ewiak.r
28.01.06, 11:09
Pierwsze ślady nauki o zmartwychwstaniu znajdujemy już u Mojżesza. Powołał
się na to Jezus w rozmowie z saduceuszami. Ewangelista Marek
relacjonuje: "Potem przyszli do Niego saduceusze, którzy twierdzą, że nie ma
zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: 'Nauczycielu, Mojżesz tak nam
przepisał: Jeśli umrze czyjś brat i pozostawi żonę, a nie zostawi dziecka,
niech jego brat weźmie ją za żonę i wzbudzi potomstwo swemu bratu. Otóż było
siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę i umierając, nie zostawił potomstwa. Drugi
ją wziął i też umarł bez potomstwa, tak samo trzeci. I siedmiu ich nie
zostawiło potomstwa. W końcu po wszystkich umarła ta kobieta. Przy
zmartwychwstaniu więc, gdy powstaną, którego z nich będzie żoną? Bo siedmiu
miało ją za żonę'. Jezus im rzekł: 'Czyż nie dlatego jesteście w błędzie, że
nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej? Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą
się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie. Co zaś
dotyczy umarłych, że zmartwychwstaną, czyż nie czytaliście w księdze
Mojżesza, tam gdzie mowa "O krzaku", jak Bóg powiedział do niego: Ja jestem
Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba. Nie jest On Bogiem umarłych, lecz
żywych. Jesteście w wielkim błędzie'" (Mr.12:18-27, BT). Kiedy zostały
wypowiedziane owe słowa, ci trzej patriarchowie już nie istnieli. Gdyby
wówczas żyli w niebie, lub gdzieś indziej, czy Jezus mógłby posłużyć się tym
fragmentem, dowodząc zmartwychwstania? By móc przytoczyć powyższe słowa, jako
argument na dowód zmartwychwstania, Jezus dodał: "Nie jest On Bogiem
umarłych, lecz żywych. Jesteście w wielkim błędzie". Gdyby zmarli żyli po
śmierci, Bóg byłby Bogiem, nie tylko żyjących, ale i martwych! Jezus jednak
temu zaprzeczył. Skoro jednak ci trzej patriarchowie wówczas nie istnieli, a
Stwórca mówi, że jest ich Bogiem, stąd można było wyciągnąć wniosek, że
kiedyś zmartwychwstaną.
Żydzi w tym czasie (i nie tylko wtedy) wierzyli w życie pozagrobowe. Wierzyli
w to, że tacy ludzie jak Abraham lub Eliasz żyją w niebie. Czy Jezus również
w to wierzył? W rozmowie z Nikodemem, stwierdził: "I nikt nie wstąpił do
nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił - Syna Człowieczego" (Jn.3:13,
BT).
Podobnie niektórzy chrześcijanie z Koryntu skłaniali się ku wierze w życie
pozagrobowe. W związku z tym doszli do wniosku, że nie ma zmartwychwstania
(1Ko.15:12). Paweł tłumaczył im, że jeśli nie ma zmartwychwstania, "tak więc
i ci, co pomarli w Chrystusie, poszli na zatracenie. Jeżeli tylko w tym życiu
w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni
politowania" (1 Kor.15:18-19, BT). Gdyby jednak istniało życie pozagrobowe,
słowa Pawła nie pokrywałyby się z prawdą. Wtedy pomarli w Chrystusie mogliby
pójść wprost do nieba, bez potrzeby zmartwychwstania. Paweł wyjaśnił
Koryntianom: "I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy
będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy,
potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia" (1 Kor.15:22-23,
BT).Tak więc należący do Chrystusa, mieli zmartwychwstać dopiero w czasie
Jego przyjścia. Dalej Paweł wyjaśnia: "Lecz powie ktoś: A jak zmartwychwstają
umarli? W jakim ukazują się ciele? O, niemądry! Przecież to, co siejesz, nie
ożyje, jeżeli wprzód nie obumrze. To, co zasiewasz, nie jest od razu ciałem,
którym ma się stać potem, lecz zwykłym ziarnem, na przykład pszenicznym lub
jakimś innym. Bóg zaś takie daje mu ciało, jakie zechciał; każdemu z nasion
właściwe. Nie wszystkie ciała są takie same: inne są ciała ludzi, inne
zwierząt, inne wreszcie ptaków i ryb. Są ciała niebieskie i ziemskie, lecz
inne jest piękno ciał niebieskich, inne - ziemskich. Inny jest blask słońca,
a inny - księżyca i gwiazd. Jedna gwiazda różni się jasnością od drugiej.
Podobnie rzecz się ma ze zmartwychwstaniem. Zasiewa się zniszczalne -
powstaje zaś niezniszczalne; sieje się niechwalebne - powstaje chwalebne;
sieje się słabe - powstaje mocne; zasiewa się ciało zmysłowe [cielesne, BW]-
powstaje ciało duchowe. Jeżeli jest ciało ziemskie powstanie też ciało
niebieskie [dosłownie: Jeśli jest ciało cielesne, jest i duchowe, Wujek]. Tak
też jest napisane: Stał się pierwszy człowiek, Adam, duszą żyjącą, a ostatni
Adam duchem ożywiającym. Nie było jednak wpierw tego, co duchowe, ale to, co
ziemskie; duchowe było potem" (1Kor.15:35-46, BT). Według Pawła istnieje
ciało cielesne i ciało duchowe. Ludzie, którzy kiedyś żyli w ciałach
cielesnych, w przyszłości żyć będą w ciałach duchowych. Czy gdzieś w Biblii
jest mowa o tym, że my ludzie możemy posiadać jeszcze jakiś inny rodzaj
ciała? Ciała duchowe należący do Chrystusa mieli otrzymać dopiero przy
zmartwychwstaniu. W jakich ciałach istnieli więc po śmierci, do momentu
zmartwychwstania? Gdyby rzeczywiście istniało życie pozagrobowe, Koryntianie
żyliby po śmierci. Już wtedy posiedliby ciała duchowe. Nie potrzebne byłoby
im więc zmartwychwstanie. Po cóż mieliby, w dalekiej przyszłości, otrzymać
ciała duchowe, skoro mieliby je natychmiast po śmierci?
Inny dowód w pismach Mojżesza, świadczący na rzecz zmartwychwstania,
znajdziemy w Księdze Wyjścia 32:32,33: "Przebacz jednak im ten grzech! A
jeśli nie, to wymaż mię natychmiast z Twej księgi, którą napisałeś'. Jahwe
powiedział do Mojżesza: 'Tylko tego, który zgrzeszył przeciw Mnie, wymażę z
mojej księgi'" (BT). Gdyby człowiek posiadał duszę nieśmiertelną, i dzięki
temu żył po śmierci, czyż potrzebna byłaby jakaś księga, w której zachowywano
by informacje potrzebne do odtworzenia ludzi?
Dawid pisał: "Niedoskonały płód ciała mego widziały oczy twoje; w księgi
twoje wszystkie członki moje wpisane są, i dni, w których kształtowane były,
gdy jeszcze żadnego z nich nie było" (Ps.139:16, BG; por. Mt.10:30).
Wzmianki o zmartwychwstaniu pojawiają się też w innych fragmentach Biblii.
Hiob mówi: "Obyś mnie ukrył w krainie umarłych, schował mnie, aż uśmierzy się
twój gniew, wyznaczył mi kres, a potem wspomniał na mnie! Gdy człowiek
umiera, czy znowu ożyje? Przez wszystkie dni mojej służby będę oczekiwał, aż
nadejdzie zmiana. Wtedy będziesz wołał, a ja ci odpowiem, będziesz tęsknił za
tworem swoich rąk" (Hi.14:13-15, BW). Gdyby Hiob żył po śmierci, czy Bóg
zatęskniłby za dziełem swoich rąk? Hiob, nie wierzył w życie pozagrobowe.
Spodziewał się natomiast zmartwychwstania.
Izajasz pisał: "Ożyją Twoi umarli, zmartwychwstaną ich trupy, obudzą się i
krzykną z radości spoczywający w prochu, bo rosa Twoja jest rosą światłości,
a ziemia wyda cienie zmarłych" (Iz.26:19, BT). Czy, według Izajasza,
zmartwychwstaną wszyscy? Wcześniej czytamy: "Jeżeli okazać łaskę złoczyńcy,
on nie nauczy się sprawiedliwości. Nieprawość on czyni na ziemi prawych i nie
dostrzega majestatu Pana. [...] Umarli nie ożyją, nie zmartwychwstaną cienie,
dlatego że Tyś ich skarał i unicestwił i zatarłeś wszelką o nich pamięć" (Iz.
26:10,14, BT). Słowa te wypowiedziano w kontekście rozprawy z niegodziwymi,
przy końcu obecnej epoki (por. Iz.26:20,21). Podobną myśl wyrażono w Psalmie
92: "Chociaż występni plenią się jak zielsko i złoczyńcy jaśnieją przepychem,
i tak [idą] na wieczną zagładę" (Ps.92:8, BT).
Z nauki Jezusa wynika, że po śmierci można dostać się do Hadesu (hebr. Szeol)
lub do Gehenny. Z Hadesu wyjdą wszyscy. Apostoł Jan pisze: "I morze wydało
zmarłych, co w nim byli, i Śmierć, i Otchłań [gr. Hades] wydały zmarłych, co
w nich byli, i każdy został osądzony według swoich czynów. A Śmierć i Otchłań
[gr. Hades] wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga -jezioro ognia.
Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do
jeziora ognia" (Ap.20:13-15, BT). Biblia mówi o Hadesie i jeziorze ognia,
które przedstawia śmierć drugą, oznaczającą wieczne zniszczenie. Takie samo
znaczenie ma Gehenna. Jeśli ktoś [informacje o nim] nie zos