anais_nin666
01.01.05, 23:07
Muszę się pochwalić, że wczoraj, a właściwie dziś jeszcze wypiłam morze
alkoholu, w tym butelkę szampana (bąbelki to zabójstwo dla mnie) i ... nie
mam dziś zadnych problemow brzusznych. Absolutnie zadnych. Nie licząc kaca
oczywiście, ale to drobiazg:) Czy 2005 rok będzie rokiem bez ZJD dla mnie? To
dopiero byłaby radość! Ale niestety nie łudzę się! Za to w święta dał czadu
mój brzuszek...:( Może w Sylwestra chcial sie odwdzieczyc za swą wredność;)
Pozdrawiam:)