leoncjo1
11.11.04, 15:25
U mnie bywa najczęściej tak. budzę sie rano z dość wzdętym brzuchem. Po skromnym śniadaniu zaczynam mieć lekkie mdłości i pojawia sie ból po prawej stronie brzucha poniżej pępka i tak promieniuje w kierunku prawego boku i pachwiny. Wypróżnienie i odgazowanie troche pomaga ale nie zawsze. Ból jest stały powoduje nawet silne poty głowy i karku. Biorę wtedy no-spę i się kłade . Po pól godzinie wszystko mija,lecz przy dotykaniu brzucha wyczuwa sie wyraźnie jego tkliwość i bolesność. I tak do następnego razu, który może być za kilka godzin,na drugi dzień albo za tydzień.
Próbowałem to już smarować maściami, żelami typu voltaren oraz wygrzewać, gdyż sądziłem ,że mogą być uciśnięte nerwy i mięśnie biegnące opasująco od strony kregosłupa. Niestety bez spodziewanego rezultatu. Zatem ból w tym miejscu może pochodzić jedynie od przebiegającego tamtędy jelita.
Napiszcie jak Wy znosicie swoje dolegliwości, jak, gdzie i kiedy Was boli, jak długo to trwa, jak sobie z tym radzicie, czy bierzecie coś rozkurczowego,czy wygrzewacie brzuch ?