Gość: kaczor
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.02.11, 15:59
Czemu nie można przyjąć prostej zasady, jak np w telekomunikacji, użytkownicy finansują rozwój infrastruktury komunikacyjnej?
Będzie to taniej, prościej i sprawiedliwiej (oszczędności na tabunach urzędników, gwarantowane).
Jeśli przyjmie sie rozwiązanie iz w miejsce akcyzy ca 2 zl w litrze paliwa wprowadzimy opłatę drogową niepodlegającą odliczeniom i zapisom w kosztach działalności to KFD i tylko on może na cele drogowe dysponować ca 40 miliardów zł w skali rocznej.
W ramach sprawiedliwości społecznej jak Wy posłowie, politycy możecie pozwolić by często tylko biedny podatnik finansował rozwój i eksploatacje drogownictwa.
Podmioty gospodarcze bardziej intensywnie użytkują niszcząc polskie drogi niż to robi przeciętny użytkownik indywidualny a często nie posiadacz samochodu.
Opłata ta osobno wyliczona i ujętą na fakturze nie podlegałaby pomniejszaniu czy zwrotowi poza szczelnym system US dla wykazujących produkcje rolniczą czy kolejnictwem, lotnictwem, górnictwem (szczególnie tam gdzie istnieje pewność użycia paliwa w pojazdach nie drogowych i właściwego zabezpieczenia dystrybucji).
Zakładając iz te pieniądze bieda wydawane tylko na cele budowy nowych dróg (nie na korupcyjne dopłaty dla kulczyków czy pozostałych kolesi z koneksjami politycznymi) to możemy mieć pewność wielkiego wzrostu infrastruktury drogowej rozmieszczonego w zależności od intensywności użytkowania.
Tak samo proponuje by zamiast akcyzy z nowych samochodów przeznaczyć to, jako dopłatę wraz z zyskami z opłat rejestracyjnych, przeglądów techn. i udziałem ubezpieczycieli na fundusz modernizacji dróg i podniesienia bezpieczeństwa drogowego.
Częścią podatku VAT ze sprzedaży paliw samorządy mogłyby zasilić rejonową kasę na eksploatacje i utrzymanie dróg, ulic.
Wszystko można zrobić, jeśli sie szczerze chce panie premierze i to samo może doprowadzić do zmniejszenia niepotrzebnej a rozdymanej administracji.
Ale trzeba mieć to cos, czego wielu facetom brakuje, chociaż z pozoru wygląda całkiem inaczej.
Dobry kogut to nie ten, co często, głośno pieje, ale ten, co sie nie leni i rzetelnie wypełnia swoje obowiązki.