Dodaj do ulubionych

znow jestem w piekle

21.06.06, 08:07
nie umiem sie uspokoić, nie umiem sobie dać rady. Boje sie!
Nie chce pracować. Mam dość. Chcę siedzieć w domu i mieć do kibelka 2 kroki.

Nie chce zyc w strachu. :-(
Obserwuj wątek
    • paszczak44 Re: znow jestem w piekle 21.06.06, 08:12
      Idź do psychiatry.
      • enterol250 Re: znow jestem w piekle 21.06.06, 08:25
        paszczak tradycyjnie zawarl w swym poscie cala swa empatie i wspolczucie ;)
        jednak prawda jest taka, ze komarku, wizyta u psychiatry moze pomoc (nie musi).
        poki co polecam lekkie uspokajajace. napisz czy sie zdecydowalas na wizyte.

        pozdro serdeczne,
        ent.
    • paszczak44 Re: znow jestem w piekle 21.06.06, 16:43
      No.
      Komarzyca się słucha.
      O lekarza popytaj też tu:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=99
      • mamajul1 Re: znow jestem w piekle 21.06.06, 22:02
        paszczak jesli to jest wsparcie to lepiej zajmij sie czyms innym.Kazdy ma takie
        momenty i nie oznacza to galopujacej depresji i koniecznosci wizyty u
        specjalisty.Pamietaj ze zle slowa okrazaja ziemie i moga cie puknac w plecki.
        • paszczak44 Re: znow jestem w piekle 22.06.06, 08:30
          Ło matko!
          A kiedy ja napisałem "złe" słowo na Komarzycę?

          Ona ma specyficzny problem- i tylko dobry psycholog lub psychiatra może jej pomóc.
          Znam jej historię bo dużo czytam i pamiętam jak wygląda jej choroba.

          Bynajmniej zamykanie się w domu, nie wychodzenie to jest najgorsze wyjście z
          możliwych. Takie zachowanie dopiero pogrąży ją w depresji.
          Komarzyca sama tworzy sobie problem, w swojej główce. Być może leki uspokoiłyby
          ją, a potem jakaś forma psychoterapii wyleczałaby ją z fobii.
          W jej przypadku wizyta u specjalisty jest, moim zdaniem, najwłaściwsza.



    • paszczak44 Do MAMAjul 22.06.06, 08:46
      Czy stwierdzenie "idź do psychiatry" jest dla ciebie czymś obraźliwym? Chyba
      tak. Może uważasz ludzi korzystających z pomocy psychiatry za jakiś gorszych?
      Powinnas jak najszybciej wziąć się za siebie a nie zwracać mi uwagę. Przytoczę
      fragmetny twoich wypowiedzi:
      "Mam to od ok 15 lat.na poczatku absolutnie nie mialam pojecia o co
      chodzi.Teraz jestem madrzejsza i potrafie sobie radzic.Ostatnio jednak jest
      mi strasznie ciezko.Zawsze to byl dla mnie wstydliwy temat i tak naprawde
      nawet moj maz nie zdaje sobie sprawy ze na to choruje.Mam takie blokady ze
      nie bylam z tym nigdy u lekarza. (...) Wiem
      jednak ze to jest w mojej glowie i mysle o pomocy psychologicznej.Moze ktos
      zna dobrego psychologa w Bydgoszczy."
      Wstydzisz się lekarza. Wstydzisz się choroby przed swoim mężem. Nigdy (!) nie
      byłaś z tym u lekarza.
      Zmień swoje myślenie i poglądy na pewne sprawy a potem dopiero pouczaj innych.



      • mamajul1 DO Paszczaka 22.06.06, 10:27
        zachowujesz sie jak stary dobry ubek,swietny wywiad.Mam nadzieje ze takich jak
        ty nie ma na tym forum zbyt wielu.Nie sadze ze samodzielne radzenie sobie z
        problemem bylo czyms zlym.Tak- zle kojarza mi sie psychiatrzy!Jak sadze nie
        tylko mnie.Nie sadzilam ze miejsce takie jak to bedzie pregierzem dla myslacych
        bardziej samodzielnie i inaczej niz Ty.Byc moze na swojej drodze spotykam
        glownie ludzi nietolerancyjnych oceniajacych i wiecznie madrzejszych od
        innych.Moze wlasnie dlatego postanowilam sobie poradzic sama.Zycze ci
        powodzenia maly nieszczesliwy czlowieku.
        • paszczak44 Re: DO Paszczaka 22.06.06, 10:42
          Zastanów się nad swoimi słowami. Nie jestem do ciebia=e negatywnie nastawiony
          ale mam wrażenie, ze ktoś powinien wylać ci kubeł zimnej wody na łeb.
          Czy uważasz za słuszne to, ze od kilkunastu lat nie byłaś u żadnego lekarza ze
          swoją chorobą? Nie robiłaś żadnych badań, wykluczających chorobę organiczną?
          Jeśli jesteś nawet przekonana, ze twoje dolegliwości zależą od stanu
          psychicznego, to czemu nic nie robisz aby zmienić ten stan? Łykaniem smecty i
          węgla nic nie zdziałasz.
          Z ubekiem sobie daruj. Czytam forum na bieżąco i wystarczy, że zerknąłem na
          twoje posty sprzed kilku tygodni. Ale widocznie nie wolno.
          Tobie chyba dobrze, że jesteś w takim stanie jak teraz. Aż się dziwię, ze
          zdecydowałaś się zapisać na zabiegi kołem magnetycznym.
          Powiem ci tyle: NIE RADZISZ sobie ze swoim problemem. Więc i tobie przydałaby
          się pomoc specjalisty. Po to aby zmienił choś trochę twoje niewłaściwe myślenie.
          • enterol250 finito!! 22.06.06, 11:34
            to forum dotyczy ibs. nikt tu nikogo nie obraza i nikt sie na nikogo nie
            obraza. sprawy personalnych wycieczek zalatwcie na privie. kapewu?

            pozdro dla obojga,
            ent.

            • komar77 OOOOO! 22.06.06, 12:22
              O jaka rozgorzała dyskusja ;-)
              Nie uwazam zeby Paszczak mnie atakowal ;-)
              Dziekuje za rade.

              Dzis jest dobry psychicznie dzien i wtedy wydaje mi sie ze poradze sobie sama
              a jak dół to chetnie bym pogadala z jakim specjalista. Tylko tak trudno sie
              zdecydowac
              • paszczak44 Re: OOOOO! 22.06.06, 13:12
                Życzę Ci żebyś zdecydowała się czym prędzej. To, że przyznasz się przed sobą że
                sobie nie radzisz bedzie połową sukcesu. A następnie trzeba poszukać dobrego
                lekarza. Na forum "depresja" pisz wiele osób, myślę, ze tam najłatwiej dopytać
                się o specjalistę. Nie mówię, że masz depresję, ale specyficzny rodzaj fobii na
                pewno.
                Wkręcanie się w taki stan, wycofywanie się z zycia społecznego może Cię właśnie
                pogrążyć w depresji albo jeszcze większej fobii.

          • kaja3004 Re: 22.06.06, 13:34
            Wiecie co? Temat forum znakomicie pasuje do tonu niektórych postów. Zrobiło się
            takie swojskie piekiełko:/
            • kaja3004 Re: 22.06.06, 13:35
              Przepraszam za pomyłkę. Miałam napisać: "...temat wątku...", a nie forum.
          • mamajul1 Re: DO Paszczaka 22.06.06, 13:50
            warszawka ma zawsze racje co??Specjalistow poszukam sobie sama jesli bede miala
            na to ochote.Tymczasem daruj sobie swoje obrazliwe teksty.To nie jest zdaje sie
            forum dla oszolomow majacych za zle.....
            • paszczak44 Re: DO Paszczaka 22.06.06, 14:02
              Myślałem, że już sobie darujesz dalszą kłótnię...

              Zastanów się nad sobą i swoją chorobą. Co do tej pory zrobiłaś aby poprawić
              swoją sytuację. Bo raczej niewiele. Liczysz chyba tylko na jakiś cud. Cóż,
              czasami cuda się zdarzają. Może w twoim przypadku koło magnetyczne zadziała.
              Czego ci szczerze życzę!
              • mamajul1 Re: DO Paszczaka 22.06.06, 15:05
                rzeczywiscie sama slodycz z ciebie przemawia.Daj juz spokoj i zajmij sie czym
                innym

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka