e-matkawariatka
26.06.11, 22:35
od kilku dni męczą mnie myśli o najbliższej przyszłości...od września moje dziecko idzie do przedszkola,mnie sie kończy urlop wych i muszę wracać do pracy...szef mnie poinformował,że miejsca dla mnie nia ma wic od sierpnia musze szukać czegoś nowego,poniżej moich ambicji ponieważ jestem samotną matką,nie mogę liczyć na nikogo i praca moja musi być w godzinach działania przedszkola-nie mam nikogo kto np odbierze malucha żebym ja wróciła z drugiej zmiany!!!!!!! mogę pracować najpóźniej do 16 i raczej nie w weekendy.moja mama pracuje,a nikt poza nią nie byłby chętny do pomocy,ojciec dziecka jest za granicą,siostry mają własne dzieci,prace...jestem sama ze swoimi lękami,płakać mi się chce-co ja zrobię,nie dam rady sama a do pracy muszę (i chcę)wrócić.pocieszenie w stylu-zobzczysz nie będzie źle,dasz radę-już do mnie nie docierają.nie oceniajcie,że sama chciałaś być matką na dodatek samotną,bo mnie to załamuje...jestem osobą,która w kryzysie działa,nie załamuje rąk i płacze ale nie mam siły już myśleć....
pomocy :(