duch_handzi
03.05.03, 17:27
Po doglebnym przeanalizowaniu kilku wersow (zainteresowanych odsylam do
zrodel - poezja wspolczesna w kilku watkach polityczno-spolecznych) autorstwa
ekscentryka podajacego sie za "Owce w Wielkim Miescie" musze dojsc do wniosku:
Podmiot liryczny (Owca) to:
-kobieta samotna, blisko czterdzistoletnia, wyemancypowana(wyrazne nawiazanie
w "nicku" do kultowego serialu tego przedzialu wiekowego; "Sex in The City"),
-obsesyjnie zainteresowana miloscia tzw."francuska" - "lizanie, ciagnianie" -
to wiadacy temat jej postow....
-bardzo higieniczna, z jej wierszy wieje nieuswiadomiony lek przed
zawladnieciem jej ciala przez pasozyty i ich formy neoteniczne (wszy, gnidy..)
Dalsza analiza po dostarczeniu wiekszej ilosci materialow.
Mysle, ze inni moga polemizowac z moimi odczuciami, gdyz jak na poezje
wysokich lotow przeystalo - interpretacji tyle, ile odbiorcow....