Dodaj do ulubionych

zamordowałam kilka karpii

23.12.02, 18:10
Zamordowałam, oskrobałam i wypatroszyłam.
Obserwuj wątek
        • georghe Re: zamordowałam kilka karpii 24.12.02, 09:27
          m.a.r.y.s.i.a napisała:

          > Ostrym nożem przecinam kregosłup. Przy karku. Potem jeszcze długo otwierają
          > gembę.Odcinam głowę i wyrzucam. Drgające resztki skrobię, czyszczę i myję.
          > Chyba, kurna muszę się upić.

          O Matko ! Tego bym się Marysiu po tobie nie spodziewał. Odniosłem wrażenie, że
          nie robiłaś tego bez nutki przyjemności. Oczyma wyobraźni widzę te poderżnięte
          karpie (takie o ludzkich głowach jak w akwarium "Pytonów") i ruszające się
          tułowia zaszlachtowanych stworzeń, a nad nimi kobietę przepasaną fartuszkiem ze
          ślicznym półmetrowym tasaczkiem w ręce.... Cudo ! :)
          Cholera, a mnie to nigdy nie dane było rąbnąć sobie takiego świątecznego
          karpia.... może w przyszłym roku ? Przecież ludziska składają życzenia
          spełnienia marzeń...

          • gadacz Re: zamordowałam kilka karpii 26.12.02, 16:13
            > m.a.r.y.s.i.a napisała:
            >
            > > Ostrym nożem przecinam kregosłup. Przy karku. Potem jeszcze długo otwieraj
            > ą
            > > gembę.Odcinam głowę i wyrzucam. Drgające resztki skrobię, czyszczę i myję.
            > > Chyba, kurna muszę się upić.

            W przyszłym roku - na pewno nie wyjdę z łazienki tylko będę stał, patrzył i
            dokładnie wszystko opisywał - potem prześlę na forum . A upiję się tak na
            wszelki wypadek jeszcze w tym roku kilka razy ....

            > georghe napisał:
            "... Oczyma wyobraźni widzę te poderżnięte karpie (takie o ludzkich głowach
            jak w akwarium "Pytonów") i ruszające się tułowia zaszlachtowanych stworzeń, a
            nad nimi kobietę przepasaną fartuszkiem ze ślicznym półmetrowym tasaczkiem w
            ręce.... Cudo ! :)"

            Piękny obrazek Georghu - ślicznieś nam to odmalował - aż mi się cała gębnia od
            ucha do ucha obśliniła - toż to nomalnie: "Sex and violence" .

            PS. Jeszcze ! Jeszcze !
    • m.a.r.y.s.i.a Re: zamordowałam kilka karpii 26.12.02, 17:05
      Nie zapominajcie o tym chłopaki , że kobieta w fartuszku zarzynająca karpie nie
      jest estetyczna. Fartuszek, tudzież ręce po łokcie uchlastane krwią. Jakieś
      flaki spadły na podłogę.Łuski i inne odpryski na scianach kuchni.
      Ale współczuję Ci Georghe !!
      Jak miło wyobrazić sobie, że te gadające i łapiące powietrze łby to głowy tych,
      którzy zrobili nam krzywdę.
      • milenik11 Re: zamordowałam kilka karpii 26.12.02, 19:53
        ...ale gdy z podlogi pozbiera sie flaki,sciany wybieli i pomaluje,z rak zetrze
        krew i usmazonego karpia poda na wikwintnej tacy , zapominamy o naszych
        morderczych zapedach...smazony karp jest niesamowity,zwlaszcza w wigilie...
        • georghe Re: zamordowałam kilka karpii 29.12.02, 02:47
          handziaa napisał(a):

          > nic w przyrodzie nie ginie...zmienia tylko forme. To moj sladowy wklad w
          > egzystencjalna dyskusje nad zwlokami ryby...

          handziaa, nie przejmuj się rolą i tak cię op......
          Powiedzcie mi lepiej co zrobnić ze złotą rybką żeby nie zdechła, bo jedna -
          sprezentowana na Milołaja - padła, i moja kobita ryczy. Kupiłem dwie nowe,
          jakieś takie nieruchawe i zdaje się podzielą rolę poprzedniczki....
          Echhhhhh..... te prezenty.....
          • m.a.r.y.s.i.a Re: zdechła rybka ??? 30.12.02, 06:49
            Jeżeli kobita płacze z powodu zgonu rybki to tylko jej i Tobie zazdrościć.
            Oznacza to bowiem, że ani ona, ani Ty, ani nikt z Twojego najbliższego
            otoczenia nie ma żadnych poważnych problemów.Hej, są szczęśliwi na tym
            świecie.
            • georghe Re: zdechła rybka ??? 31.12.02, 10:30
              m.a.r.y.s.i.a napisała:

              > Jeżeli kobita płacze z powodu zgonu rybki to tylko jej i Tobie zazdrościć.
              > Oznacza to bowiem, że ani ona, ani Ty, ani nikt z Twojego najbliższego
              > otoczenia nie ma żadnych poważnych problemów.Hej, są szczęśliwi na tym
              > świecie.

              A co ja Marysiu poradzę na to, że ona taka płaczka ? Ona wyje nawet jak
              teleturniej w TV ogląda... co zrobić taka dusza....
              • handziaa Re: zdechła rybka ??? 31.12.02, 16:50
                Panie Georghe(czy ten artystyczny pseudonim mozna poddac jakiejs odmianie???):
                Alez wybaczam z calego serca..Rozumiem, ze stalam sie mimowolna ofiara "szumu w
                lbie twym" i zycze szybkiego powrotu w bardziej przyjazne ludziom stany
                swiadomosci!!!!
                • georghe Re: zdechła rybka ??? 03.01.03, 10:02
                  handziaa napisała:

                  > Panie Georghe(czy ten artystyczny pseudonim mozna poddac jakiejs
                  odmianie???):
                  > Alez wybaczam ...


                  No to się cieszę. Moja niekontrolowana i niuzasadniona agresja wynikła ze złej
                  interpretacji Twojego postu, a to z kolei było pochodną "szumu"... ot łańcuszek
                  nieszczęścia...
                  Pozdrowionka !
                  :))
          • handziaa do "georghe" 30.12.02, 17:47
            georghe napisał:

            > handziaa, nie przejmuj się rolą i tak cię op......
            Coz ma znaczyc ta "zlota mysl"????(bo, ze plynie z glebi twego szlachetnego i
            sklonnego do pomocy serca, to nie watpie...)
            ...niedaleko pada ryba od wlasciciela...
            • georghe Re:Handzia 31.12.02, 10:27
              Sorki Handzia, zagalopowałem się, jakieś świńskie południe - a raczej noc mnie
              naszała no i do tego porządny szum we łbie. Przepraszam.
        • gadacz Egzystencja karpia 31.12.02, 13:58
          handziaa napisał(a):

          To moj sladowy wklad w
          > egzystencjalna dyskusje nad zwlokami ryby...

          Hm. zadumałem się nad tym wpisem. Egzystencjonalizm w wykoaniu karpia :D.
          Poddałem go analizie i ot co mi wyszło.
          Egzystencja karpia jest w sumie dość prosta i banalna jak życiorys gwiazdy
          disco polo. Popierdziela sobie wśród innych karpi mając do wyboru głodnego
          szczupaczka, żarłocznego suma, albo wędkarza ( z reguły rozpijaczonego
          rozwodnika) jako kres swej egzystencji. Odkąd jednak wszedł w wielkim stylu do
          menu kolacji 24 grudnia urasta do miana ryby z misją. Martwy karp w ten
          szczególny wieczór nie zaprzepaszcza swojej egzystencji obracając się w
          sugerowaną przez Was formę, jest wartością (dość ościstą) samą w sobie, na
          którą trzeba uważać bo można już więcej go nie skosztować i samemu zmienić
          konsystencję na bardziej lepką.
          Gdyby jednak za pomocą reinkarnacji przyszło mi zostać karpiem to bardzo
          proszę mnie dać Marysi. Nie dość, że wreszcie u kresu mojej egystencji zobaczę
          ją w fartuszku i z tasaczkiem to będę później miał okazję poznać ją od tej
          innej strony jakby to powiedzieć ...od środka.
            • gadacz Re: gwiazda disco polo a sprawa karpia 02.01.03, 10:23
              handziaa napisała:

              > No coz, sa pewne roznice..
              > Karpiem (nawet najbardziej wypasionym) naje sie do syta co najwyzej jedna(
              > niezbyt zreszta zerna) rodzina, a dobrze wypromowana gwiazda to pokarm dla
              > duszy tlumow calych...
              Masz rację, ale z tego co pamiętam disco polo nie doczekało się wątku na tym
              forum, a wątek o martwym nieco egzystencjalnym karpiu ma się dobrze i
              prawdopodobnie będzie się ciągnął do Wielkanocy( kiedy to Marysia zagotuje
              małe stadko kurczątek w celu poświecenia ). Wniosek: Ludzie wolą śniętego
              karpia od disco polo (i tak właśnie być powinno).
              • handziaa karp jak Lenin - wiecznie zywy 02.01.03, 12:32
                Karp nie tylko dawno juz przeniosl sie do Krainy Wiecznych Lowow, ale i
                zawartymi w sobie substancjami organicznymi typu tluszcz zasilil nasze poklady
                paliwa...Watek karpia nie snietego smiercia naturalna, ale bestialsko
                zamordowanego "dla celow wyzszych" przez kobiete, ktora ponoc jest istota
                delikatna i wysublimowana (bo taka Pan Bog ja stworzyl) jest zaiste
                intrygujacy...No bo jak to jest: od epoki lodowcowej kobiety zajmowaly sie
                zbieractwem, a mezczyzni lowiectwem, a tu nagle takie zdziczenie obyczjow!
                Kobieta publicznie (ze szczegolami)oglasza jak dokonala aktu zaglady
                zwierzecia!!! To porusza wyobraznie milionow...
                • gadacz Re: karp jak Lenin - wiecznie zywy 02.01.03, 13:46
                  handziaa napisała:
                  .... a tu nagle takie zdziczenie obyczjow!
                  > Kobieta publicznie (ze szczegolami)oglasza jak dokonala aktu zaglady
                  > zwierzecia!!! To porusza wyobraznie milionow...

                  hm. tak się zastanawiam i w sumie to chyba dobrze że nie jadamy na wigilię np.
                  królika, albo jakiegoś innego futrzaka, bo ta zbrodnia chyba jeszcze bardziej
                  by poruszyła miliony , z drugiej strony jak takie futrzate bydle przekonać by
                  wytrzymało w wodzie te parę godzin w wannie do Wigili ?


              • m.a.r.y.s.i.a Re: gwiazda disco polo a sprawa karpia 03.01.03, 17:59
                gadacz napisał:

                , a wątek o martwym nieco egzystencjalnym karpiu ma się dobrze i
                > prawdopodobnie będzie się ciągnął do Wielkanocy( kiedy to Marysia zagotuje
                > małe stadko kurczątek w celu poświecenia ). Wniosek: Ludzie wolą śniętego
                > karpia od disco polo (i tak właśnie być powinno).

                Wątek o karpiu może nie będzie wlukł się do Wiekanocy ale musimy dbać aby nasze
                wątki były wyżej od wątku ojca dyrektora (niestety)
          • m.a.r.y.s.i.a Re: Perwersyjne fantazje Gadacza 02.01.03, 12:59
            gadacz napisał:
            .
            > Gdyby jednak za pomocą reinkarnacji przyszło mi zostać karpiem to bardzo
            > proszę mnie dać Marysi. Nie dość, że wreszcie u kresu mojej egystencji
            zobaczę
            > ją w fartuszku i z tasaczkiem to będę później miał okazję poznać ją od tej
            > innej strony jakby to powiedzieć ...od środka.


            O rany boskie !!!! Oglądać kobietę od strony przewodu pokarmowego !!!!!
            Tego to nawet najbardziej aktywni uczestnicy forum erotikum by nie wymyślili.
            • gadacz Re: Perwersyjne fantazje Gadacza 02.01.03, 13:38
              m.a.r.y.s.i.a napisała:

              > O rany boskie !!!! Oglądać kobietę od strony przewodu pokarmowego !!!!!
              > Tego to nawet najbardziej aktywni uczestnicy forum erotikum by nie wymyślili.

              .... i właśnie dlatego przestałem je czytać.
              Podpisano: Perwersyjny ichtiolog.
                • gadacz Re: Perwersyjne fantazje Gadacza 03.01.03, 08:08
                  handziaa napisała:

                  > A Wiec "Jaka Jest Twoja Perwersja???" (wszystko, co chcialibysmy wiedziec o
                  > Gadaczu, ale boimy sie zapytac...)
                  Zacytowałaś tytuł zmieniając "sex" na "gadacza", więc pewnie widziałaś ten
                  film :D. Nie wiem czy to perwersja ale zawsze z żywym zainteresowaniem
                  przyglądam się jak wygląda tef facet, którego wprowadzono w 24 godzinny orgazm
                  i blondasek kupujący swojej owieczce bieliznę i .... chyba się zapędziłem.
                  Koniec postu.
                    • gadacz Re: Perwersyjne fantazje Gadacza 03.01.03, 17:02
                      handziaa napisała:

                      > Oj, dobrze..uspokoilam sie: jestes normalnym facetem (poziom wunaturzenia
                      > perwersji w granicach sredniej krajowej)
                      > A juz myslalam, ze obnazasz sie w przejsciach podziemnych....
                      > Niedobry rabin...

                      :D niestety nasze miasto zdecydowanie ma za mało przejść podziemnych na tego
                      rodzaju wyrafinowane praktyki ale w piątki na rynku czasem można też nieźle
                      zaszaleć... chyba sobie muszę odświeżyć filmik, chyba że dopadnie mnie super
                      cyc.
                      Niedobry rabin ? Czyżby moje posty były za mało koszerne ?
                      • handziaa Re: Perwersyjne fantazje Gadacza 03.01.03, 21:44
                        gadacz napisał:
                        :D niestety nasze miasto zdecydowanie ma za mało przejść podziemnych

                        no tak, przejscia podziemne w Jasle sa nieczynne (no i to jest sluszna
                        koncepcja: "Jaslo mowi zboczencom i innym takim stanowcze:NIE")
                        Najblizsze czynne przejscie podziemne: Rzeszow (????)

                        > Niedobry rabin ? Czyżby moje posty były za mało koszerne ?

                        ...twoje (skadinad urocze) posty sa masakrycznie niekoszerne.
                        Te prymitywne formy uboju ryb ("wypuszczam wode z wanny i humanitarnie
                        wychodze")...........
                        • gadacz Re: Perwersyjne fantazje Gadacza 04.01.03, 11:24
                          handziaa napisała:



                          > Najblizsze czynne przejscie podziemne: Rzeszow (????)
                          Za duża tam i brutalna konkurencja - zresztą gdzie mi tam do prawdziwcych
                          facetów spod Boguchwały (wiem bo chwile w Rzeszowie <tfu tfu> mieszkałem. )
                          Zresztą moją koncepcją jest prasłowiańska grusza, na której nie dość że mgółbym
                          pokazać to jeszcze odszczekiwałbym się chorym na szkorbut chłopom z czworaków.

                          > ...twoje (skadinad urocze) posty sa masakrycznie niekoszerne.
                          Te prymitywne formy uboju ryb ("wypuszczam wode z wanny i humanitarnie
                          wychodze")...........
                          Hm. (khy khy ) zawsze chciałem być masakrycznie uroczy - tak jak np. Jack
                          Nickolson w "Lśnieniu" kiedy mówi: "juz 15 -ta wróciłem do domu kochanie " i
                          jak pamiętacie te jego przeurocze oczka kiedy walił siekierką w drzwi
                          łazienki, to właśnie takie mniej więcej wyglądałem oczekując na zejście rybki .

      • handziaa grypa zoladkowa??? 03.01.03, 05:26
        Jak dlugo zyje(chociaz, przyznam sie, ze niedlugo), o takiej chorobie jeszcze
        nie slyszalam...Grypa zoladkowa???
        Powszechnie wiadomo, ze wirus grypy atakuje drogi oddechowe.
        A moze to po prostu zwykly, najzwyklejszy KAC???? W takim razie prosze nazywac
        rzeczy po imieniu, nie wstydzic sie "przyziemnych" przypadlosci i nadawac im
        jakies cudaczne nazwy...
        przy okazji...prosze o recepte na bezsennosc...
        • Gość: stomach flu Re: grypa zoladkowa??? IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 03.01.03, 14:04
          Tak to sie nazywa co po polsku znaczy wlasnie grypa zoladkowa:podwyzszona
          goraczka,biegunka ,wymioty ,zoladek nie toleruje niczego.Bardzo niebezpieczne
          dla dzieci ! grozi odwodnieniem i to w krotkim czasie .Konieczna wizyta u
          lekarza w w czasie przedluzajacej sie biegunki koniecznie wizyta w szpitalu
          gdzie zwykle podawane sa dozylnie (kroplowka) plyny.Spowodowana przez wirus
          (zadnych antybiotykow).
          • handziaa Re: grypa zoladkowa??? a moze biegunka plucna???? 03.01.03, 14:26
            Lekcja chorob zakaznych zza oceanu?????? To nie grypa (laicy moze to tak
            nazywaja, moze w Stanach wirusowe infekcje przewodu pokarmowego funkcjonuja pod
            taka nazwa, a wy wprost to tlumaczycie na polski - niw wiem), moze to
            rotawirusy, nie wiem....ALE NIE GRYPA! Koniec.kropka.
            Pozdrawiam "stomach flu" - Influenza.

            • Gość: Norbert Re: diagnoza IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 03.01.03, 20:36
              Ty rzeczywiscie masz problemy z przyswajaniem wiedzy a i nie opuszcza cie
              przyslowiowe i charakterystyczne dla twojej nacji "pigheaded behavior"...

              Influenza =
              1 : an acute highly contagious disease caused by any of several single-
              stranded RNA viruses (family Orthomyxoviridae) and characterized by sudden
              onset, fever, prostration, severe aches and pains, and progressive
              inflammation of the respiratory mucous membrane; broadly : a human
              respiratory infection of undetermined cause
              2 : any of numerous febrile usually virus diseases of domestic animals marked
              by respiratory symptoms, inflammation of mucous membranes, and often systemic
              involvement

              i ze zrodel medycznych ;

              Stomach flu is often called "intestinal flu." It's an illness caused by a
              virus, and it can produce different symptoms in different people. Some people
              develop a sore throat, cough, and nasal congestion similar to a common cold.
              This may be what's called "upper respiratory flu."


              Jak wiec widzisz znajomosc kilku slow albo umiejetnosc korzystania ze
              slownika to troche za malo...
              • handziaa kochany Norbercie : lecz sie sam 03.01.03, 21:29
                Gość portalu: Norbert napisał(a):

                > Ty rzeczywiscie masz problemy z przyswajaniem wiedzy
                .....szczegoly prosze - co na to wskazuje????? Osobiscie nie narzekam, ale
                chetnie poslucham kogos "madrzejszego"....

                a i nie opuszcza cie przyslowiowe i charakterystyczne dla twojej
                nacji "pigheaded behavior"...

                ......nie lubie ludzi, ktorzy, ze tak powiem brzydko (przepraszam za
                wyrazenie): "sraja do wlasnego koryta". A ty niby to skad jestes???? Nie z
                Polski???? Sroce spod ogona wypadles?????????? Jakiej "mojej" nacji????

                > Influenza =
                > 1 : an acute highly contagious disease caused by any of several single-
                > stranded RNA viruses (family Orthomyxoviridae) and characterized by sudden
                > onset, fever, prostration, severe aches and pains, and progressive
                > inflammation of the respiratory mucous membrane

                ...jest tu cos o przewodzie pokarmowym????????????

                ; broadly : a human respiratory infection of undetermined cause

                ..........a tu????????????? Gdzie ten zoladek???????????

                > 2 : any of numerous febrile usually virus diseases of domestic animals marked
                > by respiratory symptoms, inflammation of mucous membranes, and often systemic
                > involvement

                .........a moze twoja "choroba" jest z gatunku tych powyzszych????
                >
                > i ze zrodel medycznych ;

                ....jakich????????????
                >
                > Stomach flu is often called "intestinal flu." It's an illness caused by a
                > virus,

                ...enigmatyczne okreslenie"virus"....nie ma tu slowa, ze to wirus "grypy",
                rownie dobrze moze byc to kazdy inny wirus. Nie przekonuje mnie.


                and it can produce different symptoms in different people. Some people
                > develop a sore throat, cough, and nasal congestion similar to a common cold.
                > This may be what's called "upper respiratory flu."
                >
                >
                > Jak wiec widzisz znajomosc kilku slow

                ...obawiam sie, ze znam wiecej.....

                albo umiejetnosc korzystania ze
                > slownika

                .....owszem, korzystam ze slownika, bo jeszcze nie zdazylam poznac wszystkich
                slow angielskich.Ostatnio szukalam okreslenia .....nie , nie powiem, od Nowego
                Roku przestalam byc zlosliwa.

                to troche za malo...

                ............za malo by co......????????????????????????
                Widze, ze Norbert ma PROBLEM!!!! Jeszcze kilka twoich postow i moze diagnoza
                bedzie trafna....
                PS.Mimo wszystko chyle czola przed trudem, jaki sobie zadales, by mi udowodnic,
                ze jestem glupim, niedouczonym, prowincjonalnym, swinsko zachowujacym sie
                Polaczkiem. Oby tak dalej!!!!!!!!!.........
                  • handziaa najlepsze lekarstwo jakie znam dla Norberta 04.01.03, 03:44
                    Gość portalu: Norbert napisał(a):

                    > Ja tez Cie kocham....

                    Znajdz sobie kobiete w populacji amerykanskiej, splodz wielu wspanialych
                    Obywateli (moze wsrod nich bedzie jakis przyszly prezydent???), byc moze wtedy
                    wreszcie poczujesz sie dowartosciowany...
                    Jam kobieta prosta, z Podkarpacia, nieczytata, ledwo pisata - niegodna tak
                    Swiatowego i Uczonego w Pismach Wszelkich Czlowieka jak TY!!!!
                    • handziaa Norbercie - moj Panie i Wladco!!!! 04.01.03, 06:19
                      ...chcialam jeszcze dodac, iz padam na kolana porazona ogromem Twego
                      geniuszu....Oprocz problemow z przyswajaniem wiedzy (jak ty na to wpadles???
                      niesamowite...) cierpie tez na wiele innych schorzen :bezsennosc, obled
                      pasozytniczy, wypadanie platka zastawki dwudzielnej, hirsutyzm, pecherzyce,
                      permanentny skurcz zwieracza Oddiego, herpes simpex reccurens iid. - kolejnosc
                      przypadkowa)
                      Mam nadzieje, ze Twoje Wielki Uczucie, jakim nagle do mnie (powtarzam raz
                      jeszcze: Norbercik, ja ran Twoich niegodnam calowac!!!) zapalales wyleczy mnie
                      skutecznie....i jedynym moim zmartwieniem bedzie "grypa zoladkowa".....
                      .....OJEJ, ALEZ JA SIE DOBRZE BAWIE NA TYM FORUM! JAKA SZKODA, ZE NIE ZNALAM
                      WAS WCZESNIEJ!!!!
                      • handziaa Re: Gotowa jestem zaspokoic Twe prymitywne gusta.. 04.01.03, 15:34
                        ..co kraj, to zboczenie...
                        Och...gdyby nie to, ze mam glebokie poczucie moralnosci wyssane z mlekiem
                        matki, umowilabym sie z Toba w jakims zacisznym miejscu...
                        Poznalbys mnie po "pigheaded behaviour"....
                        Niestety, porzadne katolicko-zasciankowe, typowo podkarpackie wychowanie nie
                        pozwala mi na spotykania z nieznajomymi plci odmiennej...
                                • handziaa od prymitywizmu do rozkoszy Norberta 04.01.03, 18:56
                                  I to by bylo na tyle tematem zaspokajania potrzeb emocjonalnych Stomach Flu.
                                  PS...."Norbert" nie brzmi dla mnie wystarczajaco "swojsko", kojarzy mi sie
                                  raczej z jakims germanskim wojownikiem...Skoro zmieniasz pseudonimy jak
                                  kameleon, to mam skromne zyczenie: jakis "Jozio","Kazio" czy "Wiesiu" byloby
                                  milsze mojemu (tak! tak! nie bojmy sie tego slowa) prymitywnemu, swinskiemu
                                  lbu!!!!!!!!!!!!....
                                      • Gość: Norbert Re: przepraszam IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 04.01.03, 21:23
                                        dziecko kochane,zupelnie nie rozumiesz o czym pisze.Idiom to jak wiesz (albo
                                        nie wiesz) to takie wyrazenie ktore nie moze byc tlumaczone wprost.Pigheaded
                                        znaczy uparty i na tym koniec nie ma zadnego pig ,head czy headed jest
                                        pigheaded .Przyblize Ci nieco temat i powiem tak ze pigheaded mozesz zastapic
                                        przez: stubborn
                                        · hardheaded
                                        · willful
                                        · steadfast
                                        · headstrong
                                        · inflexible
                                        · obstinate
                                        · bullheaded
                                        · intransigent
                                        · mulish
                                        · stiff-necked
                                        · adamant
                                        · unyielding
                                        · adamantine
                                        · intractable
                                        · inveterate
                                        · obdurate
                                        · refractory
                                        · relentless
                                        · immovable
                                        wybierz sobie ktores z tych okreslen i zapomnij o pi....
                                        Na koniec widze ze czujesz sie urazona,wiec przepraszam.
                                        • handziaa Re: przepraszam 04.01.03, 21:33
                                          Gość portalu: Norbert napisał(a):

                                          > dziecko kochane,zupelnie nie rozumiesz o czym pisze.

                                          Do konca moich marnych dni wdzieczna Ci bede za te lekcje angielskiego...
                                          ..lecz czymze jest moje zycie na Podkarpaciu...
                                          ,,w tej krainie pustostanu myslowego....
                                          ...vanitas vanitatum et omia vanitas...
                                          Czemu Pan Bog tal nierowno rozdzielil przymioty ducha???
                                          Jednym dal tak wiele (Stomach Ful)
                                          ...innym prawie nic(Handzia)
                                          ..nie masz sprawiedzliwosci na tym swiecie
                                          IDE SIE UPIC.....
                                    • handziaa Re: od prymitywizmu do rozkoszy Norberta 04.01.03, 21:21
                                      Gość portalu: Norbert napisał(a):

                                      > ...boli Cie ze uzylem sformulowania "pigheaded behavior" ...
                                      boli jak cholera, nawet nie wiesz jak bardzo (morfiny mi dajcie!!!!)...moja
                                      urazona duma, moje braki w angielskim... Tak bardzo bym chciala udac sie do
                                      Krainy Stanow Wolnych, lecz niestety....nie dostane wizy, bo jestem
                                      niewyksztalcona, bezrobotna, mam na utrzymaniu siedmioro dzieci, matke,chora
                                      babke i kota...
                                      ..jedyna moja nadzieja, to to, ze dostane sie do was przez Meksyk lub
                                      Kanade...z transportem zwierzyny na przyklad...okrakiem na koniu lub w beczce z
                                      pokarmem dla psow???
                                      Ale dosiegne cie...Imperatorze!!!!
                                      PS.Czyz nie jestesmy sobie przeznaczeni????
                            • Gość: Norbert Re: od prymitywizmu do rozkoszy Norberta IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 04.01.03, 21:16
                              Ty musisz byc bardzo mlodziutka albo masz takie zaleglosci ze nie bardzo wiesz
                              lub pamietasz jaki rodzaj prymitywizmu prowadzi do rozkoszy...stad takie
                              niefortunne interpretacje moich slow.Masz jednak racje ze jaslanie
                              niechetnie,niemrawo i bez polotu mowia czy pisza o tym co kryja pierzyny .Byly
                              tu proby rozruszania tematow o grzebaniu w kroczku ale jaslanie pomni
                              napomnien ksiedza dobrodzieja dosc szybko ich zaniechali.Prymitywizm
                              to...nie ,nie dam sobie z tym tematem spokoj.
                              • handziaa Re: od prymitywizmu do rozkoszy Norberta 04.01.03, 21:27
                                Gość portalu: Norbert napisał(a):

                                > Ty musisz byc bardzo mlodziutka

                                ..jestem stara, ale mozdzek mam niedorozwiniety...

                                albo masz takie zaleglosci

                                ...sam wiesz, ten nieski poziom naszych zawodowek...
                                ze nie bardzo wiesz

                                ...mam problemy z przyswajaniem wiedzy
                                > lub pamietasz
                                ...problemy z pamiecia - patrz wyzej...
                                jaki rodzaj prymitywizmu prowadzi do rozkoszy.

                                .....???????>>>>
                                ..stad takie
                                > niefortunne interpretacje moich slow.

                                ..nie bierz tego sobie tak do serca
                                Masz jednak racje ze jaslanie
                                > niechetnie,niemrawo i bez polotu mowia czy pisza o tym co kryja
                                pierzyny .Byly
                                > tu proby rozruszania tematow o grzebaniu w kroczku ale jaslanie pomni
                                > napomnien ksiedza dobrodzieja dosc szybko ich zaniechali.Prymitywizm
                                > to...nie ,nie dam sobie z tym tematem spokoj

                                Pozdrawiam z Kamczatki!!!!
                                • handziaa A TERAZ PISZE POWOLI.... 04.01.03, 22:00
                                  wazac kazde z mych slow....
                                  Kochany Norbercie! Rozumiem i podziwiam trud, jaki wkladasz w podniesienie
                                  poziomu dyskusji na tym forum . Czy nie rozumiesz jednak, ze to walka z
                                  wiatrakami??? My prowadzimy zycie proste, prosciutenkie, obce nam sa
                                  egzystencjalne problemy Wielkiej Emigracji....
                                  Nie czytamy ksiazek (bo i po co: oczy sie tylko psuja....), gazet jezeli juz,
                                  to tylko lokalne...z innych i tak nic nie rozumiemy...
                                  Nie chodzimy do kina (nasze intelektualne potrzeby z nawiazka zaspokajaja
                                  obficie emitowane przez nasza telewizje produkcje amerykanskie..)
                                  Nasi idole to ksiadz Rydzyk i inni duchowni, poza tym kazdy Polak, ktory
                                  wyjechal na Zachod jest dla nas Droga i Prawda...
                                  ...takie jest nasze zycie....Naszym najwiekszym marzeniem jest dostac wize,
                                  rente lub zasilek dla bezrobotnych...
                                  W naszych domach nie ma dostepu do internetu - okupujemy wiec w godzinach pracy
                                  komputery firmowe...okradajac i tak zubozala Ojczyzne.
                                  Nasze uczucia wyzsze to: glod, pragnienie, zimno, cieplo i (przepraszam za
                                  wyrazenie) - chuc lubiezna (jezeli zrobilam blad ort. w slowie "chuc" to z gory
                                  przepraszam)....
                                  Nigdy nie osiagniemy poziomu (ani mentalnego, ani materialnego) jaki Ty
                                  reprezentujesz....
                                  Wiec wybacz, nam niegodnym, ze czasami osmielamy sie nie zrozumiec tego, co do
                                  nas piszesz.....
                                  Wszyscy jestesmy tacy sami.
                                  Pozostaje z szacunkiem : Uswiadomiles mi, jak niewiele wiem, rozumiem,
                                  nareszcie ogarnelam ogrom swijej glupoty, braki w edukacji, wysilanie sie na
                                  pseudointelektualne wypowiedzi....Handzia i inni nie dorastajacy ci do piet
                                  uczestnicy tego forum....
                                  • kwirynna Re: A TERAZ PISZE do Handzi 05.01.03, 07:55
                                    Droga Handziu !
                                    Bądź uprzejma i nie wypowiadaj się w imieniu innych uczestników forum. Twoje
                                    kompleksy związane z miejscem urodzenia np. mnie nie dotyczą.
                                    Ale dodam abyś mnie dobrze zrozumiała, że nie trzymam tu strony Norberta.Jego
                                    zarozumialstwo jest drażniące.
                                    • zwierzoczlekopior Re: A TERAZ PISZE do Kwirynny 05.01.03, 11:39
                                      kwirynna napisała:

                                      > Droga Handziu !
                                      > Bądź uprzejma i nie wypowiadaj się w imieniu innych uczestników forum. Twoje
                                      > kompleksy związane z miejscem urodzenia np. mnie nie dotyczą.
                                      > Ale dodam abyś mnie dobrze zrozumiała, że nie trzymam tu strony Norberta.Jego
                                      > zarozumialstwo jest drażniące.

                                      "Inni" uczestnicy forum nie znaczy w jezyku polskim tego samego co "wszyscy"
                                      uczestnicy forum, to chyba zrozumiale dla kwirynny
                                      bo taki norbi na przyklad sie przeciez urodzil w jasle a kompleksow bynajmiej
                                      nie ma i miec nie bedzie zwierz
                                      • handziaa A TERAZ PISZE DO WSZYSTKICH - KWIRYNNY TEZ! 05.01.03, 12:34

                                        Poniewaz (wiem, wiem Norbercie - poprawnie zbudowane zdanie w jezyku polskim
                                        nie powinno zaczynac sie od "poniewaz"..)...nie tylko Kwirynna "powstala z
                                        martwych" by dorzucic swe trzy grosze, ale i Zwierz sie jakis rozmnozyl....
                                        Czuje sie w obowiazku zlozyc WYJASNIENIE:
                                        Otoz zostalam kompletnie zle zrozumiana! Droga Kwirynno - czasami czlowiek
                                        uzywa pewnego rodzaju formy przekazu, by pograzyc przeciwnika (w tym wypadku
                                        chodzilo mi o Norberta, beszkutecznie niestety...), nie wiem do czego mozna by
                                        to porownac: satyra, czy tez moze pastisz (rozumiem, jak nieudolna musiala to
                                        byc forma nasladownictwa skoro, tak to zostalo przyjete - przepraszam Kwirynno,
                                        tak sie staralam...nie zawsze "chciec to moc", niestety....)
                                        To, czy ktos sie urodzil w Szpitalu Miejskim w Jasle, w lepiance srodkowego
                                        Kongo czy moze City Hospital of New York, nie ma wedlug mnie zadnego znaczenia
                                        w procesie ksztaltowania sie kompleksow. Wazni sa ludzie, jacy nas otaczaja (I
                                        kto sie tu ze mna nie zgodzi?????????? )
                                        Mimo wszystko, celem nabrania dystansu do tego forum, musze je opuscic na czas
                                        nieokreslony.
                                        Ide swe "kompleksy" leczyc gdzie indziej....
                                        dumna (mimo wszystko) z swego miejsca urodzenia HANDZIA
                                        PS.I zebys mnie tym razem dobrze zrozumiala KWIRYNNO (i nie popadala w
                                        samouwielbienie zwiazane z "sila" twego glosu) dodam jedynie, ze dzieje sie to
                                        nie tylko z Twojego powodu!
                  • gadacz ależ Norbercie ... 04.01.03, 11:42
                    Gość portalu: Norbert napisał(a):

                    > Ja tez Cie kocham....

                    Jestem w szoku ! Norbert pała tak gorącym i odwzajemnonym uczuciem do samego
                    siebie, że taka deklaracja w stosunku do kogoś innego mogła wywołać poważne
                    powikłania w romansie jego życia . Norbi ? Jestem zaniepokojny ...
          • handziaa hi, hi , hi...... (z przymruzeniem oka) 03.01.03, 22:48
            Gość portalu: stomach flu vel Norbert napisał:

            > Tak to sie nazywa

            ..kazde stworzenie Boze na tym Nedznym padole ma jakas nazwe

            >co po polsku znaczy wlasnie grypa zoladkowa

            ...swiete slowa: stomach flu=grypa zoladkowa. Zapamietajcie Polacy!!!!

            >:podwyzszona goraczka

            ...o tu cie mam Norberciku: klasyczne "maslo maslane" goraczka z reguly
            jest "podwyzszona", po polsku mowi sie: goraczka, albo podwyzszona
            temperatura...jak kto woli. Calkowita wolnosc - jak w Ameryce!

            >,biegunka ,wymioty ,zoladek nie toleruje niczego.

            ...biedny zoladek...taki nietolerancyjny....

            >Bardzo niebezpieczne dla dzieci !

            ....zupelnie jak zapalki!!!

            >grozi odwodnieniem i to w krotkim czasie .

            ....jak kazda biegunka i wymioty.

            >Konieczna wizyta u lekarza

            ...na szczescie znachorow w Polsce juz nie ma...

            > w czasie przedluzajacej sie biegunki koniecznie wizyta w szpitalu

            ...naturalnie!!!! Nikt domowymi sposobami (na trzy zdrowaski do pieca)
            nawadnial dzieci nie bedzie....

            > gdzie zwykle podawane sa dozylnie (kroplowka) plyny.

            .....ojej, nie wiedzialam...myslalam, ze kroplowka jest wtedy, gdy komus pot z
            czola kroplami na ziemie opada

            >Spowodowana przez wirus (zadnych antybiotykow).

            ...no tak, z reguly w calym cywilizowanym swiecie antybiotykami zabija sie
            bakterie, ale gdyby w Polsce ktos tego nie wiedzial - Norbert przypomina: NIE
            LECZCIE WIRUSOWYCH CHOROB ANTYBIOTYKAMI! To jest jego skromny wklad zza Oceanu
            w poprawe polskiej sluzby zdrowia....

            NORBERT!!! Jeszcze ! Jeszcze! Czuje sie taka niedouczona!
            Moj ty kaganku oswiaty!!!!!!
            • Gość: Norbert Re: bez przymruzeniem oka... IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 04.01.03, 22:13
              Dziecinko (poziom Twojej wiedzy upowaznia mnie do takich okreslen) pozwol ze
              po raz ostatni sprobuje przekonac (?!) Cie o marnosci Twoich "naukowych"
              wywodow".
              Stomach flu znaczy tylko i tylko stomach flu.Pojecie grypa zoladkowa to Twoj
              wymysl jesli pamietasz.Ja nigdzie nie tlumaczylem ze stomach flu=grypa
              zoladkowa.Okreslenie "table" znaczy tylko i wylacznie "table" a nie stol jak
              chcialabys moja milutka.Twoj problem polega na tym ze pojecia obcojezyczne
              transformujesz na potrzeby polskiego sposobu rozumowania i polskich odniesien.
              Goraczka inaczej cieplo jest zawsze ( tak jak np.pogoda) z wyjatkiem 0k jesli
              wiesz co to znaczy.Poza tym punktem goraczka moze byc podwyzszona lub
              obnizona.Dla czlowieka jak wiesz normalna cieplota ciala(goraczka) to jakies
              36.6 C i w zaleznosci w ktora strone wartosc (goraczka) moze byz podwyzszona
              albo obnizona.
              Dosc tych wwywodow ,jestem juz zmeczony tym przelewaniem z pustego w prozne
              tymbardziej ze poza podwyzszaniem liczby wpisow drepczemy w miejscu.


              Pozdrawiam i zycze wielu radosci.
        • georghe Re: bezsenność...??? 03.01.03, 14:27
          handziaa napisała:

          > przy okazji...prosze o recepte na bezsennosc...

          Przyznam, że również zdarza mi się mieć problemy z zaśnięciem, ale za to
          raaaaaano - zwłaszacza gdy nie muszę wstawać do pracy... :)))) DO BÓLU !
          Chętnie skorzystam z jakiś dobrych rad jak szybko zasnąć.
          Z własnego doświadczenia wiem, że gdy nie palę papierochów mój sen jest
          głębszy, a i z zaśnięciem mniejszy problem.
          • handziaa Re: bezsenność...??? 03.01.03, 14:37
            ..czyli nie palic przed snem - to chyba bylaby zbyt "prosta" rada (zawsze na
            dzwiek slowa "rada" przypomina mi sie Wujek Dobra Rada z "Misia", do ktorego
            Ryszard Ochodzki kieruje slowa: "Moze i mi poradzisz....WUJU!")
            Oj ta bezsennosc, motyla noga...
              • handziaa Re: Rybi piątek - do Gadacza 03.01.03, 21:58
                ...poki nie jest za pozno, zazyj srodki przeczyszczajace, sprowokuj wymioty...
                Wyspowiadaj sie.....odpraw stosowna pokute....
                ..zacznij uczeszczac na spotkania Klubu AZR (Anonimowi Zjadacze Ryb)...
                ...blagam, ,zrob cokolwiek!!!!!
                jezeli tego nie uczynisz, wyrzuty sumienia beda meczyc cie do konca dni
                twoich....
                duch zjedzonej dzis ryby nie opusci cie ani we dnie, ani w nocy...., krazyl
                bedzie nad Toba jak sep nad padlina!!!...Kobiete Twego Zycia zaczniesz
                nazywac "Rybcia", przeniesiesz sie na ulice "Stawowa", a poniewaz "..i ryby
                glosu nie maja" w koncu zamilkniesz....
                I na tym forum bedzie smutno!!!!
                • gadacz Re: Rybi piątek - do Gadacza 04.01.03, 11:38
                  handziaa napisała:


                  > Wyspowiadaj sie.....odpraw stosowna pokute....
                  Nie sądze że jest jakiś ksiądz w mojej parafii odpowiednio do tego
                  psychiatrycznie i fizycznie przygotowany, Trzeba by było wproawadzić zmiany w
                  prawie kanonicznym i zezwolić na spowiadanie parami - jak jeden padnie ze
                  zmęcznia to drugi bdzie notował. A co do pokuty to prawdopodbnie w najlepszym
                  wypadku skończyło by się na jakimś publicznym ukamieniowaniu (he he właśnie mi
                  się przypomniał ukamieniowanie z "Zywotu Braiana").

                  > ..zacznij uczeszczac na spotkania Klubu AZR (Anonimowi Zjadacze Ryb)...
                  > ...blagam, ,zrob cokolwiek!!!!!
                  Wyrąbali mnie bo podczas rewizji Prezez AZR Jerzy Węgorz znalazł pod podłogą
                  puszkę paprykarzu, a że przyznałem się do piątkowego obżarstwa zostałem
                  wykopany bezwarunkowo. Pieprzę ... jadę do Kleci na ryby.

                  > jezeli tego nie uczynisz, wyrzuty sumienia beda meczyc cie do konca dni
                  > twoich....
                  > duch zjedzonej dzis ryby nie opusci cie ani we dnie, ani w nocy...., krazyl
                  > bedzie nad Toba jak sep nad padlina!!!...Kobiete Twego Zycia zaczniesz
                  > nazywac "Rybcia",

                  Skąd wiesz że tak mówię do mojej Rybci ? jestem zaniepokojony.

                  przeniesiesz sie na ulice "Stawowa", a poniewaz "..i ryby
                  > glosu nie maja" w koncu zamilkniesz....

                  Milczący "gadacz" ? nie sądze. Pyskowanie i gadanie to treść mojego istnienia
                  jakby znikanie jego częścią nigdy nie było. (przynajmniej go nie zauważyłem) .

                  > I na tym forum bedzie smutno!!!!

                  Dopóki od czasu do czasu zmartwychstaje Norbi - na tym forum nigdy nie bedzie
                  smutno . Norbi to super rozśmieszacz szkoda tylko że monotematyczny.

                  • handziaa ostatnia deska ratunku 04.01.03, 16:21

                    Skoro w Twoim przypadku religia pomoc juz nie moze ("Nie sądze że jest jakiś
                    ksiądz w mojej parafii odpowiednio do tego psychiatrycznie i fizycznie
                    przygotowany"), zawiodly tez wiezi sasiedzkie ( mam na mysli grozace ci
                    niechybnie "publiczne ukamieniowanie") i zwykla, ludzka solidarnosc ("Wyrabali
                    mnie bo podczas rewizji Prezez AZR Jerzy Wegorz znalazl pod podlogą puszkę
                    paprykarzu")....Coz moge ci poradzic?????
                    Pozostaje juz chyba tylko dobra, sprawdzona, miekka kozetka....
                    O adresy dobrych psychoanalitykow zapytaj Norberta ("Norbert rzadzi, Norbert
                    radzi, Norbert nigdy cie nie zdradzi!"), bo za Oceanem maja lepsze wyniki w
                    docieraniu w niedostepne stany swiadomosci.......No wiesz - oni na wszystko
                    znajda odpowiedz w trudnym dziecinstwie!!!!!
                    No coz, nasi lekarze sa niedouczeni!!! Znajomosc kilku wyrazow albo umiejetnosc
                    korzystania ze slownika to jak widac za malo.......by konkurowac z Zachodem!!!
                    PS. A na pocieszenie proponuje, by stawy w Kleciach (tak, tak, czesto
                    zapuszczam sie w te rejony!!!) nazwac "Jeziorem Michigan Podkarpacia". Jaslanie
                    nie gesi...i swa Wielka Wode tez maja!!!







                  • handziaa Re: Rybi piątek - do Gadacza 04.01.03, 16:43
                    gadacz napisał:
                    > Dopóki od czasu do czasu zmartwychstaje Norbi - na tym forum nigdy nie bedzie
                    > smutno . Norbi to super rozśmieszacz szkoda tylko że monotematyczny.
                    >
                    ..pozwole sobie grzecznie zapytac, bo nowa jestem na tym forum, a zbyt leniwa,
                    by przeczesywac stare posty: W jakim to "dowcipie" przoduje Norbi???
                    ..bo, ze mezczyzni sa monotematyczni, to jedna z wielu prawd objawionych
                    ("mysla tylko o jednym"), co do ktorych nie jestem do konca przekonana...
                    • gadacz Re: Rybi piątek - do Gadacza 04.01.03, 17:42
                      handziaa napisała:
                      > ..pozwole sobie grzecznie zapytac, bo nowa jestem na tym forum, a zbyt
                      leniwa,
                      > by przeczesywac stare posty: W jakim to "dowcipie" przoduje Norbi???

                      Norbi uważa, ze skoro udało mu się wydostać z prasłowiańskiej głuszy do Nowego
                      Lepszego Świata to posiadł wraz z jego powietrzem przewagę. Przewaga, która
                      polega na tym, że Norbi jest święcie przekonany, że zostają tu tylko
                      członkowie klu klux klanu, niedouczone matołki, fanatycy religijni i zawzięci
                      słuchacze podkarpackiego folkloru. Udawadnia jednak za każdym razem coś
                      odwrotnego, że poza znajomością języka jakoś nie posiadł zdolności ucieczki od
                      polskiej duszyczki, która mówi: może jednak trzeba było zostać ? .
                      Nietolerancyjność, zaściankowość - to zarzuty, którymi bardzo często operuje
                      szczególnie wobec tych którzy wbrew jego logice w jakiś sposób tutaj żyją a na
                      nieszczęście dysponują takim narzędziem by co raz niewdzięcznie Wielkiej
                      Emigracji odpyskować. Dowcip polega na tym, że to akurat on jest najmniej
                      tolerancyjny, bo każdy punkt widzenia inny niż jego jest przyczyną zwyzywania
                      adwersarza plus (koniecznie katolickiej) jego rodziny.
                      Jak każdy nietolerancyjny fanatyk narażony jest na nietolerancję ze strony
                      innych i czerpie z tego pożywkę próbując co raz wywołać spięcia i kontrowersje
                      wokół jakiegoś temaciku - powodując znaczny skok napięcia, liczby wpisów i
                      merytorycznego poziomu dyskusji na tym szacownym forum.
                      PS. Pierwsza psychoanaliza za darmo.

                      > ..bo, ze mezczyzni sa monotematyczni, to jedna z wielu prawd objawionych
                      > ("mysla tylko o jednym"), co do ktorych nie jestem do konca przekonana...

                      Jako przedstawiciel gatunku, działający bez upoważnienia Ligi (która nigdy nie
                      zdradzi)powiadam Ci: porzuć swoje przekonania. MYŚLIMY O JEDNYM!!!

                      • handziaa Re: Rybi piątek - do Gadacza 04.01.03, 18:42
                        Dziekuje za szybie naszkicowanie pogladow Stomach Flu.
                        Pozyjemy...zobaczymy...z czym tu jeszcze MOj Ulubiony Zoladek wyskoczy...
                        .....ja tam uwielbiam dziewietnastowieczne klimaty (typu "wies
                        zacofanna")...gdy Jaslo staje sie dla mnie zbyt cywilizowane, wybieram sie na
                        kilka dni na Ukraine....
                      • handziaa Re: Rybi piątek - do Gadacza 04.01.03, 18:48
                        gadacz napisał:

                        > Jako przedstawiciel gatunku, działający bez upoważnienia Ligi (która nigdy
                        nie
                        > zdradzi)powiadam Ci: porzuć swoje przekonania. MYŚLIMY O JEDNYM!!!
                        >
                        Niech zgadne: O RYBACH?????????????????
        • m.a.r.y.s.i.a Re: grypa zoladkowa??? 03.01.03, 18:03
          Ja się na chorobach nie znam i (tfu,tfu) znać się nie chcę ale mam znajomego
          który gdy zbyt dużo wypije mówi,że zaszkodził mu ogórek. Gdy ma kaca mówi, że
          ma grypę żołądkową.Coś w tym jest co mówi Handzia.
    • Gość: jerry Re: do wszystkich zainteresowanych! IP: *.dialup.chcgil.ameritech.net 04.01.03, 04:12
      ...widze , ze mnie musze zabrac glos w sprawie M O J E J choroby....czuje sie
      juz zupelnie dobrze czego nie moge powiedziec o reszcie mojej rodzinki.
      Okreslenie grypa zoladkowa pozwolilem sobie uzyc za moim rodzinnym lekarzem
      {bardzo go polecam mieszkajacymwChicago Rodakom}W.Nowakiem M.D.-"Dr.Nowak`s
      Medical Center/6106 S.Central,ILL (312)581-8888 , jest to doslowne tlumaczenie
      z ang. Objawy sa dosyc niesympatyczne tzw. ruch dwustronny na jednopasmowce..
      Z reguly po 24-ch godzinach powinna byc zdecydowana poprawa , cholernie
      zarazliwa gadzina (vide moja rodzinka!}, nalezy pic duzo plynow i ewentualnie w
      razie duzej goraczki ( z krzyzykiem nie mam wiec biore tylenol}.
      I toby bylo na tyle......i jeszcze to ze od dobrych 20-tu lat nie mialem
      takiego Sylwestra z wirusikem..........czego Wam oczywiscie nie zycze?!.....

      Wybaczcie ale punkt widzenia naprawde zalezy od punktu siedzenia----a ja
      sporo "przesiedzialem" zeby to delikatnie nazwac.....sprawe M O J E J choroby
      uwazam za zamknieta....adios amigos!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka