Dodaj do ulubionych

rocznica czy swieto?

30.07.09, 08:45
i jaka jest roznica pomiedzy nimi?

forum.gazeta.pl/forum/w,13,98421875,98427784,Re_Bedzie_swieto_najwiekszej_kleski_w_historii_P.html
Obserwuj wątek
    • stormy_weather Re: rocznica czy swieto? 30.07.09, 09:11
      ROCZNICA zwycięstwa Rosji nad Niemcami jest najważniejszym
      ŚWIĘTEM rosyjskiego narodu.

      Kaczynski proponując święto narodowe bez dnia wolnego od pracy
      zdegradował święto do masy polityczno-gospodarczej.

      Generalnie drugie powstanie warszawski nie kwalifikuje się na
      święto narodowe , jest nieparametryczne.
      Jest smutną rocznicą decyzji zmanierowanych lalusiów
      londyńskich .
    • 3nd Re: rocznica czy swieto? 30.07.09, 09:30
      nutka.pl napisała:

      > i jaka jest roznica pomiedzy nimi?
      >
      > forum.gazeta.pl/forum/w,13,98421875,98427784,Re_Bedzie_swieto_najwiekszej_kleski_w_historii_P.html

      Dokładnie ,nutka. Smutne święto to rocznica . Nie wolno zapomnieć .
      Naród nie pamiętający przeszłości nie ma przyszłości.
    • rycho7 swietu wyplaty premii plutonom egzekucyjnym 30.07.09, 10:05
      nutka.pl napisała:

      > i jaka jest roznica pomiedzy nimi?

      Wzrasta krag wysuwajacych roszczenia. To wynik polskiego antylotyszyzmu
      wyssanego z mlekiem matki.
    • pan.scan Szacun panie Szlęzak! 30.07.09, 16:57
      Prezydent Stalowej Woli nazwał takie obligatoryjne włączenie syren 1
      sierpnia "manipulacją rodem z PRL".- Jest to zmuszanie metodami
      administracyjnymi do czczenia kolejnej katastrofy militarnej i politycznej
      w naszych dziejach. Który normalny naród buduję swoją tożsamość na
      klęskach? - pyta Szlęzak.

      Prezydent przypomniał, że nasz region związany jest z tradycją Centralnego
      Okręgu Przemysłowego, który był przedsięwzięciem pokazującym rozmach i
      skuteczne działanie dorównujące najnowocześniejszym rozwiązaniom
      technicznym i organizacyjnym na świecie.

      "W oparciu o taką tradycję chcemy budować nasz patriotyzm. Z niej możemy
      być dumni zarówno wobec siebie jak i świata, a nie z szaleńczych zrywów od
      początku skazanych na bezprzykładną katastrofę militarną, polityczną i
      humanitarną. Powstanie warszawskie nie buduje w świecie obrazu Polski jako
      kraju, w którym myśli się racjonalnie i działa skutecznie” – uważa
      prezydent.

      www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090730/POWIAT0303/146513348
      • nutka.pl Re: dylemat pozostaje 30.07.09, 18:38
        ciekawostka
        moze jakis znawca swietowania czy tez czczenia rocznic narodowych
        pomoze w rozwiazaniu tego dylematu.
        ponoc dzis w Izraelu tez jest 'swieto' czy tez 'dzien pamieci'
        zburzenia najwazniejszej swiatyni jerozolimskiej,po ktorej pozostala
        ponoc jedynie 'sciana placzu'.bylo to 2-gie zniszczenie tej
        swiatyni,tym razem ponoc zapowiedziane przez rabii Jeszue zwanego
        tez Jezusem.i ponoc tez maja dylemat czy ten,nie radosny przeciez
        dzien z wiadomych powodow,traktowac jako swieto czy dzien pamieci.
        scanie
        wiesz cos wiecej o tym 'dniu pamieci' nazwanym data tego wydarzenia?
        • marksistowski 3-nd to mądry żyd jest.... 30.07.09, 18:50
          ... gdy mowi "Narod nie pamiętający przeszłosci nie ma przyszłosci".
          Lepiej z mądrym żydem zgubic, niż z głupim polskim renegatem znależc.
          • 3nd Re: 3-nd to mądry żyd jest.... 30.07.09, 19:00
            marksistowski napisał:

            > ... gdy mowi "Narod nie pamiętający przeszłosci nie ma przyszłosci".
            > Lepiej z mądrym żydem zgubic, niż z głupim polskim renegatem znależc.

            Dzięki, ale w Izraelu jest to znane powiedzenie . Teraz wiesz dlaczego
            nie zapominany Holokakaustu . Bo to nasza przeszłośc .
        • 3nd Re: dylemat pozostaje 30.07.09, 19:05
          nutka.pl napisała:

          > ciekawostka
          > moze jakis znawca swietowania czy tez czczenia rocznic narodowych
          > pomoze w rozwiazaniu tego dylematu.
          > ponoc dzis w Izraelu tez jest 'swieto' czy tez 'dzien pamieci'
          > zburzenia najwazniejszej swiatyni jerozolimskiej,po ktorej pozostala
          > ponoc jedynie 'sciana placzu'.bylo to 2-gie zniszczenie tej
          > swiatyni,tym razem ponoc zapowiedziane przez rabii Jeszue zwanego
          > tez Jezusem.i ponoc tez maja dylemat czy ten,nie radosny przeciez
          > dzien z wiadomych powodow,traktowac jako swieto czy dzien pamieci.
          > scanie
          > wiesz cos wiecej o tym 'dniu pamieci' nazwanym data tego wydarzenia?


          Post Tisza be Aw (29 - 30 lipca)
          Autor: absztyfikant☺ 29.07.09, 12:46
          Dodaj do ulubionych
          Odpowiedz cytując Odpowiedz
          Dzień 9 Aw jest najbardziej tragicznym dniem w całym żydowskim kalendarzu.
          Tego dnia wrócili żydowscy szpiedzy z ziemi Izraela, którzy stwierdzili, że
          naród Izraela nie będzie w stanie pokonać narodów zamieszkujących ziemię
          obiecaną. Haszem rozgniewał się na naród i zdecydował, że cała generacja,
          która wyszła z Egiptu, nie wejdzie do Ziemi Izraela. Wiele nieszczęśliwych
          wydarzeń miało miejsce w ten dzień. Najważniejsze to Zburzenie I i II
          Świątyni. I Świątynia była zburzona przez Babilończyków, a II przez Rzymian.
          Wówczas mędrcy ustanowili ten dzień jako post. Również na ten dzień przypadło
          wyrzucenie Żydów z Francji, Anglii i Hiszpanii.

          www.youtube.com/watch?v=wgBPXENwIa4
          Jest to święto jednodniowe, upamiętniające zniszczenie Pierwszej Świątyni
          przez Babilończyków w 586 roku p.n.e. oraz Drugiej Świątyni przez Rzymian w 70
          roku n.e. Także tego dnia Żydzi zostali wypędzeni z Anglii w roku 1290 i z
          Hiszpanii w roku 1492.

          W okresie Holokaustu Niemcy wybierali ten dzień na przeprowadzenie szczególnie
          brutalnych akcji w gettach.

          Aby upamiętnić zniszczenie Świątyń, rabini ustanowili dzień Tisza be-Aw dniem
          pełnego postu. Post ten dotyczy jedzenia, picia, kąpieli, noszenia skórzanego
          obuwia, używania kosmetyków, stosunków seksualnych. Podobnie jak w Jom Kipur,
          kobiety w ciąży, karmiące matki i poważnie chorzy są zwolnieni z postu
          wówczas, gdy ich zdrowie byłoby narażone przez jego przestrzeganie. Jednak, w
          odróżnieniu od Jom Kipur, w dzień Tisza be-Aw wolno pracować i wolno palić
          papierosy. Zwyczajowo do południa unika się prac, które nadmiernie rozpraszają
          skupienie charakterystyczne dla tego dnia. Mimo że post kończy się po mniej
          więcej 24 godzinach, wraz z zapadnięciem nocy, zakazane jest spożywanie mięsa
          i picie wina aż do południa następnego dnia, ponieważ - według tradycji -
          Świątynia płonęła przez całą noc dziesiątego dnia miesiąca aw.

          W wieczór rozpoczynający Tisza be-Aw odczytuje się w synagodze zwój Ejcha
          (Lamentacje proroka Jeremiasza) - powstały po zniszczeniu Pierwszej Świątyni.
          Tekst ten przedstawia nie tylko zniszczenie Judei, ale także destrukcję
          moralną: opisuje przypadki kanibalizmu - matki w oblężonej przez Babilończyków
          Jerozolimie chcą przeżyć żywiąc się zwłokami własnych dzieci.

          Podczas porannej modlitwy mężczyźni nie zakładają tefilin. Uważane jest to za
          zbyt radosną czynność, aby sobie na nią pozwalać w to najsmutniejsze z
          żydowskich świąt.

          Jest to również dzień, gdy ludzie w synagodze nie siadają na krzesłach, ale -
          jak żałobnicy - na podłodze lub bardzo niskich stołkach. I - także jak
          żałobnicy - nie pozdrawiają się nawzajem.

          Główny powód żałoby w Tisza be-Aw - nieobecność Świątyni - jest wciąż
          aktualny. Od roku 691 n.e. w miejscu, gdzie stała Świątynia, znajduje się
          meczet. Dla wielu (choć nie wszystkich) Żydów fakt ten wyklucza możliwość, aby
          Świątynia pojawiła się tam kiedykolwiek ponownie.

          Istnieje tylko jedno skojarzenie związane z tym dniem, które przynosi
          nadzieję: według odwiecznej tradycji właśnie w dzień Tisza be-Aw narodzi się
          Mesjasz.
          Za 614th, jewish.org.pl



          Tak Swiatynia wygladalaby dzisiaj:

          dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów. Wyrocznia
          Pana Boga, który gromadzi wygnańców Izraela (Iz, 56:7,8)
          www.templeinstitute.org/gallery_images/tomorrow_gallery.jpg
          • nutka.pl Re: dylemat pozostaje 30.07.09, 19:47
            pieknie dziekuje za obszerne wielotorowe wyjasnienie

            marksiu ma racje,piszac,ze z madrym Zydem lepiej stracic...zyskujac
            wiedze...
          • kaitech13 Re: dylemat pozostaje 21.04.13, 02:37
            Minęła właśnie siedemdziesiąta rocznica powstania w warszawskim gettcie. To rocznica prawdziwa, tak jak prawdziwa jest tragedia europejskich Żydów, nazywana Holokaustem. Słowo wywodzi się od żydowskiego terminu religijnego oznaczającego całopalną ofiarę, jaką obowiązkowo składał kiedyś pobożny pielgrzym w jerozolimskiej Świątyni. Jej dalekim echem i symbolem jest chrześcijańska eucharystia, kiedy to wierni symbolicznie spożywają krew i ciało Chrystusa. Trudno jest zresztą ten akt wyjaśnić za pomocą greckiej logiki, ale sprawa symbolizuje coś znacznie poważniejszego – cywilizacyjne sąsiedztwo i wzajemne przenikanie racjonalnej i świeckiej tradycji śródziemnomorskiej z bardzo religijną i zupełnie niegrecką logiką Bliskiego Wschodu. Współczesnym tego rezultatem jest błędne przekonanie o jego kulturowej z nami wspólnocie, zbudowane na piramidalnym nieporozumieniu i na z gruntu błędnej tezie o rzekomej wspólnocie kulturowych źródeł trzech wielkich religii – judaizmu, chrześcijaństwa oraz islamu, jako Religii Jednej Księgi – hebrajskiej Biblii Starego Testamentu. Wspólnota źródeł jest nie tylko powierzchowna, ale przeczą jej głębokie różnice mentalności, odróżniające logikę Greków i Rzymian od sposobu widzenia świata przez Żydów, Persów czy Arabów. Ta fundamentalna odmienność daje o sobie znać jeszcze dzisiaj stając się źródłem kolejnych nieporozumień. Głęboką sprzeczność logiczną i filozoficzną pomiędzy greckim słowem „hellenismos” a istotą pojęcia „ioudaismos” podkreślał już dawno temu rzymsko-żydowski historyk Jozef Flawiusz uważając, że oba spojrzenia różnią się podejściem do miejsca człowieka we wszechświecie. W ramach „hellenismos”, człowiek jest uważany z pana i sprawcę wydarzeń, w „ioudaismos” – jest zaledwie ich świadkiem i wykonawcą woli Boga, nikim więcej...

            blog.polskaiswiat.com/2013/warszawskie-getto-i-reszta-swiata/
            • wikul Re: dylemat pozostaje 21.04.13, 15:03
              kaitech13 napisał:

              > Minęła właśnie siedemdziesiąta rocznica powstania w warszawskim gettcie. To roc
              > znica prawdziwa, tak jak prawdziwa jest tragedia europejskich Żydów, nazywana H
              > olokaustem. ...


              Zamiast podbijać cudzy watek ględzeniem nie na temat, załóż swój i tam prowadź akcję edukacyjną. W tym wątku (założonym kilka lat temu) pisali nasi formowi przyjaciele których już nie ma wśród nas. Uszanuj to przynajmniej.
              • rycho7 Re: dylemat pozostaje 21.04.13, 17:20
                wikul napisał:

                > Uszanuj to przynajmniej.

                Wyraznie nie zalapuje sie na Twoja poetyke. Nie rozumiem co szanowac.

                To jakas dintojra judkowej hewry? Masz od tego tantiemy?

                Dyskutuje sie o pogladach. Z nieobecnymi trudno jest dyskutowac. Ewentualnie tak jak obecnie jedynie poprzez zbednych posrednikow-obroncow. Tyle, ze brak jest atakujacych. To zupelnie tak jak katobolszewickie bluznierstwo. Tyle, ze tacy jak ja przyzwyczajaja sie, ze samo ich istnienie jest bluznierstwem.

                Mossad lepiej by zrobil gdyby wycofal takich agentow wplywu jak Ty. To sie musi zle skonczyc. Niech przykladem beda dla Ciebie wiedenscy Zydzi po I Wojnie Swiatowej. Zaplacili za deptanie po odciskach mimozie.
        • pan.scan Ksiądz Kordecki na murach jerozolimskiej światyni? 30.07.09, 19:20
          Nie Danusiu, nie odpowiem, ani chrześcijaństwa ani judaizmu nie zgłębiam.

          Historycznie rzecz traktując i biorąc pod uwagę polski religijny
          (obrzędowy) fanatyzm przy uwzględnieniu różnicy czasu dla wykształcenia się
          mitu (300 lat dla Kordeckiego i 2000 lat dla Świątyni)to sądzę, że za kilka
          wieków najprawdopodobniej będziemy również wkładali liściki w dziury po
          cegłach w Muzeum PW albo innej Jasnej Góry.
          • 3nd Re: Ksiądz Kordecki na murach jerozolimskiej świa 30.07.09, 19:35
            pan.scan napisał:

            > Nie Danusiu, nie odpowiem, ani chrześcijaństwa ani judaizmu nie zgłębiam.
            >
            > Historycznie rzecz traktując i biorąc pod uwagę polski religijny
            > (obrzędowy) fanatyzm przy uwzględnieniu różnicy czasu dla wykształcenia się
            > mitu (300 lat dla Kordeckiego i 2000 lat dla Świątyni)to sądzę, że za kilka
            > wieków najprawdopodobniej będziemy również wkładali liściki w dziury po
            > cegłach w Muzeum PW albo innej Jasnej Góry.

            Na Jasnej Gorze jeszcze nie ma takiego czy innego dawania/wieszania wot razem z
            prośbami?

            • pozarski Re: Ksiądz Kordecki na murach jerozolimskiej świa 30.07.09, 19:37
              3nd napisał:
              >
              > Na Jasnej Gorze jeszcze nie ma takiego czy innego dawania/wieszania wot razem z
              > prośbami?
              >

              Tylko kiedy Rydzol w goscine zawita.wink
            • pan.scan A, i to jakie jest! 30.07.09, 19:41
              Prawdziwy Katolik musi na kolanach do Panienki przejść całą aleję NMP, 3
              kilometry. Mniej odpornych (na wiarę) Panienka przeczołguje tylko za swoim
              obrazem - 50 m.
              • 3nd Re: A, i to jakie jest! 30.07.09, 19:50
                pan.scan napisał:

                > Prawdziwy Katolik musi na kolanach do Panienki przejść całą aleję NMP, 3
                > kilometry. Mniej odpornych (na wiarę) Panienka przeczołguje tylko za swoim
                > obrazem - 50 m.
                >

                Niełatwo , trzema mieć kondycję. Brukarze używają obrony kolan. Może warto dawać
                uczestnikom tego chodzenia na kolanach. Piszę to na serio.
                Myślę o tych rannych kolanach,infekcjach itd.
                • pan.scan Re: A, i to jakie jest! 30.07.09, 20:10
                  Wiem, że są tacy, którzy to stosują. Wiem również, że ci którzy mają
                  zapalenia czy infekcje traktują to jako karę za grzechy. Fanatyzm nie ma
                  granic, ale dla tutejszego okrąglackiego bydła ważny jest tylko ten jeden -
                  żydowski.
                  • 3nd Re: A, i to jakie jest! 30.07.09, 20:35
                    pan.scan napisał:

                    > Wiem, że są tacy, którzy to stosują. Wiem również, że ci którzy mają
                    > zapalenia czy infekcje traktują to jako karę za grzechy. Fanatyzm nie ma
                    > granic, ale dla tutejszego okrąglackiego bydła ważny jest tylko ten jeden -
                    > żydowski.
                    >

                    Ja im wybaczam , a ja też Żyd . Nie jestem Tak ważny jak ten na krzyżu , ale
                    może tym ludziom to coś pomoże smile
                    • nutka.pl Re: A, i to jakie jest! 30.07.09, 20:48
                      3nd napisał:

                      > Ja im wybaczam , a ja też Żyd . Nie jestem Tak ważny jak ten na
                      krzyżu , ale może tym ludziom to coś pomoże smile

                      marksiu wiedzial co pisze,kiedy napisal,ze 'ty madry Zyd' smile
                      bo poza tym to marksiu...?
                • nutka.pl Re: A, i to jakie jest! 30.07.09, 20:45
                  3nd napisał:

                  > Myślę o tych rannych kolanach,infekcjach itd.

                  oj,trudno to pojac,ale nie zawsze tymi ludzmi,nie wszystkimi,kieruje
                  fanatyzm religijny
                  • 3nd Re: A, i to jakie jest! 30.07.09, 21:07
                    nutka.pl napisała:

                    > 3nd napisał:
                    >
                    > > Myślę o tych rannych kolanach,infekcjach itd.
                    >
                    > oj,trudno to pojac,ale nie zawsze tymi ludzmi,nie wszystkimi,kieruje
                    > fanatyzm religijny

                    Każdy może wierzyć w co chce i jak chce. Ale niech pilnują swoje zdrowie.
                    • nutka.pl Re: A, i to jakie jest! 31.07.09, 07:17
                      3nd napisał:

                      > Każdy może wierzyć w co chce i jak chce. Ale niech pilnują swoje
                      zdrowie.

                      powiedzial mondry rebe smile
    • kaitech13 Re: rocznica czy swieto? 21.04.13, 02:36
      Artykuł związany z 70-tą rocznicą powstania w warszawskim getcie opublikował we wczorajszej Gazecie Wyborczej Jerzy Jedlicki, który własne korzenie wywodzi z rodziny łódzkich Żydów. Artykuł miał znamienny tytuł „Wspólne niebo” i powoływał się na poświęcony powstaniu w getcie werset wiersza Władysława Broniewskiego z 1943 roku: „Synowie Machabeuszów i wy potraficie umierać, podjąć bez cienia nadziei walkę, we Wrześniu zaczętą!”. Zarówno poezja Broniewskiego, jak i rozważania publicysty kryją jednak fałszywą nutę, wynikającą zapewne z niezrozumienia istoty rzeczy lub istotnego niedopowiedzenia. Jedlicki powołuje się na rzekome więzy łączące mentalnie polskich i żydowskich literatów z powstaniem Machabeuszy, skierowanym przeciwko władzy hellenistycznego króla Antiocha z II w. p.n.e. Żydów szczególnie dotknęło to, że grecki król usiłował wprowadzić do Jerozolimy greckich bogów, ustawił w Świątyni posąg Zeusa i – jak twierdził wspomniany Józef Flawiusz – „zmuszał Żydów, aby łamiąc prawo ojczyste pozostawiali niemowlęta nie obrzezanymi i składali na ołtarzu ofiary ze świń”. Nakazał zastąpić szabat obchodami greckich świąt oraz zakazał składania całopalnych ofiar w Świątyni. Wszystkie te żydowskie święta i obyczaje Grecy uznawali za krańcowe barbarzyństwo. Antioch był przekonany, że przywraca ich cywilizacji helleńskiej, bliższej człowieczeństwu niż bliskowschodnie rytuały religijne.

      Tekst linka
      • piq osoba, z którą kajtek chce dyskutować,... 21.04.13, 03:30
        ...nie żyje. W tym wątku pisały co najmniej 2 osoby, których już z nami nie ma. Więc niech sobie kajtek odpuści.
        • rycho7 Re: osoba, z którą kajtek chce dyskutować,... 21.04.13, 08:56
          piq napisał:

          > ...nie żyje.

          A kiedy byl nekrolog Jerzego Jedlickiego ? Musi przeoczylem.

          De_natka byla nawrocona na rzymski-katolicyzm ateistka Zydowka. Prawdopodobnie byla osoba, ktora bylaby w stanie podyskutowac o motywacjach religijnych. Aczkolwiek sadze, ze jej judaistyczna wiedza byla raczej powierzchowna. Opierala sie glownie na tym co zlego o niej powiedzial sasiad, z ktorym sie nie lubila.

          Ja jestem ateista. Motywacje religijne sa mi raczej obojetne. Natomiast z empirycznych obserwacji nie przesadzalbym z zydowskim poddawaniem sie woli Boga. Bog z zydowskich szmoncesow chetnie pomoze tym zydom, ktorzy staraja sie sami sobie pomoc. Musi szmoncesem bylo Powstanie w Getcie, a w kazdym razie racjostanowym naruszeniem ortodoksji.

          Wedlug mnie wypowiedzi resztek uczestnikow powstania sa sympatyczniejsze od wypocin pismactwa. Pierdziuszki mowia, ze sami sobie chcieli wybrac rodzaj smierci. Nie pieprza o moralnych (obszczymurkowych) zwyciestwach.

          Zalecam leczenie temu, ktory porownuje motywacje z czasow Machabeuszy z wywozka do Treblinki. Hitler skwapliwie przestrzegal koszernosci dla Narodu Wybranego, nie dosc, ze nie kazal im jesc swin, skladac ich na olatarzach, to jeszcze nie zmuszal ich do jedzenia jakiegokolwiek miesa, ba jakiegokolwiek jedzenia.

          Leczenie takie wymaga olowianej pigulki w potylice. W tej sytuacji profilaktyka zdrowotna byla znacznie tansza. Szczegolne masowe odwszawianie w komorach. Jak widac wszystko sprowadza sie do gigantycznych postepow w medycynie. Niemoznosc podyskutowania z De_natka i badania skutecznosci terapii przez dr Mengele.
          • wikul Re: osoba, z którą kajtek chce dyskutować,... 21.04.13, 15:09
            rycho7 napisał:

            > De_natka byla nawrocona na rzymski-katolicyzm ateistka Zydowka. Prawdopodobnie
            > byla osoba, ktora bylaby w stanie podyskutowac o motywacjach religijnych. Aczko
            > lwiek sadze, ze jej judaistyczna wiedza byla raczej powierzchowna. Opierala sie
            > glownie na tym co zlego o niej powiedzial sasiad, z ktorym sie nie lubila.

            Czy do ciebie nie dotarło że ktoś nie żyje? Czy to nie jest wystarczajacy powód żeby sobie darować wypisywanie bredni o tej osobie?
            • rycho7 Re: osoba, z którą kajtek chce dyskutować,... 21.04.13, 17:12
              wikul napisał:

              > Czy do ciebie nie dotarło że ktoś nie żyje? Czy to nie jest wystarczajacy powód
              > żeby sobie darować wypisywanie bredni o tej osobie?

              A co konkretnie jest brednia o tej osobie?

              Masz jakies parcie na formowanie innych osob (mnie). Tyle, ze robisz to w sposob nieprzekonywujacy bo niezrozumialy. Ja nie wiem o czym Ty myslisz. Dlatego nie zalapuje sie na "wicie, rozumicie Towarzyszu". Ciesze sie, ze brednia jest jakoby ona nie zyla. Reszte cytuje tak jak ona to pisala, a przynajmniej jak ja zrozumialem, ze pisala. Ponadto jak to o osobie zmarlej pisze dobrze. A przynajmniej takie mam nastawienie i wydaje mi sie, ze tak mi to wychodzi. Kazdy ma sasiada. Nie pisze kto mial racje bo nawet nie wiem. Z relacji wynika, ze wyrazal sie on niepochlebnie o swej sasiadce. A nie wiem czy w komsomole byly kursy judaizmu. Z empirii wynika, ze byly z Solidarnosci. Czernienko jako komisarz wiedzial co robi.
        • qwardian Re: osoba, z którą kajtek chce dyskutować,... 21.04.13, 20:54

          piq napisał:

          > W tym wątku pisały co najmniej 2 osoby, których już z nami nie ma.
          > Więc niech sobie kajtek odpuści.


          Stormy_weather musiał być zaawansowany wiekowo. Gość miał humor, fantazję i wyjątkowe pióro...
          • piq Scan i Danutka na pewno,... 21.04.13, 22:29
            ...o stormy_weather nie wiem.
        • krates-8 Re: osoba, z którą kajtek chce dyskutować,... 22.04.13, 03:33
          nie godzi się
          komentować tekstów
          nieżyjących autorów
          ?
          bardzo ciekawa odmiana
          starego zabobonu
          zmarły zabiera ze sobą
          na tamten świat
          swoje przedmioty osobiste
          zwierzęta domowe
          żonę
          więc pewnie też swoje posty na forach
          dopisywanie się do takich wątków
          to zakłócanie spokoju zmarłych
          • rycho7 kawa na grobowa deske 22.04.13, 13:26
            krates-8 napisał:

            > nie godzi się
            > komentować tekstów
            > nieżyjących autorów
            > ?

            Nic takiego jeszcze nie mialo miejsca w tym watku.

            > dopisywanie się do takich wątków
            > to zakłócanie spokoju zmarłych

            Alez skadze, to bezczeszczenie zwlok. Cus takiego podlega kodeksowi karnemu i daje szanse uzewnetrznienia sie katobolszeickiego jescestwa.
            • wikul Re: kawa na grobowa deske 22.04.13, 13:56
              rycho7 napisał:

              > Alez skadze, to bezczeszczenie zwlok. Cus takiego podlega kodeksowi karnemu i d
              > aje szanse uzewnetrznienia sie katobolszeickiego jescestwa.

              Wiem że na politechnice nie uczą dobrego wychowania ale próbują uczyć myśleć. A i z domu coś się wynosi. Jednak chyba za dużo wymagam.
              • rycho7 Re: kawa na grobowa deske 22.04.13, 16:41
                wikul napisał:

                > Wiem że na politechnice nie uczą dobrego wychowania ale próbują uczyć myśleć.

                Napisales zdanie, ktorego zdecydowanie nie rozumiesz. Ty usilujesz cos narzucic. Nie wychowujesz, nie podajesz argumentow do myslenia.

                Klamiesz. Przeinaczasz to co widac jak na dloni aby wyszlo na Twoje. Wobec faktow Twoje chciejstwa sa zalosne. Na politechnice uczono nas skutecznosci. Wiedzielismy co to lokaut i kiedy poslac czolgi na syndykalistyczna swolocz. Dokladnie tak samo jak obecnie slysze od takich jak Ty. Wy jak dzieci jestescie jedynie za czolgami wysylanymi przez Was. Identycznie jest z czyms co nazywasz "dobrym wychowaniem". Zapewniam Ci, ze niegodziwosci jakie mi czynisz nie sa dobre dla Ciebie. Czy to "dobre wychowanie" okaze sie gdy przyjdzie kara. Sad Ostateczny bedzie nawet gdy nie zechcesz go uznac.

                Nie ma dobra i zla jest skutecznosc.
              • rycho7 wicie, rozumicie Towarzysze 22.04.13, 17:13
                wikul napisał:

                > dobrego wychowania

                Twoja/Wasza intencja jest calkowicie transparentna. Usilujecie uniknac antysemickich wypowiedzi na 70 rocznice Powstania w Getcie Warszawskim. Usilujecie to ukryc pod smiercia (Powstanicow?, dyskutantow?, 4 miliardow lat Homo Sapiens?) oraz dobrym wychowaniem. Przeoczyles, ze tam gdzie ucza skutecznosci ucza takze, ze poza dobrym wychowaniem posyla sie umyslnych z lagami. I na taki terror nie macie monopolu. Nawet gdy zawlaszczywszy mendia z kazdego mozecie zrobic potwora, szalenca, bandyte, ... Poniewaz Wy mozecie zbyt wiele to dobre wychowanie przestaje sluzyc spoleczenstwu. Ma sluzyc beneficjentom, nazwac je nalezy po imieniu potulnoscia, pokora, biernoscia. Karnymi kolumnami maszerujacymi na Umschlagplatz.
          • wikul Uważasz domorosły wierszokleto ... 22.04.13, 13:52
            ...że najlepiej jest dyskutować z tymi którzy już nie żyją? Jasne, możesz wszystko im wytknąć, nawet kłamstwa, oszczerstwa itp. Nie odpowiedzą. Można nawtykać, zmieszać z błotem, zwymyślać czy w inny sposób się pastwić. Gratuluję wyczucia i dobrego samopoczucia.

            krates-8 napisał:

            > nie godzi się
            > komentować tekstów
            > nieżyjących autorów?
            • ewa8a Re: Uważasz domorosły wierszokleto ... 22.04.13, 17:37
              To miło Wikul, że bronisz naszych zmarłych znajomych. Też uważam, że należy ich zostawić w spokoju. Za miesiąc miną 2 lata od śmierci Danutki. Nie znałam jej w realu, a jednak bardzo często o niej myślę. Brakuje mi na tym forum Scana, nieczęsto spotyka się tak bystrego człowieka. Nie mam pojęcia co z Abprallem - rózne myśli chodzą mi głowie. I w ogóle nie wiem jakim cudem ten zarchiwizowany wątek wypłynął.
              • rycho7 Re: Uważasz domorosły wierszokleto ... 22.04.13, 18:28
                ewa8a napisała:

                > Też uważam, że należy ich zostawić w spokoju.

                Wiec badz uczciwa i powiedz kto zaczal ich przyzywanie. No i wyjasnij po co falszywi obroncy.

                Czy Twoja kindersztuba dotyczy takze tych z Katynia i Smolenska. Koncy w wodu?

                Ja wrecz nie chce byc "dobrze wychowany" na Waszych warunkach. Na salony sie nie pcham bo mi towarzystwo nie odpowiada. Tu jest szambonet. Nie widac czy wzulem modne walonki.
                • ewa8a Re: Uważasz domorosły wierszokleto ... 22.04.13, 19:10
                  Nie wiem, kto zaczął ich przyzywanie, bo jak napisalam uprzednio, pojęcia nie mam jakim cudem taki stary wątek się tu znalazł. Ja wcale nie wyznaję zasady, że o zmarłych tylko dobrze. Ludzi, którzy gdzieś tam zaistnieli w historii niech się krytykuje do woli, jeśli sobie na to zasłużyli. Tych, którzy tu kiedyś z nami wymieniali poglądy, a nie mieli tyle szczęścia, co my i niestety juz nie żyją, należy zostawić w spokoju.

                  >Ja wrecz nie chce byc "dobrze wychowany" na Waszych warunkach

                  Nie musisz.. Nazywałeś kiedyś Danusię de-natką i wówczas, powiedzmy, że był to taki sobie żart. Teraz brzmi jak szyderstwo. Mnie razi. To kwestia przyzwoitości
                  • rycho7 Re: Uważasz domorosły wierszokleto ... 22.04.13, 19:49
                    ewa8a napisała:

                    > Nie wiem, kto zaczął ich przyzywanie

                    To bardzo latwo sprawdzic czytajac ostatnie posty, nieliczne na tyle aby sie nia napracowac.

                    > należy zostawić w spokoju.

                    To wyjasnij mi dlaczego Ci, ktorzych popierasz wycieraja sobie nimi geby. Pytanie retoryczne wiec Ci odpowiem. Twoi protegowani maja parcie na kneble "kulturalnie" nazywane. A gips w jape pozostanie gipsem.

                    > Teraz brzmi jak szyderstwo. Mnie razi. To kwestia przyzwoitości

                    Miej przyzwoite razenia.

                    Miala ona nick d_nutka. Teraz jest tym kim jest. Unikanie slow nie zmieni faktow. "Sa w Ojczyznie rachunki krzywd ...". Jesli wolisz unikac slow ...

                    Ja stawiam sprawe jasno. Zawlaszczyliscie media. Bez trudu kazdemu zniszczycie opinie. Wiec po co sie liczyc z Wasza opinia? My Szatany jestesmy nieprzyzwoici, niewychowani, bandyci, wariaci i co tam Wam jeszcze slina na jezyk przyniesie.

                    Najwazniejsze jest ukryc co co chodzi za fasada. Otym sie nie zajaknelas.
                  • rycho7 przekonalas mnie 22.04.13, 19:58
                    ewa8a napisała:

                    > Nie wiem

                    Tego uniku nie da sie darowac.

                    Wezme przyklad z narodu okreslanego jako kulturalny w 1937 roku.
                  • rycho7 nie jestem osamotniony? 22.04.13, 22:29
                    ewa8a napisała:

                    > Mnie razi.

                    Ja nie zarabiam na Twojej opinii. Nasze emocje sie rozmijaja.

                    Kończy się czas dziennikarzy, nadchodzą prorocy? Miecugow: Odbiorcy nie chcą wątpliwości. Jesteśmy w kropce

                    Sadzilem, ze moje wybory sa ekstremalnie dramatyczne. Jakze sie mylilem. Zaszokowalo mnie, ze sprawcy mojej depresji zmusili sie do sepuku swoim sprawstwem.
                    • ewa8a Re: nie jestem osamotniony? 23.04.13, 19:11
                      Zbombardowałeś mnie odpowiedziami, a co jedna, to bardziej wyrafinowana.
                      Rysiu, nie mam żadnych protegowanych, nie wiem o kim piszesz. Nick Danutki paskudnie zniekształcasz. Teraz to juz nie jest śmieszne. Danka była bardzo barwną postacią, niebanalną, chyba szczerą. Lubiłam ją.

                      > Zawlaszczyliscie media. Bez trudu kazdemu zniszczycie opinie. Wiec po co sie liczyc z Wasza opinia?

                      Ja jestem w tej grupie trzymajacej władzę ????? Litości !


                      > Zaszokowalo mnie, ze sprawcy mojej depresji zmusili sie do sepuku swoim sprawstwem.

                      Rycho i depresja ? Ciekawe ....
                      • rycho7 Re: nie jestem osamotniony? 23.04.13, 19:42
                        ewa8a napisała:

                        > Lubiłam ją.

                        Tez ja lubilem. Czesto szorstko.

                        W sumie to juz Ci odpowiedzialem w poscie, ze masz racje. Mam jeszcze zlozyc samokrytyke, odbyc pokute i zadoscuczynic straty? Po miliardzie USD na glowe wystarczy?

                        > Ja jestem w tej grupie trzymajacej władzę ????? Litości !

                        To bardzo proste nie poczuwac sie do odpowiedzialnosci. Ciekawe, ze nikt nie tworzy rzeczywistosci. Nikt nie poczuwa sie do odpowiedzialnosci za wspludzial. Mnie osobiscie wystarczy przykladowo zaliczanie do zbiorowosci odpowiedzialnej za stosowanie odpowiedzialnosci zbiorowej. Twoja zgoda niepotrzebna, udowadnianie winy nie wchodzi w gre.

                        > Rycho i depresja ? Ciekawe ....

                        Kwestia uzytej retoryki. Nie zrozumialas intencji? Slowko konfudacja lepsze? Czekam na propozycje.

                        Swoja droga to jestem wdzieczny za udzielona mi lekcje. Hucpy.
              • wikul Re: Uważasz domorosły wierszokleto ... 22.04.13, 20:34
                ewa8a napisała:

                > To miło Wikul, że bronisz naszych zmarłych znajomych. Też uważam, że należy ich
                > zostawić w spokoju. Za miesiąc miną 2 lata od śmierci Danutki. Nie znałam jej
                > w realu, a jednak bardzo często o niej myślę. Brakuje mi na tym forum Scana, ni
                > eczęsto spotyka się tak bystrego człowieka. Nie mam pojęcia co z Abprallem - ró
                > zne myśli chodzą mi głowie. I w ogóle nie wiem jakim cudem ten zarchiwizowany w
                > ątek wypłynął.


                On był już zarchiwizowany? To ciekawe bo post do niego (link poniżej) napisał ktoś kto, pewnie z pracowniczego obowiązku, znalazł za pomocą forumowej wyszukiwarki wątki powstańcze i wkleił swoją edukacyjną agitkę. Nie troszcząc się że nie bardzo na temat.

                forum.gazeta.pl/forum/w,13,98436433,144019065,Re_rocznica_czy_swieto_.html
              • qwardian Re: Uważasz domorosły wierszokleto ... 22.04.13, 20:50

                ewa8a napisała:

                > Nie mam pojęcia co z Abprallem


                Kiedyś dawno u progu jego pisania umieściłem coś na jego wątku i dostałem zagadkową response od osoby rodzaju żeńskiego. Była smutna i zrozpaczona, potem wypowiedzi Abpralla zamilkły. Tak czy inaczej, cześć pamięci pracownika służb we Wschodnich Niemczech i jego nietuzinkowej fantazji. Niech żegluje po burzliwych morzach i oceanach. Ta osoba była dłużej na forum, razem z Abprallem ale zapomniałem jej nicka...
              • snajper55 Re: Uważasz domorosły wierszokleto ... 23.04.13, 16:59
                ewa8a napisała:

                > I w ogóle nie wiem jakim cudem ten zarchiwizowany wątek wypłynął.

                Nie ma już zarchiwizowanych wątków. Do każdego możesz się dopisać.

                S.
                • ewa8a Re: Uważasz domorosły wierszokleto ... 23.04.13, 19:15
                  Nie wiedziałam.
            • krates-8 Re: Uważasz domorosły wierszokleto ... 22.04.13, 22:52
              wikul napisał:

              > ...że najlepiej jest dyskutować z tymi którzy już nie żyją?

              cóż czynić...
              jeśli nadal żyjący
              nie są w stanie
              sformułować żadnej oryginalnej myśli...

              w rzeczywistości pisałem o dopuszczalności komentowania
              tekstów nieżyjących autorów
              o rozwijaniu ich wątków
              a nie o rozmowie dziada z obrazem

              i jeszcze wikul napisał:
              Jasne, możesz wszys
              > tko im wytknąć, nawet kłamstwa, oszczerstwa itp. Nie odpowiedzą. Można nawtykać
              > , zmieszać z błotem, zwymyślać czy w inny sposób się pastwić.

              wiem wiem
              tym dla ciebie jest dyskusja
              ale są tacy to nie żart
              dla których dyskusja
              to wymiana myśli poglądów
              poznawanie różnych opinii
              punktów widzenia, argumentów
              szansa na lepsze zrozumienie innych
              ale też i siebie
              za każdym razem
              kiedy kończysz dyskusje na forum
              pogardliwym epitetem
              rzuconym pod adresem bliźniego
              depczesz wschodzące drzewo tysiącznych możliwości
              nieświadom czynionego zniszczenia
              niczym barbarzyńca w japońskim ogrodzie

              tymczasem chwila refleksji
              wystarcza by spostrzec
              że znaczna część kultury
              powstaje w efekcie
              rozwijania a nierzadko
              kwestionowania i obalania
              idei dawno zmarłych białych mężczyzn
              i w niczym to nie uchybia
              ich pamięci
              przeciwnie - unieśmiertelnia autorów
              non omnis moriar

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka