piq
06.08.09, 06:36
Zacznę może w kontekście starego borysiuka - taki fajny tekścik ze strony PiSu:
www.pis.org.pl/article.php?id=3421&st=2
Żeby było ciekawie - z maja 2004 roku, pod tytułem "Samoobrona - tajna broń
WSI". Półtora roku później Jendruś Lepper został wicepremierem w pisiackim
rządziku. A z nim stary Borysiuk, ongi wicenaczelny osławionej
"Rzeczywistości", organu nacjonalkomunistów w ramach pzpru.
Tatko Borysiuk. Oto życiorys chlubny owego człeczyny:
pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_Borysiuk
A oto stronka z rejestrów KRS (bardzo ciekawe nazwiska - włącznie z Siergiejem
Ławrowem i Januszkiem Łapińskim):
www.ktokogo.pl/Boles%B3aw_Borysiuk
Bolesław Borysiuk dostał pracę w TVP w listopadzie 2007 r., gdy telewizją
rządził Andrzej Urbański. W ten sposób Urbański chciał zapewnić sobie
przychylność tych członków rady nadzorczej, których rekomendował Tomasz
Borysiuk. Urbański dał Bolesławowi umowę o pracę aż na cztery lata, do 2011
r., z pensją 11 tys. zł.
A teraz syncio: Tomcio. Młodzieżówka sld, człowiek robcia kwiatkowskiego.
Usłużny realizator zleceń z biura politycznego neo-pzpr, czyli sld.
Już ongiś gnoJarek zrobił układ z Borysiukami w tiwi, i wyszedł na tym jak
egzema. Dzisiaj nastąpił wielki powrót do wspólnej gry chłopaków robcia
kwiatkowskiego i jarcia kaczyńskiego. Gdzie tu jest, pytam, ta sławiona prze
piewców gnoJarcia czystość i nieskazitelność pisiactwa?
No i jeszcze jedno mi przychodzi do głowy: gdy autor przyjętego przez sejm
raportu z komisji ds. rywina, czyli Zbyś Ziobro, został wypieprzony do
ojrosejmu, gnoJarek natychmiast zawarł sztamę z kolesiami od czarzastego i
kwiatkowskiego, dla których Ziobro wnioskował w raporcie o niemal
rozstrzelanie. Może po to trza było Ziobrę wyautować?