                                      jest to jedyne miejsce przez ktore masy powietrza moga swobodnie przedostac sie z
                                      ladu do oceanu. I jesli sie nie myle to takze w druga strone surprised) Tam tez jest
                                      cudnie Magu. W sezonie na rzece zawsze bajecznie kolorowo od windsurfingowych
                                      desek. No i mistrzostwa swiata czesto tam wlasnie odbywaja sie.
                                      ....Warto byc i przezywac.
                                      ..
                                      K.P.
                                      ..
                                      PS....Jednakze jest to tylko czesc Oregonu. Tylko polowa jest taka ladna, zielona
                                      i przyjazna dla mieszkancow.
                                      Gdy opowiadam tu o pieknie Polski to sluchaczom szczeki opadaja z wrazenia.


                                      • Gość: lisa2 Re: do Maga IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.02.02, 22:30
                                        Lubię czytać cudze listy - zwłaszcza takie geograficzne.

                                        Dziękuję
          • Gość: mram wizja...znowu !!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.02, 22:21
            zabradziarzyli bo ktoś ich zepsuł
            łatwym zarobkiem / nie wiesz kto?/
            mam wizję kolejną, oto widzę:
            miasto Wrocław, Galba i Hasz w knajpie z tych nie tanich
            biesiadują w nos się nam śmiejąc

            ale co tam, zaciśnijmy zęby i poczekajmy na odpowiedź
            mnie ten Antoni bardziej boli...
            • Gość: Mag Re: wizja...znowu !!! IP: *.duke-energy.com 01.02.02, 22:28
              Gość portalu: mram napisał(a):

              > zabradziarzyli bo ktoś ich zepsuł
              > łatwym zarobkiem / nie wiesz kto?/
              > mam wizję kolejną, oto widzę:
              > miasto Wrocław, Galba i Hasz w knajpie z tych nie tanich
              > biesiadują w nos się nam śmiejąc
              >
              Wreczajac koperte panom profesorom wierzylam w ich powage zawodowa i moralna
              wyzszosc. Okazalo sie to bledem sad Swoja droga, jak oni uzyskali gotowke z
              zawartosci tejze koperty; w srodku byly akcje firmy Enron smile
              • Gość: mram jak rewizja ? nic na mnie nie macie!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.02, 22:35
                przed udzieleniem odpowiedzi na ważne dla mnie
                pytanie od Psora Galby nie dam sie wciągnąć
                w dywagacje, na pewno nie sprawiedliwe,
                na temat moralności Galby
                raz już jeden egzamin u Psora umoczyłem
                "sprawdź poziom swojej europejskości"
                dlatego nabieram wody w usta
                proszę przyjąć moje pozdrowienia
                mram ostrożny
            • Gość: AndrzejG Re: wizja...znowu !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.02, 22:42
              Gość portalu: mram napisał(a):

              > zabradziarzyli bo ktoś ich zepsuł
              > łatwym zarobkiem / nie wiesz kto?/
              > mam wizję kolejną, oto widzę:
              > miasto Wrocław, Galba i Hasz w knajpie z tych nie tanich
              > biesiadują w nos się nam śmiejąc

              Właśnie ich widziałem w rynku, ale nie do śmiechu im było.
              Galba wnet wróci bo mu sie pewnie gotówka skończyła



              >
              > ale co tam, zaciśnijmy zęby i poczekajmy na odpowiedź
              > mnie ten Antoni bardziej boli...

            • Gość: Vist¸ __Dwór__Polski__ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 01.02.02, 22:46
              Gość portalu: mram napisał(a):

              > zabradziarzyli bo ktoś ich zepsuł
              > łatwym zarobkiem / nie wiesz kto?/
              > mam wizję kolejną, oto widzę:
              > miasto Wrocław, Galba i Hasz w knajpie z tych nie tanich
              > biesiadują w nos się nam śmiejąc

              Tak siedzą w Dworze Polskim w Rynku [ "w" Mag]...

              Widziałem...

              Ale mam przczucie... że się pojawią...

              No chyba że nabombieni smile


              pzdr

              Vist¸____________/
        • Gość: AndrzejG Re: mram prorok!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.02, 22:45
          Gość portalu: mram napisał(a):

          > parę minut po tym
          > godzina 21.11
          > kolejny atak DUPANGO
          > ale poczekam na Twoją radę
          > nie chciałbym popełnić błędu
          >
          > mram prorok, spuszczone oczęta


          O DUPANGO się nie martw , on z tych co umieja tylko pisać
          a z czytaniem to już kiepsko.
          Inaczej dawno juz by tu był i miałbyś za swoje

          Andrzej
          • Gość: krzys52 mram prorok!!! - Podniesienie! IP: *.proxy.aol.com 04.02.02, 05:15
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Gość portalu: mram napisał(a):
            >
            > > parę minut po tym
            > > godzina 21.11
            > > kolejny atak DUPANGO
            > > ale poczekam na Twoją radę
            > > nie chciałbym popełnić błędu
            > >
            > > mram prorok, spuszczone oczęta
            >
            >
            > O DUPANGO się nie martw , on z tych co umieja tylko pisać
            > a z czytaniem to już kiepsko.
            > Inaczej dawno juz by tu był i miałbyś za swoje
            >
            > Andrzej

            • Gość: mram krzychu ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 05:35
              złość jakaś na mnie
              że cię nie wymieniłem w temacie
              trudne przypadki ?
              czy co inne...?
              • Gość: Galba !!! Odpowiedź Zbiorcza dla Mram'a !!! IP: 213.17.161.* 04.02.02, 08:11
                1. Antoni Kropka – sądząc po błyskotliwej argumentacji, wrodzonej elokwencji i
                determinacji w szerzeniu Prawdy jest to mój student sprzed lat paru. Antoni....
                ach tak! Pamiętam! Najpilniejszy z pilnych! Notował gdy mówiono, podsłuchiwał
                gdy szeptano, kapował gdy było warto. Ileż to raportów mi złożył gdy dorabiałem
                do skromnej pensji docenta półetatem w Służbach... Ech! Gdzież te czasy? 10
                zasada Skutecznego Dyskursu mówiła (wówczas, dziś zmieniona) „Pałka bojowa
                królową argumentów jest, i basta!”. Rozmarzyłem się... wracajmy do pytania –
                Antoniego nie pokonasz, za cienki (jeszcze) jesteś... Wiele semestrów i jeszcze
                więcej kopert przed tobą zanim mógł będziesz stawić czoło Antkowi.

                2. DUPANGO – Oooo! To proste! Odpowiadasz postem pt. „Zajrzyj tu misiu!”. Imć
                DUPANGO jako organizm nieskomplikowany złapie się na lep niedomówienia
                erotycznego i zajrzy... A tam już czyhać na niego będzie to co sam mu
                napiszesz, delikwent oszołomiony nagłą zmianą nastroju wbrew własnej woli
                odpisze. Acha!!! Musisz pisać DUŻYMI LITERAMI – ORGANIZM D. INNYCH NIE
                PRZYSWAJA (może dlatego dotychczas ci nie odpowiadał?).

                3. Owszem, życie wieczorne ciała pedagogicznego upływa w knajpach. Ale tych
                pośledniejszych – zbieramy (z narażeniem życia) materiał naukowy. Niestety w
                ramach oszczędności na Nauce zamknięto nasze laboratorium pod
                nazwą „Staromiejska”.

                prof. Galba


              • Gość: # # weekendowe przypadki IP: *.wroclaw.tpnet.pl 04.02.02, 08:33
                Pytania do prof. Galby, skierowane sa wlasciwie
                przez wzglad na jego osobiste doswiadczenia i preferencje
                stylu.
                Materialy do cwiczen w nieco odmiennym stylu mego autorstwa
                znajdziecie Panstwo
                w materialach archiwalnych z haslami Snajpera, Limaka, Komodora,
                blonga itp.

                Zarys riposty na dobrym poziomie zawarty jest w pytaniu:

                , ""przypadek 1-szy pan antonikropkagoczal
                próbka stylu z kilku ostatnich wypowiedzi:

                „Limak ! Z gównem się nie dyskutuje !
                Gówno spuszcza się silnym strumieniem wody do kanalizacji !
                Pa, solidaruchy !!!”

                „Kaczmarek powinien ciąć gnoi rowno z trawą !
                A on się z awuesiarzami pieści. I za to go nie lubię”
                „Oby im tylko żyłka nie pękła ... !

                Widzę, że solidaruchy strasznie się spieniły. I ten ich "poziom"
                argumentacji ... . To jest poprostu chore. I nienormalne.
                Ale czy ktoś widział normalnego solidarucha ... ?”
                i ostatni, krótki ale miażdżący, cytuje :
                „... Wal się !!!”
                W opisie wynurzen uchwycono wlasciwie czynniki kulturowe
                wczesnej edukacji dialogopwej i ich rodowod !!!
                A to po krotkiej obrobce z dodaniem dla kontrastu kilku, uznanych za
                gorolotne okreslen w stylu "behawioralny", "pejoratyw", "imperatyw"
                "atrofia osobnicza funkcji cywilizacyjnych" gwarantuje polowe sukcesu.

                Nie nalezy formulowac ostatecznego wniosku, pozostawiajac go czytelnikom
                - co z pewnoscia pozwoli im polechtac wlasne Ego przez samodzielne wyciagniecie
                wniosku i pomimo nalezenia do obozu przeciwnego w ocenie merutum, utozsamienie
                sie z dyskutantem o wyzszej kulturze.
                Gdyby nie nastapil aplauz od reszrty forumowiczow, o co coraz trudniej,
                nalezy pociagnac dyskusje w tym duchu ! Srodki rezerwowe omowie
                w przygotowanym specjalnym wystapieniu - goscinnym.

                Bedzie m. in. o Metodzie "zgody z przerysowaniem" tak skuteczna, ze
                powodujaca natychmiastowe obrazenie sie dyskutanta nawet z przeciwnego obozu.

                Zalaczam analizowany wyzej opis pytan:

                "styl prosty i klarowny, nie pozostawiający jakichkolwiek
                złudzeń ewentualnym śmiałkom że w pluskwę w mig się zamienią
                ponieważ oparty na krótkich i jasnych szczęknięciach
                /służby mundurowe, stan spoczynku ? / ryzyko kompromitacji
                w potyczce z Antonim niepokojąco duże
                nawet płyny „na odwagę” mi nie pomagają !!!
                co robić ?"

                Pytanie 2.
                "Jeśli przypadek pana Antoniego trudny bardzo
                to co powiesz o koledze o ksywce „DUPANGO”
                jegomość ten atakuje w środku nocy tytułami z dużej litery
                w których informuje o kolejnych zbrodniach Arabów czy Żydów
                treści w środku brak bo i wymowa tytułów nie pozostawia wątpliwości
                jak podejść gnidę i wymusić wymianę ?
                czy napisać:
                „DUPANGO masz racje !!!” i czekać aż przyleci

                czy:
                „kłamiesz DUPANGO, to nie prawda” i ostrzyć siekierkę

                czy może zastawić pułapkę:
                „o tak DUPANGO dobrze powiedziałeś, jesteś wielki
                mądry, uwielbiam cię czytać, wejdź we mnie od tyłu kowboju!”
                po czym odczekać chwilę i wziąć gnidę pod obcas ?

                Upraszam o radę.."
                Odpowiedz 2.

                Na tak prymitywnego osobnika wystarczy na poczatek Metoda Luki:

                "skopiowania listu z wlasciwa zamiana gramatyczna do odwrocenia
                adresata na wysylajacego" - najczesciej inwektywy
                - PASUJA DO AUTORA - czyta sie przesmiesznie !

                Co do okupacji calonocnej rynku i okolic w czas weekendu
                - z zalem musze zdementowac te pogloski.
                Ale serdecznie za nie dziekuje - przywodza wspomnienia mlodosci !
                Nigdy nie okazuja sie przykre jak we wspomnieniach nieodleglych !
                • Gość: mram do Panów Profesorów IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 12:48
                  b.dziękuję za obszerne wyjaśnienia, zapisałem, wydrukowałem
                  już dziś zaczynam wkuwanie na pamięć.
                  w oczekiwaniu na kolejne odcinki proszę przyjąć moje
                  uszanowanie


                  ps. zauważyłem pewną niezgodność w zeznaniach na temat sposobów
                  wspólnego spędzania przez Panów wolnego czasu
                  jeden z Panów potwierdza, drugi stanowczo dementuje, hmm..
                  dziwne
                  Proponuje wpisanie do mojego indeksu ulubionej oceny z lat szkolnych
                  3=
                  ot choćby za spostrzegawczość i na zachętę do dalszych postępów..
                  • Gość: # Re: do Panów Profesorów IP: *.wroclaw.tpnet.pl 04.02.02, 13:04
                    Gość portalu: mram napisał(a):
                    > ps. zauważyłem pewną niezgodność w zeznaniach na temat sposobów
                    > wspólnego spędzania przez Panów wolnego czasu
                    > jeden z Panów potwierdza, drugi stanowczo dementuje, hmm..
                    > dziwne

                    ...dziwna bylaby zgodnosc relacji. Taki przypadek
                    bylby wyliczeniem "prawdo"podobienstwa korelacji dwu elementow
                    z nie"prawdo"podobnie nieogarniczonego zbioru "prawdziwego"
                    opisu danego zdarzenia, przez ograniczone mozliwosci interpretacyjne
                    uczestnika zdarzenia. Mozna wykazac teoretycznie i potwierdzic doswiadczalnie
                    wynik bliski zera.

                    > Proponuje wpisanie do mojego indeksu ulubionej oceny z lat szkolnych
                    > 3=
                    > ot choćby za spostrzegawczość i na zachętę do dalszych postępów..

                    Prosze bardzo:
                    - trzy "na szynach".
                    • Gość: Galba Osiągnęliśmy zbliżenie stanowisk IP: 213.17.161.* 04.02.02, 13:22
                      Żeby uniknąć ponownej „zgodności rozbieżnej” postanowiłem poczekać na odpowiedź
                      Pana Profesora #. Po zapoznaniu się z jej treścią stwierdzam co następuje:
                      stanowisko Pana Prof. # jest całkowicie kompatybilne z moim i w zupełności
                      wyjaśnia zaistniałe nieporozumienie.

                      Skreślam szyny od W.Cz. Prof. # i zostawiam całą 3.

                      Galba

                      ---

                      Gość portalu: # napisał(a):

                      > Gość portalu: mram napisał(a):
                      > > ps. zauważyłem pewną niezgodność w zeznaniach na temat sposobów
                      > > wspólnego spędzania przez Panów wolnego czasu
                      > > jeden z Panów potwierdza, drugi stanowczo dementuje, hmm..
                      > > dziwne
                      >
                      > ...dziwna bylaby zgodnosc relacji. Taki przypadek
                      > bylby wyliczeniem "prawdo"podobienstwa korelacji dwu elementow
                      > z nie"prawdo"podobnie nieogarniczonego zbioru "prawdziwego"
                      > opisu danego zdarzenia, przez ograniczone mozliwosci interpretacyjne
                      > uczestnika zdarzenia. Mozna wykazac teoretycznie i potwierdzic doswiadczalnie
                      > wynik bliski zera.
                      >
                      > > Proponuje wpisanie do mojego indeksu ulubionej oceny z lat szkolnych
                      > > 3=
                      > > ot choćby za spostrzegawczość i na zachętę do dalszych postępów..
                      >
                      > Prosze bardzo:
                      > - trzy "na szynach".

    • Gość: doku Aaa... to Twoja sprawka! IP: *.mofnet.gov.pl 04.02.02, 13:23
      Gość portalu: Galba napisał(a):

      > ... dyskutując z urzędnikiem RP możemy rozpocząć od
      > pieszczotliwego "socjalistyczny urzędasie" by chwilę później podnieść
      > temperaturę dyskusji "biurokratyczną łachudrą". Dalej możemy
      > zaatakować "marksistowską biurwą" a w ostateczności (gdy zawiedzie
      > broń konwencjonalna) użyć ...

      Ci wszyscy polemiści to Twoi uczniowie! Ja tu ich próbuję uzdrowić, a Ty uczysz
      ich, jak stawiać opór terapii. Ty się bawisz ich kosztem, a oni cierpiąc
      pogrążają się coraz bardziej w otchłani mrocznych głębin dręczących ich zmor. Ty
      europejski katoliku! O przepraszam, ta Twoja szkoła jest zaraźliwa.
      • xiazeluka Re: Aaa... to Twoja sprawka! 04.02.02, 13:28
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Gość portalu: Galba napisał(a):
        >
        > > ... dyskutując z urzędnikiem RP możemy rozpocząć od
        > > pieszczotliwego "socjalistyczny urzędasie" by chwilę później podnieść
        > > temperaturę dyskusji "biurokratyczną łachudrą". Dalej możemy
        > > zaatakować "marksistowską biurwą" a w ostateczności (gdy zawiedzie
        > > broń konwencjonalna) użyć ...
        >
        > Ci wszyscy polemiści to Twoi uczniowie! Ja tu ich próbuję uzdrowić, a Ty uczysz
        > ich, jak stawiać opór terapii. Ty się bawisz ich kosztem, a oni cierpiąc
        > pogrążają się coraz bardziej w otchłani mrocznych głębin dręczących ich zmor. T
        > y
        > europejski katoliku! O przepraszam, ta Twoja szkoła jest zaraźliwa.

        Co tak późno się pojawiłeś, złodzieju?
        Zbierałeś kasę dla mnie? Przypominam, że wisisz mi 3350 PLN.
      • Gość: Galba Korepetycje dla MF - gratis IP: 213.17.161.* 04.02.02, 13:42
        Ja tylko pomagam potrzebującym. Tobie również przydały by się korepetycje.
        Wspominałem przecież na wykładzie, że stosując „dwuczłonowe charakterystyki
        wartościujące negatywnie” (DChWN) należy szczególnie uważać z doborem słownictwa.
        Zwrot „europejski katoliku” jest zdecydowanie niekoherentny –
        sugerowałbym „katolicki zamordysto” lub „europederasto” (w zależności od tego co
        szczególnie drażni cię w adwersarzu).

        Galba

        § § § § § §

        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Gość portalu: Galba napisał(a):
        >
        > > ... dyskutując z urzędnikiem RP możemy rozpocząć od
        > > pieszczotliwego "socjalistyczny urzędasie" by chwilę później podnieść
        > > temperaturę dyskusji "biurokratyczną łachudrą". Dalej możemy
        > > zaatakować "marksistowską biurwą" a w ostateczności (gdy zawiedzie
        > > broń konwencjonalna) użyć ...
        >
        > Ci wszyscy polemiści to Twoi uczniowie! Ja tu ich próbuję uzdrowić, a Ty uczysz
        >
        > ich, jak stawiać opór terapii. Ty się bawisz ich kosztem, a oni cierpiąc
        > pogrążają się coraz bardziej w otchłani mrocznych głębin dręczących ich zmor. T
        > y
        > europejski katoliku! O przepraszam, ta Twoja szkoła jest zaraźliwa.

        • Gość: # Re: Korepetycje dla MF - gratis IP: *.wroclaw.tpnet.pl 04.02.02, 14:05
          Mysle, ze srodki, narzedzia i metody powinny
          byc dostosowane do mozliwosci percepcyjnych
          jak i innowacyjnych sluchacza.

          "Kultura pieniadza", "nowoczesne myslenie" -
          to np. zbitki niepowodujace uruchomienie
          procesu analitycznego i krytycznego u ukierunkowanych "globalistycznie"
          kulturowo, niektorych sluchaczy.

          Jezyk to baza. Niespojny fundament nie podpiera
          wszystkich scian - stad smieci w salonie
          i klimat zalezny od otoczenia!

          A otoczenie zmienilo sie tak niedawno !
          • Gość: siedem Re: Korepetycje dla MF - gratis IP: *.tgory.pik-net.pl 04.02.02, 15:10
            Gość portalu: # napisał(a):

            > Mysle, ze srodki, narzedzia i metody powinny
            > byc dostosowane do mozliwosci percepcyjnych
            > jak i innowacyjnych sluchacza.
            >
            > "Kultura pieniadza", "nowoczesne myslenie" -
            > to np. zbitki niepowodujace uruchomienie
            > procesu analitycznego i krytycznego u ukierunkowanych "globalistycznie"
            > kulturowo, niektorych sluchaczy.
            >
            > Jezyk to baza. Niespojny fundament nie podpiera
            > wszystkich scian - stad smieci w salonie
            > i klimat zalezny od otoczenia!
            >
            > A otoczenie zmienilo sie tak niedawno !

          • Gość: siedem Re: Korepetycje dla MF - gratis IP: *.tgory.pik-net.pl 04.02.02, 15:13
            Właściwie to miałem spytać czy w ramach ćwiczeń mogę sobie Dokucińskiego raz
            kopnąć.
            7,00
            • Gość: Galba OK IP: 213.17.161.* 04.02.02, 15:15
              Gość portalu: siedem napisał(a):

              > Właściwie to miałem spytać czy w ramach ćwiczeń mogę sobie Dokucińskiego raz
              > kopnąć.
              > 7,00

              ---

              Proszę bardzo, tylko nie pobrudź sobie bucików.

              Galba
    • Gość: AndrzejG Byłem nieobecny IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.02.02, 16:34
      Nie byłem na ostatnich wykładach z powodu mojego lenistwa
      co w zupełności mnie usprawiedliwia.
      Żądam więc wydania wszystkich wykładów w zwartej formie skryptu.
      Mile widziany załącznik z ćwiczeniami i przemyśleniami wszystkich
      uczestniczących tu studencików.

      Nadzieja waszego nauczania Andrzej
    • Gość: AndrzejG Byłem nieobecny IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.02.02, 16:38
      Nie byłem na ostatnich wykładach z powodu mojego lenistwa
      co w zupełności mnie usprawiedliwia.
      Żądam więc wydania wszystkich wykładów w zwartej formie skryptu.
      Mile widziany załącznik z ćwiczeniami i przemyśleniami wszystkich
      uczestniczących tu studencików.

      Nadzieja waszego nauczania Andrzej
      • Gość: Galba Seria publikacji, audycji i pogadanek - wkrótce ! IP: 213.17.161.* 05.02.02, 10:55
        Ciało pedagogiczne z entuzjazmem i poświęceniem przystąpiło do prac
        koncepcyjnych dotyczących powstania kolejnych odcinków tej jakże potrzebnej
        serii wykładów (czytaj: niczego jeszcze w tym kierunku nie zrobiłem). Gdy tylko
        prace dobiegną końca ich efekt ujrzy światło dzienne - zarówno w postaci
        odczytów, jak i książek, albumów, audycji radiowych i pogadanek telewizyjnych.

        prof. Galba

        • Gość: # Seria publikacji - wkrótce !?? Juz jest !!!! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 05.02.02, 12:47
          Gość portalu: Galba napisał(a):

          ....(czytaj: niczego jeszcze w tym kierunku nie zrobiłem). Gdy tylko
          > prace dobiegną końca ...> prof. Galba

          W jednosci przeciwienstw (Marks)...
          wydalem zbiorek niektorych technik polemicznych
          w watku "Odp. do #-a ino kurtularne".

          Sa tam przyklady cwiczen roznych technik w postaci czystej
          jak i laczonych.
          Wiekszosc polemik jest niestety nie ujeta w zwartej formie.

          Jest tam oczywiscie tez przyklad obiecanego wykladu
          "Techniki przytakniecia z przerysowaniem" -
          polegajacej
          na wylowieniu z archiwum wypowiedzi adwersarza,
          - specjalnym polaczeniu ich z zamiana przykladow
          udowadnianych, na pozornie koherentne
          - lecz przerysowane
          w taki sposob, by u czytelnika wzbudzic poczucie absurdu.

          Metoda ta wymaga umiejetnosci finezyjnego doboru
          synonimow o wiekszym spektrum semantycznym od pierwotnego.

          To z kolei umozliwia dotarcie do pozadanej etymologii
          bedacej osnowa kontrstruktury przytakujaco-kompromitujacej!

          A efekt murowany ! Do cwiczen prosze kompromitujaco
          "przytaknac" prawu mezczyzn do żądania aborcji u zaplodnionej
          przez siebie partnerki, w ramach prawa do wolnosci dysponowania
          czescia wlasnego ciala, - w tym wydzielin.

          Lub prawa do zburzenia kosciola, zaslaniajacego zabom horyzont,
          wykorzystujac zdobycze ekologii i obroncow zwierzat.
          • Gość: Galba Trudno przeoczyć tak cenną publikację IP: 213.17.161.* 05.02.02, 13:53
            Panie Profesorze!

            Oczywiście świadom jestem istnienia Pańskiego podręcznika konwersacji (z
            przykładami i komentarzami). Wysoce cenię sobie jego wartość poznawczą i
            polecam swoim studentom jego lekturę jako uzupełnienie moich wykładów. Pragnę
            równocześnie stwierdzić, że co dwie publikacje to nie jedna – pilny uczeń
            winien zapoznać się z każdym źródłem cennej wiedzy i z niecierpliwością
            wypatrywać każdej nowej pozycji.

            Galba
    • Gość: mram REKLAMACJA ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.02, 02:53
      odliczyłem w spokoju najpierw do 10-ciu, nerwy to zły doradca
      ....o już lepiej, możemy zaczynać, więc tak:
      "szanowni" "panowie" "wykładowcy"
      jako osoba prostolinijna i przez to jak dziś widzę łatwowierna
      zaufałem pochopnie autorytetom Panów jako guru w temacie polemiki z gnidą
      pomimo ścisłego trzymania się Państwa wskazówek
      osobnik DUPANGO zmiażdżył mnie jak pluskwę
      na moją zachętę "zajrzyj tu misiu!"
      odpowiedział jakże wymownym milczeniem

      dzięki Panom wyszedłem na głupka za co podziękowań
      co oczywista, próżno tutaj wyglądać
      a już imaginowałem sobie jak to Dupango odchodzi w niesławie,
      i po jakim czasie, co najwyżej odszczekuje jako CIPANGO
      a tu wszystko diabli wzięli..
      wobec powyższego, proszę spojrzeć która godzina!.... uff nerwy...
      brak pozdrowień i uszanowań
      zrozumiały chyba

      mram rozgoryczony

      ps. przy okazji...
      zdarza mi się nadużyć czasem mineralnej gazowanej
      jestem pewien że orientują się Panowie
      po ile na lokalnym bazarku prawo jazdy stoi jakby co
      a i jeszcze jedno.... musiałem czas jakiś temu
      studia przerwać, kumple mówią że mimo
      magister mogę się tytułować bo przykład z góry
      po ile stoją we Wrocławiu tytuły magister, docent a zwłaszcza
      profesor ?
      tak mi się widzi że chyba nie przepłacę..
      • Gość: Galba Dodatkowe korepetycje IP: 213.17.161.* 06.02.02, 09:26
        W ramach dodatkowych (bezpłatnych) korepetycji zalecam Panu udanie się do wątku
        o żmijach, które opanowały Forum. Początkujący adept dyskursu z pewnością
        znajdzie tam okazję do szlifowania swych umiejętności w starciu z „chłopkiem”.

        Galba

      • Gość: # Re: REKLAMACJA ! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 06.02.02, 09:29
        Gość portalu: mram napisał(a):

        > jako osoba prostolinijna i przez to jak dziś widzę łatwowierna
        > zaufałem pochopnie autorytetom Panów jako guru w temacie polemiki z gnidą
        > a i jeszcze jedno.... musiałem czas jakiś temu
        > studia przerwać, kumple mówią że mimo
        > magister mogę się tytułować bo przykład z góry
        > po ile stoją we Wrocławiu tytuły magister, docent a zwłaszcza
        > profesor ? tak mi się widzi że chyba nie przepłacę..

        Drogi Kolego Magistrze!

        Czy stosowal Pan ktoras z metod # -a ?
        I ktora z przytaczanych przeze mnie teorii Pan wykorzystal?

        Nie moge przeciez jako gosc krytykowac zalozycieli uczelni!
        Co do tytulu profesorskiego, jakim niektorzy z forumowiczow
        obdarzaja mnie czasami -to wyjasniam, ze nie nadalem go sobie sam.

        Dawno w ubieglym roku, pewna Pani, byc moze moja dawna studentka,
        zaczela mnie tak tytulowac. Prostowalem, iz tytul
        nalezal mi sie tylko w 1970 i 71 roku, jako nauczycielowi
        w "Zakladach Naukowych". Ale nie pomoglo !

        Rozumiem Pana rozterki calkowicie, poniewaz w 1969 ,
        jako posiadacz dozywotniego wilczego biletu, bylem tytulowany
        w pracy inzynierem z racji niemoznosci obronienia, napisanej juz pracy
        magisterskiej, obronionej jednak po malej "odwilzy".

        Jest jednak tajemnica poliszynela, ze W-wiu kilka lat temu
        handlowano legitymacjami studenckimi, prace magisterski i doktorskie
        moze Pan kupic w Internecie. Co do innej niz moja, mozliwosci uzyskania tytulu
        profesora - prosze zapytac Pana "profesora" Galbe.

        Jednak musze ostrzec, ze przy takiej pauperyzacji tytulu
        profesora jaka zafundowal nam korowod politykow,
        jak niegdys Gierek "inzyniera" bedzie to gra o pietruszke!

        Metoda jest tez wyjazd do USA na serie wykladow jakiejs uczelni
        i otrzymany automatycznie tytul "profesora" uznawany jest
        przez jak zawsze sluzalskich dziennikarzy.

        Na forumowiczow bym jednak nie liczyl. Niech Pan na rany...
        oszczedza wode mineralne. Bywalem wiele razy na wielkich budowach,
        gdzie byl prad, zagrycha...spirytus a nie bylo wody.

        Prawo jazdy lepiej schowac a zabrac np. "stare miedzynarodowe"
        - po wejsciu do UE sie nie przyda.
        • Gość: Galba Tytulatura IP: 213.17.161.* 06.02.02, 13:17
          Potwierdzam: tytuł profesorski nadałem sobie sam! Ale nie było innego wyjścia
          gdyż jako najwybitniejszy żyjący przedstawiciel tej dziedziny nauki nie mogłem
          przyjąć tego tytułu z innych rąk. Napoleon też sam się koronował...

          Tyle tytułem wyjaśnienia.

          Galba

          • Gość: # Samotytulatura IP: *.wroclaw.tpnet.pl 06.02.02, 13:48

            Przyspieszyles sobie awans i slusznie.

            Czekalbys jak ja 57 lat !
            Stalin nadal sobie stopien generalissimusa
            - przewyzszajacy marszalka - a z kolei Jaruzelski
            po wygraniu drugiej wojny (dwie wygrane wojny sa wymagane) z wlasnym narodem
            - odmowil !
            Z kolei Pilsudzki byl samoukiem - przestudiowal
            wszystkie wojny od Leonidasa, Hannibala po wojny burskie !
            Pamietam jego krytyczna analize tyraliery jako szyku powszechnie
            uwazanego za antidotum na bron maszynowa.
            Porownal straty gurkow atakujacych skutecznie zwartym szykiem z malymi
            stratami z innymi, - tyraliera z przeciwnym rezultatem.

            Podnosil tez wartosc morale i wiary w kontrascie do
            wymuszonej karami i pruskim drylem dyscypliny.

            Jak i opisami krytycznych przesilen bitew,
            gdy strona wytrzymujaca napor o sekunde dluzej od n-pla
            wygrywa mimo strat, ran, przewagi technicznej.

            Cud nad Wisla pokazal jak glodni, obdarci, bez butow
            odparli atak lepiej uzbrojonych i wyekwipowanych.

            Pewnie nie bez znaczenia byla decyzja Stalina
            wyzwolenia Lwowa armia poludniowa wbrew rozkazowi
            Tuchaczewskiego, by atakowala W-we od poludnia.

            Tuchaczewski wybitny strateg zaplacil za to zyciem
            w 1937 w spreparowanej przez tajna dyplomacje niemiecka
            intrydze i czystce zagrazajacych Stalinowi rywali.

            Zaraz zaraz ale co wojna ma wspolnego z tytulami...
            Przeciez sa watki "kwietne". Tylko tak malo tam zycia
            - w przeciwienstwie do pol bitewnych...


      • Gość: lisa2 Re: REKLAMACJA ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.02.02, 23:02
        Gość portalu: mram napisał(a):

        > mram rozgoryczony

        Proponuję się przebrać w ciemną oprychówkę, by zasłonić;
        odsłonić tylko własne oczki, by widzieć;
        do rączek pałeczkę, by rąbnąć;
        I ZACZAIĆ SIĘ, za dużymi literami;
        Oczekiwać aż do skutku, w końcu da się złapać;
        Na CIEKAWY TEMAT!@!

        Zawsze miła i życzliwa wszystkim
        Z dala lisa2
    • mram no dobra 07.02.02, 22:02
      nie jestem taki pamiętliwy
      oryginalności Panów tytułów już nie kwestionuje
      swoja drogą...
      widzę że rzeczywiście tytulatura, to coś co Panów
      zajeło bardzo i nagle urwało
      czyżby dogrywka wieczorem na podobno/nie widziałem/
      pieknym wrocławskim rynku...?
      ale dość plotkom
      kolega Blong podpadł mi cięzko, jak każdy
      kto po pierwszych mych zdaniach nie pada na kolana
      i nie zmienia xywki na mram2 co by choć trochę z chwały mojej..
      za radą prof.Hasza uciołem dyskusje zdając się na ocenę
      pozostałych forumowiczów
      ponieważ na tym forum wszelkie podszywki kwalifikowane są
      na czerwoną kartkę i nie mogę pod lewą xywką poprzeć
      zwycięzce, czyli mnie właśnie
      co zrobić jeśli nikt nie nadleci i nie powie
      że wygrałem, a wątek na 7 stronę jutro wpadnie
      jak uratować moją miłość własną ?
      odpowiedź od Panów jutro dopiero, hm...
      kolejna nieprzespana noc...
      • Gość: # Do Mram- no dobra IP: *.wroclaw.tpnet.pl 08.02.02, 08:05
        Blong jest skazony porazka w dyskusji
        ze mna. Nalezy odszukac w Archiwum - najlepiej przy jego
        pomocy -drazniac mu resztki ambicji.

        Sam znajdzie by udowodnic - ze to nieprawda !

        Poniewaz pamietam, ze nie odpuscilem mu w zadnym watku
        - za jego uporczywe stosowanie chwytow niesalonowych -
        lecz niestety nie pamietam juz tematyki w gaszczu nastepnych.

        Pewnie Jedwabne, kosciol, aborcja, mordowanie
        Zydow przez AK, eutanazja albo wchodzenie na
        "kazdych" warunkach do Unii z przekazaniem
        resztek demokracji w godniejsze rece - jak to
        "superhonorowym" Polakom przystoi.

        A moze tak podziwiane przez "patriotow" wystawy
        majace na celu lekko splugawic taki bohaterski narod
        przed ostatecznym odrentowieniem, odszpitalnieniem,
        odzarobkowaniem, odbankowieniem i odziemieniem.

        Wg prognoz Rzeczypospolitej z ub m-ca bedzie nas
        w 2030 cos 20 mln czyli blisko wymaganiom
        okreslonym przez Traktat Rzymski = 15 -17 mln.

        Przypuszczam, ze Blong jest za.
        Z Blongiem juz nie rozmawiam, chyba ze sie zapomne.

        Byc moze przejal kilka metod ode mnie i stad trudnosci.
        Prosze napisac jaki to watek. A nuz sie go dobije
        nie siegajac po jego metody !
        • Gość: mram Re: Do prof.Hasza- jakie dobra? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.02, 21:46
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Prosze napisac jaki to watek. A nuz sie go dobije
          > nie siegajac po jego metody !

          Pan prof. oddaje mi tu niedźwiedzią przysługę
          jesli powiem gdzie Blong mi kuku robi
          to on zaśmieje się ze mnie, że ze starszym
          i silniejszym przyleciałem
          a gdzie ta moja odrobina honoru w tym wszystkim?
          ja tu rady, jak sztuczkami psora z Blonga głupka zrobić
          a psor do mnie, odsuń się gdzie ten łobuz co cie pobił?

          rozczarowany, ale wciąż pełen bogobojnego szacunku
          student mram


          • Gość: Galba Studenta to wina, nie wykładowców... IP: 213.17.161.* 11.02.02, 15:22
            Cały problem stąd się bierze, że zbyt małym zasobem informacji dysponujemy. Nie
            wiemy czego dotyczy ów spór zapiekły, kto jakie racje prezentuje itd. Dlatego
            jako poważni uczeni nie możemy wypowiadać się autorytatywnie gdyż moglibyśmy
            wyrządzić komuś krzywdę. Tak więc nie naszą winą Pańskie niepowodzenia lecz
            Pańską - boś nam szczegółów poskąpił.

            Z poważaniem,
            Galba

            ---

            Gość portalu: mram napisał(a):

            > Gość portalu: # napisał(a):
            >
            > > Prosze napisac jaki to watek. A nuz sie go dobije
            > > nie siegajac po jego metody !
            >
            > Pan prof. oddaje mi tu niedźwiedzią przysługę
            > jesli powiem gdzie Blong mi kuku robi
            > to on zaśmieje się ze mnie, że ze starszym
            > i silniejszym przyleciałem
            > a gdzie ta moja odrobina honoru w tym wszystkim?
            > ja tu rady, jak sztuczkami psora z Blonga głupka zrobić
            > a psor do mnie, odsuń się gdzie ten łobuz co cie pobił?
            >
            > rozczarowany, ale wciąż pełen bogobojnego szacunku
            > student mram
            >
            >

      • Gość: AndrzejG Re: no dobra IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.02.02, 19:01
        mram napisał(a):

        > nie jestem taki pamiętliwy
        > oryginalności Panów tytułów już nie kwestionuje
        > swoja drogą...
        > widzę że rzeczywiście tytulatura, to coś co Panów
        > zajeło bardzo i nagle urwało
        > czyżby dogrywka wieczorem na podobno/nie widziałem/
        > pieknym wrocławskim rynku...?
        > ale dość plotkom
        > kolega Blong podpadł mi cięzko, jak każdy
        > kto po pierwszych mych zdaniach nie pada na kolana
        > i nie zmienia xywki na mram2 co by choć trochę z chwały mojej..
        > za radą prof.Hasza uciołem dyskusje zdając się na ocenę
        > pozostałych forumowiczów
        > ponieważ na tym forum wszelkie podszywki kwalifikowane są
        > na czerwoną kartkę i nie mogę pod lewą xywką poprzeć
        > zwycięzce, czyli mnie właśnie
        > co zrobić jeśli nikt nie nadleci i nie powie
        > że wygrałem, a wątek na 7 stronę jutro wpadnie
        > jak uratować moją miłość własną ?
        > odpowiedź od Panów jutro dopiero, hm...
        > kolejna nieprzespana noc...

        Hej mram

        Widziałem sposób stosowany w celu utrzymania watku na wyżynach.
        Proste.X zakłada wątek i X w nim pisuje , a jak juz nikt nie chce pisac
        to też warto napisać i nie kryć ,ze chodzi własnie o podniesienie wątku.
        (wszelkie podobieństwo do osób i wydarzeń jest przypadkowe)

        AndrzejG
        • Gość: # Klamstwo ma krotkie nogi , choc bywa szybsze... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 11.02.02, 15:54

          Drogi Andrzeju.

          Rodowod panskiego imienia - nicka? wywodzi sie z meskosci
          - andro-.
          Brawa za meska sugestie.
          Dawno chcialem zdradzic KLUCZ do wygranej.

          Oliwa sprawiedliwa.
          Klamstwo ma krotkie nogi.
          Male klamstwo duzy wstyd.
          In vine veritas.
          Prawda Cie wyzwoli.
          Uderz w stol...
          Na klamcy czapka sie czerwieni... czy cos takiego...
          Krol jest nagi... w jej obliczu.

          Mysle, ze znalozlby Pan tysiace pzryslow - madrosci pokolen i narodow.
          Prawda to klucz do zwyciestwa.

          Oszusci i poslugujacy sie klamstwem sa tego swiadomi.
          zI za nic nie pociagna dalej dyskusji - raczej zaloza
          nowy watek lub zmienia nicka. To pradziwy klucz
          - niech pan sprawdzi dziesiatki watkow w bubieglym roku
          z moim zakonczeniem. Nawet Hiacynt ingerowal
          "nie pozwole Ci zabic tego watku".
          A ja doprowadzalem tylko do samobojstwa klamstwa.
          Bo klamstwo sie na prawdzie nie pozywi !

          Inaczej dawno by prawda zginela - tak malo korzysci wymiernych przynosi
          jej obroncom. Ani nawet darmowej chwaly w dobie "cywilizacji
          zla i smierci".
          • Gość: AndrzejG Re: Klamstwo ma krotkie nogi , choc bywa szybsze... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.02.02, 10:27
            Gość portalu: # napisał(a):

            > Oszusci i poslugujacy sie klamstwem sa tego swiadomi.
            > zI za nic nie pociagna dalej dyskusji - raczej zaloza
            > nowy watek lub zmienia nicka. To pradziwy klucz
            > - niech pan sprawdzi dziesiatki watkow w bubieglym roku
            > z moim zakonczeniem. Nawet Hiacynt ingerowal
            > "nie pozwole Ci zabic tego watku".
            > A ja doprowadzalem tylko do samobojstwa klamstwa.
            > Bo klamstwo sie na prawdzie nie pozywi !
            >


            Czyż tu są sami oszuści?
            Może są też chcący wymienić się poglądami , a w obliczu
            ostrej napaści nie rokującej szansy dyskusji, wycofują się?
            Zauważyłem wielu piszących , dla których to forum daje możliwość
            wyartykułowania swoich słusznych racji.Czyż jednak warto rozpoczynać
            z takimi dyskusję?Czyż mają oni szeroką wiedzę i czy utwierdzenie
            w słuszności własnych poglądów nie zawęża ich pola myślenia?
            To jak poznać tego z którym można podyskutować, i to w ten sposób
            aby dyskusja umarła raczej śmiercią naturalną , bez pomocy eutanazji.

            Andrzej
    • Gość: AndrzejG Uniki? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.02, 15:03
      Panie Galba.
      Czy wycofanie sie z dyskusji z zasygnalizowaniem tego faktu
      jest odpowiednia metodą?
      Czy nalezy równoczesnie zdołować głupiego dyskutanta?

      Andrzej

      P.S.
      A # usmiercający wątki też mi nie odpowiedział ,chocby 'odwal sie'
      • Gość: Galba To nie unik tylko werdykt sędziowski IP: 213.17.161.* 13.02.02, 15:12
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Panie Galba.
        > Czy wycofanie sie z dyskusji z zasygnalizowaniem tego faktu
        > jest odpowiednia metodą?
        > Czy nalezy równoczesnie zdołować głupiego dyskutanta?
        >
        > Andrzej
        >
        > P.S.
        > A # usmiercający wątki też mi nie odpowiedział ,chocby 'odwal sie'

        W wypadkach wyjątkowo oburzających - tak.

        Galba
        • Gość: AndrzejG Re: To nie unik tylko werdykt sędziowski IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.02, 16:07
          Gość portalu: Galba napisał(a):

          > Gość portalu: AndrzejG napisał(a):
          >
          > > Panie Galba.
          > > Czy wycofanie sie z dyskusji z zasygnalizowaniem tego faktu
          > > jest odpowiednia metodą?
          > > Czy nalezy równoczesnie zdołować głupiego dyskutanta?
          > >
          > > Andrzej
          > >
          > > P.S.
          > > A # usmiercający wątki też mi nie odpowiedział ,chocby 'odwal sie'
          >
          > W wypadkach wyjątkowo oburzających - tak.
          >
          > Galba

          Ale takie podejście prowadzi do oburzania się za inne poglądy.
          Jak wyznaczyć granice przyzwoitości w dyskusji?

          Andrzej
    • janusz2_ Dzień dobry, ja na zajęcia 13.02.02, 17:49
      Witam szanowne grono profesorskie, asystenta (co z tego, że "samozwańca")
      siedem oraz wszystkie koleżanki i wszystkich kolegów studentów.

      Do akademii dotarłem dopiero teraz, ponieważ wrodzone lenistwo spowodowało, że
      unikałem tak długiego i szybko "przyrastającego" wątku.

      Ale jak widać bez akademii ani rusz, więc i ja tu jestem.
      Kopertę zostawiłem w sekretariacie (taka niebieska) więc mam nadzieję, że
      sprawy formalne związane z zaliczeniem w poczet studentów mam z głowy.

      Od razu chciałbym prosić szanownych Panów Profesorów o przybliżenie metod
      dyskusji "punkt-wielopunkt".

      Jest to metoda czesto stosowana na tym forum.
      Tworzy się jakiś wątek. Wypowiadają się w nim różni dyskutanci. W pewnym
      momencie niektórzy stosują metodę ataku przeciwnika, polegającą na imputowaniu
      mu poglądów (w tym absurdalnych) wszystkich przeciwników.

      Przykład abstrakcyjny:
      Załóżmy, że dyskutujemy w wątku na temat np. korupcji wśród polityków.
      My i kilku innych dyskutantów uważamy, że korupcja ma miejsce.

      Pozostali uważają, że korupcji nie ma.

      Załóżmy, że pojawia się czyjeś stwierdzenie, że na temat korupcji ma świeżutkie
      informacje od zielonych ludzików z latającego talerza.

      Mozna być pewnym, że w następnym ruchu zostanie się zaatakowanym
      przez "zwolennika" korupcji stosującego metodę "punkt-wielopunkt"
      stwierdzeniem, że: wy, ...(tu epitety)... wszedzie widzicie UFO, korupcję, a
      wogóle to jesteście ...(epitety, ciąg dalszy)...

      Jak skutecznie bronić się przed taką metodą.

      Wyrazy szacunku
      Janusz
      • Gość: Monger Re: Dzień dobry, ja na zajęcia IP: 212.244.167.* 13.02.02, 17:53
        Galba ty jesteś kawał chama. Jak się czyta twoje teksty, to rzygać się chce.
        Jesteś malutki i żałosny.
        • janusz2_ Re: Dzień dobry, ja na zajęcia 13.02.02, 18:08
          Gość portalu: Monger napisał(a):

          > Galba ty jesteś kawał chama. Jak się czyta twoje teksty, to rzygać się chce.
          > Jesteś malutki i żałosny.

          Dlaczego zwracasz się do Galby, odpowiadając na mój post?

          Panie Profesorze Galba - ja się oczywiście z tym ...epitety... Mongerem nie
          zgadzam.

          Łubu dubu, Łubu dubu...
          • Gość: mram no nie ładnie, Panie Janusz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.02, 19:35
            nie dosyć że spóźniony
            to jeszcze z łachudrą jakąś przychodzisz ?
            ciesz się że to nie ja tu oceniam
            • janusz2_ Kajam się 13.02.02, 19:53
              Gość portalu: mram napisał(a):

              > nie dosyć że spóźniony
              > to jeszcze z łachudrą jakąś przychodzisz ?
              > ciesz się że to nie ja tu oceniam

              To spóźnienie to usprawiedliwłem (wrodzone lenistwo jest chyba
              usprawiedliwieniem?)

              A to, że za mną coś przylazlo, to naprawdę nie moja wina.
              Niemniej przepraszam.

              Mam nadzieję, że szanowni profesorowie wezmą skruchę pod uwage.
              • mram może to i pomoże 13.02.02, 22:41
                Panów Profesorów, chwilowo nieobecnych
                z powodu b.ciekawego panelu w okolicach rynku miasta Wrocław
                może te głupie tłumaczenie przekona..
                u mnie miałbyś Pan z wykładanego tu przedmiotu
                warunek

                mram student dostateczny
                "bez szyn"
                • janusz2_ Re: może to i pomoże 13.02.02, 23:21
                  mram napisał(a):

                  > Panów Profesorów, chwilowo nieobecnych
                  > z powodu b.ciekawego panelu w okolicach rynku miasta Wrocław

                  Czy w tej sytuacji jutro bedą zajęcia?
                  Mam poważne wątpliwości.

                  No chyba że z asystentem-samozwańcem Siedem?

                  > może te głupie tłumaczenie przekona..
                  > u mnie miałbyś Pan z wykładanego tu przedmiotu
                  > warunek

                  Może i głupie (niestety) ale szczere. smile

                  > mram student dostateczny
                  > "bez szyn"

                  Uff, aż jęknąłem z zazdrości.

                  Pozdrawiam serdecznie
                • janusz2_ Już po dziesiątej... 14.02.02, 10:10
                  mram napisał(a):

                  > Panów Profesorów, chwilowo nieobecnych
                  > z powodu b.ciekawego panelu w okolicach rynku miasta Wrocław

                  Już po dziesiątej, a panów Profesorów nie ma.
                  Czyżby panel był bardziej wyczerpujący?
                  • Gość: Galba Mam zegarek... IP: 213.17.161.* 14.02.02, 10:17
                    ... i w związku z tym wiem, która godzina młodzianku. Kadra profesorska ma
                    dzisiaj wolne przedpołudnie.

                    Galba
                    • janusz2_ To nie ja, to on 14.02.02, 10:33
                      Gość portalu: Galba napisał(a):

                      > ... i w związku z tym wiem, która godzina młodzianku. Kadra profesorska ma
                      > dzisiaj wolne przedpołudnie.
                      >
                      > Galba

                      Upss...
                      Panie Profesorze, to ja bardzo przepraszam, a wogóle to nie ja tamto napisałem,
                      tylko "siedem" mnie namówił.
                      • Gość: Galba Z kim ja muszę pracować... IP: 213.17.161.* 14.02.02, 10:38
                        janusz2_ napisał(a):

                        > tylko "siedem" mnie namówił.

                        Jeśli to się powtórzy to obaj staniecie w kącie!

                        Galba

        • Gość: Agent Monger ?????????? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.02, 18:14
          Gość portalu: Monger napisał(a):
          > Galba ty jesteś kawał chama. Jak się czyta twoje teksty, to rzygać się chce.
          > Jesteś malutki i żałosny.

          Jak tak możesz!
          Galba zdobył euronagrodę dla Euro-Człowieka roku !!!
          • Gość: # Re: Monger ?????????? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 14.02.02, 10:44
            Gość portalu: Agent napisał(a):

            > Gość portalu: Monger napisał(a):
            > > Galba ty jesteś kawał chama. Jak się czyta twoje teksty, to rzygać się chc
            > e.
            > > Jesteś malutki i żałosny.
            >
            > Jak tak możesz!

            Witam Przybylych na zajecia w przerwie semestralnej.
            Rozumiem ze to swiadoma czesc kohorty poprawkowiczow,
            majacych jednak ambicje analizy naukowej swoich porazek
            na Forum.

            Pamietajcie Panowie (Pan nie widze, zajetych pewnie
            odgadywaniem intencji prezentow walentynkowych... brrr)
            ze wiedze i doswiadczenie nabywa sie popelniajac bledy
            i analizujac porazki.

            Pan Andrzej zwracajac do mnie, w murach, nie tak swiezutkiej juz uczelni,
            opuscil tytul - wyjasnialem -nie samozwanczy !!! - pewnie z racji jakiejs
            wymiany zdan w innym watku -pyta co robic w wypadku zamiaru zaspokojenia
            checi przekonania chama do swych racji.

            Jest to zadanie podobne do slynnego juz twierdzenia Fermata.
            Rozwiazano problem dowodu, ale stosujac tak nieprawdopodobnie trudne
            i nie do konca rozumiane teorie, kilkakrotnie oglaszajac tryumf
            przedwczesnie, iz zbyt malo osob posiada wystarczajac wiedze by
            to sprawdzic.

            Ja sprawdzilem, bledu nie widze, ale czy mam sam sobie wierzyc ?

            I to tez Pana Panie Andrzeju czeka po wygranej z Chamem.
            Dobrze jest chama rozjuszyc az sam sie skompromituje,
            na zasadzie starego polskiego przyslowia, ze z przycisnietego najlepiej
            "siedzeniem" worka szydlo na koncu zawsze wyjdzie !

            Musisz Pan jednak wczesniej porownac "gruboskornosc"
            narzedzia wycisniecia prawdy z dlugoscia szydla !

            > Galba zdobył euronagrodę dla Euro-Człowieka roku !!!

            Nic nie wiedzialem - spiesze z gratulacjami.

            Prosze w ramach cwiczen zaliczeniowych - dociec dlaczego
            zgodnie z ma teoria spiskowa, japonczyk, starujacy tuz przed naszym faworytem
            i upadajac dokladnie w miejscu ladowania lewej narty Malysza
            nie zrobil wiekszej wyrwy. Dla mniej zdolnych
            - dlaczego organizatorzy jej nie usuneli , jak to sie robi w cywilizowanej
            Europie. Spiesze na watek kwietny Walentynowo_Swietojanski.

            Stponie prosze sobie poprawic wedlug uznania - Galba
            uhonorowany na pewno podpisze.
            • Gość: AndrzejG Proszę o c.d. , tylko czy n.? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.02.02, 11:58
              Jak krzykną Andrzej!! to zawsze głowę odwracam.
              Nie wiem , czy te dodatkowe korepetycje są dla mnie,
              ale słucham z zainteresowaniem.
              Mam nadzieję ,że dam radę przyswoić tak skomplikowaną
              wiedzę obsługi worka narzędziem raczej niewidocznym dla oczu.

              Andrzej
              • Gość: # Re: Proszę o c.d. , tylko czy n.? IP: *.wroclaw.tpnet.pl 14.02.02, 12:26
                Celem nie jest uwidocznienie narzedzia
                lecz wrecz przeciwnie "szydla"

                Te obmierzle "szydla" owiniete workiem balwochwalstwa "autorytetow",
                wiedza ostateczna - jakby nauka nie polegala na jej ciaglej weryfikacji,
                lub zamykanie oniesmielonych wulgarnymi wyzwiskami - dla odmiany -
                przez cytowanie ich bez zrozumienia intencji i dodatkowo przekreconych
                w falszywym kontekscie fragmentow, sa niestety plaga.

                A moze pan Panie Andrzeju ma jakies pomysly?
                Bo metoda wysmiania przez wiekszosc, zostala wyparta
                przez rozmnozenie "pacynek popierajacych".

                A dowodzenie w naukach empirycznych wymagaloby przesuniec w skali czasu
                wypowiedzi klamliwych do sytuacji kompromitujacych je - czasami
                w przyszlosc.
                Sam padlem ofiara HZ95 umiejetnie manipulujacym maja przeszloscia
                nic o niej nie wiedzac - by obsmiac # -a i pomniejszyc wage
                zarzutow - nie odnoszac sie do nich zas wcale !

                A kto bedzie zagladal nawet do txtow z "Odp. #-a ino kurtularne"
                by skonfrontowac HZ95 -a insynuacje ?
                • Gość: AndrzejG Restauracja Zacisze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.02.02, 13:59
                  To całe forum widzę jak knajpę zwącą się Restauracja Zacisze.
                  Po przestąpieniu progu już czuć atmosferę swojskości i rozprężenia.
                  Każdy czuje się tu panem i władcą.Po wychyleniu paru postów i stuknięciu
                  się z kompanem , krew zaczyna buzować.Od słowa , do słowa , od postu do postu
                  zaczyna się mała pyskówka.Co który ze słabszą głową rozpocznie cytat
                  zasłyszany niegdyś w szkole ,przypadkiem , bo ktoś głośniej powiedział,
                  niestety , pamięć nie ta i urywa w pół ...Zostaje mu tylko plucie w tą
                  nabrzmiałą i spoconą gębę kompana od postów.Nie znają umiaru i nie wiedzą
                  który to ten ostatni post , żeby nie wpaść pod stół.Wpadają i milkną.
                  Ten drugi z braku dyskutanta wodzi po sali obłędnym wzrokiem i wali w
                  pierwszego lepszego , tylko za to , że dolał za dużo wody do postu ,
                  albo że się cieszy z życia, za sam uśmiech na twarzy.
                  Iluż takich cichych omija Restaurację Zacisze ,a moczymordy szukają się
                  nawzajem?

                  Tylko co zrobić , jak inne knajpy są podobne?
                  Trzeba właściciela wziąć za 'wszarz' , żeby nie pozwolił na bale maskowe.
                  Ochlapusów już nie zmienisz , należy poszukać swojego towarzystwa.
                  Jeżeli zajmiesz się odwykiem to stoisz na przegranej pozycji,
                  'postolizm' jest mocniejszy o rozsądku.

                  Andrzej

                  • Gość: # Re: Restauracja Zacisze IP: *.wroclaw.tpnet.pl 14.02.02, 14:22
                    Ja nabieralem rutyny w "Klubie prawnika"
                    Dziennikarza, Zwiazkow Tworczych, Ratuszowej, Monopolu,
                    Bachusie, Adrii, Stylowej, Palacyku - oczywiscie,
                    KDMie,... wszystkich klubach studenckich i akademikach zenskich
                    nie liczac "Bizonalii" u siebie - mielismy
                    mieszkanie w poblizu Dworca Nadodrze, oprocz akademika,
                    gdzie "waletowal" i wystepowal kabaret ojcow.
                    Juwenalia z mytem na mostach wroclawskich, jazda na zderzakach i masce...
                    i wyszynkiem w przebraniu zakowskim na samymn srodku
                    skrzyzowan szyn tramwajowych na Pl. Grunwaldzkim...
                    A "Ekonomalia" albo przystan WSWF i akademik w PDT.
                    Jubilatka, Dwudziestolatka, Pod swinia,...Teki,
                    104, przeprawy co bardziej wysportowanych studentek wplaw
                    przez Odre...
                    Nocne powroty ze zmiana tras na stare nieuzywane
                    szyny od czasu Hitlera... i pasazerowie nie oponowali.

                    A dzis mowie do mlodziezy: "siedz siedz mlodziencze
                    na starosc sie nastoisz" - nie przypomina Ci to kultury
                    rozpowszechnionej na Forum? Im mlodszy tym starszy.
                    Im glupszy tym madzrejszy. Im wiekszy komuch tym bardziej
                    to zarzuca reszcie ? Im mniej podrozowal tym wiekszy europejczyk
                    zarzucajacy innym ksenofobie.
                    A watki najbardziej szanowanych kulturalnuch wysublomowanych i zwiewnych dam
                    rozkochujacych rzesze -"Dlaczego Wy Polacy nie lubicie nikogo"
                    • Gość: AndrzejG Re: Restauracja Zacisze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.02.02, 20:27
                      I gdzież mi się równać z tak małym doświadczeniem włóczęgostwa studenckiego.
                      Liznąłem trochę Pałacyku , trochę imprez studenckich , z głupot to spacer
                      po poręczy mostu Warszawskiego ,a tak T4 (żeński),
                      trochę nauki na Polibudzie i w góry.(Idę w góry cieszyć się życiem...)

                      Mając tak głęboki wgląd w knajpiane życie , na forum nie powinieneś
                      się niczemu dziwić.Po kielichu z człowieka wychodzi prawda,
                      za zasłoną anonimowości czujemy się jak po flaszce.Tylko ,że co niektórzy
                      mają słabą głowę i słychać tylko bełkot.
                      Zależy co chcesz znaleźć na forum.Czy chcesz naprawiać świat i prostować
                      innym poglądy?Marne szanse.Ci co zakładają krzykliwe wątki chcą wykrzyczeć
                      swą złość , czasami bezsilność.Chcą rozładować swoją frustrację codziennością.
                      Tam ich nikt nie wysłucha i stąd ta myśl , że 'nikt nie kocha nikogo'.

                      Wszedłem na taki wątek i ogłosiłem poglądy skrajne , prawie utopijne.
                      Taka mała prowokacja-tytułem odrabiania zadanych ćwiczeń.
                      Myślałem,że odpowiedzą,zaatakują... a tu prawie nic.
                      Nie uwierzyli? Może nie jest tak źle jak myślisz?


                      Andrzej
    • janusz2_ Nagonka na Panów Profesorów i inne osoby 15.02.02, 14:16
      Pewne wyjątkowo odrażające typy na tym forum rozpoczęły zmasowaną nagonkę na
      Panów Profesorów Galbę i #-a, asystenta-samozwańca Siedem oraz tajemniczego
      arka.n (czy to również Ktoś z Akademii?).

      Nagonaka polega na zakładaniu obraźliwych wątków oraz obrażaniu w/w przy każdej
      okazji.

      Według mnie najlepszą metodą "obrony" jest całkowite ignorowanie tych typów.
      Do czego wszystkich, którym kultura wypowiedzi na tym forum jest droga,
      namawiam.
      • Gość: Galba Don't worry, be happy IP: 213.17.161.* 15.02.02, 14:22
        janusz2_ napisał(a):

        > Pewne wyjątkowo odrażające typy na tym forum rozpoczęły zmasowaną nagonkę na
        > Panów Profesorów Galbę i #-a, asystenta-samozwańca Siedem oraz tajemniczego
        > arka.n (czy to również Ktoś z Akademii?).
        >
        > Nagonaka polega na zakładaniu obraźliwych wątków oraz obrażaniu w/w przy każdej
        >
        > okazji.
        >
        > Według mnie najlepszą metodą "obrony" jest całkowite ignorowanie tych typów.
        > Do czego wszystkich, którym kultura wypowiedzi na tym forum jest droga,
        > namawiam.

        ---

        Tak to już jest ze śmieciami, że czasem (gdy wiatr od Kremla zawieje) walają się
        na naszych pięknych, czystych uliczkach. Nie ma innej rady jak poczekać aż
        wiaterek wywieje je gdzie indziej (ew. można poczekać na ekipę śmieciarzy, którzy
        zapakują owe odpadki w kaftaniki i odstawią na Rozbrat).

        Dziękuję za troskę o "grono" - metodę gorąco popieram.

        Galba
        • Gość: # Don't worry, be happy Look at the right side of.. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 15.02.02, 14:28
          No i nadeszla wiekopomna chwila.
          Tak sie wdaje z kazdym w spory -
          nawet z Grzechem nieczystym pare minut temu...
          ....ze przyszla pora nauczyc profesora !!!!!!!

          Dobrze mi tak. Moze troche pychy ze mnie zejdzie.
          Dziekuje !!!!!!1
        • Gość: AndrzejG I znów się zapytam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.02.02, 14:35
          Czy takie ataki to cena popularności ,
          czy własnych poglądów
          czy za wysokiego poziomy dydaktyki w murach tej szkoły,
          czy niezrozumienia,
          czy czegoś innego?

          Andrzej

          P.S.
          A tak swoją drogą , to na którym roku jestem?
          • Gość: Galba :) IP: 213.17.161.* 15.02.02, 14:44
            Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

            > Czy takie ataki to cena popularności , X
            > czy własnych poglądów X

            "iksy" przy prawidłowych odpowiedziach

            > Andrzej
            >
            > P.S.
            > A tak swoją drogą , to na którym roku jestem?

            A na który się czujesz drogi studencie?

            Galba
          • Gość: # Re: I znów się zapytam IP: *.wroclaw.tpnet.pl 15.02.02, 14:52
            Po roku doswiadczen -
            jest tu procz gowniarzy wychowanych na grach komputerowych
            - mam paru takich w pracy - niesmialych w kontaktach
            i malomownych. Trzymaja kieliszek na imieninach i przestepuja z nogi na noge.

            Nawet kierownikow i specjalistow.

            Ale buszuja tu stare wygi po 40 -ce i starsi
            - z odwrotna retoryka - wieza Babel.

            Iluz adeptow slowotworstwa, hasel i zmiany semantyki
            na nowe wymogi z PRL-u, nie znalazlo zajecia w TVnieP
            i polskojezycznych gazetach.

            Tu pobrzmiewaja sformulowania z "NIE", GW,
            wypowiedzi rzecznikow i pism kobiecych.

            Zlom na okreslenie sprzedanego majatku, oszolomy,
            kiedys a dzis epitety jakimi sami byli obrzucani
            z psychologiczna kosekwencja odreagowania
            kieruja na nas.

            Jesli dzis robi sie hucpe z transmisja Leppera, sciganiem Dorna przez Piwnik,
            pamietasz niedawno Gembarowskiego w TVP z Krzaklewski, Lisa,
            dyspozycyjnosc Olejnik, Z...?. Serial o FOZZie, Pinejro, Klemp
            Niedopuszczanie kolejno Premierow do TVP
            - Olszewskiego a teraz niedawno Buzka -
            to ich tu tez nie moze zabraknac.
    • jacek#jw Re: - Akademia Skutecznego Dyskursu - prof. Galba 15.02.02, 14:54
      Gość portalu: Galba napisał(a):

      > Szanowni Państwo!
      >
      > W trosce o dalszy wzrost poziomu dyskusji na Forum postanowiłem zająć się
      > problematyką prawidłowego prowadzenia konwersacji. Mam nadzieję, że poniższe
      > uwagi pomogą początkującym Forumowiczom na płynne wejście w wir dyskusji, a
      > doświadczonym polemistom pozwolą zerwać z dotychczasową rutyną.

      Szanowny Profeosorze!
      W tej dziedzinie znajduję się na poziomie przedszkola. Nie wszystko zatem jest
      dla mnie zrozumiałe ale pewnie nie musi. Wszedłem tu przez zwykłą ciekawość i
      proszę o wyrozumiałość, gdyż biorąc pod uwagę mój zaawansowany (no nie tak
      całkiem) wiek nigdy już nie zostanę adeptem Akademii Skutecznego Dyskursu.

      Z poważaniem / Jacek
      • Gość: Galba Mimo to zachęcam... IP: 213.17.161.* 15.02.02, 15:09
        jacek#jw napisał(a):

        > Gość portalu: Galba napisał(a):
        >
        > > Szanowni Państwo!
        > >
        > > W trosce o dalszy wzrost poziomu dyskusji na Forum postanowiłem zająć się
        > > problematyką prawidłowego prowadzenia konwersacji. Mam nadzieję, że poniżs
        > ze
        > > uwagi pomogą początkującym Forumowiczom na płynne wejście w wir dyskusji,
        > a
        > > doświadczonym polemistom pozwolą zerwać z dotychczasową rutyną.
        >
        > Szanowny Profeosorze!
        > W tej dziedzinie znajduję się na poziomie przedszkola. Nie wszystko zatem jest
        > dla mnie zrozumiałe ale pewnie nie musi. Wszedłem tu przez zwykłą ciekawość i
        > proszę o wyrozumiałość, gdyż biorąc pod uwagę mój zaawansowany (no nie tak
        > całkiem) wiek nigdy już nie zostanę adeptem Akademii Skutecznego Dyskursu.
        >
        > Z poważaniem / Jacek

        ---

        Mimo wszystko zachęcam do uiszczenia czesnego - przyjmujemy chętnych niezależnie
        od ich wieku (jedyną istotną zmienną jest grubość portfela). Co prawda najlepsze
        wyniki uzyskuje się w przypadku podjęcia nauki już w wieku przedszkolnym ale
        nigdy nie jest za późno na naukę.

        Zachęcam,
        Galba
        • jacek#jw Re: Mimo to zachęcam... 15.02.02, 15:54
          Gość portalu: Galba napisał(a):

          >
          > Mimo wszystko zachęcam do uiszczenia czesnego - przyjmujemy chętnych niezależni
          > e
          > od ich wieku (jedyną istotną zmienną jest grubość portfela). Co prawda najlepsz
          > e
          > wyniki uzyskuje się w przypadku podjęcia nauki już w wieku przedszkolnym ale
          > nigdy nie jest za późno na naukę.
          >
          > Zachęcam,
          > Galba

          Oprócz portfela ważne są również predyspozycje. A ja bardzo zazdrośnię spoglądam
          w jego tzn portfela stronę.

          Pozdrawiam / Jacek
    • janusz2_ Czy Akademia nadal działa? 15.02.02, 21:58
      Tyle ciekawych rzeczy dzieje się na forum.
      Przeciwnicy (zdrowego rozsądku smile ) stosują coraz wymyślniejsze metody.
      A zajęć w Akademii jak nie było, tak nie ma.

      Tylko czasmi ktoś gzdzieś przypadkiem spotka Profesorów Galbę i #-a gdy
      omawiają istotne zagadnienia w coraz to innych lokalach.

      A co my, studenci, mamy w tej sytuacji robić?

      Panowie Profesorowie, larum grają...
    • andrzejg Będę żył bez dyplomu 16.02.02, 06:57
      Dziękuję za chęci wdrożenia w zawiłości forum.
      Rezygnuję ze studiów i biorę się do roboty.

      Pozdrawiam całe grono profesorskie jak i tych co robią tylko kawę

      Andrzej

      P.S.
      Przechodząc obok gmachu Akademii , zerknę czasami na tablice ogłoszeń
      • Gość: # Re: Będę żył bez dyplomu IP: *.wroclaw.tpnet.pl 19.02.02, 12:36
        No to kariera co najmniej prezydencka...

        A przygotowalem taki szablon:

        Cześć #-u,


        To tu jest całe Twoje królestwo smile)

        Podróż po nim będę musiał chyba rozłozyć na raty...

        Coś czuję, że po jej zakończeniu bedziemy mogli otworzyć
        virtualną firmę consultugową...
        Dobra teoria + doświadczenie sieciowe, mogą wykreować prawdziwe

        KNOW HOW !

        prowadzące po udanym wdrożeniu nie tylko do problemów,
        ale i pieniedzy wink)


        pzdr

        Vist¸_________________/


        Re: _ Królestwo_ i poddani....
        Autor: Gość portalu: #
        Data: 19-02-2002 12:31 adres: *.wroclaw.tpnet.pl

        Nie zamykam oczu nurkujac.
        Przymykam je na tyle
        by je ochronic, gdy sie za kims kurzy.

        Wiesz, ze jestem otwarty na swiat i ludzi.

        Brudnopis grubieje - niczytm nic zycia
        nawijana na beben pamieci.

        Spojrzysz na jeden beben - kolorowy,
        bo ktos nie gapil sie podczas nawijania tylko siegal
        po coraz ladniejsze farby !!! A na drugi - caly szary !!!!
        A na trzeci - brud i lajno !

        A teraz zarchiwuje - to ostatnie - oczywizda
        oblalem rozpuszczalnikiem dla dezynfekcji: -

        "Grzechu napisał: "Ojcowie konfidenci bezpieki czy matki dworcowe
        prostytutki. "
        Ale to już problem galby i reszty niedojebków.


        • Re: Galba, siedem, arek.n i # - kto ich rzeźbił ? adres:
        *.chello.pl
        Gość portalu: ALK 18-02-2002 17:30 odpowiedz na list odpowiedz
        cytując

        A kto to jest arek.n, bo jakoś nie widzę?


        • Co za niespodzianka!
        arek.n@poczta.gazeta.pl 19-02-2002 12:07 odpowiedz na list
        odpowiedz cytując

        Wpadłem tu raz na chwilę i już dostałem swój własny wątek? Muszę
        przyznać, że
        współoplucie z tak szacownymi postaciami jest dla mnie zaszczytem.

        Dziękuję.


        • Re: Co za niespodzianka! adres: *.wroclaw.tpnet.pl
        Gość portalu: # 19-02-2002 12:23 odpowiedz na list odpowiedz
        cytując

        Oplucie to w zadnym razie nie jest.

        Jak nie jest pozarciem - "pozeranie" ofiar (pieknych kobiet)
        zaropialymi i kaprawymi oczami.

        Jest to tylko krzykliwa wizytowka tych osob-nickow
        - pardon, (obrazilem osoby porownaniem)
        - razem-nickow.

        "Razem", ktory sami na siebie przyszykowali, oberwali
        haniebnie -tylko jeszcze nie sa tego swiadomi!

        Kazdy moze porownac sline z gora. Zadna umiejetnosc.
        Na Forum zas szybko nie schnie. Przekonaja sie !"
        • Gość: # "Zanegowana metoda Luki" -wyklad goscinny #-a IP: *.wroclaw.tpnet.pl 19.02.02, 14:04
          Majac nadzieje, ze Jacek#jw nie chodzi na wyklady
          chcialbym zprezentowac tzw. "Zanegowna metode Luki"
          Czyli metode rozwinieta przez # -a ! Oto ona:---->
          -------------------------------------------------------------------
          Nauki przyrodnicze wyznaczają granice moralności i etyki.
          Za takim postawieniem sprawy przemawia aspekt historyczny. Kolejne odkrycia
          powodowały rozwój nauk społecznych, zmieniały życie codzienne ludzi, miały
          wpływ na postawę człowieka wobec otaczającego go świata. To nauki przyrodnicze
          zmieniały i zmieniają nadal stosunek człowieka do innych, znosząc niewolnictwo
          czy feudalizm, wprowadzając ochronę przyrody do norm etycznych.
          -------------------------------------------------------------------
          Nauki przyrodnicze przekraczaly granice moralnosci i etyki.
          Za takim postawieniem sprawy przemawia aspekt historyczny. Kolejne odkrycia
          powodowały deformacje nauk społecznych, komplikowaly życie codzienne ludzi,
          deformowaly i w efekcie brutalizowaly wpływ na postawę człowieka wobec
          otaczającego go świata. To nie nauki przyrodnicze zmieniały i zmieniają nadal
          stosunek człowieka do innych, znosząc niewolnictwo
          czy feudalizm, wprowadzając ochronę przyrody do norm etycznych.(a odwrot od
          naukowych wyjasnien norm etycznych do zasad danych ludziom transcedentalnie)
          Nigdy moralność i etyka nie wyznaczaly granicy nauk.
          Ten pogląd mówi o tym, że nauka może działać wbrew moralności, wbrew
          człowiekowi, jego naturze, jego zasadom. Wyznacza dość wyraźne granice, poza
          które wykraczano zbyt wiele razy. Zasady te nie mówią nie tylko o tym, że
          pewne rejony np.
          biologii, genetyki są zastrzeżone, ale również o tym jakich metod wolno
          używać.

          Moralność i nauka są od siebie (nie)zależne. (Chyba jakas sprzecznosc
          - wyszla mi przy odwracaniu ???!!!)
          Jeżeli znajdujemy się już na tak zapoznionym ( w stosunku do techniki i odkryc
          naukowych) poziomie rozwoju kulturalno społecznym
          jak teraz, to uzasadniony jest pogląd o nierozdzieleniu moralności od innych
          nauk.
          Dzieje się tak dlatego, iż sama moralność i etyka nie stały się naukami
          - sensu strikto mierzalnymi, bądź też nie wytworzyły w odpowiednich im
          dziedziny nauk jak politologia, czy socjologia zdrowych zasad. Tym
          sposobem, potrzeby określenia podstawowych norm współżycia nie zostały
          zabezpieczone przez odrębną naukę. Stad setki mln ofiar wojen, chorob i glodu.
          Moralność i nauka nie przenikają się nawzajem i nie wywierają na siebie
          ogromnego wpływu.
          To podejście można by nazwać brakiem zdroworozsądkowego. Wynika z niego, iż
          nauka już sama w sobie lub w większej swojej części jest niemoralna
          - i marnuje fundusze na wojny zamiast na leki.
          Można więc wyznaczyć bylo granice między moralnością a niemoralna nauką.
          Oznacza to też to, że nie każdy wynalazek, każde odkrycie uzyskane zgodnie z
          określonymi zasadami jest moralne
          i etyczne.
          -------------------------------------------------------------

          ALE SIE UMECZULEM BEZMYSLNIE uwaznym negowaniem - ale wyszlo mi teraz duzo
          prawdziwiej !!!!!!! No nie !!!..... ???? ####

          Dalej, z religia schowana w zaciszu domowym i rozwoj stosunkow spoleczno-
          politycznych dzieki nauce (Sic!!!! wwszystkie socjalizmy byly utopijne
          - lacznie z wprowadzonymi sila w zycie !!!!! a inne byly gra interesow i
          swiadomosci grup) - powinno adeptom Dyskursu pojsc calkiem latwo - #
          ----------------------------------------------------
          Religia jest nadrzędna.
          Bez komentarza ale nie bez związku.

          Szanowni forumowicze!
          Postawiłem ten problem oczywiście po to aby uzyskać odpowiedź. Postarałem się w
          krótkich zdaniach uzasadnić różne relacje między tym co jest poznawane,
          odkrywane bądź już jest znane a wynika z naszego poznawania świata, a tym co
          bardziej wiąże się z naszymi odczuciami, estetyką czy tradycją. Powyższym tezom
          można zapewne zaprzeczyć, zanegować sposób zaprezentowania tych relacji, czy
          też same relacje ale właśnie tego dotyczy moje pytanie do Was. Jak jest według
          Was naprawdę? Czy w ogóle te relacje można wyznaczyć, a jeśli tak to jakie one
          są?
          Pozdr / Jacek

          Nauki przyrodnicze wyznaczają granice moralności i etyki.
          Za takim postawieniem sprawy przemawia aspekt historyczny. Kolejne odkrycia
          powodowały rozwój nauk społecznych, zmieniały życie codzienne ludzi, miały
          wpływ na postawę człowieka wobec otaczającego go świata. To nauki przyrodnicze
          zmieniały i zmieniają nadal stosunek człowieka do innych, znosząc niewolnictwo
          czy feudalizm, wprowadzając ochronę przyrody do norm etycznych.

          Moralność i etyka wyznaczają granice nauk.
          Ten pogląd mówi o tym, że nauka nie może działać wbrew moralności, wbrew
          człowiekowi, jego naturze, jego zasadom. Wyznacza dość wyraźne granice, poza
          które nie wolno wykraczać. Zasady te mówią nie tylko o tym, że pewne rejony np.
          biologii, genetyki są zastrzeżone, ale również o tym jakich metod nie wolno
          używać.

          Moralność i nauka są od siebie niezależne.
          Jeżeli znajdujemy się już na tak wysokim poziomie rozwoju kulturalno społecznym
          jak teraz, to uzasadniony jest pogląd o rozdzieleniu moralności od innych nauk.
          Dzieje się tak dlatego, iż sama moralność i etyka stały się naukami, bądź też
          wytworzyły odpowiednie im dziedziny nauk jak politologia, czy socjologia. Tym
          sposobem, potrzeby określenia podstawowych norm współżycia zostały
          zabezpieczone przez odrębną naukę.

          Moralność i nauka przenikają się nawzajem i wywierają na siebie ogromny wpływ.
          To podejście można by nazwać zdroworozsądkowym. Wynika z niego, iż nauka już
          sama w sobie lub w większej swojej części jest moralna. Nie można więc
          wyznaczyć granicy między moralnością a nauką. Oznacza to też to, że każdy
          wynalazek, każde odkrycie uzyskane zgodnie z określonymi zasadami jest moralne
          i etyczne.

          Religia jest nadrzędna.
          Bez komentarza ale nie bez związku.

          Szanowni forumowicze!
          Postawiłem ten problem oczywiście po to aby uzyskać odpowiedź. Postarałem się w
          krótkich zdaniach uzasadnić różne relacje między tym co jest poznawane,
          odkrywane bądź już jest znane a wynika z naszego poznawania świata, a tym co
          bardziej wiąże się z naszymi odczuciami, estetyką czy tradycją. Powyższym tezom
          można zapewne zaprzeczyć, zanegować sposób zaprezentowania tych relacji, czy
          też same relacje ale właśnie tego dotyczy moje pytanie do Was. Jak jest według
          Was naprawdę? Czy w ogóle te relacje można wyznaczyć, a jeśli tak to jakie one
          są?
          Pozdr / Jacek
          --------------------------------------------------------------------------------
          poprzedni pokaż treść wszystkich wiadomości
          • Biologia i fizyka, moralność i etyka. jacek#jw, 17-02-2002 23:03
          • d_nutka Re: Biologia i fizyka,moralność i etyka 20.03.02, 09:46
            ???????????????? ale nie tylko.
            • Gość: # Re: Biologia i fizyka,moralność i etyka IP: *.wroclaw.tpnet.pl 20.03.02, 13:36
              d_nutka napisał(a):

              > ???????????????? ale nie tylko.

              Podobno hipotetyczny - samouczacy sie komputer,
              w najbardziej skomplikowanej architekturze z uzyciem
              wszystkich czastek calej materii swiata, nie zrozumialby
              sam siebie w skonczonym czasie.

              Dowod dla matematyka, znajacego funkcje potegowa z rosnacym
              wykladnikiem i teorie chaosu, bylby trywialny !
            • Gość: Karma Re: Biologia i fizyka,moralność i etyka IP: *.exim.go.th 20.03.02, 14:30
              d_nutka napisał(a):

              > ???????????????? ale nie tylko.
              Karma:
              poco głupia pindo podnosilaś ten wątek. Komu chcesz pod napletek zajżec - tym
              starcom ogłupiałym do cna. co tam znajdziesz poza splesniałym śmierdzacym serem,
              pychą i zwiędłym poglądom no co
              głupia menda ament

              • Gość: Galba Wzruszenie odbiera mi głos... IP: 213.17.161.* 20.03.02, 14:35
                Gość portalu: Karma napisał(a):

                > Karma:
                > poco głupia pindo podnosilaś ten wątek. Komu chcesz pod napletek zajżec - tym
                > starcom ogłupiałym do cna. co tam znajdziesz poza splesniałym śmierdzacym serem
                > ,
                > pychą i zwiędłym poglądom no co
                > głupia menda ament

                Widzę, że moje nauki nie poszył w las. Szczególnie wzruszył mnie ów "napletek" -
                delikatna acz dostrzegalna (dla inteligentnego i oczytanego dyskutanta rzecz
                jasna) aluzja o wątpliwym pochodzeniu rasowym przeciwników.

                Jestem z ciebie dumny Karmo.

                Galba

                PS. Jesteś "karmą" dla chomików syryjskich czy dla głuptaków?

                • nurni Ogłoszenia drobne-rubryka sprzedam 20.03.02, 21:49
                  Gość portalu: Galba napisał(a):
                  > Widzę, że moje nauki nie poszył w las. Szczególnie wzruszył mnie ów "napletek"
                  > delikatna acz dostrzegalna (dla inteligentnego i oczytanego dyskutanta rzecz
                  > jasna) aluzja o wątpliwym pochodzeniu rasowym przeciwników.
                  >
                  > Jestem z ciebie dumny Karmo.
                  >
                  > Galba

                  odstąpię dyplom akademii Galba&Hasz co.
                  za sprawną jednorazową chińską zapaliczkę
                  .
                  .
                  .
                  .
                  .
                  byle włóczykij więcej potrafi
                  niż najgorliwsi kursanci
                  traciłem czas

                  nurni


                  • Gość: AndrzejG Re: Ogłoszenia drobne-rubryka sprzedam IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.03.02, 22:36
                    dobrze ,że na czasie zrezygnowałem
                  • Gość: Galba Niestety dyplomy są imienne a nie na okaziciela IP: 213.17.161.* 21.03.02, 09:00
                    nurni napisał(a):

                    > odstąpię dyplom akademii Galba&Hasz co.
                    > za sprawną jednorazową chińską zapaliczkę

                    ---

                    W związku z tym transakcja ich sprzedaży jest możliwa do przeprowadzenia ale mało
                    sensowna (głównie z punktu widzenia potencjalnego nabywcy).

                    Galba



                    • Gość: # Bez zaproszenia, pensum i honorarium na pomoc. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 21.03.02, 10:25
                      Dobra Karma - prosze mnie poprawic - chcialaby
                      przeinkarnowac sie tym postem na wyzsza forme
                      egzystencji.
                      Jakzesz musi poczwarnie wygladac jej aktualne scierwo
                      i jakaz zwyrodniala forma zachowan spolecznych,
                      jesli ten list ma byc egzemplifikacja jej
                      najlepszych zachowan, w aktualnej kondycji
                      - na drodze ku wyzszej ?
                      Czyzby tam nie brano prysznicow codziennie ?
                      • Gość: Karma Re: Bez zaproszenia, pensum i honorarium na pomoc. IP: *.exim.go.th 21.03.02, 11:09
                        Gość portalu: # napisał(a):

                        > Dobra Karma - prosze mnie poprawic - chcialaby
                        > przeinkarnowac sie tym postem na wyzsza forme
                        > egzystencji.
                        > Jakzesz musi poczwarnie wygladac jej aktualne scierwo
                        > i jakaz zwyrodniala forma zachowan spolecznych,
                        > jesli ten list ma byc egzemplifikacja jej
                        > najlepszych zachowan, w aktualnej kondycji
                        > - na drodze ku wyzszej ?
                        > Czyzby tam nie brano prysznicow codziennie ?
                        Kali powiedziała
                        Po reinkarnacji
                        Glistą będziesz
                        Ciesz się
                        Ludzką
                        W nababa trzewiach
                        Galba
                        Gorzej
                        Owsikiem
                        W trzewiach
                        Nieczystej
                        Niewiasty
                        Będzie
                        Kali postanowiła
                        Tylko
                        Ogień może
                        To
                        Zmienić
                        Jak
                        Jak
                        Oczyszczenie
                        Dobra Karma
                        I
                        Ogień

                        • Gość: Galba Ufff... Cóż za ulga ! IP: 213.17.161.* 21.03.02, 11:26
                          Jeśli dobrze zrozumiałem ten bełkot to zostanę na starość "owsikiem w trzewiach
                          nieczystej kobiety". Ulżyło mi, mogło być gorzej – mogłem zostać emerytem na
                          łasce lewicowego lumpenrządu lub (co gorsza) wyznawcą "Harrego Krishny"...

                          Galba

                          --

                          Gość portalu: Karma napisał(a):

                          > Gość portalu: # napisał(a):
                          >
                          > > Dobra Karma - prosze mnie poprawic - chcialaby
                          > > przeinkarnowac sie tym postem na wyzsza forme
                          > > egzystencji.
                          > > Jakzesz musi poczwarnie wygladac jej aktualne scierwo
                          > > i jakaz zwyrodniala forma zachowan spolecznych,
                          > > jesli ten list ma byc egzemplifikacja jej
                          > > najlepszych zachowan, w aktualnej kondycji
                          > > - na drodze ku wyzszej ?
                          > > Czyzby tam nie brano prysznicow codziennie ?
                          > Kali powiedziała
                          > Po reinkarnacji
                          > Glistą będziesz
                          > Ciesz się
                          > Ludzką
                          > W nababa trzewiach
                          > Galba
                          > Gorzej
                          > Owsikiem
                          > W trzewiach
                          > Nieczystej
                          > Niewiasty
                          > Będzie
                          > Kali postanowiła
                          > Tylko
                          > Ogień może
                          > To
                          > Zmienić
                          > Jak
                          > Jak
                          > Oczyszczenie
                          > Dobra Karma
                          > I
                          > Ogień
                          >

                        • Gość: # Re: Bez zaproszenia, pensum i honorarium na pomoc. IP: *.wroclaw.tpnet.pl 21.03.02, 11:28
                          Dziekuje z przyblizenie mi filozofii (religii)Kali.
                          Dotad znalem Go z Sienkiewicza ze znana regula postepowania.

                          "Kali powiedziała Po reinkarnacji Glistą będziesz
                          Ciesz się Ludzką
                          W nababa trzewiach Galba

                          Gorzej Owsiakiem
                          W trzewiach Nieczystej Niewiasty Będzie
                          Kali postanowiła
                          Tylko Ogień może To Zmienić
                          Jak
                          Jak Oczyszczenie Dobra Karma I Ogień"

                          Zapalniczki wszystkie oddalem za wydane przez Galbe dyplomy
                          - mozna Ognia? Tylko trzewia z Galba i Owsiakiem
                          prosze prosze troche odsunac i przytrzymac... Lekko cuchna!
                          • nurni prosba od drugorocznego! 30.10.02, 19:54
                            antek gorzalka
                            juz zapomnialem co i jak

                            nurni

                            ps. zwyczajowa oplata manipulacyjna
                            w drodze...
                            na czeku widzialem trzy zera!!!
                            • Gość: Jaaz Re: prosba od drugorocznego! IP: proxy / 195.130.88.* 30.10.02, 21:03
                              nurni napisał:

                              > antek gorzalka
                              > juz zapomnialem co i jak
                              >
                              > nurni
                              >
                              > ps. zwyczajowa oplata manipulacyjna
                              > w drodze...
                              > na czeku widzialem trzy zera!!!

                              po przecinku?smile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka