Dodaj do ulubionych

Rok za granica i co potem?

19.12.07, 10:18
Witam Wszystkich!
Jestem teraz w pierwszej klasie liceum i bardzo kusi mnie wyjazd na rok do zagranicznej szkoly sredniej. Mozna zdobyc ciekawe doswiadczenie, nowa wiedze oraz spelnic marzenia, ale zarowno moich rodzicow jak i mnie sama interesuje okres po powrocie do Polski. Jak to najczesciej sie odbywa, wyjezdza sie na 2 klase liceum. W takim razie co z matura?
Co prawda za granica tez chodzi sie do szkoly, ale program moze byc zupelnie inny, zwlaszcza, ze w ogole nie ma tam Polskiego i jak tu teraz zdac mature rozszerzona?
Czy ktos moze byl na takim wyjezdzie i moze mi pomoc? Ludzie wyjezdzaja za granice, wiec sadze, ze da sie przezyc, ale chcialabym zasiegnac rady czlowieka doswiadczonego takim przezyciem lub po prostu sie orientujacego.
Dzieki za kazda odpowiedz z gory!
Obserwuj wątek
    • edi_90 Re: Rok za granica i co potem? 09.01.08, 01:16
      mam dokładnie ten sam problem... tylko że ja myślałam o wyjeź∂zie w
      klasie maturalnej (teraz jestem w drugiej). Czy ktoś się orientuje czy
      w takich przypadkach maturę zdaje się rok później?? Cierpliwie czekam
      na odpowiedź :)
      • aga2705 Re: Rok za granica i co potem? 21.01.08, 15:07
        ja wyjechalam przed rozpoczeciem liceum, robie teraz kursy itp. od wrzesnia
        chcialabym wrocic do liceum do polski, nie wiem tylko czy musze pisac drugi
        egzamin gimnazjalny, czy moze ten ktory pisalam w zeszlym roku bedzie sie liczyl
    • cintus tak to jest 23.01.08, 17:50
      mój kolega z klasy wyjechał na rok do USA po pierwszej klasie, wrócił do Polski
      po roku i kontynuuje tu naukę normalnie, czyli ja w tym roku zdaję maturę (3
      klasa) a on jest w 2 klasie, warto to ustalić z dyrekcją szkoły do której macie
      zamiar wrócić, by zapewniono wam miejsce w klasie w której będzie mogli
      kontynuować naukę po roku przerwy. program w polsce a np. w usa, au jest
      zupełnie inny.
    • magdaijgd Re: Rok za granica i co potem? 01.02.08, 14:37
      Hej,

      Goraco polecam rok za granica. Sama zdecydowalam sie na rok za
      granica duzo za pozno. Ale wtedy czasy byly inne. Nie bylo tyle
      mozliwosci. No i nie bylo kogos kto by mi pomogl moje plany
      zrealizowac.

      Sluchaj, obecnie mieszkam za granica, w Niemczech i jedno moge
      powiedziec. Tyle ile w ciagu najblizszego pol-roku, roku za granica
      przezyjesz nie da sie wyrazic slowami.

      Beda i piekne momenty, bo nieslychanie duzo sie nauczysz. Ale i
      takie, kiedy bedziesz plakal.

      Do wyjazdu przede wszystkim powinienes sie dobrze przygotowac.

      1.Znajomosc jezyka jest niezbedna. Jak dobrze znasz jezyk kraju do
      ktorego jedziesz? Robiles kursy, zdawales jakies certyfikaty?

      2. Potem, ile wiesz na temat tego kraju, jak ludzie tam zyja, czym
      sie interesuja. Czy czytales ksiazki w jezyku kraju do ktorego
      jedziesz, czytales ich prase? Czym sie oni interesuja? Co lubia, a
      czego nie lubia?

      3. Kolejne - masz tam jakis znajomych, rodzine, ktora cie wesprze?
      Nie zawsze jest rozowo, i dlatego w miare szybko po przyjezdzie do
      twojego nowego kraju powinienes zbudowac sobie nowy krag znajomych.
      Potrafisz zyc bez rodziny, znajomych z Polski? Potrafisz zbudowac
      sobie nowy krag znajomych (poslugujac sie jezykiem obcym)?

      4. No a poza tym noch techniczne pytania - jak bedziesz to
      finansowal? Moze stypendium, a moze rodzina pomoze? Staraj sie
      jednak myslec samodzielnie, znalesc poza szkola jakas dorywcza
      prace - bedziesz roznosil ulotki, czy robil ksero w twojej szkole
      (jako pomoc nauczycieli), albo pracowal w MC Donaldzie w weekendy
      (od 16 roku zycia zwykle) To uczy saodzielnosci. I wiary w siebie.
      Nie licz wylacznie na innych. Zrob cos sam.

      Poza tym jesli znasz niemiecki zapraszam do odwiedzenia stron:

      www.ijgd.de

      Tam znajdziesz oferty wolontariatu:
      Freiwilliges Soziales Jahr (Dobrowolny Rok Socjalny)
      Freiwilliges Ökologisches Jahr (Dobrowolny Rok Ekologiczny)
      Freiwilliges Jahr in der Denkmalpflege (Dobrowolny Rok w Ochronie
      Zabytkow)
      Freiwilliges Kulturelles Jahr (Dobrowolny Rok w Kulturze)

      Wszystkie te formy Wolontariatu trwaja 12miesiecy. Swiadczysz uslugi
      pracy, ale przede wszystkim duzo sie uczysz. Oprowadzasz wycieczki
      po muzeum, opracowujesz broszury i plakaty, robisz strony
      internetowe, opiekujesz sie dziecmi, albo tak jak ja, jestes
      zaangazowany w ochrone zabytkow. Przez 12miesiecy nie tylko
      nauczylam sie jezyka niemieckiego perfekt, ale przede wszystkim
      poznalam inny swiat, nauczylam sie, ze kazdy kraj ma swoja
      specyfike, i ze W INNEJ KULTURZE, W INNYM KRAJU WARTOSCI LUDZI,
      KTORZY TAM ZYJA SA INNE NIZ W NASZEJ POLSKIEJ.

      Dlatego jak juz bedziesz w nowym kraju, to czytaj wszystko co wpada
      ci w rece. Ulotki, gazety, szyldy na sklepach, nazwy ulic. Staraj
      sie to zrozumiec. Jakich slow uzywaja w jezyku pisanym najczesciej?
      O czym rozmawiaja w tramwaju?

      Sluchaj i patrz. To przede wszystkim zanim otworzysz usta.

      • chloe111 Re: Rok za granica i co potem? 21.04.08, 15:47
        no to co napisalas wydaje sie bardzo ciekawe...ja wlasnie zdaje mature, i nie
        wiem jak pojdzie z tymi moimi studiami i gdyby nic nie wyszlo fajnie by bylo
        pojechac na rok zagranice zeby pouczyc sie jezyka, co jest potrzebne zeby sie
        załapac na taki wyjazd o ktorym piszesz??
    • szeloser Re: Rok za granica i co potem? 06.10.08, 09:37
      Witaj!
      Najlepiej wyjechać bądź w pierwszej bądź w drugiej klasie. Jeśli chodzi o USA bo
      tam byłem to w związku ze specyfiką high school gdzie większość przedmiotów
      wybierasz sam powinno się wybrać takie które przynajmniej przypominają te z
      Polski. Po powrocie do kraju należy uzupełnić minimum programowe odpowiedniej
      klasy. Ja zrobiłem to początkiem wakacji - miałem 'egzamin' z języka polskiego i
      chyba z historii, lub czegoś podobnego. Poszło gładko i mogłem wrócić do mojej
      klasy czyli nie straciłem żadnego roku. Można oczywiście wrócić i niczego nie
      zdawać, wszystko zależy od dyrekcji i tego jak się umówisz z nią. Zasadniczo
      jednak powinno się coś zdać. Można też powtarzać rok co niekiedy jest korzystne
      ze względu na maturę potem itd. Ja osobiście polecałbym powtarzanie roku biorąc
      pod uwagę ten system, ten rok na prawdę to nic takiego w perspektywie
      późniejszych studiów i życia, a można lepiej się do matury przygotować. Nie
      trzeba chyba pisać jak wspaniałym doświadczeniem jest rok szkolny w usa, to
      nawet nie kwestia nauki a otworzenia samemu sobie niewiarygodnych horyzontów.
      Polecam wyjazd z Why Not USA. To blog dziewczyny która teraz jest w Stanach
      newlifeusa.bloog.pl/?ticaid=66bc1
      Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka