Dodaj do ulubionych

operacja w IMiDZ

28.09.09, 13:19
pomyslam sobie, ze dobrze bybylo gdyby wszytkie informacje okoloperacyjne (
noclegi, wyzywienie, koszt opieki pielegniarskiej, wynajm osobnej sali itp.
informacje) zebrac w jednym w watku.

szukalam, ale nie moglam znalesc watku zbiorczego. jezeli jest to przepraszam.
Obserwuj wątek
    • cye Re: operacja w IMiDZ 03.01.10, 22:38
      Nie wiedziałam, w którym wątku pisać i nie chcę się powtarzać. Już lada dzień operacja naszej córeczki i coraz więcej pytań nam się nasuwa. Bardzo proszę o odpowiedź przede wszystkim osoby, których dzieci były operowane stosunkowo niedawno.
      Czy stosuje się jakieś środki zapobiegawcze, żeby dzieci nie brały rączek do buzi? (jeśli ktoś nie ma swoich usztywniaczy)
      Czy dostaje się jakąś pościel dla dziecka?
      Czy gdy stawiamy się w szpitalu dzień przed operacją to zostajemy już na noc?
      Czy w pierwszą noc gdy dziecko jest na sali pooperacyjnej można spać w świetlicy?
      Czy nadal jest możliwość opłacenia pielęgniarki na pierwszą noc po operacji?
      Czy można przywieść ze sobą jakiś materac do spania na sali z dzieckiem i czy to kosztuje?
      Czy na sali z dzieckiem mogą przebywać 2 osoby?
      Czy dziecko po zabiegu musi być pojone rumiankiem?
      Czy nie jestem to problemem gdy dziecko dużo gaworzy, śmieje się albo płacze, gdy rana wargi jest jeszcze świeża, czy może wtedy spać na brzuchu?
      Będę wdzięczna za każdą odpowiedź!
      • anulaaa33 Re: operacja w IMiDZ 04.01.10, 09:45
        W imidzie wiążą rączki bandażem do nóżek ,pościela dla dziecka jest,zostajemy na
        noc od pierwszego dnia i cąły czas jestesmy przy dziecku,z tego co wiem to nie
        można spac na świetlicy próbowali u nas ale nie przeszło,pielęgniarke bierze sie
        w dzien po opłata dalej 250 zł i nie polecam nie brać :) człowiek nie zbiednieje
        a opieki tam na prawde nie ma jak cała operacyjna zawalona i raptem2-3
        pielgniarki przy tylu dzieciach,u nas kiedy bylismy mój mąż prawie zawsze bł ze
        mna wychodził tylko na wizyty i radze tak robic bo jak lekarz zobaczy dóch
        rodziców to zaczynaja wtedy pielegniarki pilnowac niestety przestrzegania
        zasad,rumianek po zabiegu to podstawa,moje dziecko spało tylko na brzuchu a po
        operacji jednak musiałą na plecach i przyzwyczaiła sie szybko teraz po 2
        miesiacach spi juz na brzuszku,a co do płaczu to lepiej chyba dziecko nosic
        jednak to zawsze bezpieczniejsze zreszta po operacji dzieci rozdrażnione wiec
        potrzebuja wiecej tulenia ;)
      • adasimama Re: operacja w IMiDZ 04.01.10, 09:47
        Witaj cye :)
        odpowiem (może na większość pytań)które Cie nurtują :)
        tak wiec:
        > Czy stosuje się jakieś środki zapobiegawcze, żeby dzieci nie brały rączek do bu
        > zi? (jeśli ktoś nie ma swoich usztywniaczy)
        Tak stosują dość radykalne sposoby ,np.wiązanie raczek bandażami do nóżek,jest
        to niezbyt efektowne ale sprawdza się.

        > Czy dostaje się jakąś pościel dla dziecka?
        Tak dostajesz łóżeczko wraz z pościelą dla dziecka :)

        > Czy gdy stawiamy się w szpitalu dzień przed operacją to zostajemy już na noc?
        Tak już zostajecie na noc,dziecko jest badane przez lekarzy jeszcze w trakcie
        przyjęcia ,późnym wieczorem przychodzi anestezjolog by ustalić szczegóły i po
        informować np. od kiedy dziecko ma być na czczo

        > Czy w pierwszą noc gdy dziecko jest na sali pooperacyjnej można spać w świetlic
        > y?

        Powiem tak jak ja byłam w IMiD to oficjalna wersja była taka że matka ma w ta
        noc opuścić szpital ale jak się okazało oddział nie był przeludniony i mogłam
        zostać.

        > Czy można przywieść ze sobą jakiś materac do spania na sali z dzieckiem i czy t
        > o kosztuje?
        Tego dokładnie nie wiem,ale zamiast wozić ze sobą materac możesz wziąść
        szpitalny a za pobyt(swój) trzeba zapłacić 20zł za dobę.

        > Czy nadal jest możliwość opłacenia pielęgniarki na pierwszą noc po operacji?

        Na to pytanie nie odpowiem,ponieważ ja akurat nie opłacałam pielęgniarki,uważam
        że opieka z NFZ była wystarczająca.

        > Czy na sali z dzieckiem mogą przebywać 2 osoby?
        Oficjalnie przy dziecku może być tylko 1 osoba na sali (z opiekunów)

        > Czy dziecko po zabiegu musi być pojone rumiankiem?
        Tak musi być pojone rumiankiem ponieważ rumianek pomaga w gojeniu.

        > Czy nie jestem to problemem gdy dziecko dużo gaworzy, śmieje się albo płacze, g
        > dy rana wargi jest jeszcze świeża, czy może wtedy spać na brzuchu?

        Powiem tak,mój Adam do momentu zagojenia sie buzi(a dokładnie do chwili gdy
        dotyk nie sprawiał bólu) spał na plecach sam ustalił sobie czas spania i leżenia
        na brzuszku.Gaworzenie,uśmiech czy też płacz na pewno sprawi odrobinę bólu
        dziecku ale dziecko uwierz samo będzie wiedzieć kiedy przyjdzie czas na te
        rzeczy.U mojego Adama przez pierwsze 3 tygodnie nie widzieliśmy uśmiechu,za to
        potem śmiał się niemal cały czas. Także życzę powodzenia.I mam nadzieję ze choć
        po części odpowiedziałam na Twoje pytania.Pozdrawiam Krysia z Adasiem.
        • agneesi Re: operacja w IMiDZ 04.01.10, 10:12
          Witam,
          chciałabym się zapytać, jak o jest z myciem zębów po operacji. Myje się je czy
          raczej poczekać, aż się trochę zagoi.
          Pozdrawiam
          • adasimama Re: operacja w IMiDZ 04.01.10, 10:43
            Ja osobiście przeczekałam ok.3 tygodni.:)
          • anulaaa33 Re: operacja w IMiDZ 04.01.10, 11:50
            A odnośnie tego co zostało napisane że opieka z nfz jest wystarczająca to po
            prostu nie skomentuje......
            Tak jeśli chodzi o pielęgniarki to są na prawde inne niz w niekkórych szpitalach
            potrafią zabawic dziecko biorą na ręce itp...ale trudno majac trzy sale
            pooperacyjne i sale dla nowordków gdzie trafiaja dzieciaki zaraz po porodzie
            .......pilnowac całą noc.... Wiem jak było bo widziałam przez dzien pielegniarki
            tam zaglądaja a dzieci sie przebudzają w nocy i nie prawda jest ze spia cała noc
            ......przebudza sie kazde dziecko jedne częsciej drugie mniej....nam chodziła
            akurat sprawdzac kolezanka obok z sali na pooperacyjna w nocy i pisała mi o
            chwile pielegniarka moja jak i od kolezanki nosiły nasze dzieci bo sie wierciły ...
            Ponadto rano kiedy przychodzic dziecko ma zmienione opatrunki jest umyte całkiem
            inne niz w dzien wczesniej a matka nie potrafiłaby niestety niektórych czynnosci
            zrobic sama.....ja wiem ze niektórzy maja ciężką sytuacje ale 250 zł to nie
            majatek aby oszczedzac na naszych pociechach
            • ania_torun_83 Re: operacja w IMiDZ 04.01.10, 12:12
              my jedziemy z Niunią na operację 18.01.09, i wydaje mi się, że wynajęcie tej
              pielęgniarki to super sprawa, zwłaszcza, że samemu nie można przy dzieciątku
              być, nie wyobrażam sobie że jedna pielęgniarka ma kilka dzieci pod sobą,
              przecież to Maleństwa, a po operacji są obolałe i potrzebują opieki non stop.
              • adasimama Re: operacja w IMiDZ 04.01.10, 19:45
                Aniu to prawdopodobnie sie spotkamy my mamy sie stawic na przeszczep kości 19.01 :)
                • ania_torun_83 Re: operacja w IMiDZ 04.01.10, 21:00
                  fajnie, że się spotkamy
                  • adasimama Re: operacja w IMiDZ 04.01.10, 21:09
                    OK bedę szukać dziewczyny z Torunia hihi .Przynajmniej nie bedziemy juz sobie
                    tak całkiem obce :)
            • ania_torun_83 Re: operacja w IMiDZ 04.01.10, 12:15
              my jedziemy z Niunią na operację 18.01.10, i wydaje mi się, że wynajęcie tej
              pielęgniarki to super sprawa, zwłaszcza, że samemu nie można przy dzieciątku
              być, nie wyobrażam sobie że jedna pielęgniarka ma kilka dzieci pod sobą,
              przecież to Maleństwa, a po operacji są obolałe i potrzebują opieki non stop.
            • kasiulkawpk Re: operacja w IMiDZ 04.01.10, 14:58
              anulaaa33 napisała:

              > A odnośnie tego co zostało napisane że opieka z nfz jest
              wystarczająca to po
              > prostu nie skomentuje......
              > Tak jeśli chodzi o pielęgniarki to są na prawde inne niz w
              niekkórych szpitalac
              > h
              > potrafią zabawic dziecko biorą na ręce itp...ale trudno majac trzy
              sale
              > pooperacyjne i sale dla nowordków gdzie trafiaja dzieciaki zaraz
              po porodzie
              > .......pilnowac całą noc.... Wiem jak było bo widziałam przez
              dzien pielegniark
              > i
              > tam zaglądaja a dzieci sie przebudzają w nocy i nie prawda jest ze
              spia cała no
              > c
              > ......przebudza sie kazde dziecko jedne częsciej drugie
              mniej....nam chodziła
              > akurat sprawdzac kolezanka obok z sali na pooperacyjna w nocy i
              pisała mi o
              > chwile pielegniarka moja jak i od kolezanki nosiły nasze dzieci bo
              sie wierciły
              > ...
              > Ponadto rano kiedy przychodzic dziecko ma zmienione opatrunki jest
              umyte całkie
              > m
              > inne niz w dzien wczesniej a matka nie potrafiłaby niestety
              niektórych czynnosc
              > i
              > zrobic sama.....ja wiem ze niektórzy maja ciężką sytuacje ale 250
              zł to nie
              > majatek aby oszczedzac na naszych pociechach


              ja też nie wyobrażałam sobie zostawić dziecko same po operacji....
              a tak pojechałam do domu, szczerze w ogóle się nie martwiłam...
              byłam bardzo spokojna, ze mały jest w razie co pod opieką, rano
              faktycznie wykąpany i przebrany, opatrunek zmieniony.... nie
              żałuję.... zresztą pielęgniarka która została z małym na noc bardzo
              nam pomogła i przed i po oepracji....
              u mnie kryzys wystąpił trzeciej dobie po operacji, pielęgniarki
              chciały mnie odesłać do domu.... nie wytrzymałam po prostu- dziecko
              płacze a mama z nim.... ale mąż pomógł i jakoś poszło.... następnego
              dnia wypisali nas do domu....
              KASIA mama WOJCIECHA
      • kasiulkawpk RE:CYE 04.01.10, 15:01

        przepraszam ,że dopiero teraz ale odpisałam na e-maila...
      • awsr Re: operacja w IMiDZ 04.01.10, 23:05
        trzymam kciuki za D. - niezmiennie :)
    • cye Re: operacja w IMiDZ 04.01.10, 11:30
      Bardzo dziękuje za odpowiedzi! Wasza pomoc jest nieoceniona :) Te wszystkie informacje pomagają nam oswoić się z tym, co nas czeka.
      Próbowałam już córeczce podawać rumianek, żeby się przyzwyczaiła, ale niestety nie chciała pić i pluła. Mam nadzieję, że uda się ją jednak przekonać.
      Mam jeszcze pytanie odnośnie zdejmowania szwów. Czy dziecko dostaje znieczulenie? Trochę się obawiam tego, że dziecko się wyrywa i jest niespokojne, ale chyba potrafią sobie z tym radzić...
      Pozdrawiam wszystkie mamy i ich dzieci :-)
      Agata
      • anulaaa33 Re: operacja w IMiDZ 04.01.10, 11:42
        Nie ma znieczulenia do szwów dajesz dziecko do zabiegowej i tam ściągaja poradza
        sobie na pewno bo jest przy tym pare osób rodzice natomiast nie mogą przebywać z
        dzieckiem na sali zabiegowej ..
    • asik57 Re: operacja w IMiDZ 04.01.10, 21:24
      Nasza mała nie piła rumianku. Spała na brzuszku, ale miała rozszczep podniebienia.
      Co do pielęgniarki to ja polecam. Mała rano faktycznie wyglądała o wiele lepiej
      niż jak ja zostawialiśmy wieczorem. Tego dnia operacje miało wiele dzieci i był
      "tłok" na pooperacyjnej. Pielęgniarki bardzo miłe i pomocne, jak tylko któreś
      dziecko zapłakało zaraz przychodziły. No ale to był dzień i byli rodzice. Nie
      wyobrażałam sobie tego by zostawić małą na noc samą bez dodatkowej opieki, bo co
      gdy 4 dzieci zacznie płakać jednocześnie? Zawsze, któreś będzie musiało poczekać.
      Co do pobytu drugiej osoby przy dziecku to my stosowaliśmy taktykę wymiany. Mąż
      "koczował" w świetlicy, a jak był obchód to wychodził z oddziału. W sali przy
      małej wymienialiśmy się. Zapytaliśmy pielęgniarki oddziałowej czy tak możemy, bo
      ja uparcie pokarm dla małej ściągałam laktatorem i nie dałabym rady opiekować
      się małą i sciagać. Raz nas nawet lekarz "przyłapał" oboje przy małej i nie miał
      pretensji.
      Acha - nie lubią jak się trzyma torby na sali i szafeczki są maleńkie.
      Nie jest tak źle.
      • cye Re: operacja w IMiDZ 04.01.10, 22:32
        A pokarm ściągałaś na sali czy gdzieś szłaś? Ja też odciągam regularnie
        (córeczka je prawie tylko mleko) laktatorem elektrycznym, który jest dosyć
        głośny. Zastanawiam się, czy nie będzie z tym problemu.
        • asik57 Re: operacja w IMiDZ 05.01.10, 20:58
          Ja odciągałam elektrycznym medeli (swing). Z sali wychodziłam bo nie dałabym
          rady z małą. Tak naprawdę to jest problem ze znalezieniem miejsca do odciągania.
          Nie przewidzieli na to miejsca, a szkoda. Odciągała gdzie popadnie - czasami w
          świetlicy, czasami w kuchni. Właściwie było mi wszystko jedno gdzie, bo wyrosłam
          krepowania się. Wszyscy, którzy gdzieś się na mnie nadziewali patrzyli na mnie z
          życzliwością, bo w tym czasie byłam jedyną mamą odciągającą pokarm. Może się tak
          zdarzyć, że na sali będziesz sama, więc nie będziesz musiała nigdzie wychodzić.
          Ps. Karmiłam małą swoim mlekiem ponad rok.

          • cye Re: operacja w IMiDZ 05.01.10, 22:12
            Ja mam mini electric, też medeli. Podobno jest głośniejszy niż
            swing. No i mam na dwie piersi jednocześnie, więc muszę się prawie
            cała do tego rozebrać ;p No, ale trudno. Te kilka dni jakoś będziemy
            musieli sobie poradzić.
            • ania_torun_83 Re: operacja w IMiDZ 06.01.10, 09:37
              nie ma się co krępować, ja uważam, że można tylko pogratulować
              poświęcenia!!!!!!!! ja karmię moją Malutką, bo ma tylko wargę rozszczepioną,
              kupiliśmy już przed porodem medele swing, ponieważ lekarze diagnozowali
              rozszczep jak to mówili "wszystkiego",karmię Małą gdzie popadnie :-) np. w IMIDZ
              przed konsultacją w przepełnionej poczekalni...
          • macca4 Re: operacja w IMiDZ 06.01.10, 16:45
            Także odciągałam medelą swing. Zwykle w naszej sali. Często młodym opiekował się
            wtedy tata czyli byliśmy na sali w trójkę. Nikt nie robił problemów :)
            • asik57 Re: operacja w IMiDZ 06.01.10, 18:27
              No bo tam przychylnie patrzą na mamy ściągające mleko. W tym szpitalu czułam się
              naprawdę dobrze mimo iż czekały nas ciężkie chwile. Nikt mną nie pomiatał,
              zawsze o wszystkim byłam informowana i mogłam liczyć na fachową pomoc, nikt nie
              robił fochów i nie zgrywał zaganianej księżniczki, której rodzice zawracają
              głowę. Góra chusteczek, którą zabrałam była zupełnie niepotrzebna.
    • cye Re: operacja w IMiDZ 05.01.10, 00:17
      Jeszcze raz dziękuję za wszystkie rady, ciepłe słowa, kciuki :-) Mam nadzieję, że po powrocie będę mogła podzielić się z innymi naszymi doświadczeniami i że będą one pozytywne.
      • anulaaa33 Re: Cye 05.01.10, 10:28
        Po Imidzie na pewno będą pozytywne imid czyni cuda a raczej lekarze tam pracujący :))))))) powinni wiecznie żyć :)))
    • cye Re: operacja w IMiDZ 17.01.10, 21:19
      Jesteśmy już po! Z praktycznych rad od siebie mogę dodać tyle, że łazienka i toaleta zamykana na klucz znajdują się naprzeciwko sal pooperacyjnych, zauważyłam to dopiero po kilku dniach. Tam jest chyba taka niepisana umowa między pielęgniarkami i rodzicami, że mogą oboje rodzice być z dzieckiem na sali, tylko nie w czasie obchodu (chociaż nas raz Surowiec "przyłapał" i nic nie mówił) a pielęgniarki czasami krzyczą, że na sali ma zostać z dzieckiem jedna osoba. Wtedy wszyscy tatusiowie wychodzą, ale po chwili zaraz wracają. Trochę bez sensu, ale tak to funkcjonuje. W efekcie byliśmy z córeczką oboje prawie cały czas, oprócz nocy.
      • oshin1 Re: operacja w IMiDZ 05.02.10, 20:51
        Czy możecie jeszcze napisać:
        1. jak wygląda przyjęcie do szpitala?? nam kazano byc na 10.00, czy długo się czeka w poczekalni na dole ??
        2. Ja bedę z dzieckiem spać na oddziale. Jak wygląda sprawa z tymi materacami na dzień się je składa ??

        Przeczytałam na forum , że lekarze zabraniają mieć swoje rzeczy w pokoju, więc co z torbą podróżną , rzeczami matki??

        Trochę głupie te pytania ale mi spać nie dają .
        • agneesi Re: operacja w IMiDZ 05.02.10, 21:11
          Odpowiem na pytania:
          1) to trwało jakieś dwie godziny, bo najpierw się czeka u chirurga, aż Cię
          wywołają, później na izbie przyjęć, akurat była kolejka i trzeba było czekać, a
          następnie na oddziale też trzeba było czekać, masakra jakaś
          2) materac na dzień odnosi sie do szafy znajdującej się przy świetlicy
          3)Wszystkie torby muszą być na świetlicy, przy łóżku jest mała szafka na
          najbardziej potrzebne rzeczy. Na świetlicy jest ścisk w szafach, ale jakoś się
          to przeżyło.
          Najgorsza jest siostra oddziałowa, raz miała do mnie pretensję, że na łóżeczku
          dziecka jest kocyk zmiętolony i wg niej strasznie to wyglądało. Durna baba. A ja
          wtedy byłam sama i nosiłam na rękach płaczące dziecko. Zamiast się zapytać czy
          coś pomóc to ta miała jeszcze jakieś pretensje. Szok.
          Jak będziesz miała jeszcze jakieś pytania to pytaj śmiało. Ja też miałam wiele
          pytań przed operacją. A jestem na świeżo, więc wszystko pamietam.
          Pozdrawiam
          • oshin1 Re: operacja w IMiDZ 05.02.10, 21:22
            To już wiem , że muszę się spakować w małą torbę - ciężko będzie :) Zastanawiam się jak jechać do Warszawy , jestem z Gdyni i jadę pociągiem , a dojazd jest fatalny. Jeden pociąd ma odjazd o 20.30 i jesteśmy o 04.50 ( chyba całą Polskę objeżdza), a następny około 4.00 i jesteśm na Zachodnim o 10.40. Pani przez telefon powiedziała, że możemy być na 11.00, ale boję się o pogodę i opóźnienia. Mam normalnie mętlik w głowie.

            a gdzie się stołowałyście ?? chodzi o obiady ??

            • agneesi Re: operacja w IMiDZ 06.02.10, 07:57
              My jechaliśmy z Koszalina przez Trójmiasto i mieliśmy być tym o 4:50 w
              Warszawie, ale pociąg miał godzinne opóźnienie, więc nie ryzykowałabym.
              Generalnie chirurg mógłby Was obejrzeć na oddziale, ale te ich przepisy.
              My jedliśmy na początku zupki chińskie lub pizze. Później u tych sióstr jedliśmy
              obiady.
              Pozdrawiam
    • bociek-1 Re: operacja w IMiDZ 20.04.10, 19:07
      Powiedzcie mi jak dlugo trwa operacja (rozszczep wargi i podniebienia)? po ilu
      dniach zdejmowane są szwy? dziecko jest jeszcze w szpitalu czy trzeba
      przyjechac? kiedy wyznaczaja wizyte kontrolna?
      • cye Re: operacja w IMiDZ 20.04.10, 23:19
        Operacja mojej córki trwała 3,5 godziny. Szwy zdejmowane są po tygodniu. Do tego czasu dziecko jest w szpitalu, chyba że jesteście z Warszawy to można wyjść na przepustkę, gdy dziecko zjada przynajmniej połowę tego co przed operacją. Kontrola jest po 6-8 tygodniach.
        • bociek-1 Re: do cye - operacja w IMiDZ 21.04.10, 17:29
          bardzo dziekuje za informacje, u kogo byliscie na konsultacji? wiedzieliscie
          wczesniej kto bedzie operowal? pozdrawiam
          • cye Re: do cye - operacja w IMiDZ 21.04.10, 19:14
            Na konsultacji byliśmy u dr Surowca i on też operował córkę. Wtedy nam się wydawało, że zawsze operuje ten kto przyjmuje w poradni i od początku byliśmy przekonani, że to będzie dr Surowiec. Dopiero niedawno się dowiedziałam, że nie zawsze tak jest. Nie wiem od czego to zależy.
    • bociek-1 Re: operacja w IMiDZ 23.04.10, 21:09
      Wszystko jeszcze przed nami.. przeczytałam na forum, że przy potwierdzaniu w
      Imid wyznaczonego na konsultacji terminu operacji możemy dowiedzieć się, że
      "wypadamy" z grafika na dany dzień... Proszę o aktualne informacje odnośnie
      terminów operacji osoby, ktore mają ją za sobą w br., czy były poślizgi, czy
      przekładane były terminy,(czy na Koziej tez się to zdarza?)czy na następny
      termin długo się czeka? pozdrawiam
      • cye Re: operacja w IMiDZ 24.04.10, 09:52
        Na skierowaniu mieliśmy wyznaczoną datę 5 stycznia, a operacja odbyła się 7. Także terminowo.
        • agneesi Re: operacja w IMiDZ 24.04.10, 13:24
          My też mieliśmy planowo i nie słyszałam, żeby w tym roku komus przesuneli termin. Pozdr
          • angelika.feculak Re: operacja w IMiDZ 13.05.10, 11:11
            Witajcie....my mamy zaplanowana operacje na 18 listopada,podczytuje
            was i nastawiam się juz psychicznie na to cięzkie dla nas
            wydarzenie...
            tak w skrócie : rodzic może być jeden na sali,na noc dzieciaczki
            zostaja same ale można wykupić nocleg,czyli materac...
            warto wykupić pielegniarke na noc...spakować się w małą torbe,zabrać
            rumianek do picia dla dziecka...
            czy macie jeszcze jakieś propozycje co warto zabrać ze soba do
            szpitala żeby nie latać biegać i szukać ??
            acha dzieciaczki są wiązane po operacji wiec tych usztywniaczy nie
            brać ??
            • cye Re: operacja w IMiDZ 13.05.10, 12:24
              Zdecydowanie radzę jednak zaopatrzyć się w swoje usztywniacze z prawdziwego zdarzenia. U nas to wiązanie rączek w ogóle się nie sprawdziło i bardzo żałowałam, że nie mamy usztywniaczy. Usztywniacze są zdecydowanie mniej uciążliwe dla dziecka, a jednak bardziej skuteczne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka